+ Załóż konto
Strona główna > Publicystyka > W Trzech Króli minister rozmawia z lekarzami
alstacy
#alstacy
2015-01-06

Good job

3

W Trzech Króli minister rozmawia z lekarzami

 Minister zdrowia zaprosił lekarzy z Porozumienia Zielonogórskiego na rozmowy. Jak zaznaczył, są oni w święto w domu, a pacjenci nie są dziś zakładnikami.

Zaświtała nadzieja na rozplątanie gordyjskiego węzła konfliktu lekarzy z Porozumienia Zielonogórskiego z ministerstwem zdrowia. Dzisiaj, przy święcie Trzech Króli, minister zaprosił zbuntowanych lekarz z PZ na rozmowy. Pośrednikiem w sprawie stał się zacny marszałek Sejmu (1995-1997) i długoletni poseł Józef Zych z PSL, przewodniczący lubuskiego zespołu parlamentarnego. Jak przyznał IAR, „uchyliłem drzwi do spotkania przedstawicieli Porozumienia Zielonogórskiego, z ministrem Bartoszem Arłukowiczem".

Jego zdaniem, została wybrana najgorsza forma protestu, na którą się nie zgadzam – wyjaśnił Józef Zych. Gra chorymi i potrzebującymi to sprawa absolutnie nie do usprawiedliwienia – dodał. Poseł liczy, że dzisiejsze rozmowy nie tylko doprowadzą do pojednania, ale też wyjaśnią Polakom, czego dotyczy spór – mówił z nadzieją. O godzinie 16:00 w ministerstwie zdrowia rozpoczęły się rozmowy szefa resortu Bartosza Arłukowicza z przedstawicielami Porozumienia Zielonogórskiego.

- Dzisiaj jest święto i dzisiaj jest dzień, w którym wszyscy lekarze rodzinni w Polsce mają dzień wolny – powiedział minister. – Chcę mieć absolutnie czyste sumienie i pełne przekonanie o tym, że zrobiłem wszystko dla bezpieczeństwa pacjentów. Żeby zrealizować ten cel, mogę rozmawiać z każdym – zapewnił.

Zapowiedział, że jest gotowy dziś przy święcie porozmawiać z PZ. – Akurat dzisiaj, kiedy jest święto, ci pacjenci nie są zakładnikami tej grupy 15 proc. lekarzy Porozumienia Zielonogórskiego – oświadczył minister zdrowia na krótkiej konferencji prasowej.

Prezes zarządu Porozumienia Zielonogórskiego Jarosław Krawczyk powiedział, że w spotkaniu z ministrem zdrowia udział wezmą: szef PZ Jacek Krajewski, Marek Twardowski z zarządu, prawnik mec. Ryszard Bigosiński oraz eksperci – Marek Sobolewski i Tomasz Zieliński.

Także wiceprezes PZ Wojciech Pacholicki zapowiedział, że przedstawiciele tej organizacji związkowej wezmą udział w rozmowach z Ministerstwem Zdrowia. – To jest decyzja, na którą czekaliśmy od 1 stycznia. Cieszymy się, że troska o pacjenta zaczyna wygrywać i będziemy mogli o tym bezpieczeństwie pacjentów zacząć, rozmawiać – zaznaczył wysoki przedstawiciel PZ.

Pytany przez dziennikarzy, czy postulaty PZ pozostają aktualne, powiedział, że „negocjacje za pośrednictwem mediów, jak było widać przez ostatnie dni, nie są najlepszą metodą". – Spotkamy się z panem ministrem, będziemy rozmawiali o rozwiązaniach, które pozwolą nam z powrotem objąć opieką naszych pacjentów – dodał.

Rozmowy PZ z ministrem zdrowia odbyły się ostatni raz 29 grudnia 2014 roku. Nie doszło wtedy do porozumienia, a strajkujący lekarze zrzeszeni w PZ, postanowili nie otwierać swoich gabinetów i przychodni. Zatrzymali także bezprawnie (według posła Ludwika Dorna – zaaresztowali) dokumentację medyczną pacjentów. Dziś – 6 stycznia 2015 roku o godzinie 20:00 – rozmowy w ministerstwie zdrowia nadal trwały.
Źródła: gazeta.pl i dziennik.pl.

