+ Załóż konto
Strona główna > Publicystyka > Zrównoważony rozwój ministra Szyszki
#aribo_kalwak
2015-11-10

Good job

3

Zrównoważony rozwój ministra Szyszki

Spośród kandydatur na ministrów rządu autorskiego Beaty Szydło (ksywa „straSzydło") najbardziej ubawił mnie powrót Jana Szyszko do jego naturalnego środowiska.

Naturalnym środowiskiem profesora są teorie spiskowe na temat zagrożenia Lasów Państwowych wyprzedażą obcemu (czyt. niemieckiemu) kapitałowi, za co odpowiadają Tusk i Komorowski GmbH. Przekonania o tym zagrożeniu były i obecny minister środowiska (nie mylić z ochroną) nabył zapewne już wtedy, kiedy pozwolił na wycięcie sporej połaci Puszczy Augustowskiej pod budowę obwodnicy nad Rospudą. Ludzie musieli włazić zimą na drzewa i siedzieć na nich całymi dniami, aby do tej wycinki nie doszło.

Profesor Szyszko, wykładowca Alma Mater Thoruniensis (nie mylić z UMK w Toruniu, będącym tymczasowo w zaniku), jako teoretyk zrównoważonego rozwoju w przyrodzie stawał nie tylko w obronie leśników polskich, którym Tusk i Komorowski GmbH odbierali ciężko zarobione grosiki (drobne 3 miliardy w złotych polskich), ale także w obronie białowieskich rolników, którym tamtejsze dzikie świnie i jelenie wyżerały uprawy. Żeby nie wyżerały, był za tym, żeby jednak puszczę ciąć.

Zrównoważony rozwój nie musi wcale kłócić się z bioróżnorodnością, o czym bardziej szczegółowo dowiedzieć się można m.in. z Deklaracji programowej Stowarzyszenia na rzecz Zrównoważonego Rozwoju Polski Gospodarowanie zasobami przyrodniczymi, w której napisano, że: „Zasoby przyrodnicze muszą być wykorzystywane w rozwoju gospodarczym kraju. W Polsce są one w zdecydowanie lepszym stanie niż w państwach wysoko rozwiniętych i mamy szansę, ucząc się na błędach tam popełnionych, użytkować je tak, aby z jednej strony stymulowały rozwój gospodarczy a z drugiej ulegały rehabilitacji i pomnażaniu. Racjonalne użytkowanie, przy konieczności przestrzegania prawa własności, wymaga jasnego podziału kompetencji i obowiązków między Państwo i struktury samorządowe". Prof. Jan Szyszko jest założycielem, prezesem i autorem większości tekstów tego stowarzyszenia. Gdy pisze o dylematach zrównoważonego rozwoju, dostrzega z jednej strony szlachetne deklaracje europejskiej polityki ekologicznej, a z drugiej zagrożenie dla klimatu i przyrody ze strony nieuświadomionego ludu polskiego, na którym UE eksperymentuje w zakresie emisji CO2.

Od prof. Szyszko wiem, że nieuświadomiony lud polski prowadzony na niemieckiej smyczy przez Tusk i Komorowski GmbH nie rozumie, do czego zdolni są ci eksperymentatorzy.

GMO to pestka! Kiedyś odwiedziłem znajomych mieszkających w głębokim lesie. – Skoczę na jagody! - wykrzyknąłem entuzjastycznie do pani domu, która szła już z drugim dzbankiem kawy. – Nie ma żadnych jagód! – machnęła ręką. – Wszystko wytruli. Siedź, lepiej do tego lasu nie wchodź. – Pan domu, w stroju myśliwskim, z lornetką i dwururką wtórował jej potakująco. – No, to chociaż grzybów poszukam – wstałem i próbowałem ruszyć w stronę pobliskiej sośniny poprzerastanej brzozami. – Grzybów tu od lat nie widzieliśmy. Siadaj. Też wytruli – a więc usiadłem i wysłuchałem mrożącej krew w żyłach mieszczuchów opowieści o samolotach, które krążą latem nad lasami i rozpylają taki sam srebrzysty proszek, jak ten nad lotniskiem pamiętnego 10 kwietnia.

Dlaczego akurat nad lasami? Bo ludzie w weekendy zbierają się w lasach i nad wodą. Próbowałem dowiadywać się, kto nas tak truje tym proszkiem, ale tego nikt nie wie, bo to jest międzynarodowy spisek, podobno amerykańsko-żydowski i niemiecko-rosyjski. W tle tej ściśle tajnej pogłoski przewijało się autorytatywnie brzmiące nazwisko byłego ministra Szyszki i równie autorytatywna nazwa Radia Toruńskiego.

