+ Załóż konto
Strona główna > Ludzie > Życie ludzkie jest największą wartością
parafrazuje
#parafrazuje
2014-09-10

Good job

2

Życie ludzkie jest największą wartością

Otworzył oczy. Dzień był ponury. Tak ponury, jak jego myśli. Nie spodziewał się jednak słońca, tak jak i nie spodziewał się jakiejkolwiek zmiany w jej zachowaniu. Na samą myśl o niej, poczuł jak ściska mu się żołądek. Jakby ktoś mu go związał w węzeł nie do rozsupłania. Jeszcze, na początku tej całej farsy, ból ten był do zniesienia i mijał. Teraz tylko gdy spał, odurzony flunitrazepamem, nie odczuwał go. Nie miał jednak pewności, czy dlatego, że zapadał w tak głęboki sen, czy dlatego, że ból mijał. Czasami odnosił wrażenie, że mijał, bo od przebudzenia do pierwszej o niej myśli nie czuł zupełnie nic. Ale nie był tego pewien, bo czas ten zbyt krótko trwał. Tak jak i nie był pewien tego, co przyniesie kolejny dzień. Dlatego długo zwlekał z wstaniem z łóżka. Leżał tak, czasami nawet godzinami, bezmyślnie patrząc się w okno.

Po co miałby wstawać? I tak już niczego nie ma. Wszystko stracił. Wszystko co kochał. Ona wprawdzie sama dokonała wyboru, ale dlaczego odebrała mu to, co należało również do niego? Nie mógł tego zrozumieć, mimo że codziennie, i to po kilkanaście razy, zadawał sobie to pytanie. Może gdyby nie te ciężkie chmury, to dzisiaj wstałby wcześniej. Ale widocznie cały świat był przeciw niemu. Głównie ona. I cały ten System. A teraz nawet świat przyrody.

Węzeł zaciskał się jeszcze bardziej. Aż go zemdliło. Zamknął oczy, aby jakoś przetrwać. Ale to tylko pogarszało sprawę. Bez leków nasennych zamknięte oczy nie przynosiły ukojenia. Reminiscencja tego co było, była jeszcze gorsza niż same myśli. W głowie pojawiały się obrazy, które były jednocześnie miłym, jak i ponurym wspomnieniem. Wywoływały jednocześnie wielką tęsknotę. I żal. Tak, żal. O to, że nie ma nikogo, kto by mógł to wszystko jakoś odwrócić, cofnąć czas, wyjaśnić mu co zrobił źle, gdzie zawinił.

Patrzył bezmyślnie w okno, za którym rozpościerał się złowrogi mu świat. Miał wrażenie, że chmury wiszą nad samą ziemią. Że za chwilę przygniotą ją swym ciężarem. Zegar cykał miarowo, ale nie miało to już żadnego znaczenia. Jego czas już się skończył. Wiedział, że zostało mu tylko kilka godzin. Trochę bał się, a jednocześnie czuł ulgę. Minorowy nastrój, kolejno następujących po sobie dni, wciągał go jakby w jakąś otchłań, której nie mógł stawić oporu. Nie miał siły. A samo wyobrażenie, że po raz kolejny będzie musiał konfrontować się ze skrzywioną rzeczywistością, odbierało mu te ostatnie skrawki przebłysków życia. Wiedział, że odchodząc skrzywdzi tych, którzy stali przy nim ramię w ramię. Wiedział, że będą tęsknić i rozpaczać. Ale był świadomy, że gdy zostanie, to co było złe nigdy się nie skończy. I że oni też będą cierpieć. A tego nie chciał najbardziej. Bardziej nawet, niż swojego własnego bólu.

***

Kim jest owa „Ona?? Miłość? Samotność? Praca? Szkoła? Bieda? Choroba? Depresja? Plotka? Potwarz? Kobieta? Rodzina? Druga osoba? Zależność? Schizofrenia? Osobowość? Różne One powodują, że świat człowieka obraca się w gruzy, i na gruzach tych zasiewa tylko jedną myśl – oby to jak najszybciej skończyć. Czasami przychodzi znienacka, w ogóle niezapowiedziana. Czasami długo trawi umysł i ciało człowieka, perfidnie, ostentacyjnie i bezdusznie. Czasami robi to tak, że nikt z zewnątrz nie jest w stanie tego dostrzec. Czasami daje sygnały i ostrzega, przed tym co zamierza. Ostatecznie jednak prowadzi do jednego. Do zakończenia, którego efektem końcowym jest odebranie sobie życia. Bo tylko na to pozostaje sił.

