+ Załóż konto
Strona główna > Publicystyka > Nic nam nie grozi !!!
jarek.przygocki

Good job

9

Nic nam nie grozi !!!

2014.10.28
„Pod prąd". Może się mylę, lecz widzę to tak (inaczej) !
Nic nam nie grozi !!!
Jest jeszcze trochę czasu, więc histeria wspierana przez głupotę wylewająca się z mediów, ma się w najlepsze przybierając coraz większe rozmiary. Chodzi o tak zwane skutki jakie odczują polscy kredytobiorcy po przyjęciu w referendum przez Szwajcarów parytetu złota.
Większość polskich tak zwanych specjalistów (analityków) twierdzi, że jeżeli w referendum Szwajcarzy opowiedzą się za tak zwanym pokryciem w złocie (parytetem), kurs franka w Polsce wzrośnie do około 4 zł., a może i więcej.
Mili Państwo możecie spać spokojnie. Nic takiego się nie wydarzy. Te tłumoki jakoś muszą zaistnieć wiedząc, że nic im nie grozi za głoszenie tego typu bzdur, więc folgują sobie do woli.
Nie będę dalej rozwijał tematu, gdyż jest zbyt obszerny i naprawdę szkoda czasu. Kto ma rację, przekonacie się sami dość szybko. Przedstawię tylko kilka faktów i przypomnę co o kiedyś już pisałem w sprawie kredytów.
A zatem;
30.11.2014 r. w referendum Helweci mają zdecydować o rezerwach swojego banku centralnego (SNB). Określą m.in., jaka ich część miałaby być przechowywana w złocie. Pod koniec ubiegłego wieku w Szwajcarii zniesiono konstytucyjny wymóg, by tamtejszy frank miał co najmniej 40 % pokrycie w tym kruszcu. Jeszcze w 2000 r. złoto stanowiło 43 % rezerw „SNB", a w 2006 r. prawie 30 %. Jednak od kilku lat bank sukcesywnie wyprzedawał sztabki i obecnie odpowiadają one za zaledwie ok. 8 % całych rezerw Szwajcarii. Ich łączna wartość wynosi zaś prawie 500 mld franków.
2013.08.09
„Pod prąd". Może się mylę, lecz widzę to tak (inaczej) !
„Powtarzane kłamstwo tysiąc razy staje się prawdą" – Josef Goebbels
Temat wraca, więc przypomnę.
To, że w znacznej większości środowisko tak zwanych {[(„dziennikarzy")]}, a ściślej mówiąc czytelników prontera, posiadających w uchu urządzenie zastępujące im mózg i tym podobne indywidua oraz tak zwani pismacy (grafomani), wszyscy bez wyjątku banda bezmyślnych niedouków, ignorantów i dyletantów, bezmyślnie powiela fałszywe informacje, to można jakoś przeboleć. Jednak jak masowo do tego grona z ochotą dołączają tak zwani fachowcy, to jak mówi powiedzenie - cytuję „Houston mamy problem".
Mowa o kredytach.
Gdyby to był tylko przejaw głupoty, można byłoby to jakoś przeboleć. Jednak jak pokazuje życie, musi to być zamierzone i systematyczne wprowadzanie w błąd (powiem dosadniej - kłamanie), przez tak zwanych szeroko rozumianych finansistów (ekonomistów i tym podobnych specjalistów w tej dziedzinie). Sprawa dla większości może wydawać się błaha, mało istotna. Jednak wierzcie jest bardzo ważna. Niby chodzi tylko o nazwę, jednak przez stosowanie potocznego acz kłamliwego (oszukańczego) terminu, powoduje że istota rzeczy zostaje ukryta. (wiem piszę zawile – inaczej się nie da) – już wyjaśniam:
Upraszczając (można sobie sprawdzić w fachowych pismach, lub najprościej w internecie), możemy rozróżnić dwie podstawowe formy kredytowania.
