+ Załóż konto

Twórczość

Opowieści z Caldarii cz.9
Gdy zamknął za sobą drzwi, ponownie opadłam na poduszki. Wspomnienia zaczęły wracać do mnie ze zdwojoną siłą. Z oczy popłynęły mi łzy, gdy przypomniałam sobie jak wyglądało moje życie do czasu aż nie uciekłam. Obrazy wielu mocno zakrapianych mocnym winem czy miodem biesiad mojego ojca, przelatywały mi pod zamkniętymi powiekami. Liczne gwałty, orgie, seks grupowy były w ich czasie na porządku dziennym, i często zdarzało się, że jeśli kurtyzany, tanie dziwki i córki możnowładców nie zjawiały się tak szybko jak chcieli tego biesiadnicy, sytuacja stawała się bardzo napięta co doprowadzało do wybuchów złości i pijackich bijatyk. A kobiety, które ...
2
Zmień opony na zimowe!
Dziś w Szczecinie poruszenie.Obserwują piwożłopy.Przyszły baby pod więzienie,a za kratą siedzą chłopy. Zorganizowana grupaprzykład brała od Drzymałyi przetarg ziemi na słupastawał się niedoskonały. Od czego sądy w Szczecinie?Od czego prokuratura?Przy takiej poważnej winiemusi chłop posiedzieć w murach. Baby płacz podniosły wielkii na rząd nie zagłosująi tak jak nauczycielkiprzyjechały – protestują. Protestują pielęgniarki,a dziś operują świnię.Po plecach przechodzą ciarki.Niech kampania wreszcie minie! Górnicy chodzą po pasach.Zmień opony na zimowe!Kompromituje się prasa.Wszyscy wiedzą – Idzie nowe! ...
0
Nordycka historia - prolog
Potężny pałac Walhalla w Gladsheim*, siedziba bogów z dynastii Azów, walkirii i Einherjer**.- Ojcze mój, potężny Odynie, cóż mamy uczynić ze zdrajcą Lokim? – drżącym od gniewu głosem zapytał bóg piorunów, Thor. Jednooki Áss spojrzał smutno na swego syna. Potężny bóg zasiadał we władczej pozie na swym tronie Hliðskjálf, z którego widział wszystko, co dzieje się w dziewięciu światach.- Synu, Loki stanowi dla nas zbyt duże niebezpieczeństwo, byśmy pozwolili mu pozostać wśród nas. Dlatego też zdecydowałem, że wyślę go do Midgardu. Pozostanie tam, aż nie okaże skruchy, a i wtedy pozostali bogowie będą musieli orzec, czy będą ...
0
Opowieści z Caldarii cz.8
Patrzyłam na to całkowicie zaskoczona. Nawet w moim rodzinnym królestwie nie widziałam czegoś takiego! Najbliżej mnie jakieś dwie młode dziewuchy ostro się bzykały. Szeroko otwartymi oczami spoglądałam na to, jak wzajemnie dają sobie wielką rozkosz. Niewiele dalej dwóch facetów rżnęło jakąś rusałkę. Pod jedną ze ścian namiętnie całowało się dwóch mężczyzn. Wśród tych wszystkich ludzi i stworów, dojrzałam również swoich żołnierzy. Używali sobie ile wlazło! Machnęłam na to ręką, bo po takiej ucieczce należała im się jakaś przyjemność, choćby nawet i miała ona krótko trwać. Pod niskim oknem dojrzałam też potężnego trolla, który swoim wielkim członkiem niemal rozrywał jakąś ...
