+ Załóż konto
Strona główna > Styl życia > Pszczoła i truteń. O byciu służącą we własnym domu.
iz83
#iz83
2015-07-30

Good job

3

Pszczoła i truteń. O byciu służącą we własnym domu.

Szlag mnie trafia na wieść o domowych trutniach, czyli facetach którzy po powrocie do domu tylko leżą i niekoniecznie pachną. Taki truteń uważa, że wszystkie prace domowe są babskie, nie robi więc nic. Po pierwsze, nie czuje, że powinien, po drugie, tak mu wygodnie, po trzecie, dzięki temu kumple nie nazwą go ciotą. Zawsze lepiej być świnią dla partnerki/żony, niż ciotą dla kumpli. Trutnie w domu po prostu są, przeświadczeni o swojej zajebistości, o tym, jak bardzo uszczęśliwili swoją partnerkę zamieszkując z nią, są, przynoszą pieniądze, jedzą, śpią i oglądają tv. Czyż nie dałem ci wspaniałego życia? – myślą i z zadowoleniem oglądają serwisy sportowe. Od czasu do czasu przyniosą jakieś chabazie, na dowód – ich zdaniem- iście filmowego romantyzmu i w łóżku zaspokoją się o wybrankę (bo to z tym orgazmem kobiecym to pewnie jakaś ściema, nie było, nie ma, szkoda czasu i energii). Poza tym nic, nawet kibla po sobie umyć nie potrafią, ba! nie wiedzą, że jest do tego szczotka i mają nadzieję, że jak go pobrudzą (jeśli zauważą) to dziesiąte spłukanie wody w końcu 'to' zmyje. A jak nie? No to chuj, pewnych rzeczy się nie przeskoczy.

Nie odkurzają, bo nie wiedzą gdzie stoi odkurzacz, albo którą szczotkę wybrać. Na zmywaniu się nie znają, bo co najpierw patelnie, czy szklanki? Od prania trzymają się z dala, bo albo nie wiedzą, co z czym, albo który proszek, a na końcu wpatrują się we wszystkie guziki i pokrętła z takim lękiem, jakby któryś z nich miał ich wystrzelić w kosmos. O gotowaniu nie wspomnę, bo przecież to takie babskie. A w ogóle, to podaj mi piwo, bo miałem ciężki dzień.

A jeszcze bardziej od tych trutni wkurzają mnie ich partnerki, pełne zrozumienia dla ciężkiej pracy samca, siedzącego przez osiem godzin przed kompem. Wszak, co one wiedzą o ciężkiej pracy, wstały o piątej trzydzieści, ugotowały zupę, wstawiły pranie, odwiozły dziecko do przedszkola, poszły na osiem godzin do pracy, w drodze powrotnej zrobiły zakupy, odebrały dziecko, wtachały to wszystko na trzecie piętro, niosąc w zębach pocztę, weszły do domu, psa na smycz i znowu z dzieckiem na dół, teraz już z górki, zupa dla dziecka, obieranie ziemniaków, rozbijanie kotleciorów, zrobienie surówki. Jestem!- rozlega się głos powracającego z pracy mężczyzny. Jest obiad?  Zaraz będzie. Pobaw się chwilę z X/Y. Dopiero wszedłem do domu, musze chwilę odpocząć. Zrobiłabyś herbatę? Uprałaś tę moją koszulkę z cieżarówką? Kupiłaś mi maszynki?

Oczywiście, że herbatę zrobiła, koszulkę uprała, maszynki kupiła. Ale dlaczego ona? Dlaczego nie on? Bo niezaradny? Obraziłby się, prawda? Bo leniwy? W życiu, przecież dopiero wrócił z pracy! No, więc dlaczego? Bo mamusia nie nauczyła, a partnerka zaakceptowała. Bo jej matka, też tyrała od rana do nocy i ojcu usługiwała, a jego matka ojca i synka, bo miała w domu do pomocy jego młodszą siostrę. A niech sobie synek w piłkę z kolegami pogra, Kaśka odkurzanie, zmywanie, kartofle byś obrała, brat głodny z boiska, ojciec z pracy wróci. I Kaśka zasuwała, bo przecież taka rola kobiety.