- kredyt brany i spłacany w walucie kraju zarabiania i zamieszkania (inaczej w naszym przypadku Kredyt złotówkowy),
- kredyt brany i spłacany w walucie innego kraju niż kraj zarabiania i zamieszkania (inaczej Kredyt walutowy).
UWAGA ! – BARDZO WAŻNE.
Ci którzy zostali poinformowani przez kredytodawcę, że starają się lub otrzymali kredyt walutowy, a de facto otrzymali złotówki i raty spłaty mają w złotówkach, są posiadaczem kredytu złotówkowego. Dla rozróżnienia formy pozyskania i oferowania przez bank środków finansowych, wprowadzono nazwę kredytu DENOMINOWANEGO.
Wyżej wymienieni ludzie (EKUNOMY), zasłaniając się swoim wykształceniem, systematycznie Was okłamują. Większość obywateli naszego kraju (około 95 %) posiada kredyt złotówkowy z tego pewna część może (około 30-40 %) złotówkowy denominowany w określonej walucie.
Nie wdając się w szczegóły.

Moja pierwsza wystawa
    Fotografia już trochę wyblakła ale i czasu od wtedy sporo ubyło. To moja pierwsza zbiorowa prezentacja eksponatów z ślubnej kolekcji. Wystawa przycupnęła w gościnnych progach biblioteki zakładowej w "Cegielskim".   Dawno, dawno temu... Zgromadziła raptem kilkadziesiąt fotografii. Najstarsze egzemplarze znalazły miejsce w ekspozycji za szybką. Witryna biblioteczna, opróżniona na ten czas, wypełniona dekoracyjnie starą firanką i jeszcze starszymi pamiątkami ślubnymi. Miałem przyjemność w ten czas prowadzić radio zakładowe w Zakładach Przemysłu Metalowego H. Cegielski w Poznaniu. Że tak powiem - za pieniądze odczytywałem firmowe komunikaty i narzucone wiadomości zakładowe, a ze skutkiem wielkiej przyjemności prowadziłem ...
0
Już od knezia Ziemowita, przed świętami nikt nie pyta...
W szkołach panuje już atmosfera świąt. Młodzież ćwiczy programy artystyczne, którymi oficjalnie zakończy naukę, połamie się opłatkiem i wróci na rodziny łono aby świętować w węższym gronie. Wszyscy pamiętamy szkolne uroczystości i to nie zawsze tylko z dobrej strony.    Różnie bywa z tymi uroczystościami. Każdy nauczyciel wspomni przeróżne fakty związane z takim klasowym świętem. Ja, przed wielu laty jako wychowawca męskiej klasy zawodówki przeżyłem taką oto przygodę. Studiowałem wtedy na studiach podyplomowych w Krakowie. Dojeżdżałem tam na weekendy autobusem, a po mieście poruszałem się komunikacją miejską. Przyglądałem się kiedyś, jadąc tramwajem, staruszce z pieskiem wielorasowym. Wsiedli, oboje mocno zmoknięci ...
2
Leksykon filmowy. Potwory w filmie cz. 3
"Godzilla" Emmericha przypomniała Amerykanom czasy, gdy filmy o potworach przyciągały do kin tłumy. Tak było w latach pięćdziesiątych, w okresie największych obaw mieszkańców tego kontynentu przed niszczycielską potęgą broni atomowej. Filmowe monstra atakujące ludzkość na skutek testów jądrowych jak np. w filmie "Rozbudzona bestia", albo mutowały z niegroźnych organizmów na skutek radiacji wywołanej wybuchami nuklearnymi "One". Począwszy od "Rozbudzonej bestii", w której obudzony atomowym wybuchem jaszczur z epoki jurajskiej przybywa do Nowego Jorku i sieje ogromne spustoszenie, do końca lat 50. XX wieku niemal co roku na ekrany amerykańskich kin trafiały mrożące krew w żyłach historie ...
