+ Załóż konto
Strona główna > Opowiadania > "Dwoje pod napięciem" Agnieszka Czochra
Agnieszka87
#Agnieszka87
2017-02-11

Good job

0

"Dwoje pod napięciem" Agnieszka Czochra

Książka cieniutka w porównaniu z tomiskami, które ostatnio czytałam. Nazwie ją opowiadaniem, bo ciężko nazwać mi ją powieścią. Akcja toczy się w górach w Szczyrku. Miejsce to jest bliskie mojemu sercu gdyż byłam tam nie dawno.
Anka studentka ratownictwa medycznego właśnie szykuje się na wyjazd w góry z grupą kolegów w roku. Mają tam chodzić po górach, jeździć na narach a wieczorami jak to młodzi imprezować. Anka jest dziewczyną rozrywkową, zabawową i korzystającą z życia. Lubi być w centrum uwagi wśród znajomych. \

Wojtek mężczyzna, który własnie rozstał się z narzeczoną, nauczyciel wf-u. W góry z znajomymi udał się, żeby przemyśleć swoje życie i oderwać od dotykających go problemów. Właśnie w Szczyrku tych dwojga spotyka się w śmiesznych okolicznościach. Anka podczas zjazdu na nartach ze stoku wjeżdża w Wojtka. Trochę go poturbowała, ale wybuchowa i impulsywna Anka ani myślała o przeprosinach. Zwyzywała Wojtka za to, że stoi jak kołek zamiast uciekać przed pędzącą na nartach dziewczyną. Ich drugie spotkanie również nie skończyło się zbyt przyjemnie. A jednak los ma zamiar znowu doprowadzić do spotkania ich obojga.
Podczas wycieczki po górach Anka gubi szlak i oddala się od grupy studentów. Szybko zdaje sobie sprawę, że najzwyczajniej w świecie zgubiła się. Wojtek, który samotnie udał się w góry stracił orientacje i sam nie wiedział gdzie miał iść. Przypadkowo spotkał własnie Ankę. Dziewczynę, której raczej nie chciał już więcej spotkać na swojej drodze. Dwoje ludzi zagubionych w górach, w których własnie zaczęła się burza musi razem przetrwać i czekać na pomoc. Czy noc, którą mają spędzić razem w niezbyt sprzyjających warunkach zmieni coś w jak dotąd wrogich relacjach?

Książka o przygodzie młodych ludzi w górach. Czy całe zdarzenie sprawi, że oboje choć trochę się polubią?

Adres URL:

