+ Załóż konto
Strona główna > Publicystyka > Przeczytałeś już 50 książek?
TheObjectivist
#TheObjectivist
2016-05-02

Good job

3

Przeczytałeś już 50 książek?

Grudzień każdego roku, ścianę fejsbukową zalewa lawina znajomych biorących udział w wydarzeniu "W roku XXXX przeczytam 50 książek". Wszystko fajnie, pięknie, ale po co.

Pierwszym pytaniem, na jakie powinno się odpowiedzieć przed przystąpieniem do książki jest pytanie: "Po co?". Czego chcemy się dowiedzieć z tej książki? Czy w ogóle chcemy coś z niej wynieść?

A gdy już tę książkę skończymy, odpowiedzmy sobie na kolejne pytania. Co wynieśliśmy z tej lektury? Jak wpłynęła ona na nasze spojrzenie na świat?

A jeżeli nic w nas nie zmieniła i niczego nie nauczyła, to po co ją przeczytaliśmy? Dla rozrywki? Jeżeli tak, to czym się chwalić? Czy nie jest to równie "wzbogacające" jak oglądanie filmów dla rozrywki? Czy ktoś się chwali, że "obejrzy 50 filmów w YYYY roku"?

I tak, według raportu Biblioteki Narodowej o stanie czytelnictwa w 2014 roku, 5 najpopularniejszych autorów: Henryk Sienkiewicz, Dan Brown, Stephen King, Andrzej Sapkowski, Harlan Coben. Zaś 5 najpopularniejszych tytułów lub serii wydawniczych: seria o Greyu (E.L. James), seria "Millenium" (Stieg Larsson), Biblia, "Ogniem i mieczem" (Henryk Sienkiewicz), "Gra o tron" (George R.R. Martin). Oczywiście nie jest zaskoczeniem, że badanie podaje, iż czytelnicy w dominującym stopniu czytają powieści, gdzie największą część zajęły romanse, kryminały i fantastyka.

Zdaje się, że duże znaczenie ma tutaj uprawianie propagandy "Czytaj byle co, ale czytaj". Ludzie, słuchając w telewizji (sic!) o tym, jak ważne jest czytanie, nabierają przekonania, że cel nie ma znaczenia i liczy się tylko sam fakt "uprawiania czytelnictwa".

No, ale jak zobaczą nagłówek "Polacy mało czytają", będą mogli z dumą powiedzieć, że to nie oni.

I chyba to jest ich cel. Czytają, żeby nie było, że nie czytają.

