+ Załóż konto

Twórczość

Czy na wszystko musimy się zgadzać?
Na wszystko się musimy zgadzać,choć w Europie źle się dzieje,a sprzeciw Unii nie przeszkadza.Utrzymać wpływy ma nadzieję. Nikt o nic nawet nie zapyta.Nad niczym się nie zastanawia.Świat sobie nami gębę wytarłi jeszcze bardziej się zabawia. Dla nich tu nic nie ma znaczenia.Co każą – wykonać musimy,a kiedy system chcemy zmieniać,to ostrzegają: – Przydusimy! Przyślą nam saharyjskie ludyz którymi słowa nie zamienisz.Rząd ustanowią z Ruskiej Budy.Zamilkniesz. Dotację docenisz. Za ciebie planują migracje.Kto ma wyjechać – kto osiądzie.Będziesz szanować demokrację,bo ci przypomną o tym w sądzie. Zapomnisz musisz swe zwyczaje.Czym ...
0
Zapach
Pachnący wiatrdo okien wpadłi przyniósł aromaty.Jaśminy, bzy,sprzed laty sny,młodzieńcze dzieci – kwiaty. Jak rhythm and bluesbawełnę niósłzbieraną na topolii w głupich snacho dawnych dniachpozwolił poswawolić. Z zielonych trawposzła na szczawwiosenna tęskna nutka.Hula po dworzeton „Być może"i pamięć – bałamutka. ...
1
Rozmowa z Kubusiem
Dawno, dawno temu... Kuba jest ośmiolatkiem. Synem naszych kuzynów, Magdaleny i Kazka. Mieszka w Krakowie i tam uczęszczał do przedszkola prowadzonego przez siostry zakonne, a teraz będzie w drugiej klasie. Przyjechał na wakacje do swojej prababci Anny. Od tygodnia przychodzi z nią lub sam do naszej Mamy, aby poćwiczyć słówka z angielskiego. Wiadomo wakacje – wakacjami, a słówka ulatują z główki zajętej tysiącem innych, nie mniej ważnych problemów. Mama Kuby, Magda jest w ciąży i to w podobnym jej zaawansowaniu co nasza Ania – matka chrzestna Kuby. Gdy w ubiegłą niedzielę siedzieliśmy przy naszym kamiennym stole, przy herbatce, Kuba nawiązał ...
0
Niech żyje kredyt!
Grabież, rozchwianie, balansowanie.Bagaż jest chyba za duży.Zgarnęli więcej niż byli w stanie.Nadmiar nikomu nie służy. Dodać nie można. Porzucić szkoda.Wszystko się może rozwalić.W końcu to była jakaś przygoda,lecz nie ma już czym się chwalić. Poszkodowani coś chcą odzyskaći całkiem poważnie grożą.Trzeba by z nimi na układ przystać.Odbiorą? Czy coś dołożą? Balansowanie. Niepewność wielka.Przewidzieć jutra nie sposób.Ktoś rzucił pomysł, żeby z tych – w szelkach,pozbyć się najtłustszych osób. A za plecami pochody biedyciągną się w kurzu tumanach.Transparent wielki „Niech żyje kredyt!"niesie Parada Schumana. ...
0
Nowa przemoc – Facebook
Wykluczenia nie są wcale takie śliczne,a internet jest dla ludzi wolną strefą.Gdy masz milczeć w przestrzeni publicznej,masz wrażenie, że odcięli ci telefon. Każdy człowiek pragnie się komunikować.Naturalną więc potrzebą jest rozmowa,a tu nagle ma się zamknąć i w kąt schować,ukarany za niemiłe komuś słowa. A gdy jeszcze swoje wiersze publikuje,jest blogerem i ma wielu czytelników,to milczeniem ukarany tak się czuje,jakby banda go dopadła polityków. Może takie są standardy teraz w Unii?Nowa przemoc ludzi gniecie w wolnym świecie,a my mamy być milczący i potulni,bo nas Facebook zablokuje w internecie. ...
