+ Załóż konto
Strona główna > Publicystyka > O co chodzi z tą marychą?
WidzianezEkwadoru

Good job

9

O co chodzi z tą marychą?

Już od dawna lekarze oraz tradycyjna medycyna stracili wiele mojego zaufania. Jest to moje dość generalne odczucie, które daleki jestem aby rozciągnąć na całe środowisko. Definitywnie są lekarze, którzy oddani swojej profesji, niesienie pomocy ludziom uważają za swój obowiązek i powołanie nie myśląc o płynących z tego korzyściach finansowych. Ci "odszczepieńcy" to jednak potwierdzenie generalnej reguły, która ukazuje lekarzy bardziej jako dorobkiewiczów niż kogoś wrażliwego na ludzki ból. Utwierdza mnie w tym przekonaniu walka a zalegalizowanie leczniczej marihuany, z którą tak wielu ludzi w białych fartuchach walczy. Powołują się na brak jednoznacznych badań, testów, wyników laboratoryjnych itp itd. Te banialuki mogli nam wciskać dwadzieścia lat temu, kiedy nie było internetu i byliśmy zdani li tylko na ich opinie. Dzisiaj każdy kto ma ochotę poszukać i poczytać na ten temat, nie będzie miał najmniejszych problemów. Zatem to kompletna bzdura, że brak jest testów czy badań w tym zakresie. Pisze na ten temat prof. Jerzy Vetulanin i Maria Mazurek w książce "Bez Ograniczeń". Mówi o tym Jerzy Zięba na wielu wykładach dostępnych na You Tube. Czemu zatem w środowisku lekarskim napotykamy na tak zatwardziały graniczący z bezmyślnym opór przeciw usankcjonowaniu marihuany? Przecież to graniczy z jakimś kompletnym absurdem aby matka, której dziecko chore na padaczkę, była zmuszona najpierw ubiegać się w Ministerstwie Zdrowia o zgodę na sprowadzenie tego specyfiku zza granicy, a gdy już go wreszcie miała nie udało jej się znaleźć lekarza, który zaaplikowałby ów medykament jej dziecku. Nie mając innego wyjścia podała je dziecku sama na własną odpowiedzialność. Świadczy to zatem, że kuracje tego typu są już stosowane na świecie tylko jakaś dziwna klauzula sumienia albo raczej zmowy nie zezwala na jej wprowadzenie w Polsce. Ta klauzula kryje się w sformułowaniu "firmy farmaceutyczne". To właśnie one coraz cześciej utrzymują wszelkiego rodzaju wyższe szkoły medyczne w zamian za to mają określone oczekiwania. W Stanach wykształcenie lekarza o jakiejkolwiek specjalności to koszt niejednokrotnie dochodzący do pół miliona dolarów. Nie, to nie jest przejęzyczenie, pół miliona dolarów plus minus pięćdziesiąt tysięcy to standard. Podejrzewam, że w Polsce napewno ta kwota jest o wiele niższa. W przeciwieństwie jednak do stanów, gdzie studenci partycypują w kosztach nauki, u nas ciagle koszty dla studenta są minimalne. Ktoś musi się dołożyć. Dokładają się oczywiście firmy farmaceutyczne a przy okazji program leczenia ograniczają do farmakologii. Ale to tylko początek. O wiele ważniejszy jest drugi etap czyli bodźce finansowe za stosowanie określonych metod leczenia i określonych specyfików. To już wyższa szkoła jazdy, tu są prawdziwe pieniądze. Nikogo już nie interesują skutki uboczne i inne tam takie jakieś nikomu niepotrzebne statystyki. W dobie kiedy działalność szpitali oparta jest na zysku, stosuje się to co tenże zysk zwiększa. Przeczytałem ostatnio, że pewien zaradczy onkolog w Stanach na przestrzeni dziesięciu lat zarobił ponad sześćdziesiąt milionów dolarów na niepotrzebnej chemioterapii. On zarobił a ile firmy farmaceutyczne tego już nie podano. Dopóki takie mamy relacje dopóty lekarze będą walczyć z innymi metodami bo jak nie wiadomo o co chodzi to chodzi naogół o......, każdy zna to stwierdzenie. Ja zachęcam wszystkich do wykładów Jerzego Zięby, bo stara się walczyć z betonem, póki co na próżno. A swoją drogą dobrze, ze zanim pojawił sie AIDS istniały już prezerwatywy. Gdyby ich nie było to pewnie przed każdym stosunkiem musielibyśmy wpieprzać garść jakichś chemikalii tak na wszelki wypadek. Psom tez ciezko to zrozumiec.

