+ Załóż konto
iz83
#iz83
2015-07-28

Good job

12

I że ci nie odpuszczę, aż do śmierci.

Jakiś czas temu przeczytałam artykuł o skazanych na porażkę sławnych związkach. O tym, jak trudno gwiazdom i celebrytom wytrzymać w długim związku, zwłaszcza gdy przychodzi mu/jej grać łóżkowe sceny z obiektami pożądania, zwłaszcza gdy dużo wyjeżdżają, gdy są młodzi, mają duży wybór, bo otaczają się innymi celebrytami na planie i bankietach. Jakieś idiotyczne argumenty i równie głupie badania i Wprost powinien się wstydzić publikując artykuły rodem z Życia na gorąco, bo jako dowód walą nazwiskami wszystkich sław, które postanowiły się rozwieść. To ja już wolę Pudla przeglądać, bo za darmo i wiadomo czego się spodziewać. A tu niby poważny tygodnik, a w środku zbiór sławnych rozwodników, ale żeby trochę zamydlić czytelnikom oczy, psychologowie tłumaczący zjawisko rozwodów wśród sław. Co za bzdury.

Czy tylko celebryci się rozwodzą? Czy tylko oni są wodzeni na pokuszenie? Skazani na porażkę? A zwykli Kowalscy to co, rozwodoodporni?

A jak Andrzej wyjedzie do innego miasta (gorzej jeśli do innego Państwa, bo na weekendy przestanie przyjeżdżać) i tam pokus ma, że hej! Szefowa niewiele starsza, rozwiedziona, na dywanik go wzywa i ślini końcówkę długopisu, zachwycając go swoimi zadbanymi paznokciami i włosami błyszczącymi. Bo jego Żanetka to się zaniedbała po trzecim dziecku, do pracy nie wraca, więc nawet jej się odrostów zafarbować nie chce, opona w pasie już dawno przestała być oponką, a i bzykać się nie chce, bo boi się że w kolejną ciążę zajdzie, orala się brzydzi, bo jej przyjaciółka powiedziała, że tylko dziwki obciągają. A Andrzeja szefowa chwali, bo zdolny, bo świetne wyniki. Żona się przeprowadziła? Nie, ona nie chce mieszkać tak daleko od rodziców.  Och biedniątko, to ty tu sam całymi tygodniami siedzisz, do pustego domu wracasz? Niestety. To ja cię na kolację zapraszam, zjemy razem, porozmawiamy. I idzie Andrzej, a po trzeciej kolacji jedzie do szefowej i daje się puknąć z ciekawości, bo najpierw obciąganie, a później ujeżdżanie, czyli wszystko to, czego Żaneta robić nie chciała. A później powrót do domu, wyrzuty sumienia, ale i tak nie mają czasu patrzeć sobie w oczy, bo jak nie dzieci, to teściowie na głowie. A w niedzielę wieczorem już szefowa dzwoni, żeby prosto do niej przyjeżdżał i jedzie. Później coraz więcej pracy w weekendy, że tylko co drugi weekend  spędza w domu, aż w końcu gdy już właściwie z szefową mieszka , nie możesz jej dłużej okłamywać – słyszy i już wie. Jedzie do domu słuchać szlochania Żanety, pakuje się i odchodzi.  Żanety rodzice o rozwód w jej imieniu wnoszą z orzekaniem o winie.

I co, wcale nie celebryci, a próby czasu, odległości i wierności, nie przeszli pomyślnie.

Oczywiście zamiast Andrzeja wyjechać mogła Żaneta,  a nawet wyjeżdżać by nie musiała, bo mogłaby mieć uwodzicielskiego szefa w mieście, który ją na sushi zaprasza, a Andrzej tylko wraca z pracy, schabowego usmaży i z browarem przed Polsat sportem zasiada. Nie słucha jej, nie rozumie, choć twierdzi że kocha, nie wyczuwa nowych perfum, a szef widzi, że włosy o poł tonu rozjaśniła i schudła pół kilo. Wszystko wie, widzi czy się wyspała, czy nie, czy ma jakieś zmartwienie, może okres, czekoladę ci kupiłem, bo to chyba teraz, tak? No i Żaneta z niechęcia wraca do domu, a później udaje że wyjeżdża na spotkania służbowe, kwartalne, integracyjne, a tak naprawdę u szefa kawę do łóżka dostaje, razem leżą, rozmawiają, oglądają komedie romantyczne i ona się zakochuje, a męża nienawiścią za komplikacje darzy, aż w końcu pakuje się i odchodzi, chociaż on rzuca browarem w ścianę i prosi: nigdzie nie pójdziesz, dziwko! Ona składa szybciutko pozew bez orzekania o winie, bo przecież to nie jej wina, że jej mąż się zaniedbał i jej nie zauważał.

