+ Załóż konto
Strona główna > Opowiadania > Powrót do przeszłości - cz. 2
FreeWoman
#FreeWoman
2015-07-10

Good job

3

Powrót do przeszłości - cz. 2

Każda zmiana w naszym życiu, nieza­leżnie czy up­ragniona czy nie­chciana,
przy­nosi po­zytyw­ne skut­ki jeśli tyl­ko
pot­ra­fimy z niej czer­pać korzyści.

   Silnym chwytem łapię go za nadgarstek i wykręcam mu rękę za plecy.

Niestety przeceniam swoje możliwości i chwilę potem motocyklista jest wolny. Łapie mnie za obie ręce i staje za moimi plecami, sprawiając, że „tulę" się sama ze sobą. Fuck!

Chyba jeszcze jestem słaba po tym głupim wypadku. Wzdycham zrezygnowana. Przez chwilę stoimy bez ruchu.

Tuż przy uchu czuję jego ciepły oddech. Przechodzą mnie przyjemne dreszcze wzdłuż kręgosłupa.

- Gdzie to się panienka wybiera? – pyta.

- Niech PAN wybaczy, ale to nie PANA sprawa – odpowiadam z drwiną i okręcam się, uwalniając się od chwytu.

Staję przed nim i patrzę mu śmiało prosto w oczy. Dopiero teraz go poznaję. Pan recepcjonista. Marszczę brwi trochę zdziwiona. Patrzy się na mnie, a w jego wzroku widać mieszankę podziwu i rozbawienia. Jest to po prostu bardzo dziwne spojrzenie, które sprawia, że czuję się nieswojo. Ja czuję się nieswojo! – to coś znaczy, bo naprawdę rzadko się to zdarza.

- My się chyba znamy – potwierdza to co już zauważyłam. – Poprzednim razem nie było okazji. Nazywam się...

- Stop! – przerywam mu. – Jak się domyślam, to ty uratowałeś mi życie, za co oczywiście wielkie dzięki, ale nie mam zamiaru się z tobą kumplować, więc daj se siana z tą przemową. Naprawdę doceniam, że mi pomogłeś, ale w tym właśnie miejscu nasze drogi się rozchodzą. Także cześć! – kończę swój monolog i odwracam się w stronę drzwi i wychodzę ze szpitalnej sali zabierając ze sobą ubrania.

Od razu idę do toalety znajdującej się na korytarzu. Zamykam się od środka i przebieram. W jeansach i koszulce, czuję się o wiele lepiej. Ubieram bluzę, żeby nie było widać wenflonu i wychodzę.

Na szczęście w pobliżu nie ma żadnej pielęgniarki, czy lekarza. Jak zawsze pewnym krokiem idę w stronę wyjścia. Zwalniam tylko przy dyżurce i rozglądając się uważnie, skradam się do szklanych drzwi.

Udaje mi się przejść niezauważona przez cały korytarz, ale oczywiście jak coś idzie za łatwo, to wiadomo, że jest coś nie tak. Ledwo przekraczam próg i czuję za sobą ruch, a potem słyszę damski głos.

- Pani Bird?! – ktoś woła. – Proszę się zatrzymać!

Oczywiście nie zatrzymuję się i starając się zachowywać jakbym to nie mnie wołała idę dalej przed siebie. Po chwili za plecami słyszę szybkie kroki. Odwracam lekko głowę i kątem oka widzę, że zaczynają z mną biec. Nosz kurwa.

Zaczynam truchtać i czuję jaka jestem jeszcze słaba. Głowa od razu daje o sobie znać. Szybko dobiegam do windy i wsiadam do środka naciskając guzik na parter. Drzwi się zamykają i chwilowo nie mam czym się martwić.

Kiedy jestem już na dole i wychodzę z metalowej klatki czuję się lepiej. Wolnym, jak na mnie, krokiem ruszam w stronę wyjścia ze szpitala. Nareszcie, myślę z ulgą. Podchodzę do rozsuwanych drzwi, a w tym samym czasie do holu wpadają pielęgniarki krzycząc, żebym się zatrzymała. Wdycham ciężko i przewracając oczami wybiegam na ulicę.

Rozglądam się spanikowana. Jak na złość żadnej taksówki!