Adres URL:

Lecznicze przepychanki
Jerzy Zięba to nazwisko, które niespodziewanie wkradło się w ciszę i spokój mojego gospodarstwa domowego. Oboje z Alicją jesteśmy zwolennikami wyboru metod i sposobu leczenia przez chorego. Nie kwestionujemy dokonań współczesnej medycyny ale ona jak wszystko w życiu ma swoje blaski i cienie. Pan Zięba otwarcie mówi o sprawach, które powodują niechęć do niego środowiska lekarskiego. Nie dziwi mnie zbytnio bo owe środowisko to poligon doświadczalny wielkich firm farmaceutycznych. Dzisiejszy lekarz to bardziej farmakolog niż wszechstronnie przygotowany do wykonywania zawodu doktor Judym. Liczą się pieniądze a tych przemysł farmaceutyczny ma pod dostatkiem. Połykamy więc te tabletki bez ...
8
Kolagen jako eliksir młodości
Organizm produkuje kolagen, ale czy dostarczanie kolagenu w jedzeniu podnosi jego ilość? Panuje ogólny pogląd, że jedzenie produktów w galarecie przyspiesza regeneracje stawów, chrząstek, części miękkich łączących kości i stawy. Chrząstki, stawy, kości są zbudowane w większości z kolagenu. Kolagen podlega więc w organizmie ciągłej wymianie, niestety z czasem zaczyna go brakować. Organizm im jest starszy tym ma mniejsze możliwości produkcji kolagenu. Kolagen wymienia się w skórze, wątrobie, nerkach, kościach, gałce ocznej, we wszystkich organach wewnętrznych. Kolagen spełnia też funkcje zespalania i wypełniania organizmu, jest „klejem" spajającym cały organizm ( stąd jego nazwa). Oczywiste więc jest, że organizm wraz z upływającym ...
2
20 niesamowitych zastosowań wody utlenionej
Woda utleniona to jedyny środek bakteriobójczy, który składa się wyłącznie z wody i tlenu. Podobnie jak ozon, zabija organizmy chorobotwórcze przez utlenianie. Z tego powodu wodę utlenioną uznaje się za najbezpieczniejszy na świecie i w 100% naturalny środek odkażający. Ma ona jednak znacznie więcej zastosowań, niż tylko odkażanie ran. Jeśli chcesz poznać ich listę, przeczytaj ten artykuł. Z pewnością zaskoczy cię to jak bardzo niedocenianym środkiem była w twoich oczach woda utleniona. 1 . Wybielanie ubrań (alternatywa dla tradycyjnego wybielacza)Dodaj szklankę wody utlenionej do prania białych ubrań. Nie tylko wybieli ona ubrania, ale również pomoże pozbyć się plam ...
3
Rozterki mamy nowoczesnej. Słuchać babci czy Internetu?
Jestem mamą i każdego dnia nurtują mnie pytania o dobro i zdrowie mojego dziecka. Czy mogę mu dać od czasu do czasu coś słodkiego, czy zaczekać? Czy metoda BLW jest dobra dla dziecka, czy jest tylko nowoczesna i modna? Czy karać za złe zachowanie, czy tłumaczyć i liczyć, że kiedyś zrozumie? Pokolenie naszych rodziców miało prościej. Przekazywano im wiedzę z dziada pradziada i stosowano ją automatycznie. Nie było polemiki ani zwątpienia. Jeżeli moja babcia tak wychowała swoje dzieci i wyszli na ludzi to dlaczego miałabym robić inaczej? Nie było Internetu ani tym bardziej nie było telewizji śniadaniowej. Wiedza była ...
