+ Załóż konto

Twórczość

Tuzy wielkiej polityki
Każdy może dziś zobaczyćile prezydencja znaczyi kto się z nią dzisiaj liczy.Pacynki nie politycytworzą w Unii niby władzę,która jest tylko obrazem,a nic nie ma do rządzenia.Kto właściwie wszystko zmienia?Przecież nie kilku pajaców.Pozbawili ludzi pracy,emerytur, zabezpieczeń.Z naszych swobód wielką pieczeńdo światowej wrzucą dziury.Niewidzialne kreatury -bo przecież nie kreatorzy!Dawny ład, porządek Bożyrozprzedali za srebrniki.Tuzy wielkiej polityki!A nasz trochę mniejszy Tusiorobił tylko to, co Musioł.Kiwał, grywał i dryblowałw końcu i nas ugotował. ...
0
Nieproszony gość
Przybył do mnie gość, nie wiadomo skąd i nie chce zakończyć wizyty.Wielki smutek zawitał w moim sercu.Niczym surrealistyczny malarz rysuje na mej twarzy grymasy smutku.A pod jego pędzlem płowieją kolory oczu mych i uśmiechu.Nie zapraszałam go, nie wyszłam mu naprzeciw na drogę,a mimo to przyszedł.Patrzy na mnie co dzień z lustra i szepcze niedobre słowa,zamiast mówić mi komplementy jak to na gościa przystało.Im dłużej ze mną jest,tym trudniej jest mi go wyprosić z mego życia.I tylko boję się,żeby nie zechciał zostać ze mną na zawsze. ...
2
Cypryzacja
Nie wiadomo, czyja racja?Sprawy są dyskutowane.Problemem jest cypryzacja!Chodzi tu o pewną zmianę. Od dawna piszczało w trawie.Tego nikt się dziś nie wyprze!Coś zmieniano tu w ustawie.Zdarzyło się już na Cyprze. Nikt nie mówi o pieniądzach.Były także odznaczenia.Nie można się było wtrącać.Ktoś chciał szybko system zmieniać. A były ruskie serwery,sondaże, wyniki, kody.Byli ludzie pewnej sfery,która umie kręcić lody. Cypryjskiego doświadczenianikt już dzisiaj nie pamięta,bo wiadomo - świat się zmienia.Sprawa musi być zamknięta. Dotyczy przecież podstawydemokracji, zaufania!System jest po prostu słaby!Cypryzacja brak odsłania. To dziedzina pilnowana,służbowa i zastrzeżona....
0
Mój ulubiony cytat z filmu
Mój ulubiony cytat z jednego z moich ulubionych filmów :)   Bóg lubi obserwować. To żartowniś. Przemyśl to sobie. Daje człowiekowi Instynkt. Daje ci ten niezwykły dar i co potem? Przysięgam, że dla własnej uciechy, Dla potrzeb własnej kosmicznej... Burleski... Ustala wszelkie zasady na opak. Żart wszechczasów: Patrz, ale nie dotykaj. Dotknij, ale nie próbuj. Spróbuj, ale nie połykaj. Kiedy ty przestępujesz z nogi na nogę, co on robi? Zrywa boki ze śmiechu! To dzieciak, który sie nami bawi. Sadysta! Wiecznie nieobecny gospodarz! Jego mam czcić? Nigdy! Lepiej panować w piekle, niż służyć w raju, zgadza się? Czemu nie? Tkwię na ...
2
Przedzimowe istnienie
Zdaje się takie tycieMiędzy śniegiem, a życiemPrzedzimoweSłabiutkieIstnienie. W ciepłych chodzi koszulach.W stare sny się otula,W których słychaćSchumanna„Marzenie". Wolne krople – klawiszeNocną świdrują ciszę.UmęczonaZasnęłaNadzieja. Uwięzione jaskółki,Nutki – gorzkie pigułkiRozerwanyKalendarzChcą sklejać. Może jeszcze się przyda.Może śniegu pokrywaCzerń zamieniW srebrzystąToccatę, A po niej będzie fugaJak grudniowa noc długa.ProlongatęPrzyniesieOpłatek. Zdaje się takie mikrePrzedzimowe i przykreInfekcjamiPoważnieZachwiane, Stare, wiosny pragnienie,By przedłużyć to chcenieTak poważnieJuż w życieWsłuchane. ...