Huk z wynikami dla mnie jesteście mistrzami
Niestety obowiązki służbowe nie pozwalają mi na dokładne śledzenie ostatnich zawodów w sezonie w skokach narciarskich. Już dziś jednak wiem że bez względu na to co wydarzy się na mamucie w Planicy cała nasza drużyna wraz ze sztabem trenerskim jest dla mnie najlepsza z najlepszych. Bo oprócz niepodważalnych argumentów sportowych popartych ciężką pracą która przyniosła efekty plus swego rodzaju powrotu do korzeni : przede wszystkim dobrze skakać a wyniki przyjadą same widziałem zespół w którym na piątkę z plusem funkcjonuje zasada jeden za wszystkich wszyscy za jednego. Dzięki czemu wydarzyło się coś w co mało który a nawet zaryzykuje ...
0
Ołowiany szogun
Patrząc na naszego Szoguna czyli ministra od obronności przypomina mi się piosenka o małym chłopcu co to chciał być żołnierzem. Miał on ołowiane wojsko i wyprawiał z nim co mu się podobało. Nasz Hetman Wielki Koronny tez żyje w jakimś iluzorycznej przestrzeni , z której nawet Król Polski Jarosław Ponury nie może go wydostać sam coraz głębiej zapadając się w owym świecie. A w nim istnieją tylko trzy podmioty poza naszym ukochanym krajem: Królestwo Dobra czyli kraj za wielka wodą, Królestwo Zła czyli stepy na wschodzie i Diabeł Wcielony czyli przewodniczący Rady Europejskiej. Nie pojmuje z jakich ...
2
"Prawdziwy cud" Nicholas Sparks
Dziś wracam do lubianego przeze mnie Sparksa. "Prawdziwy cud" to książka romantyczna, o pewnej historii, która przydarzyła się w małej mieścinie. Jeremy specjalizuje się w dziennikarstwie śledczym. Jego konikiem jest dotarcie do zjawisk, które nie mają oczywistego rozwiązania i są zaliczane do rzeczy bardzo niezwykłych. Pewnego dnia otrzymuje list od kobiety, która zachęce go do zbadania i rozwiania wątpliwości czy z małym miasteczku Boone Creek są duchy. Na cmentarzu pojawiają się dziwne światła, których mieszkańcy nie potrafią sklasyfikować. Plotkują tylko o tym, że jest to za sprawą duchów niewolników sprzed wielu laty. Jeremy widzi w tym potencjał na nowy materiał, ...
0
Emigracja, to nie tylko sposób na zapewnienie dostatku, to
Emigrowałem... Nie , nie będzie tu piosenki Budki Suflera „Jolka, Jolka" chociaż wiele pań dotkniętych emigracją mogło nosić to imię. Tamten facet emigrował codziennie rano, a w nocy znów wracał... Pamiętacie?Jolka, Jolka, pamiętasz lato ze snu,Gdy pisałaś: „tak mi źle,Urwij się choćby zaraz, coś ze mną zrób,Nie zostawiaj tu samej, o nie". Żebrząc wciąż o benzynę, gnałem przez noc,Silnik rzęził ostatkiem sił,Aby być znowu przyTobie, śmiać się i kląć,Wszystko było tak proste w te dni. Teraz jest podobnie, ale ja nie o takich sposobach na życie myślę.Emigracja stała się naszą rzeczywistością. Dwa miliony, ...
2
Kaczor-Donald cdn
Ciąg dalszy moich myśli na temat Donalda Tuska, jego roli w Europie po przedłużeniu kadencji prezydenta UE. Roli samej Europy i tego jaka będzie w niej rola Polski , po szczycie Maltańskim, a więc i o tym co na naszym krajowym podwórku. Osobiście nie czuje żadnej euforii po głosowaniu 27-1. Bo mówimy o stanowisku bardziej prestiżowym niż mogącym realnie na coś wpływać. I ta radość ładnie ubranej elity. Szczerze mówiąc nie za bardzo rozumiem z czego ona wynika. Bo nasz piękny kontynent ma duże co najmniej dwa realne problemy. Pierwszy to oczywiście migracja, polityka otwartych ramion w stosunku grupy ...
0
"Dziecięce koszmary" Lisa Gardner
Jest to książka, która oprócz tego, że jest świetnym kryminałem dotyka tematu, o którym nie często się mówi. Mam tu na myśli choroby psychiczne dzieci i to jak radzą sobie z nimi rodzice. Danielle to świetna w swoim fachu pielęgniarka na oddziale psychiatrycznym dziecięcym. Sama zmaga się z traumatycznymi przeżyciami, które ciągną się za nią całe życie. Zwłaszcza przeżywa je bardzo mocno co roku kiedy zbliża się kolejna rocznica dramatycznego zdarzenia. Teraz przypada dwudziesta piąta rocznica śmierci jej rodziców i rodzeństwa. Tego dnia wszyscy zostali zabici w swoim domu a Danielle jako jedyna przeżyła. Teraz w nawale pracy stara się ...
0
więcej

