+ Załóż konto
Strona główna > Styl życia > Wizyty wieczorową porą i standardy polityczne
WidzianezEkwadoru

Good job

3

Wizyty wieczorową porą i standardy polityczne

Dawno, dawno temu w pewnej knajpie spotkało się kilku przyjaciół. A, że byli już po pracy to pieprzyli sobie co im tam ślina na język przyniesie. Poruszyli sporo tematów ze swojego i nie tylko podwórka. Spotkanie jak zwykle w ich kręgu zakrapiane było alkoholem, który szanownych dyskutantów wyluzował do tego stopnia, że nawet nie spostrzegli jak minął im czas. Knajpa zrobiła na nich pozytywne wrażenie toteż postanowili ją zarekomendować swoim kolesiom. Coraz większe grono przyjaciół zaczęło odwiedzać ów przybytek ku zadowoleniu właściciela. Goście bowiem byli z tak zwanej górnej półki i z groszem się nie liczyli. Zadowolenie zatem było obopólne a panowie czuli się w gospodzie jak u siebie w domu. Z czasem, w trakcie swoich dyskusji, zaczęli nawet poruszać tematy dotyczące ich bezpośrednich obowiązków zawodowych i jak to zwykle przy alkoholu bywa pomysłów w tym zakresie mieli co niemiara. Ponieważ towarzycho owe silnie było powiązane z ośrodkami władzy w kraju to i o tejże władzy i jej rozdziale spokojnie sobie gawędzili puszczając wodze wszelkiej fantazji. Poruszając tematy zawodowe doszli więc do wniosku, że za owe spotkania powinien płacić pracodawca bo przecież już nie robili tego dla zabawy lecz gwoli spełniania obowiązków zawodowych. Jak postanowili tak i zrobili. I pewnie zabawa ta trwałaby w najlepsze kto wie jak długo gdyb nie oddani ich pracodawcom kelnerzy, którzy dla uciechy potraktowali owa knajpę jako studio Polskich Nagrań. Kelnerzy jednak też ludzie,miast oddać owe nagrania pracodawcom biesiadników wywąchali nietęgi interes na sprzedaży owych nagrań do rąk trzecich. I tak oto wybuchła słynna już afera podsłuchowa. Urzędnicy państwowi za nasze pieniądze kupczyli czym się dało i kim się dało. Afera owa okazała się gwoździem do trumny dla karier owych urzędasów i prawdę powiedziawszy słusznie. Parę dni temu prezydent naszego kraju złożył, niczym niegdysiejsi pierwsi sekretarze partii, niezapowiedzianą, gospodarczą wizytę prezesowi partii, która go na to stanowisko wyniosła. Prezydent nasz jako głowa państwa chroniony być musi, zatem i owi ochroniarze na koszt podatnika w celu ochrony prezydenta udać się musieli na ową niezaplanowaną przejażdżkę. Prezes niezwykł bowiem rozmawiać w sprawach szczególnej wagi nigdzie indziej niż we własnym domu. Człowiek on wyjątkowo podejrzliwy, wierzy więc że dom jego to jedyne miejsce w tym kraju, które nie jest na podsłuchu. Dopilnował tego sam sprawując najwyższe funkcje w państwie. Chociaż nie znamy dokładnie tematu rozmowy to można jedynie przypuszczać, że napewno nie dotyczyła ona zdrowia prezesowego kota. I czy warto z tego robić jakaś aferę? Pewnie , że nie warto bo jak sam pan prezes powiedział każdy obywatel tego kraju ma prawo spotkać się z kim i gdzie chce. Co prawda prezydenta naszego kraju powinny obowiazywać inne standardy ale niech tam. Niestety pan prezes i jego znamienita partia ma problem ze spotkaniami wyżej opisanych biesiadników chociaż kierując się jego socjotechniką i oni prawo do spotkania się z kimkolwiek i gdziekolwiek mieć też powinni. Im rownież powinno przysługiwać prawo bezmyślnego paplania na tematy jakie tylko im wpadną do ich łepetyny. Osobiście mam problem z obydwoma przykładami bezkrytycznego postępowania. W obu przypadkach nastąpiło naruszenie ogólnie przyjętych norm zachowania. Denerwuje mnie zatem odgrażanie się pani kandydatki na premiera koniecznością powołania komisji sejmowej w celu wyjaśnienia afery podsłuchowej. Wszystko już zostało wyjaśnione, powiedziane a komisja sejmowa jest nam tak potrzebna jak piąte koło u wozu. Ale jeśli jest to tak ważne to z rozpędu pozwalajmy komisje w celu wyjaśnienia wizyty prezydenta u prezesa bo ja nie widzę między oboma przypadkami totalnej głupoty żadnej różnicy. Tyle, że w kręgach politycznych obowiązują podwójne standardy czyli co woono nam to nie wolno im.