0
Opowieści z Caldarii cz.7
- Jednakże! - podniósł lekko głos, patrząc na nas jakimś dziwnym wzrokiem. - Jesteście wrogami króla, a więc naszymi przyjaciółmi!... Witajcie w Allerood! - kąciki jego ust zadrgały w uśmiechu, gdy patrzył na nasze zdziwione twarze.- Wszyscy za mury! - krzyknęłam spinając konia, który natychmiast wyciągniętym kłusem dopadł bramy miasteczka, tuż za naszymi chorążymi i Draco. Gdy ostatni jeździec wjechał za bramę, strażnicy natychmiast ją zaryglowali, sami również się za nią chroniąc. Podszedł do nas mer.- Zostawcie tu konie. Moi ludzie poprowadzą je do stajni. A wy do karczmy! Jazda!Szybko zsiedliśmy z wierzchowców i bezładną grupą ...
0
Opowieści z Caldarii cz.6
- Zdajesz sobie jednak sprawę, że jedno zwykłe słowo „Przepraszam" nie zagoi wszystkich ran, które mi zadałeś. – odezwałam się po dłuższej chwili milczenia. – Niektóre z nich były zbyt bolesne. I nie mówię tylko o poranionych plecach.Nie odzywał się przez kilka minut. Wreszcie spojrzał na mnie z ukosa i powoli odrzekł:Wiem, że mi nie wybaczysz tak od razu. Wiem też, że twoi ludzie mnie nie pokochają tak, jak kochają ciebie. Tak samo będzie z moimi. Ale warto choć częściowo załagodzić dawne spory. Zapomnieć- Zapomnisz o tym co mi zrobiłeś? Tak chcesz mnie prosić o wybaczenie? ...
0
Opowieści z Caldarii cz.5
- Jeśli pozwolisz mi wyciągnąć pewne pismo, to stwierdzisz po jego przeczytaniu, że nie kłamię. – odparłam cierpko, patrząc mu cały czas twardo w oczy. Po kilku sekundach namysłu, kiwnął głową. Odwróciłam się lekko w siodle i sięgnęłam do przytroczonych do niego juk, gdzie schowałam list. Podałam mu zwitek pergaminu. W miarę jak czytał, jego oczy robiły się coraz większe. Najpierw widziałam w nich niedowierzanie, potem strach, wreszcie wściekłość. Gdy spojrzał na mnie nie wyrażały już nic prócz zdecydowania.- Musimy porozmawiać. – syknął. – Na osobności.Zawrócił konia i lekkim kłusem podążył ku skrajowi polany. Obejrzałam się na ...
0
Pyskówka
Pojawił się Rejtan w sejmie,a kto go z mównicy zdejmie?Wszystko jest przygotowanei Pogotowie z kaftanemi straż marszałkowska sroga.Są kamery i Stonogai poselskich stołków stos.Marszałek odbiera głos!Pożegnania... pożegnania...bez gwizdania i tupania.Ktoś zamierzał sejm ośmieszyć?Duda z vetem się pospieszył?Mógł zaczekać na skład nowy.Głosowanie? Problem z głowy. Ostatnie wnioski do laski.Pożegnania i oklaski.Kamery. Sejmowe bóstwa.Uważajcie na oszustwa!Wyrzucony trzasnął drzwiami!Po wyborach znów ci samipodjadą sznurem na Wiejską.To obraza, że złodziejskąmamy polityczną klasę.Służby trzasnęły obcasem.Zatrzymano Gromosława,bo odbierał to, co dawał,a ...
0
Mroczny Świat Nieludzi cz. 2
Rozejrzała się po pomieszczeniu, w którym zebrała się mniej więcej setka osób. Damy ubrane w obszerne suknie, szyte według najnowszej mody obowiązującej na początku dziewiętnastego wieku. Mężczyźni towarzyszący swoim partnerkom, również przedstawiali sobą nienaganny wizerunek. Wszyscy oni patrzyli się teraz na Ninę stojącą w drzwiach. Chwilę później dziewczyna sprężyła się w sobie i dumnie unosząc głowę, miękkim krokiem skierowała się w stronę podwyższenia, gdzie na złoconym tronie siedział jej ojciec. Gdy przechodziła wśród tłumnie zebranych osób, czuła na sobie wzrok wielu nieżonatych mężczyzn, którzy chętnie wzięliby ja na swą małżonkę. Ona jednak z oczami twardo wlepionymi w postument, nie ...