1
Nie zakocham się w maju
Nie zakocham się w maju, wbrew sobie.Tak śpiewali już Starsi Panowie.Nie o takiej marzyłem wiośnie.Bez emocji jest teraz żyć prościej. Nie zawrócą mi głowy słowiki,gdy do koła wyborcze okrzyki.Już mi mediów harmider spowszedniał,a dziewczyna, choć ładna, jest jedna. Nie napiszę majowych peanówdla tej reszty nieciekawych panów,bo wciąż jestem uparcie hetero...i pociągu do panów mam zero. Taką już mam niemodną naturę.Zmiana dla mnie, to kwaśny ogórek.Ze strojenia już przed koncertem,wiem – podsuną najgorszą ofertę! Nie zakocham się w maju. Poczekam.Chociaż tak molestują człowieka.Zaczepiają, nękają i kuszą,ale mnie do niczego ...
1
Kwieciście – kwietniowo
Kwiecista, kwietniowajest paleta wyborczych zachowańi przeróżne słowarozkwitają z medialnych ust. Rankiem na ekraniepojawiają się przepiękne panie.Każda własne zdaniema już dzisiaj i własny gust. Przy nich już rezydentzszedł z ekranu i zamilkł ze wstydemi żaden incydentnie wydarzy się, gdzie spłuczki spust. Kwieciście, kwietniowowypłukało nam premierową.Wykopać gotowąjeszcze raz śliczną panią z ZUS. Na pniu Komisyjabardzo szybko się teraz rozwija.Aura jej sprzyja.Nawet słupek nam w płocie wzrósł. Afery na świecie.U nas zgoda, pogoda i kwiecień.Kochamy się przecież,aż się trzęsie słynny Bronkobus. ...
0
Nie lubię żółtych żonkili
To był dramat. Miał mnóstwo obrazów.Jednoznacznych i przeciwstawnych.Pełnych grozy, rozpaczy, urazówi nie brakło zwyczajnych, zabawnych. Mimo wszystko to jednak był dramat.Było dobro i zło. Była zdrada.Nie da dziś się wszystkiego zakłamać,ale śmiać się też nie wypada. Jest w recenzjach zwyczajna sieczkaoburzenia i zamyślenia.To nie była do nieba wycieczka.To był dramat ludzkiego sumienia. Można z niego powycinać scenyi przedstawiać je całkiem inaczej.Nawet jeśli je przeżyjemy,nie szukajmy w nich innych znaczeń. To był dramat wachlarza zachowań,jaki zdarza się na progu piekła,a dziś stał się przedmiotem rokowań.Część widowni na inną się ...
0
Pora zagrać o przyszłość, o los!
Czasem trudno w przypadki uwierzyć,że to człowiek zaplanować mógł.W świat wysłaliśmy swoich żołnierzy,a tu wojna podeszła pod próg. Wiedzieliśmy, że będzie się szerzyć.Podpowiadał na to dobry Bóg,że w nasz dom może szybko uderzyć,nasz niedawny sojusznik – dziś wróg. Znowu cenę musimy zapłacić.Za niewielki wolności łyk.Świat się chce cudzym kosztem bogacići uciszył nasz sprzeciwu krzyk. To się stało w kwietniową sobotę.Wcześnie zbudził się katyński las,a leciała już tam samolotem,gorzka nuta, co żyła wciąż w nas. Wszyscy wiemy, co było potem.Jaki dla nas nastąpił tu czas?Śpiewaliśmy „Czerwoną Hołotę",ale Unii zagłuszył ...
0
Pan prezydent i rocznice
Pan prezydent reelekcję ma w kieszeni,za Bykownię i za wsparcie Ukrainy.Pan prezydent bardzo spokój, zgodę cenii rozumie bardzo dobrze, co myślimy. O Smoleńsku zawsze mówił jednoznacznie.Pomnik chce mieć od pałacu nieco dalej.Kiedyś palnął na ten temat nieopatrznie,ale nie czas już wyciągać stare żale. Najważniejsza jest obecność w telewizji.Wystąpienia, przemówienia, delegacje.W tych zamiarach nie ma żadnej hipokryzji.To jest zwykła polityka i jej racje. To jest władza, a reszta literatura.Informacje o wybuchach z trzeciej ręki.Pan prezydent do przecieków czuje uraz.Mgły nie znosi, za to lubi czysty błękit. Konkurencji w tych wyborach żadnej nie ...
0
A GU GU, czyli jak robisz z siebie idiotę przed dzieckiem.
Zastanawialiście się kiedyś, co tak naprawdę dociera do takiego małego dziecka jak np.Stach? Jakiś czas temu w mojej głowie urodziło się takie pytanie. I chociaż nie miało to większego wpływu na moje zachowanie w obecności syna, to dało do myślenia. Leży sobie taki mały, niemal łysy gościu, co to bez ciebie nawet pupy nie podetrze i czeka... Na co? Na zainteresowanie rzecz jasna. A jak takowe wygląda ze strony dorosłego, wykształconego i wydaje się inteligentnego człowieka? Otóż stoisz nad dziecięciem w odległości około 20 cm od jego głowy i robisz z siebie idiotę. Pierwszym ...