Adres URL:

Koniec świata
    DZIWNIE SIĘ DZIEJE. KAŻDY Z NAS MA SWOJE „DROBNE SPRAWY” ( DLA NIEKTÓRYCH BYĆ ALBO NIE BYĆ) CODZIENNIE POWODY DO ROZTERKI W KRĘGACH NAJBLIŻSZEJ RZECZYWISTOŚCI, A TU ZEWSZĄD MEDIALNA NAGONKA NA OKROPIEŃSTWA ŚWIATA, KRAJU, TWOJEGO MIASTA…WCIĄGA I ZASYSA TELEWIZOR Z PROGRAMAMI W MODERN STYLU „DZIENNIK ZA DZIENNIKIEM”, WIADOMOŚCI ZA WIADOMOŚCIAMI. DZISIAJ I PRZEZ KOLEJNE DNI BĘDZIEMY ROZDZIOBYWAĆ RAJD PRZYJACIÓŁ, POTEM DZIEŃ PRZERWY NA KATASTROFĘ. DALEJ WYJĘTE Z WORA WIADOMOŚCI – WIECZNIE AKTUALNE KĄSKI, DALEJ MORDERSTWO W TORONTO, DZIEŃ PÓŹNIEJ PIJANY KIEROWCA. DALSZE DWA DNI KATASTROFA DO DZISIAJ NIEWYJAŚNIONA, W MAJU TRZY NIEWYJAŚNIONE ZNIKNIĘCIA, JEDNO – GÓRA DWA SAMOBÓJSTWA, SIEDEM ...
0
I po co to pani było?
Premierowa rządu zdaje się przeżywać ciężkie chwile. Poniewierana przez prezesa, zdradzona przez prezydenta znalazła się w ślepej uliczce. Zanim do tego doszło nie była szczególnie znana poza swoim środowiskiem, w którym zdobyła uznanie jako działaczka terenowa. Stanowiska lokalne widać nie zaspokajały jej ambicji. Oryginalnie chciała zasilić szeregi platformersów ale nie przypadła im do gustu. Poglądy można zmienić, co uczyniła zgłaszając akces do prawych i sprawiedliwych, tylko z nazwy. Nic nie wróżyło jej wielkiej kariery i pewnie by takiej nie było gdyby, Bronisław Komorowski nie zapadł w niedźwiedzi zimowy sen podczas prezydenckich wyborów dwa lata temu. Kompletnie nieprzygotowany ...
2
Celebryta czy prezydent?
Nasz aktualny pierwszy obywatel kraju to w moim przekonaniu najbardziej komiczny prezydent od czasu przywrócenia tej funkcji. Mój stosunek do niego łatwo dostrzec z poprzednich wpisów. Osobiście nie pojmuje potrzeby istnienia prezydentury w polskiej polityce biorąc pod uwagę fakt o praktycznie żadnym jego znaczeniu. Ktoś zapytał panią Mazurek co sądzi o aktualnym mieszkańcu Belwederu. Odpowiedziała, że przecież on wywodzi się z ich środowiska i reprezentuje te same poglądy. Mając to na uwadze jego ocena musi być bezdyskusyjnie pozytywna. Nikt chyba nie ma złudzeń co do jego niezależności przy podejmowaniu decyzji o podpisaniu czy zawetowaniu danej ustawy. Faktem ...
