+ Załóż konto
Strona główna > Publicystyka > komuchy&bezpieka PRL
alt
#alt
2017-05-29

Good job

3

komuchy&bezpieka PRL

BEZ EMOCJI

Repetytorium z retrospekcji komunizmu.

      Wszyscy wiemy z różnych  źródeł o NIEETYCZNYCH  czynach tzw.BEZPIEKI  za czasów PRL.

        Wiemy także ,że była to nieumundurowana formacja SB podlegająca MSW PRL  z lat 1956-1989 ,a zlikwidowana w 1990 r .

       Wykonywali ONI  jednak służalczą powinność ,ale nie dla  bezpieczeństwa  człowieka /jak ówczesna MO /,lecz wykonywali sekretne zadania,których ZLECENIODAWCY  nigdy nie byli ujawniani.

          Powstaje pytanie kto kierował tymi generałami :służby bezpieczeństwa,służby zabezpieczenia operacyjnego czy wywiadu-kontrwywiadu w PRL.

                Oni sami nie bardzo chcieliby to ujawnić,bo zostali  ZOBLIGOWANI  głęboką TAJEMNICĄ.

        Czy ta tajemnica nie kryje się w hasłach : Przewodnia Siła Narodu-to Kierownicza Rola Partii...?

To często powtarzane sentencja przez  I - szych sekretarzy KC PZPR na ZJAZDACH partii.

               Taki zjazd PZPR to było wielkie wydarzenie.

     Natomiast PZPR to była jedyna legalna partia i władza w PRL.

Stąd czerpiemy domysły na temat: kto i w jakim celu wypowiadał w/w sentencje.

             Otóż wszystkie podległe komitety wojewódzkie,powiatowe , a także podstawowe organizacje partii ściśle wykonywały ODGÓRNE zalecenia w imię NARODU.

         Ogólnie kraj był zastraszany i usłużny dla sekretarzy PZPR.

Za nielojalność-  kary były dotkliwe.

Do członkostwa w PZPR namawiano,a wręcz zmuszano ludzi,aby nimi sterować.

       Bezpartyjni  natomiast  traktowani byli jako tzw.gorszy sort człowieka i społecznie NAPIĘTNOWANI.

        Partia miała w tym interes ,bo każdy nieświadomy członek,czy kandydat miał zaszczyt wpłacać minimum 1% swych miesięcznych poborów dla PZPR.

                       W zamian wolno było uczestniczyć w zebraniach / podczas zawodowej pracy/.

            Jednak wszystkie ważne decyzje zapadały pod kierownictwem sekretarzy PZPR,ale...wyłącznie

przez wyznaczony komitet partyjny,który z góry miał narzucony kierunek działania.

I tak w drodze błędów i wypaczeń dochodzimy do ISTOTY.

        Sedno sprawy ukryte właśnie zostało głęboko ,bo w grupach kolegialnych.,zwanych komitetami partyjnymi.,lub egzekutywami.

          To właśnie takie EGZEKUTYWY spośród komitetów partii były bezpośrednimi ZLECENIODAWCAMI.

              Taki elektorat swoje niezawisłe decyzje podejmując kolegialnie był główną NOMENKLATURĄ-nawet nie zdając sobie z tego  sprawy.

         Mamy zatem już układ CENTRALNY czyli sekretarz PZPR i jego komitet centralny ,oraz podwykonawców zlecających czarną robotę egzekutywy komitetów terenowych spośród POP.

        Każda wypowiedź  I -wszego  sekretarza PZPR była ambitnym pretekstem np.do krwawego rozgromienia protestujących robotników stoczniowców ,górników ,a nawet do /zlikwidowania/

człowieka kierującego protestami np.św.ks.Popiełuszki.

   Ten tak  bardzo skomplikowany sposób sprawowania ówczesnej władzy w PRL,to była ewidentna DYKTATURA.

Władza absolutna.

   Służby BEZPIEKI były jedynie wykonawcami swych zleceniodawców Sekretarzy Partii różnego szczebla.