0
Pory życia
Dzieci to PORANEK : radosny, świeży, pełen świergotu ptaków.Młodzież to POŁUDNIE: w pełnym blasku : energiczne, tętniące życiem.plus 25 to Pora OBIADOWA : przyjemna dla wszystkich i apetyczna.plus 40 to POPOŁUDNIE: słońce świeci jeszcze ale już słabiej, lekkie zmęczenie po intensywnym życiu.plis 60 to już WIECZÓR : choć potrafi być przyjemny, ale zmęczenie jest już bardzo wyczuwalne.A potem przychodzi NOC, która zamyka wszystkim oczy, oddając w objęcia wieczystego odpoczynku. ...
0
Bywa i tak.
Niech mnie ktoś uwolni, niech nawet mnie okłamie tak, abym w to uwierzyła. Dosyć mam tych prawideł, ciążą mi w butach i kuleję przez nich. Niech mnie ktoś porwie i niech nie dzwoni po okup. Nikt w domu nie odbierze. Nie biorę od dawna kluczy i drzwi nie zamykam, Na ulicy nie ciągnie się za mną sznur. Niech temu obcemu będę ciężarem, co leży na jego drodze i zawadza jego planom. Zobaczy w końcu jak felernym jestem towarem, Lśnię w dniu i a w nocy znikam. Niech mnie wystawi na licytację w lesie, A może poczeka aż deszcz mnie z drogi zmyje. Wilgoć mnie utuli i za poduszkę wezmę mech. Zostanę aż przykryje mnie ...
0
Los zapisany czekaniem
"Czekanie" to nieodłączny towarzysz życia człowieka. Tyle cennych sekund, minut, godzin, tygodni, miesięcy i lat tracimy w naszym życiu na czekanie. Czekamy z wypiekamy na twarzy, i z niepewnością, czekamy pełni lęku i obaw, ale także i nadziei.My czekamy, a czas mija, zabierając nam z życia kolejne kwadranse.... Ale kiedy czekamy mamy wrażenie jakby wraz z nami czas i świat stanął w miejscu. Każda minuta przemienia się w godzinę, a godzina w dzień lub noc. Wprost proporcjonalnie choć na odwrót do momentów, w których się śpieszymy. I więcej nas kosztuje nerwów, więcej adrenaliny w nas wywołuje czas oczekiwania ...
0
Wybory
Publicyści i nobliścinawiedzeni i artyściwizjonerzy różnej maścifanatycy, pederaści,frustraci, żydzi i goje - wszyscy pragną ugrać swoje! Kandydaci, poplecznicy,manifestant na ulicy,stary ubek na urzędzie,handlarz, który cienko przędzie,przedszkolaki i oldboye - wszyscy pragną ugrać swoje! Były poseł i senator,tajniak -stary prowokator,uwiedziona pokojówka,banki-franki i drogówkatakże ci, których się boję - wszyscy pragną ugrać swoje! Palikoty, KaPeeNy,Dawne KiKi, Zet-Cha-eNy,Realiści i Unici,frakcje i na bok odbicii zwykły partyjny gnojek - wszyscy pragną ugrać swoje! Taki cyrk publika lubi!Szary człowiek się zagubi!Widząc niepotrzebne bojeteż chciał będzie ugrać swojei nie pójdzie z całą resztą...
0
Nie pojadę do Paryża…
Nie pojadę do Paryża,do Londynu i Madrytu,bo może mi naubliżaćnasze grono celebrytów. Nie wyślą mnie w delegacji.Sam bym musiał koszty ponieść,a jeszcze bez żadnej racjimogliby i na mnie donieść. Opozycję dziś się sądzi,karze grzywną, aresztuje.Bardzo szybko bym pobłądził.Wśród partyjnych źle się czuję. Nie pojadę i nie pójdę.Z domu swego się nie ruszę.Nie wierzę już w żadną bujdę.Nie dla mnie żadne fundusze. Takie dzisiaj są podziały:Są robole i jest władza.Świat dla wszystkich jest za mały.Nie wspieram i nie przeszkadzam. ...
0
Panowie szlachta
Panowie szlachta się bawią.Zaścianek ciężko się bije.Dla panów wyborczy kawior,a dla zaścianka pomyje. Panowie szlachta latająpo świecie razem z żonami.W zaścianku na chleb nie mają.Zostali tylko z jabłkami. Panowie szlachta dostajązaliczki jakie zapragną.Zaściankom grosza nie dają.Wygrają, czy też odpadną? Panowie szlachta na włościanjak zwykle – spoglądają z góry.Wyrzucą z partii ichmościa?Być może, lecz po raz który? A niech się tam licytują!A niech się sami mieszają.Zaścianki bluesa nie czują.Włościanie czasu nie mają. Kampania – wielkie pieniądze.Kto dzieli – zbiera profity.Nie liczy się nigdy z końcem.Zaścianek deską zabity. ...
