+ Załóż konto

Twórczość

Po piąte…
Piąte było: – „Nie zabijaj!"Pamiętał, kto Bogu wierzył,lecz pamięci czas nie sprzyja.Zapominał, kto nie przeżył. Ten, co przeżył – zobojętniał.Utracił instynkt ochrony.Pokazano mu świat – cmentarz.Niebezpieczny. Odmieniony. Śmierć zmieniła się w zabawkę.Potwierdzała zwyciężanie.Postawiono ją, jak stawkęw grze codziennej o przetrwanie. Ten wygrywa, kto nią włada.Dzieli świat, na obcych – naszych.W tle masowa jest zagłada,ale nikt się nie przestraszy. W prawie bywa wybawieniem.W polityce – kompromisem.Kwitowana jest milczeniem.Bywa rozkazem. Podpisem. Już nie szuka innych znaczeń.W sztuce, w mediach się przelewa.Naukowcy i badaczeczczą ją. Nie tylko dla chleba. Rozkwitła ...
0
Wozy jadą na zachód
Wódz czerwonych – Sitting Bullzamiast słodzić sypie sólna gorycze ziemi czarnej,a tu marniej wciąż i marniej. Ciężko tańczyć dziś z wilkami.Pojawiły się stadami,wygłodniałe, rozzłoszczone.Dokładnie niepoliczone. Konwój dotarł do faktorii.W polu podpalili zbrojniogniska dla wystraszenia.Czarna się zrobiła ziemia. Ciężko dzisiaj jest Bullowi.Podpisuje i się głowi,czy ugoda mu posłuży,a na dwoje babka wróży. Mówi: – Nikt cię nie pokona,potem zaniepokojona,kręci i zaczyna cmokać.Trzeba by topór wykopać! To niewiele może zmieni.Leży gdzieś tam, na metr w ziemi.Wojna cichnie, nagle grzmi.Ach, ci w Białym Domu źli! Obiecują tylko cuda,a przeciwnik ...
1
Nie ma żartów
Angielska zima,norweski niż,a rysunki – francuskie.Rząd strajk powstrzymał.Kurs franka wzwyż.Nie ma żarcików z Tuskiem.Na inne żarty świat jest otwarty.Znaczący umarł król.Kto inny będzie rozdawał karty.Możliwa jest zmiana ról.Mówią nam o tym mało, niechętnie,bo cóż to obchodzi nas?Co się przeciąga, to kiedyś pęknie.Wszystko mieć winno swój czas.Wieczne mieszanie także ustaniei w politycznym teatrze.Ważne jest dla nas przezimowanie.Spokojnie można popatrzeć.Niemodne jeszcze wczoraj emocje,teraz w nas władza roznieca.Zgubiono wszelkie żartów proporcje.Nieśmieszna jest już ta heca. ...
0
Gang, Frank i własny ogon
Włada nami ten sam gang,choć po Goldzie jest już Frank.Już mu płacą sami swoi.System swe szeregi doi.Pozostałe pookradał.Teraz własny ogon zjada.Wpierw zarabiał na mandatach.Dziennikarzy powymiatał.Szczypnął diety polityków,potem okradł sadowników,lecz mu mało było jeszcze,wziął się za kopalnie Brzeszcze.W wielu miejscach się potykał.Odroczył długi górnika.Ściągnął trochę od dilerów.Zwolnił kilku menedżerów.Chwiał się i na samym końcuwziął się za kredytobiorców.Nie jest to organizm zdrowy.Nie ma już tej samej głowy.Zostawiono go na minie.Oddał resztki Ukrainie.Zaciągnął ogromne długii buntują mu się sługi....
