+ Załóż konto
Strona główna > Styl życia > Utrwalamy przemijające fakty, nastoje, zdarzenia...
tatul
#tatul
2018-01-05

Good job

3

Utrwalamy przemijające fakty, nastoje, zdarzenia...

   Na dworze, lub jak kto woli na polu, pogoda taka, że i psa wypędzać nie można. Nie sprzyja to spacerom, wycieczkom, czy wypadom z aparatem fotograficznym za miasto, no chyba że do ciepłych krajów, ale tam jakoś mnie nie ciągnie. Ponieważ mam dużo wolnego czasu, to w tej sytuacji postanowiłem posiedzieć przed komputerem, aby dokonać przeglądu i jakiegoś sensownego pogrupowania zdjęć, które dość długo czekały na taki remanent. A jest tego sporo. Będę miał zatem ciekawe zajęcie przez dłuższy czas.

Już ładne kilka lat mija od czasu jak zacząłem na dobre wciągać się w to arcyciekawe zajęcie. Oczywiście zupełnie amatorsko obsługiwałem wszelkie okazje rodzinne, imprezy szkolne i środowiskowe, czy wyprawy do różnych ciekawych miejsc. Od czasu upowszechnienia technologii cyfrowej, tak w fotografii jak i w praktycznej informatyce, fotografuje przecież niemal każdy.

Zużyłem już trzy aparaty kompaktowe zwane w wielkim świecie idiot camera. Wychodziłem z założenia, że nie warto inwestować w sprzęt dopóki nie zrealizuje się marzenie każdego fotografującego zawarte w słowach: Fotografując staraj się pokazać to, co bez ciebie nikt by nie zobaczył. No i podążając za tym ambitnym celem fotografuję wszystko, co wydaje się w danym momencie interesujące, i co w danych warunkach rokuje nadzieją na zrobienie dobrego, lub jeszcze lepszego zdjęcia. Każdy kto podobnie podchodzi do tej trudnej materii zna te westchnienia jakie wyrywają się nam z piersi gdy załadujemy urobek z aparatu do komputera. Procent zadowalających lub dobrych zdjęć jest niestety niezbyt wysoki. Pozostaje więc podjęcie męskiej decyzji: Pozostawić, czy skasować?

Ja mam z tym trudności. Przynajmniej w pierwszej chwili staram się likwidować tylko te najgorsze, a pozostałe dopiero wtedy, gdy pojawią się lepsze od poprzednich. To podejście zabiera mi jednak znaczne przestrzenie ograniczonej przecież pamięci komputera i pojawia się problem archiwizowania dorobku na urządzeniach pamięci zewnętrznej.

Problem jednak na tym się nie kończy. Pozostaje jeszcze do rozstrzygnięcia następująca kwestia:

- Co zasługuje na archiwizację ? Przecież nie wszystko to, co się nam nawinęło pod obiektyw. Na nic postanowienia typu na razie wrzucę, a kiedyś się to przeglądnie i posortuje. Tego typu decyzje kończą się na ogół dokupieniem kolejnych modułów pamięci i dalszym gromadzenia materiałów, które tak naprawdę nigdy lub rzadko doczekają się realizacji pochopnie i na tymczasem podjętych decyzji o archiwizowaniu. Tak to przynajmniej wygląda na etapie, na jakim ja się znajduję.

- Wszyscy mamy w domach płytoteki –złożone z czarnych płyt winylowych.

- Wszyscy mamy taśmy VHS i sprzęt do ich odtwarzania.

- Wszyscy mamy taśmoteki z magnetofonami zdolnymi jeszcze je odtwarzać.

- Wszyscy mamy mnóstwo płyt DVD i CD, do których coraz rzadziej lub w ogóle nie sięgamy.

- Wszyscy już mamy, a możemy mieć jeszcze więcej zdjęć zapisanych na różnych nośnikach elektronicznych i przeładowane komputery.

   Wszyscy domownicy mają w tym wyścigu swój większy, czy mniejszy udział, a miejmy również świadomość tego, że to nie jest koniec wyścigu do sklepów po ciągle nowe zabawki jakie przemysł nam dostarcza. Wciąż podsuwają nam nowy sprzęt, nowe opcje, nowe możliwości, których nawet nie potrafimy wykorzystać, a my to kupujemy i wykorzystujemy z lepszym lub gorszym skutkiem do pierwszej naprawy, której na ogół nie ma kto wykonać, lub której koszt przekracza granicę uzasadnionej opłacalności. Odkładamy więc cacuszko do późniejszej decyzji i kupujemy nowe. Stare cacko odleży się trochę, poczeka na swoją kolej wędrówki na śmietnik i w końcu tam trafi.

