+ Załóż konto
Strona główna > Rozrywka > [recenzja]Puppeteer – podróż do dzieciństwa
ashinek
#ashinek
2017-01-15

Good job

9

[recenzja]Puppeteer – podróż do dzieciństwa

Swego czasu słyszałem o premierze tej gry i byłem nią nawet zainteresowany. Jednak w morzu wielu innych produkcji gdzieś mi umknęła i nie mogłem się do niej zabrać. Korzystając jednak z wizyty w sklepie w którym kupuję używane gry wpadła mi ona w ręce w dobrej cenie. Byłem bardzo podekscytowany więc bez zwłoki przysiadłem do ogrywania tytułu i czy to było dobre doświadczenie? No nic przekonajmy się.

Już od pierwszych chwil gra urzeka swoją konwencja i kierunkiem artystycznym. Przypomina kukiełkowe teatrzyki. Każda z postaci przedstawionych w grze to właśnie kukiełka, którą na upartego dałoby się stworzyć samodzielnie, cały czas widoczna jest również scena i kurtyna, a całe otoczenie to po prostu rekwizyty sceniczne. Dodatkowego klimatu grze dodaje również głos narratora, opowiadającego całą historię i łamiącego 4tą ścianę, zresztą nie tylko on to robi, bo również bohaterowie. Konwencja teatrzyku dla dzieci, pozwala na dużą swobodę w kreowaniu świata. Dodatkowo dla fanów Japonii i jej kultury, ukryto tutaj wiele smaczków, zresztą zaznajomieni z wschodnią kulturą od razu zauważą nawiązanie do legendy o królowej księżyca, która pojawia się w Japońskich mitach. Oczywiście to nie jedyne nawiązania, ale twórcy lubili bawić się konwencją i tak zwiedzimy 7 zróżnicowanych krain, a nawiązania do dobrze nam znanych bajek będą często bardzo oczywiste.

Jak wspominałem gra dzieli się na 7 aktów, a każdy z nich podzielony jest na 3 sceny. Każda z krain jest inna i oferuje inne zagawozdki logiczne, które będą wykorzystywać zebrane przez nas umiejętności, co bardzo cieszy i myślę, że trafi szczególnie do najmłodszych. Jednak gra nie jest szczególnie łatwa, aczkolwiek dziecko również sobie z nią poradzi. Dodatkowo w każdej lokacji mamy ukryte poziomy, dusze które musimy uwolnić oraz głowy do pozbierania(co wyjaśnię za chwilę). Zwiedzać przyjdzie nam m.in. Miasteczko duchów, moczary, czy coś na wzór dzikiego zachodu. Każda scena jest poprzedzona filmikiem, czy to obrazkowym, czy na silniku gry. Nacisk na narrację jest tutaj naprawdę spory. Jednak nie ukrywajmy grę da się skończyć w 8h, młodsi gracze spędzą przy tym więcej czasu ze względu na powtarzanie niektórych sekwencji, a osoby kochające zbieranie wszystkiego w stu procentach będą na pewno musieli ponawiać wszystkie plansze w celu uzupełnienia kolekcji. Jednak już na tym etapie pojawia się pewien problem, gra jest dość mocno przegadana i o ile naprawdę fajnie się to ogląda przez 1h czy 2, tak przy dłuższym kontakcie z grą zaczyna zwyczajnie męczyć. Oczywiście dialogi są śmieszne i błyskotliwe, jednak włączyłem grę by sobie pograć, a nie oglądać teatrzyk. To coś na co musicie być przygotowani.

Warto również wspomnieć o udźwiękowieniu produkcji. Stoi ono na bardzo wysokim poziomie i co ważne szczególnie z punktu widzenia młodego odbiorcy jest w pełni zlokalizowana wraz z dubbingiem, który imo jest świetny. Aktorzy odwalili kawał świetnej roboty podkładając głosy i wszystko wydaje się współgrać. To właśnie opowieść jest tutaj dodatkowym bohaterem, a każda jej część niesie ze sobą jakiś morał dla młodego odbiorcy. Starsi nie będą się nudzić, ponieważ niektóre nawiązania czy kwestie bywają nie tylko dwuznaczne, ale swoim humorem trafiają raczej do starszego odbiory, młodszy po prostu nie wyłapie pewnych żartów i nawet nie zwróci na nie uwagi. Większość kwestii jednak to kompromis i będzie bawić młodszych i starszych. W tle będzie również przygrywać nam przyjemna dla ucha muzyka jednak w wartkiej akcji szybko zaczniemy ją ignorować.

