+ Załóż konto
Strona główna > Styl życia > Moje małe science fiction
syndykat44
#syndykat44
2017-08-25

Good job

3

Moje małe science fiction

Miał przekonanie, że uczestniczy w tym wszystkim. Ale nie mógł jasno sprecyzować kim był w tym tłumie odświętnie ubranych ludzi. Czy to wszystko pojmuje z punktu widzenia szybko uwijającego się pomocnika fotografa, czy może stoi w zwartej grupie przygotowanej do wykonania pamiątkowej fotografii. A może ogarnia to wszystko oczyma kundelka, który głośno wtóruje całemu przedsięwzięciu. Tak, to też było możliwe. Rozpoznawał niektóre twarze zebranego tłumu. Był przekonany, że wcześniej już widział siedzących na pierwszym planie mężczyzn z instrumentami muzycznymi. Spora drużyna, razem z dzieciakami na pewno więcej niż pięćdziesiątka. Chłopiec z elegancką grzywką, zdecydowanie wyróżniał się pośród pozującej dziatwy. Gdzie on wcześniej widział tych ludzi?

W centrum stojąca para, wyróżniająca się zdecydowanie wśród pozostałych. To młoda para. Ona w długiej, białej sukni, ledwie odkrywającej kostki. Białe nakrycie głowy przyozdobione zielonym mirtem. Bukiet białych kwiatów z opadającymi wstążkami. U jej lewego boku mężczyzna. Widać starszy od swojej wybranki. Garnitur jakich się już dzisiaj nie nosi. W eksponowanej klapie marynarki przypięta biała, wstążkowa kokarda. W opuszczonej lewej ręce ściska białe rękawiczki. Dopełnienie ślubnego stroju. Ludzie poniekąd znajomi wyglądają jakby wyjęci z rzeczywistości odległej epoki. Niedzisiejsze fryzury na głowach pań, dawno nie modne wąsy pod nosami panów i do tego te ciuchy jak z filmu kostiumowego. Niesamowite. Adam spogląda dyskretnie na zegarek. Jest 18.20. Kusi go, żeby włączyć kolejną funkcję informującą o dacie z kalendarza. Odczytuje ze zdumieniem kaligrafowane na tarczy cyfry - jest wtorek 25 dzień maja 1937 roku. Czas cofnął się o całe osiemdziesiąt lat wstecz.

I nagle objawienie! Przecież nie dalej jak wczoraj wieczorem, kiedy przeglądał stare ślubne pamiątki, jeden z kartoników przedstawiał dokładnie taki sam obraz jaki budował się teraz na jego oczach. Wczoraj analizował właśnie ten obraz, robił notatki, by na bieżąco przygotować opis fotografii do przygotowywanej publikacji o starych ślubnych fotografiach. Dosłownie za chwilę, zamówiony fotograf wykona pamiątkowe zdjęcie. Dokładnie to samo, które kilka godzin temu katalogował w swoim zbiorze starych pamiątek. Adam natychmiast podbiegł do ustawionej do zdjęcia grupy weselników. Przykucnął po prawej stronie u stóp weselnego grajka. Już sam skołowany tym co się dzieje, szarpnął za nogę muzyka. _ Panie! Niech mnie pan uszczypnie, żeby wiedział, że nie śnię. Gość nie zareagował. Adam teraz całkiem mocno dał mu kuksańca. Mężczyzna zignorował zaczepkę. Chyba jednak, to wszystko mi się przyśniło. Tarmoszony grajek jakby nie widział zaczepnika, jakby nie czuł szturchańców. Zdesperowany Adam stanął na nogi i wykrzyknął - Czy ja jestem niewidzialny?

Pse pana, niech pan usiądzie bo mnie wcale nie będzie widać! - zawołała dziewczynka stojąca za plecami Adama, tuż obok chłopca z dziwną fryzurą.
- No właśnie, pan nas całkiem zasłania - powtórzył chłopiec od grzywki.

czwartek, 25 maj 2017 rok

 

Moje małe science fiction
Miał przekonanie, że uczestniczy w tym wszystkim. Ale nie mógł jasno sprecyzować kim był w tym tłumie odświętnie ubranych ludzi. Czy to wszystko pojmuje z punktu widzenia szybko uwijającego się pomocnika fotografa, czy może stoi w zwartej grupie przygotowanej do wykonania pamiątkowej fotografii. A może ogarnia to wszystko oczyma kundelka, który głośno wtóruje całemu przedsięwzięciu. Tak, to też było możliwe. Rozpoznawał niektóre twarze zebranego tłumu. Był przekonany, że wcześniej już widział siedzących na pierwszym planie mężczyzn z instrumentami muzycznymi. Spora drużyna, razem z dzieciakami na pewno więcej niż pięćdziesiątka. Chłopiec z elegancką grzywką, zdecydowanie wyróżniał się pośród pozującej dziatwy. ...
0
więcej
DOWIEDZ SIE WIĘCEJ

Komentarze

Aby dodawać komentarze należy być zalogowanym.
Zaloguj się lub załóż nowe konto
Napisz artykuł na Perepele już teraz!

