+ Załóż konto

Rozrywka

O kinie...nieobiektywnie: cz. 39 - Bękarty wojny
39. Bękarty wojny (Inglourious Basterds) – 2009 Gatunek: Wojenny           POLECAM!!! MOJA OCENA: 9/10 (REWELACYJNY) Już od początku kariery Quentina Tarantino można było o nim powiedzieć, że gra on w swojej własnej lidze. Jest zapewne jednym z najbardziej zadowolonych z siebie reżyserów świata. Tarantino w swoich filmach tworzy własną rzeczywistość, pełną nawiązań do innych dzieł i cytatów. Nie inaczej jest tutaj. „Bękarty wojny" to mistrzowska forma amerykańskiego reżysera. Fani twórcy „Pulp Fiction" doskonale wiedzą, czego można się po nim spodziewać i zapewniam, że się nie zawiodą. Natomiast osobom, którym nie przypadły do gustu jego poprzednie ...
2
O kinie...nieobiektywnie: cz. 38 - Edward Nożycoręki
38. Edward Nożycoręki (Edward Scissorhands) – 1990 Gatunek: Dramat, Fantasy MOJA OCENA: 9/10 (REWELACYJNY)             POLECAM !!! „Edward Nożycoręki" to jeden z pierwszych znanych filmów genialnego reżysera Tima Burtona. Odniósł wielki sukces, a twórcom i aktorom występującym w nim zapewnił popularność i przychylność krytyków. Obraz ten jest pięknym dramatem fantasy, który wzrusza, rozśmiesza i skłania do przemyśleń każdego widza. Pierwszą rzeczą, która nas urzeka swoim pięknem jest muzyka. Jest to owoc pracy reżysera Tima Burtona z wieloletnim przyjacielem Dannym Elfmanem. Utwory skomponowane do tego filmu szybko zapadają w pamięć. Są melodyjne, tajemnicze i bajkowe, ...
4
Film światowy. Historia filmu azjatyckiego cz. 2
W Hongkongu, Pakistanie i Korei Południowej realizowano w latach 50. XX wieku wiele filmów, ale skromne środki finansowe ograniczały możliwości twórców. Filmy te miały schematyczne fabuły, często były to jeszcze filmy nieme. Do ciekawszych dzieł należały: "Słońce wschodzi nad Bengalem" czy "Kwiaciarka". Największą popularność zdobywały jednak filmy japońskie, zwłaszcza te w reżyserii Akiry Kurosawy. W 1957 roku nakręcił on inspirowany "Makbetem" świetny "Tron we krwi", a w 1961 roku "Straż przyboczną" również osadzoną w nurcie historycznym. ( A Amerykanie w swoim stylu: nakręcili oparty na tej historii western "Za garść dolarów" w reżyserii Sergio Leone. Nie ...
0
O kinie...nieobiektywnie: cz. 37 - Marzyciel
37. Marzyciel (Finding Neverland) – 2004 Gatunek: Dramat MOJA OCENA: 7/10 (DOBRY) Wiara w potęgę wyobraźni z czasem nieubłaganie gaśnie, kiedy już raz zawiodła, a zwłaszcza, gdy zawiodła kilka razy. Trzeba sporo wysiłku, by od nowa jej zaufać. O ile w ogóle ma się ochotę ten wysiłek. Każdy chociaż raz w życiu słyszał „jeśli czegoś naprawdę bardzo chcesz, to osiągniesz swój cel". Mantra piękna i motywująca, pełna nadziei. I niewątpliwie sprytna. Nigdzie bowiem nie precyzuje, jak prawdziwe ma być „naprawdę" i jakiej ilości wymaga „bardzo". W dzieciństwie wyobraźnia jest jednym z największych skarbów, jakie mamy. Sny snute na ...
2
O kinie...nieobiektywnie: cz. 36 - Egzorcysta
36. Egzorcysta (The Exorcist) – 1973 Gatunek: Horror MOJA OCENA: 8/10 (BARDZO DOBRY) Nie jestem miłośnikiem horrorów. Jest jednak kilka filmów tego gatunku, które warto obejrzeć. Potrafią nie tylko przestraszyć, ale też skłonić do pewnych przemyśleń. „Egzorcysta" to film legenda, jeden z najbardziej szokujących obrazów w historii. Dziś być może nie szokuje tak jak w chwili kiedy pojawił się na ekranach, w 1973 roku, lecz nadal ma ogromną moc oddziaływania na wyobraźnię i nerwy widza. Mimo upływu czasu, nadal pozostaje to najbardziej wyrazisty, przekonywający, a przede wszystkim – przerażający obraz opętania człowieka przez demona, jaki kiedykolwiek poznało kino. ...