2
A miało Go nie być, czyli pojawiam się i znikam!
Dziecko cudów..., tak mówią wszyscy. 16 maja 2014 roku po wykonaniu testu ciążowego okazało się, że są 2 kreski :) Szalałam z radości, w konspirze przed moim M. Informacja kreskowa miała być niespodzianką w dniu moich imienin, które nie potoczyły się tak jakbym sobie tego życzyła... 18 maja pełna zapału wysprzątałam chałupę, ugotowałam obiad i zapakowałam mini butki - zwiastun "najlepszego". Pozostało tylko czekać na ukochanego, co to się rozbijał jeszcze w trasie. Niestety zamiast miłego wieczoru pojawiło się przerażenie- mała czerwona plamka... Tym z kobiet, które były w podobnej sytuacji nie muszę opisywać mojego ...
1
Alleluja!
Jest Jasna Brama w Wielkiej Nocy.Odsunął Anioł śmierci głaz,A ludzkość przejrzała na oczy.Nadzieja pozostała w nas! Są Jasne Okna i Prorocy,Radosny Zmartwychwstania czasW którym wierzący i wątpiącySięgają dalej niż do gwiazd I cześć oddają Boskiej MocyGdy Zmartwychwstania widzą brzask.Brzmi Alleluja WielkanocyZachwytem nieprzebranych łask! Hosanna! – śpiewaj. Zmartwychwstanie!Bramę już widzisz! Drogę znasz!Duch Święty na Ziemi zostanie.Jezusa obok siebie masz!   ...
1
Wielkanoc
  Wieczór dreszczem przenika.Powraca myśli, aż trudno zasnąć,a przecież tamten Cud Wieczernikadał nam odpowiedź prostą i jasną. Każdą wątpliwość, każde pytanierozświetlał odtąd będzie Duch Święty.Przeistoczenie i Zmartwychwstaniezostawił ludziom Pan Wniebowzięty. Błogosławieni - tacy być chcemyi wędrujemy przez Rybę - Bramę.Pijemy wino i chleb łamiemy.Idziemy wierni za Naszym Panem.   ...
0
W obręczy zła
Nikt przecież zdrowy na umyśle,choroby swojej tak nie schowa.Człowiek czasami dzieci wyślei myśli, że kadra jest zdrowa.Przypłynie taki na Utoyę,albo poleci samolotem,a ukrył swoją paranojęi nikt nie odpowiada potem.Kto przechodził dziwne szkoleniai do tajnych związków należy,ten dawno nie ma już sumienia.Kto jemu życie swe powierzy?Zaufa tylko korporacja,gdy przejdzie jej wtajemniczenia.Obowiązuje demokracjamiernych, lecz wiernych, bez sumienia.Normalny nie jest terrorystą.Musiał przechodzić mózgu praniei wyobraźnię ma już mglistą.Nie zważa na to, co się stanie.Aż tylu młodych z Europywyjeżdża gdzieś na ochotnika...
0
filozoficznie
  Jest taki moment w ciągu dnia, kiedy kierowani odwiecznym instynktem odczuwamy wręcz fanatyczną potrzebę pozbycia się z naszego organizmu balastu, który odłożył się w magazynach naszego ciała.      Informacje, którą właśnie otrzymał mózg natychmiast klasyfikuje jako priorytetową, i od tego momentu centrum dowodzenia naszego ciała wysyła nam wiadomość o potrzebie otwarcia magazynów złogowych.   I tak ma każdy z nas. Bez względu na pozycję, płeć, ...
1
Pył wulkaniczny
Jest wśród pilotów kapitan Wronai jest na ziemi niewielki lasek.Czasem przeszkody można pokonać.Czasem w piwnicy przywiązać pasek. Można na Jaku we mgle lądować.Można startować specjalnym IŁ-emi można także deliberować,że coś się wmawia ludziom na siłę. Odleciał sobie Boeing bez śladu.Drugi nurkował w morzu przy Jawie.Trzeciego wojna trafiła z Gradui tylko Wrona przysiadł w Warszawie. Problem się pewnie sam nie rozwiąże,chociaż się zjedzie wielu kanclerzy.Ekspertów trzeba dobierać mądrzej,by prosty człowiek w przypadki wierzył. Wszystko to marność – pył wulkanicznyi prezydenci z Ludzkiej Komedii.Aplauz jest wielki. Sprzeciw – nieliczny.Liczne modlitwy ...
