+ Załóż konto
Strona główna > Rozrywka > O kinie...nieobiektywnie: cz. 91 - Ona
Askaniusz
#Askaniusz
2017-01-15

Good job

3

O kinie...nieobiektywnie: cz. 91 - Ona

91. Ona (Her) – 2013

Gatunek: Melodramat, Sci-Fi

MOJA OCENA: 6/10 (NIEZŁY)

„Magiczny", „wzruszający", „piękny", „zachwycający", „rewelacyjny" – tak pisano i pisze się o filmie Spike'a Jonze. Nie. Ten film nie jest piękny, a już tym bardziej magiczny. Ten film jest po prostu smutny. I całkiem też dobry, ale to już z innych względów.

Pewnie was to zaskoczy, ale Ona nie rzuciła mnie na kolana. Seans nie upłynął mi szybko, trochę mi się nawet momentami dłużył, a niektóre rozmowy między bohaterem a uwikłanymi z nim w rozmaite relacje partnerkami męczyły.

Jednocześnie unosiła się nad nimi atmosfera lekkości, miękkości, ciepła – tak kontrastujących z tonacją filmu. Wielka w tym zasługa Phoenixa, którego dobrze rozpisana rola sprawia, że grany przez niego Theodore Twombly to bohater, z którym każdy chciałby się zaprzyjaźnić. Tak jak z głosem Scarlett Johanson, wcielającej się w rolę Samanthy. Głosem idealnie do roli dobranym, ciepłym, głębokim, seksownym, działającym na zmysły.

Nie Joaquin i nie Scarlett jednak są największym skarbem tego filmu, a scenariusz. Esej o samotności, w którym główną rolę odgrywa największa bolączka dzisiejszych czasów – autoizolacja, aspołeczność z wyboru, rozerwanie więzi z ludźmi, z którymi pozornie łączy nas wszystko. Jonze niby nie odkrywa Ameryki, mówi głośno o tym, co widzi każdy z nas, ale to właśnie wynik jego przemyśleń na temat przyszłości ludzkich relacji i ekspansji sztucznej inteligencji, elektroniki, maszyn i robotów, uderza po głowie jak obuch i zmusza do refleksji. Co ciekawe, wizja reżysera wcale nie jest przesadzona – nic tu nie jest przerysowane, widok mijanych w biurze, metrze i bloku ludzi rozmawiających z słuchawką w ogóle nie dziwi, a pojedyncze dialogi, ukazujące ogromną trudność w stworzeniu wartościowej więzi brzmią jakoś dziwnie znajomo.
Warto obejrzeć.

Ona (Her) – 2013 – Reżyseria: Spike Jonze, w rolach głównych: Scarlett Johansson, Spike Jonze, Joaquin Phoenix, Amy Adams, Olivia Wilde

Adres URL:

