+ Załóż konto
Strona główna > Styl życia > Rzecz o singlach
Asita
#Asita
2015-07-13

Good job

21

Rzecz o singlach

Poproszona jakiś czas temu by napisać o singlach, napiszę choć nie jest to temat szczególnie mi bliski ..a to dlatego,że okresów w moim zyciu gdy byłam sama jest niezmiernie mało.

W zasadzie od 17 roku zycia byłam zajęta..dopiero w 2010 roku gdy odważyłam sie zakończyć toksyczny związek byłam przez kilka miesięcy sama. Oczywiście byli w moim życiu obecni przyjaciele jednak nie stały partner. Okres ten wspominam dość hardcorowo ponieważ w tym samym czasie rozstałam się z wieloletnim partnerem a raczej..katem, straciłam też pracę i zostałam sama z mnóstwem kłopotów przede wszystkim finansowych. W tym samym roku zmarła tez najblizsza mi na świecie osoba- moja Mama. Ona była dla mnie wsparciem, motywacją i najlepszą przyjaciółką. Paradoksalnie jednak po Jej śmierci poczułam sie silniejsza niż kiedykolwiek i postanowiłam dotrzymać danego Jej słowa o zakończeniu chorej relacji, której zawsze była przeciwna.

Zapewne dlatego okres ten był dla mnie czasem radości z odzyskanej wolności, czasem tylko dla siebie wykorzystanym na nawiązanie nowych relacji. W tamtym czasie niczego mniej nie potrzebowałam niz kolejnego związku.Jednak czas ten trwał tylko kilka miesięcy, nie dlatego,że z trudem dawałam sobie radę ale może dlatego,że człowiek jest stworzeniem stadnym a życie jest zbyt krótkie by przeżywac je samotnie.

Korporacje, koncerny - dla nich singiel jest najlepszym pracownikiem. Jest zawsze dyspozycyjny, nie bierze zwolnień z powodu chorych dzieci, urlopów macierzyńskich itp. Nie musi pytać męża/żony co sądzą o kolejnym wyjeździe integracyjnym czy kolejnych szkoleniach w weekend, nie musi spieszyc się z pracy by odebrać dziecko z przedszkola, nie bierze urlopu na żądanie bo pociecha idzie do szkoły. Dlatego chętniej zatrudniają singli a jeśli ten czowiek jest w związku to z kimś równie nastawionym na karierę zawodową lub szybko zostaje znów singlem.

Prywatnie jako pracodawca chętniej zatrudniam osoby obiciążone kredytami lub rodziną bo po pierwsze -są bardziej odpowiedzialni a po drugie, mają większe zobowiazania.

Obserwujac znane mi singielki dochodzę do wniosku,ze większość z nich nie jest szcześliwa a kot czy kariera - choć do tego pierwszego mozna sie przytulic, nie zaspokajają potrzeb emocjonalnych.

Dotąd zauważyłam trzy typy singli - tych po traumatycznych związkach, które były okraszone tak cieżkimi przeżyciami,ze zaufać ponownie jest trudno jeśli nie zupełnie niemożliwe.

Drugą grupę stanowią wygodni - Ci, którzy nie mają ochoty na zobowiazania, nie czują potrzeby dzielenia się sobą oraz nie chce im się wziąc odpowiedzialności za drugiego człowieka, bo związek to przede wszystkim odpowiedzialnośc i praca, ciężka praca.

Kolejni to Ci dla których wykonywana praca lub hobby sa tak wielką pochłaniająca czas i emocje pasją, ze nie ma już czasu na miłość.

Paradoksalnie to ta druga grupa gdy przydarzy im sie uczucie - a miłość przychodzi zazwyczaj w najmniej oczekiwanym momecie, najczesciej wtedy gdy sie jej nie szuka, nagle odnajduje się w roli, męża, ojca, matki.

Poza nielicznymi przypadkami ludzi o takiej konstrukcji psychicznej, która uniemożliwia z różnych, czasem psychicznych powodów nawiązanie głebszych relacji, wiekszość z nas marzy o wielkiej miłosci. Niezależnie od tego czy nas w niej wychowano czy tez pochodzimy z patologicznych domów - marzymy o motylkach w brzuchu i nawet jesli je oficjalnie, na zewnątrz wyśmiewamy - nadal słuchamy czy w pobliżu nie trzepoczą ich skrzydełka.

Nie ma wiekszej siły niz miłość, w jej imię poświęcano wszystko, wywoływano wojny, niszczono i tworzono. Nie powstałby, żaden wiersz, obraz, utwór czy wzruszajacy film gdyby ich twórcy nie znali miłości.

