+ Załóż konto
Strona główna > Styl życia > Gwint, wiedźmińska gra karciana.
ashinek
#ashinek
2016-11-11

Good job

6

Gwint, wiedźmińska gra karciana.

Z nieukrywaną tęsknotą wyczekiwałem własnego zaproszenia do Gwinta. Nie znałem tej karcianki wcześniej, nie miałem możliwości grać w Wiedźmina 3, więc karcianka z tego uniwersum była dla mnie zagadką. Ta enigmatyczna plansza podzielona na 3 rzędy każdego gracza. To wydawało się ciekawe i przede wszystkim nowe. Od czasów bety HS'a gram w niego z mniejszymi, lub większymi przerwami i czekałem na coś co może go zdetronizować. Czy gwint jest taką grą? To się okaże bo to jeszcze beta i wiele może się zmienić, niemniej prezentuje on się bardzo ciekawie.

Łamacz mózgów.
Gwint jest niewątpliwie grą wymagającą skupienia i warzenia swoich akcji. Nie dobieramy wciąż kart i to co dostaniemy na początku plus 3 dodatkowe karty musi nam wystarczyć na wygranie 2 rund. Po pierwszej z nich dobieramy dwie karty i w trzeciej o ile takowa nastąpi dobieramy trzecią kartę i to wszystko. Kluczem do sukcesu jest utrzymanie większej siły na polu niż nasz przeciwnik, a dróg ku temu jest mnóstwo. Cztery dostępne frakcje prezentują zupełnie inny schemat rozgrywki, a ma dołączyć piąta. O nich opowiem nieco później. Gra mocno wspiera zaplanowanie rozgrywki i maksymalne łączenie ze sobą atutów poszczególnych kart. A to niektóre wzmacniają się nawzajem, inne wyciągają podobne sobie na stół, wszystko staje się kluczowe bo grając po prostu kartami nie osiągniemy nic. Za przykład mogą doskonale posłużyć Królestwa Północy. Jedna z ich podstawowych kart jest piechota wkładająca na stół DOKŁADNIE taką samą dodatkową kartę, bazowo posiada 3 siły więc w sumie mamy 6 na stole od razu. Po wzmocnieniu jej i użyciu mocy specjalnej Foltesta naszego lidera wkładamy dokładnie taką samą kopię karty na stół, załóżmy, że wzmocniliśmy kartę o 8, więc ma 11 siły, kopiujemy ją wchodzi druga która ma tyle samo bo 11 i używa swojej zdolności wstawiając kolejną taką samą kopię. Dostaliśmy 22 siły, przekształćmy ich w złote jednostki, które dostaną z bonusu frakcji +2 i tak mając na stole 4 jednostki o tej samej nazwie otrzymaliśmy dodatkowe 8 siły. Na stole mogła stać jeszcze karta, która wzmacnia się kiedy na stole pojawią się złote jednostki i otrzymać swój bonus 4ro krotnie. Brzmi skomplikowanie? Wyobrażacie sobie moją pierwszą grę, kiedy mój przeciwnik tak zrobił, miał na stole 58 siły a ja marne 11? Nie mogłem podnieść szczęki z ziemi. Gra wspiera przemyślane zagrania i przede wszystkim wspieranie się kart nawzajem. Dodatkowo karty należy jak w każdej tego typu grze traktować dosłownie, pełny opis jest poprawny, nie ma miejsca na domysły. Na pewno spędzimy pierwsze pojedynki przegrywając i starając się osiągnąć zamierzony cel. Szczególnie, że większość z nas nie zna kart.

Wiele wody upłynie.
Dla niektórych to może być trochę przerażające. Naprawdę chwilę trzeba poświęcić, żeby grać dobrze i mieć jakiekolwiek szanse. To jednak owocuje niesamowitą satysfakcją. Już podstawowe karty oferują możliwości wykręcania fajnych rzeczy, a później jest już tylko lepiej. Widać, że ślepy fart na niewiele się zda, a dobrze zagrana karta może zniweczyć plany naszego przeciwnika całkowicie. Musimy jednak być świadomi, że wyrzucając ostre działa na początek gry, pozostanie bezsilni na jej końcu. Czasami warto odpuścić rundę i nie tracić kolejnych kart, tylko po to by niskim nakładem sił wygrać kolejną rundę, gdy przeciwnik będzie bardziej oszczędny w swoich zagraniach. Oczywiście nie jest to zawsze kluczem do sukcesu. Musimy uczyć się technik przeciwników i poznać każdą nację choć w małym stopniu, aby wiedzieć czego się spodziewać. Nie jest to łatwe, jednak godzina z grą wystarczy by zdobyć obraz każdej z nich.