Los się jednak do mnie uśmiecha i po chwili przede mną zatrzymuje się z piskiem opon motocykl. W kierowcy poznaję pana Recepcjoniste.

Podchodzę do pojazdu i przerzucam nogę przez siodełko siadając za motocyklistą i oplatam ramionami jego tors. Ruszamy od razu.

~~~~~~~~~~~~~~~

Recepcjonista zatrzymuje się dopiero na parkingu w hotelu. Nie miałam jeszcze okazji porozmawiać z nim o tym co się stało.

Za chuja nie wiem jak mu to wszystko wytłumaczyć.

Zrozumiałem, że wciąż mało rozumiem...
   W niedzielę posłuchałem sobie tego, co mieli do powiedzenia politycy wszystkich stron politycznego tortu w programie „Kawa na ławę" TVN 24. Zaraz po tej bulwersującej audycji wątek był kontynuowany w programie „Loża prasowa", w której prawie te same kwestie oceniali dziennikarze reprezentujący lub tylko sympatyzujący z niemal wszystkimi opcjami politycznymi. Dlatego przyszło mi na myśl to zdanie jakiego użyłem w tytule. Nie pierwszy raz zresztą.Jest to jakiś rodzaj debaty, w której na ogół przestrzega się zasady równego dostępu do mikrofonu. Chociaż z góry wiadomo co kto powie i jakie stanowisko zajmie wobec kwestii zgłoszonych przez prowadzącego lub ...
2
Uczucie schować w kieszeń?
Witajcie kochani.  Dziś opiszę pewną sytuację, której byłam i właściwie nadal jestem świadkiem. Otóż moja przyjaciółka jakieś trzy, cztery lata temu zakochała się w pewnym chłopaku. Przez cały ten czas ich relacja polegała na podchodach, pisaniu i nic poza tym. Żadne z nich nie odważyło się na coś więcej. A szkoda.  Chłopak zaczął spotykać się z inną dziewczyną i dziś są już parą z dwuletnim stażem. A moja przyjaciółka? Utknęła w tak zwanym "friendzone" i dzisiaj tylko patrzy za nim z tęsknotą. Oczywiście plując sobie w brodę, że na szczerą rozmowę z nim zdobyła się za późno.  Co więcej - plus minus, ...
1
Cieszmy się z małych rzeczy...
"Cieszmy się z małych rzeczy, bowzór na szczęście w nich zapisany jest!" – Sylwia Grzeszczak, Liber Niedawno miałam wielką okazję cieszyć się z małych rzeczy, małych spraw. Niedawno miałam okazję być wyjątkowo szczęśliwa, bo coś zasmakowało, coś się wydarzyło.... Szpital. Blokada dróg żółciowych. Od tygodnia nie mogę jeść. Wszystko boli. Trzeba wykonać ERCP... takie badanie? zabieg? łączące endoskopię i rentgena. Przed ERCP dzień bez jedzenia, po nim kolejny dzień głodówki. Można ostrożnie łyk wody.. i wreszcie radosny ranek w szpitalnej sali. Najpierw szybki prysznic, potem herbata! Zaparzona świeżo herbata! Taka zwykła herbata! W zwykłej szklance! Siedzimy we trzy na krzesełkach ...
4
Kim jesteś, lub czym jesteś ? Rozdział II
Bill: Koledzy zabawa się kończy i trzeba pracować. Nikt na za nadgodziny nie zapłaci. Jeszcze kilka godzin i pomyślę, że wolontariusze zarabiają więcej od nas. Nasz miły kolega naraża życie, aby sprawdzić fałszywe zgłoszenie. Dzieciaki sąsiadów znów figlują. Ich matka współpracuje z nami od trzech lat. Czują się bezkarni. Gówniarze, które za każdym razem jak coś przeskrobią to chowają się pod spódnicą nadopiekuńczej mamusi.  Morgan: Bill czy ty nie przesadzasz czasami ? Ashley i tak ma powody do zmartwień, że wyszła za takiego starego capa jak ty. Odpuść im, są bardzo młodzi, a na jajach jeszcze ...
0
Kolejna odsłona walecznego serca