0
Opowieści z Caldarii cz.4
- Gdzie są pozostali? – zapytałam uchylając się przed zwisającą nisko gałęzią.- Czekają na nas jakieś dwa kilometry stąd.Nagle za sobą usłyszeliśmy dźwięk rogu, dobiegający z zamku.- Spostrzegli naszą ucieczkę! – warknął William uderzając konia piętami. Niezwłocznie uczyniłam to samo. Ruszyliśmy wyciągniętym galopem. Trawa zaczęła umykać spod końskich kopyt, gdy dotarły do nas odgłosy pościgu. Zauważyliśmy polanę. Moi ludzie czekali przy swoich wierzchowcach gotowi do natychmiastowej ucieczki. Dwóch z nich podbiegło do nas, gdy z niejakim trudem osadziliśmy w miejscu rozpędzone konie. Zdjęli im ochronne szmatki.- Na koń! Ruszył pościg! – wrzasnęłam. Mężczyźni pospiesznie wsiedli ...
0
Mroczny Świat Nieludzi cz. 1
Było już dobrze po północy, kiedy znużeni strażnicy przy bramie, usłyszeli odgłosy konnych jeźdźców. Chwilę później w blask rzucany przez wysoko osadzone pochodnie, wyciągniętym galopem, wpadło dziewięciu jeźdźców, każdy na karym masywnym konisku. Wartownicy natychmiast pobiegli otworzyć bramę, która z głośnym zgrzytem ukrytych łańcuchów, uniosła się w górę. Gdzieś na górnym piętrze ponurego zamczyska, trzasnęło zamykane okno, gdy rycerze osadzili spienione wierzchowce na dziedzińcu. Podkute kopyta koni, zadźwięczały ostro w ciszy jaka spowiła tą ponurą okolicę. W chwilę później drzwi prowadzące do zamku, otwarły się z hukiem, a w świetle padającym z wnętrza, ukazał się starszy szczupły mężczyzna o ...
0
Opowieści z Caldarii cz.3
- Jak wytłumaczysz swój błąd przez królem? Naraziłaś jego córkę na śmiertelne niebezpieczeństwo. – powiedział łapiąc mnie za ramię.- ŁAPY PRECZ! – warknęłam. – Co cię to obchodzi?... Zabieraj te łapska, bo pożałujesz, że ze mną zaczynasz!- Nie groź! – mruknął i przyszpilił mnie do ściany. – Ze mną nie wygrasz. A ja nie będę cię jutro oszczędzał podczas rozmowy u króla.... Zostaniesz pozbawiona praw i wrócisz na łono tatusia. Ciekawe jak przyjmie niewierną córeczkę....- Zjeżdżaj! – puścił mnie z kpiącym uśmiechem na twarzy.- Jeszcze się spotkamy. I będziesz mnie błagać, abym z tobą skończył! ...
0
Opowieści z Caldarii cz.2
Popatrzyli na mnie złowrogo. W moim oddziale byli dopiero od trzech tygodni i nie przywykli jeszcze do zasad jakie ustanowiłam.- Zdaje mi się, że nie usłyszeliście rozkazu. – mruknęłam. Kiwnęłam głową na Williama. Podjechał do nich na swoim brązowym konisku i spojrzał na nich groźnie z góry. Złożyli broń. Odwróciłam się w stronę czekających na rozkaz żołnierzy. Nieopodal płonął potężny stos ciał zabitych wrogów.- Formować oddział! Szyk ubezpieczający. Pełna gotowość bojowa. – powiedziałam. - Jeden z was do powożenia karocą. JAZDA!- Mia, a co z dziewczyną? – zapytał mój zastępca. Spojrzałam na zalęknioną dziewczynę.- Jake!... ...