Zawsze powtarzam zranionym sercom, że serce nie jest z cukru i nie rozpuści się a zaufanie jest w istocie kredytem, czasem do spłacenia czasem nieodnawialnym.

Rozumiem tych, którzy z różnych powodów chcą byc sami ale moja stara dusza chichocze cichutko bo wiem, ze miłość czyni cuda i potrafi skruszyć najtwardsze serca oraz uleczyć najbardziej zranione dusze.

Adres URL:

Poszukiwanie miłości w XXI wieku
Miłość to takie dziwne uczucie którego poszukuje każdy z nas bez względu na czasy w których żyjemy lub okres życia w którym właśnie jesteśmy. Będąc małymi dziećmi nieustannie żądamy od swoich rodziców okazywania nam rodzicielskiej miłości. Potem oprócz miłości rodziców powoli zaczynamy poszukiwać miłości wśród swoich rówieśników. I to właśnie o takiej miłości a raczej jej poszukiwaniu chciałbym z wami dzisiaj porozmawiać :) W starożytności było tak że, kiedy mężczyźnie podobała się jakaś kobieta, przychodził do jej ojca i prosił o pozwolenie na ślub z jego córką. Sporządzano w tedy pewnego rodzaju umowę która miała uchronić jedną i drugą ...
0
Politycznie poprawna historyczna prawda
Niedawno wpadł mi w ręce tekst na temat wydarzeń na Wołyniu. Po jego przeczytaniu obejrzałem krótki filmik z YouTube pokazujący miejsca tamtych wydarzeń. Głównym jednak jego tematem było odnalezienie grobów pomordowanych i próba zdeterminowania ile osób, w jakim wieku w nich leży. Pada wiele gorzkich słów pod adresem naszych władz za niechęć do bardziej zdecydowanej postawy aby upamiętnić ofiary mordu jaki niewątpliwie się dokonał na naszym narodzie. Poprawność polityczna zasłoniła oczy sprawującym władze. Niestety ta niemoc w dalszym ciągu trwa i nie wygląda aby cokolwiek się zmieniło w ich sposobie myślenia. Nasza historia to ciężki orzech do ...
0
14 powodów dla kobiet, dla których warto połykać spermę
Staram się poruszać tematy, o których być może wstydzisz się rozmawiać z przyjaciółką. Ja nie oceniam, a przedstawiam fakty, które mają potwierdzenie w świecie naukowym. Tym razem poruszę temat spermy i tego, czy nasienie może mieć jakikolwiek wpływ na zdrowie i samopoczucie kobiety.  1. Działanie antydepresyjne Badanie przeprowadzone przez State University of New York wykazało, że nasienie działa jako środek przeciwdepresyjny, a kobiety rzadziej mają myśli samobójcze. Nasienie zawiera tyrotropinę i serotoninę, które pomagają zwalczyć depresję i lęki. 2. Sen Nasienie zawiera melatoninę, hormon z gruczołów szyszynkowych, dzięki któremu znikają problemy z zasypianiem. 3. Bogata w witaminy Tak, dobrze czytasz. W nasieniu jest ...
2
Serce i prawda dobro i zło
Pracując od 5 lat z ludźmi, klientami dyrektorami ogólnie mając w moim życiu kontakt niemal z całym przekrojem społeczeństwa , plus to że pracuję dla 3 korporacji zgromadziłem całkiem sporę doświadczenie o dzisiejszym sposobie myślenia drugiego człowieka , jego wychowania i roli w otaczającym świecie itd. Pierwsze myśli na ten temat są negatywne, bo zaczynam zauważać negatywne skutki wmawiania człowiekowi że musi być twardy , myśleć tylko o sobie w myśl zasady ,, jeśli nie chcesz być dymany to sam musisz dymać " . Przejawia się to przez brak kultury wobec siebie. Przykład to szeroka pojęta obsługa klienta, czyli ...
0
O kinie...nieobiektywnie: cz. 84 - Kobieta w czerni
84. Kobieta w czerni (The Woman in Black) – 2012 Gatunek: Dramat, Horror MOJA OCENA: 3/10 (SŁABY) Nie jestem miłośnikiem horrorów. „Kobietę w czerni" zdecydowałem się obejrzeć ze względu na odtwórcę głównej roli Daniela Radcliffe'a. Jako zdeklarowanego potteromaniaka, ciekawią mnie poczynania młodych aktorów niezapomnianej serii. No i ...właściwie mógłbym skończyć w tym miejscu. Dla mnie jest to zupełne nieporozumienie. Film, który z założenia powinien trochę postraszyć, wywoływał we mnie wybuchy śmiechu. Owszem reżyser poszedł na całość i skorzystał z kanonu gatunku. Klasyczny horror, sine kolory, bezlistne drzewa, świszczący wiatr, stary dom itd. Być może wielbiciele tego rodzaju filmów ...
0
Kobieta i mężczyzna w Rzeczypospolitej Polskiej....
Kobieta i mężczyzna w Rzeczypospolitej Polskiej mają równe prawa w życiu rodzinnym, politycznym, społecznym i gospodarczym. – Konstytucja Rzeczpospolitej Polskiej, Rozdział II WOLNOŚCI, PRAWA I OBOWIĄZKI CZŁOWIEKA I OBYWATELA Smutny to kraj, w którym prawo o równości kobiety i mężczyzny musi być zapisane w najważniejszym spisie praw, w KONSTYTUCJI. To tak jakby ciągle były wątpliwości, że kobieta i mężczyzna to tacy sami ludzie, z takim samym sercem i taką sama duszą. To tak jakby różnice w budowie anatomicznej miały decydować o tym, kto lepszy, kto gorszy, kto ma jakie poglądy, kto ma co czynić. A przecież człowiek to rozum, taki sam ...
6
więcej

