+ Załóż konto
Strona główna > Ludzie > Po wizycie, czas na refleksje
WidzianezEkwadoru

Good job

6

Po wizycie, czas na refleksje

Zbliża się powoli miesiąc odkąd wyjechaliśmy z Polski. Postanowiłem chwile odczekać zanim podzielę się moimi refleksjami z pobytu w kraju. Miesiąc to spory odcinek czasu, sądzę zatem, że wszystko się już we mnie ugruntowało a i emocje trochę opadły i dystans do wszystkiego bardziej się zobiektywizował. Polska się zmienia, zaprzeczyć temu byłoby bardzo trudno. Nie chcę jednak pisać na temat zmian a bardziej na temat tego co mnie najbardziej denerwuje. Myślałem początkowo o ustaleniu pewnej kolejności chronologicznej rzeczy wkurzających mnie, porzuciłem jednak ten pomysł. Kolejność zatem jest kompletnie przypadkowo.

Zacznę zatem od kompletnego braku obiektywizmu w stosunku do PRL. Zanim jednak rozwinę ten wątek muszę powiedzieć, że to wlasnie poprzedni system spowodował moja rozłąkę z krajem. Nie zależnie od tego stać mnie na dostrzeżenie w nim pewnych plusów, bo przecież nie wszystko było aż tak ohydne jak to przedstawiają nawiedzeni walczący o wolność. Ta nagonka i upodlanie ludzi, którzy budowali w tym okresie Polskę jest bardziej niż prymitywna. Nie jestem w stanie zrozumieć skąd się bierze ta bezgraniczna nienawiść IPN i temu podobnych instytucji do tego okresu naszej historii. Nie był to napewno okres najlepszy ale na zawsze pozostanie częścią naszej historii i wypadałoby o tym pamietać i odnieść się do niego i do ludzi w nim żyjących chociaż z minimalną dozą szacunku. Tymczasem to tylko opozycja i wyklęci zdają się zdobywać powszechne uznanie. Polityka to jedna wielka ohyda. Dzisiejsi politycy w obronie swojej władzy i wpływów niewiele różnią się w swoim zaślepieniu o słuszności ich racji od tych z poprzedniego systemu. Nelson Mandela po zdobyciu władzy w RPA nie robił żadnych lustracji, nie przeglądał akt, nie szukał haków. Ten mądry człowiek uznał, że dobro państwa wymaga współpracy wszystkich. Rozliczył przestępców ale nie zniszczył struktur państwa. Może by tak wyciągnąć z tego jakieś wnioski.
Żyjąc z górą dwadzieścia pięć lat w USA sporo się napatrzyłem i sporo zrozumiałem jeśli chodzi o ich styl życia. Amerykanizowanie Polski i wzorowanie się na rozwiązaniach zza wielkiego stawu uważam, za przedsięwzięcie wyjątkowo chybione. Powiem więcej, jeśli chodzi o historie to Amerykanie nie mają żadnej w porównaniu z naszym krajem. Co ma historia do tego? Ano historia kształtuje przyzwyczajenia kulturowe, nawyki, poczucie humoru, styl bycia można by mnożyć. Bezkrytyczne adaptowanie rozwiązań zza oceanu to brak wizji i szacunku dla naszej własnej kultury. To lizusostwo i wazeliniarstwo w stosunku do kraju, którego nawet nie stać na zniesienie wiz dla narodu, który przyczynił się do zdobycia ich niepodległości to prymitywizm nie mieszczący się w moich kategoriach rozumowania.
Mój pobyt w Polsce spowodowany był koniecznością opieki nad członkiem rodziny. Dzięki temu miałem możliwość przyjrzeć się naszej służbie zdrowia. Nie pozostaje mi nic innego jak prosić stwórcę mojego aby nie pozwolił mi na koniec życia korzystać z dobrodziejstw tych którzy czelność mają nazywać się lekarzami w naszym kraju. Korzystałem juz z opieki lekarskiej i w Ekwadorze, i w Stanach. Bezczelność z jaką nasi medycy domagają się gratyfikacji jest chyba nigdzie indziej nie spotykana. Są to oczywiście moje spostrzeżenia wynikające ze sposobu w jaki traktowano matkę mojej żony. Ludzie starsi traktowani są bez chociażby minimum empatii ze strony personelu. Stosując alternatywne metody leczenia osiągnęliśmy daleko lepsze efekty od szpitala, który twierdził, że miejsce teściowej jest juz w innym wymiarze. Jest to smutna generalizacja, która napewno nie dotyczy wszystkich lekarzy. Dodam jeszcze tylko na koniec, że wielu z tych lekarzy, którzy stanęli na drodze mojej teściowej to bardziej księgowi niż niosący pomoc wyznawcy Hipokratesa.
