+ Załóż konto
Strona główna > Ludzie > Człowiek, to tajemnica - stan umysłu.
Rydwan
#Rydwan
2016-10-22

Good job

9

Człowiek, to tajemnica - stan umysłu.

Z moich obserwacji życia wynika, że człowiek – wprawdzie rozwija
się, ale jest to raczej rozwój techniczny. Świadomość marności życia
każdego człowieka, nie idzie w parze z rozwojem wiedzy technicznej.

Biedny ten człowiek, który nie zna własnej marności.

Bo to jest tak, jak ze źrenicą oka, widzi wszystko, ale nie widzi siebie.

Patrzenie, i widzenie nie zawsze idą w parze, i to bez względu na to, z jakiego szczebla życia człowiek patrzy.

Adres URL:

Człowiek, to tajemnica - stan umysłu.
Z moich obserwacji życia wynika, że człowiek – wprawdzie rozwijasię, ale jest to raczej rozwój techniczny. Świadomość marności życiakażdego człowieka, nie idzie w parze z rozwojem wiedzy technicznej. Biedny ten człowiek, który nie zna własnej marności. Bo to jest tak, jak ze źrenicą oka, widzi wszystko, ale nie widzi siebie. Patrzenie, i widzenie nie zawsze idą w parze, i to bez względu na to, z jakiego szczebla życia człowiek patrzy. ...
7
więcej

