+ Załóż konto
Strona główna > Ludzie > Co robicie z lękiem?
drSheldonCooper

Good job

3

Co robicie z lękiem?

Jak reagujecie na stres, na obawy? Czy staracie się uspokoić? Czy się wam udaje? Jeśli nie udaje się wam uspokoić, być może wychodzi wam to na dobre.

Gdy obawiamy się publicznego wystąpienia, lepiej powiedzieć sobie "to ekscytujące" niż "uspokój się" - przekonują harwardzcy naukowcy na łamach "Journal of Experimental Psychology", wydawanego przez Amerykańskie Towarzystwo Psychologiczne.

"Intuicja często podpowiada nam, że aby poradzić sobie z lękiem, powinniśmy się uspokoić. Może to okazać się jednak trudne i nieskuteczne. Gdy czujemy lęk i usiłujemy zachować spokój, wciąż myślimy o tym, co może pójść źle. Gdy jesteśmy podekscytowani, myślimy raczej o tym, co może ułożyć się dobrze. To, w jaki sposób mówimy o swoich odczuciach, ma silny wpływ na to, co tak naprawdę czujemy" - mówi autorka badań dr Alison Wood Brooks z Harvard Business School.

Eksperymenty przeprowadzone przez badaczkę pokazały, że już samo głośne stwierdzenie, że jesteśmy podekscytowani np. wystąpieniem publicznym, może poprawić jego jakość i zniwelować lęk.

Podczas pierwszego testu 140 uczestników (63 mężczyzn i 77 kobiet) miało przygotować przekonujące wystąpienie publiczne na temat tego, dlaczego dobrze sprawdziliby się w roli współpracowników. By zwiększyć poziom stresu, badanym powiedziano, że wystąpienia będą nagrywane i oceniane. Część osób poproszono, by przed wystąpieniem głośno powiedziały, że są podekscytowane, a część - że są spokojne. Okazało się, że pierwsza grupa mówiła dłużej, a także była bardziej przekonująca i odprężona niż druga.

Kolejny eksperyment, w którym udział wzięło 80 mężczyzn i 108 kobiet, polegał na rozwiązaniu trudnego zadania matematycznego. Część osób wcześniej otrzymała karteczkę z napisem "próbuj być podekscytowany" lub "próbuj zachować spokój". Grupa kontrolna nie otrzymała zaś żadnej wskazówki. "Podekscytowana" grupa była bardziej pewna poprawności swoich odpowiedzi i osiągała średnio o 8 proc. lepsze wyniki niż grupa "spokojna" i kontrolna.

W ramach trzeciego eksperymentu 54 mężczyzn i 59 kobiet uczestniczyło w konkursie karaoke. Uczestników podzielono na grupy i poproszono, by przed występem powiedzieli, że są stremowani, podekscytowani, spokojni, źli lub smutni. Podczas wykonywania piosenki każdy uczestnik miał na sobie pulsometr. Podobnie jak podczas poprzednich testów grupa osób "podekscytowanych" czuła się najpewniej podczas występu i odtworzyła rytm i melodię piosenki średnio w 80 proc. (w przypadku grupy "spokojnej", "smutnej" i "złej" było to średnio 69 proc., a w przypadku grupy "stremowanej" - 53 proc.).

"Zarówno lęk, jak i podekscytowanie są stanami pobudzenia, dlatego może być nam łatwiej postrzegać lęk jako podekscytowanie niż walczyć z tym stanem poprzez usilne uspokajanie się. Pozytywne emocje popłacają. Nawet jeśli nie wierzymy w to na początku, powinniśmy mówić sobie, że jesteśmy podekscytowani, by wzbudzić w sobie to uczucie, a wówczas zaczniemy koncentrować się na szansach, a nie na zagrożeniach" - podsumowuje dr Brooks.