5
O kinie...nieobiektywnie: cz. 42 - Pozdrowienia z Rosji
42. Pozdrowienia z Rosji (From Russia with Love) – 1963 Gatunek: Sensacyjny MOJA OCENA: 8/10 (BARDZO DOBRY)   POLECAM !!!!! Drugi film o agencie Jej Królewskiej Mości. Sean Connery już po pierwszym łyknął konwencję i w „Pozdrowieniach z Rosji" jest dokładnie taki, jak należy. Przystojny, stanowczy, brutalny, gdy trzeba (również dla kobiet), ale także z dystansem i momentami dowcipny. Bez wątpienia jeden z najlepszych scenariuszy z całego cyklu. Nie jakieś tam „jestem-maniakiem-i-chcę-zniszczyć-świat", tylko solidna zimnowojenna historia szpiegowska. Terence Young tym razem postawił na bardzo dynamiczną akcję, pościgi. „Pozdrowienia z Rosji" zdecydowanie bardziej przypominają obecne obrazy o Bondzie... I ...
0
Słowo o przyjazni
Wielokrotnie deklarowałem już swój sentyment do "Angory" jedynej gazety, którą czytam w trakcie pobytów w Polsce. Podoba mi się jej formuła oraz otwartość na różnorodność poglądów. Ucieszyłem się zatem, gdy niechciany w polskim radio redaktor Tomasz Zimoch podjął współpracę z Angorą. Wspominałem też, że wyjeżdżając z Polski zawsze zabieram ze sobą pare numerów tego tygodnika a potem ich czytanie dzielę tak aby wystarczyło mi do następnego wyjazdu. Wkrótce wybieram się znowu w podróż, nadszedł zatem czas na ostatni numer z 27 września ubiegłego roku. Pare artykułów wzbudziło moje zainteresowanie zwłaszcza z perspektywy czasu ale ten który w ...
6
więcej

Komentarze

MrsRight
ciężko walczyć z korporacjami farmaceutycznymi, a wiadomo, że mają swoje macki wszędzie..polecam film 'Panaceum'.
#MrsRight - Zgłoś nadużycie 0 0
Aby dodawać komentarze należy być zalogowanym.
Zaloguj się lub załóż nowe konto
Czas na finał najlepszej ligi świata
Odkąd tylko nasza rodzima piłkarska ekstraklasa rozgrywana jest systemem ESA 37 gdzie po 30 kolejkach następuje podział punktów oraz na grupy mistrzowską i spadkową toczy się dyskusja na temat jego słuszności. Ja po raz kolejny mówię temu systemowi głośne tak.Jeszcze bardziej utwierdził mnie w tym zakończony niedawno sezon zasadniczy . Ten pokazał dobitnie paradoksalną rzecz. Otóż pojedyncze mecze liczą się jeszcze bardziej niż kiedyś, co znacznie minimalizuję ilość gier o nic. Przekonało się o tym Zagłębie Lubin , które w 2017 roku wygrało tylko raz co kosztowało zespół z dolnego Śląska wydawało by się pewnego miejsca w górnej ...
2
[Felieton] Seksualność w grach.
Ostatnio wróciłem do Dragon Age'a i jest to na pewno kawał bardzo dobrej gry, wokół której pojawiło się wiele kontrowersji. Zresztą to nie jedyna gra od tych twórców która wywołała mieszane uczucia, bo od razu pierwszy plan powinien pojawić wam się taki tytuł jak Mass Effect. W obu przypadkach oczywiście chodziło o sceny seksu, a co ważniejsze i o zgrozo o związki homoseksualne. Przeciwnicy seksualności w grach znaleźli oczywiście pożywkę w 'śmiałych' scenach seksu, a homoseksualiści w spłycaniu i sprowadzaniu związku homoseksualnego do seksu. Bo oczywiście homoseksualiści seksu jak wiemy nie uprawiają. Pomijam fakt, że dla mnie to był ...
0
Studia studiami ale w szkole wcale nie było źle!
Dwa dni temu zaczął się kolejny rok szkolny. Wszyscy uczniowie podstawówek, gimnazjów i liceów rozpoczęli kolejną część drogi ku zdobywaniu wiedzy i wykształcenia. Jeszcze nie tak dawno (a może i dawno?), bo 4 lata temu sama byłam uczennicą, licealistką. Te lata prześlizgnęły się przez moje palce niczym nieuchwytne powietrze - niesamowicie szybko. Tyle się działo: miłości, rozstania i powroty, kartkówki, egzaminy, śmiechy, łzy, deszcze, śniegi, upały. Upłynęło wiele jesieni, zim, wiosen i lat... Od tamtego czasu zmieniłam się, dojrzałam, dorosłam, choć czasem po mnie tego nie widać. Inaczej patrzę na wiele rzeczy z przeszłości, wiele tragedii tamtych lat teraz ...