Też mało celebryckie.

Co poza tym? Szerokorozumiana niezgodność charakterów, no bo za szybko ślub wzięli, dopiero po ślubie ze sobą zamieszkali i okazało się, że się wcale nie znali i źle im ze sobą, kiedy wśród czterech ścian zamknięci, bo za rączkę w parku, w kinie, na dysce, to jakoś tak fajniej było.

monidło
  Stare fotografie ślubne zbieram od ładnych paru lat. Gdzie się da, zdobywam stare ramyi ramki dla wykorzystania przy oprawianiu moich ślubnych eksponatów.Przed tygodniem otrzymałem od przyjaciela dwie ramki od obrazu, a właściwie jedną ramkęi jeden obrazek oprawiony w ramkę i szybkę... Dzisiaj w przypływie wolnego czasu zdecydowałem przysposobić mój skarb do potrzeb kolekcji. Zabrałem się za demontaż zdobytego ostatnio obrazka. "Plecy" obrazka wykonane zostały z tapety o wzorze drewnopodobnym.. Całość przyklejona do krawędzi ...
0
Moje małe science fiction
Miał przekonanie, że uczestniczy w tym wszystkim. Ale nie mógł jasno sprecyzować kim był w tym tłumie odświętnie ubranych ludzi. Czy to wszystko pojmuje z punktu widzenia szybko uwijającego się pomocnika fotografa, czy może stoi w zwartej grupie przygotowanej do wykonania pamiątkowej fotografii. A może ogarnia to wszystko oczyma kundelka, który głośno wtóruje całemu przedsięwzięciu. Tak, to też było możliwe. Rozpoznawał niektóre twarze zebranego tłumu. Był przekonany, że wcześniej już widział siedzących na pierwszym planie mężczyzn z instrumentami muzycznymi. Spora drużyna, razem z dzieciakami na pewno więcej niż pięćdziesiątka. Chłopiec z elegancką grzywką, zdecydowanie wyróżniał się pośród pozującej dziatwy. ...
0
Zaplanowaliście ślub? Koniecznie przeczytajcie.
                                 charakterystyczny kwadracik - logo informatora "Kurier Weselny",                              towarzyszyć będzie każdej mojej publikacji kierowanej do narzeczonych  https://pl.pinterest.com/   Czy słyszeliście już o Pinterest? To jedna z najszybciej rozwijających się stron internetowych. Zasada jest absolutnie prosta. Pinterest, to taka wirtualna tablica korkowa, miejsce gdzie wpinasz inspirujące obrazy i video. "Tablica marzeń" ...
0
Dawno, dawno temu w   Ameryce
Kochamy Stare Fotografie / We Love Old Photos Znalazłem w sieci bez konkretnego opisu. Czy może ktoś ma podobne w swoim pudle wspomnień odległych? Jedyny prawdopodobny pewnik to określenie czasu - przed rokiem 1900 Dorota Słomińska-Penconek Sheboygan – miasto w stanie Wisconsin, w hrabstwie Sheboygan, nad jeziorem Michigan, USA. Fotograf George M. Groh, urodzony w Sheboygan 1855, 14 lipca. Bro. - brat fotografa miał na imię Edward. Pani w welonie - wygląda na pannę młodą, to chyba zdjęcie ślubne. Pan młody - siedzi po prawicy. Obok niego przykucnęła- młodsza siostra (podobna). Za panną młodą - jej brat - tak samo niezadowolony ...
0
Hitchcock ala Bosfor albo może odwrotnie
      Właśnie rozważając tematy bliskie spotkaniu trzeciego stopnia z Przygodą Podróżnika, przy założeniu tematu podróży w kontekście związków „małżeńskich" w różnych kulturach, zaświtał mi w głowie pomysł związany z, co tu nie mówić symbolem narodzin dziecka.A skoro dziecko, to rodzina, a jeszcze wcześniej nierzadko bywa jakiś układ społeczno prywatny pomiędzy rodzicami potomka. Zatem powoli wszystko splata się w całość. Mam tu na myśli przyjaciela dobrych pomyśleń - bociana białego.  Największa gratka to obserwowanie przelotu tych ptaków kiedy wracają na swoje ( tak nazwę te nasze, ponoć ćwiartka całej populacji tych ptaków na czas lęgowy zatrzymuje się w Polsce). Dwa ...
0
moje pisanki
    Odkąd zaczął poprawnie ( w miarę ) mówić , łatwość układania słów w rymowane wersy, dodała mu życiowego animuszu. Zdecydowanie ułatwiła poruszanie się w otaczającej społeczności. Z natury, bardzo nieśmiały chłopiec, rumieniący się przy każdej okazji, kiedy stawał się postacią pierwszoplanową w rozmowach cioć, wujków, koleżanek i kolegów. Jak sam to określał, sytuacja była niemiłosiernie dokuczliwa, stopująca naturalne reakcje, zwłaszcza w grupie namiastki tłumu ( załóżmy – więcej niż pięć osób naraz ). Sposobem na tę „piętę achillesową", było właśnie układanie dowcipnych rymowanek i powtarzanie wierszyków podczas rodzinnych spotkań, koleżeńskich nasiadówek. Chwyciło. Na czas gawędy, zwracał swoja twórczością ogólne zainteresowanie, ...
4
więcej