Historia, jak sama konwencja by wskazywała jest utrzymana w idei bajek dla dzieci. Przez co nie jest specjalnie skomplikowana, jednak nie o to tutaj chodzi bo napędza przygodę i jasno nakreśla cel. Oto na księżycu władzę przejął zły tyran.

Emigracja, to nie tylko sposób na zapewnienie dostatku, to
Emigrowałem... Nie , nie będzie tu piosenki Budki Suflera „Jolka, Jolka" chociaż wiele pań dotkniętych emigracją mogło nosić to imię. Tamten facet emigrował codziennie rano, a w nocy znów wracał... Pamiętacie?Jolka, Jolka, pamiętasz lato ze snu,Gdy pisałaś: „tak mi źle,Urwij się choćby zaraz, coś ze mną zrób,Nie zostawiaj tu samej, o nie". Żebrząc wciąż o benzynę, gnałem przez noc,Silnik rzęził ostatkiem sił,Aby być znowu przyTobie, śmiać się i kląć,Wszystko było tak proste w te dni. Teraz jest podobnie, ale ja nie o takich sposobach na życie myślę.Emigracja stała się naszą rzeczywistością. Dwa miliony, ...
4
Devil May Cry 3 Special Edition – ponowne spotkanie z butnym
"Film powinien zaczynać się od trzęsienia ziemi, potem zaś napięcie ma nieprzerwanie rosnąć'(A. Hitchcock), cytat pewnie większości z was cytat znany. Ma on zastosowanie oczywiście w każdym nośniku opowieści, tak samo w książce, filmie jak i grze. Kiedy książka zaczyna się ciekawie i potem zaczyna tylko rozwijać całą koncepcję, czytamy stronę jedna po drugiej nie mogąc się oderwać. Potem okazuje się, że jest 5ta nad ranem, a za dwie godziny idziecie do pracy. Ta sama sytuacja ma się z filmami, oraz przede wszystkim dla mnie w grach. Są produkcje, które rozpoczynają się od mocnego uderzenia. Tak mocnego, że zapamiętujemy ...
0
Wacek!  Nie daruję ci tego.
W pierwszym zamyśle, zamierzałem nakreślić sytuację emerytaw Polsce, no bo tak – czasu ma dużo, więc może jeździć gdziemu się tylko podoba – pod warunkiem, że w granicach administracyjnych miasta – o ile komunikacja miejska jest bezpłatna. Koło wystaw sklepowych przechodzi, dumnie odwracając głowę, bo nie ruszają go te różne piękne rzeczy.Phi, po co będzie patrzył na te wspaniałości, skoro i tak ichnie kupi, bo go na to nie stać. Jednak, ostatnia waloryzacjaw wysokości – około dziesięciu złotych, poważnie podbudujejego budżet, będzie mógł sobie kupić piwo, albo pepsi, musi tylko zdecydować, co kupić, ...
1
O kinie...nieobiektywnie: cz. 93 - Grand Budapest Hotel
93. Grand Budapest Hotel (The Grand Budapest Hotel) – 2014 Gatunek: Dramat, Komedia MOJA OCENA: 8/10 (BARDZO DOBRY)         POLECAM!!!!!!!!!!!!! Dzieło Wesa Andersona aż roi się od znaków rozpoznawczych reżysera. Jest dekoracyjna symetria kadrów, nastrojowa muzyka Alexandre'a Desplata, jest i baśniowość przełamana humorem i groteską. Wydaje się też, że do produkcji Anderson zaangażował wszystkich swoich ulubionych aktorów-przyjaciół (Bill Murray, Edward Norton, Tilda Swinton, Adrien Brody, Willem Dafoe, Owen Wilson), którzy na ekranie stworzyli galerię bogato wystylizowanych epizodycznych postaci. Oglądając Grand Budapest Hotel momentami odnosi się wrażenie, że świat wykreowany przez reżysera jest, wzorem staromodnych zabawek, nakręcany ...
0
[recenzja]Puppeteer – podróż do dzieciństwa
Swego czasu słyszałem o premierze tej gry i byłem nią nawet zainteresowany. Jednak w morzu wielu innych produkcji gdzieś mi umknęła i nie mogłem się do niej zabrać. Korzystając jednak z wizyty w sklepie w którym kupuję używane gry wpadła mi ona w ręce w dobrej cenie. Byłem bardzo podekscytowany więc bez zwłoki przysiadłem do ogrywania tytułu i czy to było dobre doświadczenie? No nic przekonajmy się. Już od pierwszych chwil gra urzeka swoją konwencja i kierunkiem artystycznym. Przypomina kukiełkowe teatrzyki. Każda z postaci przedstawionych w grze to właśnie kukiełka, którą na upartego dałoby się stworzyć samodzielnie, cały czas widoczna ...
0
Sebohusaria naciera! Czyli o sprawie z Ełku słów kilka.
Nie ukrywałem nigdy niechęci do przyjmowania masowo imigrantów. Jakoś tak jest, że do wszystkiego podchodzę z zdrowym rozsądkiem. Tam gdzie masowo ściera się obca kultura, która jest kulturą wojującą zawsze nastają napięcia. Z przerażeniem obserwuję i obserwowałem różne ekstremalne zachowania. Nie popieram żadnej skrajności, jednak aktem czystego idiotyzmu pojawia się zmuszanie kogokolwiek do czegoś. Pomimo paniki ludzi i strachu próbuje się przyjmować duże ilości imigrantów, którzy niekoniecznie wyglądają jak ofiary wojny. Nie zrozumcie mnie źle, trzeba pomagać. Jeżeli tam sytuacja jest tak napięta, powinno się w miarę możliwości ściągać kobiety i dzieci, pomagać zbrojnie i racjami ludzi, którzy walczą ...
0
więcej

