+ Załóż konto
Strona główna > Styl życia > Emigracja, to nie tylko sposób na zapewnienie dostatku, to
czeslaw_brudek
#czeslaw_brudek
2017-03-21

Good job

6

Emigracja, to nie tylko sposób na zapewnienie dostatku, to

Emigrowałem... Nie , nie będzie tu piosenki Budki Suflera „Jolka, Jolka" chociaż wiele pań dotkniętych emigracją mogło nosić to imię. Tamten facet emigrował codziennie rano, a w nocy znów wracał... Pamiętacie?
Jolka, Jolka, pamiętasz lato ze snu,
Gdy pisałaś: „tak mi źle,
Urwij się choćby zaraz, coś ze mną zrób,
Nie zostawiaj tu samej, o nie".

Żebrząc wciąż o benzynę, gnałem przez noc,
Silnik rzęził ostatkiem sił,
Aby być znowu przyTobie, śmiać się i kląć,
Wszystko było tak proste w te dni.

Teraz jest podobnie, ale ja nie o takich sposobach na życie myślę.
Emigracja stała się naszą rzeczywistością. Dwa miliony, a niektórzy twierdzą , że nawet trzy wyemigrowało w poszukiwaniu lepszego życia dla siebie i dla rodziny. Pozostawili rodziny, biedne dzieci, które często stają się euro sierotami i szukają nowych możliwości. Intencje dobre, ale życie często przynosi im często niedobre rozwiązania. Każdy zna wiele dobrych skutków takich działań, ale też i złych, a nawet bardzo złych dla wszystkich z emigrantami włącznie. Nie tylko rozpad rodzin, przeżycia graniczące ze skrajnym upodleniem, bezdomność w której bijemy rekordy w Niemczech , a pewnie i nie tylko tam.
Ja też kiedyś emigrowałem i opisałem tu na blogu swoje doświadczenia. Ja tam, a żona tu tęskniliśmy za sobą i marzyliśmy o tym, aby ta rozłąka się kiedyś skończyła. Tematem poruszanym nieustannie w naszych listach było pytanie : Kiedy wracasz? Oboje wypowiadaliśmy różne argumenty za powrotem jak i za pozostaniem jeszcze na jakiś czas, bo praca dobra, bo pieniążków przybywa, bo planowane cele życiowe stają się coraz bardziej realne... Tak zeszło nam ponad dwa i pół roku. Wróciłem w 1989 r. przed Wielkanocą. Raczej zadowolony z tego co udało się osiągnąć. Rozstanie nie zaszkodziło naszemu małżeństwu. Dzieci podrosły, zmieniły się nasze relacje, ale i to w dłuższym czasie udało się nadrobić. Jednego nie przewidzieliśmy. Zmian jakie wprowadzono w 1989 roku uwalniając ceny i kurs dolara. Nasze oszczędności walutowe, o których mieliśmy wysokie mniemanie stopniały do rozmiarów bieżącego zapasu gotówki. Nie było już możliwości budowy nowego domu, lub rozbudowy domu rodziców, a więc na co się zdało tyle wyrzeczeń?
Wciąż dręczyło mnie pytanie skąd na mojej drodze życia bierze się takie nagromadzenie przeciwnych wiatrów i piętrzących się trudności? Pech i tyle...
Dzisiaj rankiem otworzyłem Facebooka na informacji mojej sympatycznej Eweliny, którą miałem przyjemność spotkać na swojej nauczycielskiej drodze. Podała komunikat :
- Kilometry za nami, wiele jeszcze przed nami... Deutschland zbliżamy się kochani, do zobaczenia jesienią
Zapytałem: – Na podbój świata? Powodzenia...
Ewelina odpowiedziała natychmiast: – Wie Pan jak to jest Panie Czesławie, a przy okazji może uda nam się coś podbić huhu Pozdrawiam cieplutko – - – Czesław : – Zawsze razem, bez względu na pogodę...- Śpiewano kiedyś . To ważna okoliczność. Nowsza wersja: „Każdy sukces, każdy dół dzielę z tobą pół na pół..."
- Ewelina – Panie Czesławie trafione w punkt ☺ trzeba dzielić ze sobą te dobre jak i te gorsze chwile
- Czesław – Trzeba, Doświadczyłem i wiem. Powodzenia
- Ewelina: – Dziękuję bardzo za słowa otuchy i dobrą radę