Komentarze

czeslaw_brudek
"Człowiek jest jak papier toaletowy. Rozwija się, rozwija, a i tek jest wciąż do d...y".
To tylko złota myśl wyszukana w necie
gladys59
E tam! Człowiek to fajna sprawa!
#gladys59 - Zgłoś nadużycie 0 0
Rydwan
Nie osądzam, ale złotą myślą bym tego nie nazwał.
Raczej powiedział bym, że człowiek uczy się, mądrym się czuje, a głupim umiera.
#Rydwan - Zgłoś nadużycie 0 0
Rydwan
Człowiek to fajna sprawa - zgadzam się, fajna sprawa jeśli dba o swoje człowieczeństwo.
Jeżeli nie poddaje się, nie słucha podszeptów zła. W końcu zna jednak swoją marność.
#Rydwan - Zgłoś nadużycie 0 0
gladys59
I o to chodzi!
#gladys59 - Zgłoś nadużycie 0 0
czeslaw_brudek
Człowiek nie jedno ma imię...
https://www.facebook.com/lolmaniapl/videos/542416309290317/
Rydwan
Bo to tak, jak w porzekadle. Są ludzie i ludziska.
#Rydwan - Zgłoś nadużycie 0 0
Aby dodawać komentarze należy być zalogowanym.
Zaloguj się lub załóż nowe konto
O początkach kryzysu w Stanach
Tak naprawdę kryzys w Stanach rozpoczął się już w 1989 roku. Dlaczego akurat w tym roku? Ano jest to rok, w którym rozpadł się były Układ Warszawski czyli system wrogich państw zagrażających demokracji. Sam rozpad systemu to przecież powinien być sukces tyle, że za jednym zamachem zniknął z mapy naturalny wróg Stanów. W czasach zimnej wojny wydatki na zbrojenia można było w jakiś sposób uargumentować potrzebą zapewnienia bezpieczeństwa. Można było produkować na potrzeby NATO ile wlazło, zawsze przecież były jakieś manewry, ćwiczenia a tam, hulaj dusza piekła niema . I tak się kręciło, aż tu nagle, nie ...
0
Opozycja odkryła karty
Opozycja dzisiaj potwierdziła, że nie interesują ją ustępstwa do jakich doszło, bo oni chcą ponownego głosowania ustawy budżetowej.W ten sposób pokazali, że awantura dotycząca mediów była zwyczajną ściemą, bo celem absolutnym było nie-dopuścić do uchwaleniaustawy budżetowej. Bowiem, nie uchwalenie ustawy budżetowej, jakkażdemu wiadomo, to zagrożenie bezpieczeństwa państwa. Mówiąc inaczej, rozwiązanie parlamentu i ponowne wybory. Zakładając, bo wszystko na to wskazuje, że PiS wygrywa ponownie, towpada jednak w kłopoty finansowe, co daje powód do żądania zmianyekipy rządzącej. To, że wszyscy na tym stracimy, to dla nich nieistotneważne, by przejąć władzę. Ale na to ze strony ...
1
Świadoma Depresja
Mam depresję... a tak na prawdę doświadczam depresji w ciele i w umyśle. To bardzo ciekawę. Słyszę zrezygnowany głos mojego umysłu, który cierpi, krzyczy, ma wszystkiego dosyć, życie nie ma sensu, a energia życiowa gdzieś znika. Ciało zmęczone jak gdyby pracowało po 20 godzin dziennie, a przecież nie robie wiele. Nie pracuję, nie ćwicze prawie. Tak jakby cała ta energia życiowa ulatniała się gdzieś.... jakby całość tej energii szła do umysłu, który z całych swoich sił próbuje podtrzymać swoją fantazję. Bo przecież umysł nie tworzy rzeczywistości tylko pokazuję fantazję. Świat abstrakcji, w który wszyscy jesteśmy mniej lub więcej pochłonięci. ...
2
Zróbmy sobiedobrze! Czyliprogrampremierzy.
2014.11.01 (2013.07.01)„Pod prąd". Może się mylę, lecz widzę to tak (inaczej) !Zróbmy  sobie  dobrze !  Czyli  program  premierzy.Przepis  na  program:By  maksymalnie  ograniczyć  (uniknąć)  wpadki,  należy  zastosować  stary  sprawdzony sposób.  Do  projektu,  zapraszamy  mniej  lub  więcej  lubiane  osoby,  byle  znane (aktorów,  polityków,  itp.),  celebrytów.  W  razie  niepowodzenia,  mamy  się  kim zasłonić (na kogo zwalić winę).  W  tym  wypadku  są  to  byli  polscy premierzy. Niech dalej  myślą,  że  ich  ktoś  słucha  i  traktuje  poważnie.  Jeżeli  chodzi  o  sens, kreatywność,  mądrość,  wszystkie  te  przymioty  są  mało  ważne.  Najważniejsze  jest, że  to  jest  nasz  pomysł,  jedynie  słuszny  i  wartościowy. ...
0
Najlepiej u siebie!
Zaliczona wiosna jeszcze gdzieś pobrzmiewa.Czas chwycić za wiosła. Płynąć i się nie bać.Świat nas przyzwyczaił sterować na głębię.Chce byśmy się stali orłem lub gołębiem.Flegmatyczne lato w jądrze Europyznudzone debatą, na cudze kłopotypatrzeć nam pozwala z właściwym dystansemi w tym rozluźnieniu widzieć swoją szansę.Na szczęśliwych wyspach grają w totolotka,choć o terrorystach krąży jakaś plotka,wkrótce do nas zjedzie młodzież pokojowa,a nasz, polski kibic umie się zachować.Gołąbki pokoju i "Orły do boju!"nie przeszkodzą twórcom oazy spokojuprojektować lato pod słonecznym niebem.Wiemy - wszędzie dobrze... najlepiej u siebie! ...
1
Powrót do przeszłości - cz. 5