Komentarze

czeslaw_brudek
W Polsce bycie Singlem - to stan przejściowy. Pisałem o tym z okazji Dnia Singla przypadającym nazajutrz po Walentynkach. Przypomnę:
"...single nie chcą być w jakimkolwiek związku, ale czekają na kogoś wyjątkowego. Aby podkreślić, że ten stan ma dobre strony, świętują Dzień Singla, nazajutrz po Walentynkach. Dzień Singla, czyli święto wszystkich tych, którzy swojej drugiej połowy jeszcze znaleźli. Jak podkreśla Joanna Mizielińska, dyrektorka Instytutu Socjologii SWPS, zajmująca się socjologią płci, rodziny i seksualności, oba święta przyszły do nas z Zachodu, przy czym to drugie obchodzone jest u nas od niedawna i wiele osób jeszcze o nim nie wie. – Świętując ten dzień single podkreślają, że chcą być bardziej widoczni, próbują zaakcentować swoją obecność, ponieważ zewsząd otaczają nas heteroseksualne pary zwłaszcza podczas Walentynek, manifestujące swoje uczucia – mówi socjolog...
http://tatulowe.blog.onet.pl/2012/02/16/15-lutego-dzien-singla/
czeslaw_brudek
"... Kawalerów i panien w wieku powyżej 20 lat mieliśmy ok.6 mln. Ta liczna grupa Polaków szybko podzieliła los rówieśników z bardziej zasobnych państw i ich wzorem bardzo opóźnia czas wejścia w prawdziwie dorosłe życie. Połowa polskiej młodzieży będącej w wieku studenckim (19-24 lata) uczy się. Prawie 80 proc. z nich mieszka z rodzicami, a kolejne 10 proc. wynajmuje jakieś najczęściej wspólne lokum, ale prawdziwym domem jest dla nich dom rodzinny.Wiek zawierania małżeństw przesunął się w okolicę 30-tki, ale blisko jedna trzecia singli w wieku 29-34 lata nadal trzyma się spódnicy mamusi. Są to tzw. kidults, z angielskiego kid-dzieciak i adult-dorosły. Mają podwójne życie. To w domu, o który dbają rodzice i to równoległe uwzględniające zasady pokoleniowe, wpisujące się w hasło „łatwo, szybko i przyjemnie”. Płynnie przechodzą z jednego życia do drugiego, jakby otwierali kilka okien w programie komputerowym”.
czeslaw_brudek
Ciąg dalszy:
Każde spotkanie poza domem, to okazja spotkania potencjalnego partnera, ale z czasem wychodzi tak, jak to bywa z połączeniem telefonicznym : „Zajęte, albo poza zasięgiem, albo pomyłka”.
Każdy żyje tak jak chce lub niesiony pokoleniowym dryfem żyje tak, jak mu się ułoży.
Spotykając się z Singlem życzmy mu (jej) Wszystkiego najlepszego i pamiętajmy o tym, że:
…W Polsce bycie singlem to na ogół stan przejściowy. Single nie chcą być w jakimkolwiek związku, ale czekają na kogoś wyjątkowego. Aby podkreślić, że ten stan ma dobre strony, świętują Dzień Singla i manifestują tylko plusy i swoją niezależność, nie mówiąc o tym jak im się żyje nie tyle w samotności co w osamotnieniu, które jest dobre na jakiś czas, ale nie na całe życie
czeslaw_brudek
W innym czasie niż tekst powyżej przytoczyłem na blogu wypowiedź singielki, która wiedziała co pisze, bo to przeżywała:
Samotność. cz.1