To co zrobiono z polskim szkolnictwem na przestrzeni ostatnich dwudziestu pięciu lat jest tylko potwierdzeniem ślepej nienawiści do minionego systemu.

Moje małe science fiction
Miał przekonanie, że uczestniczy w tym wszystkim. Ale nie mógł jasno sprecyzować kim był w tym tłumie odświętnie ubranych ludzi. Czy to wszystko pojmuje z punktu widzenia szybko uwijającego się pomocnika fotografa, czy może stoi w zwartej grupie przygotowanej do wykonania pamiątkowej fotografii. A może ogarnia to wszystko oczyma kundelka, który głośno wtóruje całemu przedsięwzięciu. Tak, to też było możliwe. Rozpoznawał niektóre twarze zebranego tłumu. Był przekonany, że wcześniej już widział siedzących na pierwszym planie mężczyzn z instrumentami muzycznymi. Spora drużyna, razem z dzieciakami na pewno więcej niż pięćdziesiątka. Chłopiec z elegancką grzywką, zdecydowanie wyróżniał się pośród pozującej dziatwy. ...
0
Lojalność zawodowa
Czym różni się dobry prawnik od wspaniałego prawnika? Żeby otrzymać odpowiedź na to pytanie musiałem rozwiązać krzyżówkę. Zwiozłem ich trochę na czas solowego pobytu i teraz zapełniają mi chwile wolnego czasu. Ale do rzeczy. Po podstawieniu liter w miejsce cyfr takie oto otrzymałem hasło: dobry prawnik zna prawo, wspaniały prawnik zna sędziego i prokuratora. Już od dawna chodził mi po głowie temat lojalności zawodowej i ta krzyżówka a właściwie jej rozwiazanie przyspieszyło ten tekst. Wielokrotnie wspominałem o mojej słabości do "Angory". W każdym jej numerze jest artykuł poświęcony pokrzywdzonemu przez jakiegoś lekarza pacjentowi. Pomyłki takie często kończą ...
4
komuchy&bezpieka PRL
BEZ EMOCJI Repetytorium z retrospekcji komunizmu.       Wszyscy wiemy z różnych  źródeł o NIEETYCZNYCH  czynach tzw.BEZPIEKI  za czasów PRL.         Wiemy także ,że była to nieumundurowana formacja SB podlegająca MSW PRL  z lat 1956-1989 ,a zlikwidowana w 1990 r .        Wykonywali ONI  jednak służalczą powinność ,ale nie dla  bezpieczeństwa  człowieka /jak ówczesna MO /,lecz wykonywali sekretne zadania,których ZLECENIODAWCY  nigdy nie byli ujawniani.           Powstaje pytanie kto kierował tymi generałami :służby bezpieczeństwa,służby zabezpieczenia operacyjnego czy wywiadu-kontrwywiadu w PRL.                 Oni sami nie bardzo chcieliby to ujawnić,bo zostali ...
0
Rozterki mamy nowoczesnej. Słuchać babci czy Internetu?
Jestem mamą i każdego dnia nurtują mnie pytania o dobro i zdrowie mojego dziecka. Czy mogę mu dać od czasu do czasu coś słodkiego, czy zaczekać? Czy metoda BLW jest dobra dla dziecka, czy jest tylko nowoczesna i modna? Czy karać za złe zachowanie, czy tłumaczyć i liczyć, że kiedyś zrozumie? Pokolenie naszych rodziców miało prościej. Przekazywano im wiedzę z dziada pradziada i stosowano ją automatycznie. Nie było polemiki ani zwątpienia. Jeżeli moja babcia tak wychowała swoje dzieci i wyszli na ludzi to dlaczego miałabym robić inaczej? Nie było Internetu ani tym bardziej nie było telewizji śniadaniowej. Wiedza była ...
