+ Załóż konto
Strona główna > Rozrywka > Rozczarowująca - Ekstaza. Euforia
monweg
#monweg
2014-10-03

Good job

17

Rozczarowująca - Ekstaza. Euforia

Nie wiem, ile dni temu przeczytałam książkę Sylvii Day Ekstaza. Euforia. Zbierałam się i zbierałam żeby cokolwiek napisać. Cokolwiek, bo po prostu słów mi brak. Po lekturze tej książki muszę przyznać, że euforii brak i ekstazy również brak. Prawie każdy kto czytał Greya autorstwa E.L. James, sięgnął i po Crossa stworzonego przez panią Day. Autorka przyzwyczaiła nas do dużej dawki pieprznej erotyki. Ta książka, niestety, jest całkiem inna. Miałam nieodparte wrażenie, że wzięłam do rąk harlquinowski romans. A takich z reguły nie czytuję. Owszem, seks jest, ale jakiś taki niekolorowy – bezbarwny.

Główną bohaterką tej powieści, której akcja rozgrywa się w branży restauratorów, jest Gianna Rossi. Właśnie zostaje zatrudniona przez wymagającą Lei Yeung. Jest to praca o jakiej dziewczyna marzy od dawna. Nie byłoby romansu gdyby nie było jego. Nim okazuje się być Jackson Rutledge. Był kiedyś kochankiem Gianny i teraz chce wkupić się znowu w jej łaski.

Pojawił się dwa lata później. Tym razem byłam przygotowana. Znałam zasady. Trzymaj wrogów blisko, a byłych kochanków – jeszcze bliżej...

Tak jak w harlequinach bywa, ona śliczna i zmysłowa, ma wszystko na miejscu i jest spragniona miłości. On przystojny do bólu i do tego bogaty. Potrafiący rozpalić każdą dziewczynę samym spojrzeniem. Po prostu musi między iskrzyć. Niestety, ich związek opiera się głównie na łóżku, a raczej - powinnam napisać – na zwierzęcym seksie. Czy taka relacja ma szansę na powodzenie?

Nigdy nie mieszaj biznesu z przyjemnością. Nie zapraszaj polityki do sypialni. Wdając się z romans z Jacksonem Rutledge'm, zrobiłam jedno i drugie. A przecież mnie ostrzegano.

Miłość i kulinaria z wielką polityką w tle. A zapowiadało się tak pięknie. Ale nie było. Owszem, powieść czyta się szybko. Fabuła nie jest skomplikowana, zakończona – jak w przypadku podobnych książek – happy endem. Chociaż całość rozczarowuje, to jednak jest to dobra lektura na jesienną chandrę. Niestety wytrawny czytelnik nie będzie nią zachwycony. Mnie nie powaliła.