0
Moja bitwa o Anglie cz6
Niestety Poniedzialek Wielkanocny byl wolny od pracy. Oznaczalo to kolejny bezplatny dzien w domu. Tak bardzo chcialem pracowac. Chcialem cos robic, byc potrzebny, chcialem aby mnie pytano o zdanie, o opinie. A tu? Jedynie moge powiedziec do pajaka za lozkiem, ze fasolka byla bez boczku. Z nudow palilem paierosa za paierosem I pisalem wiersze. Moj pierwszy Wierszownik zostal mi skradziony z calym plecakiem w Warszawie  poprzdniego lata. Niestety wiekszosc wierszy nie udalo mi sie odtworzyc ponownie. Czesc jest tez zmieniona. Pisalem duzo o samotnosci, o ludziach bez twarzy, o zapomnianej wierzbie na polanie I o labedziach, ktore powrocily z zimowej wedrowki ...
0
Gwarancje i pierwsze skrzypce
Zapytano w Świętej Lipce,kto rozgrywa pierwsze skrzypce,lecz choć wcześniej były cuda,rozgryźć tego się nie uda. Modlono się w Częstochowie.Może z Góry ktoś podpowiei chociaż rąbek uchyli.Gdzie ci – tajni się ukryli? Toczy się wielka rozgrywka,ale szczelna jest przykrywkaz Warszawy do Legionowa.Kto rozgrywa? Gdzie się schował? Przecież nie te marionetki,figurantki i kobietki,słupy, słupki, cepy, drągiporuszają taśmociągi. Siła bardziej jest fachowa.Ktoś ją już podporządkowałi ukrył razem z raportemza cenzurą i bilbordem. Może schował gdzieś pod kryptąswoje Nowe Centrum Krypto,albo za wenecką szybęCentrum Super- Hiper Cyber? Tajemnicę rok wymusza.Wyskoczy ...
0
Ruszyć z possad bryłę świata
Można zarobić na zamachu.chociaż ludzie poszli do piachu,sprzedaż urosła wielokrotnie.Jeżeli wiesz – ktoś kogoś kropniei odpowiednie wydasz znaczki -zarobek jest dla całej paczki.A jeszcze komuś się przysolii powiesz na co nie pozwolisz,czego stanowczo będziesz żądał.Na dobry biznes to wyglądai na kampanię reklamową,a wystarczyło jedno słowo:Charlie – jakby trochę z de Gaulle'ai jeśli była władzy wola,plan cały poszedł jak po maśle.Wielka moc siedzi w prostym haśle.Uniosła miliony Francuzów,a zamachowców, tych łobuzówna świecie nikt nie pożałuje.Mają to służby – łeb pracuje.Najwyższe ...
0
Bal w pałacu
A w pałacu dzisiaj bal.Wymieniono wystrój sal.Zamówiono już bieługę.Damy piorą suknie długie.Służby niosą Rapacholin.Kucharz świńskie nóżki goli.Ochroniarze z długim stażemoczekują, co pan każe.Każdy poznał, gdzie ma stać.Kabel ciśnie. Fruwa mać.W kącie stroi się muzyka.Otrzymała srogi przykaz,ma być wolna, stonowanatak, jak lubi Pierwsza Dama.Wśród tajniaków ciche spory.Dobra, bracie rzecz – kawiory.Czarny jest o niebo lepszy.Dość z tym niebem! Co pan pieprzy?To z innej parafii brać!Kabel ciśnie. Fruwa mać.Poloneza rusza próba.Ta partnerka jest za gruba!Czy nie macie tu szczuplejszej?...
0
Warszawo, ty moja Warszawo!
Warszawo, ty moja Warszawo!Kto urok stolicy ci skradł?Tętniłaś humorem i wrzawą.Tak smutna nie byłaś od lat. Tak bardzo zważniała nam Wiejska.Nie z każdym już jest za pan brat.Zginęła gdzieś nuta, stara, przyjacielska.Za chłodny jest dziś Nowy Świat. Warszawo! Wolałem cię retro.Hybrydy, Medyka, Rivierę,a teraz pod ziemią masz metro.W wagonach uśmiechu niewiele. Na mostach nie ma wcale ludzi.Na Wisłę spogląda kamera.Kto tak cię Warszawo w uczuciach wystudziłi w smutki ulice ubiera? Ja wiem, zawiniły dotacje.Ważniejsze są jezdnie niż myi długi masz za demokrację,a z lotnisk przywlokły się mgły. Tak wiele ...