Szczęść Wam Boże

Adres URL:

Emigracja, to nie tylko sposób na zapewnienie dostatku, to
Emigrowałem... Nie , nie będzie tu piosenki Budki Suflera „Jolka, Jolka" chociaż wiele pań dotkniętych emigracją mogło nosić to imię. Tamten facet emigrował codziennie rano, a w nocy znów wracał... Pamiętacie?Jolka, Jolka, pamiętasz lato ze snu,Gdy pisałaś: „tak mi źle,Urwij się choćby zaraz, coś ze mną zrób,Nie zostawiaj tu samej, o nie". Żebrząc wciąż o benzynę, gnałem przez noc,Silnik rzęził ostatkiem sił,Aby być znowu przyTobie, śmiać się i kląć,Wszystko było tak proste w te dni. Teraz jest podobnie, ale ja nie o takich sposobach na życie myślę.Emigracja stała się naszą rzeczywistością. Dwa miliony, ...
4
więcej

Komentarze

WidzianezEkwadoru
Osobiscie uważam, że zycie w innym kraju daje szanse poznania innych kultur ale rownież jest to doskonała lekcja spojrzenia na samego siebie. Dwie kontynentalne przeprowadzki wiele mnie nauczyły.
czeslaw_brudek
Ja też tak uważam. Warto się sprawdzić organizując sobie w nowym miejscu , bez pieniędzy całkiem nowe i odmienne życie, bo na tymczasem
WidzianezEkwadoru
Popatrz Czesław co. mi przysłali dzisiaj w poczcie elektronicznej. Złota myśl Św. Augustyna:
Świat jest jak książka, ten kto nie podróżuje przeczytał tylko jedną stronę.
Zgadzam się z tym i im bardziej o tym myśle tym bardziej mńie to przekonuje.
czeslaw_brudek
Piękne. Ty przeczytałeś już wiele stron tej książki. Wierzę, że była bardzo ciekawa i wzbudziła w Tobie apetyt na więcej.
Aby dodawać komentarze należy być zalogowanym.
Zaloguj się lub załóż nowe konto
"Płótno" Agata Kołakowska
Sympatyczna, miła i lekka książeczka na te jeszcze mroźne wieczory. Nina to młoda, początkująca malarka, która realizuje swoją pasję i marzenia. Po studiach ASP skończonych ku niezadowoleniu taty wolny czas poświęca na malowaniu obrazów. Razem z Michałem tworzą zgrany duet. On ma wolny zawód a ona spełnia się w tym co robi. Michał oświadcza się Ninie, ale jej tata znowu nie patrzy przychylnie na wybranka córki. Nina mimo braki jego aprobaty odważnie dąży do wyznaczonych sobie celów. Dwa obrazy Niny zostają sprzedane i wszystko idzie w dobrym kierunku. Do czasu kiedy Nina ulega wypadkowi samochodowemu a jej ręka po przejściu ...
0
Tajemnice lustra
Przedmiot a przedmiot, co niektórzy twierdzą, że przedmiot, to tylko przedmiot, i nie warto przywiązywać do niego uwagi.Jednak, to nie do końca tak jest, bo to głównie od nas zależy.Choćby ja, miałem lustro, niby przedmiot a przyjaciel, kobiety, to wiedzą najlepiej, bo są bardziej wrażliwe.Wprawdzie dalej mam lustro, ale to już nie jest przyjaciel.A to było tak, miałem lustro, takie dość duże, stało sobie spokojne, chłodne, ciche, a ja przechodząc mogłem sobie poprawić krawat, przyczesać czuprynę, a jak miałem kaprys, to i profil ten, czy ten zobaczyć mogłem.To lustro, chociaż nie będę kłamał, nie ...
9
No to leci kabarecik !