0
Opowieści z Caldarii cz.1
- To zasadzka! - krzyknął strażnik jadący na przedzie kolumny. Chwilę później leżał już martwy.Szarpnęłam konia cuglami jednocześnie dobywając miecza i osłaniając się długą tarczą. Brzęknęła zwolniona cięciwa. Podniosłam tarczę by osłonić głowę. Poczułam uderzenie, gdy wbiła się w nią zdradziecka strzała.- Bronić Lady Ariadny! - krzyknęłam i spięłam ostro konia. Rumak ruszył z miejsca galopem. Spod jego kopyt umykała spalona słońcem ziemia, gdy rzuciłam się w pościg za uciekającym z pola walki konnym. Dopadłam go po około siedmiuset metrach. Stawiał zacięty opór, który jednakże nie był wynikiem wyszkolenia, lecz panicznego strachu. Mój przeciwnik był młodziutkim chłopcem, ...
0
Miłość bywa ślepa, głupia i przychodzi za późno! Cz.2
Zdałam sobie sprawę jak bardzo go kocham. Usiadłam na stołku przy łóżku i chwyciłam w ręce jego dłoń. Mijały minuty za minutami, godziny za godzinami, dzień zaczął chylić się ku końcowi, a ja nadal trwałam przy jego boku. Z oczu płynęły mi słone łzy.Czułam, że życie powoli odchodzi z mężczyzny, któremu nie zdołałam wyznać swojej miłości! Którego odtrąciłam, chociaż nie powinnam była. Słyszałam jak jego oddech staje się coraz bardziej płytki i nierówny, a ja wciąż nie mogłam wymówić tych prostych słów. Czekałam by się obudził.Nagle w godzinach wczesnoporannych, Sergio odzyskał przytomność. Spojrzał na mnie i uśmiechnął ...
2
Miłość bywa ślepa, głupia i przychodzi za późno! Cz.1
Od dwóch pieprzonych lat byłam sama. Nie mogłam znaleźć sobie żadnego partnera. Zaliczyłam kilka kilkutygodniowych romansów. Nic trwałego. Moi przyjaciele i rodzina z przerażeniem patrzyli w jaką straszną depresję popadam. A dlaczego? Bo sama się w nią wpakowałam! Z własnej głupoty! Byłam i nadal jestem głupia, bo nie potrafię się przyznać sama przed sobą jak bardzo GO kocham. Nie potrafię się zebrać w sobie, lecieć do Stanów, odnaleźć GO i wyznać mu, że tak bardzo wszystkiego żałuję i przede wszystkim jak mocno GO kocham.A dlaczego GO przy mnie nie ma? Bo sama do tego doprowadziłam! Od dziecka fascynowało mnie ...
2
Gdyby to była Konstytucja…
Gdyby to była Konstytucja,albo Sejm Wielki Czteroletni,gdyby nie było takich krucjat,gdyby tych taśm nikt nie wyświetlił,to może byśmy się uparliw naprawie Rzeczypospoliteji wszyscy jednogłośnie parli,że już nie chcemy zostać przy tej,która kłamała o Smoleńskui deprawuje nasze dzieci,gdzie wkrótce ślub będzie „po męsku"i wszystko, co Unia poleci. Gdyby to było chociaż w Maju,a nie jesienią – w październiku,gdyby jeszcze, w dawnym zwyczaju,bez tego, medialnego krzyku –można by było Rzecz uchwalićdla tej Wspólnoty Pospolitej,w której by tylko Boga chwalić,że ziemi nie ma tu podbitej,...