0
Charlie?
Zamierzając nie pozwalaćurządzili Dzień Szakalai wielki marsz socjalistów.Zaprosili specjalistówod zamachów oraz sekcjii chcą nam udzielić lekcji,jak dziś Francuz postępuje,kiedy zagrożenie czuje. Oni wiedzą, co powiedzieć.Nam kazali cicho siedzieć.Teraz jednak pani premierwygłosiła oświadczenie,że poleci do Wersalu,by utulić Francję w żalu.Nie wystąpi już z tą samąwersją w kraju dobrze znaną,ale przejdzie w wodzów tłumie.Po dywanach chodzić umie. Jest O.K. i gra orkiestra.Marsz najlepszy jest na przestrach!Rząd już nie jest bity w ciemię,a opornych w dół! Pod ziemię!I najlepiej – pozamykać!Europa, politykapotrzebują ...
1
Moja bitwa o Anglie cz5
Pierwsza noc. Dzis juz nie pamietam co mi sie wtedy snilo. Pamietam tylko to uczucie wolnosci I bezpieczenstwa. Czulem sie prawie tak, jakbym kupil to mieszkanie. Przed snem zjadlem wysmienita kolacje. Co prawda sushi to nie bylo, lecz skutecznie wypelnilo upominajacy sie zaladek. Bylo to danie, z ktorym zaprzyjaznilem sie na kolejnych kilka miesiecy. Rasowa puszka wykwintnej fasoli w sosie pomidorowym. Wam wydaje sie to smieszne, a mi wtedy marzylo sie juz tylko jedno: Aby zarobic tyle, by pozwolic sobie na luksus pod tytulem Fasola w sosie pomidorowym z BOCZKIEM. Tak,to byl moj kolejny angielski dream. Po cudownej nocy w ...
0
W karnawale
Lont na loncie. Szpital w sądzie.Drogi bankrutują.Fundusz upadł. Sejm potupał.Ludzie coś szykują. Grypa łapie. Z dachu kapie.W pracy mobingują.Trend fatalny. W generalnychcą to wszystko ująć. Lepsze ferie niż brewerie.Dzieciaki w chałupie.Wielkie premie. Ocieplenie.i ktoś swoje upiekł. Perturbacje. Koligacje.Posły chcą do Unii?Wciskam spację. W demokracjęwierzą tylko durni. Mały Gucio komuś uciąłjęzyk nienawiści.Pochowały się jąkały.Zamilkli artyści. Babę z dziadem pomieszali.Nie ma szydła, worka.Rząd się skutecznością chwali.Konferencja w Tworkach. Co ma płynąć – to popłynie! -mawiał pan prezydent.Pokazano w telekinie,że to był incydent. Teraz, gdy się Amerykamocno ...
0
Do Egiptu
W owczej zagrodzieSzukaj narodzieNadziei i Odkupienia.Za swoje co dzień,Życie w wygodzie.Za to jak zmienia się Ziemia. Mała Dziecina.Orszak jak z kina.Malec ma Jezus na Imię.Władzy nie budźmy!Będzie przed ludźmiUchodził na pustynię. Wiedziałeś Panie,Twe KrólowanieNie wszystkim tu się podoba.Błyszczą korony.Milczą ambony.Władza na wszystko gotowa. Człowiek Maleńki,A pościg prędkiI nie uchroni Cię nikt tu.Chłody styczniowe.Straże gotowe.Uciekaj do Egiptu. Ziemskie HerodyZnajdą powodyI terroryzmem postraszą.Nie ma już zgodyOwczej zagrody.Ocalisz nadzieję naszą. ...