Komentarze

Klara
"gorsze od rozwodów są pochopne śluby i ludzie męczący się ze sobą w imię boskich lub sąsiedzkich zasad." - zgadzam się z tym ostatnim, najgorzej jak dziewczyny biorą ślub, bo boją się, że stara panną zostaną i będzie wstyd...a potem nie ma jak uciec i życie tracą
#Klara - Zgłoś nadużycie 1 0
MrsRight
takie czasy, szybkie czasy...ludzie podejmują nieprzemyślane decyzje, a potem nie mają czasu się nad nimi zastanowić i tak trwają..
#MrsRight - Zgłoś nadużycie 0 0
czeslaw_brudek
Zapatrzeni w seriale preferują model M jak Miłość, zamiast postępować tak jak babcia radziła wg. schematu : O jak Odpowiedzialność
Aby dodawać komentarze należy być zalogowanym.
Zaloguj się lub załóż nowe konto
Olej lniany dla zdrowia i pięknej skóry
A teraz kilka słów o oleju lnianym tłoczonym na zimno. Ponoć picie jednej łyżki na czczo pozwoli nam zachować młodość oraz piękną i delikatną skórę na wieki. Efekty są widoczne już po trzech miesiącach regularnego spożywania. Przyjrzyjmy się zatem jego historii i wartościom odżywczym. Olej lniany wyciskany jest z nasion lnu. Siemię lniane czyli nasiona lnu, znano już w starożytności. Stosowane były przez Greków i Rzymian. Olej lniany tłoczy się na zimno z nasion lnu, czyli z siemienia lnianego. Mahatma Gandhi podkreślał: „Gdziekolwiek siemię lniane jest spożywane dość regularnie, tam ludzie cieszą się lepszym zdrowiem”. Najnowsze badania naukowe ...
1
Politykę wszystkich mocarstw....
Politykę wszystkich mocarstw określa ich położenie geograficzne.- Napoleon Jak Europejczycy świat integrowali... 1. Aleksander Wielki Macedoński (356 p.n.e. - 323 p.n.e.) - pokonał Persów, podbił Egipt (gdzie kapłani ogłosili go faraonem). Marzył o stworzeniu wielonarodowościowego grecko - perskiego imperium. Zachęcał swych żołnierzy, aby poślubiali perskie kobiety. Sam pojął za żonę księżniczkę perską - Roksanę. Imperium rozpadło się po jego śmierci. 2. Juliusz Cezar (100 p.n.e. - 44 r. p.n.e.) Swoje podboje zaczął od zjednoczenia ludów półwyspu apenińskiego. Potem podbił praktycznie całą ówczesną Europę. Jego cesarstwo też diabli wzięli. 3. Karol Wielki (742 lub 747 – 814) i Otton III (980 - 1002) ...
3
To  nie  majstersztyk,  to  głupota.
2015.05.19„Pod prąd". Może się mylę, lecz widzę to tak (inaczej) !To nie majstersztyk, to głupota. Czyli chytry plan Amerykanów wykorzystujący głupotę Polaków. Polski podatnik zapłaci kolejny raz (teraz minimum 26 miliardów zł.) za amerykańskie bezpieczeństwo.W Redzikowie koło Słupska ma powstać system obrony antyrakietowej USA. Minister Obrony Narodowej wicepremier Pan Tomasz Siemoniak w dniu 19.05.2015 r. odbył w Waszyngtonie (USA) finalizujące rozmowy w sprawie zakupu systemu obrony „patriot". Nadzwyczaj przebiegli Polacy kupią od amerykanów rakietowe systemy patriot w celu obrony ameryki (USA) przed ewentualnym zagrożeniem militarnym. Przygłupy z Polski zadeklarowały wydanie 26-ciu miliardów zł. za 8-em baterii ...
0
Pogawędki o kulturze - 3