Witam  Uszczęśliwia mnie i rozwesela ponad miarę III RP. Cóż to za wesoły, rozbawiony kraj, nigdy bym się nie spodziewał, że doczekam aż takiego zadośćuczynienia za ponure czasy PRLu.  No, wprost boki zrywać. W PRLu  czasem zdarzało się coś do śmiechu, np malowanie trawy na wizytę jakiegoś dostojnika ( wg dzisiejszych wzorców - żebraka ), ale rzadko, a ponurość  inteligencji  ówczesnej sprawiedliwości ograniczała się do znajdowania paragrafów dla już zatrzymanych wcześniej złoczyńców, w myśl starej mądrości - mieć człowieka, a paragraf się znajdzie. Tak było w mrocznej komunie. Jakże inaczej jest w Najjaśniejszej, Najweselszej i Ludzkiej III RP.  Tutaj ...
0
Nie!
-nie otaczaj się ludźmi którzy Cię okradają z twojego cennego czasu,\ - nie słuchaj ludzi którzy nic nie robią by sprowadzić Cię na dobrą drogę,\ -szanuj ciszę i pobyt z samym sobą, bo kiedyś może Ci tego zabraknąć.\   ...
0
O kinie...nieobiektywnie: cz. 67 - Labirynt fauna
67. Labirynt fauna (El laberinto del fauno) – 2006 Gatunek: Dramat, Fantasy MOJA OCENA: 7/10 (DOBRY) „Labirynt fauna" to jedyne w swoim rodzaju, znakomite połączenie baśni, horroru i dziejącego się równocześnie na płaszczyźnie rzeczywistej koszmaru wojny, układające się w niepowtarzalną historię odkrycia tytułowego labiryntu przez małą Ofelię, która niczym „Alicja w Krainie Czarów" przenosi się w miejsce ze swoich fantazji i ulubionych książek. Guillermo Del Toro udało się dokonać czegoś absolutnie niebywałego i unikalnego, w naturalny i ze wszech miar oryginalny sposób przeplatać świat pełen najrozmaitszych cudów i zaklęć, zamieszkiwany przez wróżki i faunów, z brutalnymi, mocnymi, realistycznymi scenami ...
0
Homoseksualizm trudny orzech do zgryzienia nawet przy...
  Homoseksualizm trudny orzech do zgryzienia nawet przy użyciu kolorowej tolernacji    Młode dziewczyny lubią towarzystwo gejów, nie mają nic przeciwko ich zachowaniom, dotąd dopóki któraś z nich sama nie stanie się matką geja. Wtedy wszystko się zmienia, już nie jest takie cool i happy, bo widok całujących się obcych facetów to nie to samo, co widok własnego syna na rękach u drugiego mężczyzny... Świat stając się "poprawnie polityczny" żąda równych praw dla gejów, lesbijek, transseksualistów, uznając że orienrtacja seksualna nie może być powodem dyskryminacji drugiego człowieka. Dyskryminacji - nie, ale czy musimy od razu uznawać, że jest to zupełnie ...
1
Złotopióry
Mówili o nim Złotopióry,bo pisał cudnie. I to jak?On jednak na to patrzył z góryi żył właściwie byle jak. Złościli się znawcy kultury.Można zmarnować talent tak?Jaki tam z niego Złotopióry?To raczej już Niebieski Ptak. Mógłby słowem przenosić góry.Odmienić los na jeden znak.Otrzymał w darze od naturycoś, czego dziś w poezji brak. Powoli już odchodził w chmuryna zapomniany bardów szlak.Mówili o nim Złotopióry,lecz w ustach mieli gorzki smak. Zostawił tu, jak mało który,na ziemi odciśnięty znak.Coś jakby łzy, albo pazuryi zniknął gdzieś. Dobrze mu tak. ...
2
"Motylek" Katarzyna Puzyńska
Druga książka, którą miałam okazję przeczytać autorstwa pani Puzyńskiej. Te grube tomisko przeniosło mnie w świat majętnej rodziny, w której zgoda i szacunek jest tylko pozorny. To co się dzieje za murami szykownej posiadłości to dramat. Morderstwa jakie dzieją się w wsi rzucają cień na każdego z rodziny. Pewnego zimowego poranka, na skraju lasu zostają odkryte zwłoki kobiety. Tą kobietą jest zakonnica. Nikt nie zna jej tożsamości, ani powodu dla, którego znalazła się właśnie w tej wsi. Na pierwszy rzut oka wydaje się, że ktoś przypadkowo potrącił kobietę samochodem i nie udzielił jej pomocy. Dalsze śledztwo prowadzone, że tutejszych policjantów ...