0
Moja bitwa o Anglie cz4
Stojan byl znany z duzych I drogich remontow, bo glownie tym sie zajmowal. Mial uklad z bogatym Zydem, wlascicielem duzej ilosci domow,mieszkan I innych nieruchomosci. Stojan zatrudnial glownie Polakow I na polskiej krwawicy wybudowal swoje krolestwo. Pracujac u niego poznalem tez reszte brygady: Grek, Ukrainiec, ojciec I syn z Albanii, dwoch Irlandczykow, Anglik no I oczywiscie duza grupa Polakow. Zajechalismy pod adres, gdzie znajdowalo sie nasze remontowane mieszkanie, niedaleko, zaledwie z drugiej strony Kensington Gardens. Doslownie naprzeciwko Sience Museum I College of Art, w ktorym to studiowali I zaczynali muzyczna przygode chlopaki z grupy Queen, nazywajac sie wczesniej Smile. Jednak wtedy dreszczy ...
0
Lekarzom ostatniego kontaktu
Kiedy leczenie w każdej formie już ci szkodzi,a medycyna same ma przeciwwskazaniai nie masz siły po lekarzach chodzić -zasiadaj bracie, w internecie, do pisania. Wspominaj lata, gdy byliście młodzi.z radością życia i pięknem kochania.Opisz nadzieję, która często ludzi zwodzi.Pomarzyć możesz o nakładach i wydaniach. O wiele łatwiej wtedy z wszystkim się pogodzisz.Odejdą smutne, beznadziejne rozmyślania.Wkrótce zapomnisz, że ci krach jakiś zagroził.Swoje choroby skryjesz w ładnych, zgrabnych zdaniach. Do swych lekarzy wrócisz potem jak poetaz całkiem odmienną, literacką filozofią.Doradzisz może, by zmienili etat,jeśli sądzili, że już wkrótce cię zakopią. Sprytnemu panu, który ...
0
Za horyzontem zdarzeń
Za horyzontem zdarzeń,za tajemnic woalemrecykling ludzkich marzeńodbywa się ospale.Zlatują tutaj wszystkie.Zgubione. Niespełnione.Te, które były bliskie,a potem oddalone. Powoli je ugniatabrutalna rzeczywistość.Bez przerwy i przez latana przeszłość kładzie przyszłość.I nasze ustawiczniezmierzają tam marzenia,bo miało być tak ślicznie,lecz los zamiary zmienia. Wybiera rozbudzonei nawet te najmniejsze,a niektóre na stronęodkłada - zbiera w wiersze.Niech jeszcze pozostanąnadzieją lub mirażem.Nie wszystkie żyć przestanąza horyzontem zdarzeń. Usiadłem tutaj z pióremi szperam wśród odpadu.Znalazłem tu "Culture".Znalazłem "Spieprzaj dziadu!"i wierszyk wpadł mi w ręcedziewczęcą ...
1
Z lekką chrypką
Kolejny rok przeleciał szybkopo orbitalnej swej spirali.Zaznaczył nam się lekką chrypką.Przydałby mu się pochwał szalik. Z tym nie najlepiej. Mars na twarzach.Nie wszyscy roczek ten cenili,a wielu ciężar kalendarzaprzygniótł, albo bardziej pochylił. Cóż znaczy rok przy latach świetlnych?Dla przestrzeni kryzysów nie ma.Galerie są rozbłysków gwiezdnychi nie wiadomo gdzie ekstrema. W następny patrzymy z nadziejąi tak lecimy przez kosmosy,które nas ziębią, albo grzeją,gdy fortuna wyciąga losy. Bądź nam szczęśliwy Roku Nowy,chociaż zaczynasz się od zimy.My w górę uniesiemy głowy.Gorące iskry wystrzelimy. ...