Podczas pobytu na emigracji zarobkowej w Stanach, a były to lata osiemdziesiąte, przytrafiło się nam, głównie Polakom pracować przy remoncie dużego domu, w którym było kilkadziesiąt apartamencików zwanych tam studio, skąd wysiedlono już lokatorów, głównie samotnych i starych ludzi.

Adres URL:

Mój, nasz pierwszy bal...
Nasze dzieci na studniówki wyprawiamy, no a sami co wspominać mamy? Swój pierwszy bal.. Młodzież, która już rozpoczęła bale studniówkowe nie zna Kaliny Jędrusik ani śpiewanej przez nią piosenki „Mój pierwszy bal". Przypomnę więc pierwszą zwrotkę i refren. To wystarczy nam do wprowadzenia się w atmosferę naszego pierwszego balu: Mój pierwszy bal Ze szkolnego mundurka, z pokoiku na piętrze,z fotografii z warkoczem, ze spacerów na wietrze,coraz mniej dziś pamiętam, coraz rzadziej się śmieję,pozostało mi jedno wspomnienie: Mój pierwszy bal,te walczyki leciutkie jak świerszcze,pierwszy bal,czyjeś oczy wesołe, na szczęście. Pierwszy bal.Bal z myszką, bal z łezką, bal ...
0
Leksykon filmowy. Remake i saga filmowa cz. 3
Do czasu pojawienia się filmu "Ojciec chrzestny" Francisa Forda Coppolli w 1972 roku próby kontynuacji losów bohaterów w kolejnych filmach prowadziły zwykle do powstania dzieł o zdecydowanie niższej wartości. Monumentalna saga, stworzona przez Coppollę przy współpracy autora książki "Ojciec chrzestny" Maria Puzo, dzięki znakomitym kreacjom aktorskim nie miała sobie równych w dotychczasowej historii kina. Włosko-amerykański ruch na rzecz praw człowieka próbował nie dopuścić do realizacji filmu o włoskiej mafii w Ameryce. Pojawiły się nawet groźby zamachów bombowych, a ze scenariusza trzeba było wykreślić słowa "Mafia" i "Cosa Nostra". Premiera filmu "Ojciec chrzestny" przyniosła twórcom wielkie uznanie ...
0
Rządu rekonstrukcja , opozycji dekonstrukcja
Rekonstrukcja i po rekonstrukcji , kilku miesięczny Polski serial polityczny dobiegł końca. Jakie wnioski ? Co wiemy a czego nie ? Oto moje przemyślenia dotyczące wydarzeń ostatnich tygodni w naszej Polityce. Wszystko co się wydarzyło po raz kolejny pokazało to że jedną z głównych sił obecnego rządu jest opozycja. Ta nie tylko już nie ma żadnej konkretnej alternatywy dla PISu co już nawet gubi się w ciągłej monotonnej krytyce władzy. Podczas gdy jak mantrę powtarzano zarzuty o łamaniu prawa konstytucji i wszystkiego co można tylko złamać Jarosław Kaczyński dokonał przegrupowania szeregów. I wbrew opiniom wielu o upokorzeniu tego czy tamtego ...
0
Mamy wreszcie nowy i fachowy rząd
   Doczekaliśmy się i już możemy odetchnąć. Funkcjonujący od września temat rekonstrukcji rządu stał się faktem. Mamy już nie tylko nowych ministrów ale i zmienioną strukturę rządu, gdyż premier uwolnił spod swojego osobistego nadzoru kawał ważnych dla Polski obszarów, jak finanse, rozwój, nowe technologie, przedsiębiorczość i coś tam jeszcze. To konieczne zmiany, a stały się tym bardziej wymagalne, że premier podjął – i wygląda na to, że ze skutkiem realizuje – tzw. „Nowe otwarcie." Jest wszędzie gdzie trzeba i swoim urokiem, wiedzą i wynikającą stąd charyzmą buduje nowy obraz Polski widzianej przez pryzmat polskiego rządu, ocenianego przez pryzmat ...
2
Ruch Pasibrzucha czyli samoobrona
bardzo roboczy tytuł - "Ruch Pasibrzucha czyli samoobrona" Ponieważ sam posiadam łatwość nawiązywania kontaktu z tkanką tłuszczową. Widząc na swojej drodze zmierzającego w moim kierunku przyjaciela o kształtach odwrotnie proporcjonalnych do moich w mig ułożyłem sobie w głowie słowa, którymi go powitam.Cześć Sergiusz! - wypaliłem radośnie. Chciałem w ten sposób zdobyć przewagę nad znajomym, który przy każdej takiej okazji usiłował zwrócić uwagę na niedostojność mojego brzucha. Wychodząc z założenia, że najlepszą bronią jest ......Witaj - odpowiedział. I już zapewne szykował się do wypowiedzenia opinii na temat mojego trwania w nadwadze, kiedy zalałem go potokiem ...
0
Trzech Króli było, na Czterech się skończyło...
Tak się jakoś porobiło, że na blogach, tak samo jak w czasie rozmów przy stolach nie powinno się rozmawiać o religii, ani o polityce. Zbyt wiele można stracić, a ewentualne zyski raczej się nie liczą.Zaryzykuję jednak uwagą nasuwającą się po obejrzeniu niemal całodziennej transmisji z obchodów święta Trzech Króli w Polsce. Dziesiąty zaledwie pochód, a odnotowujemy niesamowity progres. Tylko w porównaniu do roku ubiegłego przybyło nam 100 miast gdzie organizowano te „Żywe Jasełka" jak to określano wczoraj. Z tego co pokazano w telewizji oraz na fotoreportażach zamieszczanych na Facebooku wszędzie była zgoda międzypokoleniowa, międzyrasowa, między wyznaniowa. Wszyscy ...
0
więcej
DOWIEDZ SIE WIĘCEJ