0
Wesołych świąt panie prezydencie
Ponieważ bardzo spodobała mi się ta kolęda, postanowiłem się nią podzielić. Jacek Kurski niestety przespał, a szkoda. A może i on się bał niekorzystnej opinii specjalistki od spraw medialnych. ...
6
Mietek - czyli cały ten  CYRK!
                                                                                                                                 Mietek Startował do szkoły cyrkowej w Julinku. Występy na okrągłej „estradzie" były jego wielkim marzeniem. Pragnął uczyć się cyrkowej sztuki . ...
0
Jakie prezenty dla Panów
Utarło się przekonanie, że mężczyźnie znacznie trudniej wybrać prezent niż kobiecie. Szanowne Panie, matki, żony, kochanki czy siostry i koleżanki - nie uszczęśliwiajmy naszych mężczyzn kolejną parą skarpetek, siedemnastym krawatem, czy następną koszulą. Spróbujmy znaleźć inny prezent, niż komplet narzędzi, portfel lub wizytownik. Pomyślmy! Może dawno nie byliśmy na kolacji tylko we dwoje? Może w prezencie można podarować naszemu mężczyźnie zaproszenie na kolację przy świecach, do włoskiej restauracji? A może nasz przyjaciel marzy o masażu tajskim, tylko wstydził się pójść do gabinetu, tak samo jak my boimy się wziąć do ręki wiertarkę, której nie chciałybyśmy dostać w prezencie? A ...
0
więcej
DOWIEDZ SIE WIĘCEJ

Komentarze

Aby dodawać komentarze należy być zalogowanym.
Zaloguj się lub załóż nowe konto
Napisz artykuł na Perepele już teraz!

Najnowsze:

    Fotografia już trochę wyblakła ale i czasu od wtedy sporo ubyło. To moja pierwsza zbiorowa prezentacja eksponatów z ślubnej kolekcji. Wystawa przycupnęła w gościnnych progach biblioteki zakładowej w "Cegielskim".   Dawno, dawno temu... Zgromadziła raptem kilkadziesiąt fotografii. Najstarsze egzemplarze znalazły miejsce w ekspozycji za szybką. Witryna biblioteczna, opróżniona na ten czas, wypełniona dekoracyjnie starą firanką i jeszcze starszymi pamiątkami ślubnymi. Miałem przyjemność w ten czas prowadzić radio zakładowe w Zakładach Przemysłu Metalowego H. Cegielski w Poznaniu. Że tak powiem - za pieniądze odczytywałem firmowe komunikaty i narzucone wiadomości zakładowe, a ze skutkiem wielkiej przyjemności prowadziłem ...
0
W szkołach panuje już atmosfera świąt. Młodzież ćwiczy programy artystyczne, którymi oficjalnie zakończy naukę, połamie się opłatkiem i wróci na rodziny łono aby świętować w węższym gronie. Wszyscy pamiętamy szkolne uroczystości i to nie zawsze tylko z dobrej strony.    Różnie bywa z tymi uroczystościami. Każdy nauczyciel wspomni przeróżne fakty związane z takim klasowym świętem. Ja, przed wielu laty jako wychowawca męskiej klasy zawodówki przeżyłem taką oto przygodę. Studiowałem wtedy na studiach podyplomowych w Krakowie. Dojeżdżałem tam na weekendy autobusem, a po mieście poruszałem się komunikacją miejską. Przyglądałem się kiedyś, jadąc tramwajem, staruszce z pieskiem wielorasowym. Wsiedli, oboje mocno zmoknięci ...