3
Ból głowy
Bezpieczeństwo to nie colty,tylko polityka.To raporty z Górnej Wolty.Słupki, statystyka.To pakiet klimakteryjny.Groźba: - Nie pozwolę!To spęd przywódców partyjnychprzy okrągłym stole.To jest to, co śledzić baczniemuszą reporterzy,żeby wiedzieć, gdy się zacznie,co mówić należy.Jakieś przecież rozwiązaniekryzysu być musi.Naród przeszedł mózgów pranie.Propaganda kusi.Układ nigdy się nie podda.Po to są stratedzy.Putin weźmie i nie odda.W Wojsku Polskim szpiedzy.Pałac rośnie jak na drożdży.Chce zamiany ról.Kraj coś chciał, ale nie zdążył.Został głowy ból. ...
1
W kolejce do odznaczenia państwowego Krzyżem Wolności i Soli
W kolejce do odznaczenia państwowego Krzyżem Wolności i Solidarności. W pierwszej kolejności zostali udekorowani tym odznaczaniem jednorazowo represjonowani. Ci nawet nie mieli pojęcia iż wprowadzono stan wojenny wobec narodu polskiego i na tym zakończyły się wobec nich represje. Po pewnym czasie inkubacji wypuszczano ich z cieplutkiego i bezpiecznego internatu, powrócili do pracy, niektórzy przyświrowali psychicznych i po dobrych układach z lekarzami przeszli na renty chorobowe. Wszyscy znani byli funkcjonariuszom SB i MO, zatem jaka mogła być ich działalność podziemna, lecz byli i tacy, którzy już jawnie dawali się we znaki władzy. Z tym pierwszym rzutem internowania pozamykano także łajdaków działających ...
0
Cudem wyparowało z banku pół miliona. Zauważono po miesiącu
  "Bank stwierdził zniknięcie pieniędzy dopiero wtedy, kiedy gotówka miała zostać przelana na konta" - mówi prokurator. Policja dostała zgłoszenie o tym po blisko miesiącu. Minęły czasy pewności naszych oszczędności w bankach. Minęły w tym sensie, że dziś są nowoczesne sposoby dobierania się do kasy banków, bez wybijania okien, wyłamywania drzwi czy zamków. Zbyteczne jest też podkopywanie się tunelami lub przebijanie ścian po to, aby dostać się do skarbca i zgarnąć większe miliony... Działają dla tych potrzeb m.in. kopiarki kodów dostępu do kont bankowych i różne inne metody internetowe. Oto finezyjny przypadek chwycenia pokaźnej bankowej gotówki bez hałasu w woj. lubuskim. Sprytny ...
0
Dobra rada - nie narzekajcie na kilogramy!
Mało jest osób, które są idealnie zadowolone ze swojej wagi. Ale jeśli ciągle na nią narzekamy, możemy spotkać się z nieciekawą reakcją otoczenia. Jak dowodzą badania przeprowadzona przez naukowców z amerykańskiego University of Notre Dame, osoby narzekające na wagę są mniej lubiane przez otoczenie. Te wyniki są w szczególności istotne dla kobiet. Biorące udział w badaniach studentki oceniały zdjęcia rówieśniczek, które były bardzo szczupłe lub miały poważną nadwagę. Każdemu ze zdjęć towarzyszył komentarz, w którym dana kobieta oceniała swój wygląd. Za najmniej sympatyczne uznano ...
1
Cmentarz
Pamiętam z dzieciństwa nieznośny zapach naftaliny w komunikacji miejskiej w drodze na cmentarze w dniu Wszystkich Świętych. To właśnie od tego dnia zwyczajowo panie zaczynały nosić futra, pelisy, zimowe płaszcze, kozaczki, kapelusze i rękawiczki. Te ostatnie niejednokrotnie kupowane właśnie po to, by olśnić innych ludzi swoim wyglądem na cmentarzu.Za kilka dni będziemy odwiedzać groby naszych bliskich, dziś póki co Polacy tłumnie odwiedzają centra handlowe, a w szczególności sklepy obuwnicze. Choć była niedziela w sklepach z obuwiem i dodatkami w Manufakturze w Łodzi był tłok. Kobiety, mężczyźni, dzieci, wszyscy spragnieni nowych lśniących butów. Zaczął się sezon na zimowe obuwie, ...