Najnowsze:

    Fotografia już trochę wyblakła ale i czasu od wtedy sporo ubyło. To moja pierwsza zbiorowa prezentacja eksponatów z ślubnej kolekcji. Wystawa przycupnęła w gościnnych progach biblioteki zakładowej w "Cegielskim".   Dawno, dawno temu... Zgromadziła raptem kilkadziesiąt fotografii. Najstarsze egzemplarze znalazły miejsce w ekspozycji za szybką. Witryna biblioteczna, opróżniona na ten czas, wypełniona dekoracyjnie starą firanką i jeszcze starszymi pamiątkami ślubnymi. Miałem przyjemność w ten czas prowadzić radio zakładowe w Zakładach Przemysłu Metalowego H. Cegielski w Poznaniu. Że tak powiem - za pieniądze odczytywałem firmowe komunikaty i narzucone wiadomości zakładowe, a ze skutkiem wielkiej przyjemności prowadziłem ...
0
W szkołach panuje już atmosfera świąt. Młodzież ćwiczy programy artystyczne, którymi oficjalnie zakończy naukę, połamie się opłatkiem i wróci na rodziny łono aby świętować w węższym gronie. Wszyscy pamiętamy szkolne uroczystości i to nie zawsze tylko z dobrej strony.    Różnie bywa z tymi uroczystościami. Każdy nauczyciel wspomni przeróżne fakty związane z takim klasowym świętem. Ja, przed wielu laty jako wychowawca męskiej klasy zawodówki przeżyłem taką oto przygodę. Studiowałem wtedy na studiach podyplomowych w Krakowie. Dojeżdżałem tam na weekendy autobusem, a po mieście poruszałem się komunikacją miejską. Przyglądałem się kiedyś, jadąc tramwajem, staruszce z pieskiem wielorasowym. Wsiedli, oboje mocno zmoknięci ...
3
"Godzilla" Emmericha przypomniała Amerykanom czasy, gdy filmy o potworach przyciągały do kin tłumy. Tak było w latach pięćdziesiątych, w okresie największych obaw mieszkańców tego kontynentu przed niszczycielską potęgą broni atomowej. Filmowe monstra atakujące ludzkość na skutek testów jądrowych jak np. w filmie "Rozbudzona bestia", albo mutowały z niegroźnych organizmów na skutek radiacji wywołanej wybuchami nuklearnymi "One". Począwszy od "Rozbudzonej bestii", w której obudzony atomowym wybuchem jaszczur z epoki jurajskiej przybywa do Nowego Jorku i sieje ogromne spustoszenie, do końca lat 50. XX wieku niemal co roku na ekrany amerykańskich kin trafiały mrożące krew w żyłach historie ...
0
Ponieważ bardzo spodobała mi się ta kolęda, postanowiłem się nią podzielić. Jacek Kurski niestety przespał, a szkoda. A może i on się bał niekorzystnej opinii specjalistki od spraw medialnych. ...
6
                                                                                                                                 Mietek Startował do szkoły cyrkowej w Julinku. Występy na okrągłej „estradzie" były jego wielkim marzeniem. Pragnął uczyć się cyrkowej sztuki . ...
0
"Blizny" Rebecca St. James, Nancy Rue
Kirsten młoda dziewczyna skrywa w sobie wiele tajemnic. Ze swoim chłopakiem Wesem jej zdanie tworzy dobry związek. Pewnego dnia dochodzi między nimi do kłótni. Wesa wywiera na Kirsten presje gdyż ona nie chce uprawiać z nim sexu przedmałżeńskiego. Kiedy kolejnego dnia Kirsten myśli, że Wes chce ją przeprosić i oświadczyć się jej widzi jak on całuje się z jej najlepszą przyjaciółką. Kirsten dostaje szału i zamyka się w łazience, żeby zrobić to co zawsze przynosiło jej ukojenie w bólu. Kirsten od paru lat nacina się. Widok krwi, rozerwanie skóry i towarzyszący temu ból jak do tej pory pomagał jej ...
0
komuchy&bezpieka PRL