Nie ma konkretnego powodu, przyczyny, która skłania do samobójstwa. Zazwyczaj jest to korelacja kilku negatywnych zdarzeń w krótkim czasie, które powodują, że człowiek nie ma już sił, że decyduje się na taki desperacki krok.

Tchórz znowu przechytrzył bohatera
To co kiedyś wydawało się dla mnie niemożliwe dziś jest realne a co gorsze przez bandę ignorantów rządzących naszym światem tłumaczone jest jako norma. Chodzi oczywiście o zamachy terrorystyczne . Ostatni miał miejsce kolejny w Barcelonie . Zresztą co tu pisać sytuacja się powtarza a ignorowanie tematu, lansowanie chorej poprawności politycznej sprawia że terroryści nie muszą się rozwijać czy też stosować nowych wyszukanych metod . Bo schemat jest prosty: zamach następnie potępienie chwila spokoju i sytuacja się powtarza. W między czasie straszenie sankcjami gra na emocjach wciskanie tekstów o dobroci pomocy itp. A pomysłów na rozwiązanie problemu żadnych . ...
0
Hitchcock ala Bosfor albo może odwrotnie
      Właśnie rozważając tematy bliskie spotkaniu trzeciego stopnia z Przygodą Podróżnika, przy założeniu tematu podróży w kontekście związków „małżeńskich" w różnych kulturach, zaświtał mi w głowie pomysł związany z, co tu nie mówić symbolem narodzin dziecka.A skoro dziecko, to rodzina, a jeszcze wcześniej nierzadko bywa jakiś układ społeczno prywatny pomiędzy rodzicami potomka. Zatem powoli wszystko splata się w całość. Mam tu na myśli przyjaciela dobrych pomyśleń - bociana białego.  Największa gratka to obserwowanie przelotu tych ptaków kiedy wracają na swoje ( tak nazwę te nasze, ponoć ćwiartka całej populacji tych ptaków na czas lęgowy zatrzymuje się w Polsce). Dwa ...
0
Koniec świata
    DZIWNIE SIĘ DZIEJE. KAŻDY Z NAS MA SWOJE „DROBNE SPRAWY” ( DLA NIEKTÓRYCH BYĆ ALBO NIE BYĆ) CODZIENNIE POWODY DO ROZTERKI W KRĘGACH NAJBLIŻSZEJ RZECZYWISTOŚCI, A TU ZEWSZĄD MEDIALNA NAGONKA NA OKROPIEŃSTWA ŚWIATA, KRAJU, TWOJEGO MIASTA…WCIĄGA I ZASYSA TELEWIZOR Z PROGRAMAMI W MODERN STYLU „DZIENNIK ZA DZIENNIKIEM”, WIADOMOŚCI ZA WIADOMOŚCIAMI. DZISIAJ I PRZEZ KOLEJNE DNI BĘDZIEMY ROZDZIOBYWAĆ RAJD PRZYJACIÓŁ, POTEM DZIEŃ PRZERWY NA KATASTROFĘ. DALEJ WYJĘTE Z WORA WIADOMOŚCI – WIECZNIE AKTUALNE KĄSKI, DALEJ MORDERSTWO W TORONTO, DZIEŃ PÓŹNIEJ PIJANY KIEROWCA. DALSZE DWA DNI KATASTROFA DO DZISIAJ NIEWYJAŚNIONA, W MAJU TRZY NIEWYJAŚNIONE ZNIKNIĘCIA, JEDNO – GÓRA DWA SAMOBÓJSTWA, SIEDEM ...
0
,, Polski Język "
Przy okazji awantury o Polskie sądownictwo bo w żadnym wypadku nie można tego nazwać debatą czy nawet sporem bo bardziej przypominało to kłótnie dzieci z podstawówki oczywiście nie obrażając małolatów w żaden sposób.Niezwykle dosadnie po raz kolejny ukazała się smutna prawda o naszych pseudo elitach. Niestety kolejna smutna prawda o tym z jak zakłamaną i obłudną w całej rozciągłości od pierwszej do czwartej jest nasza władza. Język jakiego używano nie nazwę nawet rynsztokiem bo tak naprawdę więcej kultury ma sobie Pan pod budką z piwem proszący o drobne niż całe to towarzystwo . To oczywiście moje subiektywne doświadczenie ...
0
Jakie kur.... Sądy Jaka kur.. Polityka
Miniony tydzień w Polskiej polityce to moim zdaniem kolejny argument czy raczej potwierdzenie subiektywnej tezy że udział w jakichkolwiek wyborach nie jest żadnym obywatelskim obowiązkiem a jeśli już to bardzo przykrym . Trudno bowiem mówić o jakimś musie po tym co zobaczyliśmy w sejmie . Wybór ,, krzyczących małp " oczywiście przy całym szacunku do tych sympatycznych zwierzątek to nie jest żadną powinność. A na taki pogląd niezwykle sumiennie zapracowali przedstawiciele z wiejskiej.Przekrzykiwanie się , przerywanie jeden drugiemu , skakanie po krzesłach, gaszenie świateł, wyzwiska, ot w skrócie tak zaprezentowała się nasza ,, elita " natężenie słów , ...
0
Wysyp Dyktatur
Patrząc na to jak wygląda debata na temat reformy wymiaru sprawiedliwości dochodzę do wniosku że mamy istny wysyp dyktatur . Nie są one zgodne z definicjami jakie można znaleźć w słowniku bo polegają one raczej wymuszaniu swojego zdania jako jednie słusznego .Stosują je absolutnie wszyscy uczestnicy sporu i bynajmniej nie chodzi Mi o same zapisy tej czy tamtej ustawy tylko o przekaz do nas zwykłych Kowalskich. Zauważyłem bowiem że z wypowiedzi polityków i co gorsza profesorów, dziennikarzy i innych światłych umysłów wynika że Kategorią podziału na to kto jest dobry a kto zły jest opowiedzenie się po jednej ...
0
więcej

