+ Załóż konto
Strona główna > Opowiadania > Opowieści z Caldarii cz.14
Dagmi90
#Dagmi90
2015-11-02

Good job

3

Opowieści z Caldarii cz.14

Jako ostatni dołączył do nas Draco. Zrównując się z moim koniem, zauważyłam jak po jego skroniach spływają strużki potu.
- Wszystko dobrze? – zapytałam z troską.
- Nie wiem. – odparł szczerze. – Ten elf nawet nic nie mówiąc, sprawiał, ze drżałem ze strachu i ledwo mogłem cokolwiek powiedzieć. Przecież oni istnieli około czterech tysięcy lat temu! Mieli być już tylko obiektem legend, a okazało się, że istnieją naprawdę! – słyszałam, jak jego głos nadal drży. Położyłam mu dłoń na ręce, kurczowo ściskającej wodze.
- Już dobrze, zostali za nami. – szepnęłam gładząc go po dłoni. Spojrzał na mnie i uśmiechnął się słabo.
- Dziękuję, że tu jesteś. – powiedział nachylając się w moją stronę i całując czule. Ponagliliśmy konie do kłusu, by jak najszybciej oddalić się od istot, które, jak do tej pory sądziliśmy są już tylko postaciami z legend. W milczeniu jechaliśmy przez kilka kilometrów. Co jakiś czas ktoś z nas nerwowo oglądał się za siebie, ale nie zauważyliśmy by nas ktoś ścigał. Ludzie byli niemal tak przerażeni, jak w czasie spotkania z pierzastymi istotami. Chociaż miałam wrażenie, że niektórzy jeszcze bardziej. Ani ja ani Draco nie wiedzieliśmy, jak po czymś takim podbudować ich morale, które do tej pory dość wysokie, z każdym dniem zaczęły spadać. Na kolejnym postoju, szczegółowo omówiliśmy we dwójkę tę sytuację. Mieliśmy świadomość, że jeśli spotkamy się jeszcze raz z jakimiś dziwnymi istotami, to część żołnierzy może po prostu zdezerterować.
- W tej sytuacji ludziom dobrze zrobiłaby jakaś walka, zwycięska rzecz jasna. – powiedział Draco, gdy siedzieliśmy przy ognisku, z dala od reszty ludzi. – Czekanie w czasie postojów i ciągłe przemieszczanie się, źle wpływają na ludzi. Im potrzeba mocnej, zdrowej dawki adrenaliny. Takiej, która sprawi, że zapomną o tych dziwnych spotkaniach i będą chcieli dalej z nami iść... Pewnie zdają sobie sprawę, że jeśli uciekną, sami nie dadzą sobie tutaj rady, ale gdy napotkamy jakąś osadę, część może nas opuścić.
- A z kim chcesz walczyć? – zapytałam ponuro. – Z nimi? – wskazałam na połać jeziora. – Czy między sobą?
- Z nomadami. – odparł poważnie.
- A widziałeś gdzieś jakichś? Bo ja od wyjazdu z osady nie zauważyłam żadnego.
- Nie jesteś zbyt spostrzegawcza. – zganił mnie William, który od dłuższego czasu przysłuchiwał się naszej rozmowie.
- Słucham?
- Niecały kilometr stąd, po naszej lewej stronie przez większość drogi od spotkania z Milczącym Ludem, podąża równolegle z nami duży oddział nomadów. Przeważnie kryją się w dolinie, ale i tak da się ich przyuważyć. Nie wiem, czy chcą nas zaatakować, czy tylko nas śledzą, ale stanowią doskonałą sytuację dla nas. – wyjaśnił spokojnie.
- Więc, kiedy ich atakujemy? – zapytałam podniecona myślą o chwili rozrywki.
- My atakujemy. – poprawił mnie Draco. – Ty zostajesz tutaj.
- Nie. – warknęłam. – Jadę z wami.
- Nie wariuj. Narazisz dziecko, bo brakuje ci adrenaliny?
- Wiem, że może to wyglądać bardzo nieodpowiedzialnie, ale Draco, jestem dopiero w trzecim miesiącu mogę walczyć. Dobrze się czuję! – powiedziałam spokojnie. Mężczyzna spojrzał na mnie uważnie.