2
"Godzilla" Emmericha przypomniała Amerykanom czasy, gdy filmy o potworach przyciągały do kin tłumy. Tak było w latach pięćdziesiątych, w okresie największych obaw mieszkańców tego kontynentu przed niszczycielską potęgą broni atomowej. Filmowe monstra atakujące ludzkość na skutek testów jądrowych jak np. w filmie "Rozbudzona bestia", albo mutowały z niegroźnych organizmów na skutek radiacji wywołanej wybuchami nuklearnymi "One". Począwszy od "Rozbudzonej bestii", w której obudzony atomowym wybuchem jaszczur z epoki jurajskiej przybywa do Nowego Jorku i sieje ogromne spustoszenie, do końca lat 50. XX wieku niemal co roku na ekrany amerykańskich kin trafiały mrożące krew w żyłach historie ...
0
Ponieważ bardzo spodobała mi się ta kolęda, postanowiłem się nią podzielić. Jacek Kurski niestety przespał, a szkoda. A może i on się bał niekorzystnej opinii specjalistki od spraw medialnych. ...
6
                                                                                                                                 Mietek Startował do szkoły cyrkowej w Julinku. Występy na okrągłej „estradzie" były jego wielkim marzeniem. Pragnął uczyć się cyrkowej sztuki . ...
0
"Nawiedzony" James Herbert
Na okładce książki widnieje napis powieść grozy. Po przeczytaniu mogę potwierdzić, że jest to prawda. Momentami była dla mnie przerażająca i odrażająca. Nie bardzo lubię temat duchów w lekturze, ale raz na jakiś czas mogę się pokusić. David Ash to człowiek który nie boi się wyzwań. Od lat zajmuje się sprawami, które są nie codzienne i wymagają zaangażowania różnych zmysłów, talentu i inteligencji. Są to sprawy trudne, które nie mają normalnego wytłumaczenia zazwyczaj zjawiska nadprzyrodzone. Tym razem Ash otrzymuje list o starszej pani, która twierdzi, że jej dom jest nawiedzony przez duchy. Prosi go o pomoc a Ash przyjmuje wyzwanie. ...
0
Leksykon filmowy. Burleska cz. 3
Harold Lloyd to jeden z nielicznych aktorów slapstickowych, którzy zręcznie zaadaptowali się do nowych warunków jakie dawało kino dźwiękowe. Burleska musiała się zmienić w sytuacji, gdy możliwe stało się używanie humoru słownego. Wśród tych którym się to powiodło znaleźli się także Flip i Flap, czyli Stan Laurel i Olivier Hardy- para slapstickowych bohaterów o odmiennej fizjonomii i charakterach. Połączenie tradycji burleski z możliwościami kina dźwiękowego udało się w pełni dopiero braciom Marx- rodzinnemu zespołowi, który tworzyli Chico, Harpo, Goucho i w początkowych latach Zeppo i Gummo. Wielką popularnością cieszył się także Eddie Cantor, grający role mało ...
0
"Głęboko ukryte" Heather Gudenkauf
Książki tej autorki zawsze przypadają mi do gustu. Tak też było o tym razem. Książka wciska w fotel, jest zawiła, ale wszystko w niej jest zrozumiałe. Sara i Jack są kochającym się małżeństwem, które odchowało już dorosłe córki. Sara żyła w świadomości, że dobrze zna swojego męża i nic już jej nie zaskoczy. Jak wielce się myliła miała się przekonać w niedługim czasie. Jack stracił rodziców w wypadku. A tak przynajmniej utrzymywał przez wiele lat. Po otrzymaniu telefonu, że jego ciotka Julia trafiła do szpitala wyrusza z żoną do rodzinnego miasta. Penny Gate jest ostatnim miejscem, do którego chciał wracać. Tylko ...
0
Czym jest Bitcoin?
Wzloty i upadki kursu Bitcoina to jeden z głównych tematów w światowej prasie gospodarczej. Dlaczego ten internetowy twór tak bardzo porusza wyobraźnie milionów ludzi? Z jakiego powodu ekonomiści poświęcają mu tak wiele uwagi? Zapraszam do przewodnika po świecie cyfrowej waluty, jaką jest Bitcoin. Czym jest Bitcoin? Bitcoin to wirtualna kryptowaluta, stworzona w 2009 przez nieznanych autorów, działających pod pseudonimem Satoshi Nakamoto. Jej istnienie opiera się na niezwykle zaawansowanej kryptografii oraz sieci wymiany P2P, czyli komputer-komputer, bez pośredników. Bitcoinów można używać do finansowania rozmaitych transakcji elektronicznych w prosty, szybki i dość bezpieczny sposób.Stosowanie Bitcoinów W zasadzie każdy, kto ma komputer, może wydobywać ...