Nie myślałem wtedy, że o tych smugach na niebie pan profesor myśli to samo, co ci moi znajomi. Ale okazało się, że myślą raczej podobnie.

Niezrywanie jagód w lesie (obsikują je lisy) i niepodnoszenie grzybów, których i tak nie ma, na pewno wzmacnia bioróżnorodność.

Zrównoważony rozwój ministra Szyszki
Spośród kandydatur na ministrów rządu autorskiego Beaty Szydło (ksywa „straSzydło") najbardziej ubawił mnie powrót Jana Szyszko do jego naturalnego środowiska. Naturalnym środowiskiem profesora są teorie spiskowe na temat zagrożenia Lasów Państwowych wyprzedażą obcemu (czyt. niemieckiemu) kapitałowi, za co odpowiadają Tusk i Komorowski GmbH. Przekonania o tym zagrożeniu były i obecny minister środowiska (nie mylić z ochroną) nabył zapewne już wtedy, kiedy pozwolił na wycięcie sporej połaci Puszczy Augustowskiej pod budowę obwodnicy nad Rospudą. Ludzie musieli włazić zimą na drzewa i siedzieć na nich całymi dniami, aby do tej wycinki nie doszło. Profesor Szyszko, wykładowca Alma Mater Thoruniensis (nie mylić z UMK ...
2
Patrz rolniku. Myśliwi ze sztucerami idą na 300 tys. dzików
  Myśliwi zaczynają przygotowania do intensyfikacji odstrzału ogromnej liczby dzików, które – zdaniem rolników i ministra - wyrządzają wiele kosztownych szkód w uprawach rolnych. Minister rolnictwa Marek Sawicki, poszedł na rękę żądaniom rolników i wydał zgodę na odstrzał dzików, żyjących w szczególnie licznych stadach, na obszarze Podlasia. Minister chce w ten sposób zrekompensować swoje straty poniesione na autorytecie w ubiegłym roku, gdy nazwał rolników w kontekście rosyjskiego embarga na jabłka, "frajerami". Teraz rolnicy blokują drogi na terenie Polski, w ramach strajku, m.in. przez dziki, które przyniosły im – jak twierdzą - duże straty w zeszłorocznych uprawach płodów rolnych. Myśliwi zaczynają przygotowania do ...
0
Wpierw było g... i zło. Teraz sami decydujemy o GMO
  Kiedyś w Moskwie zapadały decyzje. Teraz mamy lepiej, bo bliżej: decyzje zapadają w Brukseli. Niedawno demokratycznie postanowiono o uprawach GMO w krajach UE. Poszczególne państwa unijne w Europie otrzymały większą, choć nie całkiem pełną swobodę, wprowadzania zakazu upraw GMO, na obszarze swojego terytorium. W tej sprawie porozumieli się przedstawiciele państw Unii Europejskiej z Parlamentem Europejskim. Trudne negocjacje w sprawie tego typu upraw, zakończyły się w nocy, z środy na czwartek, z 3 na 4 grudnia 2014 roku. Rządy krajów unijnych będą miały teraz większą swobodę, niż dotychczas, we wprowadzaniu zakazu upraw GMO, na swoim terytorium. Komisja Europejska zaproponowała w 2010 roku, ...
1
więcej