Komentarze

Aby dodawać komentarze należy być zalogowanym.
Zaloguj się lub załóż nowe konto
Ból pewnej części ciała
Już tak się jakoś niestety w naszym kraju się przyjęło że jeśli jakieś przedsięwzięcie udaje, czy ktoś kogo nie popieramy osiąga sukces budzi się w nas a na pewno we mnie uczucie zazdrości. Pytanie jak jest ona okazywana, bo moim zdaniem zdrowa zazdrość jest czymś naturalnym i normalnym. Nie może być ona jednak czynna i sprowadzać się do obrażania kogoś , mówienia bzdur itd. Wtedy potocznie mówi się o tym że boli pewna część ciała. I tak właśnie się stało u ,,niezawodnych " naszych celebrytów, publicystów i Polityków. Dotyczy to strony lewej i prawej a okazją jest postawa Papieża ...
2
"Jak oddech" Małgorzata Warda
Po przeczytaniu "Miasta z lodu" Wardy byłam zachwycona tą książką. Czytając opinie o książce "Jak oddech" myślałam, że będzie podobnie. Czytelniczki pisały, że to świetna książka, warta przeczytania.Przeczytałam, ale bardzo się rozczarowałam. Stwierdzam, że to nie jest z pewnością książka dla mnie. Historia dotyczy Jasminy i Staszka. Para, która znała się od kołyski, dorastała razem i razem się wychowywała. Ich matki są przyjaciółkami. Przyjaźń Jasminy i Staszka przerodziła się w miłość. Ich związek miał wejść na poważniejsze tory i postanawiają wspólnie zamieszkać. Pewnego dnia Staszek wychodzi z domu i ślad po nim zaginą. Rozpoczynają się poszukiwania chłopaka. Po kilku ...
0
"Układanka uczuć" Małgorzata Garkowska
Wiele jest małżeństw, których historia przypomina bajkowe życie. Wystawny ślub, wielkie uczucie, bogaty dom i start na nowej drodze. Wszystko układa się dobrze, ale do czasu. Ta sama żona staje się nudna, praca staje się ważniejsza a uczucie i początkowa namiętność gdzieś po drodze gaśnie. Tak tez było z małżeństwem Agnieszki i Pawła. Paweł bogaty biznesmen wybrał sobie na żonę cichą, skromną dziewczynę z małej wsi. Agnieszka ujęła go swoją piękna urodą. Dziewczyna wyprowadza się z domu od rodziców i przenosi do miasta do pięknego domu z gosposią. Ich wspólne szczęście nie trwało jednak zbyt długo. Agnieszka myślała, że ...
0
W Berlinie kupisz mieszkanie taniej niż w Warszawie!
Portal domy.pl sprawdził, jak kształtują się ceny mieszkań w Niemczech i porównał je z aktualnymi stawkami w Polsce. Wyniki są szokujące!W Berlinie najtańszą kawalerkę można kupić już za ok. 120 000  zł. Najtańsze M2 w Berlinie kosztuje ok. 180 000 zł!  Dla porównania - za najtańsze, małe i wymagające remontu, jednopokojowe mieszkanie w Warszawie trzeba zapłacić ok. 200 000 zł. Średnia cena ofertowa kawalerki w stolicy Polski oscyluje w granicach 280 000 zł, czyli kwoty, za którą we wschodniej części Berlina można kupić nawet mieszkanie 3-pokojowe! Jak większość zapewne wie, zarobki w Niemczech są blisko 4 razy ...
1
Chcemy? Czy nie chcemy?