Witam Żeby zrozumieć, dlaczego kultura w III RP znalazła się na własne życzenie  w głębokim dole swojej miernoty, należy prześledzić losy i cele kultury, jakie miała przed sobą w przeszłości.  Ja akurat, z racji swojego dinozaurowego wieku i przyglądaniu się jej przynajmniej od środka lat 50 - tych, coś niecoś o tym wiem. Ponieważ kultura jest też zbrojnym w propagandę ramieniem każdej władzy, wysługuje się też jej  ile tylko się da. W PRL - u miało to wydźwięk pozytywny, należało wspierać społeczny entuzjazm w odbudowie zrujnowanego wojennymi działaniami kraju. Trudno jest podważać na przykład spontaniczność w odbudowie Warszawy, chociaż ...
0
A cóż to tak zgrzyta?
A cóż to tak zgrzyta?To tną od korytaprzyspawane na stałe pyski.Trudno je oderwać.„Nie mamy z kim przegrać!"Wciąż słychać okrzyki i piski. A cóż to tak warczy?Już czasu nie starczy,więc warczą wzajemnie na siebie.Pękają już zręby.Ktoś zostawi zęby.Jak długo to potrwa nikt nie wie. Cóż to za burczenie?Próbują gryźć ziemię.Nie cofną się do ostatka,lecz szansa niewielka.Została brukselka.Wciąż liczą, że będzie dokładka. A cóż to za stuki?To dwie grubsze sztuki.To one odpadły najpierwsze.Mówią: – To ich wina.Powstała szczelina...a ty to opisać chcesz wierszem? ...
0
Niechciana kultura - 7   Szkopskie dziedzictwo
Witam   Po odzyskaniu niepodległości II RP przejęła wiele cennych obiektów administracyjnych i kulturalnych ( ale fabryk nie ) po zaborcach, szczególnie  pruskich, którzy traktując swój zabór jako wieczną własność, dużo i solidnie inwestowali.  Bydgoszcz jako jedno z większych miast rejencji otrzymała między innymi, piękny gmach teatru miejskiego. Przez całe międzywojenne dwudziestolecie obiekt służył bydgoskiej społeczności i występowali w nim najlepsi aktorzy. Wojnę przeżył bez szwanku, aż do wyzwolenia miasta w styczniu 1945, kiedy to żołnierze, do dziś nie wiadomo, czy ruscy, czy polscy, spowodowali pożar we wnętrzu teatru. Ogień wypalił wyposażenie, ale mury zostały całe.  Zamiast gmach odbudować, zburzono ...
0
Rocznica  zamordowania  księdza  Popiełuszki
2014.10.19Rocznica zamordowania księdza PopiełuszkiDzisiaj mija 30-ta rocznica zamordowania przez funkcjonariuszy bezpieki kapelana warszawskiej „Solidarności", ks. Jerzego Popiełuszkę.2014.09.24„Pod prąd". Może się mylę, lecz widzę to tak (inaczej) !Uogólniając jestem ateistą.Powiedzmy – niepraktykujący chrześcijanin.Rozpoczął się proces kanonizacyjny bł. ks. Jerzego Popiełuszki. Kościół zbada, czy wstawiennictwo kapłana pozwoliło umierającemu Francuzowi wyleczyć białaczkę.Proces kanonizacyjny prowadzą wspólnie archidiecezja warszawska i francuska diecezja Créteil - na terenie tej drugiej miało dojść bowiem do cudu. 56-letni Francis Audelan umierał na przewlekłą białaczkę szpikową. ks. Bernard Brien udzielił mu ostatniego namaszczenia. Chory mężczyzna kilka miesięcy później wrócił do pełni ...
1
„Złodziejka marzeń” Anny Sakowicz
Każdy, ale to każdy z nas ma jakieś marzenia. Większe lub mniejsze, ale ma. Czasami są to marzenia przyziemne, a czasami te z „górnej półki". Dotyczą zarówno osób zupełnie młodych, jak i tych w kwiecie wieku. Tych zupełnie nieopierzonych, jak i tych z dużym bagażem doświadczenia. Na marzenia bowiem nigdy nie jest za wcześnie, ani nigdy nie jest za późno. Są jednak i ludzie, i sytuacje, które marzenia te kradną, które te marzenia zabijają. Całe jednak szczęście, że obok nich są i ludzie, którzy tym ukradzionym i zniszczonym marzeniom dają nową nadzieję, a w ludzi, którym zostały odebrane, potrafią ...