1
Szuflowanie
Chciała zima zakryć wszystko.Do Sylwestra było blisko,a że nie mógł być skromniejszy,więc go uczyniła bielszym. Puchu nie pożałowała.Ścieliła, słała, sypała,aż białe obrusy śniegusięgnęły morskiego brzegu. Pobieliła dachy, drzewa.Samochody śnieg zagrzebał,a na daszki i okapkizałożyła białe czapki. Nie pomogło otrząsaniekawkom śpiącym na kasztanie.Skulone zrezygnowałyi pod białą kołdrą spały. Grudniowa opadła cisza,a z nią spokój w domach przysiadł,dawno już oczekiwanyw kraju sporem rozrywanym. Zrobiło się wszystko bielsze.Odświętne, skrzące, czyściejsze,na rok, który już nadchodziłi miał wszystkich nas pogodzić. Nie chciały tego ekrany.Rankiem każdy rozkrzyczanynie chciał spokoju zachować.Kazał ...
0
Koniec świata
Nie chciałem się za bardzo martwić.Roczek następny – zwykła data,a wtedy już krążyły żartyo nadchodzącym końcu świata. Myślałem, że to zwykłe bredniei jak wcześniejsze – niesprawdzone,że świat tak szybko nie polegniei nie odleci gdzieś na stronę. Nagle coś świtać mi zaczyna.Na sondaży patrzę zapiski.Pan Komorowski się utrzyma!Tak! Koniec świata jest już bliski! ...
0
Moja bitwa o Anglie cz 3
Obecnie Notting Hill jest jedna z moich ulubionych dzielnic. Piekna okolica, wspaniale bogate domy, sklepy z oryginalna odzieza z lat '60-tych oraz cos, co mnie pochlonelo do reszty. potrafilem tam spedzac wiele godzin szukajac czegos ciekawego. Byly to mianowicie sklepiki z uzywanymi plytami CD. W kazdym takim sklepie byly tysiace plyt. Tysiace, I kazda inna, kazda wyjatkowa. Jest tez na tej dzielnicy slawny market Portobello z roznymi starociami, antykami I milionami innych rzeczy. Codziennie odwiedza to miejsce mnostwo ludzi, a szczyt osiaga w sobote, gdzie ciezko jest przejsc obok. Znalazlem tez tam kilka malych studio nagran specjalizujacych sie w muzyce ...
0
Zmokną skrzydła aniołom
Zmokną skrzydła aniołom.Niż deszczowy na Ziemi.I owieczka i gołąbdach nad głową doceni.Z wichrowego powietrzawszystko w kąty ucieka.Każda grota jest lepszai każdej szopy strzecha. A w gospodach miejsc nie ma.Ściski przy winie grzanym.Drąży kraj jeden temat:Kto zostanie wybrany?Co wyniknie ze spisów?Kto króluje? Jak włada?Nie chce nikt kompromisu,a tu pada i pada. Mądrzy ludzie gadali.Ostrzegali prorocy,by zachodu nie chwalićtylko czekać tej nocy,gdy się chóry podniosąi rozlegnie się granie.Znalazł cieśla przed nocąciepłe miejsce na sianie. ...
1
Świętowanie
Jak za komuny w telewizjach.Indianie, wojny, strzelanina.Żarciki, Kiepscy, hipokryzja.Pana Jezusa nie ma w kinach. Jak za komuny, albo gorzej.Seks i hippisi na ekranie.Przy żywych szopkach tłum na dworze.Drugi dzień Świąt – kolędowanie. Polska w rodzinach – przy bigosie,wyłącza dzisiaj narzekanie.Herodom grozi dziś bezgłosie.Trwa polskie wielkie świętowanie! ...
1
I dary przynieśli
Warto złożyć pewne sumyza Opatrzność Bożą.Może wtedy się rozumyprzy żłobie ukorzą.Nie było takich problemówprzy odnowie Tęczy.Wypada dać także temu,co przy żłobie klęczy.Zwyczaj stary składać daryKrólom nakazuje.Wolałby nakładać karyten, kto protestuje?Pragnie, by złoto do złotaza kadzidłem poszło?Były dymy i sromotai do czego doszło?Czas najwyższy głowy schylić,gdy szlachetna paczka,tak, jak kiedyś to czynilikrezus i prostaczka.A Pan ich pobłogosławii majętność całą.Może lepszy podział sprawitego, co zostało. ...