Opublikowano dnia 8 stycznia 2014 autor: Bryza
http://www.kneziowisko.pl/samotnosc-cz-1/

Samotność, jedno słowo, a tyle emocji. Kiedy zapytasz innych co to znaczy, usłyszysz tak wiele różnych opisów. Jedno słowo, a za nim idzie ból, gorycz, łzy, strach. Boimy sie samotności. Każdy z nas był kiedyś samotny. I w cale nie było to dla nas fajne. No to popatrzmy na tego demona, którego nikt nie kocha, a któremu na imię samotność.

Byłam raz w swoim życiu tak naprawdę samotna. Co to znaczyło? Wiele. Aż za wiele. A zdanie „bo po co” staje się twoją mantrą. Wracałam do domu bo gdzieś musiałam się wykąpać, przespać czy przebrać. W kuchni lodówka straszyła pustką, bo nie chciało mi się robić zakupów. Bo po co? Przychodzi moment, że dochodzisz do wniosku – po co gotować? Szkoda czasu.
czeslaw_brudek
c.d.
Jedzenie, które potrafi sprawiać przyjemność, niestety tej przyjemności już ci nie daje. Wiec jesz byle co, byle jak, byle gdzie. Bo po co ? Nie nakrywasz stołu, nie stawiasz kwiatów. Bo to bez sensu. Bo po co? Sprzątasz bo przecież nie będziesz mieszkać w brudzie. Ale jak sprzątasz? Żaden błysk, nie zależy ci aby dom pachniał. Bo po co? Coś się wysypało, spadło, no to niech sobie leży. Jutro zbiorę. Nie muszę dzisiaj. Bo po co? Niemyte włosy, niedoprasowane ciuchy. Po co kupować nowe ubrania? Nie ma sensu, nie ma dla kogo. Po co? Rano wstajesz do pracy, idziesz na 8 godzin bo z czegoś trzeba żyć. Dzień podobny do dnia. Prawie tak, jak w poleceniu „kopiuj – wklej”, co do minuty. Funkcjonujesz jak robocik aż przychodzi koszmarna sobota i jeszcze gorsza niedziela. Wolne dni, na które inni czekają z utęsknieniem. Inni, ale nie ty. Wolne dni. Na sam dźwięk tych słów dreszcze przebiegają ci po ciele. Wolne dni. Horror. Bo ile można spać? 10, 12, 14 godzin ? W końcu się obudzisz.
czeslaw_brudek
c.d.
I zaczyna się. Nie chce ci się wstawać… Bo po co? (podkreślenia moje)
Leżysz i słyszysz każdy szmer u sąsiadów. Czasami śmiech, czasami rozmowę, czasami kłótnię. A ty co? Ty nawet nie możesz się z nikim pokłócić, bo jesteś sama. Wiesz, że do nikogo nie zadzwonisz, z nikim się nie spotkasz, do nikogo nie pójdziesz w odwiedziny. Ile razy można czytać te same książki, słuchać samemu tej samej muzyki, czy włączyć telewizor, w którym nie ma nic ciekawego. Więc próbujesz coś sobie znaleźć. Coś co „zabije” ten cholerny wolny czas. Ale siebie nie oszukasz. Pasja to zbyt mało gdy nie ma jej z kim dzielić.
czeslaw_brudek
c.d.
Wolne weekendy, to jeszcze nie tragedia. Jest trudno, ale wiesz że przyjdzie wreszcie poniedziałek i wyjdziesz z domu. To, co najgorsze jeszcze przed tobą. Przychodzą święta. Uśmiechnięty, zabiegany tłum, a ty co? Ty niestety wiesz… Wiesz, że przyjdzie ten dzień i nie będziesz mieć z kim podzielić się opłatkiem. Nie będzie z kim podzielić się święconką. Pod choinką nie będzie nawet maleńkiego prezentu. Nic. Może nawet ktoś ze znajomych, kto domyśla się twojej sytuacji zaprosi cię na wigilie? Ty się nie przyznasz, że będą to samotne święta. Łykasz łzy i ostatkiem sił przywołujesz sztuczny uśmiech, odpowiadając, że bardzo dziękujesz za zaproszenie, ale już gdzieś idziesz na kolacje wigilijną, czy na wielkanocne śniadanie.
czeslaw_brudek
c.d.
wyczajnie się wstydzisz przyznać, że nie masz dokąd pójść. I choć w środku wszystko krzyczy ” Co ty idiotko robisz? ”, to idziesz w zaparte, że ty przecież nie jesteś sam.

