+ Załóż konto

Twórczość

"Cudowna dziewczynka" Andrew Roe
Wierzycie w cuda? Wierzycie, że może jest taka siła, która uzdrawia nieuleczalne choroby, albo rozwiązuje problemy zdrowotne? W Los Angeles w pewnym domu mieszka ośmioletnia dziewczynka Anabelle. Anaballe leży w swoim pokoju w łóżku. Miała ciężki wypadek samochodowy, w którym jechała z swoim tatą Johna. Jej stan był bardzo ciężki. Dziewczynka jest w stanie" mutyzmu akinetycznego". Jest to rodzaj śpiączki. Dziewczynka ma otwarte oczy i zdaje się obserwować wszystko co się wokół niej dzieje. Zajmuje się nią mama Karen i sztab terapeutów i pielęgniarzy. Przed wypadkiem Anabelle była dzieckiem skrytym, małomównym. Chodziła do szkoły i miała koleżanki. Między Karen i ...
0
"Od pierwszego wejrzenia" Sparks
Czy wierzycie w miłość od pierwszego wejrzenia? Ja osobiście nie wierze, ani w to ani w przyjaźń damsko-męską.Nicholas Sparks uważa jednak, że jest to możliwe. Jeremy pracuje jako dziennikarz w Nowym Jorku. Wiedzie dobre życie.Zakochuje się w bibliotekarce z małego miasteczka Lexie. Dla niej jest w stanie zrobić wszystko, mimo że jej dobrze nie zna. Porzuca pracę w wielkim mieście i zamieszkuje w starym domu. Jego znajomi nie są przychylni jego związkowi. Jeremy jednak jest bardzo zakochany w Lexie. W nowym otoczeniu nie ma weny do pisania felietonów. Zajęty jest teraz remontem domu, opieką nad ciężarną ukochaną i przygotowaniami do ...
2
Mroczny Świat Nieludzi cz. 4
Nina wygodnie ułożyła się na brzuchu na łóżku, przyciągając do siebie wielką księgę w ciemnoczerwonej skórze, na okładce której pięknym pismem ziały szczerozłote litery, układające się w napis „Historia rodu wampirów." Nigdy jeszcze nie czytała jej, chociaż wielokrotnie widziała ja w bibliotece ojca. W swej ignorancji sądziła, że wie wszystko o wampirach. Bawiąc się teraz naszyjnikiem z wisiorem z kwarcu różowego, z przyjemnością gładziła smukłymi palcami starą księgę. Przez okno do komnaty wpadały promienie słońca, ale pomimo męczącej, nieprzespanej nocy, Nina nie czuła jeszcze potrzeby snu. Kształtnym paznokciem wodziła po wygrawerowanych literach, by po chwili otworzyć wreszcie księgę. Szybko ...
2
JW Agat IV
- Dlaczego nie powiedziałaś mi kim jesteś? – zgłosił pretensję Dawid, gdy po skończonym treningu wracali do swoich kwater. Cały umorusany był od błota.- A co by to dało? – zapytała z lekkim uśmiechem Marta, patrząc jak próbuje się pozbyć plam błota z munduru.- Byłbym przygotowany na coś takiego, a tak to o mały włos nie padłem tam na zawał serca.... Przecież ty jesteś postrachem tej jednostki!- I to jest dziwne, bo nic nikomu nie zrobiłam, a wszyscy się mnie boją. – zauważyła.- Po dzisiejszym dniu może się to jeszcze wzmóc.- Bo zarządziłam ten ...
0
Opowieści z Caldarii cz.19
- Moglibyście przestać? – warknęłam. – Przecież nas ugościli, zapewnili ochron i dach nad głową. Ponadto możemy z tego korzystać tak długo, jak tylko chcemy. Co was ugryzło?- Fakt, za to powinniśmy być im wdzięczni. – przytaknął niechętnie Everard.- Więc o co wam chodzi? – zapytałam poirytowana.- Porozmawiamy o tym później. – odparł szybko William, widząc zmierzającego w naszą stronę Joachima z rozwartymi ramionami.- Siostro. – powiedział czule i tak samo mnie objął, po czym pociągnął w stronę stołów. Reszta natychmiast ruszyła za nim. Gdy tylko usiedliśmy, służący natychmiast wnieśli potrawy. Śniadanie już dobiegało końca, ...