BEZ EMOCJI Repetytorium z retrospekcji komunizmu.       Wszyscy wiemy z różnych  źródeł o NIEETYCZNYCH  czynach tzw.BEZPIEKI  za czasów PRL.         Wiemy także ,że była to nieumundurowana formacja SB podlegająca MSW PRL  z lat 1956-1989 ,a zlikwidowana w 1990 r .        Wykonywali ONI  jednak służalczą powinność ,ale nie dla  bezpieczeństwa  człowieka /jak ówczesna MO /,lecz wykonywali sekretne zadania,których ZLECENIODAWCY  nigdy nie byli ujawniani.           Powstaje pytanie kto kierował tymi generałami :służby bezpieczeństwa,służby zabezpieczenia operacyjnego czy wywiadu-kontrwywiadu w PRL.                 Oni sami nie bardzo chcieliby to ujawnić,bo zostali ...
0
Leksykon filmowy. Film noir cz. 1
Film noir jest podgatunkiem omówionego wcześniej przeze mnie filmu gangsterskiego. Filmy z tego gatunku cechowały obrazy ciemnych biur detektywów, ulice pełne śmieci, opuszczone i zakurzone magazyny, bohaterowie o podwójnej moralności. Nie jest to gatunek łatwy w odbiorze i nie należy też do moich ulubionych, ale postaram się przedstawić go jak najdokładniej. Określenie "film noir" ("czarny film") zostało utworzone przez francuskich krytyków w połowie lat czterdziestych XX wieku i nadane amerykańskim filmom o danej atmosferze. Były to historie kryminalno-detektywistyczne, koncentrujące się wokół tematu perwersyjnych namiętności, korupcji, zdrady, cynizmu i rozczarowania. Filmy tego gatunku dały reżyserom okazję do ...
0
"Oko Ewy" Karin Fossum
Niestety muszę przyznać, że ta książka bardzo mnie rozczarowała. Nie wciągała, nudziła, a fabuła do mnie kompletnie nie trafiła. A o czym była to powieść? Ewa to młoda malarka, która żyje w ciągłym strachu i lęku. Boi się przyszłości, jak sobie poradzi finansowo i utrzyma siebie i swoją córkę. Obawia się życia w samotności, żyje w nędzy i wyznaje dewizę, że jakoś to będzie. Pewnego dnia podczas spaceru z córką napotyka na zwłoki. Nikomu nic nie mówiąc stara się zapomnieć o tym zdarzeniu. Jednak życie zaskoczy ją znowu niebawem. Spotka bowiem dawna przyjaciółkę, która jest jej przeciwieństwem. Otacza się bogactwem, ...
0
Powyjazdowe refleksje
Po dwóch miesiącach pobytu w kraju nad Wisłą, opuszczałem go bez większych emocji. Kiedy dawno temu wyjeżdżałem z Polski, gdzieś tam tkwiła we mnie nadzieja, że być może na jesień życia wrócę na stare śmiecie. Im częściej jednak tutaj wracam tym bardziej jestem przekonany, że powrót to tylko zwykła sentymentalna zachcianka, która nie ma żadnego merytorycznego uzasadnienia. Dzisiejsza poróżniona Polska to nie kraj, który zostawiłem ileś tam lat temu. Nasz kraj coraz bardziej przypomina mi Stany, które po wiośnie ludów w Europie Wschodniej, nagle straciły wielkiego wroga w państwach Układu Warszawskiego. Nagle ludzie zaczęli interesować się problemami ...
4
Loving Music 19
Joe Brown „I'll See You In My Dreams" (2002) LIVE! Niedawno zaprezentowałem nagranie „Something", z koncertu dedykowanemu pamięci George'a Harrisona. Wspominałem o magicznych chwilach, jakich było tam sporo. Oto jedna z najcudowniejszych. Na zakończenie Joe Brown wykonał „I'll See You In My Dreams". Popatrzcie na muzyków stojących na scenie, na Erica Claptona, który w pewnym momencie przytula po ojcowsku syna George'a Harrisona, z trudem powstrzymującego wzruszenie. Nawiasem mówiąc, jest tak łudząco podobny do sławnego gitarzysty The Beatles ..., że aż ściska w dołku. Dla mnie przepiękny moment. ...
0
Poszukiwanie miłości w XXI wieku
Miłość to takie dziwne uczucie którego poszukuje każdy z nas bez względu na czasy w których żyjemy lub okres życia w którym właśnie jesteśmy. Będąc małymi dziećmi nieustannie żądamy od swoich rodziców okazywania nam rodzicielskiej miłości. Potem oprócz miłości rodziców powoli zaczynamy poszukiwać miłości wśród swoich rówieśników. I to właśnie o takiej miłości a raczej jej poszukiwaniu chciałbym z wami dzisiaj porozmawiać :) W starożytności było tak że, kiedy mężczyźnie podobała się jakaś kobieta, przychodził do jej ojca i prosił o pozwolenie na ślub z jego córką. Sporządzano w tedy pewnego rodzaju umowę która miała uchronić jedną i drugą ...