Dziś Sekretarze , ich zastępcy,członkowie komitetów PZPR,mają się dobrze-nikt i nic im nie zagraża.

Emigrują sobie za granicę,a agenci  bezpieki  np.prowadzą agencje ochrony w Polsce wyzyskując ciągle i bezkarnie /na maksa/ swych zleceniobiorców.

  Czy dziś  ktoś ukarał choć jednego z /bandy/   ZLECENIODAWCÓW  PRL .....?

     Coś jest na rzeczy.....czyż nie......?

~umiar ~  

    

 

 

 

.

Adres URL:

komuchy&bezpieka PRL
BEZ EMOCJI Repetytorium z retrospekcji komunizmu.       Wszyscy wiemy z różnych  źródeł o NIEETYCZNYCH  czynach tzw.BEZPIEKI  za czasów PRL.         Wiemy także ,że była to nieumundurowana formacja SB podlegająca MSW PRL  z lat 1956-1989 ,a zlikwidowana w 1990 r .        Wykonywali ONI  jednak służalczą powinność ,ale nie dla  bezpieczeństwa  człowieka /jak ówczesna MO /,lecz wykonywali sekretne zadania,których ZLECENIODAWCY  nigdy nie byli ujawniani.           Powstaje pytanie kto kierował tymi generałami :służby bezpieczeństwa,służby zabezpieczenia operacyjnego czy wywiadu-kontrwywiadu w PRL.                 Oni sami nie bardzo chcieliby to ujawnić,bo zostali ...
0
więcej