0
JW Agat III
Nazajutrz bardzo wczesnym rankiem zerwała się z łóżka, słysząc przeraźliwy dźwięk budzika. Wzięła szybki prysznic i ubrała się w mundur ćwiczebny. Ze względu na wczesną porę dnia i chłód jeszcze panujący na dworze, założyła na niego bluzę z emblematem GROMU, ale bez naszywek z jej stopniem wojskowym. W drodze na stołówkę spotkała Michała, wiec śniadanie znów zjedli razem. Przy stolikach siedziało niewielu uczniów, którzy zdołali się zwlec o tak wczesnej godzinie, reszta miała się zjawić tam dopiero gdzieś za pół godziny, więc w spokoju zjedli posiłek, a następnie udali się na salę gimnastyczną, gdzie miał odbyć się apel dla ...
0
Opowieści z Caldarii cz.17
Draco wyprostował się w krześle.- Chcesz narazić własną siostrę? – zapytał zimno, patrząc zmrużonymi oczami na starszego mężczyznę. – Zamierzasz wywołać wojnę, która prawdopodobnie swym zasięgiem obejmie wszystkie królestwa.- Nie chcę narażać Mii.- Ale to zrobisz wywołując tą wojnę. A wiedz, że jeśli coś się jej stanie, zostanie choćby delikatnie zraniona i wpłynie to jakoś na dziecko, to nawet elfy nie ochronią cię przed tym, co z tobą zrobię. – warknął ostro, patrząc na mojego brata stalowym spojrzeniem.- Draco, daj spokój. – szepnęłam.- Nie! Musi wiedzieć, ze nie pozwolę, by coś ci się stało....
0
"Opowieść niewiernej"
O książkach Magdaleny Witkiewicz dużo słyszałam, ale jakoś nie trafiły w moje ręce. Teraz miałam okazje właśnie tą poczytać. Nastawiałam się, że będzie to dobra książka, ale nie spodziewałam się,że aż tak mnie wciągnie. Już od pierwszych stron chciałam czytać jeszcze i jeszcze. Jako, że jestem szczęśliwą mężatką zainteresowała mnie ta historia. Byłam ciekawa jak się akcja rozwinie. Ewa główna bohaterka jest żoną Maćka. Posłuszna, dobra, dbająca o dom, robi zawsze to co jej mąż postanowi. Żyje marzeniami o wspólnej, szczęśliwej przyszłości z mężem. Kiedyś bardzo zakochani i zapatrzeni w siebie. Dużo razem planowali i obiecywali sobie. Miał być ślub ...
0
"Bezdomna" Katarzyna Michalak
Muszę przyznać, że ta książka wbiła mnie dosłownie w fotel. Była dla mnie całkiem inna niż dotychczas przeczytane książki pani Kasi. Do końca liczyłam, na szczęśliwe zakończenie tak się jednak nie stało.Momentami była dla mnie wstrząsająca i przerażająca. Wigilia to dzień kiedy nikt nie powinien być sam. Kinga jest bezdomną. W ten dzień postanowiła zakończyć swoje życie. Nie widzi sensu dalszego życia. Nie ma już siły walczyć o każdy dzień. Zamyka się w śmietniku. Popija dużą ilość tabletek alkoholem. Nagle spostrzega kota, który przygląda się tej nieszczęśliwej osobie. Kinga martwi się o kota, który zamknięty razem z nią nie ...
0
Opowieści z Caldarii cz.16
Tymczasem Joachim zwrócił się do mnie.- Tak bardzo cieszę się siostro, że jesteś już bezpieczna. – uśmiechnął się lekko i pogładził mnie swoją szorstką dłonią po głowie, jak to miał w zwyczaju robić, gdy byłam mała. Zaśmiałam się, gdy przypomniałam sobie, że robił to zawsze, jak byłam smutna. – Dobrze, że znów się śmiejesz... Jak to się dokładnie stało, że przywędrowaliście aż tutaj? Śledzimy was odkąd zatrzymaliście się w tamtej osadzie...- A skąd wiedzieliście, że tam byliśmy? – zapytał zaskoczony Draco.- Wszędzie mamy swoich zwiadowców. – odparł z uśmiechem tamten. – W tym przypadku wysoko nad ...
0
Opowieści z Caldarii cz.15
- Nie tutaj siostrzyczko. – powiedział łagodnym głosem. Draco zbaraniał do reszty. – Jedźcie między moich ludzi.Kiwnęłam głową i dając znak ludziom ruszyłam w stronę wielkiej armii. Nie mogłam uwierzyć w to co właśnie się stało... Joachim, mój starszy brat. Zaginiony, gdy miałam osiem lat. Sądziłam, że nie żyje, a tu okazało się, że przewodzi Milczącemu Ludowi! Chyba już dawno nie byłam tak zaskoczona. Nawet wiadomość o ciąży nie była dla mnie takim szokiem. Ochłonęłam dopiero, gdy mój koń zarżał nerwowo. Spojrzałam na przyglądającego mi się uważnie Draco. W jego oczach widziałam, jak bardzo się o mnie teraz ...