Kolejna odsłona walecznego serca Wpadam z kolejnym motywatorem. Tym razem coś o słuchaniu głosu serca i własnej intuicji. Zapraszam! ...Nie pozwólcie, żeby hałas cudzych opinii zagłuszył wasz własny wewnętrzny głos. I najważniejsze – miejcie odwagę kierować się sercem i intuicją. Każdy z nas wie, że życie bywa trudne. I każdego też to spotyka. No bo kto nie zna tego uczucia bezradności, kiedy braknie kasa na rachunki, czy jedzenie? Wtedy łapiecie się czego popadnie, żeby tylko wyjść na prostą i jest to zachowanie zupełnie naturalne. Ale nie o to mi chodzi. Pójdźmy w inną stronę. Dość często trudy życia powodują, że odchodzi nam ...
2
KSW 34
KSW 34 Witam. Dziś wrócę do wydarzeń z soboty. Najpierw krótkie pytanie: Kto oglądał? Osobiście jestem wielką fanką tej federacji - jak i pozostałych tego typu-  i zawsze oglądam z wielką przyjemnością zwłaszcza, kiedy jak trzy dni temu, Polacy dają z siebie wszystko. Właściwie w każdej walce wygrywał Polak i to było naprawdę świetne. (Bo dziwne by wygrał obcokrajowiec, kiedy walczą: Polak vs. Polak :D - ale to tak na marginesie, bo takich walk nie było wiele) KSW odbyło się tym razem w Warszawie - tam gdzie wszystko się zaczęło, więc było to jak swoisty powrót do domu.  Walki były ekscytujące, ponieważ ...
0
więcej

Komentarze

Aby dodawać komentarze należy być zalogowanym.
Zaloguj się lub załóż nowe konto
DOWIEDZ SIE WIĘCEJ
Napisz artykuł na Perepele już teraz!

Najnowsze:

Niejednokrotnie na moim blogu wypowiadałem się na temat zasadności istnienia chyba najbardziej poronionej instutucji hucznie zwanej Instytutem Pamięci Narodowej. Nie mam watpliwości, że pracują tam historycy szkoleni przez wielkiego znawcę naszych dziejów Antoniego z Macierewiczów. Ostatnio dotarło do mnie, że i marszałek senior szanowny pan Terlecki to też historyk. I on zapewne wtrącił swoje pięć groszy w zakresie przekazania wiedzy obiektywnie prawdziwej na temat przeszłości peerelowskiej naszego państwa, przegranym życiowo pracownikom instytutu. Z tak rzetelnym przygotowaniem historycznym, ruszyli ci naprawiacze życiorysów pokrzywdzonych do grzebania w papierach, by zdecydować kto przeklęty a kto wyklęty, komu się należy określenie ...
0
Co można zrobić dla seniorów w pojedynkę, w atmosferze powszechnej, pogardliwej niechęci ? Próbowałem już raz, bodajże w  2014 roku. Założyłem stronę pn. " Senior też potrafi " i usiłując ją rozpowszechnić, zwróciłem się do wielu Ośrodków Kultury z prośbą o pomoc w znalezieniu seniorów jeszcze aktywnych, bo kto w końcu  to ma wiedzieć ? Zero odpowiedzi, jedna pani z dużego miasta, chyba szczerze odpisała mi , że nie wie, bo nietutejsza. Strona upadła, nic na siłę.  Ale ja jestem przekonany, że choć żaden senior sam osobiście się nie zgłosił, bo na internecie i komputerze się nie zna, to załodze  ODKów. ...
0
To już wiemy, że emeryci to niekoniecznie seniorzy, co już samo w sobie jest pewnym zaskoczeniem dla niektórych. Wiemy też, że seniorzy to grupa społeczna odizolowana od innych jako element poniekąd wstydliwy, zużyty i odstawiony na okienny parapet w charakterze babci - pelargonii i dziadka różańcowego. Grupa to jeszcze, jak na złość całkiem liczna, pomimo rządowych posunięć anty, które nie są tu tematem. Chowa się to jak szare myszy po swoich norkach, jak tu do nich dotrzeć ?  Drogi oficjalne ich omijają z niesmakiem, a tak prywatnie, po wolontariuszowsku szukać ich po domach ?  A niech Pan Bóg chroni, można ...
