+ Załóż konto
Strona główna > Ludzie > Kocham. Nie daję klapsów!
parafrazuje
#parafrazuje
2014-11-08

Good job

6

Kocham. Nie daję klapsów!

Pamiętam taką sytuację, niestety, z własnego dzieciństwa. W domu były dwa paski. Jeden gruby, drugi – taki cienki rzemyczek. Oba skórzane. Gdy któraś z nas, ja czy któraś z moich sióstr, „przeskrobałyśmy" coś, to zasada obowiązywała taka:

Najpierw matka robiła „zbiórkę" i „odprawę". Musiałyśmy stawać w szeregu i kolejno odpowiadać na pytanie: „Która to zrobiła?". Nie to, że ogólnie rzucone pytanie! O nie! Każda miała indywidualnie odpowiedzieć i wskazać winnego – czyli wskazać którąś z naszej trójki, lub też wziąć winę na siebie. Nie było pytania: Dlaczego tak się stało? Co było powodem? Czy nic się wam nie stało? I nie było to ważne, czy był to wysypany na podłogę cukier, czy też stłuczony wazon. Waga przewinienia zawsze była ta sama. Tak samo z karą.

Rodzaj kary:

bicie pasem
bicie rzemykiem
bicie ręką
z tendencją do wykorzystywania dwóch pierwszych

Osoby podlegające karze:

wszyscy są winni
wedle zasady: JEDEN ZA WSZYSTKICH, WSZYSCY ZA JEDNEGO

Wymiar kary:

winny wskazany – cały wymiar
wskazanie winnego (innego niż siebie) – połowa wymiaru kary
winny samowskazany/przyznanie się do winy – połowa wymiaru kary
brak przyznania się do winy – cały wymiar kary
W systemie opracowanym przez naszą rodzicielkę nie było niewinnych. Tak czy siak, dostawałyśmy wszystkie. Nawet wzięcie winy na siebie nie chroniło pozostałych, zmniejszało jedynie wymiar kary wszystkich uczestników postępowania do połowy. Wskazanie winnego, też nic nie dawało, tyle, że winny dostawał więcej. Najgorzej było nie wskazać winnego. Wedle zasady, jeden za wszystkich, wszyscy za jednego, obrywałyśmy wszystkie.

Po „ustaleniu" winnego, winny wybierał rodzaj kary i jej wymiar. Na przykład można było wybrać dziesięć pasów, piętnaście rzemyków, czy ileś tam klapów. Wszystko w zależności od przewinienia. Takie trochę samoskazanie. Ale to nie było jeszcze najgorsze. Najgorsze było to, że uważać należało, aby wymiar był adekwatny do przewinienia, bo gdy nie był, to wzrastał o sto procent od wymierzonego. Czyli z dziesięciu robiło się dwadzieścia, z pięciu dziesięć i tak dalej.

Z całej tej procedury, już samo manto było „najprzyjemniejsze" bo wiadomo było, że zaraz będzie koniec mordęgi. W samym wymiarze kary też jednak obowiązywały zasady:

nie można zakrywać rękoma bitej dupy – za każdy ruch ręką który chociażby wskazywać mógł na chęć zakrycia tyłka, wymiar kary liczony było od początku
nie można było płakać – ani przed, ani w trakcie wydawania „wyroku", ani też po wymierzeniu kary – za płacz wymierzane były dodatkowe „razy".
Koszmarne wspomnienie, ale jednak prawdziwe.

Pamiętam też z dzieciństwa bardzo wyświechtane powiedzenia dotyczące bicia dzieci, typu: „Mnie matka z ojcem bili, i jakoś wyrosła(e)m na ludzi! To i wam nie zaszkodzi!, Lanie jeszcze nikomu nie zaszkodziło! Tyłek nie szklanka, to się nie potłucze!

Co za bzdura!!

NIGDY NIE DOPUSZCZĘ, ABY MOJE DZIECI MIAŁY TAKIE WSPOMNIENIA Z DZIECIŃSTWA !!!