6
Tydzień z życia elit
Prezydent zdaje się być skłócony z Szogunem czyli ministrem od obrony w sprawach armii uważając, że ten go lekceważy jako zwierzchnika sił zbrojnych co zdaje się być prawdą. Rzeczniczka rządu niejaka pani Mazurek niczym były już pomocnik Szoguna niejaki Misiewicz, znając się na wszystkim określiła owe niesnaski jako "iskrzenie", które powinno być wyjaśnione bez niepotrzebnego używania papieru i atramentu. Niewątpliwie wkur....ło to pierwszego obywatela bo ten zarzucił rzeczniczce nieumiejętność czytania i zaproponował powrót do szkoły. Z niecierpliwością czekamy na finał tej ekscytującej wymiany zdań.Minister od niby ochrony środowiska wycina drzewa gdzie się da, najczęściej jednak w ...
4
Powyborczy krajobraz
Cały świat komentuje dzisiaj wyniki wczorajszych wyborów prezydenckich w Stanach Zjednoczonych. Ku wielkiemu zaskoczeniu wszystkich w tym rownież lokalnych analityków wygrał niedoceniany kandydat republikanów Donald Trump. Jego zwycięstwo jest nie tylko zaskakujące z punktu widzenia samego wygrania ale rownież ze względu na jego rozmiary jak rownież klęski partii Hilary Clinton w stanach będących bastionami demokratów. Donald Trump pokonał swoją przeciwniczkę we wszystkich stanach, które miały decydować o wyborze nowego prezydenta. Wygrał na Florydzie, w Ohio, Pennsylwanii. Wygrał rownież w Wisconsin, które demokraci jeszcze przed wyborami zaliczyli do kolumny zysków. Będąc pewnymi tego stanu kandydatka demokratów kompletnie go ...
2
Dzień wyborów w Stanach
Kto zostanie następnym prezydentem Stanów Zjednoczonych? Wbrew pozorom odpowiedz na to pytanie nie jest prosta. Chociaż przedwyborcze badania opinii publicznej wskazują na zwycięstwo Hilary Clinton to jednak jeśli sobie przypomnimy wybory w Polsce Bronisław Komorowski tez miał wygrać. Wschodnie wybrzeże USA to tradycyjne bastiony demokratów. Byłem zatem bardzo zdziwiony ilością znaków na posesjach prywatnych popierających Donalda Trumpa. Świadczy to, że ludzie mają jednak dość tych samych nazwisk, dość Bushów, dość Clintonów. Gdyby kandydatem republikanów był ktoś bardziej zaufany wsród wyborców to pewnie Hilary by przegrała. Czuć jednak bojaźń przed nieprzewidywalnością Trumpa. Stany się bardzo zmieniły wyciągu ostatnich ...
2
więcej

Komentarze

czeslaw_brudek
Mam podobne zdanie w tej sprawie. Badania społeczne wskazują na to, że stanowimy przykład absolutnej większości. Pokazano brzydszą stronę ludzkiej natury. Na jej podstawie możemy wnioskować o treści rozmów robotników na budowie, czy babek podczas darcia pierza lub łuskania fasoli dla przykładu.
Standardy podwójnej moralności mamy głęboko zakorzenione i tego nie wykorzeniimy stosowaniem dalszych podsłuchów służących wyeliminowaniu tych co używają brzydkich słów lub plotkują o szefach lub o pracy
WidzianezEkwadoru
I pomimo tego, że jak twierdzisz, jesteśmy w większość to mniejszość, zwłaszcza ta wpływowa, nie zamierza tego zmienić. Czy to normalne?
czeslaw_brudek
Moralność Kalego wszczepiana jest w domu. Podwójna mentalność, kultura i język stosowany na użytek domowy i na zewnątrz powinna przyprawiać o rumieniec. Klasa polityczna szczególnie jest obserwowana i nie może sobie na takie standardy pozwolić. Jeśli nie spełnia wymogów to winna wylecieć z hukiem i tyle. Jest jednak inaczej, bo wszyscy mamy dużo tolerancji względem siebie i swoich, a wobec innych ani grama.