0
Jak to w sanatorium ładnie...
Przed miesiącem uzyskałem dzięki staraniom w NFZ, jak również wnioskowi na poszpitalną rehabilitację zdrowotną wysłanemu ze szpitala, w którym neurolodzy oceniali mój nadwyrężony kręgosłup przydział do Uzdrowiska Swoszowice. Obecnie jest to dzielnica Krakowa. Byłem nieco zaszokowany tą ofertą. Znałem jak dotąd tylko sanatoria w Busku Zdroju i Solcu Zdroju, które od lat rywalizują w kategorii najlepsza woda siarczkowa w Polsce, a podobno również i w Europie. Tymczasem tu, w Swoszowicach również zachwalają swój główny produkt leczniczy słowami:... Wykorzystujemy jedne z najmocniejszych wód siarczkowych na świecie... Będąc u córci w Wieliczce poprosiłem o podwiezienie do owych Swoszowic, aby zobaczyć choćby z ...
5
Subiektywnie o najlepszej lidze świata
O polityce, sporcie i mojej, ukochanej Lotto Ekstraklasie staram się pisać obiektywnie. Nie zawsze się da , a to emocje a to co innego. W przypadku najlepszej ligi świata nie ukrywam też że kibicuje Legii Warszawa, która w minioną niedziele obroniła tytuł. Okoliczności : no cóż niedawno stuknęła mi trzydziestka to po dziesięciu minutach oczekiwania na wieści z Białegostoku przybyła mi  się w życiorysie kolejna piątka. Radość była kurz opadł czas na podsumowanie raczej subiektywne okiem kibica tego co wydarzyło się w sezonie 2016/2017 w naszej rodzimych rozgrywkach .Patrząc na całokształt Legia wygrała ligę zasłużenie. Aczkolwiek patrząc na ...
0
Odsuwane pytania
Winy winem spijamy.Chleb powszechny dzielimy.Czcimy i uwielbiamy.Pan Boga chwalimy.Nasza ufność jest czysta,Że Syn na krzyżu umarł.Śmierć pokonał. ZmartwychwstałW naszych duszach, rozumach. Ojciec do nas powiedział:Jam jest Bóg AbrahamaI kto wierzył, ten wiedział -Obietnicą jest zmiana.Ale nie wszyscy żydziuwierzyli w tę zmianę.Ktoś inaczej ją widzi.Czyta słowa spisane. Ta różnica, jak wieciewciąż podziały nam sprawia,że się i na tym świecieobfitością objawiatroska i pańska łaskawobec swego narodu,który żyć może w blaskachz istotnego powodu. Ma tu dzielić ...
1
Ratując jedno życie, ratujesz cały świat...
Tytuł zaczerpnąłem z Talmudu . Najbardziej znane jest chyba jednak z Jad Waszem, Instytutu Pamięci Męczenników i Bohaterów Holocaustu – instytut w Izraelu poświęcony żydowskim ofiarom Holokaustu, założony w 1953 roku w Jerozolimie na mocy Ustawy o Pamięci, przyjętej przez izraelski parlament Kneset. Tam znajduje się duży park złożony z drzew posadzonych dla Sprawiedliwych Wśród Narodów Świata. Może zbyt górnolotne to odniesienie ale tak to postrzegam. Moja dzisiejsza opowieść brzmi następująco: Późny wieczór. Jeden ze znajomych, będący kierowcą w przewozach międzynarodowych wrzuca do Fb. informację: 10 listopada o 22:45 · Walsall, England, United Kingdom · Dziś rano, wracałem z pracy, było jeszcze ciemno ...
0
Seniorze - fora z forum   cz. 7
Co można zrobić dla seniorów w pojedynkę, w atmosferze powszechnej, pogardliwej niechęci ? Próbowałem już raz, bodajże w  2014 roku. Założyłem stronę pn. " Senior też potrafi " i usiłując ją rozpowszechnić, zwróciłem się do wielu Ośrodków Kultury z prośbą o pomoc w znalezieniu seniorów jeszcze aktywnych, bo kto w końcu  to ma wiedzieć ? Zero odpowiedzi, jedna pani z dużego miasta, chyba szczerze odpisała mi , że nie wie, bo nietutejsza. Strona upadła, nic na siłę.  Ale ja jestem przekonany, że choć żaden senior sam osobiście się nie zgłosił, bo na internecie i komputerze się nie zna, to załodze  ODKów. ...
0