Komentarze

Daje do myslenia
Gość: komik - Zgłoś nadużycie 0 0
Rydwan
Samobujstwo - cóż, zawsze lepiej odłożyć na jutro.
Bo jutro może się okazać dobrym dniem, i że to jest ten dzień, którego się tak obawialiśmy wczoraj.
#Rydwan - Zgłoś nadużycie 0 0
Aby dodawać komentarze należy być zalogowanym.
Zaloguj się lub załóż nowe konto
Co to jest przemoc i jakie wyróżniamy rodzaje przemocy
Jak to kiedyś ktoś mądrze powiedział, szkoła to dżungla gdzie silniejszy zjada słabszego i tak jest niestety do dzisiaj. W każdej szkole istnieje bowiem przemoc. Uczniowie toczą ze sobą bój gdzie silniejszy pokonuje słabszą jednostkę.Żyjąc w ten sposób wytworzyli dwa oddzielne fronty: można chyba śmiało powiedzieć ze są to prześladowcy i prześladowani.Słowo przemoc według portalu Wikipedia to: wywieranie wpływu na proces myślowy, zachowanie lub stan fizyczny osoby pomimo braku przyzwolenia tej osoby na taki wpływ, przy czym wyróżnia się dwa zjawiska: przemoc fizyczną i przemoc psychiczną. Według WHO, o uznaniu danego przypadku użycia siły lub władzy, lub groźby ...
0
Polskie  media
2014.10.16„Pod prąd" - KRÓTKO na TEMAT. Może się mylę, lecz widzę to tak (inaczej) !Polskie media.Prawdopodobny przykład rozmowy większości polskich {[(„dziennikarzy")]} Prigol Link do strony:http://komentarz-spraw-aktualnych.webnode.com//http://inaczej-pl.webnode.com//http://antymedia-pl.webnode.com//http://teoria-chaosu.webnode.com//http://prigol.piszecomysle.pl//https://plus.google.com/u/0/100624218056367361709/posts facebook: komentarz.opinia ...
0
Spokój
Powrócił spokój z niedzielą.Nie zabiorą. Nie podzielą.Nie wyleją, co na duszy.A tu prószy, prószy... prószy. Nie wstrząsną już atmosferąI jest dobrze – mniej niż zero.Trochę więcej kapeluszy.A tu prószy, prószy... prószy. Nie dla wszystkich zaproszenia.Na bramę, na ogrodzenia,Na nazistę, co się skruszył -Śnieżek prószy, prószy... prószy. Na tych wszystkich, co przybyli,Na tych, którzy nie stracili,A stoją w pierwszym szeregu,Prószy, prószy trochę śniegu. Na wieńce, kwiaty, przemowy.Na Komitet, ważne głowyI na zawłaszczoną pamięć -Prószy, prószy... to nie zamieć. Prószy na bunkier głodowy.O Pileckim nie ma mowy.Na modlitwy do ...
0
Październik miesiącem oszczędzania, tak było kiedyś...
Październik miesiącem oszczędzania, tak było kiedyś, a jak jest dziś? "Październik miesiącem oszczędzania" - kto jeszcze pamięta to hasło sprzed lat ?Oszczędzania uczono nas od dziecięcych lat. Pamiętam w szkole podstawowej Szkolną Kasę Oszczędności, gdzie gromadzone i przechowywane były pieniądze nas uczniów. Dostawaliśmy książeczki SKO, w których to skrzętnie odnotowywano nasze wpłaty pieniędzy na szkolne konto. Co prawda niewielkie to były sumy, ale jakże dumni byliśmy, że mamy oszczędności. Rodzice nasi, dziadkowie, oszczędzali w PKO, gromadząc pieniądze, a my ich wzorem w szkolnych kasach. Dorośli oszczędzali na kupno mebli, samochodu czy nowego mieszkania, a my dzieciaki na wymarzony gadżet ...