* * *

Całe szczęście STOSOWANIE KAR CIELESNYCH WOBEC DZIECI JEST ZABRONIONE! Nawet jeżeli to jest zwykły klaps! Od 1 sierpnia 2010 roku na mocy art. 961 kodeksu rodzinnego i opiekuńczego w Polsce obowiązuje całkowity zakaz stosowania kar cielesnych. Oznacza to, że nie ma możliwości powołania się na wykonywanie władzy rodzicielskiej lub sprawowania opieki na innej podstawie jako uzasadnienia dla naruszenia nietykalności cielesnej dziecka. Niestety, Przepis art. 961 kodeksu rodzinnego i opiekuńczego w swoim ostatecznym kształcie zakazuje tylko bezpośrednio stosowania kar cielesnych, pozostawiając poza swoim zakresem inne formy poniżania, aczkolwiek w pierwotnym projekcie tego przepisu przewidywano szersze ujęcie, właśnie w postaci ogólnego zakazu poniżania dziecka.

Mało zwykły obywatel
Człowiek interesujący się Polityką jak ja niestety coraz częściej dochodzi do wniosku jak przerażające jest to wszystko co nas otacza w tym aspekcie życia . Obecnie pije do cyrku z przesłuchaniem Donalda Tuska, powitaniem na Dworcu marszem ale przede wszystkim samym zachowaniem zainteresowanego . To nawet nie była arogancja czy buta. To była perfidnie i z premedytacją zaplanowana ustawka polityczna inaugurująca kampanie prezydencką . Mnie osobiście ,, król " Europy już na początku zniechęcił do jakiegokolwiek poparcia. Dlaczego ?Po pierwsze . Wielokrotnie z ust Pana Donalda słyszałem jaki to z niego zwykły obywatel, i owszem trzeba mu oddać ...
0
Dno o kolejny metr głębiej
Zadawania pytań ile jeszcze śmieszności absurdu w naszym życiu politycznym wydaje się nie mieć końca. Przekrzykiwanie się w epitetach jedni w drugich coraz częstsze ciosy poniżej pasa, robienie szopek niemal ze wszystkiego . Tak o to w środowy poranek na Warszawskim Dworcu Centralnym mieliśmy kolejną tego odsłonę . Z przyjazdu Donalda Tuska na przesłuchanie do prokuratury w Charakterze świadka sam zainteresowany zrobił istny show . Co więcej uważam że zrobił to z pełną premedytacją prowokując nieprzyjemne sytuacje a z samego siebie robią męczennika przecząc samemu sobie co zresztą w przypadku polityka nie jest niczym odkrywczym. Wszyscy od lewa ...
0
Władza jak "markotyk".
12 kwietnia to święto założenia Cuenki przez Hiszpanów. Z tej okazji odbywa się oczywiście wiele imprez. Pogoda skutecznie je jednak torpeduje. Nie tylko Cuenca ma kłopoty z nadmierną ilością opadów ale rownież spora cześć północnej części wybrzeża kraju. Choć mamy do czynienia z porą deszczowa w tej części kontynentu to jednak deszcz bije rekordy w tym roku. Ostatnie takie nasilenie miało miejsce podobno ponad trzydzieści lat temu. Pora deszczowa kończy się dopiero w maju zatem mamy jeszcze ponad miesiąc deszczowych "uciech". Codzienna deszczowa szaruga jest niewątpliwie męcząca, wiem jednak, że ten rok jest pod tym względem wyjątkowy, ...
0
Oni to się rozwijają i nas za....
Ciężko opisywać to co dzieje się na świecie w życiu polityczno-codziennym , bo w zasadzie nie dzieje się nic nowego . Odnoszę to do ostatnich wydarzeń sprzed meczu w piłkarskiej Lidze Mistrzów BVB kontra Monaco . I paradoksalnie pierwsza myśl nie jest jakoś specjalnie negatywna. Bogu dziękować że nie doszło do tragedii, zwłaszcza w kontekście zbliżających się świąt Wielkanocnych , kiedy już jednak zejść na ziemię to ręce opadają. Po raz kolejny wypada zapytać ile jeszcze musi się wydarzyć zamachów , zginąć niewinnych ludzi by coś wreszcie zrobiono ze zwyrodnialcami nazywającymi się członkami Państwa Islamskiego ? Po raz kolejny ...
0
Patio, taras i budowa
Gdy rozpoczynaliśmy budowę naszego domu parę lat temu wiedzieliśmy dokładnie jak nasze gniazdko ma być skonstruowane aby spełniało nasze potrzeby i marzenia. Biorąc pod uwagę wygodę chcieliśmy aby wszystko znajdowało się na jednej kondygnacji jako, że schody przestały nam odpowiadać. Chcieliśmy rownież aby cześć gościnna oddzielona była od prywatnej, stąd decyzja o kształcie domu podobnym do litery "u", gdzie lewa strony byłaby nasza a prawa dla odwiedzających nas. Podstawa "u" czyli środek stanowić miały kuchnia i pokój telewizyjny. Chcieliśmy mieć rownież taras, który byłby połączony z nasza sypialnią i duże patio, na którym moglibyśmy odpoczywać wsłuchując się ...
5
Wina czy Bohaterstwo Tuska ?
Ostatnio modne w Polskim dyskursie publicznym stało się uniewinnianie i skazywanie kogoś jeszcze za nim odpowiednie organy przeprowadzą postępowanie. Idealnie wpisuję się w to w narrację o tolerancji jedności itd. oczywiście tylko według własnych definicji. Dobrym przykładem jest tu sytuacja związana z Donaldem Tuskiem. Jeszcze nie był na żadnym przesłuchaniu czy to w prokuraturze czy komisji śledczej ds. Amber Gold a już jedna grupa go osądziła druga uniewinniła robiąc z niego swego rodzaju żywy symbol walki o demokrację. Obie grupy łączy to samo zakłamanie czyli górnolotne teksty o nie zawisłości sądów o wolności itd , podczas gdy sowimi tezami ...
0
więcej

