+ Załóż konto
Strona główna > Publicystyka > Korytarz zdarzeń
#Nairda
2015-04-28

Good job

3

Korytarz zdarzeń

Wyobraź sobie korytarz, oczywiście jak najbardziej zwyczajny. Ten, który przechodzisz skupiając się nad celem podróży. Otoczenie zupełnie nie przykuwa Twojej uwagi. W geometrycznej hierarchii drzwi u boku ścian korytarza rozstawione są o dokładnie tą sama odległość co kolejne i kolejne, i kolejne, i kolejne. Faktura ścian i faktura drzwi jest dokładnie ta sama co poprzednie. Zwykły korytarz, długi i wąski. Korytarz, który przemierzasz i traktujesz go tylko jako, swego rodzaju, nic nie znaczący moment w podróży ku ....
Jeżeli miałbym być wścibski, zwróciłbym uwagę na każde z pojedynczych drzwi. Ponieważ, jeśli miałbym odnieść korytarz do własnego życia, traktować go jako jego drogę, to na samym wstępie zapytałbym samego siebie - dokąd prowadzi? Nie znam końca swojego korytarza, za to, przemierzając go w przód już jakiś czas, na pewno zwróciłbym uwagę na tysiące, setki tysięcy, miliardy mijanych drzwi. Jestem pewien, że w którymś momencie ich systematyczność występowania zaczęłaby mnie nawet drażnić, irytować swoją powtarzalnością, co spowodowałoby moje skupie na nich uwagi. W którymś z momentów, w których wypełniła by mnie irytacja w dążeniu do celu, wzmagana rozpraszającą systematycznością identycznych, mijanych wciąż o tą samą odległość, powtarzających się drzwi, na pewno szarpnął bym, którąś z będących akurat w pobliżu, mijanych klamek.
Przywitał mnie pewien świat. Świat, w którego progi wkraczam zdezorientowany i rozjuszony. Stąd powstaje konsternacja, ta moja jak i w równej mierze, ta jego świata mieszkańców. Oto wpada - wręcz drzazgami framug - człowiek, znudzony dążeniem do swojego nie określonego celu, rozjuszony samym faktem nieokreśloności jego dążenia, w świat niejako usystematyzowany. Za drzwiami tej szarpniętej klamki, nagle spostrzega życie. Życie, które się toczy swoim tempem, a ludzie zza jego drzwi, równie nagle spostrzegają życie, które to niby toczy się tak samo swoim tempem, aczkolwiek wpada z impetem w ich hierarchizowaną teraźniejszość, zmąconą obłędem obcej teraźniejszości, którą jest Twoja rozproszona w nich frustracja własnego trwania. Zamykasz drzwi.
Stoję w wyjałowionym korytarzu doznań. Tutaj nic się przecież nie dzieje. Satysfakcja tkwi na jego końcu, zadowolenie mieści się za satysfakcją, determinacja kwitnie i marnieje wraz z upływem czasu, który mierzy się w postawionych krokach jego długości. „Vanitas vanitatum, et omnia vanitas" (Marność, marność wszystko marność." (koh 1,2)). I nim zacznę bieg, wpływ tych zdarzeń musi rozejść się po całej mojej strukturze. Po każdej z cielesnych cząstek, jak i po każdej części mojej niematerialnej osobliwości. Mojego Ja. Dopiero przetrawione zdarzenia całego mnie, powodują poruszenie fizycznych cząstek, z których się składam, ku nieokreślonemu.
W tym momencie zaczynam zadawać sobie pytanie czy sam korytarz nie jest po prostu tym do czego dążę ? Drzwi – to fakty – zastałe zdarzenie w upływie mojego czasu, czyli ilości postawionych kroków. Zwykłem rozmyślać o czasie w sposób względny. Tutaj, na znanej nam ziemi, na znanych nam prawach fizyki, czas płynie w cyklu 365 dni, 12 miesięcy, 30/31 dni, 24 godzin, 60 minut, 60 sekund ... Jedyne co wystarczy by to zachwiać to wznieść się w ponad przysłowiowe chmury, po prostu odlecieć w dal od miejsca, które kreuje nasz czas. Poza stratosferą czas już nie jest taki sam jak w niej, Płynie inaczej, inaczej dąży, a tym samym, inaczej wywiera wpływ na fakty. Po za nią, te same cząsteczki mojego mnie inaczej trwają, inaczej mijają, inaczej wywierają wpływ na inaczej zastałą rzeczywistość. Tworzą inny korytarz.
Nadal jestem w tym samym korytarzu tej samej jałowości, tych samych repetytywnych zdarzeń, odczuć, zajść, w których obcuję. A te drzwi jedynie były wymowną metaforą moich nieudanych dążeń.