1
Większość z nas doskonale wie, że woda ma wiele dobroczynnych właściwości. Korzystnie wpływa na nasz wygląd i zdrowie. Doskonale zdajemy sobie sprawę z faktu, że o nawodnienie organizmu trzeba dbać przez cały rok i tylko wypicie odpowiedniej ilości wody przyniesie oczekiwane efekty. Jednak nie każdy pamięta o niej rano. Wolimy się napić kawy, herbaty czy soku, a lepiej byłoby sięgnąć właśnie po wodę, najlepiej ciepłą. Taki nawyk niesie wiele korzyści dla naszego organizmu. Wydawałoby się, że woda to zwyczajna i łatwo dostępna substancja, ale jest ona niezbędna do życia. Inne napoje również gaszą pragnienie, ale tylko ona ma istotne znaczenie. ...
0
oGdzie można spotkać seniora ? Nie mylić z kwitnącym emerytem, którego można znaleźć wszędzie o każdej porze dnia i nocy, w taksówce, jako wykidajłę i ciecia w lokalach, instytucjach, i sklepach, ale także obficie występującego w internecie, uśmiechniętego od ucha do ucha. No i fajnie, niech ma.  Wyjaśniłem już różnice między seniorem i emerytem, nie ma co do tego wracać. Ale wracając do seniora, to gdzie można go spotkać ? Z tym gorzej, nie pchają się afisz. No to , gdzie ? W kościele tak, ale tam są zajęci czym innym, niż wyrzekaniem na los, wiedzą , że zrozumienie osiągną ...
1
Dlaczego potrzebujemy witaminy D jak słońca?
Każdy wie, że witamina D jest nam niezbędna do prawidłowego funkcjonowania. Ale dlaczego właściwie? Witamina D3 z K2 to duet pełen życia. A dlaczego przyjmować te witaminy razem? Ponieważ działają synergicznie i tworzą doskonały duet  – aktywizują się nawzajem. To dzięki nim odpowiednio wchłania się magnez i wapń, a Twoje ciało jest pełne energii! Obie witaminy biorą udział w dostarczaniu wapnia we właściwe miejsce w organizmie – czyli do zębów i kości. Dzięki temu można zapobiec groźnemu paradoksowi wapnia, kiedy to wapń osadza się w niewłaściwych miejscach i dostaje się do tkanek miękkich, czyli np. tętnic, co prowadzi do bardzo ...
3
Po piąte…
Piąte było: – „Nie zabijaj!"Pamiętał, kto Bogu wierzył,lecz pamięci czas nie sprzyja.Zapominał, kto nie przeżył. Ten, co przeżył – zobojętniał.Utracił instynkt ochrony.Pokazano mu świat – cmentarz.Niebezpieczny. Odmieniony. Śmierć zmieniła się w zabawkę.Potwierdzała zwyciężanie.Postawiono ją, jak stawkęw grze codziennej o przetrwanie. Ten wygrywa, kto nią włada.Dzieli świat, na obcych – naszych.W tle masowa jest zagłada,ale nikt się nie przestraszy. W prawie bywa wybawieniem.W polityce – kompromisem.Kwitowana jest milczeniem.Bywa rozkazem. Podpisem. Już nie szuka innych znaczeń.W sztuce, w mediach się przelewa.Naukowcy i badaczeczczą ją. Nie tylko dla chleba. Rozkwitła ...
0
San Clemente czyli powrót nad Pacyfic
Wybrzeże Ekwadoru zrobiło na nas bardzo pozytywne wrażenie. Postanowiliśmy zatem wrócić w tamte strony. Zainteresowała nas szczególnie Canoa, która sprawiała wrażenie miejsca z przyszłością. Alicja znalazła na Internecie dewelopera, który reklamował właśnie Conoę a to co proponował wyglądało na tyle interesująco, że podjęliśmy decyzje o bliższym sprawdzeniu jego oferty. Okazało się również, że nasi znajomi z Cuenki mają dom w niewiele odległym od Canoy, San Clemente, miejscowości wypoczynkowej nad samym Pacyfikiem . Ponieważ dom był aktualnie pusty, zaproponowali nam skorzystanie z niego przez kilka dni. Z Cuenki do Canoy dostać się to nie jest skomplikowane dla tubylca, ...