Wiele jest ważnych powodów,by Siła Przewodnia Naroduprzestała udawać Greka!Widzimy już, co nas czekajeśli oddamy lotniska.Decyzja jest bardzo bliska:Czy zacząć sprzedawać lasy!Nie mamy już własnej prasy.Do kogo należą media? Wybory – to dziś komedia,gdy wszyscy żądają zmian!A jaki jest władców plan?Zamienić stare na starsze!Powstrzymać młodych i Marsze!Zamienić stołki w urzędachi uczyć Naród na błędach!Czy można wreszcie przedobrzyć?Po szkodzie będziemy mądrzy...Jak dotąd jeszcze nie wiemy –Chcemy tych zmian? Czy nie chcemy? ...
0
Historia filmu w pigułce cz.5
Przenieśmy się na chwilę do Europy 2. dekady XX wieku. Europy nękanej wtedy przez jeden z największych światowych konfliktów zbrojnych czyli I Wojnę Światową. Mimo wojennej zawieruchy przemysł filmowy w Europie nie zwalniał tempa i powstawało wiele świetnych filmów.Triumfy, głównie we Francji zaczęły odnosić komedie filmowe. Udoskonalona została tzw. course comique, czyli niepowtarzalną francuską odmianę filmów krótkometrażowych, opartych na komizmie sytuacyjnym, pościgach i zabawnych pomyłkach. Wśród gwiazd na pierwszy plan wysunął się wspominany już przeze mnie Max Linder który w ponad 100 krótkich komediach stworzył postać szarmanckiego, eleganckiego panicza, tryskającego ironią i zawsze gotowego do awantur. Trochę się ...
0
" W pajęczej sieci"
Książki Joy Fielding zawsze mnie fascynował muszę jednak przyznać, że ta dosłownie wcisnęła mnie w kanapę. W pajęczej sieci to thriller trzymający w napięciu. W niektórych momentach przerażający. Charley Webb jest pisarka felietonów w gazecie. Dla wielu czytelników jest ona kontrowersyjna, przez innych chętnie czytana. Nie przebiera w słowach, zawsze ma swoje zdanie, czasem dosadnie wyrażone. Oprócz pisania wychowuje sama dwójkę dzieci. Chce być dla nich dobra matką, której sama nigdy nie miała. Matka zostawił ją i jej rodzeństwo i wyjechała z inną kobietą. Ojciec zawsze stanowczy, ostry i oschły nigdy nie pogodził się z zdradą żony. Charley jako jedyna ...
0
Szwajcarzy i "frankowicze" mają swoje kłopoty z frankiem
  Nagły skok kurs franka o 20 procent wywołał szok u "frankowiczów", ale i Szwajcarów. Teraz okazuje się, że tak dalej być nie może. Jest nadzieja na obniżenie wartości franka. A nasze banki przygotowują pomyślne decyzje dla "frankowiczów". U nas wciąż jeszcze nie mają spokoju "frankowicze", po tym jak z dnia na dzień, 15 stycznia, skoczył kurs waluty szwajcarskiej. Stało się tak, gdy Szwajcarski Bank Narodowy postanowił nie bronić swojej waluty i kurs franka skoczył o 20 proc. Obecnie "uzbrojeni w drogą walutę Szwajcarzy wykupują, co się da, w sąsiednich krajach. I zaciskają pasa u siebie" – czytamy w Polityce.pl. A ...
0
Tolerancja??? Co ty mi tu będziesz mówił o tolerancji...