Adres URL:

Korytarz zdarzeń
Wyobraź sobie korytarz, oczywiście jak najbardziej zwyczajny. Ten, który przechodzisz skupiając się nad celem podróży. Otoczenie zupełnie nie przykuwa Twojej uwagi. W geometrycznej hierarchii drzwi u boku ścian korytarza rozstawione są o dokładnie tą sama odległość co kolejne i kolejne, i kolejne, i kolejne. Faktura ścian i faktura drzwi jest dokładnie ta sama co poprzednie. Zwykły korytarz, długi i wąski. Korytarz, który przemierzasz i traktujesz go tylko jako, swego rodzaju, nic nie znaczący moment w podróży ku ....Jeżeli miałbym być wścibski, zwróciłbym uwagę na każde z pojedynczych drzwi. Ponieważ, jeśli miałbym odnieść korytarz do własnego życia, traktować go ...
0
więcej

Komentarze

Aby dodawać komentarze należy być zalogowanym.
Zaloguj się lub załóż nowe konto
10 mitów na temat seksu
Mężczyzna szczodrze wyposażony przez naturę może częściej i dłużej uprawiać seks, Murzyni są najlepszymi na świecie kochankami... Czas rozprawić się z tego rodzaju błędnymi opiniami. Takie mity dają wiedzę na tacy, nie trzeba myśleć, bo wiadomo, jak jest. I niestety, przejmują rolę drogowskazu w życiu seksualnym. A jakie mogą być tego konsekwencje? Wystarczy ograniczyć się do jednego z przykładów: że orgazm pochwowy jest lepszy, dojrzalszy od łechtaczkowego, co oczywiście nie jest prawdą. Bo dziś już wiadomo, i potwierdziły to badania z użyciem specjalnej aparatury, że po prostu różne są drogi osiągania orgazmu – wyjaśnia seksuolog, prof. Zbigniew Lew-Starowicz. O tym, jak ...
1
Studia studiami ale w szkole wcale nie było źle!
Dwa dni temu zaczął się kolejny rok szkolny. Wszyscy uczniowie podstawówek, gimnazjów i liceów rozpoczęli kolejną część drogi ku zdobywaniu wiedzy i wykształcenia. Jeszcze nie tak dawno (a może i dawno?), bo 4 lata temu sama byłam uczennicą, licealistką. Te lata prześlizgnęły się przez moje palce niczym nieuchwytne powietrze - niesamowicie szybko. Tyle się działo: miłości, rozstania i powroty, kartkówki, egzaminy, śmiechy, łzy, deszcze, śniegi, upały. Upłynęło wiele jesieni, zim, wiosen i lat... Od tamtego czasu zmieniłam się, dojrzałam, dorosłam, choć czasem po mnie tego nie widać. Inaczej patrzę na wiele rzeczy z przeszłości, wiele tragedii tamtych lat teraz ...
3
Wstęp. Śniły mi się pokazy lotnicze...
Śniły mi się pokazy lotnicze...---- Napisałem tak wtedy, wiele lat temu, całej mojej rodzinie, bezpośrednio po przebudzeniu się i zebraniu myślii, bez chwili refleksji. Z obawą że zapomnę, szybko, od ręki, bez zastanowienia, to tylko, co widziałem śniąc. Bez dogłębnego rozmyślania jego znaczenia, a pomimo szczegółowego zapamiętania całego snu, potrzebowałem na zrozumienie go, wielu lat czasu. A sen był niezwykły, do perfekcji rzeczywisty, przestrzenny, nie jak film, ale jak rzeczywistość w której uczestniczyłem, jak żywa postać przed której ciałem, a nie jak u widza, tylko samymi oczami, toczyła się natchniona zaprawdę Duchem Bożym - wizja. Sen ten ...