Może nie wystarczę, ale będę tuż obok.Prócz ciebie nie ma mnie dla nikogo. Przed samymi drzwiami do sali mężczyzny, proszę pielęgniarkę, żeby pozwoliła mi samodzielnie tam wjechać. Z jakiegoś powodu, nie chce, żeby ktoś mi przeszkadzał. Czuję, że to ważne, choć to dziwne uczucie. Jakbym chciała chronić kolesia, którego nawet nie pamiętam. I rzeczywiście podświadomie to robię. Kobieta odsuwa się, a ja siłą moich słabych jeszcze mięśni wyjeżdżam do środka. Wystrój jest podobny do tego w mojej sali. Ten sam kolor ścian, łóżko i kupę sprzętu oraz rurek podłączonych do ciała bladego mężczyzny. Kiedy spoglądam na jego twarz, widzę tego ...
0
O tym co publikował dawno temu .. . Kontynuacja
Witam serdecznie    Już śpieszę z wyjaśnieniem, dlaczego użyłem takiego tytułu do mojego nowego artykułu. Wcześniej posiadałem konto w serwisie internetowym Pereple. Konto o nazwie #cezerium19. Jednak wtedy nie wkładałem w to tyle radości co teraz. Pewnie powtarzam to po raz kolejny, ale to właśnie dzięki wam mogę dawać z siebie więcej. Chcę Wam przekazać cząstkę mojego ja w tekście. Oczywiście możecie sprawdzić tamto konto jest powiązane z kontem na Facebooku. Spacer wzdłuż "Drogi" razem z Viggo Mortensenem     Reżyserem tej post apokaliptycznej wizji jest: John Hillcoat a scenarzystą Joe Penhall. Film ten możemy opisać jako Thriller ...
2
Tatry były morzem i znów będą morzem
  Słowa poety: "Góry są poza dobrem i złem" (J. W. Goethe). Naukowiec widzi je całkiem z innej strony. Zanurza się w głębokie warstwy ziemi i czyta zeń jej odległą przeszłość. Nasze piękne polskie Tatry, choć wysokie – ponad tysiąc metrów, z najwyższym szczytem Gerlach na Słowacji (2655 m n.p.m.) i po polskiej stronie Rysy (2499 m) – wciąż jeszcze rosną. Ale za miliony lat będą niską równiną lub zastąpi je morze – tak, jak miliony lat temu. Przez wieki szumiały na ich obszarze błękitne fale wodne, pędząc jednostajnym rytmem tam i z powrotem, rozbijały się o brzegi z większym lub ...
1
Zaskakująco dobra - Dzień, w którym umarłam
 Autor – Belén Martínez Sánchez Tytuł – Dzień, w którym umarłam Tytuł oryginału – Lilim 2.10.2003 Przekład – Dorota Twardo Wydawnictwo Mira  Nic nie jest takie, jakim się wydaje. Zdarza się, że koniec to dopiero początek. Dla Diletty Mair wszystko zmieniło się drugiego października dwa tysiące trzeciego roku. Wtedy zrozumiała, że naprawdę istnieje życie po śmierci. Że anioły maja niewiele wspólnego z jej wyobrażeniem, a zamieszkane przez demony piekło jest czymś jak najbardziej rzeczywistym. Drugi października dwa tysiące trzeciego roku okazał się dniem innym niż wszystkie. Tego dnia Diletta umarła. Czasem niebo budzi strach, a wspólny język łatwiej ...
4
Schyłek chrześcijaństwa
Jestem matką dziecka w wieku szkoły podstawowej i czasem jestem przerażona "naukami" jakie wynosi ono z lekcji religii. Jest to najczęściej tak rażące pranie dziecięcego mózgu, że najchętniej wycofałabym zgodę na udział dziecka w tych zajęciach. Nie robię tego, bo szkoła niewielka, lekcji etyki nie ma, i tak musiała by uczestniczyć w tych zajęciach a o ewentualnym wytykaniu palcami już nie wspomnę.  Nie sposób również uniknąć medialnych poczynań księży. Nie, nie mówię już o najświętszym Rydzyku... ale o mniej kolorowych postaciach świata katolickiego. Te wszystkie wypowiedzi o in vitro, gejach, genderze...  Dochodzę do jednego wniosku - kościół uśmierca chrześcijaństwo  Morduje je powoli ...
0
Graffiti
Uwielbiam graffiti jako formę sztuki i jako formę przekazu informacji, nastrojów, emocji, wyobraźni. Najbardziej pasjonuje się Street Art-em. Bardzo mnie ciekawią również szablony i „dialog z miastem" a do zabawnych i pozytywnych form zmieniania przestrzeni publicznej zaliczam Knit Graffiti. Według autorów Polski Street Art, cześć 2, Między Anarchią i Galerią graffiti jest jednocześnie sztuką i wandalizmem, choć sami grafficiarze niechętnym okiem patrzą na traktowanie ich działalności w kategoriach artystycznych. Wolą spostrzegać siebie jako rodzaj miejskich Ninja, agentów chaosu. Nazywanie ich wandalami przyjmują jako miły dla ucha komplement. Myślę, że być może uda się spojrzeć na temat graffiti również innym okiem..... Do napisania ...
0
Eliksir urody,czyli jak być piękną i młodą pomimo upływu lat
   Trafiłam ostatnio na wpis na blogu kobiety przed jej 51 urodzinami, pełen rezygnacji, jakby pół wieku w metryce przekreślało jej szanse na szczęście. Ale przecież tak nie jest i wcale tak nie musi być. Ktoś kiedyś pięknie i mądrze powiedział, że „wiek to stan umysłu, a nie liczby w dacie urodzin". Nasza uroda nie przeminie, jeśli będzie w nas wewnętrzne piękno. Rysy twarzy odbijają nasze dobro i zło. Fakt, że z wiekiem przybywa nam zmarszczek, ale jest to proces nieunikniony, starzejemy się od momentu narodzin. Każda nasza zmarszczka to zapis naszych emocji, a tym samym znak, że wciąż ...
7