Tolerancja??? Co ty mi tu będziesz mówił o tolerancji...Tak często kończy się poruszanie tego wciąż  kontrowersyjnego tematu. Niby wszyscy jesteśmy za tolerancją, ale...Nawet dzieci w przedszkolach czy w podstawówce prześladują inaczej ubranych, inaczej mówiących, czy wyglądających... Przed tygodniem pisałem o imigrantach i to głównie w aspekcie zapowiedzianego na czwartek 23 kwietnia szczytu Rady Unii Europejskiej, która miała się zająć narastającym problemem fali imigrantów napływających zwłaszcza przez Morze Śródziemne. Pokazałem ten problem w skali świata, z akcentem na bogate państwa, które głosząc wiele znaczące teorie o potrzebie tolerancji, równości i demokracji budują kolosalne mury odgradzające ich od biedaków napływających zewsząd w ...
12
Ukraina  świętuje,  wielu  Polaków  też.
2015.01.02„Pod prąd". Może się mylę, lecz widzę to tak (inaczej) !Ukraina świętuje, wielu „Polaków" też.Wołyń, scenariusz napisało życie.Wiem skąd się wzięło stwierdzenie, że Ukraińcy to nasi bracia. Wyjaśniam; Z biblii. Kain zabił Abla, czyli brat zabił brata. Dlatego Ukraińcy to nasi bracia.Nie jestem nacjonalistom, jednak uważam, że polskim interesem narodowym to nie jest zbawianie świata, który dzięki polskim {[(„politykom")]} i {[(„dziennikarzom")]} często ma nas gdzieś, tylko dbałość o nasz prawdziwy interes.Rzeź Wołyńska. W zasadzie od początku 1943 roku Ukraińcy rozpoczęli masowa rzeź na cywilnej ludności polskiej oraz osobach pomagającym Polakom. Przeprowadzony przez Ukraińską ...
0
O kinie...nieobiektywnie: cz. 53 - Ośmiorniczka
53. Ośmiorniczka (Octopussy) – 1983 Gatunek: Sensacyjny MOJA OCENA: 5/10 (ŚREDNI) Bond nr 13 jest nieco inny niż poprzednie części. Tym razem jest to film sensacyjny z elementami komedii. "Ośmiorniczka" to pewny odwrót od korzeni. O ile historia jest ciekawa i wciągająca to sposób jej przedstawienia pozostawia wiele do życzenia. W filmie zdecydowanie przesadzono z humorem, który momentami totalnie nie pasuje do ogólnego klimatu serii. Bond w wykonaniu Moore'a zawsze stąpał po cienkiej linii i balansował na granicy komedii, jednak tym razem zdecydowanie przesadził. Agent uciekający na lianach (krzycząc przy tym jak Tarzan) czy przebierający się za klowna i ...
0
Czysta krew - sezon 1 (oryg. True blood - 2008)
Amerykański serial telewizyjny nakręcony na podstawie serii powieści Charlaine Harris, The Southern Vampire Mysteries. Akcja serialu rozgrywa się w małym, fikcyjnym miasteczku Bon Temps, w stanie Luizjana, w społeczeństwie, w którym koegzystują ludzie i wampiry. Główna bohaterka Sookie Stackhouse jest telepatką i słyszy myśli innych ludzi, co bardzo utrudnia jej poznanie chłopaka, ponieważ stara się zachować swoje zdolności w tajemnicy. Gdy 173-letni wampir Bill Compton wchodzi do baru Merlotte, w którym pracuje jako kelnerka, dziewczyna zdaje sobie sprawę, że nie słyszy jego myśli. Jest nim zafascynowana. Wampiry miały swój „coming out z trumny” dwa lata temu, ...
3