0
Opowieści z Caldarii cz.14
Jako ostatni dołączył do nas Draco. Zrównując się z moim koniem, zauważyłam jak po jego skroniach spływają strużki potu.- Wszystko dobrze? – zapytałam z troską.- Nie wiem. – odparł szczerze. – Ten elf nawet nic nie mówiąc, sprawiał, ze drżałem ze strachu i ledwo mogłem cokolwiek powiedzieć. Przecież oni istnieli około czterech tysięcy lat temu! Mieli być już tylko obiektem legend, a okazało się, że istnieją naprawdę! – słyszałam, jak jego głos nadal drży. Położyłam mu dłoń na ręce, kurczowo ściskającej wodze.- Już dobrze, zostali za nami. – szepnęłam gładząc go po dłoni. Spojrzał na mnie ...
0
Opowieści z Caldarii cz.13
- Już to mówiłaś.- I jakoś nikt nie wziął sobie tego do serca!... Draco... Skierujmy się albo całkowicie na północ lub okrążmy Caldarię. Może uda nam się przedostać do królestwa Trilanu. Tam nikt nie będzie nas znać i być może uda nam się spokojnie założyć własne gospodarstwa. Zacząć wszystko od nowa. Nasi ludzie zasługują na odpoczynek. Na ustatkowanie się.- Byłabyś gotowa zrezygnować z dowództwa?- I tak będę musiała, dobrze o tym wiesz. – odparłam cicho. – Może już czas przestać zabijać potwory i różnych rzezimieszków i zacząć normalnie żyć...- Zaskakujesz mnie. – mruknął mi do ...
0
"Doktor Karolina"
Książka bardzo przypomina mi styl pisania Katarzyny Michalak. Podobny klimat, więc musiała mi sie podobać. Karolina jest świeżo po studiach weterynaryjnych. Szuka swojego miejsca za ziemi i zajęcia dla siebie. Jest osoba samodzielną i niezależną. Chce sama decydować o swoim życiu wbrew jej rodzinie i chłopakowi. Kacper, jej chłopak chce wyjechać za granicę. Karolina nie widzi tam dla siebie miejsca.Wyjeżdża w odwiedziny do dziadka na wieś. Chce przemyśleć swoje życie, odpocząć i zdecydować co ma dalej robić. U dziadka poznaje Grzegorza leśniczego, z którym wdaje się w małe spory. Karolina zastępuje weterynarza, który wyjeżdża do sanatorium. Tak poznaje ludzie ...
0
Cicho wszędzie....
Cicho wszędzie, głucho wszędzie. Co to będzie, co to będzie.....                                 Adaś Mickiewicz - Dziady Proszę mi wytłumaczyć, dlaczego wywodzące się z pogaństwa litewsko - słowiańskiego Dziady są cacy, a Halloween z pogaństwa celtyckiego be? Jakaś dyskryminacja? Dobra, bez dyskusji. Dziś moje opowiadania z cyklu "Sceny erotyczne z życia emerytów" o formie spędzania Halloween. Znajduje się na mojej stronie....  ORGAZM ZASTĘPCZY http://www.czarownice.kosz.pl/news-3521-ORGAZM_ZASTEPCZY___Czesc_pierwsza.php http://www.czarownice.kosz.pl/news-3522-ORGAZM_ZASTEPCZY___Czesc_druga.php   ...
0
Mroczny Świat Nieludzi cz. 4
Nina wygodnie ułożyła się na brzuchu na łóżku, przyciągając do siebie wielką księgę w ciemnoczerwonej skórze, na okładce której pięknym pismem ziały szczerozłote litery, układające się w napis „Historia rodu wampirów." Nigdy jeszcze nie czytała jej, chociaż wielokrotnie widziała ja w bibliotece ojca. W swej ignorancji sądziła, że wie wszystko o wampirach. Bawiąc się teraz naszyjnikiem z wisiorem z kwarcu różowego, z przyjemnością gładziła smukłymi palcami starą księgę. Przez okno do komnaty wpadały promienie słońca, ale pomimo męczącej, nieprzespanej nocy, Nina nie czuła jeszcze potrzeby snu. Kształtnym paznokciem wodziła po wygrawerowanych literach, by po chwili otworzyć wreszcie księgę. Szybko ...