Adres URL:

POLSKA BIAŁO CZERWONI
Miniony weekend dostarczył nam wielu radosnych chwili sportowych. Mistrzostwo Świata w konkursie drużynowym wywalczyli nasi znakomici skoczkowie a w niedziele kapitalnie spisali się nasi lekkoatleci zdobywając złoto za złotem podczas halowych mistrzostw Europy. Zgadzam się że świat polityki i sportu nie powinien się mieszać zwłaszcza w Polsce gdzie mamy tak fatalnych polityków a tak dobrych sportowców , to analizując naszą rzeczywistość dla mnie osobiście radość jest tym większa , bo interesując się jedną i drugą dziedziną fajnie było patrzeć jak nasze ,, orzełki z wiejskiej " zostały przyćmione przez prawdziwych orłów. Te latające w sobotni wieczór niemal rozniosły rywali. ...
0
Rozterki mamy nowoczesnej. Słuchać babci czy Internetu?
Jestem mamą i każdego dnia nurtują mnie pytania o dobro i zdrowie mojego dziecka. Czy mogę mu dać od czasu do czasu coś słodkiego, czy zaczekać? Czy metoda BLW jest dobra dla dziecka, czy jest tylko nowoczesna i modna? Czy karać za złe zachowanie, czy tłumaczyć i liczyć, że kiedyś zrozumie? Pokolenie naszych rodziców miało prościej. Przekazywano im wiedzę z dziada pradziada i stosowano ją automatycznie. Nie było polemiki ani zwątpienia. Jeżeli moja babcia tak wychowała swoje dzieci i wyszli na ludzi to dlaczego miałabym robić inaczej? Nie było Internetu ani tym bardziej nie było telewizji śniadaniowej. Wiedza była ...
5
Szkolnictwo w Ekwadorze
Dawno już nic nie pisałem o Ekwadorze, zatem wracam na "swoje" podwórko. Wiele spraw dotyczących codziennego życia wciąż nie znam ale powoli dowiaduje się coraz więcej. Sąsiedzi chętnie zaspokajają moją ciekawość dzięki czemu mogła powstać ta notka.Edukacja w Ekwadorze jest podobnie jak wszędzie trzystopniowa. Szkoła podstawowa to sześć lat nauki po czym dzieciaki idą do szkoły średniej. Tutaj podobnie jak w podstawówce czeka ich sześć lat nauki. Są jednak już pewne różnice. Pierwsze sześć lat to generalna nauka o wszystkim po trochu bo nie może być inaczej skoro prawie wszystkiego naucza jeden wykładowca. Jedynymi przedmiotami, które ...
2
Przeżyć kuchnię
Odkąd moja żona przejęła stery opieki na swoja rodzicielką zostałem się sam na gospodarstwie. Chcą nie chcąc musiałem wreszcie zapoznać się z miejscem w naszym domu zwanym kuchnią. Znam to miejsce o tyle o ile, szczególnie nie jest obcy mi zlewozmywak. Praca z nim jest prosta; brudne gary, woda, płyn do mycia naczyń gąbka i moje ręce i to w zasadzie wszystko. Gotowanie to jednak juz kompletnie inna para kaloszy. Sama znajomość półproduktów do przygotowania czegokolwiek to dla mnie wyższa szkoła jazdy a jeszcze trzeba to cholerstwo rozpoznać, które jest które i co jest co. Są mężczyźni, ...
2
Wysiadam!
Chyba całe życie będę pamiętał ostatnią niedzielę. Grała Polska, znajomi zapraszali mnie na mecz. Ja jednak nie specjalnie interesuję się piłką, a na drugi dzień miałem iść do pracy. Odmówiłem. Postanowiłem spokojnie spędzić niedzielę i nic nie zapowiadało się źle. Lekki kac po sobotnim spotkaniu, wyszedłem z psem na spacer, rodzicielka zrobiła obiad, który zjedliśmy razem. Wpadła siostra, a ja wyszedłem ponownie na długi spacer z psem, na peryferiach miasta spuściłem go ze smyczy, żeby trochę pobiegał. Wróciłem zrobiłem sobie kawę i siedziałem w swoim pokoju. Nagle usłyszałem harczenie i krztuszenie się w kuchni, wszedłem zobaczyłem matkę próbującą złapać ...
5
13. pechowy nie tylko w piątek.
Witam.  Zacznę od tego, że jestem chora. Piszę o tym, ponieważ jest to ważne w tym akurat artykule. Na szczęście nic groźnego, bo zwykłe przeziębienie, ale za to bardzo osłabiające mój organizm. Pomijając fakt, że jestem jak magnez na choroby.  Wracając...  Od czwartku tamtego tygodnia czuję się dość kiepsko. Wiadomo: katar, kasze, potem doszła gorączko i silne bóle głowy, ponieważ na dodatek i żeby było weselej to mnie przewiało. Mój stosunek do lekarzy i lekarstw jest zwykle obojętny, a gdy przychodzi co do czego to przyjmuję to z niechęcią - i mowa tu i o lekarzach i o lekarstwach. Dzisiaj w ...
0
więcej