Komentarze

TheObjectivist
Czyli teraz, według tej samej zasady "jeden za wszystkich, wszyscy za jednego", wprowadzono prawo zakazujące wychowywania dziecka w sposób uważany przez rodziców za najwłaściwszy, budując pokolenie nieczujące szacunku do rodziców.
Patologiczne bicie dziecka zostało wrzucone do worka z użyciem siły jako elementu wychowawczego. Będzie teraz dochodzić do sytuacji, w której rodzic może do swojego dziecka tylko rozmawiać, podczas gdy dla dziecka najważniejszy jest argument siły.
Aby dodawać komentarze należy być zalogowanym.
Zaloguj się lub załóż nowe konto
O kampanii prezydenckiej cicho, ale w PiS już wojna...
  Z polityką nigdy nie jest pewne – co, gdzie, kiedy i komu – przyjdzie do głowy. Oto nagle – w tle kampanii prezydenckiej, której nikt jeszcze nie obwieścił – wybuchła wojna w PiS. Wybory prezydenckie w maju, a kampania jeszcze oficjalnie nie ruszyła. Ale w PiS – i owszem. W końcu 2014 roku prezes partii Kaczyński, na oczach kamer telewizyjnych, przedstawił najlepszego i najzdolniejszego kontrkandydata Bronisława Komorowskiego – ambitnego, energicznego, młodego prawnika – Andrzeja Dudę. Teraz trwa wewnątrz PiS ostra wymiana ciosów na tle kandydata na szefa kampanii Dudy – pisze „Wprost". Jego szefową – wedle woli lidera partii – ma ...
0
Czemu patriotyzm jest złem?
Większość ludzi uważa patriotyzm za jedną z najważniejszych cnót, ba, ulubione hasło narodowców brzmi: "Bóg, honor, ojczyzna!".  Niestety, patriotyzm jest najzwyczajniejszym ładnie brzmiącym hasłem, ułatwiającym robienie z ludzi ofiar. Politycy lubią odwoływać się do patriotyzmu, każdego o innych poglądach nazywając faszystą, niewiele wiedząc, co mówią.  Mówiąc o patriotyzmie, musimy sięgnąć jeszcze dalej w historię, gdy ludzie zamiast poświęcać się dla ojczyzny, robili to dla Boga. W miarę postępu technologicznego, osłabiania się potęgi mistycznych opowieści o wszechmocnym stwórcy, główną wartością stał się patriotyzm i umiłowanie narodu. W dzisiejszych czasach politycy mogą popełnić najgorsze zbrodnie na swoich narodach, lecz podkreślają, że robią to z pobudek ...
0
Bond, czyli "Licencja na Wykreślanie"
Zamiast rządzących ciągać po sądach, lepiej tu do nas zaprośmy Bonda, choć łatwiej znaleźć jest GoldenEye, niż z przekrętasów wyczyścić kraj. Łatwiej pokonać jest Goldfingera, niż przebierańcom stołki zabierać. Bond, co zwyciężył doktora No, może nam w gminach wyczyści zło. A cóż innego nam pozostało, gdy dla rządzących - świat to za mało? I myśli ciągle ta cała sfera, że jutro dla nich dziś nie umiera. Że jak diamenty są oni wieczni i ...
1
Eliksir urody,czyli jak być piękną i młodą pomimo upływu lat