Pieprzony patriarchat, zakorzenił się tak głęboko, że choć kobiety studiują, pracują, robią karierę, to i tak do domu wnoszą siaty w zębach i cieszą się, że ktoś na nie czeka, a nawet czasami otwiera drzwi. A to, że wrócił z pracy godzinę wcześniej niż ona i nawet wody na herbatę nie wstawił, ziemniaków nie obrał, warzyw na sałatkę nie umył, a swoje ubrania rzucił na krzesło, bo jak wracał ze szkoły też tak robił (a one w cudowny sposób znajdowały się później czyste i uprasowane w jego szafce), nie ma znaczenia, bo tacy są mężczyźni. Bo taka nasza rola, że musimy dbać o to domowe ognisko, pilnować żeby się paliło, drwa poszukiwać, rąbać i przynosić do domu, patyki strugać i kiełbasy piec.  Bo my i oni zostaliśmy tak wychowani i nie da się z tym nic zrobić.

Dzień Mężczyzn po Dniu Kobiet
   Niemal wszyscy obchodziliśmy Światowy Dzień Kobiet. Różne to były obchody, bo i stosunek do święta jest różny. Kobiety – współczesne sufrażystki walczące o prawdziwe równouprawnienie, wychodząc z bojowymi hasłami na ulice wielkich miast dawały wszystkim tradycjonalistom wyraźny sygnał: Tym razem raczej nie próbujcie podchodzić do nas z goździkiem, czy zwiędłym tulipanem, nawet jeśli go podeprzecie czekoladkami czy butelką wytrawnego wina. Nie o takie świętowanie nam chodzi. Precz ze „szklanym sufitem", Precz z dyskryminacją , Żądamy parytetu na listach wyborczych, Budujcie przedszkola, a nie świątynie, Mój brzuch jest moją własnością... Wszyscy widzieliśmy te, i inne hasła w niesione wysoko ...
2
[Felieton]Rodzice! Grajcie z swoimi dziećmi!
Patrząc na wiele poradników o wychowaniu dzieci zawsze widzimy podstawowe rady, przede wszystkim wychowanie bezstresowe, jakieś formy kar i propozycje spędzania czasu czy też gospodarowania czasu dziecka. O ile nie oglądam, czy nie czytam takich rzeczy za często i jest to raczej epizodyczny przypadek. Bo po prostu wpadnie mi to w ręce, albo na jakimś portalu to podrzucą, bo demonizują gry itp. Itd. No sytuacje są różne, jednak stanowczo uważam, że bardzo mało skupiają się w nich na wspólnym spędzaniu czasu, lub interesowania się zainteresowaniami dziecka. Bo przede wszystkim powinno się wspierać jego pasje, jeżeli dziecko rysuje to rysujmy ...
1
Egzamin szóstoklasisty
Oto scenka rodzajowa z mojego życia:Jedziemy z żoną krakowskim tramwajem siedząc na poczwórnym miejscu. Obok nas przy oknie siedzi młoda mama z synkiem – na oko jeszcze z podstawówki. Nie tracą czasu na rozważanie tego co za oknem, bo to dobrze znają, a oznaki wiosny są wszędzie. Oni rozmawiają, a właściwie to mama przepytuje synka z gramatyki języka polskiego. Pytania są formułowane tak precyzyjnie, że obstawiam zawodowe zainteresowanie tej pani językiem polskim, a zwłaszcza gramatyką. Syn odpowiada równie precyzyjnie ,a jeśli w czymś nie wyczerpuje tematu, to mama dopytuje o więcej szczegółów i on dopowiada. Mama potwierdza słuszność ...
9
Inteligencja obrazkowa
   Na blogu p. Szostkiewicza funkcjonującego na stronach Polityki, który czytuję dość regularnie napotkałem kiedyś zdanie pani @Kaliny o następującej treści: ...rzesza ludzka zróżnicowana kulturowo i mentalnie, która przywykła do przekazu piktograficznego i obca jej już się stała kultura słowa...To o nas tak pięknie się wypowiadają i mają rację, pomyślałem. Jeśli zważyć na spadające czytelnictwo książek, a przecież dotyczy to również i prasy – no może za wyjątkiem kolorowych pisemek adresowanych zwłaszcza do kobiet, to mają rację. Gdyby nie publikowane tam zdjęcia o tematyce pobudzającej wyobraźnie powszechnego czytelnika, a może raczej oglądacza, to i ten dział prasy ...
1
Uczymy dzieci asertywności, a kto ich nauczy empatii?
Kilka tygodni przed świętami zdarzyło mi się pomieszać ekonomię z życiem na lekcji podstaw przedsiębiorczości. Omawiałem właśnie problem potrzeb ludzkich, które w piękną piramidę ujął A. Maslow. Podstawę piramidy stanowię potrzeby podstawowe, a wyższe piętra potrzeby wyższego rzędu, które w teorii Maslowa pojawiają się po zaspokojeniu potrzeb podstawowych. Uczniowie łatwo akceptują tę teorię w odniesieniu do potrzeb elementarnych– bo trudno dyskutować z tym, że ktoś głodny i mieszkający pod mostem myśli o samorealizacji, a nie o jedzeniu i dachu nad głową. Potrzeby wyższego rzędu trzeba jednak szerzej objaśniać. Aby to zrealizować posłużyłem się rozmowa z jedną z uczennic. Zacząłem ...
18
Co z tym Dniem Kobiet?
Pamiętacie, jak to było kiedyś w zakładach pracy? My, faceci, 8 marca w "wielkiej tajemnicy" robiliśmy zrzutę i jeden z nas maszerował po kwiaty - dla wszystkich pań. Składaliśmy życzenia i wręczaliśmy po kwiatku, zdaje się, że były to najczęściej tulipany i goździki. Z kolei panie odwdzięczały się nam, częstując pysznymi ciastami domowej roboty i parząc kawę. Dyrektor osobiście odwiedzał wszystkie podwładne i składał życzenia, a na koniec popijało się (w pracy!) ruskiego szampana... 8 marca więc dniem wytężonej pracy z pewnością nie był - mało, że czas mijał głównie na beztroskich pogawędkach, pałaszowaniu ciast i piciu kawy, to jeszcze ...
4
więcej