Jest zatem tak jak na załączonym obrazku, i długo tak jeszcze będzie. Poprawiać mogą tylko sferę nadzoru nad nagrywaniem, tak jak w opisywanym przez Ciebie przypadku.
WidzianezEkwadoru
Brzmi to wszystko apokaliptycznie, niestety obawiam się, że masz racje. Dlatego, miedzy innymi, ta nasza cywilizacja nie może przetrwać. Odchodzimy powoli i systematycznie od wartości i zasad, które pracowały w kierunku zasad, które doprowadzą do naszego zniszczenia. A tak na marginesie nie wierzę żeby prezes nie wiedział, że jego dom nie jest obserwowany przez dIennikarzy. Czyżby chciał nam coś przez to powiedzieć?
Aby dodawać komentarze należy być zalogowanym.
Zaloguj się lub załóż nowe konto
Charlie?
Zamierzając nie pozwalaćurządzili Dzień Szakalai wielki marsz socjalistów.Zaprosili specjalistówod zamachów oraz sekcjii chcą nam udzielić lekcji,jak dziś Francuz postępuje,kiedy zagrożenie czuje. Oni wiedzą, co powiedzieć.Nam kazali cicho siedzieć.Teraz jednak pani premierwygłosiła oświadczenie,że poleci do Wersalu,by utulić Francję w żalu.Nie wystąpi już z tą samąwersją w kraju dobrze znaną,ale przejdzie w wodzów tłumie.Po dywanach chodzić umie. Jest O.K. i gra orkiestra.Marsz najlepszy jest na przestrach!Rząd już nie jest bity w ciemię,a opornych w dół! Pod ziemię!I najlepiej – pozamykać!Europa, politykapotrzebują ...
1
Sorry, ja się w to nie bawię
Jeszcze miesiąc i po sprawie.Sorry, ja się w to nie bawię.Nie zapalam. Nie podniecam.Nie dla mnie ta cała heca. Niech się dzieje. Ja wiem swoje.Nie dla mnie te paranoje.Ten śmietnik informacyjny.Obowiązek dla partyjnych. Nie dla mnie są te wystrzały.choćby góry się ruszały,choćby od nich drżała ziemia -nie poczuję podniecenia. Po zadymie jest zadyma.Jeszcze miesiąc. Ja wytrzymam.W gwizdek idzie cała para.Nie jest lekko, choć się staram. Należę do uciszonych.Z trudem już otwieram stronyi piszę dla kilku osób.Znaleziono na mnie sposób. Ta metoda i mnie służy.Dzięki temu wytrwam dłużeji ...
0
"Rodzinny sekret" Agnieszka Rusin
Dziś o cienkiej książce, ale treściwej. Klara w jednej chwili straciła wszystko co było dla niej ważne. Rodzice zginęli w wypadku a jej mąż zdradził ją i zostawił dla kochanki. Klara została sama z niczym, bo do tej pory nie musiała martwić się o strefę finansową. Okazuje się, że firma, którą prowadzili jej rodzice tonie w długach. Jedynym rozsądnym rozwiązaniem będzie jej sprzedanie. Firma zajmowała się produkcją perfum, ale Klarze nigdy nie zależało, żeby poznać politykę i tajniki rodzinnej firmy. Teraz żałuje, że w porę nie wdrożyła się pracę ojca, która stanowiła ich źródło finansowe. Tymczasem Klara odnajduje w ...