0
Poziom polskiego dziennikarstwa, prawdziwym obliczem debaty
2015.05.06„Pod prąd". Może się mylę, lecz widzę to tak (inaczej) !Poziom polskiego dziennikarstwa, prawdziwym obliczem debaty,Prawie wszyscy nie zostawiają suchej nitki na debacie prezydenckiej, która odbyła się w telewizji polskiej 05.05.2015 r., przy okazji celowo pomijając najważniejszy fakt, który w całości został zrealizowany i można postrzegać jako sukces, mianowicie: Prawie wszyscy uczestnicy (z wyłączeniem obecnego prezydenta RP i zarazem kandydata na to stanowisko Pana Bronisława Komorowskiego) wzięli udział w debacie. Dzięki czemu obywatele (wyborcy) mogli zobaczyć ich twarze, poznać ich poglądy, sposoby ich prezentacji (przedstawienia). I nie ważne jaki był tego poziom.Za to, w dniu ...
1
O kinie...nieobiektywnie: cz. 77 - Dziecko Rosemary
77. Dziecko Rosemary (Rosemary's Baby) – 1968 Gatunek: Horror, Psychologiczny MOJA OCENA: 8/10 (BARDZO DOBRY) „Dziecko Rosemary" – pierwszy amerykański film Romana Polańskiego nie tylko otworzył przed polskim reżyserem hollywoodzkie salony, ale od razu stał się pierwszym obrazem nowego nurtu w kinie grozy, tak zwanego horroru satanicznego lub okultystycznego. Wciąż pozostaje najwybitniejszym przedstawicielem gatunku, który znalazł godne naśladownictwo w takich dziełach, jak „Egzorcysta", „Omen", czy późniejszy „Harry Angel". Roman Polański, w tym czasie 34 letni reżyser, wspiął się na wyżyny swojego talentu tworząc obraz, który od pierwszych kadrów bezceremonialnie przykuwa uwagę widza. Zgodnie ze słowami samego Polańskiego, film rozpoczyna ...
1
"Tam gdzie rodzi się zazdrość" Edyta Świętek
Czy małżeństwo, w którym mąż jest chorobliwie zazdrosny ma szanse przetrwać? Czy zazdrość może być budująca czy destruktywna? Daria i Marek to skomplikowane małżeństwo. Połączył ich bardziej rozsądek a niżeli miłość. Marek pomógł Dari w kryzysie rodzinnym. Wsparł ich finansowo czym zyskał przychylność w rodzinie. Daria zauroczona nim zgodziła się wyjść za Marka za mąż. Początkowo małżonkowie są bardzo nieufni wobec siebie. Marek myśli, że jego piękna żona prędzej czy później zdradzi go. Boi się tego i często robi jej z tego powodu karczemne awantury. Przeprasza potem Darię bardzo gorliwie. Uważa, że zazdrość jest silniejsza od niego. Daria również ma ...
0
Moja bitwa o Anglie cz5
Pierwsza noc. Dzis juz nie pamietam co mi sie wtedy snilo. Pamietam tylko to uczucie wolnosci I bezpieczenstwa. Czulem sie prawie tak, jakbym kupil to mieszkanie. Przed snem zjadlem wysmienita kolacje. Co prawda sushi to nie bylo, lecz skutecznie wypelnilo upominajacy sie zaladek. Bylo to danie, z ktorym zaprzyjaznilem sie na kolejnych kilka miesiecy. Rasowa puszka wykwintnej fasoli w sosie pomidorowym. Wam wydaje sie to smieszne, a mi wtedy marzylo sie juz tylko jedno: Aby zarobic tyle, by pozwolic sobie na luksus pod tytulem Fasola w sosie pomidorowym z BOCZKIEM. Tak,to byl moj kolejny angielski dream. Po cudownej nocy w ...