5
Podróże kształcą
Podróże kształcą - powiedzenieDobrze jest wyjechać z domu. Dobrze zobaczyć inne miasta, innych ludzi. Świat niby jest taki sam, niby wszyscy jesteśmy dziećmi tych samych Prarodziców, a jednak wszędzie jest inaczej. Jadąc autobusem też możemy wiele zobaczyć, wiele usłyszeć. Na łące w okolicach Ostrołęki pasą się krowy. Dostojnie chodzą po trawniku wyjadając resztki letniej trawy. Obok nich na trawie leżą przytulone do siebie czarno-białe cielaczki. Sielanka. W Szczytnie do autobusu wchodzi kontroler biletów. Potężny mężczyzna mówi „Dzień dobry". Po okazaniu biletu – „Dziękuję". „Kanar" może być uprzejmy. Na trasie do Olsztyna ktoś ociepla domek holenderski stojący pod lasem. Połowa już oklejona ...
4
Szkolnictwo w Ekwadorze
Dawno już nic nie pisałem o Ekwadorze, zatem wracam na "swoje" podwórko. Wiele spraw dotyczących codziennego życia wciąż nie znam ale powoli dowiaduje się coraz więcej. Sąsiedzi chętnie zaspokajają moją ciekawość dzięki czemu mogła powstać ta notka.Edukacja w Ekwadorze jest podobnie jak wszędzie trzystopniowa. Szkoła podstawowa to sześć lat nauki po czym dzieciaki idą do szkoły średniej. Tutaj podobnie jak w podstawówce czeka ich sześć lat nauki. Są jednak już pewne różnice. Pierwsze sześć lat to generalna nauka o wszystkim po trochu bo nie może być inaczej skoro prawie wszystkiego naucza jeden wykładowca. Jedynymi przedmiotami, które ...
2
więcej

Komentarze

mmichalak
Bardzo mądry, refleksyjny tekst. Ujęte problemy są (myślę) filarami na których powstają mniejsze kłopoty z jakimi musi borykać się Polska.
#mmichalak - Zgłoś nadużycie 2 0
WidzianezEkwadoru
Dziękuje za ciepłe słowa. Ideą tego tekstu było wlasnie pokazanie spraw dla mnie najbardziej oczywistych. Gdyby choć czesc z nich udało się zlikwidować to są myśle, że i te mniejsze problemy byłyby mńiej dokuczliwe.
Aby dodawać komentarze należy być zalogowanym.
Zaloguj się lub załóż nowe konto
Aktorzy Big Bang Theory dostaną po milionie $ za odcinek!
Big Bang Theory to obecnie jeden z najpopularniejszych seriali komediowych świata. Produkowany przez amerykańską stację CBS, w czasie oryginalnej emisji gromadzi przed telewizorami nawet 15 milionów widzów. Finałowy odcinek ostatniego jak do tej pory, siódmego sezonu, oglądało prawie 17 milionów Amerykanów. Ściągnięcia serialu z internetu natomiast można liczyć w setkach milionów.   Nie ma się więc co dziwić, że największe gwiazdy produkcji chcą mieć większy udział w zyskach, które generują. Chociaż prace na planie ósmej serii powinny zacząć się trzy tygodnie temu, zostały zawieszone. Powód? Kaley Cuoco (serialowa Penny), Johnny Galecki (Leonard) i Jim Parsons (kultowy Sheldon) zażądali podwyżki. I to ...
2
Muzyka filmowa cz. 1- muzyka a nieme kino.
     Artykuł ten i wiele innych także te publikowane tutaj można przeczytać także na moim blogu. Film bez muzyki by nie istniał. Muzyka jest bowiem bardzo ważną częścią procesu nazywanego filmem. Tak było, jest i będzie. Nie mam tutaj na myśli tylko utworów rozpoczynających czy kończących film, ale całą ścieżkę dźwiękową.      Muzyka w filmie spełnia wiele ról: odpowiednio dobrana służy do stopniowania napięcia, jest zapowiedzią przyszłych wydarzeń lub po prostu tłem dla scen rozgrywających się na ekranie.        Tak było na początku kina, kiedy królowały filmy nieme. To wtedy zaczęto łączyć ze sobą obraz z muzyką.     ...
0
"Opowiem o niej" Jolanta Guse
Jest to historia trzech kobiet, której życie potoczyło się różnie. Dla każdej z nich największą wartość w życiu miało co innego. Jedno się tylko nie zmieniło pragnienie miłości.Helena od zawsze marzyła o aktorskiej karierze. Dla swoich marzeń o teatrze jest w stanie poświęcić wiele a może za wiele. Nie potrafi jednak inaczej. Wplątuje się w romans z reżyserem, który na wieść o tym, że jest w ciąży zostawia ją samą. Helena rodzi Glorię, jednak nie czuje w sobie uczuć matczynych. Zostawia córkę pod opieką swojej mamy, która z chęcią zajmuje się wnuczką. Nie może zrozumieć dlaczego Helena poświeciła ...