1
O kinie...nieobiektywnie: cz. 35 - Jak ukraść milion dolarów
35. Jak ukraść milion dolarów (How to Steal a Million) – 1966 Gatunek: Romans, Komedia kryminalna MOJA OCENA: 8/10 (BARDZO DOBRY) Gdyby ten film był nowy to pewnie nawet nie rzuciłbym na niego okiem, ale biorąc pod uwagę, że ma już niemal pół wieku to zawsze robi na mnie wrażenie. Historia jest ciekawa, a bohaterowie charakterystyczni, całość ogląda się naprawdę przyjemnie, wynosząc po seansie poczucie dobrze spędzonego czasu. Atutem nr 1 jest bez wątpienia magiczna Audrey Hepburn. Jej niepowtarzalny urok i jednocześnie znakomita gra aktorska są uosobieniem kina z pod znaku „lekko, łatwo i przyjemnie". Partneruje jej inna znakomitość ...
1
O kinie...nieobiektywnie: cz. 34 - Hanna
34. Hanna – 2011 Gatunek: Akcja, Thriller MOJA OCENA: 7/10 (DOBRY) Tytułowa Hanna to dziewczyna, która całe życie spędziła z dala od cywilizacji. Pod czujnym okiem byłego agenta nieustannie szlifuje swoje umiejętności zabijania i przetrwania. Jest doskonałym drapieżnikiem, do tego inteligentnym i posiadającym spory zasób encyklopedycznej wiedzy. Nie wie jednak nic o życiu współczesnego człowieka. Kiedy w końcu zacznie poznawać uroki cywilizacji, będzie to czynić zupełnie jak zwierzę, z trudem rozumiejąc konwenanse. Reżyser Joe Wright uwodzi nas historią dziewczyny walczącej o przetrwanie tak, że zapominamy bądź ignorujemy jej naturę. Kiedy więc widzimy, jak brutalna potrafi być w swym zachowaniu, ...
3
Loving Music 12
Sting – „Every Little Thing She Does Is Magic" (2010) LIVE! 17 grudnia 2010 roku z okazji 85-lecia Polskiego Radia, Sting wystąpił w Warszawie z orkiestrą pod batutą Adama Sztaby. Polski akcent na blogu. Znakomite wykonanie jednego z moich ulubionych utworów The Police. No a sam Sting? Co nam napisać? Jeśli ktoś nie wie kto to taki, to wstyd ;) ...
0
Film światowy. Historia kina azjatyckiego cz. 1
Pierwsze filmy w kinie azjatyckim zrealizowano w Japonii już w 1899 roku, w Chinach w 1905 roku, a w Indiach w 1912 roku. Przed II wojną światową Japonia produkowała około 500 filmów rocznie, Hongkong 150 a Chiny 50, lecz niestety kino azjatyckie rozwijało się w izolacji od reszty świata.Przedwojenne filmy krajów azjatyckich najczęściej były utrwalonymi a taśmie filmowej spektaklami teatralnymi, rozgrywającymi się w prostych, schematycznych dekoracjach a ich wspólną cechą był niedbały montaż. Przed II wojną światową tylko kilku filmom japońskim udało się pokonać barierę oddzielającą od świata cywilizacji zachodniej. Najczęściej jednak były one traktowane jako ...
0
O kinie...nieobiektywnie: cz. 33 - Blues Brothers
33. Blues Brothers (The Blues Brothers) – 1980 Gatunek: Musical, Komedia MOJA OCENA: 8/10 (BARDZO DOBRY) Klasyka. W pełni zasłużenie. Świetny rozrywkowy film, kino dające odprężenie, pozwalające się pośmiać, okraszone fantastyczną muzyką. Cóż chcieć więcej. Ścieżka dźwiękowa jest największym atutem tego filmu. Epizody z takimi legendami muzyki jak Aretha Franklin, James Brown i genialny Ray Charles są prawdziwymi perełkami filmu. Doskonała muzyka to naturalnie nie jedyna zaleta obrazu. Dan Aykroyd oraz John Belushi stworzyli rewelacyjny duet na ekranie. Stworzone przez nich charakterystyczne postacie w ciemnych okularach przeszły na zawsze do historii kina. Kolejnym mocnym punktem „The Blues Brothers" ...