   Trafiłam ostatnio na wpis na blogu kobiety przed jej 51 urodzinami, pełen rezygnacji, jakby pół wieku w metryce przekreślało jej szanse na szczęście. Ale przecież tak nie jest i wcale tak nie musi być. Ktoś kiedyś pięknie i mądrze powiedział, że „wiek to stan umysłu, a nie liczby w dacie urodzin". Nasza uroda nie przeminie, jeśli będzie w nas wewnętrzne piękno. Rysy twarzy odbijają nasze dobro i zło. Fakt, że z wiekiem przybywa nam zmarszczek, ale jest to proces nieunikniony, starzejemy się od momentu narodzin. Każda nasza zmarszczka to zapis naszych emocji, a tym samym znak, że wciąż ...
7
Historia filmu w pigułce cz. 16
Kinematografia światowa lat siedemdziesiątych XX wieku musiała silnie zareagować na dominację telewizji, jeśli chciała uniknąć porażki. W rezultacie dokonała się w niej istotna zmiana jakościowa. Z jednej strony kino zdominowały przemoc i erotyka, a z drugiej strony zaś wystawne widowiska z niezwykłymi efektami specjalnymi. Lata 70. XX wieku były dla amerykańskiego kina dekadą obaw o to, czy przetrwają w konkurencji z wszechobecną telewizją. W Europe natomiast reżyserzy w skandalizujących filmach ostrzegali widzów przed degeneracją społeczeństw Zachodu. Odpowiedzią Hollywood na dominację telewizji były imponujące widowiska pełne znakomitych zdjęć trikowych, kręcone z myślą o wielkim ekranie takie ...
0
Marsz niepodległości po raz kolejny.
Dym opadł, emocje także coraz mniej memów, wspólnych ataków więc przychodzi ten czas w roku, w którym i ja to wszystko sam z siebie i chyba głównie dla siebie komentuję to całe zdarzenie, a raczej otoczkę wokół niego. Przeraża mnie to wszystko, z jaką łatwością ludzie obrzucają się mięsem i mimo, że bliżej mi do prawej strony niż lewej, to oba środowiska absolutnie nie są święte i w przypadku obu zauważam wiele złych rzeczy. Jak co roku od 10-11.11 media, portale społecznościowe, wszelkiej maści portale umożliwiające publikowanie swoich treści wrzały. Rozłam widoczny był nawet wśród wielu znajomych. Sytuacja z mojego ...
2
Zdrada
Gdy pierwszy raz mówimy sakramentalne tak wierzymy, że to na zawsze, dopóki śmierć nas nie rozłączy. Niestety, jak wszyscy wiemy, życie pisze różne scenariusze. I tak, jak na wielu blogach można poczytać, że żyjemy szybko, konsumpcyjnie i jak nam coś nie odpowiada to wymieniamy na nowe. Tylko, czy zawsze te nowe jest lepsze? A może powinniśmy nauczyć się spróbować naprawić relacje, a gdy to nie wychodzi, podjąć wspólnie decyzję o rozstaniu, zamiast zdradzać i uważać że jest wszystko w porządku bo ja mam 100%. To czego nie dostaję od męża/ żony dostanę od kochanka/kochanki i git. Tylko ...
7
Rzepka