0
Coraz więcej uzależnia się od Facebooka
Coraz więcej Amerykanów uzależnia się od portalu społecznościowego Facebook - donosi Agencja France Presse. Z najnowszych ankiet wynika, że w przypadku 34 proc. kobiet w wieku od 18 do 34 lat wejście na Facebooka jest pierwszą rzeczą, którą robią po przebudzeniu.Badania przeprowadzone w maju i czerwcu przez firmę Lightspeed Research dla Oxygen Media wykazały, że 39 proc. z 1,6 tys. użytkowników mediów społecznych w wieku od 18 do 54 lat przyznaje się do uzależnienia od Facebooka. 57 proc. młodych kobiet stwierdziło, że częściej komunikują się z ludźmi za pośrednictwem internetu niż w rzeczywistości, przy czym 31 proc. z nich ...
2
Od Druha do smartfona
Podróże to dobry czas na obserwacje. Zmiany jakie następują wokół nas zwłaszcza w ostatnich kilkudziesięciu latach są tak niesamowite, że prawdę mówiąc nie zdajemy sobie z nich sprawy. Przywykliśmy do tego co mamy dzisiaj a co było kiedyś to jakieś zamierzchłe wspomnienie. W trakcie ostatniej podróży ogarnęły mnie wspominania fotograficzne. Nie z powodu zdjęć lecz z powodu sprzętu. Pamietam mój pierwszy aparat fotograficzny z harcerska zwany Druhem. Dostałem go gdzieś w okolicach komunii. Niestety nigdy nie udało mi się zgłębić jego działania bo sposób zakładania filmu do niego, aczkolwiek nie skomplikowany, wymagał kompletnej ciemności. Próba założenia jego ...
6
Leksykon filmowy. Film gangsterski cz. 2
Sukces kasowy filmów gangsterskich przyczynił się do ogromnego wzrostu popularności tego gatunku. Ukazywanie gangsterów jako ludzi odważnych i przestrzegających własnego kodeksu honorowego wywołało jednak w Stanach Zjednoczonych protesty ludzi, którzy nie godzili się na usprawiedliwianie przestępczości. W walce przeciwko filmowym gangsterom zaangażowały się władze, które drażniło, że ludzie pokroju Ala Capone byli podziwianymi- choć tylko w kinie- bohaterami, a krzywdy społeczne zaczęły być wskazywane jako najważniejsza przyczyna szerzenia się zła. Prowadzona przez przeciwników filmów gangsterskich m.in.: przez wpływową organizację Legion Przyzwoitości zaczęła przynosić efekty. Wejście w życie przepisów kodeksu Williama H. Haysa, rygorystycznie przestrzeganego od 1934 ...
0
Sądownictwo czyli pokrętna ocena obozu władzy
Głównymi tematami politycznymi są teraz reformy sądownictwa : ich kształt , autorstwo oraz relacja PIS –Głowa Państwa . Jako zwykły obserwator niemal z uporem maniaka twierdzę że cała otoczka przeprowadzania tych zmian jest wyreżyserowana. Ma to na celu wypośrodkowanie pewnych rzeczy w szeroko pojętym obozie władzy. Samodzielny ponad partyjny prezydent to utrzymanie mniej radykalnego elektoratu a także zapędzenie w kozi róg opozycji której jedyną taktyką jest negowanie wszystkiego co robi PIS. Widać to chociażby po Platformie Obywatelskiej która jednego tygodnia chętnie z Andrzejem Dudą rozmawia by tydzień później w tym samym temacie stosować bojkoty, fochy . Jak zwał tak ...