4 stanie w szranki, jeden tylko wyjdzie zwycięski.
Ano właśnie skoro mówimy o frakcjach warto im się przyjrzeć.

Adres URL:

Gwint, wiedźmińska gra karciana.
Z nieukrywaną tęsknotą wyczekiwałem własnego zaproszenia do Gwinta. Nie znałem tej karcianki wcześniej, nie miałem możliwości grać w Wiedźmina 3, więc karcianka z tego uniwersum była dla mnie zagadką. Ta enigmatyczna plansza podzielona na 3 rzędy każdego gracza. To wydawało się ciekawe i przede wszystkim nowe. Od czasów bety HS'a gram w niego z mniejszymi, lub większymi przerwami i czekałem na coś co może go zdetronizować. Czy gwint jest taką grą? To się okaże bo to jeszcze beta i wiele może się zmienić, niemniej prezentuje on się bardzo ciekawie. Łamacz mózgów.Gwint jest niewątpliwie grą wymagającą skupienia i warzenia swoich ...
0
Archetyp zodiakalnej Wagi w Królowej Mieczy w Boskim Tarocie
Każdy tarocista ma co najmniej kilka talii kart, z którymi pracuje, choć osobiście nie wyobrażam sobie, by mieć ich mniej, niż kilkanaście, czy wręcz kilkadziesiąt. (Znam dziewczynę, która ma 152 talie; przy okazji pięknie ją pozdrawiam.) Każda nowa talia to nowa przygoda, zgłębianie znaczenia każdej z nowych kart, poznawanie ich, czy wręcz zapoznawanie się z nimi, wchodzenie w "dialog", co dla mnie za każdym razem jest pasjonujące. Szczególnie lubię, czy wręcz kocham, takie talie, w których znaczenie poszczególnych kart jest szczególnie szerokie, które mają swoją głębię, czy wręcz podwójne dno. Oczywiście wielkie znaczenie ma dla mnie także to, jak talia ...
1
Tajemnicze działanie cudownego grzybka tybetańskiego
Historia grzybka tybetańskiego zaczyna się w górach Kaukazu i sięga kilka wieków wstecz, choć dokładnej daty nie ustalono. Źródła podają jednak, że tamtejsza ludność prowadziła produkcję zsiadłego mleka i słynęła z długowieczności - dożywali nawet 100 -115 lat. Zdrowotnymi właściwościami napoju z grzybka cieszyła się również ludność Chin, Tybetu i Indii. Napój wynaleziono przez przypadek. Żony Kaukaskich górali zauważyły, że po odlaniu zsiadłego mleka z glinianych naczyń i po ich ponownemu napełnieniu mlekiem, na ich ściankach pojawiła się niespotykana narośl wyglądająca jak kalafior. Zauważono, że garnki miały aromatyczny przypominający grzyby zapach. Ponieważ napój był smaczniejszy od zsiadłego mleka, zaczęto ...
9
RecenzjaHearthstone
Wiem, że dawno nie pisałem, ale wciągnęła mnie praca. Dojazdy wyniszczają każdego człowieka. No i mam na warsztacie najnowsze DMC z 2013roku, jednak skutecznie od jego ukończenia odciąga mnie stary dobry Dungeon Keeper, oraz gra którą zaraz wam przedstawię. Oczywiście każdy zna uniwersum Warcrafta prawda? Przedstawione nam przez trzy wspaniałe strategie, a rozwinięte w części trzeciej, które pokochało wielu graczy. Jego sukces był tak wielki, że postanowiono dokładniej przedstawić świat warcrafta, za pomocą MMOcRPG, które stało się królem tego gatunku niezmiennie aż po dziś dzień i ustanowiło w nim nowe standardy, stając się po dziś dzień niedoścignionym ideałem. Oczywiście ...
0
więcej