Komentarze

Aby dodawać komentarze należy być zalogowanym.
Zaloguj się lub załóż nowe konto
W odpowiedzi na " Co się tutaj dzieje"
Z zaciekawieniem przeczytałem artykuł blogera #Ashinek pt "Co się tutaj dzieje". Lubię takie szczere wypowiedzi bo w moim przekonaniu za mało mamy szczerości a zbyt dużo politycznej poprawności. Chciałem zostawić komentarz ale byłby zbyt długi tak więc zdecydowałem się na odpowiedz w formie artykułu rownież. Aby zachować koncepcje oryginalnego autora będę odnosił się do jego spostrzeżeń punkt po punkcie.Zaczynamy zatem od prawicy. Na wstępie w ślad za Wikipedią przytoczę definicje tego określenia:Prawica – określenie pochodzące z okresu rewolucji francuskiej, kiedy mianem prawicy określano ugrupowania przedstawicieli duchowieństwa, szlachty i arystokracji które w Zgromadzeniu Narodowym zasiadały po ...
8
Tolerancyjni hipokryci
Emocje opadają także i mi po środowym blamażu Legii Warszawa w piłkarskiej Lidze Mistrzów więc czas na spokojne przemyślenia tego co w środowy wieczór wydarzyło się na Łazienkowskiej. Klapa piłkarska nie podlega żadnej dyskusji , brakło wszystkiego a co najgorsze nie było charakteru, jakiejkolwiek chęci podjęcia rywalizacji. Zawodnicy BVB robili na boisku co chcieli i tragiczne to zabrzmi ale 6-0 to najniższy wymiar kary. Moim subiektywnym zdaniem czas obecnego szkoleniowca powinien dobiec końca. Cztery miesiące jego pracy wyraźnie pokazały że nie ma on żadnego skutecznego pomysłu na Legię pod każdym aspektem od sportowego do motywacyjnego. Historia trenerów Legii dobitnie ...
0
As w rekawie Putina
Mam takie wrażenie że zupełnie większość nie rozumie realiów ekonomicznych Rosji. Przejście do gospodarki rynkowej wymuszało sprzedaż państwowych sektorów produkcyjnych. Można to robić tylko na dwa sposoby: przyjąć kapitał zagraniczny, który da jednorazowy zastrzyk finansowy a potem stopniowy odpływ zysków z rynku i uzależnienie ekonomiczne od zewnętrznych (wrogich) inwestorów, oraz drugi sposób: znaleźć lojalne i przedsiębiorcze jednostki, które za pożyczone z banków często wirtualne pieniądze nabywają przedsiębiorstwa, które pośrednio pozostają pod "kontrolą" elit rządzących jako konsekwencja rodzaju darowizny. Tak rodzą się fortuny... czy to złodziejstwo? Kto jest okradany i kto czuje się poszkodowany? Jaka jest inna "lepsza" alternatywa procederu? ...
0
Co codziennie uprzykrza nam życie?
Zazdrość W tradycyjnej medycynie chińskiej uczucie (o ile się nie mylę) gorąco-wilgotne. Coś w tym chyba jest... Zduszana rozlewa się w ciele ze zdwojoną siłą atakując kolejno poprzez proste czynności dnia codziennego wielkie osiągnięcia życiowe i zawodowe. Są jej jednak różne rodzaje. Czasami słodka innym razem irytująca, mała i duża, budująca związek i rozbijająca go, bo we wszystkim trzeba mieć umiar. Zawsze jednak przykra dla osoby, która ją przeżywa. Szczuplejsi są wśród nas „Czemu ja nie mogę wyglądać jak ONA?"- ile razy wypowiadasz to zdanie stojąc na przystanku, jadąc autobusem, idąc do pracy? Ja przynajmniej kilka razy dziennie. "To niesprawiedliwe, że niektórzy ...