O kinie...nieobiektywnie: cz. 93 - Grand Budapest Hotel
93. Grand Budapest Hotel (The Grand Budapest Hotel) – 2014 Gatunek: Dramat, Komedia MOJA OCENA: 8/10 (BARDZO DOBRY)         POLECAM!!!!!!!!!!!!! Dzieło Wesa Andersona aż roi się od znaków rozpoznawczych reżysera. Jest dekoracyjna symetria kadrów, nastrojowa muzyka Alexandre'a Desplata, jest i baśniowość przełamana humorem i groteską. Wydaje się też, że do produkcji Anderson zaangażował wszystkich swoich ulubionych aktorów-przyjaciół (Bill Murray, Edward Norton, Tilda Swinton, Adrien Brody, Willem Dafoe, Owen Wilson), którzy na ekranie stworzyli galerię bogato wystylizowanych epizodycznych postaci. Oglądając Grand Budapest Hotel momentami odnosi się wrażenie, że świat wykreowany przez reżysera jest, wzorem staromodnych zabawek, nakręcany ...
0
O kinie...nieobiektywnie: cz. 92 - Zelig
92. Zelig – 1983 Gatunek: Komedia, Dokumentalizowany MOJA OCENA: 7/10 (DOBRY)           POLECAM!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! To jeden z najlepszych filmów Woody Allena. Niby komedia, a nikczemnie przenikliwa, w swojej prostocie na tyle prawdziwa, że aż bolesna. Allen śmieszy, czaruje żartami na absurdalnym poziomie, opowiada historię mało poważną, wypada rzec nawet – fantastyczną.Jednak jego kino ma to do siebie, że pod powłoką humorystyczną kryje się gorzka refleksja, głęboka prawda o istocie ludzkiej, bynajmniej nieśmieszna. Powstały w 1983 roku „Zelig" to, jak się zdaje, zabawa z formą, ot ciekawe ćwiczenie stylistyczne, trochę na modłę tradycyjnych parodii filmowych (tutaj wszelkich ...
0
O kinie...nieobiektywnie: cz. 91 - Ona
91. Ona (Her) – 2013 Gatunek: Melodramat, Sci-Fi MOJA OCENA: 6/10 (NIEZŁY) „Magiczny", „wzruszający", „piękny", „zachwycający", „rewelacyjny" – tak pisano i pisze się o filmie Spike'a Jonze. Nie. Ten film nie jest piękny, a już tym bardziej magiczny. Ten film jest po prostu smutny. I całkiem też dobry, ale to już z innych względów. Pewnie was to zaskoczy, ale Ona nie rzuciła mnie na kolana. Seans nie upłynął mi szybko, trochę mi się nawet momentami dłużył, a niektóre rozmowy między bohaterem a uwikłanymi z nim w rozmaite relacje partnerkami męczyły. Jednocześnie unosiła się nad nimi atmosfera lekkości, miękkości, ...
0
O kinie...nieobiektywnie: cz. 90 - Iluzja
90. Iluzja (Now You See Me) – 2013 Gatunek: Kryminał, Thriller MOJA OCENA: 5/10 (ŚREDNI) Wśród hollywoodzkich reżyserów jest wielu takich, którzy potrafią pokazać widzowi coś ciekawego – inteligentnie skonstruowanego, wciągającego, czasami wręcz innowacyjnego. Ich filmy ogląda się z przyjemnością. Pełno jest jednak w Hollywood rzemieślników, dla których kręcenie filmu nie różni się niczym od nadzorowania pracy w cegielni – przychodzą na plan, obserwują, co robią aktorzy, czasem rzucą jakąś uwagę do kamerzysty, po czym oddają materiał montażyście i odbierają tłusty czek. Ich filmy zazwyczaj ani nie rażą, ani nie zachwycają; nie ma w nich żadnej konkretnej myśli ani ...
0
O kinie...nieobiektywnie: cz. 89 - Charlie
89. Charlie (The Perks of Being a Wallflower) – 2012 Gatunek: Melodramat MOJA OCENA: 6/10 (NIEZŁY) Z filmami o młodzieży i (niekoniecznie tylko) dla niej bywa czasem bardzo nieznośnie. Nie można, oczywiście, generalizować, że są to jedynie ckliwe romansidła, filmy o wampirach ze Zmierzchem na czele czy komedie imprezowe, ale nie da się ukryć, że wszystko to zmierza w mało ambitnym, czysto rozrywkowym kierunku. Dlatego tak cieszą projekty takie, jak ten. Charlie w reżyserii Stephena Chbobsky'ego, autora książki, na podstawie której powstał film, to świetnie skrojona historia o młodości, próbie odnalezienia siebie i odbicia się od nieszczęść i traum, które ...
0
O kinie...nieobiektywnie: cz. 88 - Poradnik pozytywnego myśl
88. Poradnik pozytywnego myślenia (Silver Linings Playbook) – 2012 Gatunek: Dramat, Komedia MOJA OCENA: 6/10 (NIEZŁY) Poradnik pozytywnego to nieźle zrealizowany obraz opowiadający o dysfunkcyjnych bohaterach szukających po prostu swojego miejsca w świecie. Z niebywałą zręcznością reżyser David O.Russell nakreśla skrajności, jakim poddawany jest człowiek zakochany. Grane przez Bradleya Coopera i Jennifer Lawrence postacie muszą zmierzyć się z obsesją sabotującą próby powrotu do rzeczywistości oraz depresją wywołaną niespodziewaną utratą ukochanych osób. Łaskawy los krzyżuje ich ścieżki, by mogli sobie pomóc zapomnieć i wybaczyć. Widzowie natomiast tym kontaktom się przyglądają i czerpią uciechę. Trzeba wykazać dużo złej woli, żeby ...
1
więcej