O kinie...nieobiektywnie: cz. 78 - Jagodowa miłość
78. Jagodowa miłość (My Blueberry Nights) – 2007 Gatunek: Romans MOJA OCENA: 5/10 (ŚREDNI) Film chińskiego reżysera Kar Wai Wonga obejrzało znacznie więcej osób niż jego azjatyckie produkcje, ale co z tego, skoro obejrzało film jedynie dobry. To obraz z klimatem, miłość unosi się w powietrzu, jest w geście, uśmiechu, w jedzeniu jagodowego placka, w paleniu papierosa, a wszystko to zilustrowano piosenkami z gatunku „pościelowych". Do głównej roli reżyser zatrudnił piosenkarkę Norah Jones, dla której był to aktorski debiut. Biorąc pod uwagę fakt, że pojawia się ona praktycznie w każdej scenie, istniała ewentualność, że amatorka może zepsuć film. ...
0
O kinie...nieobiektywnie: cz. 73 - Kochankowie z Księżyca
73. Kochankowie z Księżyca (Moonrise Kingdom) – 2012 Gatunek: Dramat, Komedia, Romans MOJA OCENA: 6/10 (NIEZŁY) Kochankowie z Księżyca w pierwotnym zamyśle musieli być baśnią. Niezwykła barwna stylistyka, wyraziste, czasem nawet zbyt jaskrawe zdjęcia, charakterystyczni bohaterowie, specyficzna gra aktorska, nadrealistyczna konwencja – wszystko to sprawia wrażenie uczestniczenia w czymś tak nierzeczywistym, że aż magicznym. Bo i magiczny jest cały ten dziwaczny film, który raz zdumiewa, innym razem bawi, zawsze jednak pobudza wyobraźnię, przyciąga i czaruje. Anderson z prostej fabuły komponuje zabarwioną dużą dawką humoru, ale jednak dość poważną historię o dojrzewaniu, przyjaźni i potrzebie akceptacji. To świat widziany oczyma ...
0
O kinie...nieobiektywnie: cz. 35 - Jak ukraść milion dolarów
35. Jak ukraść milion dolarów (How to Steal a Million) – 1966 Gatunek: Romans, Komedia kryminalna MOJA OCENA: 8/10 (BARDZO DOBRY) Gdyby ten film był nowy to pewnie nawet nie rzuciłbym na niego okiem, ale biorąc pod uwagę, że ma już niemal pół wieku to zawsze robi na mnie wrażenie. Historia jest ciekawa, a bohaterowie charakterystyczni, całość ogląda się naprawdę przyjemnie, wynosząc po seansie poczucie dobrze spędzonego czasu. Atutem nr 1 jest bez wątpienia magiczna Audrey Hepburn. Jej niepowtarzalny urok i jednocześnie znakomita gra aktorska są uosobieniem kina z pod znaku „lekko, łatwo i przyjemnie". Partneruje jej inna znakomitość ...
1
O kinie...nieobiektywnie: cz. 12 - Czekolada
12. Czekolada (Chocolat) – 2000 Gatunek: Dramat, Komedia, Romans         POLECAM !!!! MOJA OCENA: 9/10 (REWELACYJNY) Magia, tajemniczość i magnetyzm – te słowa w pełni opisują ten film. Mimo iż jest słodki (jak tytułowa czekolada), pogodny i sporo w nim schematów, to wszystko ma swój sens i, mimo pozorów, nie jest ani kiczowate, ani tandetne. To rewelacyjny obraz fałszywej, zakłamanej moralności, która z czasem ulega pokusie i odchodzi w niepamięć. Do tego wspaniała muzyka i dobrze dobrani aktorzy, i to jacy: Juliette Binoche, Judi Dench, Alfred Molina,Carrie-Anne Moss...no i znów Johnny Depp jako wodny wędrowiec. ...
1
O kinie...nieobiektywnie: cz. 11 - Powrót do Garden State
11. Powrót do Garden State (Garden State) – 2004 Dramat, Komedia, Romans MOJA OCENA: 7/10 (DOBRY) Tym razem tytuł, który na pewno nie jest aż tak bardzo znany jak poprzednie, które opisywałem. Polubiłem ten film, chociaż trudno mi napisać tak zdecydowanie dlaczego. Jest lekki, prosty (ale nie prostacki), bez ozdobników ale...coś w nim jest. Nie jestem krytykiem filmowym i nie potrafię rozkładać filmów na czynniki pierwsze, oceniać każdy element danej produkcji. Film albo mi się podoba, albo nie, zakochuję się w nim albo nudzi mnie i zupełnie nie wciąga. Dlaczego „Garden State" tak bardzo mnie poruszył? Ponieważ Zach ...
1
Milena Wybraniec - Wchodzisz do gry
Pierwsza moja listopadowa przyjemność niestety już się skończyła. Wchodzisz do gry Milena Wybraniec Jesienny wieczór, powrót z pracy, mgła i ograniczona widoczność na drodze. Z takimi warunkami zmaga się Lidia - główna bohaterka powieści. Nagle na jezdni przed jej oczami ukazuje się postać kobiety. Po gwałtownym zatrzymaniu okazuje się, że ów postać jest w opłakanym stanie. Jej ciało jest zmaltretowane a ona sama błaga o pomoc. Majaczy coś o grze. Że nie chce już w niej brać udziału, że nie chce żeby ją znaleźli. W tym dziwnym incydencie bierze również udział mężczyzna, który zatrzymał się widząc całe zajście. Tomasz pomaga Lidii. Razem ...
0
więcej