Komentarze

czeslaw_brudek
Grand Finale jest najlepszy. Tak, jak być powinno
Aby dodawać komentarze należy być zalogowanym.
Zaloguj się lub załóż nowe konto
Galantynki dla całej rodzinki
Jak Matka-kura była małą dziewczynką, to niespecjalnie przepadała za zimnymi przekąskami. A już na pewno nie lubiła nic, co było w galarecie. Czy to mięsnej, czy warzywnej. Jedyna galaretka jaka wchodziła w grę, to była galaretka owocowa. Jednak tak jak i czas przemija, tak i gusta kulinarne ulegają zmianie. Z czasem, poznając nowe smaki, przekonujemy się do nich, co z kolei prowadzi do poszerzania listy potraw, które należą do grupy ulubionych. Nie ma zatem co się martwić, gdy dzisiaj nasze dziatki na niektóre z potraw reagują popularnym w tym wieku „Błeeee!". Przyjdzie czas, że sami będą się ...
1
Szansa  na  nowy  początek.
2015.03.31„Pod prąd". Może się mylę, lecz widzę to tak (inaczej) !Szansa na nowy początek.Nikt nie chce dostrzec tworzącej się szansy na nowy początek.Były szef CBA Pan Mariusz Kamiński 30.03.2015 r. został skazany na 3-y lata bezwzględnego więzienia oraz objęty zakazem zajmowania stanowisk publicznych na 10-ęć lat. Natomiast były wiceszef CBA Pan Maciej Wąsik został skazany przez sąd na trzy lata więzienia. Skazani zostali także byli dyrektorzy Zarządu Operacyjno-Śledczego CBA Pan Grzegorz Postek i Pan Krzysztof Brendel. Sąd orzekł dla nich po dwa i pół roku więzienia oraz 10-letnie zakazy zajmowania stanowisk publicznych.Głównymi zarzutami było: ...
0
Wielki muzyk...?
Ostatnio cały czas chodzi Ci po głowie zestaw perfekcyjnych nut. Pojawia się tam zupełnie nagle, znikąd, i nawet Cię to dziwi, bo żaden z Ciebie wielki muzyk. Czasem lubisz sobie tylko pobrzdąkać w samotności. Z początku nie próbujesz się na tym skupić, nawet wręcz przeciwnie. Wykonujesz wszystkie codzienne czynności i zadania, celowo skupiasz się na czym innym. Jednak idealna melodia siedzi Ci w głowie, bez przerwy ją słyszysz. Nie odstępuje do tego stopnia, że przyzwyczajasz się do jej brzmienia, a nawet wprowadzasz wstępne poprawki. W końcu nie możesz już wytrzymać. Wybierasz moment, kiedy nikogo nie ma w domu i wyciągasz gitarę ...
4
Historia filmu polskiego cz. 8
Na początku lat. 60 XX wieku doszło do likwidacji polskiej sztuki filmowej w wyniku Uchwały Sekretariatu KC PZPR w sprawie kinematografii. Filmy tego nurtu artystycznego traktowane były jako niezgodne z propagandą i poddane negatywnej ocenie. Ograniczona została także swoboda twórców filmowych. To wszystko doprowadziło do emigracji wielu wybitnych twórców jak m.in: Romana Polańskiego. Na przełomie lat 60. i 70. po sukcesie filmu "Krzyżacy" tematykę współczesną przyćmiło kino historyczne i kostiumowe, z uporem pomijające jednak tematykę II wojny światowej, a oparte na dziełach literackich. Powstały wtedy takie filmy jak: "Rękopis znaleziony w Saragossie" czy "Faraon". Przełom ...