Wracasz do domu, gdzie już nikt cię nie widzi. Tu możesz wreszcie płakać i płakać. Przecież nikt nie patrzy na ciebie. Tu nie trzeba oszukiwać i udawać, że nic się nie stało. Potem rodzi się w tobie złość. „Nie potrzebuję niczyjej litości. Niech się wypchają z tymi zaprosinami. Nie zależy mi”. To tylko próba oszukania samej siebie. Beznadziejna, głupia, nic nie dająca próba. Potem zaczyna się przeklęty krąg, z którego naprawdę trudno się wyrwać. Chcesz przekonać siebie, że nikogo nie potrzebujesz. Masz całą listę wad drugiej płci. Możesz to wyliczyć nawet gdyby obudzono cię w środku nocy. Prawie że pieścisz tę listę codziennie dodając następne pozycje tylko po to, aby mieć pewność, że z takimi monstrami nie chcesz mieć nic wspólnego. Nawet jak chcą cię z kimś poznać, stajesz okoniem i mówisz – Nie, nie chcę
czeslaw_brudek
c.d.
Tęsknisz do ludzi aż do fizycznego bólu niemal, ale mówisz – NIE !

To jest właśnie samotność. Bycie samą, a bycie singielką to zupełnie inne ścieżki. To, że nie masz obok siebie partnera nie znaczy, że jesteś samotna. Jeżeli masz rodzinę ( dzieci, braci, siostry, rodziców itd. ), jeśli masz przyjaciół do których możesz wpaść, zadzwonić, jeżeli masz kogoś z kim możesz podzielić się małymi radościami czy kłopotami, to nie jesteś sama. Jeżeli w domu czeka na ciebie ktoś (choćby zwierzak ) to nie jesteś sama. Bo wtedy wiesz, że musisz zrobić wiele zwyczajnych rzeczy dla innych. Nie jesteś sama. To, że nie masz do kogo się przytulić , nie znaczy że tak będzie zawsze. Ale gdy jesteś sam, tak naprawdę sam, to kiedyś przychodzi moment gdy twoją złość zaczyna zastępować żal i otępienie. Złość na siebie, złość na innych, złość na los, złość na to, że inni mają to szczęście i że nie są sami. Ta złość zaczyna dominować w każdej minucie twojego życia.
czeslaw_brudek
c.d.
Nie potrzebuję ! Tęsknisz do ludzi aż do fizycznego bólu niemal, ale mówisz – NIE !

To jest właśnie samotność. Bycie samą, a bycie singielką to zupełnie inne ścieżki. To, że nie masz obok siebie partnera nie znaczy, że jesteś samotna. Jeżeli masz rodzinę ( dzieci, braci, siostry, rodziców itd. ), jeśli masz przyjaciół do których możesz wpaść, zadzwonić, jeżeli masz kogoś z kim możesz podzielić się małymi radościami czy kłopotami, to nie jesteś sama. Jeżeli w domu czeka na ciebie ktoś (choćby zwierzak ) to nie jesteś sama. Bo wtedy wiesz, że musisz zrobić wiele zwyczajnych rzeczy dla innych. Nie jesteś sama. To, że nie masz do kogo się przytulić , nie znaczy że tak będzie zawsze. Ale gdy jesteś sam, tak naprawdę sam, to kiedyś przychodzi moment gdy twoją złość zaczyna zastępować żal i otępienie. Złość na siebie, złość na innych, złość na los, złość na to, że inni mają to szczęście i że nie są sami. Ta złość zaczyna dominować w każdej minucie twojego życia.
czeslaw_brudek
Nie potrzebuję ! Tęsknisz do ludzi aż do fizycznego bólu niemal, ale mówisz – NIE !

To jest właśnie samotność. Bycie samą, a bycie singielką to zupełnie inne ścieżki. To, że nie masz obok siebie partnera nie znaczy, że jesteś samotna. Jeżeli masz rodzinę ( dzieci, braci, siostry, rodziców itd. ), jeśli masz przyjaciół do których możesz wpaść, zadzwonić, jeżeli masz kogoś z kim możesz podzielić się małymi radościami czy kłopotami, to nie jesteś sama. Jeżeli w domu czeka na ciebie ktoś (choćby zwierzak ) to nie jesteś sama. Bo wtedy wiesz, że musisz zrobić wiele zwyczajnych rzeczy dla innych. Nie jesteś sama. To, że nie masz do kogo się przytulić , nie znaczy że tak będzie zawsze. Ale gdy jesteś sam, tak naprawdę sam, to kiedyś przychodzi moment gdy twoją złość zaczyna zastępować żal i otępienie.
czeslaw_brudek
Nie potrzebuję ! Tęsknisz do ludzi aż do fizycznego bólu niemal, ale mówisz – NIE !