Komentarze

bo to książka 'lekka' jak programy telewizyjne, czasem trzeba przeczytać też coś takiego
Gość: butterfly - Zgłoś nadużycie 0 0
monweg
Może i trzeba...ale niekoniecznie.
#monweg - Zgłoś nadużycie 0 0
Aby dodawać komentarze należy być zalogowanym.
Zaloguj się lub załóż nowe konto
Chromowany cadillak za 500+
Ktoś napisał na FB, że problemy globalne i lokalne zwykle rozwiązywała wojna, ja dodaję:...a wojną kierowała polityka, czyli interesy. Bieżące i przyszłe. Krytykowana przez narodową lewicę globalizacja obejmuje nie tylko procesy ekonomiczne, także cywilizacyjne i filozoficzne, czyli kierunki i sposoby myślenia. Wojny także. W Polsce: Nowoczesna.pl instynktownie wyczuwa globalistyczny kierunek korzystny dla kształtującej się w Polsce klasy średniej, w tym prekariatu. „Nie mamy wyjścia, musimy rywalizować i współpracować jednocześnie" – twierdzą i używają do tego prostego języka. Jestem tym pozytywnie zaskoczony, bo nic tego nie zapowiadało w kampanii wyborczej.PO przegrała, bo weszła na wąską ścieżkę socjalną, odrzucając retorykę liberalną. Postawiła ...
0
Schyłek chrześcijaństwa
Jestem matką dziecka w wieku szkoły podstawowej i czasem jestem przerażona "naukami" jakie wynosi ono z lekcji religii. Jest to najczęściej tak rażące pranie dziecięcego mózgu, że najchętniej wycofałabym zgodę na udział dziecka w tych zajęciach. Nie robię tego, bo szkoła niewielka, lekcji etyki nie ma, i tak musiała by uczestniczyć w tych zajęciach a o ewentualnym wytykaniu palcami już nie wspomnę.  Nie sposób również uniknąć medialnych poczynań księży. Nie, nie mówię już o najświętszym Rydzyku... ale o mniej kolorowych postaciach świata katolickiego. Te wszystkie wypowiedzi o in vitro, gejach, genderze...  Dochodzę do jednego wniosku - kościół uśmierca chrześcijaństwo  Morduje je powoli ...
0
Poeta ze wsi pod Żninem namieszał na rondzie
Do najzabawniejszych miast na świecie, przesadzam - w powiecie, należy Gniezno. Skłonność jego mieszkańców do krotochwili objawia się szczególnie wtedy, kiedy rajcy miejscy zasiadają do nadawania nazw ulicom, placom, wiaduktom i rondom. Kiedyś odebrali peryferyjnej ulicy nazwę krakowskiego malarza i rozpustnika, a nawet w pewnym sensie degenerata, Stanisława Wyspiańskiego. Obecnie, jak donosi zasłużony portal Wiadomości Lokalne, na tapecie stanął Klemens Janicki, poeta polsko-łaciński i człowiek chorowity. Oto, co czytamy na ten temat w IL: "Cała sprawa wzięła się stąd, że przed miesiącem podczas blisko ośmiogodzinnej sesji Rady Miasta Gniezna radny Ryszard Niemann składał poprawki i wnioski niemal do każdej z ...
1
Pszczoły  dobro  ludzkości
2014.10.08W okolicach Wschowy województwo lubuskie z dnia na dzień w tajemniczych okolicznościach padły pszczoły z czterech pasiek. Łącznie około pięciu milionów sztuk. Z wiosną 2015 r. może być tragedia. Pięć milionów martwych pszczół to może być początek. Pszczelarze z Wschowy przestrzegają, że problem może nie ograniczyć się do ich uli. Inne owady mogą roznieść po okolicy chorobę zakaźną pszczół, na którą nie ma lekarstwa. Co może się przełożyć na pomór w wielu innych pszczelich pasiekach. Tak naprawdę, śmierć pszczół to tragedia nie tylko dla pszczelarzy, ale też dla okolicznych rolników. Roślinom, potrzebne są te pracowite owady, by uprawy ...
0
Miłość bywa ślepa, głupia i przychodzi za późno! Cz.1
Od dwóch pieprzonych lat byłam sama. Nie mogłam znaleźć sobie żadnego partnera. Zaliczyłam kilka kilkutygodniowych romansów. Nic trwałego. Moi przyjaciele i rodzina z przerażeniem patrzyli w jaką straszną depresję popadam. A dlaczego? Bo sama się w nią wpakowałam! Z własnej głupoty! Byłam i nadal jestem głupia, bo nie potrafię się przyznać sama przed sobą jak bardzo GO kocham. Nie potrafię się zebrać w sobie, lecieć do Stanów, odnaleźć GO i wyznać mu, że tak bardzo wszystkiego żałuję i przede wszystkim jak mocno GO kocham.A dlaczego GO przy mnie nie ma? Bo sama do tego doprowadziłam! Od dziecka fascynowało mnie ...
2
Podziękowanie
Wbrew pozorom, pod płaszczykiem 70-tej rocznicy zwycięstwa nad faszyzmem, odbyła się w Moskwie parada (defilada), TAK NAPRAWDĘ Z OKAZJI ROCZNICY DNIA MOICH URODZIN.W związku z powyższym, chciałbym podziękować wszystkim czynnym i pośrednim uczestnikom tego zdarzenia. Co prawda, uznanie mojej osoby w ten sposób traktuję jako naturalne, mimo tego bardzo dziękuję.P.S.Jestem ciekaw co przygotujecie za rok ? Jarek ...