0
Przeżyj to sam !
    Inspiracja zaszła już dosyć dawno. Kto śledzi pilnie scenę filmową ten skojarzy. Było to pięć lat temu dokładnie 8 marca.  Ładny kwiatek dla Ewy. Zainspirował mnie ten obraz w sposób niezwykły. Pewnie za przyczyną dłuższego przyglądania się tym krwiożerczym stworom, własnej wyobraźni i celujących podpisów. Już tłumaczę; ZROZUMIESZ - PRZEŻYJESZ, NIE ZROZUMIESZ - NIE PRZEŻYJESZ - to kapitalny slogan dla naszej rzeczywistości. Wyobraźcie sobie te słowa i taki podpis pod każdym pisaniem w Dzienniku Ustaw, Monitorze....itd Gdyby sekwencję skrócić do postaci poniżej, znajdujemy idealne rozwiązanie marketingowe i nie do podrobienia podpis w Public Relations wszelkich zadośćuczynień podatkowych nakazów. ZROZUMIESZ - NIE PRZEŻYJESZ! k r o ...
0
Czy  p.Merkel ma zapędy typu Deutschland
BEZ EMOCJI  To właśnie Hitler miał zapędy typu Deutschland "uber alles.    Wiemy ...jak skończył. Dziś p.Kanclerz Niemiec idzie /choć polityczną/ jednak tą samą drogą.   A oto przykłady: 1.Aby wybrać kandydata na przewodniczącego Rady Europejskiej ZASADY są jednoznaczne : -rządy krajów członków UE wystawiają kandydatów spośród premierów., -propozycje są uzasadniane na ogólnym forum., -następuje głosowanie w wyniku którego wyłania się w sposób demokratyczny -właściwego kandydata.     Niestety pani kanclerz Merkel skróciła proces demokratyczny na system...to ja tu rządzę . Efekt był taki,że spytała tylko  czy ktoś jest przeciwko Tuskowi..zaskoczeni przedstawiciele nie podjęli tematu., więc  p.Merkel..już wybrała Donalda Tuska.   Ale to nie koniec. Tym razem p.Merkel  zawładnęła całą władzą ...
2
Seniorze - fora z forum  2
A czego ja w tych podróżach po polskich trzęsawiskach internetowych właściwie szukałem ? Dwa lata to dużo czasu, co chciałem odkryć ? Przecież wszystko już jest znane.  Czyżby ? Konkretnie, jak traper z Curwooda szukałem tropów polskich seniorów, czy jak kto woli starych ludzi, w internecie.  Wszędzie, w kulturze byle jakiej, w fejsie, stronach, grupach najróżniejszych i nie ma nic, zero czyli null.  Jakby ich nie było, a każdy głupi wie, że są i to jest wielka grupa społeczna, tyle, że skrzętnie i z obrzydzeniem pomijana. O kulturze nie warto nawet wspominać, to kupa dziadostwa, poza tym w naszej tradycji ...
1
Powyjazdowe refleksje
Po dwóch miesiącach pobytu w kraju nad Wisłą, opuszczałem go bez większych emocji. Kiedy dawno temu wyjeżdżałem z Polski, gdzieś tam tkwiła we mnie nadzieja, że być może na jesień życia wrócę na stare śmiecie. Im częściej jednak tutaj wracam tym bardziej jestem przekonany, że powrót to tylko zwykła sentymentalna zachcianka, która nie ma żadnego merytorycznego uzasadnienia. Dzisiejsza poróżniona Polska to nie kraj, który zostawiłem ileś tam lat temu. Nasz kraj coraz bardziej przypomina mi Stany, które po wiośnie ludów w Europie Wschodniej, nagle straciły wielkiego wroga w państwach Układu Warszawskiego. Nagle ludzie zaczęli interesować się problemami ...
4