Komentarze

Aby dodawać komentarze należy być zalogowanym.
Zaloguj się lub załóż nowe konto
Gorszy dzień
Dzisiaj nie mam zbyt dobrego humoru. Jestem jakaś zła. Dawno nie czułam zadry, żalu do męża. Tylko zastanawiam się czemu to czuję, z jakiego powodu to uczucie się pojawiło? Więc siedziałam sobie w tym stanie i zrozumiałam, że jestem zła, na to, bo mnie zostawił, czuję się oszukana i tak naprawdę to nie chodzi mi o niego (odszedł trudno) tylko o moje wyobrażenie związku i tego jak wyidealizowałam swojego partnera. Pytam się dlaczego to robimy, czemu nie patrzymy na to co tak naprawdę mamy, a idealizujemy, wybarwiamy, przestajemy widzieć wady, wymazujemy coś co nam od zawsze przeszkadzało, ...
3
O kinie...nieobiektywnie: cz. 80 - Mój tydzień z Marilyn
80. Mój tydzień z Marilyn (My Week with Marilyn) – 2011 Gatunek: Biograficzny, Dramat MOJA OCENA: 5/10 (ŚREDNI) Film Simona Curtisa opowiada tydzień z życia Marilyn Monroe. A ten spędziła ona na planie filmu Książę i aktoreczka, którego zdjęcia odbywały się w Londynie. Marilyn jest już w tym czasie celebrytką jak się patrzy i ewidentnie gwiazdorzy. W międzyczasie jednak udowadnia, że nie bez kozery stała się ikoną kina i swoją grą zachwyca zarówno swojego filmowego partnera i reżysera filmu Laurence'a Oliviera (Kenneth Branagh), jak i całą ekipę filmową. W tym młodziutkiego asystenta reżysera, Colina (Eddie Redmayne), który dla Marilyn ...
0
Człowiek z Człuchowa
Jest pewien człowiek. Żyje w Człuchowie. Od dziecka lubił spoglądać w gwiazdy. Kiedyś zobaczył świat w swojej głowie. Świat, który może oglądać każdy. Wystarczy tylko stworzyć go w myśli, tak jak tworzymy ten wirtualny i czekać żeby goście tam przyszli. Przychodzi wielu. Nie brak fatalnych. Mówią, co było. Mówią, co będzie. Jakie możliwe są jeszcze wątki. Czasem wygłosi Świętość orędzie i mniej bezpieczne są też zakątki. I w naszym świecie tak samo bywa, lecz w nim jesteśmy zakołowani. Wiele się przecież spraw tu ukrywa. Wielu nie chcemy ...
0
5 powodów, dlaczego warto uczyć się języka hiszpańskiego
Znajomość języka angielskiego czy niemieckiego to współcześnie niemal wymóg dla wszystkich, którzy wiążą swoją przyszłość z pracą w międzynarodowych firmach. Coraz częściej w wielu zawodach wymagana jest umiejętność posługiwania się więcej niż jednym językiem obcym. Ponadto, podróżując po świecie mamy kontakt z rozmaitymi kulturami, władającymi różnymi językami, a znajomość angielskiego, czy niemieckiego może okazać się niewystarczająca. Warto zatem postawić na naukę dodatkowego języka, a doskonałym wyborem będzie hiszpański. Przekonaj się, dlaczego. Hiszpański w top 3 najważniejszych języków na świecie Wiele osób żyje w przekonaniu, że hiszpański używany jest wyłącznie w Hiszpanii. Nic bardziej mylnego, bowiem językiem tym posługują się mieszkańcy Ameryki ...
3
"Amelia" Katarzyna Michalak
Kiedy czytałam tą książkę miałam wrażenie, że coś już podobnego wpadło w moje ręce. Amelia przyjeżdża do małej mieściny Zabajki i od razu zwraca swoja uwagę mieszkańców. Zamieszkała w pięknej kamienicy przy rynku. Ma zamiar ją odrestaurować i stworzyć w niej kawiarenkę. Poznaje Tosię i Ksenię i zaprzyjaźnia się z dziewczynami. Amelia nie pamięta swojego życia. Niedawno ledwo uszła z życiem, a w szpitalu lekarze robili wszystko, żeby ją odratować. W ubraniu, które miała na sobie znalazła list, a w nim klucze do kamienicy i trochę pieniędzy na urządzenie się w niej. Nie wie, kto jej to zostawił, ale ...
0
Efekty  głupoty.
2015.04.17„Pod prąd" - KRÓTKO na TEMAT. Może się mylę, lecz widzę to tak (inaczej) !Efekty głupoty.Jeżeli to prawda, to nie trzeba było długo czekać.Właśnie usłyszałem, że około 5.000-cy (pięciu tysięcy) rosyjskich motocyklistów chce przejechać przez Polskę w ramach rajdu zwycięstwa organizowanego przez „Nocne Wiki".Początkowo mówiono o 20-stu (dwudziestu) osobach. Przez niebywałą bezmyślność będziemy mieli to, na co sobie dzięki głupocie większości polityków i przedstawicieli polskich mediów zasłużyliśmy. Jakby na to nie patrzeć, w każdego punktu widzenia jesteśmy przegrani.P.S.Powinna powstać nowa międzynarodowa skala miaryMIARA GŁUPOTYSKALĘ tworzą - polski polityk lub przedstawiciel ...
0
Widzisz  czego  nie  widać,  robisz  co  Ci  każą