Komentarze

Aby dodawać komentarze należy być zalogowanym.
Zaloguj się lub załóż nowe konto
 Rzepliński-sekretarz PZPR,członek SOLIDARNOŚCI i PO...?
BEZ EMOCJI Pan profesor Andrzej Rzepliński z PO startował na stanowisko rzecznika praw obywatelskich ,oraz dwukrotnie na sędziego trybunału konstytucyjnego / TK /.Od 03.grudnia 2010 roku jest w TK.   Tłumaczy to jego bezkompromisowe ,a krytyczne zachowania w stosunku do sposobów stanowienia władzy przez obecny rząd prawa i sprawiedliwości / PiS /.  To on jest ewidentnie spiritus movens - głównym inspiratorem całej tej  manipulacji medialno-politycznej na nivie  parlamentu  Europejskiego.   To p.sędzia Rzepliński jest pierwszoplanowym aktorem tej burzy krytyki Polskiego Rządu na trybunach Strasburga.    Prawdopodobnie pod dużym naciskiem inspirowanym także przez opozycję ,lub ...
1
"Amelia" Katarzyna Michalak
Kiedy czytałam tą książkę miałam wrażenie, że coś już podobnego wpadło w moje ręce. Amelia przyjeżdża do małej mieściny Zabajki i od razu zwraca swoja uwagę mieszkańców. Zamieszkała w pięknej kamienicy przy rynku. Ma zamiar ją odrestaurować i stworzyć w niej kawiarenkę. Poznaje Tosię i Ksenię i zaprzyjaźnia się z dziewczynami. Amelia nie pamięta swojego życia. Niedawno ledwo uszła z życiem, a w szpitalu lekarze robili wszystko, żeby ją odratować. W ubraniu, które miała na sobie znalazła list, a w nim klucze do kamienicy i trochę pieniędzy na urządzenie się w niej. Nie wie, kto jej to zostawił, ale ...
0
Moja bitwa o Anglie cz 3
Obecnie Notting Hill jest jedna z moich ulubionych dzielnic. Piekna okolica, wspaniale bogate domy, sklepy z oryginalna odzieza z lat '60-tych oraz cos, co mnie pochlonelo do reszty. potrafilem tam spedzac wiele godzin szukajac czegos ciekawego. Byly to mianowicie sklepiki z uzywanymi plytami CD. W kazdym takim sklepie byly tysiace plyt. Tysiace, I kazda inna, kazda wyjatkowa. Jest tez na tej dzielnicy slawny market Portobello z roznymi starociami, antykami I milionami innych rzeczy. Codziennie odwiedza to miejsce mnostwo ludzi, a szczyt osiaga w sobote, gdzie ciezko jest przejsc obok. Znalazlem tez tam kilka malych studio nagran specjalizujacych sie w muzyce ...
0
Ostatnie pożegnanie
Śmierć zawsze przychodzi za wcześnie i w najmniej odpowiednim momencie. Jednakowoż, śmierć, to stan naturalny, jak i narodziny. Każdy umiera, skoro wcześniej się urodził. Nie o samej śmierci wpis będzie jednak, ale o obrządku ostatniego pożegnania. Ze śmiercią człowieka wiąże się bowiem wiele obrzędów i zwyczajów, które ewaluowały, zgodnie z obserwacjami Matki, w czasie. Nim jednak o doświadczeniach Matki względem obrzędów i rytuałów, w których miała sposobność uczestniczyć, trochę o samym ceremoniale. Rytuał pogrzebu i związane z nim zwyczaje mają bezpośredni związek ze strachem. Tak, tak. Już w średniowieczu wymyślono sobie, że taki umarły może straszyć, więc należy go pogrzebać. ...
0
Przeczytałeś już 50 książek?
Grudzień każdego roku, ścianę fejsbukową zalewa lawina znajomych biorących udział w wydarzeniu "W roku XXXX przeczytam 50 książek". Wszystko fajnie, pięknie, ale po co. Pierwszym pytaniem, na jakie powinno się odpowiedzieć przed przystąpieniem do książki jest pytanie: "Po co?". Czego chcemy się dowiedzieć z tej książki? Czy w ogóle chcemy coś z niej wynieść? A gdy już tę książkę skończymy, odpowiedzmy sobie na kolejne pytania. Co wynieśliśmy z tej lektury? Jak wpłynęła ona na nasze spojrzenie na świat? A jeżeli nic w nas nie zmieniła i niczego nie nauczyła, to po co ją przeczytaliśmy? Dla rozrywki? Jeżeli tak, to czym się chwalić? ...
0
Postanowienia noworoczne
Poczytałam sobie trochę notek na blogach na pewnym portalu społecznościowym. Najwięcej tam życzeń noworocznych, planów, postanowień, nadziei. Młodzi, starsi, kobiety, mężczyźni, wszyscy pragną odmiany na lepsze w roku, który właśnie się zaczął. Magiczna data 1 stycznia w milionach serc na świecie rozbudziła pragnienia i marzenia o szczęściu, bez względu na to co ono dla każdego znaczy.Ale u podłoża ludzkiej natury, ludzkiej egzystencji leży nadzieja, która uskrzydla, dodaje sił i popycha do przodu. Tak jak serce pompuje krew w ludzkim ciele, tak nadzieja pomaga robić plany i je realizować. Optymizm jest motorem napędowym naszego życia. To on wkłada nam ...