0
Dlaczego strach ma wielkie oczy?
Znacie to powiedzenie? Zastanawialiście się kiedyś skąd pochodzi? Okazuje się, że stoi za nim całkowicie naukowe wytłumaczenie. Bojąc się, naprawdę mamy otwarte oczy. Szeroko otwarte oczy, które towarzyszą ekspresji strachu, zwiększają pole widzenia i ułatwiają lokalizację zagrożenia zarówno osobie przerażonej, jak i jej obserwatorom - informuje "Psychological Science". Kiedy boimy się, otwieramy oczy szerzej i widzimy więcej. A w ten sposób możemy uniknąć zagrożenia. Mechanizm ułatwiający lokalizację zagrożenia dzięki obserwacji szeroko otwartych oczu nie jest skomplikowany. Jego istota polega ...
1
Po nitce do kłębka, czyli prezent zdradza naturę mężczyzny
   Ostatnio moja znajoma w prezencie na pierwszą rocznicę od chłopaka (wciąż nie chce go nazywać narzeczonym) dostała telefon iPhone i oburzona była moją reakcją, że to niezbyt romantyczny prezent, nie do końca odpowiedni jak na taką okoliczność. Cóż, może jestem staroświecka i zbyt romantyczna, ale telefon nie kojarzy mi się z wyznaniem uczuć. Tak samo jak dziwi mnie fakt, że wciąż nie nazywa go narzeczonym. Przecież "narzeczony" to nie tylko ten od którego właśnie dostałyśmy pierścionek i który nas na kolanach poprosił o rękę, ale mężczyzna z którym planujemy wspólne dalsze życie i którego bardzo kochamy. Ale to ...
0
Nowy pomysł Putina dla Rosjan
1 czerwca w Rosji wchodzi nowe prawo: zakaz palenia w restauracjach i barach. To część ambitnego planu rządu Władimira Putina, który chce promować bardziej zdrowy tryb życia i ograniczyć populację palaczy do 25 proc. Putin dał sobie na to czas do 2020 r. Dziś Rosjanie to jeden z najbardziej nikotynowych narodów, pali aż 39 proc. społeczeństwa. Nowe przepisy zabraniają palenia także w hotelach, pociągach, a papierosy mają zniknąć z kiosków oraz z wystaw sklepowych. Rosja zabrała się za regulowanie rynku już rok temu, na początek zakazując palenia w budynkach instytucji rządowych, zakazano też reklamy ...
1
Po ogonie poznasz nastrój psa
Naukowcom udało się lepiej zrozumieć związek ruchów ogona z nastrojem psa – informuje pismo „Current Biology".Wcześniejsze badania wykazały, że szczęśliwe psy machają ogonem bardziej w prawo (ich prawo), natomiast zdenerwowane ulegają lewicowemu odchyleniu. Teraz ustalono, że inne psy dostrzegają te subtelne różnice i odpowiednio reagują. Naukowcy z zespołu prof. Georgio Vallortigary z włoskiego uniwersytetu w Trento pokazywali psom filmy z udziałem innych psów i monitorowali ich reakcje, między innymi tętno. Widząc na ekranie psa o nieprzeniknionym wyrazie pyska, machającego ogonem w prawo (w prawo z jego własnej perspektywy), pies - obserwujący stawał się zrelaksowany. Wystarczyło jednak, by oglądany pies machał ...
0
Sprawa jest taka gdy WOŚP gra prawica strzela w Owsiaka
  - W imieniu milionów Polaków, którzy grają z nami, żądam, aby nam nie przeszkadzać – apeluje Owsiak. Taktyka polityki prawicy to pokazywanie, że nic co świeckie nie ma żadnych wartości, ani żadnych ciekawych idei, ani nawet dobrych uczynków.  Od początku funkcjonowania Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy jej dyrygent, Jerzy Owsiak, staje pod pręgierzem batów katolickich i prawicowych środowisk, a także Kościoła. Dlaczego? Przecież czyni szlachetne gesty, zbierając pieniądze na sprzęt medyczny dla ratowania ludzkiego życia. W tym roku kolejny raz zbiera na sprzęt ratujący życie dzieci i seniorów. W czym tu tkwi lub gdzie tu widać zło? Owsiak – zdaniem "Newsweeka" ...
2
Honor oficera WP wg. Generała Różańskiego
Po ostatecznym rozstaniu się ze służbą wojskową Generał Różański wystąpił w „Kropce nad i" w TVN 24. Pięknie się zaprezentował na tle podobnych wywiadów, których oglądaliśmy już setki. Ostra przecież dziennikarka zadawała mu różne, czasem nawet wydawałoby się kłopotliwe pytania, a on mimo że rozgoryczony, to jednak bardzo dyplomatycznie odpowiadał nie winiąc i nie obciążając winą nikogo z tych, których działanie zmusiło go do rezygnacji ze wszystkich swoich funkcji służbowych. Kierując się honorem złożył rezygnację, gdy upewnił się, że teraz nie liczą się już jego kwalifikacje i kompetencje, a mimo starań nie ma też szans na pozyskanie zaufania Ministra ...
7