0
Widzisz  czego  nie  widać,  robisz  co  Ci  każą
2015.09.04„Pod prąd" - KRÓTKO na TEMAT. Może się mylę, lecz widzę to tak (inaczej) !Sprawa jest niezmiernie poważna, dotyczy przekazu podprogowego.Przekaz podprogowy, sugestia subliminalna, opiera się na słabym bodźcu, rejestrowanym nieświadomie. Programowanie sugestią podprogową nie wymaga określonego stanu umysłu, skupienia. Może być przeprowadzane w każdej sytuacji, w której aktywny jest zmysł wykorzystywany do przekazania sugestii. Najczęściej do sugestii podprogowej wykorzystuje się zmysł wzroku. Programowanie polega na wyświetlaniu odpowiednio sformułowanej sugestii (informacji) przez bardzo krótki okres czasu (około 1/20 część sekundy) w taki sposób aby nie była ona możliwa do świadomego zarejestrowania. Oddziaływanie takie ze względu na ...
0
O kinie...nieobiektywnie: cz. 57 - GoldenEye
57. GoldenEye – 1995 Gatunek: Sensacyjny MOJA OCENA: 7/10 (DOBRY) Po dwóch filmach z Timothym Daltonem, odchodzących znacznie od utartej konwencji i zabierających 007 w mroczniejsze klimaty (nadal jednak stylowe i rozrywkowe) cykl utknął w stagnacji. Zainteresowanie super-agentem spadło i potrzeba było naprawdę wybitnego pospolitego ruszenia, aby seria znowu była na topie. Niespodziewanym wizjonerem okazał się mało wtedy rozpoznawalny Martin Campbell, który miał naprawdę prosty sposób na sukces – zebrać najbardziej znane chwyty związane z konwencją i zaprezentować je bez przekraczania cienkich granic parodii, dobrać świetnie współpracującą obsadę i wszystko zalać wysokooktanowym paliwem.Wynik przeszedł wszelkie oczekiwania i po rekordowej sześcioletniej ...
0
Radzenie z lękiem.
Jak reagujecie na stres, na obawy? Czy staracie się uspokoić? Czy się wam udaje? Jeśli nie udaje się wam uspokoić, być może wychodzi wam to na dobre. Gdy obawiamy się publicznego wystąpienia, lepiej powiedzieć sobie "to ekscytujące" niż "uspokój się" - przekonują harwardzcy naukowcy na łamach "Journal of Experimental Psychology", wydawanego przez Amerykańskie Towarzystwo Psychologiczne. "Intuicja często podpowiada nam, że aby poradzić sobie z lękiem, powinniśmy się uspokoić. Może to okazać się jednak trudne i nieskuteczne. Gdy czujemy lęk i usiłujemy zachować spokój, wciąż myślimy o tym, co może pójść źle. Gdy jesteśmy podekscytowani, myślimy raczej o tym, co może ułożyć ...
0
Najlepiej u siebie!
Zaliczona wiosna jeszcze gdzieś pobrzmiewa.Czas chwycić za wiosła. Płynąć i się nie bać.Świat nas przyzwyczaił sterować na głębię.Chce byśmy się stali orłem lub gołębiem.Flegmatyczne lato w jądrze Europyznudzone debatą, na cudze kłopotypatrzeć nam pozwala z właściwym dystansemi w tym rozluźnieniu widzieć swoją szansę.Na szczęśliwych wyspach grają w totolotka,choć o terrorystach krąży jakaś plotka,wkrótce do nas zjedzie młodzież pokojowa,a nasz, polski kibic umie się zachować.Gołąbki pokoju i "Orły do boju!"nie przeszkodzą twórcom oazy spokojuprojektować lato pod słonecznym niebem.Wiemy - wszędzie dobrze... najlepiej u siebie! ...
1
Pornografia uzależnia jak narkotyki?