Komentarze

WidzianezEkwadoru
Ograniczyłem znacząco swoje fotograficzne zapędy. Po tylu przeprowadzkach widzę ile to jest problemu z przeniesieniem tych wszystkich pamiątek. Mam ich wystarczająco, fotografem artystą nie zostanę, resztę zachowam w sercu. Wiem tez jak cieżko jest coś odrzucić, nie chce sobie z tegompowodu sprawiać niepotrzebnego bólu głowy. Czyli w kwestii katalogować, nie katalogować ja jestem po stronie ograniczyć.
tatul
Znam ten ból, co zresztą opisałem. Mój zięć przegrywa materiały filmowe na zewnętrzne twarde dyski o coraz większej pojemności. Czy to jest sposób? Jest młody i chce stworzyć pamiątkę dla swoich córek. Ma nawet jakiś program, który analizuje i usuwa powtarzające się zdjęcia. Sam nie ma czasu zaglądać do zasobów. Pewnie nie dożyję czasów kiedy okaże się, że jego postępowanie było słuszne. Na szczęście dla mnie i dla nas zasoby moich zdjęć też umieszcza na zewnętrznych nośnikach. Może dzięki temu i pamięć o mnie łatwiej przetrwa
#tatul - Zgłoś nadużycie 0 0
Aby dodawać komentarze należy być zalogowanym.
Zaloguj się lub załóż nowe konto
Napisz artykuł na Perepele już teraz!

Najnowsze:

Nasze dzieci na studniówki wyprawiamy, no a sami co wspominać mamy? Swój pierwszy bal.. Młodzież, która już rozpoczęła bale studniówkowe nie zna Kaliny Jędrusik ani śpiewanej przez nią piosenki „Mój pierwszy bal". Przypomnę więc pierwszą zwrotkę i refren. To wystarczy nam do wprowadzenia się w atmosferę naszego pierwszego balu: Mój pierwszy bal Ze szkolnego mundurka, z pokoiku na piętrze,z fotografii z warkoczem, ze spacerów na wietrze,coraz mniej dziś pamiętam, coraz rzadziej się śmieję,pozostało mi jedno wspomnienie: Mój pierwszy bal,te walczyki leciutkie jak świerszcze,pierwszy bal,czyjeś oczy wesołe, na szczęście. Pierwszy bal.Bal z myszką, bal z łezką, bal ...
0
Do czasu pojawienia się filmu "Ojciec chrzestny" Francisa Forda Coppolli w 1972 roku próby kontynuacji losów bohaterów w kolejnych filmach prowadziły zwykle do powstania dzieł o zdecydowanie niższej wartości. Monumentalna saga, stworzona przez Coppollę przy współpracy autora książki "Ojciec chrzestny" Maria Puzo, dzięki znakomitym kreacjom aktorskim nie miała sobie równych w dotychczasowej historii kina. Włosko-amerykański ruch na rzecz praw człowieka próbował nie dopuścić do realizacji filmu o włoskiej mafii w Ameryce. Pojawiły się nawet groźby zamachów bombowych, a ze scenariusza trzeba było wykreślić słowa "Mafia" i "Cosa Nostra". Premiera filmu "Ojciec chrzestny" przyniosła twórcom wielkie uznanie ...
0
Rekonstrukcja i po rekonstrukcji , kilku miesięczny Polski serial polityczny dobiegł końca. Jakie wnioski ? Co wiemy a czego nie ? Oto moje przemyślenia dotyczące wydarzeń ostatnich tygodni w naszej Polityce. Wszystko co się wydarzyło po raz kolejny pokazało to że jedną z głównych sił obecnego rządu jest opozycja. Ta nie tylko już nie ma żadnej konkretnej alternatywy dla PISu co już nawet gubi się w ciągłej monotonnej krytyce władzy. Podczas gdy jak mantrę powtarzano zarzuty o łamaniu prawa konstytucji i wszystkiego co można tylko złamać Jarosław Kaczyński dokonał przegrupowania szeregów. I wbrew opiniom wielu o upokorzeniu tego czy tamtego ...
0
   Doczekaliśmy się i już możemy odetchnąć. Funkcjonujący od września temat rekonstrukcji rządu stał się faktem. Mamy już nie tylko nowych ministrów ale i zmienioną strukturę rządu, gdyż premier uwolnił spod swojego osobistego nadzoru kawał ważnych dla Polski obszarów, jak finanse, rozwój, nowe technologie, przedsiębiorczość i coś tam jeszcze. To konieczne zmiany, a stały się tym bardziej wymagalne, że premier podjął – i wygląda na to, że ze skutkiem realizuje – tzw. „Nowe otwarcie." Jest wszędzie gdzie trzeba i swoim urokiem, wiedzą i wynikającą stąd charyzmą buduje nowy obraz Polski widzianej przez pryzmat polskiego rządu, ocenianego przez pryzmat ...
2
bardzo roboczy tytuł - "Ruch Pasibrzucha czyli samoobrona" Ponieważ sam posiadam łatwość nawiązywania kontaktu z tkanką tłuszczową. Widząc na swojej drodze zmierzającego w moim kierunku przyjaciela o kształtach odwrotnie proporcjonalnych do moich w mig ułożyłem sobie w głowie słowa, którymi go powitam.Cześć Sergiusz! - wypaliłem radośnie. Chciałem w ten sposób zdobyć przewagę nad znajomym, który przy każdej takiej okazji usiłował zwrócić uwagę na niedostojność mojego brzucha. Wychodząc z założenia, że najlepszą bronią jest ......Witaj - odpowiedział. I już zapewne szykował się do wypowiedzenia opinii na temat mojego trwania w nadwadze, kiedy zalałem go potokiem ...
0
Seniorze - fora z forum   odc.8
Prawda kole w oczy. Nie lubimy niewygodnej, psującej nastrój i humor, zwyczajnej prawdy. Jeszcze jak dotyczy kogoś innego, to owszem, to nawet może być ciekawe, ale o NAS ? Nie może być, MY jesteśmy przyjażni i mili dla każdego, tolerancją aż buchamy. Pocieszamy się autosugestią. W rzeczywistości jesteśmy prymitywną społecznością na dorobku, bardzo mało interesującą się jeszcze słabszymi. Wracamy do seniorów. Jak do nich trafić ? Na pomoc urzędników nie ma co liczyć, nie interesuje, nie ma rozkazu, nie ma wytycznych. To może w internecie ? Przez ponad pięć lat usiłowałem temat wrzucić do z pozoru najbardziej zainteresowanych środowisk i rezultat był ...