- Jeśli zginiesz, to cię zabiję!... Jedziesz w ostatnim szeregu. Dobijasz rannych i umierających. Nie angażujesz się w bezpośrednią walkę. – powiedział twardo chwilę później. Uśmiechnęłam się do niego ciepło. Opracowaliśmy plan ataku. Ludzie poważnie się podniecili perspektywą szybkiej walki. Spośród rycerzy wybraliśmy jednego, który miał robić za przynętę, naprowadzając nomadów wprost na nas, ukrytych za zboczem. Pozostałych podzieliliśmy na dwie grupy. Jedna ze mną i Draco miała czekać za wzgórzem i uderzyć we frontalnym ataku, podczas gdy druga, przewodzona przez Everarda składała się z konnych łuczników, miała objechać wzgórze i tuż przed uderzeniem pierwszej wypuścić na nieprzyjaciół grad strzał.

Adres URL:

,, Herosi kontra przydupasy "
Patrząc na to co dzieje się w Europie a uzmysłowić sobie trzeba że nie dzieje się za dużo dobrego, myślę tu o kolejnych zamachach , ich próbach itd. Reakcji no to wszystko która jest cały czas ta sama a nawet odnoszę wrażenie niekiedy coraz gorsza. Nie zmienia się gra na emocjach szufladkowaniu ludzi ten zły ten dobry. Myślę oczywiście o kryzysie migracyjnym . Dlaczego myślę że jest coraz gorsza ? Bo nie rozumiem uśmiechów radości czczenia podpisania traktatów Rzymskich gdzie parę dni wcześniej giną niewinni ludzie. A co prawda przemilczany ale jednak fakt jest taki ze giną z rąk ...
0
"Cudze jabłka" Agnieszka Krakowiak-Kondracka
Autorką tej książki jest scenarzystka serialu "Na dobre i na złe", którego jestem fanką. Normalna kochająca się rodzina Ewa, Marek i ich córka Pola. Ewa dotychczas nie musiała martwić się pracą. Zajmowała się domem, odwoziła córkę do szkoły i na treningi. Marek prowadzi firmę i dobrze im się wiedzie finansowo. Podczas wyjazdu służbowego Marka do Grecji, do którego dołączyła Ewa i Pola dochodzi do niebywałych zdarzeń. Otóż Ewa dowiaduje się, że firma Marka zbankrutowała, mają oni długi a komornik zabierze ich mieszkanie. Marek nie mówił Ewie o ich problemach ponieważ myślał, że uda mu się wyjść z nich i nie ...
0
Bardzo ważne zwyciestwo
Od falstartu w Kazachstanie zanotowaliśmy cztery kolejne zwycięstwa i zdecydowanie prowadzimy w naszej grupie eliminacyjnej. Trzeba jednak przyznać, że poza meczem z Rumunią każde spotkanie to jedna wielka nerwówka. Szczęście niewątpliwie nam sprzyja i oby nam w dalszym ciągu tak dopisywało. Napewno w każdym rozegranym do tej pory meczu mieliśmy przewagę, którą za każdym razem dokumentowaliśmy strzelonymi bramkami. Niestety po objęciu prowadzenia nigdy nie potrafiliśmy udokumentować tego kolejnymi golami, może poza spotkaniem z Danią. Jednak nawet w tym meczu pozwoliliśmy sobie na strzelenie dwóch goli powodując, że końcówka była bardzo nerwowa. W dzisiejszym meczu dominowaliśmy bezwzględnie. Kontrolowaliśmy ...
2
Rozmowa o pieniądzach nigdy nie jest łatwa
Bardzo mi się podoba eksploatowana ostatnio w TV reklama ING Banku Śląskiego z Markiem Kondratem w roli głównej w czasie której słyszymy znanym chyba każdemu rozmowę: - Tato, a gdybym tak z wiosną odnowiła swoją garderobę – zwraca się do zaczytanego ojca piękna moda kobieta. Ten ledwie odrywając wzrok od gazety wygłasza spokojnie, ale stanowczo swoją kwestię:- Jeśli chodzi o moje aktywa finansowe, to z przykrością informuję, że dokonałem właśnie alokacji moich środków finansowych na subkonto...- Czy ja na pewno jestem twoją córką? – to mów do mnie jak mój tata – po prostu... dopowiada ze zniecierpliwieniem w ...