0
 预言
DOŻYJEMY CZASÓW GDZIE BIAŁA RASA,BĘDZIE WYJĄTKIEM,WSZYSCY BĘDĄ ROZMAWIAĆ W JĘZYKU ARABSKIM.KULTURA ARABSKA ZAWŁADNIE WIĘKSZĄ CZĘŚCIĄ ŚWIATA,POWSTANIE JEDEN NARÓD ZWANY ARABIĄ,GDZIE ROZWÓJ CYWILIZACYJNY STANIE W MIEJSCU.KOBIETY I DZIECI BĘDĄ POD WIELKIM UCISKIEM,BĘDĄ TOCZONE BEZUSTANNE WOJNY,CZOŁGI I WOZY OPANCERZONE BĘDĄ STAĆ NA KAŻDYM ROGU.BIAŁYCH DZIECI W OGÓLE NIE BĘDZIE.INTERNET I MULTIMEDIA ZAWŁADNĄ ŚWIATEM.SEX BĘDZIE UPRAWIANY TYLKO PRZEZ EKRAN.Z POWODU CHORÓB PRZEKAZYWANYCH PRZEZ NARZĄDY PŁCIOWE, WSZYSCY BĘDĄ SIĘ BAĆ ŚMIERCI.PRZEZ DUŻY NAPŁYW LUDZI Z BRUDNYCH MIEJSC POWSTANĄ DOTĄD NIEZNANE CHOROBY. BĘDĄ ŁĄCZONE ZWIERZĘTA Z RÓZNYCH RAS.BYKI Z KONIAMI I ŚWINIE Z PSAMI.BĘDĄ EKSPERYMENTY NA LUDZIACH,NA NIEŚMIERTELNOŚĆ.BĘDZIE TAK WIELKIE POMIESZANIE LUDNOŚCI,ŻE NA ŚWIECIE ZAPANUJE ...
2
Abu Dhabi
Poleciał do Abu Dhabiz pomysłem by się zabawići swoje mieć „łubudubu",a było już tam pół klubui wszyscy – niewinne lilie.Miał bilet na tanie linie,a ryczałt wziął na paliwo,choć toczył bój o uczciwość. Świat jest troszeczkę za małyi w Abu Dhabi jest cały.Nie wszyscy są w akwalungach.Niektórzy na bunga-bunganie kryją swojej pozycji,a wielu jest z opozycjii stale zdjęcia cykają.Sumienia chyba nie mają. Uwieczniać przecież nieładnieto, co ktoś czyni prywatniechociażby i w pępku świata.Jest weekend – no to się lata.Za sensacjami świat goni.Nie każdy ...
0
Inspiracja, czy po swojemu?
Pytanie z tytułu posta zadaje sobie wiele osób, nie tylko młodych, choć zapewne one najczęściej. Wybór między podrobieniem cudzego stylu a wyrobieniem sobie własnego wydaje się prosty, ale wcale taki nie jest. Niby oczywistym jest, że każdy z nas chce być inny, wyjątkowy. Jednak wtedy pojawia się tak zwany idol - nasz wzór do naśladowania, osoba, która w naszym mniemaniu jest idealna, i mimowolnie chcemy być tacy sami jak ten ktoś. Może nawet mamy nieraz wyrzuty sumienia, że próbujemy kopiować kogoś innego, ale cóż - po prostu chcemy być idealni, jak on. Chyba każdy z nas ma swój Wzór, bo, ...
5
O tym co publikował dawno temu .. . Kontynuacja
Witam serdecznie    Już śpieszę z wyjaśnieniem, dlaczego użyłem takiego tytułu do mojego nowego artykułu. Wcześniej posiadałem konto w serwisie internetowym Pereple. Konto o nazwie #cezerium19. Jednak wtedy nie wkładałem w to tyle radości co teraz. Pewnie powtarzam to po raz kolejny, ale to właśnie dzięki wam mogę dawać z siebie więcej. Chcę Wam przekazać cząstkę mojego ja w tekście. Oczywiście możecie sprawdzić tamto konto jest powiązane z kontem na Facebooku. Spacer wzdłuż "Drogi" razem z Viggo Mortensenem     Reżyserem tej post apokaliptycznej wizji jest: John Hillcoat a scenarzystą Joe Penhall. Film ten możemy opisać jako Thriller ...