Komentarze

Aby dodawać komentarze należy być zalogowanym.
Zaloguj się lub załóż nowe konto
Przynaleznosc grupowa a sprawa Antoniego M.
Dawno, dawno temu w czasach słusznie minionych w kraju nad Wisłą rządziła jedna partia zwana rownież przewodnią siłą narodu. Jej członkowie piastowali większość eksponowanych stanowisk w państwie. Chociaż istniały organy państwowe to tak naprawdę wszystkie ważne decyzje podejmowane były przez awangardę owej partii zwaną biurem politycznym. Członkowie najwyższych szczebli tejże partii byli niemal ponad prawem. Aby jednak wprowadzić społeczeństwo w błąd od czasu do czasu wywalano jakiegoś niewygodnego dygnitarza na zbity pysk pozbawiając go wszystkich przywilejów. Fakt wyrzucenia takiego odrzuconego partyjniaka powodował, że stawał się on niespodziewanie bezpartyjnym członkiem społeczeństwa. Naród nasz jednak silnie wyczulony jest na ...
0
ANDROPAUZA
Dziś, jak zwykle co tydzień, chciałbym opisać jak spotkaliśmy się po raz kolejny paczką w męskim gronie. Niby nic niezwykłego. Z tym, że akurat na tym spotkaniu poświęciliśmy jakąś część rozmowy męskiej andropauzie. Tak, tak coś takiego istnieje. U kobiet jest menopauza. Kobiety wtedy szaleją, są niestabilne emocjonalnie, nerwowe etc. u facetów można by rzecz, że podobnie ale nie do końca. Właśnie jeden z naszych kolegów i to nie ten najstarszy wiekiem, pochwalił się, że on chyba już zaczął andropauzę. No dobra. To my się pytamy, o co chodzi? A on mówi tak. Jego połowica w środku nocy przyszła ...
0
O kinie...nieobiektywnie: cz. 93 - Grand Budapest Hotel
93. Grand Budapest Hotel (The Grand Budapest Hotel) – 2014 Gatunek: Dramat, Komedia MOJA OCENA: 8/10 (BARDZO DOBRY)         POLECAM!!!!!!!!!!!!! Dzieło Wesa Andersona aż roi się od znaków rozpoznawczych reżysera. Jest dekoracyjna symetria kadrów, nastrojowa muzyka Alexandre'a Desplata, jest i baśniowość przełamana humorem i groteską. Wydaje się też, że do produkcji Anderson zaangażował wszystkich swoich ulubionych aktorów-przyjaciół (Bill Murray, Edward Norton, Tilda Swinton, Adrien Brody, Willem Dafoe, Owen Wilson), którzy na ekranie stworzyli galerię bogato wystylizowanych epizodycznych postaci. Oglądając Grand Budapest Hotel momentami odnosi się wrażenie, że świat wykreowany przez reżysera jest, wzorem staromodnych zabawek, nakręcany ...
0
Panowie szlachta
Panowie szlachta się bawią.Zaścianek ciężko się bije.Dla panów wyborczy kawior,a dla zaścianka pomyje. Panowie szlachta latająpo świecie razem z żonami.W zaścianku na chleb nie mają.Zostali tylko z jabłkami. Panowie szlachta dostajązaliczki jakie zapragną.Zaściankom grosza nie dają.Wygrają, czy też odpadną? Panowie szlachta na włościanjak zwykle – spoglądają z góry.Wyrzucą z partii ichmościa?Być może, lecz po raz który? A niech się tam licytują!A niech się sami mieszają.Zaścianki bluesa nie czują.Włościanie czasu nie mają. Kampania – wielkie pieniądze.Kto dzieli – zbiera profity.Nie liczy się nigdy z końcem.Zaścianek deską zabity. ...
0
Piccadilly Circus
 Na trasie metra, gdzie spotykają się dwie linie Piccadilly i Bakerloo Line wysiadamy na stacji Piccadilly Circus – chyba najbardziej popularnym miejscem w samym sercu Londynu, gdzie nie da się zaznać choć trochę ciszy i spokoju. Mały placyk z fontanną na środku, otoczony jest starymi kamienicami, między którymi przejeżdżające samochody nie dają o sobie zapomnieć. Ale to miejsce jest znane głównie z wielkich telebimów znanych na całym świecie firm takich jak SANYO, TDK, McDonald's czy Coca-Cola. Plac jest zawsze oblegany przez tłumy ludzi, zwłaszcza turystów i młodzież, która umawia się „Na fontannie". Czekając na znajomych nie da się tu nudzić, ...
7
Wielkie Piękno
O wielkich działach rozmawiać można całymi godzinami. Jednak te największe nie potrzebuję słów komentarza, a czasem słów dla nich po prostu brakuje. Brakuje mi słów dla allegretto z VII Symfonii Beethovena, brakuje dla mało znanego poloneza b-moll Chopina. I właśnie chyba po tym poznaję, że coś jest dziełem naprawdę niesamowitym. Długo zastanawiałem się, czy nie popełnię zbrodni siląc się na podsumowania czegoś, co sam uznałem za niemalże doskonałe, a które określone zostało już w tytule: Wielkie Piękno... Reżyser – Paolo Sorrentino ukazuje świat, który, jak powiedział Jerzy Stuhr „już nie istnieje". Świata w który blichtr świetności i przepychu, hałas ...