0
O kinie...nieobiektywnie: Harry Potter – Wstęp
Harry Potter – Wstęp Nie będzie mi łatwo napisać o Harrym Potterze. To książki i filmy, które są dla mnie magiczne, bo...są o magii, ale są też magiczne z innego powodu. Ten drugi zachowam jednak tylko dla siebie... Jak zabrać się za ten wyjątkowy dla mnie temat ? Zdecydowałem, że najpierw napiszę o całości tego niezwykłego fenomenu, następnie o każdym filmie z osobna. To będą takie moje luźne refleksje, spostrzeżenia. Książek jest siedem, filmów osiem. Ostatni tom został na ekranie przedstawiony w dwóch częściach. Książki, od pierwszej do ostatniej są wspaniałe. Nawet nie będę próbował oceniać ...
1
Nie!
-nie otaczaj się ludźmi którzy Cię okradają z twojego cennego czasu,\ - nie słuchaj ludzi którzy nic nie robią by sprowadzić Cię na dobrą drogę,\ -szanuj ciszę i pobyt z samym sobą, bo kiedyś może Ci tego zabraknąć.\   ...
0
Muzyka filmowa cz. 3- współczesne kino.
  Współczesny film czerpie z całości tego co ofiaruje muzyka. Wykorzystuje klasykę jak i nowe, specjalnie przygotowane na potrzeby filmu formy. Zmieniła się także rola muzyki. Współcześnie muzyka stała się zjawiskiem komercyjnym i w pewien sposób jest niezależna od filmu. Mowa tutaj o popularnych płytach ze ścieżką dźwiękową filmu. Wykształciła się także klasyka i awangarda muzyki filmowej.    Do pierwszej kategorii zaliczyć można osiemnastokrotnie mianowanego i czterokrotnie nagrodzonego Oscarem kompozytora Henry'ego Manciniego znanego z filmów z cyklu „Różowa Pantera" czy Johna Williamsa twórcę muzyki do wielkich epopei filmowych takich jak: „Gwiezdne wojny", „Park Jurajski" czy „Lista Schindlera". Wśród ...
0
1 listopada - Dzień Wszystkich Świętych
Dzień Wszystkich Świętych obchodzony jest w Kościele rzymskokatolickim od X wieku. Wyznaczył je na 1 listopada papież Jan XI w roku 935.Kościół wspomina w tym dniu nie tylko oficjalnie uznanych świętych, czyli tych beatyfikowanych i kanonizowanych, ale także wszystkich wiernych zmarłych, których życie nacechowane było świętością. Kościół widzi w nich swoich orędowników u Boga i przykłady do naśladowania. Wstawiennictwa Wszystkich Świętych wzywa się w szczególnie ważnych wydarzeniach życia Kościoła. Śpiewa się wówczas Litanię do Wszystkich Świętych, która należy do najstarszych litanijnych modlitw Kościoła. 1 listopada jest w Polsce dniem wolnym od pracy. Ludzie przychodzą na cmentarze, aby zapalić znicze ...
0
Opowieści z Caldarii cz.19
- Moglibyście przestać? – warknęłam. – Przecież nas ugościli, zapewnili ochron i dach nad głową. Ponadto możemy z tego korzystać tak długo, jak tylko chcemy. Co was ugryzło?- Fakt, za to powinniśmy być im wdzięczni. – przytaknął niechętnie Everard.- Więc o co wam chodzi? – zapytałam poirytowana.- Porozmawiamy o tym później. – odparł szybko William, widząc zmierzającego w naszą stronę Joachima z rozwartymi ramionami.- Siostro. – powiedział czule i tak samo mnie objął, po czym pociągnął w stronę stołów. Reszta natychmiast ruszyła za nim. Gdy tylko usiedliśmy, służący natychmiast wnieśli potrawy. Śniadanie już dobiegało końca, ...