Leksykon filmowy. Film katastroficzny cz. 2
W latach sześćdziesiątych XX wieku liczba filmów katastroficznych nie przekroczyła 20 tytułów. Wśród nich znalazł się: "The Last Voyage"- opowieść o morskiej podróży liniowcem zakłóconej przez wybuch kotła parowego. W 1969 roku powstał film "Wulkan"- opowiadający autentyczną historię potężnego wybuchu wulkanu Kratakau w 1883 roku. Siłę wybuchu specjaliści określili jako zbliżoną do siły eksplozji bomby atomowej. Ciągle także powracał motyw zagłady nuklearnej. Najlepszym filmem tej dekady opowiadającym o zagładzie atomowej był brytyjski "War Game" z 1965 roku. Ten utrzymany w dokumentalnym stylu obraz opowiadał o świecie po zakończeniu wojny jądrowej. Poważne pytania stawiał także Sidney Lumet ...
0
Leksykon filmowy. Film katastroficzny cz. 1
Jedną z naczelnych zasad dobrych producentów filmowych jest dbanie, aby ich filmy dostarczały widzom silnych emocji. Widz bowiem czuje się usatysfakcjonowany wtedy, gdy przez dwie godziny trwania seansu nie pamięta o realnym świecie i daje się całkowicie wciągnąć w fabułę filmu. Do takiego stanu przyczynia się z całą pewnością film katastroficzny. Początki tego gatunku filmowego sięgają końca lat dwudziestych XX wieku. W 1929 roku reżyser Ewald Andre Dupont nakręcił film "Atlantic", będący ekranizacją dramatu Ernesta Raymonda o zatonięciu luksusowego brytyjskiego parowca "Titanic" w 1912 roku. Zrealizowany w dwóch wersjach językowych- angielskiej i niemieckiej- uznawany jest za ...
0
Leksykon filmowy. Film noir cz. 3
W filmach noir- jak wspomniałam- zło objawia się pod postacią pięknych, ale cynicznych i niebezpiecznych kobiet. Te femme fatale odgrywają ogromną rolę w fabułach "czarnych filmów". Do najsłynniejszych odtwórczyń ról kobiet fatalnych należały: Jane Greer- "Brzemię przeszłości", Rita Hayworth- "Gilda", Ava Garner- "Zabójcy" czy Lana Turner-"Listonosz zawsze dzwoni dwa razy". Grane przez nie bohaterki do perfekcji opanowały sztukę uwodzenia i wykorzystywania mężczyzn. Filmowe kobiety fatalne wyprzedzały swoją epokę o kilka dekad, ponieważ często kierowały się zasadami skrajnego feminizmu. Odmawiały grania ról żon i matek, a małżeństwo traktowały jako ograniczenie własnej wolności. Z premedytacją używały swej fizycznej ...
0
Leksykon filmowy. Film noir cz. 2
Pierwsze filmy noir przypominały "Sokoła maltańskiego"- były to detektywistyczne dreszczowce, bardzo często oparte na powieściach sensacyjnych Raymonda Chandlera, Jamesa M. Caina czy Dashiella Hametta. Centralną postacią w nich jest cyniczny samotnik, który spotyka na swojej drodze piękną femme fatale- kobietę fatalną. Przez ekran przewijała się galeria typów spod ciemnej gwiazdy: skorumpowani gliniarze, łajdacy, gangsterzy, oszuści, drobni kryminaliści i mordercy. Mimo negatywnego świata jaki kreował, czarny film posługiwał się też swoistą sprawiedliwością: kobieta fatalna sprowadzała śmierć na swoich kochanków, padała ofiarą własnej przewrotności i w finale albo ginęła, albo trafiała w ręce stróżów prawa. Początkowo bohaterowie filmów ...
0
Leksykon filmowy. Film noir cz. 1
Film noir jest podgatunkiem omówionego wcześniej przeze mnie filmu gangsterskiego. Filmy z tego gatunku cechowały obrazy ciemnych biur detektywów, ulice pełne śmieci, opuszczone i zakurzone magazyny, bohaterowie o podwójnej moralności. Nie jest to gatunek łatwy w odbiorze i nie należy też do moich ulubionych, ale postaram się przedstawić go jak najdokładniej. Określenie "film noir" ("czarny film") zostało utworzone przez francuskich krytyków w połowie lat czterdziestych XX wieku i nadane amerykańskim filmom o danej atmosferze. Były to historie kryminalno-detektywistyczne, koncentrujące się wokół tematu perwersyjnych namiętności, korupcji, zdrady, cynizmu i rozczarowania. Filmy tego gatunku dały reżyserom okazję do ...
0
Ołowiany szogun
Patrząc na naszego Szoguna czyli ministra od obronności przypomina mi się piosenka o małym chłopcu co to chciał być żołnierzem. Miał on ołowiane wojsko i wyprawiał z nim co mu się podobało. Nasz Hetman Wielki Koronny tez żyje w jakimś iluzorycznej przestrzeni , z której nawet Król Polski Jarosław Ponury nie może go wydostać sam coraz głębiej zapadając się w owym świecie. A w nim istnieją tylko trzy podmioty poza naszym ukochanym krajem: Królestwo Dobra czyli kraj za wielka wodą, Królestwo Zła czyli stepy na wschodzie i Diabeł Wcielony czyli przewodniczący Rady Europejskiej. Nie pojmuje z jakich ...
4
więcej