To jest właśnie samotność. Bycie samą, a bycie singielką to zupełnie inne ścieżki. To, że nie masz obok siebie partnera nie znaczy, że jesteś samotna. Jeżeli masz rodzinę ( dzieci, braci, siostry, rodziców itd. ), jeśli masz przyjaciół do których możesz wpaść, zadzwonić, jeżeli masz kogoś z kim możesz podzielić się małymi radościami czy kłopotami, to nie jesteś sama. Jeżeli w domu czeka na ciebie ktoś (choćby zwierzak ) to nie jesteś sama. Bo wtedy wiesz, że musisz zrobić wiele zwyczajnych rzeczy dla innych. Nie jesteś sama. To, że nie masz do kogo się przytulić , nie znaczy że tak będzie zawsze. Ale gdy jesteś sam, tak naprawdę sam, to kiedyś przychodzi moment gdy twoją złość zaczyna zastępować żal i otępienie.
tarocistajustas
Artykuł niezły i muszę przyznać, że chyba nawet pasuję do przedstawionego w nim archetypu (?) singla: pracuję w korpo, mam swoje pasje, swoje życie i kota:) Czy w związku z tym należałoby mnie rozstrzelać, albo - wraz z innymi singlami - zamknąć w jakimś gułagu, jako dziwaków - odmieńców? Darmozjadów, którzy nie wywiązują się z obowiązkowego dziecioróbstwa? Bo odniosłem wrażenie, że tak troszkę singli postrzegasz:) Bez urazy:)
Asita
Nie, każdy ma prawo żyć jak chce byle nie krzywdził innych, napisałam przecież,że niektórym to odpowiada i tyle, napisałam też, że Ci których znam nie są szczęśliwi a nawet jak są to zbyt długo nie będą. Więc kochany korpoludzie pogadamy o tym za kilka lat ? :) A dziś życzę Ci radości życia w każdym stanie skupienia :)
#Asita - Zgłoś nadużycie 1 0
SimplyRedGirl
Miłość jest w życiu wartością najważniejszą. Bardzo trudno ją znaleźć ale mówi się, że kiedy szukana nie jest przychodzi bez zapowiedzi do naszego serca i to jest w niej najpiękniejsze :) Okres bycia singlem jest okresem ciężkim, monotonnym i odrobinę rozleniwiającym człowieka (wiem z doświadczenia, jestem właśnie w takim momencie życiowym). Jeśli trwa długo, to potem bardzo trudno nagle przeskoczyć w status "w związku", ale kiedy w grę wchodzi osławiona miłość to nasze serce bardzo szybko budzi się z samotnego letargu. Pozostaje tylko czekać.
Aby dodawać komentarze należy być zalogowanym.
Zaloguj się lub załóż nowe konto
Możecie  nazwać  to  rewizjonizmem.
2015.03.15„Pod prąd". Może się mylę, lecz widzę to tak (inaczej) !Możecie nazwać to rewizjonizmem.Jednak, skoro Ukraińcy tworząc w 25.08.1991 r. po rozpadzie ZSSR, własne, autonomiczne państwo, prócz terenów po rosyjskich przejęli również terytorium obejmujący część polskich Kresów, które jak wiadomo Polska bezprawnie utraciła na rzecz ówczesnego ZSSR na mocy nigdy nie ratyfikowanych ustaleń Jałtańskich (w 1945 r.). Przypominam cofniętym w rozwoju, że Ukraina, te tereny, wtedy i obecnie traktuje jako swoje, pomimo że okupione były fałszem i mordem na narodzie polskim i historycznie należą do Polski. To czy wedle obowiązujących zasad uznających prawo do własności, nie ...
0
Gdy w boju padnę ....
Gdy w boju padnę - o, daj mi imię,moja ty twarda, żołnierska ziemio. – Krzysztof Kamil Baczyński „Mazowsze" Zbliża się rocznica. Rocznica nadziei. Rocznica walki. Rocznica śmierci. Rocznica ludzi z barykad. Rocznica chłopców i dziewcząt wierzących w zwycięstwo. Rocznica powstańców. Rocznica patriotów. Kiedyś wyklęci, potem zapomniani. Istnieli tylko we własnym miejscu. We własnym mieście, w którym żyła ich młodość i spacerowała czarnymi kanałami. Nie skarżyli się na swój los. Powoli, po cichutku umierali we własnym gronie. Dziś jest ich już niewielu. Dziś triumfują. Ich rocznica stała się rocznicą młodych. Stali się najważniejszym symbolem Niepodległej dla pokolenia wyrosłego na rapie. Pierwszego sierpnia ...