Stanisław Cybruch

 

 

"Płótno" Agata Kołakowska
Sympatyczna, miła i lekka książeczka na te jeszcze mroźne wieczory. Nina to młoda, początkująca malarka, która realizuje swoją pasję i marzenia. Po studiach ASP skończonych ku niezadowoleniu taty wolny czas poświęca na malowaniu obrazów. Razem z Michałem tworzą zgrany duet. On ma wolny zawód a ona spełnia się w tym co robi. Michał oświadcza się Ninie, ale jej tata znowu nie patrzy przychylnie na wybranka córki. Nina mimo braki jego aprobaty odważnie dąży do wyznaczonych sobie celów. Dwa obrazy Niny zostają sprzedane i wszystko idzie w dobrym kierunku. Do czasu kiedy Nina ulega wypadkowi samochodowemu a jej ręka po przejściu ...
0
Leksykon filmowy. Film katastroficzny cz. 2
W latach sześćdziesiątych XX wieku liczba filmów katastroficznych nie przekroczyła 20 tytułów. Wśród nich znalazł się: "The Last Voyage"- opowieść o morskiej podróży liniowcem zakłóconej przez wybuch kotła parowego. W 1969 roku powstał film "Wulkan"- opowiadający autentyczną historię potężnego wybuchu wulkanu Kratakau w 1883 roku. Siłę wybuchu specjaliści określili jako zbliżoną do siły eksplozji bomby atomowej. Ciągle także powracał motyw zagłady nuklearnej. Najlepszym filmem tej dekady opowiadającym o zagładzie atomowej był brytyjski "War Game" z 1965 roku. Ten utrzymany w dokumentalnym stylu obraz opowiadał o świecie po zakończeniu wojny jądrowej. Poważne pytania stawiał także Sidney Lumet ...
0
"Wbrew sobie" Katarzyna Kołczewska
Książka bardzo gruba a jej czytanie dużo czasu mi pochłonęło. Warto było jednak i serdecznie polecam.Ewelina długo starała się z mężem o dziecko. Próba in vitro okazała się skuteczna. Ewelina nadal pracuje, ale niebawem zamierza zrobić sobie już przerwę. Podczas wizyty u lekarza okazuje się jednak, że ich dziecko zmarło. Dla Eweliny jest to wiadomość po, której nie może już złożyć swojego życia w całość. Z mężem nie rozmawia już prawie wcale, ma do niego żal, że nie wspierał ja tak po stracie dziecka jak tego oczekiwała. Zapomina, że on też stracił dziecko i radzi sobie z tym ...
0
10 powodów by zostać mizoginem
1. Kobiety to zazwyczaj manipulatorki. Często używają różnych sposobów, począwszy od przymilania się i uwodzenia po płacz czy szantaż, by osiągnąć swój cel. 2. Wiązanie się z kobietą to zazwyczaj dla mężczyzny duży wydatek. Co gorsza służy to często zaspokajaniu kobiecej próżności, przez kupowanie im drogich prezentów itp. Jeśli zdecydowałeś się na związek bądź gotowy że ogołoci cię z kasy.  3. Kobiety często stosują podwójne standardy, zwłaszcza w relacjach damsko - męskich. Przykładem może być ich stosunek do zdrady - gdy zdradza mężczyzna to ostatni cham i świnia, podczas gdy zdradzająca kobieta "przeżywa przygodę" lub "ma niedobrego męża". 4. Jeśli wiążesz się ...
0
Mało zwykły obywatel
Człowiek interesujący się Polityką jak ja niestety coraz częściej dochodzi do wniosku jak przerażające jest to wszystko co nas otacza w tym aspekcie życia . Obecnie pije do cyrku z przesłuchaniem Donalda Tuska, powitaniem na Dworcu marszem ale przede wszystkim samym zachowaniem zainteresowanego . To nawet nie była arogancja czy buta. To była perfidnie i z premedytacją zaplanowana ustawka polityczna inaugurująca kampanie prezydencką . Mnie osobiście ,, król " Europy już na początku zniechęcił do jakiegokolwiek poparcia. Dlaczego ?Po pierwsze . Wielokrotnie z ust Pana Donalda słyszałem jaki to z niego zwykły obywatel, i owszem trzeba mu oddać ...
0
Dno o kolejny metr głębiej
Zadawania pytań ile jeszcze śmieszności absurdu w naszym życiu politycznym wydaje się nie mieć końca. Przekrzykiwanie się w epitetach jedni w drugich coraz częstsze ciosy poniżej pasa, robienie szopek niemal ze wszystkiego . Tak o to w środowy poranek na Warszawskim Dworcu Centralnym mieliśmy kolejną tego odsłonę . Z przyjazdu Donalda Tuska na przesłuchanie do prokuratury w Charakterze świadka sam zainteresowany zrobił istny show . Co więcej uważam że zrobił to z pełną premedytacją prowokując nieprzyjemne sytuacje a z samego siebie robią męczennika przecząc samemu sobie co zresztą w przypadku polityka nie jest niczym odkrywczym. Wszyscy od lewa ...
0
więcej