0
Surrealistyczna podróż z Salvadorem Dalí
Dla fanów tego genialnego hiszpańskiego malarza to nie lada gratka. Otóż do 24-go grudnia 2014 w berlińskim muzeum na Potsdamer Platz ma miejsce wystawa dzieł Salvadora Dalí. Ekspozycja liczy ponad 450 okazów z prywatnych kolekcji z całego świata i oferuje unikalny wgląd w twórczość tego eksperymentalnego wirtuozy i ekscentryka. Pokazuje mistrzostwo artysty w blisko wszystkich technikach sztuki, min rysunki, ilustracje, rzeźby i przedmioty, raporty, teksty i sekwencje filmowe.   Jak sam Dalí niegdyś zapraszał „come into my brain”. Odwiedzający mają okazję obcować z jego surrealizmem i odkrywać go na nowo udając się na jedyną w ...
0
"Córeczka" Liliana Fabisińska
To była moja pierwsza książka pani Liliany i muszę przyznać, że z przyjemnością sięgnę po inne pozycje tej autorki. Nie był to nudny romans, ani książka jak wiele innych, ale na prawdę świetna powieść. Po przeczytaniu jestem pozytywnie nastawiona na pracę pani Liliany. Postać Agaty jest dla mannie bardzo pozytywna. Agata dzielnie pracuje, ogarnia dom, wychowuje synka i jest dobrą żoną. Z zawodu jest psychoterapeutką i na co dzień pomaga rozwiązywać innym problemy. Pewnego dnia spadnie na nią tyle, że sama będzie miała swoich mnóstwo problemów. W drzwiach mieszkania staje dziewczyna, której kiedyś Agata pochopnie złożyła obietnicę. Teraz po wielu ...
0
Film światowy. Historia kina indyjskiego cz. 2
Drugim po Rayu słynnym w Europie reżyserze indyjskim był Mrinal Sen. Ten przedstawiciel kierunku realistycznego w kinie indyjskim, u którego można dostrzec wpływy filozofii marksistowskiej jest autorem takich filmów jak: "Calcuta 71", "Człowiek z toporem", "Poszukiwanie anatomii głodu", "Sprawa umorzona", czy "Genesis". Wśród innych reżyserów w 1965 roku uwagę zwrócił film "Shakespeare Wallah". W kinematografii indyjskiej często powracał temat przekształcania starych struktur feudalnych w formy charakterystyczne dla nowych czasów. Wątek tak podjęty został m.in w filmie "Magiczne zwierciadło". Wiele filmów indyjskich osadzonych zostało w klimacie wierzeń i ideałów hinduskich. Jednym z takich dzieł są "Ryty ...
0
Czerpać z życia garściami....
Czerpać z życia garściami. Żyć w luksusie. Trzeba tylko wiedzieć, co jest dla nas prawdziwym luksusem. To może być święty spokój lub tylko wybrani ludzie wokół nas albo robienie tylko tego, co sprawia nam przyjemność. - Beata Tyszkiewicz. Żyję w luksusie.Nie mam problemów finansowych. Tyle, ile miesięcznie wpływa mi na konto, wystarczy na rachunki i życie. Nie biorę kredytów, pożyczek. Nie muszę ich spłacać.Mam umeblowane i wyposażone mieszkanie. Meblościanka z PRL-u ma się znakomicie. Jest pralka, lodówka, dwa telewizory, kino domowe, nawet stary gramofon i magnetowid jeszcze działają.Po wyprowadzce dzieci z domu, w ich pokoju, zrobiłam nareszcie ...
3