3
Czwóreczka dla Prezydenta
To już ponad rok jak zaprzysiężony na Prezydenta Rzeczypospolitej został zaprzysiężony Andrzej Duda. Po tym okresie zastanawiam się jaką ocenę wystawić głowie Państwa. Przyjmując myślenie że w naszej rzeczywistości Prezydent praktycznie nic nie może a powinien się przede wszystkim dobrze prezentować to tu ocena jest celująca. Świetny kontakt z drugim człowiekiem, odwiedziny przy okazji zagranicznych wizyt rodaków, co pokazuje im że są ważni oraz że ojczyzna o nich pamięta. Wbrew pozorom mała ilość wpadek a jeśli już się zdarzają to nie widzę chowania głowy w piasek zasłaniania się tylko normalne wytłumaczenie z sytuacji. Ostatnio przy okazji obchodów 72 rocznicy ...
2
Widoczne zmiany
Jest przecież oddział gumowych kul.Kule te Marszom sprawiały ból.Mógłby pokazać się choć komuchom.Odpalić salwę, choćby na sucho. Zawsze na wiecach i zgromadzeniachod kominiarek szereg zieleniał,a dzisiaj żadnej w tłumie nie widzę.Coś tu jest nie tak – Dzisiaj się wstydzę. Zawsze wjeżdżały, choć nie od razu,armatki wodne, użyto gazu.Dzisiaj policja stoi bez jaj,a telewizja krzyczy: Aj! Waj! Zmiany już mamy i są widoczne.Wiec przypomina tłumy rokroczne.Tyle że dzisiaj wiecuje komuch,antysemici zostali w domu. Widać do bramy zmieniono kod.Widać te wiece już kulą w płottrafiają zamiast trafiać do ludzi,a ktoś ...
1
Film światowy. Historia filmu francuskiego cz. 2
Pomimo obaw uznanych twórców zaczęły powstawać pierwsze filmy dźwiękowe. Początkowo były nieudane, ale już wkrótce okazało się,że Francja także w tej dziedzinie potrafi dać światu arcydzieła.W 1930 roku pojawił się pierwszy dźwiękowy film "Pod dachami Paryża" z niewielką ilością dialogów. W filmie tym świadomie zastosowano brak synchroniczności między obrazem a dźwiękiem. W połowie lat trzydziestych francuscy twórcy kina zaczęli zrywać z dominacją dialogu i wykorzystywać niektóre osiągnięcia kina niemego jak np. operowanie nastrojem. Wyróżniały się w tym czasie dwa nurty. Pierwszy był przepełniony wiarą w człowieka i lepszy świat. Przedstawicielem tego nurtu był Jean Renoir. ...
0
Polska Polityczna Mantra
Nie wiem czy to lenistwo, brak inspiracji lub może zwykła  ślepota, ale nie mam pomysłu do opisania  czegoś ciekawego co dzieje się  na  Polskiej scenie  Politycznej. O czym można by napisać i sensownie podyskutować ?Generalnie  czegokolwiek by problem nie dotyczył wypowiedzi są  cały czas te same,  ,,to ich wina " ,, to oni " ,, zdrada " wszystko jest winą Tuska lub PIS. Ostatnio moją uwagę zwróciła mantra wypowiadana przed obecnie rządzących. Bo strasznie PIS i totalitarnym ustrojem sterowanym przez Jarosława Kaczyńskiego wszystko już wiadomo Obecna władza  na każdą zaczepkę opozycji sensowną lub nie odpowiadają że to grupa ludzi oderwanych od koryta ...
2
„Przypadki pani Eustaszyny” Maria Ulatowska
Pani Maria Ulatowska jest bliską mojemu sercu pisarką. Jej książki są dla mnie ciepłe i przyjemne. Z chęcią sięgam po nie, kiedy nadarzy się okazja. Tym razem są to losy pani Eustaszyny a właściwie Jadwigi. Zabawne życiowe perypetie pani w starszym wieku. Trzeba przyznać, że Eustaszyna to ma charakterek. Zawsze wszystko załatwi, zawsze szczera do bólu, zabawna, pomocna i trochę zwariowana. Jej zdanie w rodzinie jest dla każdego decydujące i najważniejsze. Potrafi wokół siebie zrobić wiele zamieszania, ale zawsze jest w tym jakiś cel. Jej mąż Eustachy nie ma lekkiego życia z swoją żoną, ale nie narzeka. Przywykł do niesamowitych ...
0
Zespół Melnick-Needles