1
O przypadku Komorowskiego
Kto za bardzo pewny swego,przypadek Komorowskiegowinien prześledzić dokładnie!Co dziś stoi – jutro padnie,a co leży – się podniesie.Dobrze, jeśli o tym wie się! Szybko można zjechać z góry.Na niedźwiedziu nie dziel skóry!Kopanina to nie sztuka,wielu jednak się oszuka.Własnemu ufaj nosowi.Są gdzieś antymatrixowi! Wielu ma na czole znamię.Telewizja zawsze kłamie,albo wszystkiego nie powie.Warto uświadomić sobie,że to jednak totolotekopinii, przekonań, plotek. Efekt kuli zmienia kancik.Niekoniecznie imigranci,krach, sensacja, nawet wojna.Władza dziwnie jest spokojna.Gdy coś jeszcze się wydarzy,wtedy maski spadną z twarzy! Nie ma w żadnym siódmym ...
0
Rzesza
Nie widziano takiej rzeszy,która spokojem nie grzeszy,lecz wymusza, żąda twardoi odnosi się z pogardą. Nie widziano takiej buty,która będzie trwać, dopótynikt się jej nie przeciwstawii na swoim rzecz postawi. Nie widziano takiej blagi,kiedy światu brak odwagiujawnić choć prawdy wątek.Taki jest Nowy Porządek! ...
0
Konwencja
Prawda miała nas wyzwalać,lecz obyczaj nie pozwalana zamierzchłe rozliczenia,gdy trzeba Ojczyznę zmieniać! Prezes dobrze wie, co mówi.Pewność siebie wielu gubii nawet za milion Grom,radzi nie pytać o złom! Na prawdę trzeba poczekać.Są wybory. Czas ucieka.Wynik nie jest dobrze znany.Ktoś może mieć brzydkie plany. Jesień to jest dziwna panii taką rakietą „Granit"kiedyś w Pentagon trafiła.Amerykę przestraszyła. Kto ogląda świat i słucha,ten lepiej na zimne dmucha.Zamiary przesuwa w czasie,a kiedyś może uda się... Potrzebne są długie marsze.Wydarzenia, skryte, starsze,też nie mogą się doczekać.Pan Bóg patrzy na człowieka. I czynów ...
0
Dokąd zmierzasz Europo?
Powtarzano po Putinie,że tu przyjdzie Ukrainiec,a tu nam przydziela Landfalę ofiar oraz band. Czy w tym zamysł jakiś jest?Już wkrótce Oktoberfest.Nas nie chcieli do roboty,a teraz się milczy o tym. Fala rośnie i przybywa,a kto tu naważył piwai kto teraz je wypije?Nadstawiają ludzie szyje. Apeluje nawet Papież:Wziąć rodzinę na parafię!Rodzina? Czy Papież wie,tam w tysiącach liczy się! Ród w tamtej cywilizacji –nie zmieści się w jednej stacji,bo rodzina jest ta sama –liczy się od Abrahama. Oni mówią ...
1
"Kobieta"
Kobieta weszła do pokoju, jej usta były mocno zaciśnięte. W niezwykle zielonych oczach szkliły się łzy. Zamknęła pokój i z rozdartym sercem rzuciła się na ogromne łóżko z koronkowym baldachimem, stojące pośrodku bardzo wysokiego i bogato zdobionego pomieszczenia. Już nie panowała nad płaczem, ogromny ból przepełniał jej serce i rozdzierał duszę. Jak on mógł zrobić coś tak okropnego, jak mógł? Nie potrafiła tego pojąć, przecież zawsze był takim miłym i sympatycznym człowiekiem – nikt nie przewidział, że jest zdolny do takich czynów. Ona była jedynie zabawką, przedmiotem który pomógł mu dokonać tej niecnej zbrodni. Gwałtownie usiadła, gorycz przepełniająca jej ...