Komentarze

Aby dodawać komentarze należy być zalogowanym.
Zaloguj się lub załóż nowe konto
Loving Music 5
Roberta Flack – „First Time Ever I Saw Your Face" (1972) LIVE! Po prostu posłuchajcie. Jest sporo innych wersji tej kompozycji w wykonaniu Roberty Flack, ale ta jest moją ulubioną. Przepiękne. Nagranie pochodzi z występu telewizyjnego z 1972 roku. ...
0
Jakie egzorcyzmy wyleczą szatańsko opętaną opozycję..?
BEZ EMOCJI No właśnie ...oto jest pytanie.    Czy znajdzie się egzorcysta,który wyleczy Polską opozycję z pandemii szatańskiego OPĘTANIA...?  Cóż jeszcze wymyśli  Platforma Obywatelska  / PO /wraz ze swymi kolaborantami Nowoczesną ,przy pomocy protestującego na zlecenie stworu  pod tytułem :    K.O.D.-jako siłą wykonawczą opozycji..? Są totalną bezmyślną  opozycją wszelkiej  .,merytorycznej ,a konstruktywnej inicjatywy  obecnego Rządu RP .     Parlament w większości z partii   Prawa i Sprawiedliwości / PiS /już od samego początku jest ciągle i permanentnie strofowany zupełnie NIEUZASADNIONYMI merytorycznie sprzeciwami opozycji.    Dla Narodu Polskiego jest  to ..: 1.Ewidentnym działaniem opozycji na szkodę Ustroju Polaków w Europie.  2.Jedna wielka ,bezproduktywna banda oszołomów dążąca już ...
4
O kinie...nieobiektywnie: cz. 43 - Goldfinger
43. Goldfinger – 1964 Gatunek: Sensacyjny MOJA OCENA: 8/10 (BARDZO DOBRY)    POLECAM!!!! Trzecia część przygód Jamesa Bonda. Sean Connery u szczytu formy – zarówno fizycznej, jak i aktorskiej. O urodzie i wdzięku rozpisywał się nie będę, ale jego luz, humor i charyzma tu osiągają szczytowe wartości. „Goldfinger" jest jednym z najsłynniejszych Bondów i z całą pewnością na taki tytuł sobie zasłużył. Reżyserią zajął się tym razem Guy Hamilton. Trudno mu było stworzyć film na takim samym poziomie, co „Pozdrowienia z Rosji". Ta sztuka mu się prawie udała, ponieważ wydaje mi się, że poprzedni epizod był tylko minimalnie lepszy. ...
0
St(r)ach pierworódki: „Taki mamy klimat”
Stało się. Zmatkowałam się po 30-stce, rzecz by można wiek rozsądny i brdziej skłonny do przemyśleń niż histerii. Nic bardziej błędnego. Dziwne odkryć, że hormony i odpowiedzialność, jaka rodzi się w sercu wraz z pojawieniem się w twoim życiu dziecka robi ci z mózgu kisiel... Stach pojawił się na świecie po 25h naszej walki i słowach umyślnego :"no jednak trzeba ciąć". Ja 100%-towa zwolenniczka porodu naturalnego po upływie tylu godzin chciałam ozłocić lekarza, nosić go na rękach i bić dozgonnie pokłony. Wyjęli go sprawnie i pierwsze co usłyszałam na sali to :"ale ma klejnoty rodowe". Trudno mi w to uwierzyć, ...
0
Miejsca, gdzie możemy umówić się na randkę
Zastanawiacie się, gdzie wybrać się na randkę? Poniżej przedstawiam kilka pomysłów.    Majówka Jest to bardzo przyjemna randka, pozwalająca poznać się od stron zazwyczaj "niewidocznych".Miejsce wybieracie razem (najlepsza byłaby działka) i ustalacie dojazd i powrót (oczywiście, preferowany jest samochód, ale rowery czy tramwaj też nie należą do najgorszych pomysłów). Tradycją stało się, że na majówkę ona przynosi jedzenie, a ty zajmujesz się piciem (niekoniecznie alkoholowym, choć jeśli już, to najlepsze byłoby jakieś dobre wino) i noszeniem tych wszystkich specjałów (co do tej tradycji, należałoby się upewnić wcześniej, czy znacie ją oboje). Jeśli będzie trzeba, możesz przed takim piknikiem poprosić jej rodziców ...
0
Mój niezłomny podziw dla prezydenta (6)
Archiwizowanie najważniejszych tekstów w danym czasie to to samo, co pisanie własnych komentarzy: http://jerzy-kalwak.blog.onet.pl/?p=1085.   Minister A. Dera. (Fot.PAP/R.Guz) ...
1
Uczucie schować w kieszeń?