0
Patrzą na nas z góry
Odleciał z kraju Dreamliner. Znikły złota sztaby.Na komisje nadzwyczajne popyt jest wciąż słaby.Zostały jabłka na drzewach. Trzecie garnitury.Podsumować roczek trzeba. Patrzą na nas z góry. Wojna jednak nie wybuchła, lecz są Iskandery.Źle liczono. Urna spuchła. Rozdano ordery.Ludzi znowu oszukano. Odprawiono modły.Wędrujemy drogą znaną. Zaszczytnych i podłych. Trybunały zaskoczyły świat wielkim odkryciem:Embrion nie jest doskonały, a więc nie jest życiem!To, co istnieć samodzielnie na świecie nie zdoła -nie ma prawa. Szybko więdnie róża bez chochoła. A kraj właśnie chce świętować Boże Narodzenie.Co zmienić, a co zachować? Składka w niskiej cenie!Przestawić musisz antenę ...
1
Usiądziemy razem wkrótce
Nie patrząc na różne zdania,usiądziemy razem wkrótce.Nie będzie rozdrapywaniawin i zasług w naszej trzódce. Będzie może komunista,albo sefardyjski żyd.Rodzina to wspólna przystań,a kłócić się będzie wstyd. Polityka w cień odejdzie.Znikną rządy i posłowie.Znacznie milej wszystkim będzieskupić się na Bożym Słowie. Dzieci będą patrzeć na nas.Brać z nas przykład. Może pytać,a w dzień Narodzenia Panaw zgodzie winniśmy Go witać. Adwent to najlepsza pora,by odsunąć już podziały.Niech chociaż tego wieczorauśmiecha się Jezus mały. Nie czekajmy do ostatkai wyciszmy nasze żale.Łatwiej będzie przy opłatkachpodać dłoń, a schować palec. ...
2
Nasza chata z kraja
Czekolada pana Petro lepsza niż u Lindta?Ludzie znowu oczy przetrą. Gra jak w Masterminda.Tysiącletnie scenariusze, a gwiazdeczka leci.Bać się nie chcę, ale muszę. Zabijają dzieci. Sam generał ludzi straszy: Może na pasterce?Herodowy plan Judaszy. Świat jest w poniewierce.Uchodzili do Egiptu przed lat tysiącami.Powracamy do konfliktów, a Święta przed nami. Rząd nas wciąga w tę rozgrywkę. Jest wspólna brygada.Generał uniósł przykrywkę. Bardzo dużo gada.Ludzie nie są u nas głupi, tak jak w Ameryce.Biedak u Lindta nie kupi. Nie uwierzy w Szpicę. Spod przykrywki rytm przygrywki słychać w Ziemi Świętej.Wiemy, dziać się będą wkrótce ...
0
Moja bitwa o Anglie cz2
 Wioletka przyjechala po nas z dwoma miesniakami, ktorzy bez przerwy pili Red Bulla, na ich szyjach blyszczaly grube lancuchy, a zel z ich krociotkich wloskow az kapal na podloge. Przerazony przelknalem sline I spojrzalem na Kazika. On jednak niczego podejrzanego nie zauwazyl w ich zachowaniu. Zawiezli nas rozklekotanym Roverem do jakiejs przeludnionej I smierdzacej meliny, wczesniej pytajac o paszporty. Gdy uslyszalem to pytanie, to juz bylem pewien, ze nowo poznani rodacy zgotuja nam tu niezle atrakcje turystyczne. Nie chcialem wchodzic do tego domu, jednak nie mielismy wyjscia. Wycieczka, a wlasciwie pusty autobus, wrocil wlasnie do Polski, w kieszeniach zaledwie kilkadziesiat funtow, ...
0