2
Byle do jutra, część pierwsza
Porusza ręką, a woda odbija się od krawędzi wanny i wraca, wywołując lekką fale. Patrzy na to beznamiętnym wzrokiem strzepując popiół z papierosa do popielniczki znajdującej się na pralce. Powoli wypuszcza powietrze ustami i myśli kiedy doszło do tego, że nie przejmuje się nawet zwykłą wodą. Siedzi tu już od godziny i nie wykonała żadnego innego ruchu niż wyjęcie kolejnego papierosa ze swojej ulubionej papierośnicy. Zaciąga się kolejny raz i patrzy na zakratowane, malutkie okienko, przez które widać ulicę po przeciwnej stronie. Ludzie pędzą na złamanie karku nie wiadomo dokąd, a ona obserwuje ich próbując odgadnąć historię ich życia. Ta ...
0
Jak to drzewiej bywało, czyli różnice w spożywaniu . . .
Zdarzyło mi się (albo też – zdarzyło mnie się), iż świadkiem byłem rozmowy pewnej. Mianowicie dwaj panowie w wieku stanowczo poprodukcyjnym wspominali jak to kiedyś się alkohol pijało, aby od swych kobiet (czyt. mam, narzeczonych, sióstr, dziewczyn i żon) nie oberwać za dużo i przyłapanym nie zostać na niecnym procederze spożywania wysokogatunkowej wody ognistej, w postaci nalewki, wódki, spirytusu, okowity (?) i innych spirytualiów. Młodszym czytelnikom podpowiem tylko, że lat temu wiele w Kraju Nad Wisłą, nie było kultury jak i zapotrzebowania na piwo lub wino. Liczył się przede wszystkim współczynnik mocy wypijanego napoju. No więc ci dwaj panowie ...
0
Co gorsze brak pracy czy zła praca?
Jak wynika z badań opublikowanych w piśmie "Occupational and Environmental Medicine", praca, za którą jesteśmy źle wynagradzani, w której stawia się nam za duże wymagania, a w dodatku pozbawiająca kontroli nad tym, co robimy jest gorsza dla naszego zdrowia psychicznego niż brak pracy.Jak wskazują badania, posiadanie pracy jest związane z lepszym ogólnym stanem zdrowia, w tym zdrowia psychicznego, niż bycie bezrobotnym. A gdy osoby bez pracy dostają zatrudnienie, ich zdrowie psychiczne się poprawia. Naukowcy uważają, że ma to związek z różnymi korzyściami, które daje praca - oprócz korzyści ekonomicznych, są to m.in.: poczucie roli społecznej, dostęp do systemu świadczeń ...
3
Do zoo tylko z dzieckiem
Wielokrotnie zastanawiam się gdzie tym razem powinienem spędzić weekend. Najczęściej moje rozważania kończą się na Zieleniewie lub wypadzie nad morze. Raz próbowałem przełamać ten schemat i udałem się z rodziną do poznańskiego zoo. Wybór okazał się tragiczny. Najpierw trzy godziny jazdy polskimi drogami, później godzina stania w poznańskim korku, a na koniec gigantyczna kolejka do kasy. Najgorsze było jednak wciąż przede mną - nie dostaliśmy się do środka, za dużo było chętnych.  Zniechęcony powróciłem do rutynowych działań turystycznych, aż do chwili, gdy wpadł mi w ręce kupon zachęcający do odwiedzania zoo w Ueckermünde. Krótka ...
0
Widocznie DEMOKRACJA, nie dla każdego oznacza to samo.
2015.01.09 (2014.11.10)„Pod prąd". Może się mylę, lecz widzę to tak (inaczej) !Bolesna prawda: Widocznie DEMOKRACJA, nie dla każdego oznacza to samo.Prezydent RP Pan Bronisław Komorowski 08.01.2015 r. podpisał projekt nowelizacji Kodeksu Wyborczego kierując go do parlamentu RP.Nad prezydenckim projektem dotyczącym nowelizacji Kodeksu Wyborczego najprawdopodobniej pracował sztab wybitnych wysoko wykształconych ludzi.Proszę Państwa, w życiu bym się pod takim gniotem nie podpisał, nawet gdyby miało to służyć tylko rozpoczęciu dyskusji.Zwolennicy demokracji - prośba o propagowanie postu dotyczącego zasad ordynacji wyborczej i wzoru karty do głosowania.ORDYNACJA WYBORCZA - (propozycja z 2007 r.)Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej...