3
Leksykon filmowy. Film noir cz. 1
Film noir jest podgatunkiem omówionego wcześniej przeze mnie filmu gangsterskiego. Filmy z tego gatunku cechowały obrazy ciemnych biur detektywów, ulice pełne śmieci, opuszczone i zakurzone magazyny, bohaterowie o podwójnej moralności. Nie jest to gatunek łatwy w odbiorze i nie należy też do moich ulubionych, ale postaram się przedstawić go jak najdokładniej. Określenie "film noir" ("czarny film") zostało utworzone przez francuskich krytyków w połowie lat czterdziestych XX wieku i nadane amerykańskim filmom o danej atmosferze. Były to historie kryminalno-detektywistyczne, koncentrujące się wokół tematu perwersyjnych namiętności, korupcji, zdrady, cynizmu i rozczarowania. Filmy tego gatunku dały reżyserom okazję do ...
0
"Serce w ogniu" Nicholas Evans
Trójka przyjaciół Ed, Julia i Connor. Wiele razem przeżyli i wiele ich łączy. Ed i Connor są spadochroniarzami, którzy gaszą pożary. Ed i Julia tworzą świetny związek. Piorun, który spowodował pożar stworzył zagrożenie dla życia uczestników obozu dla młodzieży. Tam właśnie przebywa Julia, która pracuje z młodzieżą z problemami. Julia zdaje sobie sprawę jak szybko pożar rozprzestrzenia się w lesie. Jedna z jej podopiecznych zaginęła w lesie. Julia ruszając jej na i poszukiwania sama naraża się na wielkie ryzyko. Z pomocą przybywają jej strażacy Ed i Connor, którzy boją się o życie Juli. Connor ratuję Julię, kobietę którą kocha, ...
0
więcej

Komentarze

Aby dodawać komentarze należy być zalogowanym.
Zaloguj się lub załóż nowe konto
O kinie...nieobiektywnie: cz. 82 - Dziennik zakrapiany rumem
82. Dziennik zakrapiany rumem (The Rum Diary) – 2011 Gatunek: Dramat MOJA OCENA: 5/10 (ŚREDNI) Kolejny film, który bardzo chciałem zobaczyć. No bo, wiadomo, Depp. I pudło. Było nie za bardzo. Paul Kemp (Johnny Depp) przyjeżdża do Portoryko jako polecony pracownik. Plan jest taki: oderwie się trochę od stresującego molochu, jakim jest Nowy Jork, odetchnie świeżym, nadmorskim powietrzem, popracuje w spokoju, może nawet porzuci kieliszek na rzecz mniej uzależniających i degenerujących używek.Kiedy jednak, będąc już na miejscu, orientuje się w portorykańskich realiach i atmosferze panującej w pracy, poddaje się tej karaibskiej demoralizacji. A kiedy film zaczyna się urywać, ...
0
Historia filmu w pigułce cz. 13
W latach 50. XX wieku niskobudżetowe czarno-białe filmy odniosły niespodziewany sukces co skutkowało narodzinami amerykańskiego realizmu. Każdy z tych filmów poddawał krytyce stosunki społeczne: nieludzki dryl panujący w armii, powszechne skorumpowanie oraz samotność. Richard Brooks nakręcił w 1955 roku "Szkolną dżunglę", ukazującą obraz szkoły opanowanej przez gangi młodocianych przestępców. Innym znanym filmem z tego nurtu był film "Śmierć komiwojażera" z 1951 roku. Nowe tematy wymagały nowych gwiazd i nowego aktorstwa. Ogromną popularność zdobył tzw system Stanisławskiego, oparty za zasadach opracowanych przez rosyjskiego teoretyka Konststantina S. Stanisławskiego. Kładł on nacisk na ścisłą współpracę aktora z reżyserem ...