0
Listopad – na zmiany pora
Wielka władza małych ludzi.Przywitania. Przemówienia.Świat entuzjazmu nie budziu młodego pokolenia. Za to sprzeciw szybko rośnie,jak historii zawłaszczenia.Władza przemawia donośniej,ale w ludziach nie ma chcenia. Zamienili marsze w biegi.Wszędzie są ograniczenia.Mundury. Zwarte szeregi.Zakazy i polecenia. Uśmiechu jest bardzo mało.Widać więcej zamyślenia.Inaczej tu żyć się chciało.Wygasły wielkie marzenia. Liczy się tylko oprawa,transmisja, siła przekazu.Nad wszystkim wisi obawa:Będzie dym? Użyją gazu? Listopad – na zmiany porabarw od bieli do czerwieni.Demokracja ciężko chora.Wszyscy chcieliby kraj zmienić. ...
0
Do wolności szliśmy (piosenka o patriotach)
Do wolności szliśmy i długi był marsz.Od dawna nikt dotąd nie dotarł.Zaśpiewaj kolego, jeśli słowa znaszpiosenkę o patriotach.Zaśpiewaj kolego, jeśli słowa znaszpiosenkę o patriotach. Z aresztów komuny i sądowych sal,gdzie donos ślad prawdy omotał.Wyszliśmy po latach. Wyroków nie żal.Usłyszą o patriotach!Wyszliśmy po latach. Wyroków nie żal.Usłyszą o patriotach! Na wezwanie Anny do strajku o chleb,stanęła stoczniowa robotai choć byli tacy, co poszli na lepśpiewano o patriotach.I choć byli tacy, co poszli na lepśpiewano o patriotach. Na ulice czołgi wyprowadził kat.Karabin po bruku grzechotał.Za kratą znów ...
0
Dziesięć marszów
Przejdzie jutro marszów dziesięćw takiej samej sprawie,ale jeden pieśń poniesiepo całej Warszawie. Władza trzymać go kazałaz daleka od tęczy.Po to kaski, po to pała.Marsz ten władzę dręczy. Inne marsze są partyjne.Ten jest Narodowyi dlatego w policyjnewzięto go okowy. Naród widać niebezpiecznyjest dla naszej władzy.Dyktat to problem odwieczny.Już padły rozkazy. Marszów dziesięć, żeby ludzienie szli w takim tłumie,lecz większość w tym jednym pójdzie.Gdzie ma iść – rozumie! ...
0
Przeleciał dzień
Przeleciał dzień przy starym komputerze.Był taki sam jak wszystkie inne dni.Pokazał mi napaści i pacierze.To, co się marzy. Co się ludziom śni. Przeminął dzień. Był chyba wirtualny.Już rzeczywistym nie potrafił być.Odśpiewał wiele pieśni tryumfalnych,lecz nie powiedział o tym nic – Jak żyć? Przeleciał dzień zwykły listopadowy.Postraszył zmianą politycznych sceni wiele głupot naplótł mi do głowy,myśląc już pewnie, że odbierze sen. Przeminął dzień. Nie dał się zapamiętać.Humorkiem swym widać nie trafił w gust.Cenzura już odeszła uśmiechniętaa z nią ten pan od zamykania ust. Przeleciał dzień w ciężkim, medialnym boju.Nie dał się ...
1
Za łyk dostatku, za wolności odrobinę
To nie są czasy dla pieśniarzy i poetów,bo zamiast śpiewać ludziom częściej chce się wyć.Politycznego dosyć mają kabaretu.Cicho pytają samych siebie: – Jak mam żyć? Za łyk dostatku, za wolności odrobinę,za obietnicę szklanych domów, szczęścia mit,muszą oswajać swe ramiona z karabinemi przewidywać zagrożony bliskich byt. To nie są czasy dla rozkosznych ekscentryków.Dla wizjonerów, kreatorów nowych mód.Ucichły wiersze, za to słychać wiele krzyku.Zamiast rozmowy jest dziś groźby szorstki skrót. Powiedzieć nawet wstyd.Czym jest spokojny byt?Rzeczywistości zgrzytzagłuszył hit,a prawda poszła spać.O jutro już, psia mać,trzeba się bać! To nie są ...