Komentarze

Aby dodawać komentarze należy być zalogowanym.
Zaloguj się lub załóż nowe konto
Celebryta czy prezydent?
Nasz aktualny pierwszy obywatel kraju to w moim przekonaniu najbardziej komiczny prezydent od czasu przywrócenia tej funkcji. Mój stosunek do niego łatwo dostrzec z poprzednich wpisów. Osobiście nie pojmuje potrzeby istnienia prezydentury w polskiej polityce biorąc pod uwagę fakt o praktycznie żadnym jego znaczeniu. Ktoś zapytał panią Mazurek co sądzi o aktualnym mieszkańcu Belwederu. Odpowiedziała, że przecież on wywodzi się z ich środowiska i reprezentuje te same poglądy. Mając to na uwadze jego ocena musi być bezdyskusyjnie pozytywna. Nikt chyba nie ma złudzeń co do jego niezależności przy podejmowaniu decyzji o podpisaniu czy zawetowaniu danej ustawy. Faktem ...
6
Szansa  na  nowy  początek.
2015.03.31„Pod prąd". Może się mylę, lecz widzę to tak (inaczej) !Szansa na nowy początek.Nikt nie chce dostrzec tworzącej się szansy na nowy początek.Były szef CBA Pan Mariusz Kamiński 30.03.2015 r. został skazany na 3-y lata bezwzględnego więzienia oraz objęty zakazem zajmowania stanowisk publicznych na 10-ęć lat. Natomiast były wiceszef CBA Pan Maciej Wąsik został skazany przez sąd na trzy lata więzienia. Skazani zostali także byli dyrektorzy Zarządu Operacyjno-Śledczego CBA Pan Grzegorz Postek i Pan Krzysztof Brendel. Sąd orzekł dla nich po dwa i pół roku więzienia oraz 10-letnie zakazy zajmowania stanowisk publicznych.Głównymi zarzutami było: ...
0
No to leci kabarecik !
Witam  Uszczęśliwia mnie i rozwesela ponad miarę III RP. Cóż to za wesoły, rozbawiony kraj, nigdy bym się nie spodziewał, że doczekam aż takiego zadośćuczynienia za ponure czasy PRLu.  No, wprost boki zrywać. W PRLu  czasem zdarzało się coś do śmiechu, np malowanie trawy na wizytę jakiegoś dostojnika ( wg dzisiejszych wzorców - żebraka ), ale rzadko, a ponurość  inteligencji  ówczesnej sprawiedliwości ograniczała się do znajdowania paragrafów dla już zatrzymanych wcześniej złoczyńców, w myśl starej mądrości - mieć człowieka, a paragraf się znajdzie. Tak było w mrocznej komunie. Jakże inaczej jest w Najjaśniejszej, Najweselszej i Ludzkiej III RP.  Tutaj ...
0
Przystanek na drodze życia
Doceń siłę i piękno swojej młodości; albo nieważne, nie zrozumiesz tego dopóki nie odejdzie. Ale zaufaj mi, za dwadzieścia lat spojrzysz wstecz, na swoje stare zdjęcia i przypomnisz sobie wszystko. Zobaczysz, jak niesamowicie wyglądałeś.Nie przejmuj się przyszłością; albo przejmuj się, ale wiedz że jest to tak skuteczne jak próba rozwiązania matematycznego równania przez żucie gumy. Prawdziwe problemy w Twoim życiu to rzeczy, o których nigdy byś nie pomyślał.Rób dziennie jedną rzecz, która Cię przeraża.Nie baw się uczuciami innych, nie trzymaj się z ludźmi, którzy bawią się Twoimi uczuciami.Nie trać czasu na zazdrość - czasem jesteś ...
5
Historia filmu cz. 10
Lata 40. XX wieku to złota dekada Hollywood i ogromny rozwój kina amerykańskiego. Nie ma w tym jednak nic dziwnego. Połowa tej dekady została w Europie zdominowana przez potwornie krwawy konflikt zbrojny, który pochłonął kilkadziesiąt milionów ludzkich istnień, czyli II Wojna Światowa. USA także brało w niej udział od grudnia 1941 roku, ale pomimo ich aktywnego udziału działania zbrojne nie toczyły się na terenie Stanów Zjednoczonych.Aż do początku 1942 roku Hollywood unikało drażliwego i trudnego tematu jakim była tocząca się w Europie wojna. Wśród producentów dominowała postawa defetystyczna. Tylko nieliczne filmy przypominały, że gdzieś tam za horyzontem walczą ...
1
Alchemik w  kuchni
Witam  Właściwie nie powinienem zabierać głosu w temacie kuchennym, bo jak już kiedyś wspomniałem , na gotowaniu się nie znam.  Dlatego nie podaję własnych przepisów, chociaż muszę za sprawą losu gotować sobie sam i nawet robię pewne eksperymenty, w których sam jestem za królika doświadczalnego, bo mój pies uważa tylko mięso, które trudno zrobić niejadalnym. No i w czymś innym mam się za praktyka.  Ho, ho, ho, jak dawno temu zgłębiałem alchemię w nadziei otrzymania,  już jak nie złota, to jakiegoś wiekopomnego odkrycia.  Pod nieobecność matki, na kuchennych fajerkach warzyłem wszystko, co pod ręką - pastę do butów, stare ...