0
Mój kandydat na premiera
Już od dawna wszystkim radzęCzas najwyższy zmienić władzeKandydatow mamy małoRządzić wielu tu by chciałoNa prawicy Janusz zęby szczerzyJemu jednak nikt nie wierzyBo on królem chciałby zostaćDo więzienia wszystkich posłaćNiebezpieczny w swych poglądachNie najlepiej też wyglada.Pan Jarosław jako prezes znanyPrzez pół Polski jest lubianyOn już jednak nam piastowałKoalicje swoją zrujnowałWszystkim wlazł za skórę setniePrzy nim nawet ten z prawicy blednieNa dodatek jest w Antonim zakochanyTen z kolei nie jest już aż tak lubiany.Jacka męczennika w swe szeregi przyjąłZbyszka z imennikiem swoim ...
0
Opowieści z Caldarii cz.8
Patrzyłam na to całkowicie zaskoczona. Nawet w moim rodzinnym królestwie nie widziałam czegoś takiego! Najbliżej mnie jakieś dwie młode dziewuchy ostro się bzykały. Szeroko otwartymi oczami spoglądałam na to, jak wzajemnie dają sobie wielką rozkosz. Niewiele dalej dwóch facetów rżnęło jakąś rusałkę. Pod jedną ze ścian namiętnie całowało się dwóch mężczyzn. Wśród tych wszystkich ludzi i stworów, dojrzałam również swoich żołnierzy. Używali sobie ile wlazło! Machnęłam na to ręką, bo po takiej ucieczce należała im się jakaś przyjemność, choćby nawet i miała ona krótko trwać. Pod niskim oknem dojrzałam też potężnego trolla, który swoim wielkim członkiem niemal rozrywał jakąś ...
0
Spokój
Powrócił spokój z niedzielą.Nie zabiorą. Nie podzielą.Nie wyleją, co na duszy.A tu prószy, prószy... prószy. Nie wstrząsną już atmosferąI jest dobrze – mniej niż zero.Trochę więcej kapeluszy.A tu prószy, prószy... prószy. Nie dla wszystkich zaproszenia.Na bramę, na ogrodzenia,Na nazistę, co się skruszył -Śnieżek prószy, prószy... prószy. Na tych wszystkich, co przybyli,Na tych, którzy nie stracili,A stoją w pierwszym szeregu,Prószy, prószy trochę śniegu. Na wieńce, kwiaty, przemowy.Na Komitet, ważne głowyI na zawłaszczoną pamięć -Prószy, prószy... to nie zamieć. Prószy na bunkier głodowy.O Pileckim nie ma mowy.Na modlitwy do ...
0
Badania nad hazardem
Antropolodzy kojarzą nam się zazwyczaj z badaniem „egzotycznych" kultur lub pradawnych plemion zamieszkujących odległe zakątki. A co z kulturami, które są bliżej nas? Profesor Rebecca Cassidy poświęciła się studiom antropologicznym nad europejskimi kulturami hazardu. W ramach dofinansowanego z budżetu ERBN projektu GAMSOC (Gambling in Europe), prof. Cassidy wraz z zespołem posunęła się o krok dalej i przeprowadziła badania antropologiczne samej społeczności badaczy hazardu.Sektor hazardu w Europie, którego wartość już szacuje się na 89 mld EUR, charakteryzuje się dużą dynamiką rozwoju i zmian. Stawiwszy najpierw opór pogorszeniu koniunktury gospodarczej, rynek hazardu ma wedle oczekiwań osiągnąć w 2015 r. wartość ...
0
Dokąd idziesz Polsko?
Jeżeli ktokolwiek sądził, że sytuacja mentalna społeczeństwa głosującego i wyznającego zachowania polityków Prawa i Sprawiedliwości zmieni się po tym jak prezydentem zostanie Andrzej Duda to w klika godzin od jego zaprzysiężenia, mógł przekonać się że to straszliwe kłamstwo. Nie nawiązuje do samego kandydata, który twierdzi, że wiele dzieci w Polsce głoduję a sam w pierwszej kolejności jest za przyjęciem uchodźców , bo został wybrany w demokratycznych wyborach i trzeba dać mu szansę. Jednak cała otoczka wokół tego wydarzenia nasuwa tylko jedno pytanie – Dokąd idziesz Polsko? Pierwszy dzień prezydentury, a sekta Smoleńska, bo inaczej nazwać tego nie ...