1
To była miłość
To była miłość jakiej dzisiaj już nie spotkasz.To była miłość romantyczna, czuła, słodka.Taka – na zawsze i na każde zawołanie.To była miłość przepełniona pożądaniem. To była miłość, jak kociaczek mały – ślepai się trzymała bardzo mocno, jak rzep rzepa.To była miłość z przyzwoleniem, nie na przekór.To była miłość dwudziestego wieku. To była miłość otulona marzeniami.To była miłość, jakiej chcą dziś zakochani.To była miłość. O takiej się bajki plecie.A może jeszcze jest gdzieś taka na tym świecie? To była miłość, która tajemnic nie miała,stale w nas rosła i bez reszty pochłaniała,a się ...
1
Banki bardzo lubią franki
Banki bardzo lubią frankioraz różne kołysanki.Miał być chlebek - będą grzanki!Dziury, jak szwajcarski ser. Chłodniejsze nadchodzą ranki.Wzięła przykład z koleżanki.Łatwiej wymienić firankiniż dopisać kilka zer. Obiecanki jak cacanki.W dół zjedziemy, wkrótce sanki.Kursem gorszym od skakanki.Referendum. Szkoda nerw. ...
0
Świat dla niektórych…
Świat dla niektórych jest za mały,a dla nas może być w sam raz.Wszystkie pragnienia w nas zostały,a oni chcą nam cofnąć czas. Śnią dawne im się wciąż podziałyi wszystkie zmiany mają gdzieśi nawet ten nasz domek małychcieliby zburzyć, zniszczyć, zmieść. Trzymają wciąż stare papiery.Dla nich, to też jest ojcowizna.Ja słyszę wciąż te targi, szmery,a to mój dom. Moja Ojczyzna. Zadłużyć chcą, potem wykupić,a nas za morze eksmitować.Potrafią teraz prawem łupić.Umieli zawsze się targować. Świat dla niektórych jest za tani,a dla nas zawsze był za drogi.Oni w bogaczy pozmienianipodchodzą ...
0
Jeszcze tylko kilkanaście dni
Nie warto się kłócić!Jeszcze tylko kilkanaście dni.Ktoś się potknie, a może przewróci.Zniknie podział absurdalny: dobrzy – źli. Nikt nie powie: – Jacyż oni niewdzięcznicy!Nie dali się łatwo okpić, oszukiwać!Ludzie kłaniać znów się będą na ulicyi przestaną niewłaściwych słów używać. Już niedługo – zaraz po wyborczej ciszy,gdy się władza uspokoi na stołeczkach,znikną wilki, pojawi się więcej myszy.Może nawet będzie z tego śmiechu beczka. Już nie warto się tym wszystkim denerwować,bo nastroje są ogólnie przecież znane.Rozdzieliła wszystkie funkcje mądra głowamiędzy panem, miedzy wójtem i plebanem. ...
0
Znajdę słowa
Znajdę słowa do Sezamu,który spełni twe marzenia.Wśród dziejowych huraganówspytam Ducha, który zmieniał,czy to wszystko być musiało,skoro dawno było znane?Czy ten obraz to za mało:Ludzkie głowy obcinanei toczące się po piachunaszego zobojętnienia?Agresywny, groźny Zachódi Wschód wyzuty z sumienia?Znajdę słowa w szumie modlitw,w młynkach i szarfach na wietrze.W myślach, które knują podlizatruwając nam powietrze.Poszukam ich w przepowiedniach,w kalendarzach, zwojach, księgach.W szarym dniu, który spowszedniał.Zajrzę tam, gdzie wzrok nie sięga.Jeno zabierz sprzed mych oczukłamstwo codziennie szargane.Spraw, żebym gniewu nie poczuł...
2
Każdy wybiera swojego
Każdy wybiera swojego.Każdy wybiera, co chce.Nie ma nic z tego dobrego,a za to – często jest źle. Komuś zapewnia to pracęi przynależność do świty.Uznanie, pozycje, płace.Wstęp do partyjnej elity. Każdy wybiera, gdy zechce.Nawet na wojnie w Donbasie.Przy uzgodnionej już śpiewceo ordynacji i czasie. Wybór zamienia się w prawoi daje rządy na lata.Ludziska biją im brawo.Potem przychodzi zapłata. Na świecie są jeszcze baśnieoraz teorie spiskowe.To one w wyborach właśnienajłatwiej wchodzą nam w głowę. Któż bowiem zna algorytmy,metody i przeliczniki?Czy taki wyborca zwykłymeandry zna polityki? Za dobrą przyjmie monetę,...