Osoby uzależnione od pornografii wykazują podobną aktywność niektórych rejonów mózgu jak narkomani. Badacze University of Cambridge analizowali mózgi 19 mężczyzn, którzy nałogowo oglądali filmy pornograficzne. Dwóch z nich zostało nawet zwolnionych z powodu ciągłego ich oglądania w godzinach pracy. Specjaliści poddali ochotników obrazowaniu mózgu przy użyciu rezonansu magnetycznego. Chcieli sprawdzić, jak zmienia się jego aktywność podczas oglądania filmów pornograficznych. Zauważyli, że zwiększa się wtedy aktywność w trzech regonów mózgu: ciała prążkowanego, przykolankowej przedniej części zakrętu oraz jądra migdałowatego. Są to te same ośrodki, których aktywność się zwiększa u narkomanów na widok narkotyków. Główna autorka badań dr Valerie Voon z University of ...
1
Za horyzontem zdarzeń
Za horyzontem zdarzeń,za tajemnic woalemrecykling ludzkich marzeńodbywa się ospale.Zlatują tutaj wszystkie.Zgubione. Niespełnione.Te, które były bliskie,a potem oddalone. Powoli je ugniatabrutalna rzeczywistość.Bez przerwy i przez latana przeszłość kładzie przyszłość.I nasze ustawiczniezmierzają tam marzenia,bo miało być tak ślicznie,lecz los zamiary zmienia. Wybiera rozbudzonei nawet te najmniejsze,a niektóre na stronęodkłada - zbiera w wiersze.Niech jeszcze pozostanąnadzieją lub mirażem.Nie wszystkie żyć przestanąza horyzontem zdarzeń. Usiadłem tutaj z pióremi szperam wśród odpadu.Znalazłem tu "Culture".Znalazłem "Spieprzaj dziadu!"i wierszyk wpadł mi w ręcedziewczęcą ...
1
Czwóreczka dla Prezydenta
To już ponad rok jak zaprzysiężony na Prezydenta Rzeczypospolitej został zaprzysiężony Andrzej Duda. Po tym okresie zastanawiam się jaką ocenę wystawić głowie Państwa. Przyjmując myślenie że w naszej rzeczywistości Prezydent praktycznie nic nie może a powinien się przede wszystkim dobrze prezentować to tu ocena jest celująca. Świetny kontakt z drugim człowiekiem, odwiedziny przy okazji zagranicznych wizyt rodaków, co pokazuje im że są ważni oraz że ojczyzna o nich pamięta. Wbrew pozorom mała ilość wpadek a jeśli już się zdarzają to nie widzę chowania głowy w piasek zasłaniania się tylko normalne wytłumaczenie z sytuacji. Ostatnio przy okazji obchodów 72 rocznicy ...
2
Miejsce w Polsce gdzie prawa fizyki nie istnieją
Opowiem Wam o niezwykłym miejscu. Wiecie, że podobnego zjawiska można doświadczyć w Polsce? Czy poznaliście „Oregon Vortex”, gdzie prawa fizyki nie istnieją? To bezsprzecznie jedno z najdziwniejszych miejsc na Ziemi Wszystko dzięki tajemniczej energii sprawiającej, że przedmioty zachowują się tam w sposób nienaturalny, np. zmieniając swoją strukturę bądź samoistnie turlając się. pod górę.Cała natura wokół także "zachowuje się" dziwnie - drzewa nie rosną prosto, a przechylone są w kierunku wiru, ich gałęzie zamiast do góry porastają w dół. Wydaje się, że nic w tej strefie nie jest podporządkowane prawom fizyki. ...
0
Matrix
Zwariowana, zagrożona, niestabilna.Niebezpiecznie poruszona cała.Niespokojna, rozwydrzona, jakaś inna.Nikt nie mówi już, że jest wspaniała. Czy przez lata aż tak wiele się zmieniło?Czy naprawdę dużo więcej dzisiaj wiemy?Czemu nagle przestało być miłoi o miejsca na tej Ziemi się bijemy? Już nie chcemy wyprowadzać się na Marsa.Galaktyki dziś nam się nie marzą wcale.Na ekranach trwa medialna farsa,a nikt przy niej się nie czuje doskonale. Nagle ciasno się zrobiło niebezpiecznie.Ugrzęźliśmy w swoich własnych klatkach.Dość stanowczo przypomniano nam niegrzecznie,byśmy tylko się skupili na wydatkach. To nas bardzo osadziło na swych miejscach.Odleciały gdzieś w niepamięć ...
0