9
O kinie...nieobiektywnie: cz. 67 - Labirynt fauna
67. Labirynt fauna (El laberinto del fauno) – 2006 Gatunek: Dramat, Fantasy MOJA OCENA: 7/10 (DOBRY) „Labirynt fauna" to jedyne w swoim rodzaju, znakomite połączenie baśni, horroru i dziejącego się równocześnie na płaszczyźnie rzeczywistej koszmaru wojny, układające się w niepowtarzalną historię odkrycia tytułowego labiryntu przez małą Ofelię, która niczym „Alicja w Krainie Czarów" przenosi się w miejsce ze swoich fantazji i ulubionych książek. Guillermo Del Toro udało się dokonać czegoś absolutnie niebywałego i unikalnego, w naturalny i ze wszech miar oryginalny sposób przeplatać świat pełen najrozmaitszych cudów i zaklęć, zamieszkiwany przez wróżki i faunów, z brutalnymi, mocnymi, realistycznymi scenami ...
0
Ludzie: Jak się czujesz, gdy ktoś pyta Cię o wagę ciała?
W świecie odchudzania gdzie każdy jest wytykany z powodu tego jak wygląda, częściej pada pytanie "ile ważysz?" a później mówi się schudnij. Mało mówi się i pisze aby osoba przybrała na wadze. Nie koniecznie takich pytań zadaje się tylko osobom, które mają więcej ciała, ale też zadaje się osobom, którzy są zbyt chudzi, że ubrania wiszą lub źle się układają. Nie ukrywam i pewnie każda osoba przyzna mi racę, że przeważnie zadaję się pytania o wagę ciała, osobom grubym. Nie koniecznie pyta lekarz, dietetyk, też pyta się w rodzinie lub znajomi potrafią zapytać, ba! facet na pewno, ale czy często? ...
1
Rząd pokazuje, co potrafi, czy na więcej go stać?
Rząd pokazuje, co potrafi, czy na więcej go stać? Utarło się mówić my, gdy jako obywatele nie mamy większego wpływu na poczynania Rządów, a one za nasze pieniądze mogą wszystko, nawet, gdy my będziemy przymierać głodem, to On sam się wyżywi z tego, co ukradnie obywatelowi, a ukraść można przy jednym produkcie wielokrotnie, w narzuconym podatku na producenta, jego pracowników, dostawcę, odbiorcę i potencjalnego konsumenta, a wyżywić mamy kogo, walczono kiedyś z biurokracją, teraz tych gęb do wyżywienia wzrosło może i ośmiokrotnie. Tak, tak, Polska nigdy nie była mocna, teraz stała się państwem słabym i o ubogim społeczeństwie. W tym ...
2
Historia filmu w pigułce cz.5
Przenieśmy się na chwilę do Europy 2. dekady XX wieku. Europy nękanej wtedy przez jeden z największych światowych konfliktów zbrojnych czyli I Wojnę Światową. Mimo wojennej zawieruchy przemysł filmowy w Europie nie zwalniał tempa i powstawało wiele świetnych filmów.Triumfy, głównie we Francji zaczęły odnosić komedie filmowe. Udoskonalona została tzw. course comique, czyli niepowtarzalną francuską odmianę filmów krótkometrażowych, opartych na komizmie sytuacyjnym, pościgach i zabawnych pomyłkach. Wśród gwiazd na pierwszy plan wysunął się wspominany już przeze mnie Max Linder który w ponad 100 krótkich komediach stworzył postać szarmanckiego, eleganckiego panicza, tryskającego ironią i zawsze gotowego do awantur. Trochę się ...
0
Polacy, gdzie nasza solidarność?
Przyznam szczerze, że pierwsza myśl, która pojawiła się w mojej głowie na usłyszane słowa "uchodźcy z Syrii", to strach przed nimi, muzułmanami, czyli terrorystami. Wysłuchanie większej liczby informacji, reportaż w tv, żenująco wstydliwa, moim zdaniem, postawa władz Węgier, skłoniły mnie do refleksji i w końcu postawienia pytania z tytułu: Polacy, gdzie nasza solidarność? Nasza historia od setek lat wiąże się z ogromną wrażliwością na innych ludzi. To Polska szlachecka i katolicka otworzyła drzwi dla wszelkich niekatolików prześladowanych w czasie kontrreformacji, to tu przez wieki napływali, osiedlali się i asymilowali Żydzi.A lata 80-te, które wielu przecież pamięta? To czas, gdy sami ...
1