0
Manewry
Przybywajcie „zbawcy świata",którzy Boga w nim nie chcecie.Czekał na was długie latapederasta w internecie.Przybywajcie z Lóż Tajemnychi ze światłych parlamentów,wściekłe kundle mocy ciemnych,nadchodzi wasz czas momentów. Wielki Sabat Robespierrei królewski szafot pusty.Przybywajcie! Czas się zbierać.Rozdawane są odpusty.Czeka Mistrz i Magdalenka,która pójdzie na ofiarę.W waszych rękach jest udręka.W waszych są rachunki stare. Europa już się słania.Wkrótce ją pokryje Cielec.Czas waszego miodobraniakończy się. Jest go niewiele.Ostatnia pieczęć złamana.Jeszcze słychać Trąby granie.Wy, którzy mówicie za nas -przybywajcie na żądanie! Ogień wojny już się pali....
0
A Tagance - ganz egal...
Komu teraz wiarę dasz,gdy na tronie siedzi kpiarz?Zamiar nosił przez dni kilka,aż mu wyszła krotochwilkai pewnej Amerykancew teatrzyku na Taganceopowiadał dyrdymały.Wszystkie kraje się uśmiały,taki to był dobry żart.Nie ujawnił wszystkich kart.Pewnie coś w zanadrzu chowai wkrótce komedia nowaEuropę zaciekawi. Jak się bawić - to się bawić!Dobry humor może sprawić,że się wojna w farsę zmienii Kijów się zazieleniod magików i komików.Pozmienia ludzi w ludzików,jak niedawno śnieżny pługna karetę zmienić mógł.Pytała ankieta stara:Jakiego chciałbyś mieć cara?Żeby tu przy drodze stał......
0
O Koniku Garbusku i ptakach rajów podatkowych
Mówią o tym baśnie stare,że zawsze zostawał caremten najmłodszy i najgłupszy,który starszych braci zwiódłszy,sięgał gniazd Rajskiego Ptaka,a czy sytuacja takamoże zdarzyć się na jawie? Podatkowe raje prawiebyły już w zasięgu dłoni.Nagle ktoś zechciał przegonićstamtąd starszych i silniejszych,tylko głupszy, ten najmniejszyprzecisnął się do nich rurą.Wielkie skarby nie są bzdurą.Kto je zebrał – ten ich strzeże. W mądrość starych baśni wierzę.W armie dobrych i złych królów.Nic nie dzieje się bez bólu,lęku oraz niepewności.Zwyciężają dobrzy, prości,a podstępny w mroku ginie. Różne bajki o Putiniekrążą teraz w ...
0
Pełny scenariusz filmu FIGHT CLUB
FIGHT CLUB by Jim Uhls based on a novel by Chuck Palahnuik 2/16/98 SCREEN BLACK JACK (V.O.)People were always asking me, did Iknow Tyler Durden. FADE IN: INT. SOCIAL ROOM - TOP FLOOR OF HIGH RISE -- NIGHT TYLER has one arm around Jack's shoulder; the other handholds a HANDGUN with the barrel lodged in JACK'S MOUTH.Tyler is sitting in Jack's lap. They are both sweating and disheveled, both around 30; Tyleris blond, handsome; and Jack, brunette, is appealing in adry sort of way. Tyler looks at his watch. TYLEROne minute.(looking out window)This is the beginning. We're atground zero. Maybe you ...
0
Abu Dhabi
Poleciał do Abu Dhabiz pomysłem by się zabawići swoje mieć „łubudubu",a było już tam pół klubui wszyscy – niewinne lilie.Miał bilet na tanie linie,a ryczałt wziął na paliwo,choć toczył bój o uczciwość. Świat jest troszeczkę za małyi w Abu Dhabi jest cały.Nie wszyscy są w akwalungach.Niektórzy na bunga-bunganie kryją swojej pozycji,a wielu jest z opozycjii stale zdjęcia cykają.Sumienia chyba nie mają. Uwieczniać przecież nieładnieto, co ktoś czyni prywatniechociażby i w pępku świata.Jest weekend – no to się lata.Za sensacjami świat goni.Nie każdy ...