1
Zapach ziemi
Opadły mgły późnej jesieni.Wyborcze przygasło ognisko.Czuć intensywny zapach ziemi.Marność – dobre słowo na wszystko. Znów akcja „Znicz' wychodzi z grobów.Zbudziły się linie cmentarnei długie rzędy samochodówcichutko suną w życie marne. Nikt nie opuści pożegnanych.Rodzina nabiera znaczeniai sprzeciw rośnie, gdzieś w nas samych.Nie chcemy się tak bardzo zmieniać. Zapalamy na każdym grobie,choć z nas próbują zdobić dynię.Ty Genderowa idź gdzieś sobie!Moda chryzantem nie przeminie! Prawdziwe jest tu przypomnienie.Świętej Pamięci obcowanie.Uśpione serce pod kamieniem.Modlitwa, znicze, pamiętanie. ...
1
Zaduszki
Pomniki, znicze, pacierze.Samochodów długie sznury.Idzie pamięć tuż przy wierze.Oni na nas patrzą z góry. Pośpiesznie i na spacerze.W zapach świerku, w dymów chmury.W uroczystej atmosferze...Oni na nas patrzą z góry. A my w ziemię spoglądamyodczytując ludzkie ślady.Pustych dyń nie popieramy!Łatwiej uznajemy Dziady. A płomyki naszych spojrzeńniosą to wszystko do nieba.Bukiet wzlotów i pogrążeń.Wszyscy wiemy, że tak trzeba. Odczuwamy wtedy jedność.My na dole – Oni w górze.Wszystkie inne sprawy bledną,a czas plącze te podróże. Namacalna jest tu jesień.Czas na chwilę się zatrzymał.Fala ludzi pamięć niesie.Cichy cmentarz żyć ...
0
Wszystkich Świętych
„Tu wszędzie są nasze kości!"Lecz naszych kości jest więcej!!!I więcej naszej miłościI my wkładaliśmy goręcejW tę ziemię trud i oddanie. Cmentarze i budowanieNie stoją w żadnej sprzeczności!I nie jest to zawłaszczanie.Są u nas miejsca dla gości. Tu każda śmierć jest w pamięci,A płomień znicza jednakiI godni są wszyscy święci.Różnicą są tylko znaki. Wy macie swoje – my swoje,A groby są często wspólne.Niech przemawiają spokojem.Tu spory są bezrozumne. Szacunek należny dumny,Tym, którzy od nas odeszli,A ten kto zamieniał trumnyNajbardziej z wszystkich jest grzeszny. Bo zbrodnia zawsze jest zbrodnią,A ...
0
Szeptem
Zwrócił się dyskretnie, szeptem.Proszę, wypisz mi receptę.Spojrzała. Na to nie mogę,bo nie jestem patologiem.Może zdarzy się okazja,gdy przejdzie eutanazja,która nam utknęła w sejmie.Teraz rząd trochę odejmiei podniesie, gdzie należy,żeby trudniej było przeżyć.Trochę też się poprzesiewa.Przegląd kadr zrobi, gdzie trzeba,a to tylko będzie prolog.Niech oceni politolognowe wymiary sondaży.W tej sukience ci do twarzy,lecz gdy chodzisz, to się kiwaszi za ostrych słów używasz.Nie pomoże nic reklama.Musisz być, jak nie ta sama.Może potrzebne hormony?Wykonamy z każdej stronyniezbędną, małą korektę.Rozmawiano ...
2
Przedwyborcza schizofrenia paranoidalna
Wczoraj była paranoja.Dzisiaj jest dostojnie.Salutuje władzom wojak.Cisza jest na wojnie.Ja jestem z innej parafii.Dzisiaj nie świętuję.Gdy się chce, to się potrafi!Poznikały szuje.Dzisiaj same są zaszczyty,rocznice, pochwały.Zniknął świat deską zabity.Jest wielu wspaniałych.Dzisiaj czarne garnitury,ciemne okulary.Wielkie postacie kultury.Wystrój jest wspaniały.Jaka wielka to różnica -to wczoraj i dziś.Pan się tym wszystkim zachwyca.Pan jest tłusty miś?Jakby świat ktoś przemalował.Dziś nowe otwarcie!Różnica jest kulturowa.Post i wielkie żarcie.Ja jestem z innej parafii.To nie moja gala.Anim zjadł, anim się napił....
0