0
Muzyczny przerywnik
Nie wszystkie filmy z mojej skarbnicy robią na mnie natychmiastowe wrażenie. Przy tej ilości, trudno zresztą aby każdy z nich był tym z najwyższej półki. Zdarza się czasami, że sam film nie jest niczym nadzwyczajnym, jednak ma coś w sobie co trudno początkowo określić. Dopiero po kolejnym oglądnięciu coś tam dociera do widza. Takim właśnie filmem jest "Song to Song", którego akcja rozgrywa się w środowisku muzycznym. Zasadniczo trudno to co się w nim ogląda nazwać akcją i jak już wspomniałem, po pierwszym obejrzeniu tego obrazu ma się ochotę odłożyć go gdzieś na półkę z filmami, do ...
0
Portugalia: Algarve - To miejsce jest warte zobaczenia :)
Państwo położone w zach. części Europy Południowej na południowym zachodzie Półwyspu Iberyjskiego. Ten najdalej wysunięty na zachodzie kraj graniczy od północy i wschodu z Hiszpanią. Zachód i południe ten piękny kraj jest oblewany przez ocean Atlantycki. Choć Portugalia jest małym krajem to różne krainy geograficzne które mieszczą się w granicach tego kraju zapierają wdech w piersi.Jednym z tych regionów jest Algarve. Jest to kraina geograficzna i historyczna o powierzchni ok. 5 tys km. kw. Warto zwiedzić to miejsce dla wyjątkowej natury która istnieje na tym terenie.Teren Algarve dzieli się na dwie - mniej więcej równe - części: ...
2
Niebo na ziemi
Don Miguel Ruiz przekazuje światu przesłanie miłości. Nawołuje do przebudzenia ze snu, w którym wszyscy trwamy. Wskazuje, jak na drodze miłości stworzyć nowe szczęśliwsze życie, poprzez oderwanie się od ograniczających nas przekonań i zapomnienie o dotychczasowej historii naszego życia. Zapomnij o wszystkim, czego nauczyłeś się się w ciągu całego Twojego życia. Sen, w którym żyjesz, to Twoje dzieło, to Twoja percepcja rzeczywistości, którą możesz zmienić. Wykorzystaj w tym celu swoją wyobraźnię. Wyobraź sobie, że jeżeli zechcesz, możesz oglądać świat innymi oczami. Zamknij je teraz i potem ponownie otwórz. Rozejrzyj się wokoło. To co zobaczysz, jest miłością płynąca z drzew, nieba, ze ...
0
Leksykon filmowy. Film gangsterski cz. 1
Film gangsterski jest gatunkiem typowo amerykańskim. Jest to odmiana dramatu sensacyjno-kryminalnego, którego głównym bohaterem jest gangster, grupa przestępcza lub organizacja mafijna, a głównym tematem- profesjonalnie zorganizowana zbrodnia i działalność przestępcza. Za pierwszy obraz tego typu w historii kina uchodzi film krótkometrażowy "Muszkieterowie z Pig Alley" z 1912 roku. Lillian Gish zagrała w nim dziewczynę ścigającą oszustów, którzy ukradli jej pieniądze. Jednak ten film podobnie jak i "Gangster i dziewczyna" z 1914 roku traktował zbrodnię raczej jako wynikłą z biedy patologię klasy robotniczej niż jako podniecającą profesję. Prawdziwym prekursorem gatunku był film "Ludzie podziemi" z 1922 ...
0
"Były sobie świnki trzy " Olga Rudnicka
Książka z dużą dawką humoru. Trzy kobiety zamożnych mężów. Jeden wspólny cel- pozbycie się trzech mężów. Co z tego wyniknie? Na prawdę całkiem wielkie zamieszanie. Jolka Martusia i Kama nie są zadowolone ze swoich mężów. Kiedyś zakochane na zabój wychodząc za mąż nie myślały o tym, żeby nie podpisywać intercyzy przed zawarciem małżeństwa. Wtedy kochały i były kochane. Teraz lata mijają, mąż wiecznie zapracowany nie dostrzega żony i nie docenia jej starań. One same widzą zmarszczki, ale zawsze muszą wyglądać ładnie, żeby nie narobić wstydu bogatemu mężowi. Mają mnóstwo wolnego czasu, pieniądze, ale wszystko to po pewnym czasie wydaje się ...
0
Zły  dobry niedobry