2
Niechciana kultura - 3
Witam  Po przydługim wstępie pozornie nie mającym związku z kulturą, tym bardziej z niechcianą, czas wyjaśnić o co właściwie chodzi i co to jest ta niechciana kultura. Otóż wszystko w kulturze, czyli po prostu w wytworach ludzkiego umysłu i pracy rąk, jest od dawna poszufladkowane przez znawców na różne, powiedzmy w skrócie, kategorie. Granie i śpiewanie, wiersze i malowanie, rzeżba i opera, wszystko jest skatalogowane w kulturalnych  rejestrach i niby uporządkowane, sprawa od lat jest zamknięta.  A nieprawda, jest zapewne wiele dziedzin nie uwzględnionych w sztywnych ramach skamieliny klasyfikacji, choćby z tego powodu, że ludzka wyobrażnia i pomysłowość jest nieograniczona i nie ...
2
Uśmiercanie polskiego internetu
Trwa systematyczne dobijanie internetu. Pod pozorem zwiększenia twojego bezpieczeństwa w sieci, prawie wszystkie programy naciskają na użytkownika, by zmienił ustawienia oraz zainstalował oferowane, "pomocne" usługi: Zobacz, kto cię szpieguje. Zwiększ ochronę przed niechcianymi, obciążającymi aplikacjami. Wyszukaj i napraw błędy rejestru. Skanuj w poszukiwaniu... itp.itd. Wszyscy chcą się dostać do twojego PC-ta. W zamian za bezpieczeństwo uzyskują dostęp. Rozbudowane programy spowalniają komputer. Zużywają tzw. pamięć wirtualną, co w ostateczności zakłóca funkcjonowanie oprogramowania. Inwigilacja jest powszechna. Zawsze jest coś za coś. Za swoje obawy pozwalasz (nie wiesz komu?) zaglądać wszędzie, ograniczać własny dostęp do informacji, umożliwiać wysyp spamu, reklam, propagandy. W ...
0
Politycznie poprawna historyczna prawda
Niedawno wpadł mi w ręce tekst na temat wydarzeń na Wołyniu. Po jego przeczytaniu obejrzałem krótki filmik z YouTube pokazujący miejsca tamtych wydarzeń. Głównym jednak jego tematem było odnalezienie grobów pomordowanych i próba zdeterminowania ile osób, w jakim wieku w nich leży. Pada wiele gorzkich słów pod adresem naszych władz za niechęć do bardziej zdecydowanej postawy aby upamiętnić ofiary mordu jaki niewątpliwie się dokonał na naszym narodzie. Poprawność polityczna zasłoniła oczy sprawującym władze. Niestety ta niemoc w dalszym ciągu trwa i nie wygląda aby cokolwiek się zmieniło w ich sposobie myślenia. Nasza historia to ciężki orzech do ...
0
Paryż  Północy.  Powstanie  Warszawskie  widziane  inaczej.
2015.07.31„Pod prąd". Może się mylę, lecz widzę to tak (inaczej) !Paryż Północy. Powstanie Warszawskie widziane inaczej.Pierwszy sierpnia, dzień związany z rocznicą wybuchu (rozpoczęcia) Powstania Warszawskiego, to okazja, by po raz kolejny przypomnieć temat i zarazem zaprezentować, inne spojrzenie na tą sprawę, mianowicie:Oddając poległym powstańcom (około 20 tys. ludzi) i zamordowanym bezbronnym mieszkańcom miasta (około 180 tyś. ludzi) należny hołd i cześć.W czasie walk w Warszawie zginęło 18 tys. powstańców, a 25 tys. zostało rannych. Poległo również około 3,5 tys. żołnierzy z Dywizji Kościuszkowskiej. Straty wśród ludności były ogromne i wynosiły 180 tys. zabitych. Pozostałych ...
0
Złotopióry
Mówili o nim Złotopióry,bo pisał cudnie. I to jak?On jednak na to patrzył z góryi żył właściwie byle jak. Złościli się znawcy kultury.Można zmarnować talent tak?Jaki tam z niego Złotopióry?To raczej już Niebieski Ptak. Mógłby słowem przenosić góry.Odmienić los na jeden znak.Otrzymał w darze od naturycoś, czego dziś w poezji brak. Powoli już odchodził w chmuryna zapomniany bardów szlak.Mówili o nim Złotopióry,lecz w ustach mieli gorzki smak. Zostawił tu, jak mało który,na ziemi odciśnięty znak.Coś jakby łzy, albo pazuryi zniknął gdzieś. Dobrze mu tak. ...
2