0
Wspomnienie o Romanie Wilhelmim
Trzy miesiące temu pisałem na temat gwiazd z tamtych lat. Artykuł poświęcony był aktorom z minionego okresu, którzy zapisali się w mojej pamięci. Dziś miałem okazje dowiedzieć się z Onetu, że szósty czerwca to dzień urodzin Romana Wilhelmiego. Znalazł się on oczywiście na mojej liście niezapomnianych aktorów bo jakże mogłoby być inaczej. Skończyłby dzisiaj dokładnie osiemdziesiąt lat. Niestety opuścił nas mając zaledwie pięćdziesiąt pięć wiosen.Większość aktorów nie przepada a nawet nie chce brać udziału w serialach bojąc się bycia zaszufladkowanym. Jest w tym dużo prawdy. Druga strona medalu to jednak olbrzymia popularność i rozpoznawalność wykonawców głównych ...
10
Formy spędzania wolnego czasu z rodziną – część 1
Czas z rodziną, to czas najpiękniejszy. A przynajmniej powinien być najpiękniejszy. Ma jednak to do siebie, że lubi nam umykać. Dlaczego? Dzień za dniem, skupieni na codziennych obowiązkach, często przepuszczamy „między palcami” chwile, które dzięki naszemu zaangażowaniu mogłyby stać się najpiękniejszymi i niepowtarzalnymi. I owszem, zdajemy sobie z tego sprawę. Ale aby siebie samych wytłumaczyć racjonalizujemy sobie taki stan rzeczy. A bo praca, a bo gotowanie, a bo pranie, a bo prasowanie, a bo zmęczenie, a bo choroba, albo goście, a bo coś tam. A wystarczy odrobina dobrej woli, odejścia od utartych nawyków i zaangażowania własnego, aby czas spędzany ...
6
Konflikt w służbie zdrowia i zdrowia naszego
Konflikt w służbie zdrowia i zdrowia naszego W ostatnim czasie wiele się mówi o konflikcie w służbie zdrowia. Lekarz w cesarstwie chińskim dostawał pensję za to że utrzymywał społeczeństwo w zdrowiu, natomiast gdy chorych było zbyt wiele, oznaczało iż lekarz nie wywiązywał się ze swego obowiązku i wstrzymywano jemu pensję. Profilaktyka, prawidłowe odżywianie i edukacja w zakresie zdrowia jest o wiele tańszym sposobem niż tak zwane leczenie objawów. Jak można stworzyć system optymalny, kiedy osoby tworzące ustawy i struktury nie mają zielonego pojęcia, co należy czynić aby unikać chorób. Żyjemy w coraz bardziej zanieczyszczonym środowisku, co 10 lat, o 50% wzrasta jego zanieczyszczenie. ...
0
My som piąta władza !
Witam Nie, nie, to nie jest nadużycie ortografii. To jest tylko podkreślenie mojego prostactwa, bo jako chodzący piechotą ( po 50 latach w aucie ), zaliczam się teraz do hołoty z chodnika. Wiadomo zaś, że chodnik to coś w rodzaju pobocza, po którym chodzą konie, bydło różnej wielkości, itp. i wara im od jezdni. Jezdnia była dla panów szlachty, a ponieważ dzisiaj głupio jest popisywać choćby tytułem hrabiowskim ( niektórym głupio nie jest ), to miejsce szlachty zajęła INTELIGENCJA, w wielkiej części z własnej nominacji. Okolicznościowego, świeżego chowu, ze słomą jeszcze wyłażącą z butów, czego za blachami nie widać, ...
0