1
Film światowy. Historia filmu francuskiego cz. 3
Po wojnie zaczęły także powstawać pierwsze filmy utrzymane w nurcie egzystencjalizmu. Scenariusz do filmu Jeana Delannoya "Kości rzucone" z 1947 roku napisał jeden z przedstawicieli tej filozofii- Jean Paul Sartre. Filmy z tego nurtu podkreślały obcość i wrogość ludzi względem siebie. Głośnymi filmami utrzymanymi w tym nurcie były: "Cena strachu" z 1952 roku oraz "Mała, urocza plaża" z 1949 roku. Oprócz egzystencjalizmu w powojennym kinie francuskim rozwijała się komedia. Jednym z twórców tego gatunku był Rene Clair, który nakręcił okrzyknięty arcydziełem obraz "Milczenie jest złotem" z 1947 roku. Innymi znanymi filmami tego reżysera są: "Urok szatana" ...
1
O kinie...nieobiektywnie: cz. 32 - Moja łódź podwodna
32. Moja łódź podwodna (Submarine) – 2010 Gatunek: Dramat, Komedia         POLECAM!!!!    MOJA OCENA: 7/10 (DOBRY) Czy można dzisiaj nakręcić film o nastolatkach, które nie są wampirami, czarodziejami ani odmłodzonymi wersjami bohaterów „Seksu w wielkim mieście" i nie popaść przy okazji w jakiś oklepany banał? Ano można, i to z klasą. „Moja łódź podwodna" to opowieść o tym, jak wygląda dorastanie, gdy jest się niedopasowanym, nieco naiwnym dziwolągiem o wielce rozbuchanej wyobraźni. Nie oglądamy tu naturalistycznie brutalnej opowieści o brudzie dojrzewania. „Moja łódź podwodna" ma w sobie baśniowy pierwiastek. To obraz miejscami mocno odrealniony, z ...
2
Małe formy
Kochający mąż ***Mąż żonę kocha, bo tak wypadalecz o kochance nie opowiadasąsiadkę tylko jeszcze utulii grzecznie wraca, do swej mamuli.   ...
0
Film światowy. Historia filmu francuskiego cz. 2
Pomimo obaw uznanych twórców zaczęły powstawać pierwsze filmy dźwiękowe. Początkowo były nieudane, ale już wkrótce okazało się,że Francja także w tej dziedzinie potrafi dać światu arcydzieła.W 1930 roku pojawił się pierwszy dźwiękowy film "Pod dachami Paryża" z niewielką ilością dialogów. W filmie tym świadomie zastosowano brak synchroniczności między obrazem a dźwiękiem. W połowie lat trzydziestych francuscy twórcy kina zaczęli zrywać z dominacją dialogu i wykorzystywać niektóre osiągnięcia kina niemego jak np. operowanie nastrojem. Wyróżniały się w tym czasie dwa nurty. Pierwszy był przepełniony wiarą w człowieka i lepszy świat. Przedstawicielem tego nurtu był Jean Renoir. ...
0
Loving Music 11
Kate Bush – „Moving" (1979) LIVE! Żebyście nie myśleli, że Kate Bush nie potrafi koncertować. Oto jedna z piosenek z genialnego występu w londyńskim Hammersmith Odeon z 1979 roku. ...
0
O kinie...nieobiektywnie: cz. 31 - Leon zawodowiec
31. Leon zawodowiec (Léon)- 1994 Gatunek: Dramat, Kryminał               POLECAM !!!!!!!!!!!!! MOJA OCENA: 9/10 (REWELACYJNY) Bardzo lubię ten film. Z gatunku to kino akcji, kryminał, niby takich filmów jest całe mnóstwo. Jednak „Leon" jest inny. Do kogo udajemy się, gdy na naszych oczach zostało złamane prawo? – Na policję. Kto jest najgorszym przestępcą? – Morderca. Odpowiedzi na powyższe pytania zdają się oczywiste. „Leon" pokazuje jednak, że w skorumpowanym, amoralnym i złym świecie nie wszystko zawsze jest czarne i białe. To, co z pozoru wydaje się dobre, może kryć największe zepsucie, a osoby, ...
2
O kinie...nieobiektywnie: cz. 30 - Bliskie spotkania...