Chorzy na zespół Melnick-Needles mają charakterystyczne rysy twarzy, wtym szeroko rozstawione oczy, pełne policzki, małe kości policzkoweoraz niezwykle małą dolną szczękę. Czaszka może rozwijać się wolno.Zgryz może być nieprawidłowo ukształtowany. Przedramiona oraz paliczkipalców mogą być krótsze, niż zwykle. Niektóre z krótkich kości ramionbądź nóg mogą być wygięte w łuk. Dystalne (najbardziej oddalone odciała) końce kości długich ramion oraz dwóch krótkich kości nóg mogąbyć rozszczepione. Połączenie nogi z biodrem może nie tworzyć liniiprostej skutkując charakterystycznym chodem pacjenta. Chorzy na zespółMenick-Needles mogą mieć dość małą klatkę piersiową oraz żebra onieregularnym, „wstążkowatym" ...
0
O przypadku Komorowskiego
Kto za bardzo pewny swego,przypadek Komorowskiegowinien prześledzić dokładnie!Co dziś stoi – jutro padnie,a co leży – się podniesie.Dobrze, jeśli o tym wie się! Szybko można zjechać z góry.Na niedźwiedziu nie dziel skóry!Kopanina to nie sztuka,wielu jednak się oszuka.Własnemu ufaj nosowi.Są gdzieś antymatrixowi! Wielu ma na czole znamię.Telewizja zawsze kłamie,albo wszystkiego nie powie.Warto uświadomić sobie,że to jednak totolotekopinii, przekonań, plotek. Efekt kuli zmienia kancik.Niekoniecznie imigranci,krach, sensacja, nawet wojna.Władza dziwnie jest spokojna.Gdy coś jeszcze się wydarzy,wtedy maski spadną z twarzy! Nie ma w żadnym siódmym ...
0
Latające, kolorowe marzenia, czyli rzecz o latawcu
   W październiku przypada Święto Latawca. Kto z nas choć raz nie próbował skonstruować własnego, pięknego latawca i puścić go z wiatrem... ten ma czego żałować.Pamiętam jak w szkole podstawowej na zajęciach praktyczno - technicznych uczyliśmy się robić latawce ( z kolorowej bibuły i cienkich listewek drewnianych ), które niestety nie zawsze chciały nam potem latać.Dziś w sklepach modelarskich i nie tylko można kupić jakiego się chce latawca, w dowolnym kształcie i kolorze.W Starożytnych Chinach latawce przepowiadały przyszłość. Najstarszy odnaleziony model latawca pochodzi z 400 roku p.n.e., wykonany jest z lekkiego drewna i liści bambusowych. Z ...
0
Prawda  o  pojednaniu,  czyli  Ukraińcy  czczą  UPA.
2015.04.10„Pod prąd". Może się mylę, lecz widzę to tak (inaczej) !Prawda o pojednaniu, czyli Ukraińcy czczą UPA.Tego mainstream-owe, podległe i propagandowe media nie podadzą.W uzupełnieniu błagającego o wybaczenie i pojednanie wystąpieniu w dniu 09.04.2015 r. w parlamencie ukraińskim „polskiego" prezydenta Pana Bronisława Komorowskiego, Prezydent Ukrainy Pan Petro Poroszenko powiedział między innymi, że Ukraina i Polska to bracia.Już kiedyś o tym pisałem, że wiem skąd się bierze takie określenie. Dla tych którzy nie wiedzą, wyjaśniam: - z Bibli (Pisma Świętego). Kain zabił Abla - brat zabił brata. Stąd ta BRATERSKA rzeż na Polakach dokonana przez ...
0
Minimalista - kto to taki?
Wyrzucić czy zachować? Każdy z nas nie jeden raz stanął przed tym trudnym wyborem. Są i tacy, którzy radzą sobie doskonale z ograniczeniem rzeczy w swoich szafach. Jak efektywnie zabrać się do pozbywania przedmiotów? - pisze dr Marta Cobel-Tokarska - adiunkt w Instytucie Filozogii i Socjologii APS W Polsce hasło "minimalizm" jest widoczne szczególnie w blogosferze. Jego początków można szukać w okolicach roku 2008, kiedy powstawały pierwsze blogi opowiadające o minimalizmie. Dla minimalistów niezwykle ważne jest sprecyzowanie, kim są i co znaczy słowo, którym się określają. Zacytuję tutaj najprostszą i najlepszą definicję, autorstwa jednej z najpopularniejszych autorek Anny Mularczyk-Meyer (prowadzącej blog ...
0