7
Wreszcie  ktoś  nabrał  odwagi
2015.05.02„Pod prąd". Może się mylę, lecz widzę to tak (inaczej) !Wreszcie ktoś nabrał odwagi, łamiąc dotychczas obowiązujące powszechnie zasady urabianą jedynie słuszną ideologię mówiące, że Polska jest mesjaszem narodów, Ukraina to nasz największy interes narodowy, a Rosja to największy wróg.W satyrycznym programie telewizji Polsat News „Premierzy" z dnia 01.05.2015 r. między innymi poruszana była kwestia naszych relacji (stosunków) zagranicznych z Rosją.Powodem tej wypowiedzi, najprawdopodobniej było wysłanie przeze mnie uczestnikom (zapraszanym gościom i prowadzącym) kilkanaście dni wcześniej informacji wraz mapami dawnego terytorialnego podziału Europy.Wracając do meritum:Komentując obecną sytuację Polski i Rosji, były premier RP ...
0
Niemcy  TAK,  My  (Polacy)  NIE.
2015.03.18„Pod prąd" - KRÓTKO na TEMAT. Może się mylę, lecz widzę to tak (inaczej) !Niemcy TAK, My (Polacy) NIE.Wśród uzgodnień Jałtańskich w 1945 r. dotyczących podziału geopolitycznego po II-giej wojnie światowej, znalazły się między innymi następujące ustalenia:- ZSRR (Związek Socjalistycznych Republik Radzieckich) otrzymał (objął) „zwierzchnictwo" nad Polską i jedną trzecią (1/3) Niemiec (Turyngią, Saksonią, Meklemburgią, Brandenburgią i Pomorzem Przednim) tworzących z tych regionów osobne państwo Niemiecką Republikę Demokratyczną.- Polska utraciła Kresy Wschodnie na rzecz ZSRR (Związek Socjalistycznych Republik Radzieckich), obecnie suwerenne państwa (Ukraina, Białoruś i Litwa).Niemcy ćwierć wieku temu odzyskali większość utraconego na ...
0
"Spełnione marzenia" Krystyna Mirek
To już niestety ostatnie moje spotkanie z Jabłoniowym sadem. Czemu niestety? Bo bardzo się zżyłam z bohaterami i szkoda mi się z nimi rozstać. Liczę jednak, że Pani Mirek stworzy jeszcze nie jedną tak wspaniałą sagę. Co słychać o naszej rodzinie Zagórskich? Trzecia część skupia się głównie na Juli, Marylce i Gabrysi. Siostry, które dzielnie i odważnie walczą o swoje marzenia. Mimo, iż życie jak dotąd nie było dla nich łatwe, wręcz ciągle miały pod górkę. Starają się jednak sprostać przeciwnością losu. Zaczęło się od tego, że nikt nie zauważył, że coś niedobrego dzieje się ostatnio z Heleną. Każdy zabiegany, zajęty ...
0
O kinie...nieobiektywnie: cz. 56 - Licencja na zabijanie
56. Licencja na zabijanie (Licence to Kill) – 1989 Gatunek: Sensacyjny MOJA OCENA: 8/10 (BARDZO DOBRY)   POLECAM!!! Drugi i ostatni film z Timothym Daltonem był nieco odmienny od swojego poprzednika. Co prawda forma przedstawienia nowego bohatera nie zmieniła się szczególnie (bardzo oryginalna, odmienna i niezwykle ciekawa interpretacja roli Walijczyka, bardziej książkowa) – tak "Licencja na zabijanie" jest Bondem najbardziej zbliżonym do klasycznego filmu sensacyjnego. Obraz Johna Glena nie miał zbyt dobrej prasy w chwili wydania; krytykowano film przede wszystkim za przesadną brutalność i niewielką ilość humoru. Nie okazał się on także sukcesem kasowym, co było jedną z przyczyn ...
0