0
Leksykon filmowy. Melodramat cz. 2
W latach trzydziestych XX wieku w Hollywood powstała seria filmów nazywana w Stanach Zjednoczonych "weepies" ( ang. weep- "płakać) przeznaczone dla widowni kobiecej. Ich sukces zapewniała obecność męskich gwiazd ekranu w rolach twardych mężczyzn, a także pięknych kobiet. Filmy te eksponowały tematykę miłości, ale także zdrady, małżeństwa i innych problemów rodzinnych. Największą popularnością cieszyły się rzewne historie z przeszłości, które nikogo nie raziły aluzjami. W 1937 roku wśród pięciu aktorek nominowanych do Oscara za najlepszą rolę kobiecą, aż cztery zagrały w melodramatach: Louise Rainer w "Ziemi błogosławionej", Greta Garbo w "Damie kameliowej", Janet Gayor w " ...
1
Ekologia bez chemii, czyli powrót do babcinych metod
Domowe specyfiki są równie skuteczne, co środki chemiczne, delikatne dla skóry, przyjazne dla środowiska i. tanie. Większość z nich znajdziesz w spiżarni, szafce lub lodówce.Podczas wiosennych porządków w stylu prababci przyda ci się soda oczyszczona (kilkadziesiąt groszy) i ocet spirytusowy (nieco ponad złotówkę). Ten drugi produkt ma intensywny zapach, więc jeśli jesteś na niego uczulona, lepiej po niego nie sięgaj. Łazienka i kuchnia na błysk czyli ocet i soda zamiast chemii 3 w 1 Soda i ocet to środki uniwersalne. Skutecznie zwalczają nieprzyjemne zapachy i działają wybielająco. Z ich pomocą usuniesz zabrudzenia i plamy z niemal wszystkiego: terakoty, drewnianych mebli, ...
5
Canoa, Ekwador czyli odkrywamy wybrzeze
W San Clemente spędziliśmy trzy dni. Poznaliśmy przy okazji San Jacinto oraz Crucitę. Bardzo byliśmy ciekawi jak na tym tle wypadnie Canoa. Dostać się z San Clemente od Canoy też nie było łatwym zadaniem. Byliśmy zmuszeni skorzystać ze znajomości naszych opiekunów w San Clemente, którzy pomogli nam w znalezieniu kogoś kto by przetransportował nas z jednej miejscowości do drugiej. Funkcje naszego środka transportu spełniał przystarszawy pickup. Chociaż miał dwa rzędy siedzeń w szoferce to zmieścić się do niego z bagażami było dość trudno, zwłaszcza że właściciele tego zabytku, młodzi chłopcy, skrzynie ładunkowa wykorzystali do instalacji na tyle ...
0
Grecka kolebka kultury i wspaniały turystyczny cel 2014
Grecja to róż­no­rod­ny, na­sy­co­ny pięk­ną przy­ro­dą, sta­ro­żyt­ny­mi za­byt­ka­mi i cu­dow­nym kli­ma­tem kraj, do­kład­ne po­zna­nie jej za­ję­ło­by całe życie. Dlaczego nie zacząć od razu?! W 2013 r. Gre­cję od­wie­dzi­ło ok. 350 tys. tu­ry­stów z Pol­ski, a licz­ba ta wzro­sła w ciągu roku o 100 ty­się­cy. Gre­cja była lideremwśród kra­jów, do któ­rych Po­la­cy jeż­dżą na wy­ciecz­ki z biu­ra­mi po­dró­ży. Dzięki temu tutejsza gospodarka zarobiła w 2013 r. aż dwanaście miliardów euro. To najlepszy zarobek greckiej branży turystycznej od pięciu lat. To ko­leb­ka kul­tu­ry z naj­waż­niej­szy­mi sta­ro­żyt­ny­mi za­byt­ka­mi i raj dla he­do­ni­stów oraz im­pre­zo­wi­czów. Można tu znaleźć wszystko, od wyspy wszystkich ...