Komentarze

bodzio85
Dajmy szanse nowemu rządowi. Miejmy nadzieję że wyciągnęli wnioski z lat 2005-2007
#bodzio85 - Zgłoś nadużycie 0 0
#bodzio85: A co to ma wspólnego z całym rządem?
Aby dodawać komentarze należy być zalogowanym.
Zaloguj się lub załóż nowe konto
Niechciana kultura - 7   Szkopskie dziedzictwo
Witam   Po odzyskaniu niepodległości II RP przejęła wiele cennych obiektów administracyjnych i kulturalnych ( ale fabryk nie ) po zaborcach, szczególnie  pruskich, którzy traktując swój zabór jako wieczną własność, dużo i solidnie inwestowali.  Bydgoszcz jako jedno z większych miast rejencji otrzymała między innymi, piękny gmach teatru miejskiego. Przez całe międzywojenne dwudziestolecie obiekt służył bydgoskiej społeczności i występowali w nim najlepsi aktorzy. Wojnę przeżył bez szwanku, aż do wyzwolenia miasta w styczniu 1945, kiedy to żołnierze, do dziś nie wiadomo, czy ruscy, czy polscy, spowodowali pożar we wnętrzu teatru. Ogień wypalił wyposażenie, ale mury zostały całe.  Zamiast gmach odbudować, zburzono ...
0
Kto najwięcej się stresuje?
akie grupy zawodowe żyją w największym stresie? Czy to prawda, że najbardziej narażeni są na niego managerzy, dyrektorzy, czy prezesi? Okazuje się, że nie trzeba być managerem żeby najbardziej się stresować… Najbardziej stresują się ci, którzy znajdują się gdzieś pośrodku drabiny społecznej. Przynajmniej tak sugerują badania na makakach, opublikowane ostatnio w piśmie "General and Comparative Endocrinology". Katie Edwards z Uniwersytetu Liverpoolu spędziła niemal 600 godzin obserwując samice magota, małpy z rodziny makakowatych. Analizowane ...
0
Fenomenalne - Norweskie noce
Lubię kryminały, nawet bardzo lubię. Gdy przeczytałam, że: Miller dołącza do Stiega Larssona, Henninga Mankella i Jo Nesbø – <> skandynawskich autorów kryminałów. Powieść Norweskie noce zdecydowanie różni się od ich książek, ale jest równie satysfakcjonująca – po prostu musiałam mieć tę książkę. W podzielonej na trzy części (I – 59. Równoleżnik, II – Szczury rzeczne, III – Nowa rzeka) powieści, głównym bohaterem jest Żyd, Sheldon Horowitz. Ktoś pomyśli: i co w tym takiego wyjątkowego? Otóż to, że Sheldon ma osiemdziesiąt dwa lata. Jest byłym żołnierzem marines i weteranem wojny w Korei. Od niedawna jest wdowcem i ma pewne kłopoty ...
2
Bliżej Blizej coraz Blizej
Z wielkim zainteresowaniem i Ciekawością będę śledził to co wydarzy się w najbliższej kolejce naszej piłkarskiej ekstraklasy. Kto by pomyślał że w meczu sezonu zmierzą się ze sobą Legia z Piastem Gliwice, i jeśli gościom uda się sprawić w Warszawie niespodziankę  jaką będzie zdobycie trzech punktów to zostaną sensacyjnymi Mistrzami Polski. Jak pokazuje przebieg sezonu a przede wszystkim sam postawa podopiecznych trenera Latala nie jest to niemożliwe. Jeśli wygra Legia oczywiście znacznie przybliży się do tytułu , uważam jednak że w dwóch ostatnich kolejkach czekają ją trudniejsze mecze kolejno w Gdańsku i u siebie z Pogonią. Gliwiczanie z kolei ...
0
Hannah Arendt
Hannah Arendt – „Eichmann w Jerozolimie"... i nie „ostateczne rozwiązanie" problemu zawiłości tezy „banalności zła".   Hannah Arendt była teoretykiem politycznym i filozofką. Przed śmiercią w 1975 roku napisała wiele książek, z których kilka z nich to arcydzieła analizy politycznej. Sławy jednak przysporzyła jej książka: „Eichmann w Jerozolimie" (oryginalny tytuł: Eichmann in Jerusalem: A Report on the Banality of Evil). Arendt była obecna na procesie Eichmanna w Jerozolimie w 1961 r., jako korespondent amerykańskiego magazynu "New Yorker". Jej sprawozdanie z procesu ukazało się najpierw w tym magazynie i już wtedy wywołało ostre reakcje ze strony społeczności żydowskiej – oskarżono ją nawet ...
1
Szkolenia biznesowe - sposób na duuuuuużą kasę
Szkolenia biznesowe dla firm, to tzw "coaching". Nie każdy wie, jak duże pieniądze można zarobić na tej - wydawałoby się - lekkiej formie pracy. Schemat jest zawsze podobny: firma potrzebuje kogoś, kto zmieni daną rzecz w jej funkcjonowaniu. Czasami chodzi o zmotywowanie pracowników, czasami po prostu o naukę komunikacji między nimi, innym razem o zrozumienie kwestii etycznych w biznesie. W każdym przypadku kluczową postacią jest trener danej grupy. Jest to doświadczona osoba, która posiadła zdolności interpersonalne godne zazdrości. Umiejętność wpływu na grupę, sugestywnej mowy, itp. to kolejne fundamentalne umiejętności "coacha". Szkolenia biznesowe nie ograniczają się wbrew pozorom do ...