0
Sex - fantazje kobiet, które musisz poznać.
Kobietom możecie dostarczyć znacznie więcej przyjemności, niż kultowe szpilki od Louboutina  jeśli odrobinę się postaracie. A te seksualne fantazje, których nie będziesz mógł zrealizować, powinieneś choćby znać - ku przestrodze. Odgrywanie roli Tym co przeszkadza współczesnym związkom w sypialni, to nuda. Za dobrze się znacie, dwa lat zauroczenia minęły, mieszkacie razem. Ona dawno przestała się malować o poranku, a ty rzadko sobie przypominasz, aby kupić kwiaty. Dogorywacie. Jaka rada? Wracamy do początków. Nie od dziś wiadomo, że pierwsze randki to przedstawianie siebie w jak najlepszym świetle. Po prostu udajemy kogoś innego. Z pozoru po kilku latach związku trudno grać casanovę ...
2
Ja od tok szołów książki wolę!!
W moim pokoju stoi pewien szanowany jegomość, jest już trochę wiekowy ale nadal silny. Dumnie opiera się o ścianę, na każdym za swoich ramion dźwiga inny świat, inną historię i innych ludzi. Gdy rano otwieram oczy widzę jego mieszkańców, grzbiety małe i duże, grube i szczupłe...Widzę moje książki i słyszę ich ciche szepty, które nawołują. Słyszę wesołe skrzypnięcie półek za każdym razem, gdy po którąś z nich sięgam. To ulubione miejsce w moim pokoju, moi najlepsi "przyjaciele". Moja największa miłość... Dla mnie słowo książka to nieograniczone możliwości, wejście do świata, który poprzez swoją magię nie pozwala wyjść. Świata, który istnieje ...
5
Nepotyzm,  korupcja  i  złodziejstwo
2015.05.07„Pod prąd" - KRÓTKO na TEMAT. Może się mylę, lecz widzę to tak (inaczej) !Nepotyzm, korupcja i złodziejstwo, to prawdziwy obraz polskich przemian.marta giermasińska, została w wieku 24 lat wiceprezesem Energetyki Cieplnej Sp. z o.o. w Skierniewicach, zaledwie miesiąc po tym, jak rozpoczęła tam pracę.Jest narzeczoną wicemarszałka województwa łódzkiego dariusza klimczaka i córką byłego starosty ostrowieckiego a następnie kierownika Oddziału Terenowego Agencji Rynku Rolnego w Kielcach macieja giermasińskiego.Obaj panowie ściśle związani z PSL-em.P.S.Takie sytuacje nie miałyby miejsca w normalnym kraju. Taki jest smutny ale prawdziwy obraz polskich przemian. To jest dorobek 25-ciu ...
0
Propagandyści to mafia!
Gorączka rośnie krwotoczna jak przy wirusie Ebola. Na stronach jest już widoczna z ka-gie-b-owskiego przedszkola! Podnosi falę emocji i sięga już Himalajów. Takiej skutecznej promocji nie było dotąd w zwyczaju.   To słowna jest prowokacja i nakręcanie spirali! Blogerzy! Jest także spacja! Te nerwy można oddalić!   Rozwaga jest dziś wskazana. Spokojne, mądre spojrzenie. Zbliża się wielka przegrana! Nic nie pomoże mącenie!   Od dawna wiedzą fachowcy: Spokojny - najcelniej trafia! A ten bałagan jest obcy! Propagandyści to mafia!   Jeden napisze. Reszta powieli. Tak się zaraza roznosi....
1