0
Drążę pod Książem
Podziemne dworcecicho, pod korcem,czekają na połączeniei dość groźnego mają dozorcę,by nikt nie wchodził pod ziemię. Sprawy nie drążę.Może pod Książem,a może do pewnej góry,była bocznica.To tajemnica,ukryta w zboczu ponurym. Czasem wędrowiecpomyśli sobie:Skąd taka droga do góry?Wysokie bukitłumią pomruki:To nie jest dzieło natury! Sam nie odkopiesz,a Europienie spieszy się w wydobyciem.Jest problem zwrotu.Wiele kłopotów.Pazerność jest... jak znam życie. Służby, a któż by...przeróżne wróżbymediom rzuciły na ząb.Ja wierszyk piszę.Wciskam klawiszei nagle wysiadł mi komp... Wiersz, jak korkociąg.Niezdrowy pociąg.Apetyt na złote ...
0
Wracamy do rzeczywistości
Wracamy do rzeczywistości.Do szkół po zmianach i zwolnieniach.Do państwa niedoskonałościi do historii, której nie ma. Do Rocznic naszych – regionalnychzamkniętych w centrach i muzeach.Do zmiany władz municypalnychrozsianych w wielu paralelach. Znowu wyjdziemy, pogwiżdżemy.Przejdziemy tłumnie pochodamii naszą niechęć pokażemyz nadzieją – kiedyś radę damy. Jeszcze nie teraz i nie dzisiaj.Jeszcze nas kierat mocno trzyma.Znowu urosną słupki w PiS-ie,o mniejsze zło będzie zadyma. Dobrego nikt się nie spodziewa.Na świecie wojny i wybory.Koniec wakacji. Wracać trzeba.Zachować unijne pozory. Czas robi swoje. Rosną dziecii przemoc rośnie z zadłużeniem.Jesteśmy za, a nawet ...
1
Chcemy? Czy nie chcemy?
Wiele jest ważnych powodów,by Siła Przewodnia Naroduprzestała udawać Greka!Widzimy już, co nas czekajeśli oddamy lotniska.Decyzja jest bardzo bliska:Czy zacząć sprzedawać lasy!Nie mamy już własnej prasy.Do kogo należą media? Wybory – to dziś komedia,gdy wszyscy żądają zmian!A jaki jest władców plan?Zamienić stare na starsze!Powstrzymać młodych i Marsze!Zamienić stołki w urzędachi uczyć Naród na błędach!Czy można wreszcie przedobrzyć?Po szkodzie będziemy mądrzy...Jak dotąd jeszcze nie wiemy –Chcemy tych zmian? Czy nie chcemy? ...
0
Zmiany
Nasza babcia znów jest mamą.Powiedziała nam to rano.W klinice jej przyniósł bocieknowych wujków nowe ciocie.Oglądała „M jak miłość"i wtedy jej się trafiło.Za to w Lesznie inną babciędopadło w kościele, w trakcie...ale ta nie będzie mamą,bo to nie było to samo.Nieskuteczni są dziadkowie,więc nasz sejm, nasi posłowieuchwalili ważne zmiany.Przez to mamy to, co mamy. W szkole, zaraz po wakacjach,będzie bardzo ważna akcja –z demokracji egzaminysprawdzą czego się uczymy.Bardzo trudny będzie test:Czy ma być, jak dotąd jest?Czy już płacić nie będziemy,tym, których ...
1
Czas Życia
Czas Życia Życie przemija nieuchronnie. Już na samym początku dostajesz klapsa w tyłek od lekarza, który z drwiącym uśmiechem na twarzy wita cię na tym bożym świecie mówiąc: „Cześć, to ja, doktor Życie". I tak już dostajesz po dupie do końca. Nie zdążysz nawet wyrosnąć z pieluch, jak już jakiś nadgorliwy pedagog wytarmosi ci twoje zewnętrzne organy słuchowe za straszenie rówieśników modelem ludzkiego szkieletu, a potem nauczyciel wychowania fizycznego sieknie cię skakanką po grzbiecie podczas jedynej przyjemnej rzeczy okresu dojrzewania, przy okienku dziewczęcej przebieralni.Młodzieńczy czas szkoły średniej przeminie tak szybko, że nie zdążysz tego zauważyć, dlatego już ...
4