Do kolejnej oceny , dna naszej sceny politycznej skłoniła mnie reakcja na krytykę Minister Cyfryzacji Anny Streżyńskiej niektórych działań rządu. Po raz kolejny z tym że teraz mam wrażenie jeszcze bardziej dosadnie widać kompletny brak zdrowego rozsądku żeby nie powiedzieć czegoś w rodzaju moralnego kręgosłupa. Bo kiedy o to minister rządu ,, nieudaczników, pętaków , nieuków itp " Skrytykowała sowich kolegów dla wszystkich przeciwników władzy od polityków, aktorów, dziennikarzy staję się prawilnym, dobrym przyzwoitym człowiekiem. Czyli dla pseudo wojowników o jedność w narodzie i szeroko pojętą tolerancję wszyscy są fajni i cacy pod warunkiem że krytykują Prawo i Sprawiedliwość. ...
0
O byciu sobą
Postanowiłam rozwinąć pewne kwestie z pierwszego postu i wnieść trochę światła na sprawę. Temat jest na tyle rozwlekły, że będzie się przewijał jeszcze przez wiele kolejnych wpisów. Blog jest swojego rodzaju manifestacją drogi jaką obrałam i został stworzony by pomagać innym. Jeśli znajdujesz tutaj treści dla siebie - bardzo się cieszę. Dzielcie się swoimi spostrzeżeniami w komentarzach. Serdecznie zapraszam. Nie wchodząc w tematy wcześniejszych inkarnacji w psychologii panuje pogląd, iż przychodzimy na świat jako czysta, niezapisana karta - tabula rasa. Co nie zmienia faktu, że będąc jeszcze w łonie matki już nabywamy pewnych doświadczeń. Ciekawostką np. może być to, że ...
3
Leksykon filmowy. Film historyczny i kostiumowy cz. 3
Filmowcy zawsze interesowali się wielkimi odkryciami geograficznymi oraz wspaniałymi dziełami sztuki, tematy te bowiem bardzo atrakcyjnie prezentowały się na ekranie. Tylko Krzysztofowi Kolumbowi poświęcono trzy wystawne i efektowne widowiska: amerykańskie filmy z 1949 r. oraz z 1992 r. jak również brytyjski "1492. Wyprawa do raju" też z roku 1992 w reżyserii Ridleya Scotta. Wiele uwagi poświęcono też konkwistadorom wysłanym po łupy do Ameryki Południowej i ogólnie konkwiście: "Aguirre, gniew boży", "Misja" i "Czarna suknia". Na ekrany trafiły też biografie wielkich artystów. Na podstawie powieści Irvinga Stone'a nakręcono w 1965 r. film "Udręka i ekstaza"- opowieść o ...
0
Leksykon filmowy. Film szpiegowski cz. 3
W 1957 roku Francuz Henri Georges Clouzot nakręcił "Szpiegów"- film oparty na prozie czeskiego pisarza Egona Hostovsky'ego, gdzie reżyser wykorzystał wątek szpiegowski do przedstawienia studium strachu. W koprodukcji francusko-włoskiej powstał film "Kim pan jest, doktorze Sorge?" z 1960 roku- opowieść i radzieckim szpiegu w Japonii. Filmy krajów socjalistycznych bezpośrednio po II wojnie światowej, a także w pierwszej połowie lat 50 XX wieku kontynuowały atrakcyjny dla widzów model opowieści o tajemniczym szpiegu, który przenika do obcego kraju. Liczy przy tym na pomoc miejscowej ludności, ale się zawodzi, nie wykonuje zadania i zostaje złapany przez służbę bezpieczeństwa. Także ...
0
Państwo-kościół-celebryci
Często w publicznej dyskusji pojawia się temat wzajemnych relacji Państwo-Kościół. To niestety kolejny przykład na to jak płytka i żenująca jest debata publiczna. Każdy widzi w niej tylko własne ego i nic innego. Każdemu nieważne jakiemu problemowi przypisywana jest czy to legitymacja partyjna czy łakta katola oszołoma. Tu przykładem są niestety feministki. Jako facet uważam że są one niezbędne, bo nikt lepiej nie zawalczy o prawa kobiet jak one same. Na naszym rodzimym podwórku wygląda to jednak tak że próbuje się używać manipulacji polegającej np. na tym że kobiety są bite bo religia, jeśli decydują się na urodzenie chorego ...
0
"Rodzinne sekrety" Krystyna Mirek
Dalsze losy bohaterów sagi Jabłoniowy sad. Nad domem państwa Zagórskich zawisły czarne chmury. Jana odwiedza jego brat aby rozliczyć się finansowo i dostać tą część majątku, która mu się należy. Jan zmuszony jest sprzedać swoją ukochaną księgarnię, żeby spłacić brata. Jest to dla niego bardzo ciężki okres. Księgarnia to nie była tylko jego praca i zarobek na rodzinę, ale też ogromna pasja, zamiłowanie do literatury i parzenie pysznej herbaty dla odwiedzających. Jan postanowił iść za ciosem zmian w swoim życiu i po wielu latach pogodzić się ze swoim przyjacielem i sąsiadem Leszkiem. Kiedyś Jan odebrał Leszkowi dziewczynę, która jest ...
0