Witajcie kochani.  Dziś opiszę pewną sytuację, której byłam i właściwie nadal jestem świadkiem. Otóż moja przyjaciółka jakieś trzy, cztery lata temu zakochała się w pewnym chłopaku. Przez cały ten czas ich relacja polegała na podchodach, pisaniu i nic poza tym. Żadne z nich nie odważyło się na coś więcej. A szkoda.  Chłopak zaczął spotykać się z inną dziewczyną i dziś są już parą z dwuletnim stażem. A moja przyjaciółka? Utknęła w tak zwanym "friendzone" i dzisiaj tylko patrzy za nim z tęsknotą. Oczywiście plując sobie w brodę, że na szczerą rozmowę z nim zdobyła się za późno.  Co więcej - plus minus, ...
1
Przedwyborcza schizofrenia paranoidalna
Wczoraj była paranoja.Dzisiaj jest dostojnie.Salutuje władzom wojak.Cisza jest na wojnie.Ja jestem z innej parafii.Dzisiaj nie świętuję.Gdy się chce, to się potrafi!Poznikały szuje.Dzisiaj same są zaszczyty,rocznice, pochwały.Zniknął świat deską zabity.Jest wielu wspaniałych.Dzisiaj czarne garnitury,ciemne okulary.Wielkie postacie kultury.Wystrój jest wspaniały.Jaka wielka to różnica -to wczoraj i dziś.Pan się tym wszystkim zachwyca.Pan jest tłusty miś?Jakby świat ktoś przemalował.Dziś nowe otwarcie!Różnica jest kulturowa.Post i wielkie żarcie.Ja jestem z innej parafii.To nie moja gala.Anim zjadł, anim się napił....
0
Wszystkich Świętych
„Tu wszędzie są nasze kości!"Lecz naszych kości jest więcej!!!I więcej naszej miłościI my wkładaliśmy goręcejW tę ziemię trud i oddanie. Cmentarze i budowanieNie stoją w żadnej sprzeczności!I nie jest to zawłaszczanie.Są u nas miejsca dla gości. Tu każda śmierć jest w pamięci,A płomień znicza jednakiI godni są wszyscy święci.Różnicą są tylko znaki. Wy macie swoje – my swoje,A groby są często wspólne.Niech przemawiają spokojem.Tu spory są bezrozumne. Szacunek należny dumny,Tym, którzy od nas odeszli,A ten kto zamieniał trumnyNajbardziej z wszystkich jest grzeszny. Bo zbrodnia zawsze jest zbrodnią,A ...
0
Historia filmu w pigułce cz.6
Lata dwudzieste XX wieku to wspaniały okres rozwoju kina amerykańskiego oraz niestety ciężkie czasy dla kina europejskiego. Trzecia dekada XX wieku była dla Amerykanów okresem wytchnienia po I Wojnie Światowej. Rozwinął się tzw, system studyjny polegający na koncentracji amerykańskiego przemysłu filmowego wokół ogromnych wytwórni, które kręciły filmy niemal w sposób taśmowy, według stereotypowych zasad, standardowych scenariuszy i konwencjonalnych sposobów narracji.Jednak na początku 3 dekady XX wieku Hollywood znalazło się w niebezpieczeństwie. Przeciwko kinu jako medium szerzącemu moralny rozkład protestowali purytanie. Dlatego, aby zapobiec masowemu bojkotowi kin oraz uprzedzić wprowadzenie cenzury obyczajowej w marcu 1922 roku szefowie wielkich studiów ...
0
Canoa, Ekwador czyli odkrywamy wybrzeze
W San Clemente spędziliśmy trzy dni. Poznaliśmy przy okazji San Jacinto oraz Crucitę. Bardzo byliśmy ciekawi jak na tym tle wypadnie Canoa. Dostać się z San Clemente od Canoy też nie było łatwym zadaniem. Byliśmy zmuszeni skorzystać ze znajomości naszych opiekunów w San Clemente, którzy pomogli nam w znalezieniu kogoś kto by przetransportował nas z jednej miejscowości do drugiej. Funkcje naszego środka transportu spełniał przystarszawy pickup. Chociaż miał dwa rzędy siedzeń w szoferce to zmieścić się do niego z bagażami było dość trudno, zwłaszcza że właściciele tego zabytku, młodzi chłopcy, skrzynie ładunkowa wykorzystali do instalacji na tyle ...
0
Moja bitwa o Anglie cz5
Pierwsza noc. Dzis juz nie pamietam co mi sie wtedy snilo. Pamietam tylko to uczucie wolnosci I bezpieczenstwa. Czulem sie prawie tak, jakbym kupil to mieszkanie. Przed snem zjadlem wysmienita kolacje. Co prawda sushi to nie bylo, lecz skutecznie wypelnilo upominajacy sie zaladek. Bylo to danie, z ktorym zaprzyjaznilem sie na kolejnych kilka miesiecy. Rasowa puszka wykwintnej fasoli w sosie pomidorowym. Wam wydaje sie to smieszne, a mi wtedy marzylo sie juz tylko jedno: Aby zarobic tyle, by pozwolic sobie na luksus pod tytulem Fasola w sosie pomidorowym z BOCZKIEM. Tak,to byl moj kolejny angielski dream. Po cudownej nocy w ...
0