2015.09.04„Pod prąd" - KRÓTKO na TEMAT. Może się mylę, lecz widzę to tak (inaczej) !Sprawa jest niezmiernie poważna, dotyczy przekazu podprogowego.Przekaz podprogowy, sugestia subliminalna, opiera się na słabym bodźcu, rejestrowanym nieświadomie. Programowanie sugestią podprogową nie wymaga określonego stanu umysłu, skupienia. Może być przeprowadzane w każdej sytuacji, w której aktywny jest zmysł wykorzystywany do przekazania sugestii. Najczęściej do sugestii podprogowej wykorzystuje się zmysł wzroku. Programowanie polega na wyświetlaniu odpowiednio sformułowanej sugestii (informacji) przez bardzo krótki okres czasu (około 1/20 część sekundy) w taki sposób aby nie była ona możliwa do świadomego zarejestrowania. Oddziaływanie takie ze względu na ...
0
Siła  oddziaływania.
2015.04.16„Pod prąd" - KRÓTKO na TEMAT. Może się mylę, lecz widzę to tak (inaczej) !Siła oddziaływania.Znów usłyszymy od naszych przygłupów, że Prezydent Federacji Rosji Pan Władimir Putin, 16.04.2015 r. zrobił kolejny spektakl medialno-propagandowy.Wytłumaczę Państwu dlaczego Prezydent Rosji Pan Władimir Putin po raz kolejny robi ten medialno-propagandowy spektakl. Odpowiedź jest bardzo prosta, choć nie zrozumiała dla polskich „polityków" i polskich mediów, mianowicie: TO DZIAŁA. Prezydent Federacji Rosji Pan Władimir Putin swoją propagandę kieruje do narodu rosyjskiego i świata, odnosząc kolejny medialny sukces.Zwraca się do moich rodaków.Boli ?Skoro mózg nie ma receptorów bólu, to ...
0
Naukowcy odkryli że muzyka basowa dodaje energii
Wcześniejsze eksperymenty potwierdziły, że muzyka może wywierać pozytywny wpływ na ludzi – ułatwiać naukę, zwiększać motywacje czy łagodzić fizyczny ból. Jednak dotychczasowe badania nie dotyczyły związku pomiędzy muzyką a poczuciem siły.   Oglądając wielkie imprezy sportowe Dennis Hsu z Kellogg School of Management przy Northwestern University często obserwował sportowców, którzy przebywając w szatni lub wchodząc na stadion mieli założone słuchawki. Niektórzy mieli zamknięte oczy, inni rytmicznie kiwali głową. Najwyraźniej uważali, że muzyka przygotowuje ich do zawodów.   Hsu i jego współpracownicy najpierw przetestowali działanie na ochotnikach 31 utworów muzycznych w różnym stylu – sportowych, hiphopowych, reggae. Po wysłuchaniu 30-sekundowego fragmentu ochotnicy ...
0
Kamilcz
Ciężko, och jak ciężko. Związać koniec z końcem. Koniec szczytu moralności własnej z początkiem cudzej. Ale jakże łatwo jest wymierzać policzki i atakować. Walić po gębach i ''masakrować''. Efektownie i skutecznie. Ale efektownie - przede wszystkim. Dobitnie i jak najprościej. Tak żeby przeciętny odbiorca zrozumiał. Bo on nie potrzebuje konkretnych argumentów, tylko prostych komunikatów. On potrzebuje populizmu, ale dziennikarskiego. Bo ten polityczny musi być piętnowany pieczołowicie i jednoznacznie. Przeciętny odbiorca nie może mieć wątpliwości, te wątpliwości musi rozwiewać dziennikarz. Dziennikarz do którego widz ma zaufanie. Którego lubi i podziwia. Którego szanuje i któremu wierzy. Widz musi wiedzieć kto mówi prawdę. Tak samo ...
3
Pora zagrać o przyszłość, o los!
Czasem trudno w przypadki uwierzyć,że to człowiek zaplanować mógł.W świat wysłaliśmy swoich żołnierzy,a tu wojna podeszła pod próg. Wiedzieliśmy, że będzie się szerzyć.Podpowiadał na to dobry Bóg,że w nasz dom może szybko uderzyć,nasz niedawny sojusznik – dziś wróg. Znowu cenę musimy zapłacić.Za niewielki wolności łyk.Świat się chce cudzym kosztem bogacići uciszył nasz sprzeciwu krzyk. To się stało w kwietniową sobotę.Wcześnie zbudził się katyński las,a leciała już tam samolotem,gorzka nuta, co żyła wciąż w nas. Wszyscy wiemy, co było potem.Jaki dla nas nastąpił tu czas?Śpiewaliśmy „Czerwoną Hołotę",ale Unii zagłuszył ...
0
I Hate School.Czyli jak postrzegają szkołę nastolatkowie?
Szkoła – w oświacie instytucja lub placówka oświatowo-wychowawcza zajmująca się kształceniem i wychowaniem zgodnie z ideologią w państwie.Często się mówi "Szkoła to nasz drugi dom " ale czy tak na prawdę jest ? Co oznacza to stwierdzenie ? No cóż dla niektórych szkoła to drugi dom bo połowę swojego życia, czasu spędzają w szkole . Niektórzy postrzegają tę tezę zbyt dosłownie i zachowują się tak jak w domu.Ale by to sprawdzić przeprowadziłam mały wywiadzik z osobami z różnych krajów , w różnych wiekach i o różnych poglądach.Dostrzegłam iż to jak patrzymy na szkołę czy szanujemy nauczycieli i innych ...
4