0
Sprawdzone tech­niki znaj­do­wa­nia pomy­słów na artykuły...
Brak Ci pomy­słów na kole­jne arty­kuły? Nie wiesz jak napi­sać arty­kuł? Nie ma się co dzi­wić, jeśli jedy­nym miej­scem, w któ­rym szu­kasz jest Twoja głowa. Wszyscy potrze­bu­jemy inspira­cji… a nie da się jej zna­leźć waląc głową w biurko i mając nadzieję, że wypad­nie z niej pomysł. By pomóc w uru­chomie­niu motoru inspi­ra­cji Perepele prezentuje dzie­siątki tech­nik wymyśla­nia ciekawych tem­atów zawar­tych w trzech kategoriach.   1. Spójrz na temat oczyma swo­jego odbiorcy. Na począ­tek naj­le­piej zna­jdź sobie men­tora. Niech prze­gląda Two­jego bloga i mówi, czego bra­kuje. Zawsze poszu­kuj spo­so­bów na kon­struk­ty­wną kry­tykę. Masz w swo­jej branży jakie­goś ulu­bionego myśli­ciela? Skon­tak­tuj się z nim i prze­pro­wadź wywiad. Możesz się rów­nież przy­łą­czyć ...
0
Pucharowe przemyślenia
Wiele się mówi o ostatnim finale piłkarskiego Pucharu Polski w który odbył się drugiego maja na stadionie Narodowym . Legia Warszawa pokonała Lecha Poznań 1-0. Przede wszystkim komentowane są wydarzenia poza boiskowe jakie miały miejsce postrzeleniu gola przez Warszawian, kiedy to  z sektorów zajmowanych przez kibiców Kolejarza na murawę poleciała spora ilość rac. I oczywiście jak to u nas trwa  szukanie winnych, umoralnianie kibiców oraz masa pomysłów na to żeby w przyszłości nie dochodziło do podobnych sytuacji . Ja swoje przemyślenia rozpocznę od aspektu sportowego. Ten sam w sobie był słaby ale mało kto się spodziewał innego przebiegu meczu. Była w ...
0
Loving Music 4
Heart – „Stairway To Heaven" (2012) LIVE! Ten utwór znamy wszyscy. Oryginalne wykonanie jest chyba najpopularniejszą kompozycją Led Zeppelin. Pamiętajmy jednak, że grupa ma wiele innych genialnych nagrań w swoim dorobku. Pojawią się one na tym blogu z pewnością. 2 grudnia 2012 odbyła się gala z okazji rozdania nagród The Kennedy Centre Honors, wręczanych przez prezydenta USA artystom w uznaniu zasług na rzecz kultury. W hołdzie Led Zeppelin, Ann i Nancy Wilson z grupy Heart wykonały porywającą wersję „Stairway To Heaven". Stojącą za mikrofonem Ann i grającą na gitarze akustycznej Nancy wsparł perkusista Jason Bonham, syn oryginalnego ...
0
„Zgoda na szczęście” Anna Ficner-Ogonowska
Trzeci tom autorstwa pani Ani. O poprzednich częściach już pisałam. Trzecia część również napisana jest w takim samym klimacie i tak samo dobra. Hania jest szczęśliwa w związku z Mikołajem. Ich sielanka trwa. Każdy dzień zaczynają razem i kończą razem. Hania nie wyobraża już sobie życia bez Mikołaja. Dominika została matką małego Tomaszka i teraz przyszło jej zmierzyć się z urokami macierzyństwa. Początkowo czuje się zagubiona, zmęczona, a pomoc Hani wydaje się potrzebna. Dominika chce robić wszystko sama przy Tomaszku. Praktycznie nie wypuszcza go z rąk przez cały dzień. Boi się, że jeżeli odejdzie na chwilę to Tomaszek pomyśli, że ...
0