1
Były takie grudnie
Były takie dni,były takie grudnie,że nadzieję śnićbyło dużo trudniej,ale był w nas gniewi rodził się sprzeciw,a swobodny śpiewznały nawet dzieci. Co się potem stało -wszyscy dobrze wiemy.Fałszywie zabrzmiało,to, co śpiewać chcemy.Nasze pierwsze skrzypcewskoczyły na dach.Na kłębek po nitcenawijał się strach. Nasze piękne chóryposzły na usługi.Niebo skryły chmury,a Jan Paweł Drugiwysoko nad nimiintonuje „Barkę".Ulice z wiernymistały się jarmarkiem. Głos nam uwiądł w krtaniachw pod smoleńskim lesie.Nasze zawołaniawe mgle echo niesie.Śmiechem odpowiadajakaś „parodina" .Długo trzeba składaćpuzzle ...
1
Było cicho i spokojnie, aż tu nagle jak p.....e
Minęły ciche i rodzinne święta. Teraz nadeszła pora na rozpamiętywanie przeżyć i opowiadanie znajomym jak to u nas było. Ile dań podano na wigilijnej wieczerzy, jak wzruszaliśmy się przy składaniu sobie życzeń i łamaniu się opłatkiem itd. Itd. Gdy powróciliśmy z wieczerzy zorganizowanej w tym roku przez moją siostrę Annę przeżyliśmy pewien szok. U sąsiadów urządzono (nie wiadomo czemu w wieczór wigilijny) kanonadę ogni sztucznych nakierowując wyrzutnię rac w stronę naszej działki. Wraz z pierwszymi wystrzałami zaczął dobijać się do drzwi tarasu nasz pies Agis, który od dwóch lat, gdy jest z nami, jeszcze ani raz nie był w ...
1
Kocham, jak to łatwo powiedzieć...
Wielokrotnie zaczynałem swoje opowieści od czegoś, co zasłyszane w moim radyjku, czyli Jedynce Polskiego Radia zdołało mnie zainspirować do przemyśleń. Tak było i dziś. Jedynka nadaje w niedziele cykliczną audycję pt: Leniwa Niedziela prowadzoną przez niezrównaną Marię Szabłowską. Wysłuchać tu można pasjonujących rozmów z ludźmi będącymi zarówno twórcami, jak i wykonawcami polskiej piosenki, które pokazują znanych nam ludzi w zupełnie nowym świetle. Tak było i tym razem. Sporo dowiedziałem się o karierze autora tekstów pana Andrzeja Kuryło. Drugim porannym gościem był Tomasz Szczepanik lider rodzinnego zespołu Pectus. Z sympatycznej rozmowy przerywanej piosenkami dowiedzieliśmy się jak udało się muzykom Pectus ...
4
Obietnica rzecz święta, ale leniwi zbawią świat jutro
Obietnica rzecz święta, ale leniwi zbawią świat jutro !       W poprzednim artykule obiecałem że wyślę wam coś, co sam wykonałem, a dokładnie  pobawiłem się edycją i zmontowałem coś abstrakcyjnego. Ja bym to nazwał mozaiką. Może macie inne wyobrażenie i pomysły na tytuł dlatego proszę się nie krępować i śmiało komentować. Każda krytyka się przyda i pomoże udoskonalić i poprawić błędy. Dlatego zapraszam wszystkich na mały seans. Plus kolejna piosenka  z mojej playlisty.    Bardzo przepraszam za spóźnienie, ale szukałem metody jak tu wysłać działający link do yej mini produkcji. Autorem jestem ja. Wykorzystałem muzykę: Vangelis - ...