1
Brońmy własnego domu, by się nie zawalił
W okresie totalitaryzmu, marzyliśmy o samostanowieniu,o wolności. Stało się i miast jak w rodzinie, bo przecież w skali państwa jesteśmy rodziną, tylko większą, bo ojczyzna, to w istocie nasz dom, tylko także większy, ale nie jednakowo ciepły dla wszystkich domowników, więc trzeba ciągle budować. I chociaż zdarzają się zgrzyty, szczególnie przy okazji jakichś spotkań na imieninach itd. gdzie może dojść do kłótni, to jednakwychodząc z takiej imprezy, każdy z uśmiechem kłania się napotkanym sąsiadom, co buduje opinię zgranej, kochającej się rodziny. Wizerunek państwa też wymaga uśmiechu na zewnątrz.A co się dzieje, to wiemy, że miast uśmiechu na ...
1
Makaron z kurczakiem i szpinakiem
Składniki, 2 porcje: • 150 g makaronu tagliatelle (lub pappardelle) • 50 g szpinaku, oderwane łodyżki • 1 łyżka oliwy z oliwek do smażenia • 1 pojedyncza pierś kurczaka, pokrojona w paseczki • 1 ząbek czosnku, posiekany • 2 łyżki posiekanych liści świeżego estragonu • 1/2 filiżanki płynnej śmietanki do sosów 18 % lub 12%Dodatki:oliwa z oliwek extra virgin, sól morska, świeżo zmielony czarny pieprz, 2 ...
3
Wysokie płace czy bezrobocie?
Albo, albo Demokratyczne rządy zdają się nie wiedzieć, że bezrobocie jest skutkiem wysokich płac. Jednak wciąż zapewniają, że robią wszystko, by zwalczać kilkunastoprocentową nadpodaż pracy, by potem znów podnieść płacę minimalną, pozbawiając pracy kolejnych ludzi.   Wiąże się do z niezrozumieniem natury pracy i działania mechanizmów rynkowych. W ekonomii praca jest towarem, sprzedawanym de facto przez pracobiorcę. I jako taki towar podlega prawom popytu i podaży. Towar zbyt drogi w stosunku do jakości nie zostanie sprzedany, tak samo też pracownik zbyt drogi w stosunku do wydajności nie zostanie zatrudniony. Oczywiście obowiązuje też część podażowa. Towar, którego podaż jest duża, musi być ...
1
Wysoka frekwencja, a jednak porażka polskiej demokracji.
2014.11.17„Pod prąd". Może się mylę, lecz widzę to tak (inaczej) !Wysoka frekwencja, a jednak porażka polskiej demokracji.Chyba jednak łabędzi śpiew, gdyż społeczeństwo aż tak głupie nie jest i istnieje szansa, że w kolejnych wyborach zachowa się adekwatnie do sytuacji wyciągając należyte wnioski. Pamięć będzie świeża bo to za około roku, a nie za cztery lata dzięki czemu można byłoby zapomnieć. Czyli czujność wyborców najprawdopodobniej będzie większa, niż w obecnych wyborach (nie liczę wyborów europarlamentarnych, które dla społeczeństwa polskiego tak naprawdę są mało istotne). Przy tej okazji wszystkie polskie media oraz prawie wszyscy specjaliści medialni jako przegranych ...
0
Ten filmik potwierdza, że kobiety to blachary!
Czy kobiety to blachary? Niestety tak! Ten filmik wszystko pokazuje. Wystarczy, że kobieta zobaczy u faceta samochód klasy premium, a o wiele chętniej umówi się na randkę, wręcz od razu będzie chciała wskoczyć do fury, nawet nieznajomego mężczyzny. Jednak kiedy okaże się, że auto wcale nie jest supersportowym cackiem to zmienia zdanie i odchodzi bez słowa. Filmik poniżej prezentuje eksperyment, który pokazuje reakcję takiego przypadku. Na szczęście wiemy, że nie wszystkie dziewczyny są takie, także drodzy panowie nie musicie się martwic jeśli w waszym garażu nie stoi ferrari lub lamborghini, blachary to tylko 90% wszystkich kobiet ;)         Filmik znajduje się poniżej: ...
1
" Żona idealna” Julia Liewellyn
To ostatnia recenzja w tym roku. Wynikło to z braku czasu, świąt, wyjazdów i sylwestra. Na czytanie ostatnio mi brakuje czasu. Mam nadzieję, że w przyszłym roku uda mi się nadrobić co nieco. Moje plany czytelnicze na przyszły rok jak zwykle są obszerne i obiecujące. Podsumowując w 2015 roku przeczytałam 105 książek. Moją ostatnia pozycja na ten rok to "Żona idealna". Mogę ją nazwać komedią pomyłek, niewłaściwych związków, wyborów i zbyt wygórowanych oczekiwań. Czego może się spodziewać młoda modelka zachodząc w ciąże z pięćdziesięcioletnim mężczyzną z trójką dzieci? Dla niej miał być to idealny związek z mężczyzną idealnym, który dla ...
0