Urosła rzepka na piątych klepkach.które siedziały przy niej dla chlebkai którym wcale nie przeszkadzało,że tych bez klepki było niemało. Tworzyli oni tej rzepki korzeń.Razem wzrastali lepiej, lub gorzej.Każdy się trzymał własnego stylu,aż znaleziono ślady trotylu. Trotyl uderzył rzepie do głowy.W mig się pozbyła lepszej połowy.Reszta natychmiast poczerwieniała,aż nać się bardzo ze złości chwiała. Przybiegły służby na pomoc rzepce,lecz nikt już rzepki wyrywać nie chce.Hajda na sfery, na polemikkę.Pisała jednak kura patykiem. Góra tej rzepce też wyłysiała.Część pozostała w zalewie stała,bo chociaż teren rolniczy został,nie będzie rzepka bez klepki ...
0
Fizyka w kuchni
Jeden z najsłynniejszych fizyków XX wieku, Richard Feynman został kiedyś zapytany, dlaczego wyginany suchy makaron spaghetti nigdy nie pęka na dwie części (jak choćby ołówek), tylko na 3 lub więcej kawałków? Feynmanowi nie udało się tego wyjaśnić, ale zaobserwował, że podobnie zachowują się także mające zbliżone proporcje pręciki ze stali czy szkła. Ponieważ także pojazdy czy konstrukcje nośne budynków składają się z prętów, problem jest poważny. Dopiero kilka lat temu udał się zarejestrować kamerą cyfrowa zjawisko pękania makaronu z wystarczającą do jego zrozumienia prędkością 1000 klatek na sekundę. Gdy na przykład zginamy plastikowa linijkę aż do pęknięcia, końcówki powstałych kawałków drgając ...
3
Wygrajcie na przekór
Obecna przygoda Legii Warszawa z piłkarską ligą mistrzów to istna sinusoida . Awans w bólach pierwszy mecz pogrom od BVB do tego w fatalnym stylu . W tle drobne zajścia na trybunach z których zrobiono aferę na miarę wybuchu wojny. Konsekwencję w postaci zamkniętego stadionu na mecz z Realem. Wydawać by się mogło że raj zamienił się w piekło. Na szczęście w tym wszystkim na wysokości zadania stanęła kadra . Dowodzona przez Jacka Magierę sensacyjnie zremisowała z Królewskimi i trzykrotnie przegrała . W Lizbonie , Madrycie i Dortmundzie . Styl jednak daje nadzieje że w ostatnim meczu w Warszawie ...
2
Wszystkich Świętych
Dzień Wszystkich Świętych. Zatońmy na chwilę nad ich mogiłami,tych, co niedawno byli jeszcze z nami,zapalmy im świeczkę, światełko w ciemności,na znak, że ich duszę chcemy dzisiaj gościć.Serca nasze ich domem, a myśli przestrzeniąoczy światłem duszy, a życie domeną. ...
0
Krym  rok  po  referendum,  czyli  bieda,  bieda,  bieda.
2015.03.18„Pod prąd" - KRÓTKO na TEMAT. Może się mylę, lecz widzę to tak (inaczej) !Blądynki wcale nie som gópie.Krym rok po referendum, czyli bieda, bieda, bieda.Co innego słychać, co innego widać. To nie wpadka dziennikarska, to głupota w czystej postaci. W swoim „reportażu", który został zaprezentowany w głównym wydaniu satyrycznego programu telewizji polskiej „Wiadomości" w dniu 18.03.2015 r. o życiu na Krymie rok po referendum, arleta bojke próbowała za wszelką cenę udowodnić, że warunki życia mieszkańców Krymu są w fatalnym stanie. Do swojego pseudo reportażu dobrała tylko złe zdjęcia.Sami Państwo oceńcie (w załączenia zdjęcia ...
0