0
Pełny scenariusz filmu FIGHT CLUB
FIGHT CLUB by Jim Uhls based on a novel by Chuck Palahnuik 2/16/98 SCREEN BLACK JACK (V.O.)People were always asking me, did Iknow Tyler Durden. FADE IN: INT. SOCIAL ROOM - TOP FLOOR OF HIGH RISE -- NIGHT TYLER has one arm around Jack's shoulder; the other handholds a HANDGUN with the barrel lodged in JACK'S MOUTH.Tyler is sitting in Jack's lap. They are both sweating and disheveled, both around 30; Tyleris blond, handsome; and Jack, brunette, is appealing in adry sort of way. Tyler looks at his watch. TYLEROne minute.(looking out window)This is the beginning. We're atground zero. Maybe you ...
0
Miłość bywa ślepa, głupia i przychodzi za późno! Cz.1
Od dwóch pieprzonych lat byłam sama. Nie mogłam znaleźć sobie żadnego partnera. Zaliczyłam kilka kilkutygodniowych romansów. Nic trwałego. Moi przyjaciele i rodzina z przerażeniem patrzyli w jaką straszną depresję popadam. A dlaczego? Bo sama się w nią wpakowałam! Z własnej głupoty! Byłam i nadal jestem głupia, bo nie potrafię się przyznać sama przed sobą jak bardzo GO kocham. Nie potrafię się zebrać w sobie, lecieć do Stanów, odnaleźć GO i wyznać mu, że tak bardzo wszystkiego żałuję i przede wszystkim jak mocno GO kocham.A dlaczego GO przy mnie nie ma? Bo sama do tego doprowadziłam! Od dziecka fascynowało mnie ...
2
Przedwyborcza schizofrenia paranoidalna
Wczoraj była paranoja.Dzisiaj jest dostojnie.Salutuje władzom wojak.Cisza jest na wojnie.Ja jestem z innej parafii.Dzisiaj nie świętuję.Gdy się chce, to się potrafi!Poznikały szuje.Dzisiaj same są zaszczyty,rocznice, pochwały.Zniknął świat deską zabity.Jest wielu wspaniałych.Dzisiaj czarne garnitury,ciemne okulary.Wielkie postacie kultury.Wystrój jest wspaniały.Jaka wielka to różnica -to wczoraj i dziś.Pan się tym wszystkim zachwyca.Pan jest tłusty miś?Jakby świat ktoś przemalował.Dziś nowe otwarcie!Różnica jest kulturowa.Post i wielkie żarcie.Ja jestem z innej parafii.To nie moja gala.Anim zjadł, anim się napił....
0
"Gosposia prawie do wszystkiego" Monika Szwaja
Maria chce zmienić swoje życie. Mąż okazuje się być damskim bokserem. Do tego wykorzystują ją do urządzania przyjęć, sprzątania i gotowania. Nie pozwala jej robić tego na co ma ochotę, nie może też wrócić do pracy. Traktuje ja jak swoja własność. Maria wyprowadza się do innego miasta, zmienia numer telefonu i chce rozwodu. Na odchodne wypłaca sobie pieniądze z ich wspólnego konta za wszystkie lata pracy, które wykonywała dla męża. Zamierza pracować jako gosposia w domach. Ustala sobie swoje własne reguły. Pracuje tylko miesiąc u jednym domu, potem odchodzi. Pracuje 8 godzin dziennie za 1, 200 zł tygodniowo. Weekendy ...
2