0
"Prawdziwy cud" Nicholas Sparks
Dziś wracam do lubianego przeze mnie Sparksa. "Prawdziwy cud" to książka romantyczna, o pewnej historii, która przydarzyła się w małej mieścinie. Jeremy specjalizuje się w dziennikarstwie śledczym. Jego konikiem jest dotarcie do zjawisk, które nie mają oczywistego rozwiązania i są zaliczane do rzeczy bardzo niezwykłych. Pewnego dnia otrzymuje list od kobiety, która zachęce go do zbadania i rozwiania wątpliwości czy z małym miasteczku Boone Creek są duchy. Na cmentarzu pojawiają się dziwne światła, których mieszkańcy nie potrafią sklasyfikować. Plotkują tylko o tym, że jest to za sprawą duchów niewolników sprzed wielu laty. Jeremy widzi w tym potencjał na nowy materiał, ...
0
Gang, Frank i własny ogon
Włada nami ten sam gang,choć po Goldzie jest już Frank.Już mu płacą sami swoi.System swe szeregi doi.Pozostałe pookradał.Teraz własny ogon zjada.Wpierw zarabiał na mandatach.Dziennikarzy powymiatał.Szczypnął diety polityków,potem okradł sadowników,lecz mu mało było jeszcze,wziął się za kopalnie Brzeszcze.W wielu miejscach się potykał.Odroczył długi górnika.Ściągnął trochę od dilerów.Zwolnił kilku menedżerów.Chwiał się i na samym końcuwziął się za kredytobiorców.Nie jest to organizm zdrowy.Nie ma już tej samej głowy.Zostawiono go na minie.Oddał resztki Ukrainie.Zaciągnął ogromne długii buntują mu się sługi....
0
Grupa C: Faworyta brak?
Rywalizacja w grupie C zapowiada się pasjonująco. Nie widać żadnego zespołu będącego w stanie zdominować tą rywalizację. Benfica, Bayer, Zenit i Monaco prezentują podobny poziom. Każdy może wygrać grupę i każdy jest w stanie odpaść z europejskich pucharów... Moim kandydatem do zwycięstwa wśród tych wyrównanych ekip jest wzmocniony mądrze Zenit Sankt Petersburg, a po piętach powinien mu deptać Bayer Leverkusen. To jednak tylko moje subiektywne odczucie. W rzeczywistości te drużyny mogą się pogubić i odpaść z dalszej rywalizacji na rzecz Portugalczyków i Francuzów. Jedno jest pewne: tutaj emocji na pewno nie zabraknie! Przyjrzyjmy się tym drużynom z bliska. Bayer Leverkusen...
0
Uważaj na fałszywych pracowników DHL
W dniu wczorajszym otrzymaliśmy wiadomość, która została pozornie nadana przez jednego z najpopularniejszych spedytorów na świecie - firmę DHL. Jej format i wygląd nie budziły żadnych podejrzeń, a przekazana informacja wydała się dość szokująca. Nasza przesyłka została odrzucona na etapie sortowania w centrum pakowania i zostanie odesłana z powrotem do nadawcy.W dniu wczorajszym otrzymaliśmy wiadomość, która została pozornie nadana przez jednego z najpopularniejszych spedytorów na świecie - firmę DHL. Jej format i wygląd nie budziły żadnych podejrzeń, a przekazana informacja wydała się dość szokująca. Nasza przesyłka została odrzucona na etapie sortowania w centrum pakowania i zostanie odesłana z ...
0
Manhattan, miejsce które nigdy nie śpi.
Po przyjeździe do Stanów Zjednoczonych we wrześniu 1989 osiedliłem się w stanie New Jersey. Zaczęło się od Dover przez Boonton a skończyło w Roxbury. Przez cały okres mojego pobytu mieszkaliśmy w chrabstwie Morris. Przez jego północną część przebiega droga numer 80, która jest najdłuższą drogą międzystanową w Stanach. Na wschodzie kończy sie ona przed samym wjazdem na most George'a Washingtona a na zachodzie dochodzi aż do San Francisco. Mieszkanie w pobliżu tej drogi umożliwiało nam odwiedzanie Nowego Jorku. Miasto Nowy Jork podzielone jest na dzielnice i chociaż Manhattan jest najbardziej utożsamiany z miastem, to jednak stanowi tylko ...
0
Miejsce w Polsce gdzie prawa fizyki nie istnieją
Opowiem Wam o niezwykłym miejscu. Wiecie, że podobnego zjawiska można doświadczyć w Polsce? Czy poznaliście „Oregon Vortex”, gdzie prawa fizyki nie istnieją? To bezsprzecznie jedno z najdziwniejszych miejsc na Ziemi Wszystko dzięki tajemniczej energii sprawiającej, że przedmioty zachowują się tam w sposób nienaturalny, np. zmieniając swoją strukturę bądź samoistnie turlając się. pod górę.Cała natura wokół także "zachowuje się" dziwnie - drzewa nie rosną prosto, a przechylone są w kierunku wiru, ich gałęzie zamiast do góry porastają w dół. Wydaje się, że nic w tej strefie nie jest podporządkowane prawom fizyki. ...
0