Komentarze

Aby dodawać komentarze należy być zalogowanym.
Zaloguj się lub załóż nowe konto
IRONIAman - kim jest?
Witam wszystkim moich przyszłych czytelników. Na początek parę słów o mnie. Jestem IRONIAman. Jestem kimś. Moje autodestrukcyjne działania, błyskotliwość, inteligentne poczucie humoru, oraz przeżycia są fascynujące. Jestem jedno-osobową fabryką spreparowanych życiorysów, tak dobry, ze kochasz mnie nawet, jeśli nienawidzisz. Na codzien studiuje: Wyższą Szkołę Własnego Gustu. Mieszkam w mieście gdzie wszyscy patrzą na mnie jak w tęczę. A wzrok u nich wtedy jakiś taki rozmarzony. I bardzo dobrze, w końcu każdemu należy się w życiu odrobina luksusu i ładne widoki. Poza tym pewnie podziwiają mój intelekt. (A że zawsze byłem człowiekiem szczodrym, szlachetnym w myśli ...
1
Patio, taras i budowa
Gdy rozpoczynaliśmy budowę naszego domu parę lat temu wiedzieliśmy dokładnie jak nasze gniazdko ma być skonstruowane aby spełniało nasze potrzeby i marzenia. Biorąc pod uwagę wygodę chcieliśmy aby wszystko znajdowało się na jednej kondygnacji jako, że schody przestały nam odpowiadać. Chcieliśmy rownież aby cześć gościnna oddzielona była od prywatnej, stąd decyzja o kształcie domu podobnym do litery "u", gdzie lewa strony byłaby nasza a prawa dla odwiedzających nas. Podstawa "u" czyli środek stanowić miały kuchnia i pokój telewizyjny. Chcieliśmy mieć rownież taras, który byłby połączony z nasza sypialnią i duże patio, na którym moglibyśmy odpoczywać wsłuchując się ...
5
Muzyka filmowa cz. 1- muzyka a nieme kino.
     Artykuł ten i wiele innych także te publikowane tutaj można przeczytać także na moim blogu. Film bez muzyki by nie istniał. Muzyka jest bowiem bardzo ważną częścią procesu nazywanego filmem. Tak było, jest i będzie. Nie mam tutaj na myśli tylko utworów rozpoczynających czy kończących film, ale całą ścieżkę dźwiękową.      Muzyka w filmie spełnia wiele ról: odpowiednio dobrana służy do stopniowania napięcia, jest zapowiedzią przyszłych wydarzeń lub po prostu tłem dla scen rozgrywających się na ekranie.        Tak było na początku kina, kiedy królowały filmy nieme. To wtedy zaczęto łączyć ze sobą obraz z muzyką.     ...
0
Nasza chata z kraja
Czekolada pana Petro lepsza niż u Lindta?Ludzie znowu oczy przetrą. Gra jak w Masterminda.Tysiącletnie scenariusze, a gwiazdeczka leci.Bać się nie chcę, ale muszę. Zabijają dzieci. Sam generał ludzi straszy: Może na pasterce?Herodowy plan Judaszy. Świat jest w poniewierce.Uchodzili do Egiptu przed lat tysiącami.Powracamy do konfliktów, a Święta przed nami. Rząd nas wciąga w tę rozgrywkę. Jest wspólna brygada.Generał uniósł przykrywkę. Bardzo dużo gada.Ludzie nie są u nas głupi, tak jak w Ameryce.Biedak u Lindta nie kupi. Nie uwierzy w Szpicę. Spod przykrywki rytm przygrywki słychać w Ziemi Świętej.Wiemy, dziać się będą wkrótce ...
0
"Sonata dla Motyla" Magdalena Kubasiewicz
Anna kiedyś była Julią. Nie lubiła swojego imienia. Kiedyś była inna. Teraz radosna, wyzwolona dziewczyna, otoczona gronem znajomych rozpoczęła nowe życie w Warszawie. Wynajmuje małe mieszkanko z kilkoma osobami, ale jest szczęśliwa. Kiedy otrzymuje telefon od przybranej matki Elżbiety z prośbą o jej przyjazd nie jest z tego zadowolona. Uciekła z Bluszczowego Dworku a teraz miała by tam wrócić. Po co? I to w dodatku kiedy miała właśnie wyjechać ze znajomymi na wakacje. Właśnie w tym domu się wychowywała pod opieką rodziny zastępczej i przybranego rodzeństwa. Przyjeżdża do domu licząc, że za kilka dni dołączy do ekipy, która bawi ...
0
Królowa Szwecji Sylwia nagradza projekt naszej studentki
W ostatnią niedzielę, w drodze powrotnej z kościoła włączyłem w samochodzie radio, a w nim program I PR nadający od niedawna właśnie w tym czasie sympatyczną audycję, której nazwa określa zarazem jej adresatów: Czas pogody - Piękne, dojrzałe życie. Audycję sympatyczną dla mnie i dla mojej żony – siedemdziesięciolatków, którzy pragniemy doczekania czasu pogody w mocno dojrzałym już okresie życia i wydłużenia jej w maksymalny sposób.Prowadzący audycję redaktor Zbigniew Krajewski jak mało kto potrafi nawiązywać kontakt ze słuchaczami, co sprawia, że mnożą się telefony, wpisy na stronie internetowej Jedynki i atmosfera robi się miła niezależnie od pogody. Gościem ...
4
Na ryby do Niemiec