0
Opowieści z Caldarii cz.12
Nasi ludzie widząc to niezwykłe zjawisko, zawrócili swoje konie i w zupełnym nieładzie, zaczęli uciekać jak najdalej od jeziora i tych stworów. Szarpnęłam cuglami i zmusiłam konia do zawrócenia. Uderzyłam go mocno piętami. Ruszył cwałem. Tuż obok mnie, po lewej stronie, gnał Draco. Widziałam przerażenie w jego oczach. Nagle jakieś silne uderzenie w bok konia, niemal wyrzuciło mnie z siodła. Spojrzałam w prawo i ujrzałam jedną z tych dziwnych istot, z łatwością dotrzymującą kroku ogierowi. Widząc, że wyciąga ku mnie dziwnie zniekształconą łapę, zakończoną długimi pazurami, sięgnęłam po miecz. Płynnym zamachem, odrąbałam kończynę potwora, tuż za łokciem, co spowodowało, ...
0
"Lato w Jagódce" Katarzyna Michalak
To ciepła opowieść o spełnianiu marzeń.Gabrysia została porzucona przez rodziców na wycieraczce. Stefania zaopiekowała się nią i wychowała jak swoją córkę. Życie nie było dla niej łaskawe. Dzieci wyzywały ją od kaleków i szkaradów. Nogę ma jedną krótszą od drugiej,słaby wzrok, nosi grube szkła w okularach. Jak by tego było mało choruje na narkolepsję. Gabrysia zawsze uśmiechnięta, zdawała się być pogodzona ze swoją urodą i nie zwracała uwagi na to co inni o niej mówią. Gabrysia dostała pracę w stajni przy koniach, o której zawsze marzyła. Tam poznaje Pawła, który jest niemową i ubezwłasnowolniony przez swoją matkę. Gabrysia ...
0
JW Agat II
Przez chwilę w gabinecie panowała cisza, przerywana jedynie brzęczeniem muchy na szybie.Około pół godziny później, dowódca jednostki siedział oniemiały w swoim wysokim foteli i z podziwem spoglądał na swoją rozmówczynię.- Jestem zaszczycony mogąc poznać kogoś tak wyjątkowego. – odezwał się w końcu. – Zaimponowała mi pani. Rad jestem, że będzie pani u nas przez te dwa miesiące, bowiem sądzę iż nie tylko uczniowie coś z tego wyniosą.Z lekkim uśmiechem skinęła mu głową.- Zapewne otrzymała już pani kwaterunek, więc prosiłbym by udała się pani teraz do majora Michała Mastersa, razem z którym szkolić będzie pani kadetów....
0
Życzenie
Nie myślimy o wadze zdrowia, dopuki nas nie dotknie zagrożenie, wtedy to dostrzegamy jego wartość, kruchość. Gdy los Cię spęta słabością ciała,gdy w białej sali, w białej pościeli,leżysz tak blady, jak ta pościel biała,niewiele Cię już i od śmierci dzieli. Słyszysz głos chłodny, techniczny prawietrzeba operować, a nie dywagować.Cóż możesz zrobić w bolesnej sprawie,gdy nie masz siły już reagować. Zamykasz oczy i marzysz skrycie,żeby się znaleźć pośród zieleni,w dzikim ogrodzie, gdy słońce w zeniciestanie, i życie Twoje odmieni. Płonne nadzieje, myśli płonących,...
0
JW Agat I
Spoglądając przez lornetkę na oddaloną o dwieście metrów tarczę strzelniczą, młody chłopak z podziwem i lekkim niedowierzaniem wpatrywał się w jej pięciokrotni pod rząd przestrzelony środek. Pozostałe pociski magazynku trafiły w pola oznaczone cyfrą dziewięć lub osiem. Kilka metrów od niego, na stanowisku strzelniczym stała spokojnie młoda dziewczyna, która teraz, po oddaniu ostatniego strzału, zabezpieczała broń. HK MP 5 błysnęło złowrogo, ale jednocześnie pięknie w dłoniach nieznajomej, gdy ta odwróciła się w stronę chłopakach. W jej oczach ukazało się nieme zdumienie, gdy przed sobą ujrzała chłopaka wpatrującego się w nią z podziwem. Zdjęła słuchawki chroniące ją przed hukiem wystrzałów ...
0
Mroczny Świat Nieludzi cz. 3
Niedługo po tym, jak zabawa się zakończyła, Nina zupełnie ignorując towarzystwo przymusowego narzeczonego, udała się do swoich komnat. Zatrzasnęła Viktorowi ciężki odrzwia tuż przed nosem i przekręciła klucz w zamku, aby nie mógł do niej wejść. Z wściekłym prychnięciem, zerwała z siebie suknię i rzuciła w kąt. Pozostając jedynie w częściowej bieliźnie, szybkim krokiem udała się do łożnicy. Usiadła ciężko przy wielkim misternie rzeźbionym w zwierzęce motywy biurku. Otwarła oprawny w piękną ciemnobrązową skórę plik papierów i lekko drżącą ze zdenerwowania ręką, sięgnęła po przybory do pisania. Chwyciła stojące w ozdobnym kałamarzu, długie krucze pióro i skierowała je nad ...