2
Czynnik ludzki
Mój zbiór filmów rozrasta się w tempie przyspieszonym. W dobie cyfryzacji tworzenie filmów zdaje się byś mniej skomplikowane toteż każdego tygodnia na rynku pojawia się kilka nowych tytułów. Przy zakupie zwykle kieruje się obsadą i jeśli gra jeden z, według mnie, uznanych aktorów to na ogół taki film staje się moja własnością. Lubię Toma Hanksa zatem nie miałem problemu z podjęciem decyzji z zakupem "Sully" jednego z ostatnich jego filmów. Wyreżyserował go Clinton Eastwood co jeszcze bardziej przemawiało za nabyciem filmu. Historia dotyczy pilota, który wylądował na rzece Hudson. Zaraz po starcie w silniki samolotu wpadła gromada ...
0
Polskie biurowce straszą pustkami
W warszawskich biurowcach przybywa pustostanów. Eksperci firmy Knight Frank, na badania których powołuje się "Puls Biznesu" szacują, że wskaźnik powierzchni niewynajętej przekroczył już 15 proc., osiągając poziom najwyższy od 10 lat. Jak podaje gazeta, w Warszawie jest już 4,3 mln mkw. nowoczesnych biur, a kolejne 614 tys. mkw. jest w budowie. Cytowani przez gazetę eksperci przewidują, że współczynnik pustostanów będzie coraz większy i w połowie 2016 r. może sięgnąć 19 proc. Problem ten poza stolicą jest nieco mniejszy. Najwięcej biurowców powstaje w Krakowie, Wrocławiu i Trójmieście, jednak wskaźniki powierzchni niewynajętej są tam stabilne. Najniższy poziom pustostanów odnotowano w Krakowie ...
3
O kinie...nieobiektywnie: cz. 62 - Quantum of Solace
62. Quantum of Solace – 2008 Gatunek: Sensacyjny MOJA OCENA: 5/10 (ŚREDNI) – JAKO SENSACJA MOJA OCENA: 1/10 (NIEPOROZUMIENIE) – JAKO „BOND" Dwudziesty drugi oficjalny film o Jamesie Bondzie jest niemalże bezpośrednią kontynuacją "Casino Royale". Powiem więcej, bez zapoznania się z „Casino Royale" nie powinno się zaczynać oglądać „Quantum...". Oczywiście już na samym początku pragnę zaznaczyć, że to ponownie nie jest dla mnie prawdziwy „BOND". Craig zagrał chyba jeszcze bardziej bezbarwnie, i na tym skończę pisanie o nim. Bez komentarza. "Casino Royale" było jednak o tyle lepsze, że reszta aktorów zagrała naprawdę nieźle. Tutaj nie mogę tego powiedzieć. Kurylenko ...
2
O kinie...nieobiektywnie: cz. 21 - Harry Potter i więzień...
21. Harry Potter i więzień Azkabanu (Harry Potter and the Prisoner of Azkaban) – 2004 Gatunek: Fantasy, Przygodowy MOJA OCENA ocena: 8/10 (BARDZO DOBRY) Zmiany, zmiany. Dwie najważniejsze: po pierwsze Chrisa Columbusa zastapił na reżyserskim stołku Alfonso Cuarón, po drugie – niestety w październiku 2002 r, na krótko przed premierą drugiej części zmarł Richard Harris, odtwórca roli Albusa Dumbledore'a. Zastapił go Michael Gambon. Jak wpłynęły na trzeci obraz o Harrym ? Może zacznę od postaci Dumbledore'a. Napiszę tylko krótko o moich osobistych odczuciach – ten „pierwszy", czyli Harris przypadł mi bardziej do serca, chociaż Michael Gambon wywiązał się ze ...
1