1
Tytułomania jest nie do wytrzymania
We wczorajszym Szkle kontaktowym (TVN24), które włączyłem do swoich zainteresowań ze względu na potrzebę śledzenie tego, co się aktualnie dzieje w naszej polityce, pani Maria Czubaszek zareagowała na informację o wypowiedzi pana prezydenta pytaniem: - A który prezydent, bo nie rozumiem?    Prowadzący audycję wyjaśnił, że chodzi o byłego prezydenta pana Komorowskiego. Przy okazji wymieniono jeszcze pana Wałęsę tworząc trójcę byłych już, ale wciąż żyjących prezydentów . Dodając do tego składu jeszcze jednego, obecnego prezydenta mamy kwartecik Prezydentów RP.      Ano właśnie. Co literalnie oznacza dzisiaj termin: Premier Jarosław Kaczyński? Prezydent Lech Kaczyński? Premier Pawlak, Cimoszewicz, Marcinkowski ...
5
Aby pokonać zło, potrzeba czasu i ciszy
- Jesteś złym dzieckiem! – wrzasnęła na Janka, i targając go jedną ręką za ucho, a drugą tłukąc po głowie, ciągnęła go za sobą w stronę domu – Ile razy można ci tłumaczyć! Zobacz, jaką dziurę zrobiłeś w spodniach! Jaka bluza brudna! Wiecznie wszystko niszczysz! To po co ganiasz, skoro wiecznie się wywalasz?! Co za łajza z ciebie! Pewnie po ojcu. A jakże! Taki sam sierota z ciebie, jak i z niego! Gdzie ja oczy miałam, idąc za niego za mąż?! I po co? Chyba po to tylko, aby mieć takiego syna łamagę! Pijus cholerny. Nic go nie interesuje! ...
3
Wstań i walcz ...
„Przychodzi w życiu człowieka czas, kiedy dźwiga krzyż naciągnięty bólem, cierpieniem, niespełnionymi marzeniami, brakiem radosnych perspektyw. Często ten krzyż go przygniata, ciężko jest wtedy wstać, znaleźć sens dalszej egzystencji. Ale ja ci mówię, wstań i walcz. To twoje życie, twój największy skarb." – Marek Piotrowski – kickbokser Słowa polskiego zawodnika sportów walki powtórzył Piotr Wyszomirski, bramkarz polskiej reprezentacji w piłce ręcznej po przegranym meczu o olimpijski medal. Niezwykłe słowa. Słowa o wielkiej mocy świadczące o tym, że sport to nie tania rozrywka, że to nie sposób zarabiana na życie, że to coś więcej. Kocham sport. Byłam sportowcem amatorem, działaczem sportowym, dziennikarzem piszącym o ...
4
Nic  nam  nie  grozi !!!
2014.10.28„Pod prąd". Może się mylę, lecz widzę to tak (inaczej) !Nic nam nie grozi !!!Jest jeszcze trochę czasu, więc histeria wspierana przez głupotę wylewająca się z mediów, ma się w najlepsze przybierając coraz większe rozmiary. Chodzi o tak zwane skutki jakie odczują polscy kredytobiorcy po przyjęciu w referendum przez Szwajcarów parytetu złota.Większość polskich tak zwanych specjalistów (analityków) twierdzi, że jeżeli w referendum Szwajcarzy opowiedzą się za tak zwanym pokryciem w złocie (parytetem), kurs franka w Polsce wzrośnie do około 4 zł., a może i więcej.Mili Państwo możecie spać spokojnie. Nic takiego się nie wydarzy. ...
0