0
Głupawe czapki i szaliki to patriotyzm ?
Witam   Już dawno, dawno temu ktoś sprytny, bodajże Rzymianin, wpadł na pomysł, że jeżeli w  państwie jest mało chleba dla wszystkich, to trzeba go zastąpić igrzyskami. Ludzie lubią się  wywrzeszczeć, tu ówdzie coś podpalić, połamać i zniszczyć, a przede wszystkim napawać się widokiem i zapachem krwi i póżniej idą spać głodno, ale syci wrażeń.   Hołota po dziś dzień to kocha, choćby w namiastce boksu zawodowego.Tak, czy owak celem igrzysk było i jest odwrócenie uwagi od pustego żołądka to dawniej, a na dziś od bezrobocia. Założenie szalika, głupkowatej czapki i możliwość nawrzeszczenia do woli ma sprawiać wrażenie - ...
1
Na dobry początek…
Zdołał czas koło obrócić.Co zabrano – trzeba zwrócić,a wówczas, po likwidacji,żart czyniono z demokracji. Chociaż nic się nie powtórzy,powrót z dalekiej podróżymile w kraju jest witany.To krok pierwszy. Przyjdą zmiany. Marsz być może bardzo długi.Zmiany w Sejmie – krokiem drugim,a potem nowa Ustawa.Brawa, Prezydencie! Brawa! ...
2
Dungeon Keeper 2
Jako młody człowiek zawsze cieszyła mnie możliwość poprowadzenia do boju tych złych. W Heroes zawsze wybierałem szkielety, albo inferno. W takim Disciples również lubowałem się w trupach. Dziś nie jest to dla mnie tak ekscytujące jak kiedyś i doceniam każdą ze stron konfliktu, jednak pomimo wszystko żyłka tego złego pozostaje gdzieś w środku i przyjemnie sobie czasem pograbić, chędożyć i pomordować bez sensu. Oczywiście takie zachowania uchodzą nam w grach i naprzeciw wychodzą nam twórcy pozwalając na takie ekscesy. Prawda jest taka, że w roku 1997 było niewiele gier, które skupiają się na tej złej stronie. Tym właśnie, oraz ...
0
List do M..., czyli powrót do przeszłości
Gdy byliśmy małymi dziećmi mówiono nam, że prezenty gwiazdkowe przynosi Święty Mikołaj, potem mówiono nam, że on nie istnieje.Dziś widzimy, jak ludzie uznani za zmarłych powracają do życia, więc może i Święty Mikołaj istnieje...Co roku na kilka tygodni przed Świętami Bożego Narodzenia ożywa magia tych Świąt. I choć coraz dalej latamy w kosmos, coraz głębiej przekopujemy naszą ziemię, to wciąż wierzymy w magiczną moc tej grudniowej nocy i z dziecięcą naiwnością czekamy na przyjście siwego brzuchatego pana w czerwonym ubraniu.Dzieci na całym świecie piszą listy do Świętego Mikołaja, dorośli przebierają się z chęcią za niego. Popularnością ...
0
Zróbmy sobiedobrze! Czyliprogrampremierzy.
2014.11.01 (2013.07.01)„Pod prąd". Może się mylę, lecz widzę to tak (inaczej) !Zróbmy  sobie  dobrze !  Czyli  program  premierzy.Przepis  na  program:By  maksymalnie  ograniczyć  (uniknąć)  wpadki,  należy  zastosować  stary  sprawdzony sposób.  Do  projektu,  zapraszamy  mniej  lub  więcej  lubiane  osoby,  byle  znane (aktorów,  polityków,  itp.),  celebrytów.  W  razie  niepowodzenia,  mamy  się  kim zasłonić (na kogo zwalić winę).  W  tym  wypadku  są  to  byli  polscy premierzy. Niech dalej  myślą,  że  ich  ktoś  słucha  i  traktuje  poważnie.  Jeżeli  chodzi  o  sens, kreatywność,  mądrość,  wszystkie  te  przymioty  są  mało  ważne.  Najważniejsze  jest, że  to  jest  nasz  pomysł,  jedynie  słuszny  i  wartościowy. ...
0
Historia pewnej ławeczki
Oto historia pewnej ławki:Któregoś dnia mieszkańcy poznańskiego osiedla Winogrady zobaczyli nową ławkę usytuowaną bezpośrednio pod oknami acz w zacisznym miejscu. Ławka wg administracji miała służyć zmęczonym zakupowiczom, którzy mogliby odłożyć tam siatki z pobliskiego sklepu i odsapnąć. Atrakcyjność ławki jednakowoż szybko została doceniona przez lokalny Klub Wielbicieli Alkoholi niekoniecznie wskazanych dla życia i zrobili sobie z ławeczki miejsce rekreacyjne "umilając" mieszkańcom bloku pory nocne wymyślną muzyką z komórek tudzież repertuarem własnym wraz z towarzyszącymi im naturalnymi czynnościami jak wydalanie wszystkiego i wszystkim. W ramach dodatkowych atrakcji członkowie klubu zaglądali mieszkańcom do okien lub urządzali przedstawienia naturalistyczne i happeningi ...
4