30. Bliskie spotkania trzeciego stopnia (Close Encounters of the Third Kind) – 1977 Gatunek: Przygodowy, Dramat, Sci-Fi MOJA OCENA: 8/10 (BARDZO DOBRY) „Bliskie spotkania trzeciego stopnia" to niezapomniana epopeja Stevena Spielberga. Nie ma wątpliwości, film jest dość stary, i fabularnie może nudzić współczesnych widzów.Filmy z tamtego okresu łączyła dość mozolnie rozwijająca się fabuła, ale faktem pozostaje, że to wciąż jeden z najlepszych filmów science fiction, jakie dotychczas powstały. Pomimo wielu lat od daty premiery, w ogóle nie uważam, aby efekty specjalne się zestarzały. Finałowa scena, z olbrzymim, ogromnym statkiem, to monumentalne przeżycie dla widza. Produkcji, jest bliska ...
2
Loving Music 10
Madeleine Peyroux – „I'm All Right" (2006) Słuchając Madeleine Peyroux mam wrażenie przenoszenia się wstecz, do zadymionych amerykańskich klubów lat trzydziestych lub czterdziestych. Barwa jej głosu brzmi tak „niewspółcześnie". Tymczasem nagranie „I'm All Right" pochodzi z płyty „Half the Perfect World" wydanej w 2006 roku. Peyroux nie jest gwiazdą z pierwszych stron gazet, niewielu ją jeszcze zna, a warto. ...
0
O kinie...nieobiektywnie: cz. 29 - Jeździec znikąd
29. Jeździec znikąd (The Lone Ranger) - 2013 Gatunek: Western, Przygodowy MOJA OCENA: 4/10 (UJDZIE) Bardzo lubię Johnny'ego Depp'a. To aktor potrafiący zmieniać się jak kameleon. Wiele jego kreacji to prawdziwe perełki. Mimo, iż do jego sposobu gry nie mam nigdy zastrzeżeń, to niestety niektóre filmy, w których się pojawia nie zawsze spełniają moje oczekiwania. Na „Jeźdźcu znikąd" zawiodłem się bardzo. Tym razem nawet Johnny nie powalił mnie jakoś szczególnie. Sam film to...jakiś pokaz pt. „Patrzcie co potrafi współczesna technika cyfrowa", albo może pod tytułem „Im więcej efektów, akcji, tym lepiej". Nie podoba mi się ...
0
Loving Music 9
Kate Bush – „The Man with the Child in His Eyes" (1978) Kolejna z bardzo lubianych i cenionych przeze mnie wokalistek to Kate Bush. Najbardziej trafia do mnie jej aktywność z przełomu lat siedemdziesiątych i osiemdziesiątych. Jej piosenki z tamtego czasu to prawdziwe perełki, które wciąż brzmią świetnie i nie starzeją się. „The Man with the Child in His Eyes" pochodzi z płyty „The Kick Inside" z 1978 roku. ...
1
O kinie...nieobiektywnie: cz. 28 - O północy w Paryżu
28. O północy w Paryżu (Midnight in Paris) – 2011 Gatunek: Fantasy, Komedia romantyczna MOJA OCENA: 7/10 (DOBRY) Woody Allen. Nie można go nie znać. To chyba jeden z najpłodniejszych reżyserów i scenarzystów. Nie jestem jakimś bardzo zagorzałym fanem jego filmów. Wiele z nich lubię, choć w ogromie jego twórczości jest tez sporo takich pozycji, które nie robią na mnie wrażenia. Gdybym robił filmy z gatunku komedii romantycznych, to chciałbym, żeby wychodziły mi takie, jak „O północy w Paryżu". To prawie ideał w swoim gatunku, podczas którego śmiejemy się z inteligentnych żartów, a nie z przysłowiowego „gołego tyłka". ...
2
O kinie...nieobiektywnie: cz. 27 - Grindhouse: Death Proof
27. Grindhouse: Death Proof (Death Proof)- 2007 Gatunek:Thriller, Akcja MOJA OCENA: 8/10 (BARDZO DOBRY) „Death Proof" to najprościej mówiąc historia kilku kobiet, jednego mężczyzny i „śmiercioodpornego" samochodu. Fabuła jest przerażająco banalna, a całość utrzymana jest w klimacie kina niskobudżetowego. Co więc takiego jest w tym filmie? Po pierwsze „Death Proof", przy całej swej prostocie, jest diabelnie inteligentny. Po drugie, można go interpretować na wiele mądrych sposobów. Nie o to w tym wszystkim jednak chodzi. Quentin Tarantino posiada jedną cechę, której polscy krytycy głoszący tezę o misji kina długo nie potrafili docenić. Facet po prostu kocha to, co robi ...