1
Honor oficera WP wg. Generała Różańskiego
Po ostatecznym rozstaniu się ze służbą wojskową Generał Różański wystąpił w „Kropce nad i" w TVN 24. Pięknie się zaprezentował na tle podobnych wywiadów, których oglądaliśmy już setki. Ostra przecież dziennikarka zadawała mu różne, czasem nawet wydawałoby się kłopotliwe pytania, a on mimo że rozgoryczony, to jednak bardzo dyplomatycznie odpowiadał nie winiąc i nie obciążając winą nikogo z tych, których działanie zmusiło go do rezygnacji ze wszystkich swoich funkcji służbowych. Kierując się honorem złożył rezygnację, gdy upewnił się, że teraz nie liczą się już jego kwalifikacje i kompetencje, a mimo starań nie ma też szans na pozyskanie zaufania Ministra ...
7
Druga  Japonia,  ale  nie  tak  miało  być.
2014.09.01 (2014.08.08)„Pod prąd". Może się mylę, lecz widzę to tak (inaczej) !Druga Japonia, ale nie tak miało być.To nie czarnowidztwo, tylko inne spojrzenie na gospodarkę naszego kraju, które w połączeniu wielu zjawisk dają obraz naszej przyszłości. Polscy tak zwani specjaliści w większości posługują się pojedynczymi wskaźnikami, by udowodnić swoją przydatność, a prawda jest taka, że by móc zbliżyć się choć trochę do prawdy, trzeba skonfrontować ze sobą wiele zjawisk.Wiele zachwytów nad pojedynczymi (czasami dobrymi) wskaźnikami polskiej gospodarki , można skwitować pytaniem: skoro jest tak dobrze, to dlaczego jest tak źle ?Do rzeczy.Otóż, od ...
0
Dwadzieścia pięć lat i jeszcze jeden dzień
Polska demokracja poszyta grubą nicią. No i tatko raczył powrócić, bo musiał uczestniczyć w swoim spektaklu na wokandzie sądowej. Przyjechał z Kuby zrelaksowany, zniesmaczony, ale opalony, prawie jak potomek Kubańczyków. Stwierdził, iż na Kubie nie sposób poderwać do walki o samostanowienie potomków niewolników, którzy wolą siedzieć w cieniu kamienic, palić cygara i wyczekiwać, ale nie wiedzieć, na co. Także poczynił próby spotkania z El Comendanto, jednak ochrona nie dopuściła go do łoża konającego starca, który w odpowiedzi spytał; jaki mieszczuch, z jakiej Halemby i z jakiej Polski i nie przypominał sobie, że macał się z tatką przed czterdziestu paru ...
0
Miejsce
Miejsce, gdzie ją zostawiłempośród innych takich miejsc,jest już być może niczyje,ale coś w nim jeszcze jest. Było przecież poświęcone,choćby przez to jest szczególne.Ubranie pewno znoszone,a czas w próchno zmienił trumnę. Ziemio czarna, ziemio ciężkazabrałaś mi ją jak swoją,lecz jej dusza ze mną mieszka.Głaszcze koty, gdy się boją. Poruszy nieraz firankę,albo zmierzwi moje włosy.Na poduszkę wczesnym rankiemspadnie nagle kroplą rosy. Przychodzę tu nie wiem po co.Jakbyś jeszcze w grobie spała.Potem cię opuszczam nocąiskiereczko moja mała. Jak co roku się wpatrujęw Twoją smutną fotografię.Polubiłem stare tuje.Nie wiedziałem, że ...
0
 Quo vadis  polska motoryzacjo ?
Witam  Jak już wiele razy wspominałem, motoryzacja była moim spiritus movens w ciągu całego długiego życia zawodowego i pozostała nim nawet w moim obecnym żywocie na emerytalnym zapiecku. Dodajmy - szczególnie zajmowała mnie polska motoryzacja. Śledziłem bardzo uważnie jej rozwój w  siermiężnym ( ? )  PRLu,  od udanej pod każdym względem Warszawy, przez krótkie skoki zawsze traktowanej po macoszemu Syreny, aż do rozdeptanego przez najlepszych przyjaciół Beskida. Wielu z polskich samochodów wystawiłem swoim obyczajem małe pomniczki  w postaci sterowanych radiem modeli, jedyne zresztą w schamiałej kulturze i zdychającym modelarstwie, obłożone nie wiedzieć czemu, odium niechęci wszędzie, także tu. Za ...
0
Odwagi, Trybunale! To jest rewolucja
Prof. Jerzy Stępień słusznie zauważył, że PiS dokonuje zamachu stanu, poczynając m.in. od zmiany składu Trybunału konstytucyjnego na podstawie nowej reguły ustanowionej przez sam PiS. (http://wiadomosci.onet.pl/kraj/stepien-o-decyzjach-dudy-i-pis-to-mi-wyglada-na-zamach-stanu/xxvt5e) Jednakowoż nie może to być dla nikogo zaskoczeniem, bowiem o tym, że PiS to zrobi, mówiło się już od miesięcy, a na pewno od zwycięstwa Andrzeja Dudy w wyborach. - jerzy-kalwak.blog.onet.pl/?p=1089 * W piątek wieczorem w "Piaskiem po oczach" prof. Rzepliński powiedział, że TK będzie pracował tak długo, aż zgaszą mu światło. To też jest skrajnie honorowa, chociaż raczej beznadziejnie defensywna postawa. To nieprawda, że ktoś musi być mądrzejszy, aby wszyscy zmądrzeli. ...
0