Po pozytywnych wrażeniach z wyprawy do niemieckiego zoo w Ueckermünde nabrałem ochoty na kolejne atrakcje u naszych zachodnich sąsiadów. Po przestudiowaniu przewodnika i kilku stron internetowych zdecydowałem się zabrać rodzinę do oceanarium w Stralsundzie.    Stralsund leży na północy Niemiec. Ze Szczecina jest świetny dojazd autostradą 11 i 20. Prowadzą niemal do samego miasta. Jadąc zgodnie z przepisami cała trasa zajmuje około 90 minut. Warto wcześniej zatankować do pełna, bo nie znalazłem po drodze nawet jednej stacji paliw. Pomijam milczeniem kwestię ceny benzyny, która w Niemczech jest kilkadziesiąt groszy droższa.   Samo miasto jest bardzo ...
0
Co z tym Dniem Kobiet?
Pamiętacie, jak to było kiedyś w zakładach pracy? My, faceci, 8 marca w "wielkiej tajemnicy" robiliśmy zrzutę i jeden z nas maszerował po kwiaty - dla wszystkich pań. Składaliśmy życzenia i wręczaliśmy po kwiatku, zdaje się, że były to najczęściej tulipany i goździki. Z kolei panie odwdzięczały się nam, częstując pysznymi ciastami domowej roboty i parząc kawę. Dyrektor osobiście odwiedzał wszystkie podwładne i składał życzenia, a na koniec popijało się (w pracy!) ruskiego szampana... 8 marca więc dniem wytężonej pracy z pewnością nie był - mało, że czas mijał głównie na beztroskich pogawędkach, pałaszowaniu ciast i piciu kawy, to jeszcze ...
4
Najlepsi z najlepszych wracają
Jedną z najgorszych rzeczy dla kibica piłkarskiego w Polsce jest styczeń i połowa lutego. Wtedy bowiem jest zima która pozbawia mnie niepodważalnego uroku jakim są rozgrywki najlepszej ligi na świecie czyli naszej obecnie zwanej Lotto Ekstraklasy piłkarskiej . Dla mnie na szczęcie ten czas dobiega końca bo po zimowym śnie w drugi weekend lutego piłkarze i kibice wracają na stadiony. Faworytem obecnego sezonu jest Legia Warszawa. Na pewno obrońcy mistrzowskiego tytułu odjeżdżają reszcie jeśli chodzi o finanse a co za tym idzie organizacje warunki pracy itd. Najlepszym tego dowodem jest to że do Legii na stałe wraca Artur Jędrzejczyk ...
0
Horoskop numerologiczny na rok 2016
Ponieważ 13 września b.r. wkroczyliśmy w nowy rok numerologiczny (według systemu numerolog Gladys Lobos, nów Księżyca we wrześniu jest początkiem nowego numerologicznego roku osobistego, zwanego Cyklem Życia), zdecydowałem się opracować przepowiednię dla poszczególnych wibracji numerologicznych. Dobra wiadomość dla wszystkich jest taka, że w nowym roku numerologicznym feralną piątkę zastępuje szczęśliwa szóstka na końcu liczby 2016. Minione wibracje piątki oznaczały pogorszenie finansowe (a dla niektórych wręcz biedę), chłód emocjonalny, smutek i porzucenie, symbolizowane w Tarocie przez 5 Monet, przegraną ( 5 Mieczy), kłótnie (także te wewnętrzne, w nas samych, symbolizowane przez 5 Buław), sprzeczne emocje (także 5 Buław) a także smutek. ...
4
Pozwól sobie na szczęście - prosta metoda coachingowa
Niniejszym chciałbym przedstawić prostą technikę psychologiczną - lub, jeśli kto woli - coachingową, która poprawia nastrój, motywuje, dodaje energii, pewności siebie i dobrej fortuny. Metoda polega na powtarzaniu tekstu afirmacyjno - motywującego, który sam opracowałem, w oparciu o zalecenia coachów i psychologów. Tekst ów można sobie powtarzać (ze zrozumieniem i przekonaniem) jak najczęściej, dzięki czemu będziemy bardziej wierzyć we własne siły, poprawimy sobie nastrój, podniesiemy pewność siebie i zwiększymy swe szanse na sukces w życiu zawodowym i osobistym. Tekst poniżej: "Ja, (imię) jestem dumny ze wszystkich swoich sukcesów, umiejętności, które posiadłem i wiedzy, którą zdobyłem (wymień swoje sukcesy i dokonania, starając się ...
0
Sebohusaria naciera! Czyli o sprawie z Ełku słów kilka.
Nie ukrywałem nigdy niechęci do przyjmowania masowo imigrantów. Jakoś tak jest, że do wszystkiego podchodzę z zdrowym rozsądkiem. Tam gdzie masowo ściera się obca kultura, która jest kulturą wojującą zawsze nastają napięcia. Z przerażeniem obserwuję i obserwowałem różne ekstremalne zachowania. Nie popieram żadnej skrajności, jednak aktem czystego idiotyzmu pojawia się zmuszanie kogokolwiek do czegoś. Pomimo paniki ludzi i strachu próbuje się przyjmować duże ilości imigrantów, którzy niekoniecznie wyglądają jak ofiary wojny. Nie zrozumcie mnie źle, trzeba pomagać. Jeżeli tam sytuacja jest tak napięta, powinno się w miarę możliwości ściągać kobiety i dzieci, pomagać zbrojnie i racjami ludzi, którzy walczą ...
0