2
Loving Music 8
Sade – „By Your Side" (1999) Po serii nagrań koncertowych czas na kilka teledysków, z utworami, które należą do moich ulubionych. Na początek niepowtarzalna, zmysłowa Sade w przepięknym nagraniu „By Your Side" z wydanej w 1999 roku płyty „Lovers Rock". ...
0
O kinie...nieobiektywnie: cz. 26 - Harry Potter i Insygnia..
26. Harry Potter i Insygnia Śmierci: Część II (Harry Potter and the Deathly Hallows: Part 2) – 2011 Gatunek: Fantasy, Przygodowy MOJA OCENA: 8/10 (BARDZO DOBRY) Koniec...Ostatni film z serii. „Insygnia Śmierci: Część II" to najkrótszy, a zarazem najintensywniejszy odcinek filmowych przygód Harry'ego. Dopiero teraz docenia się decyzję producentów o zekranizowaniu książki J.K. Rowling w dwóch odsłonach. Bez tego podziału „Insygniom" brakowałoby oddechu, na jaki zasługiwał wielki finał sagi. Napęczniałe od emocji sceny nie mogłyby wystarczająco wybrzmieć, bo reżyser z zegarkiem w ręku szykowałby już montażowe cięcia. Ciekawie ogląda się ten film mając w pamięci poprzednie części serii. ...
2
Loving Music 7
„Bohemian Rhapsody" (2002) LIVE! Kolejny klasyk. Oryginał znany chyba wszystkim fanom muzyki. Oto koncertowa wersja, którą bardzo lubię, ze wspaniałej muzycznej fety, którą jeszcze bardziej lubię. 3 czerwca 2002 w ogrodach obok Buckingham Palace w Londynie odbył się koncert z okazji pięćdziesięciolecia panowania Królowej Elżbiety II. Na scenie pojawiło się wiele znakomitości. „Bohemian Rhapsody" wykonali dwaj członkowie Queen – Brian May i Roger Taylor, Tony Vincent, Hannah Jane Fox, Sharon D. Clarke i londyńska obsada musicalu „We Will Rock You". Jak Wam się podoba? ...
0
O kinie...nieobiektywnie: cz. 25 - Harry Potter i Insygnia..
25. Harry Potter i Insygnia Śmierci: Część I (Harry Potter and the Deathly Hallows: Part 1) – 2010 Gatunek: Fantasy, Przygodowy MOJA OCENA: 8/10 (BARDZO DOBRY) Pewnie znajdą się tacy, którzy stwierdzą, że ostatnia część książkowego cyklu została podzielona na dwa filmy „dla kasy". Ja jednak uważam, że to był dobry pomysł. Pamiętacie pierwsze dwie książki ? Porównajcie ich objętość i fabułę z tymi kończącymi cykl. Odpowiedź chyba nasuwa się sama. Żaden z dotychczasowych filmów o czarodzieju w okularach nie był tak mroczny jak „Insygnia Śmierci: część I". Ekran tonie w zimnych i ponurych barwach, pod wpływem których ma ...
1
O kinie...nieobiektywnie: cz. 24 - Harry Potter i Książę...
24. Harry Potter i Książę Półkrwi (Harry Potter and the Half-Blood Prince) – 2009 Gatunek: Fantasy, Przygodowy MOJA OCENA: 7/10 (DOBRY) David Yates po raz drugi. „Książe Półkrwi" świetna książka, jak i wszystkie pozostałe. A film ? Najmniej udany, to oczywiście moje zdanie. Nie jest jakąś totalną klapą. Jest częścią serii, kontynuacją historii...Wszystko niby „po staremu"...ale czegoś brakuje. Trochę chyba twórcy za bardzo zboczyli na hollywoodzkie mielizny. Materiał, z jakim przyszło zmierzyć się scenarzyście, jest, jak wspomniałem, chyba jedną z najlepszych części sagi o młodym czarodzieju. Wiadomo, że ekranizacja książek jest trudna. Nie łatwo pokazać kilkusetstronicową książkę, w ...
1