0
Nie mam serca dla Twittera.
Dlaczego pan nie odbieraMinisterstwa Prawdy?Prócz tekstów zabawnychważne myśli w nim ukryto!Twitter jak koryto -da duchową strawę,a pan zdaje sobie sprawę,jak ważne jest źródło!Nie lubi pan? Trudno.Sam podcina pan gałęzie,ale każdy na urzędzieczytać musi tweety.Przed innymi świat zakryty.Twitter jest jak iskra.Każdą myśl ministramasz już w swojej głowie.Zawsze ci podpowieoficjalną wersję.Wiem. Pan ma awersję,że to głupia gadka,lecz Twitter jest Radka.Facebook też koszerny.Pan lubi być wiernyswym przyzwyczajeniom.Wkrótce wszystko zmienią.Warto wiedzieć: – Kiedy?Oczywiście – biedymożna także ...
0
Fobia
Dobrym jest tu obyczajem,że poeta z siebie daje.Czasem także z siebie zrzuca,prowokuje, mąci, skłóca. Namiętności i emocjenie są autorom obce.Jaki człowiek – takie wiersze.Są pokrętne i najszczersze.Ładne oraz obrzydliwe.Pióro, papier są cierpliwe -co napiszesz wszystko zniosą. Czesto jednak z ranną rosąosiadają na człowieku.Tak już jest od wieków wieku,że go sobą oblepiają.Drugą naturą się stają,potem ciążą jak skorupa.Zwłaszcza gdy autor .... ...w trupach i w perwersji się lubuje.Kiedyś czuł – teraz nie czuje,Powiela się i drętwieje.Już sam z siebie się nie śmieje,zapada na Fobię ...
0
c.d. "Gorzkiej poezji życia" - cz. II
John wszedł do mieszkania i znalazł się w wąskim korytarzu wypełnionym złotawą poświatą, sączącą się z usytuowanego pod sufitem kandelabru. Ostrożnie zamknął za sobą drzwi, zdjął przepocone buty i cichcem wkradł się do kuchni, szukając czegoś do zjedzenia; chciał przekąsić co nieco zanim utnie sobie drzemkę, jak to zresztą miał w swoim zwyczaju. Zdążył już otworzyć lodówkę i wyszperać z niej czekoladowego batona, kiedy dało się słyszeć ciche pstryknięcie kontaktu i do kuchni wkroczyła matka ubrana w szafirowy szlafrok, z byle jak naciągniętą na głowę bawełnianą szlafmycą. - Nie spieszyłeś się z powrotem do domu - rzekła zgryźliwie, obchodząc syna ...
0
Nadzieja rozkwita wiosną
Po wyjściu z kina jeszcze wspominaszto wszystko co oglądałeś,ale dostrzegać także zaczynasz,że życie nie jest wspaniałe. Ekran ci tylko czas pozabierałi miejsca miałeś dalekie.Pora byś jakoś już się pozbierał,bo przecież jesteś człowiekiem. Oglądasz jeszcze się na plakaty,na to co wkrótce pokażą,ale przed tobą rachunki, ratyi inne sprawy wyłażą. Bilety będą na pewno droższe.Zamieszkać w kinie się nie da.Życie się stale zmienia na gorsze.Mistrzostwa, a po nich bieda. Za oknem wiosna. Myśl wielkopostnakładzie się już na półmiskach.Wczorajszy zapał przed sejmem został,a spowiedź jest bardzo bliska. Podnieś wzrok wyżej. Schowane krzyże...
1
Zbrodnia i kara
Nieraz tak w przeszłości było i pewnie się jeszcze zdarzy.Bać się będą, aż niemiło i carowie i bojarzy.Nie brak nowych Godunowów, Rasputinów nie brakuje.Wielu już poszło do grobów, lecz na pewno ktoś spróbuje. Ktoś z bliskiego otoczenia. Jakiś Brutus z nową twarzą.Trudna jest sztuka rządzenia. Dziwne sprawy się wydarzą.Dyktatorzy i despoci spać nie mogą tak, jak ludzie.Zawodowcy, lub idioci mogą ich pozbawić złudzeń. Bój się tego, czym wojujesz! I kosa trafia na kamień.Gdy zabijasz, prowokujesz i przed tobą widmo stanie.Udusi cię jak Stalina ochroniarz własną poduszką.Przyjdzie kara, gdy jest wina. Madejowe czeka ...
1