0
Opowieści z Caldarii cz.11
Nagle mojego nosa dobiegł zapach smażonych ryb. Zrobiło mi się niedobrze i poczułam, jak w ustach wzbiera mi żółć. Odwróciłam się na pięcie i puściłam się biegiem poza obręb osady. Zderzyłam się z kimś i pobiegłam dalej. Zatrzymałam się kilka metrów dalej. Zgięłam się wpół i zwymiotowałam!- Co ci jest? – usłyszałam głos za swoimi plecami. No tak! Draco! Jeszcze tego mi brakowało. Machnęłam na niego ręką żeby się nie wtrącał, bo znów zachciało mi się wymiotować. Dłuższa chwila minęła, zanim udało mi się uspokoić.- Co ci jest? – ponowił pytanie, gdy obtarłam usta dłonią i odwróciłam ...
0
Nordycka historia - rozdział 2.
Te proste zdanie wyraźnie zatchnęło dziewczyną.- Co proszę? – zapytała zaskoczona do tego stopnia, że nie potrafiła się poruszyć.- Powiedziałem, że nazywam się Loki i jestem z Jutunheim. To takie dziwne?- Co najmniej. Słuchaj, czy ty nie masz przypadkiem gorączki? Dobrze się czujesz?- Zadajesz mi coraz dziwniejsze pytania. Co jest takiego niesamowitego w tym, że nazywam się tak a nie inaczej? Jestem bogiem! – niemal wrzasnął.- Masz szczęście, że pomieszczenie jest wygłuszone, bo za chwilę miałabym na głowie policję. – mruknęła Joanna. – Chcesz wiedzieć co jest takiego dziwnego?... Zaczekaj chwilę...Wróciła po chwili ...
0
Opowieści z Caldarii cz.10
- Część waszych koni wymienimy na świeże, dostaniecie też trochę zapasów na drogę. Wasi ludzie już są informowani o naglącej sytuacji.- Jak się wam odpłacimy? – zapytałam prędko, bo nie było istotnie czasu na czcze pogawędki.- Na pewno jeszcze się spotkamy. ... Może uda wam się zabić króla... Wtedy będziemy kwita.Ruszyłam w stronę schodów prowadzących na górę. W pokoju zrzuciłam z siebie suknię i przywdziałam zbroję. Zapinałam akurat pas z mieczem, gdy drzwi gwałtownie się otwarły. Draco. Przypasał już miecz i przywdział pancerz. Podszedł do mnie i chwycił moje ręce, w swoje szerokie dłonie. Spojrzał mi ...
0
Nordycka historia - rozdział 1.
Wirując w powietrzu niczym bąk, czuł jak opuszczają go wszystkie zdolności. Chwilę później z głuchym tąpnięciem wylądował na twardej ziemi. Lot do Midgardu wydawał mu się trwać wiekami, a w rzeczywistości było to kilka sekund. Gdy tylko wylądował, zamknął swe ciemne oczy. Czarne włosy rozsypały mu się wokół głowy, tworząc mocny kontrast z zalegającym wszędzie śniegiem. Podnosząc się, Loki zadrżał z zimna. No tak! Przecież nie dali mu niczego ciepłego do ubrania! Otrzepał swoje ubranie ze śniegu i rozejrzał się wściekle po otoczeniu. Niestety poza gęstymi krzakami i lasem nie zauważył niczego. Zrezygnowany zaczął się przedzierać przez zarośla, czasami ...
0
Wyborczy pasztet
Bezpartyjni wybiorą partyjnych,sami prawa do władzy nie mając.Urna – motyw dekoracyjny.Smak pasztetu wybiera zając? Sam stanowi potrawy podstawę.Wielokrotnie go będą ucierać.Może wybrać! To jego jest prawem!Kto się ma do przeróbki zabierać. Bezpartyjny to zając na łące,a kampania to zwykła nagonka,lecz czy kiedyś słuchały zającemądrych lekcji – od dzwonka do dzwonka? Jeszcze dziś mogą sobie pokicać,ale jutro już... w lewo, lub w prawo!Co wybiorą? Nie warto je pytać.Nie uciekną przed dobrą obławą. ...
4