+ Załóż konto
Strona główna > Rozrywka > O kinie...nieobiektywnie: cz. 56 - Licencja na zabijanie
Askaniusz
#Askaniusz
2016-09-27

Good job

6

O kinie...nieobiektywnie: cz. 56 - Licencja na zabijanie

56. Licencja na zabijanie (Licence to Kill) – 1989

Gatunek: Sensacyjny

MOJA OCENA: 8/10 (BARDZO DOBRY)   POLECAM!!!

Drugi i ostatni film z Timothym Daltonem był nieco odmienny od swojego poprzednika. Co prawda forma przedstawienia nowego bohatera nie zmieniła się szczególnie (bardzo oryginalna, odmienna i niezwykle ciekawa interpretacja roli Walijczyka, bardziej książkowa) – tak "Licencja na zabijanie" jest Bondem najbardziej zbliżonym do klasycznego filmu sensacyjnego.

Obraz Johna Glena nie miał zbyt dobrej prasy w chwili wydania; krytykowano film przede wszystkim za przesadną brutalność i niewielką ilość humoru. Nie okazał się on także sukcesem kasowym, co było jedną z przyczyn tego, że na kolejny odcinek fani musieli czekać aż 6 lat.

Przede wszystkim jak na film o Bondzie posiada on wyjątkowo mroczny klimat, moim zdaniem jest to wielki plus tej produkcji. Jest to jedyny odcinek, w którym agent nie działa z polecenia Jej Królewskiej Mości, ale z chęci vendetty. Także Q nie pełni tu jedynie roli dostarczyciela gadżetów, ale bierze czynny udział w akcji. Po raz ostatni widzimy także M, którego rolę odgrywa mężczyzna (od następnego „GoldenEye" rolę przejmie Judi Dench i trzeba przyznać, że bardzo udanie). Jest to ostatni film nad którym pracowało wielu ludzi odpowiedzialnych za sukces serii – ostatni raz za kamerą stanął John Glen, ostatni raz czołówkę opracował Maurice Binder, ostatni raz scenariusz napisał Richard Maibaum, a producentem całości był Albert R. Broccoli. To wszystko czyni tę część Bonda wyjątkową i nie schematyczną.

Timothy Dalton po raz drugi pokazał klasę – stworzył niesamowitą interpretację agenta 007. Otrzymaliśmy Bonda mrocznego, twardego, ukazującego ludzie uczucia – taki był właśnie flemingowski pierwowzór. Wspaniała kreacja; w mojej osobistej hierarchii od Daltona o włos wygrywa tylko Connery. Co do innych aktorów, mamy tu dwie silne postacie a zarazem piękne kobiety – Carey Lowell i Talisę Soto, które ze swojego zadania wywiązały się w 100%. Davi jako czarny charakter jest przekonywujący, w jego oczach widać zło. Uwagę zwraca również młody wówczas Benicio Del Toro jako Dario, jeden ze zbirów Sancheza.

Muszę pochwalić reżysera Johna Glena (dla którego było to piąty z kolei film o Bondzie!) za to, że umiał przedstawić materiał w interesujący sposób i nadać obrazowi charakterystycznie mroczny klimat. Trochę mi wprawdzie brakuje tak charakterystycznego dla serii humoru, jednak taki jest ten szesnasty Bond. Sceny akcji są świetnie nakręcone, a końcowa scena pościgu cysternami to perełka z niesamowicie rosnącym napięciem. Scenariusz jest bardzo ciekawy. Interesujący jest sposób, w jaki główny bohater rozprawia się ze swoim wrogiem. Muzyka została napisana tym razem nie przez Johna Barry'ego, ale przez Michaela Kamena i trzeba przyznać, że muzyka bardzo dobrze współgra z obrazem. Świetna i bardzo bondowska jest także piosenka Gladys Knight „Licence to Kill".

„Licencja na zabijanie" jest filmem bardzo dobrym. To mroczny, dosadny obraz, ale nie zatraca przy tym typowego bondowskiego stylu. Dla mnie to jeden z najlepszych filmów z serii. Polecam nie tylko fanom Bonda – miłośnikom mocnego kina dostarczy zapewne sporej rozrywki. Niestety, jest to ostatnia produkcja ze świetnym Timothy Daltonem, który w 1994 roku zrezygnował z roli. Szkoda również, że sam obraz jest tak niedoceniany.

Licencja na zabijanie (Licence to Kill) – 1989 - Reżyseria: John Glen, w rolach głównych: Timothy Dalton, Robert Davi, Carey Lowell, Talisa Soto, Benicio del Toro, Everett McGill, Robert Brown, Caroline Bliss, Desmond Llewelyn

Leksykon filmowy. Film fantastycznonaukowy cz. 3
Zaczynając od "Planety małp" z 1968 roku, świat science fiction został usytuowany w dalekiej przyszłości. Kataklizmy tak "zagmatwały" ewolucję, że ludzie i zwierzęta zamienili się miejscami. W filmie "Młodociani jaskiniowcy" z 1958 roku przyszłość wygląda jeszcze gorzej- dzicy wojownicy, kryjący się z maczugami po jaskiniach, nie byli reliktem dawnych epok, ale naturalnym ogniwem, które nastąpiło po wiekach ewolucji. Stawianie pytań o sens postępu cywilizacji znalazło dużo pełniejszy wyraz w filmie Stanleya Kubricka z 1968 roku: "2001: Odyseja kosmiczna". Epopeja ta zabiera widza w niespotykaną dotąd wizualną podróż. Precyzja technicznych pomysłów i zapierające dech efekty specjalne ustanowiły ...
0
Leksykon filmowy. Film fantastycznonaukowy cz. 2
W latach czterdziestych XX wieku film fantastycznonaukowy nie wzbudzał już takiego zainteresowania. Jednak już w późniejszym okresie gatunek ten stał się domeną Amerykanów. Rozwijający się wyścig o pierwszeństwo w kosmosie między Stanami Zjednoczonymi a Związkiem Radzieckim spowodował wzrost zainteresowanie filmami o lotach rakiet i eksploracji przestrzeni okołoziemskiej. Trend ten zapoczątkował film "Kierunek Księżyc" z 1950 roku - opowiadający o próbie podbicia srebrnego globu przez amerykańskiego generała. Ekscytacji wynikającej z możliwości poznania wszechświata, towarzyszyły jednak coraz większe obawy wobec tego co nieamerykańskie. Główną przyczyną była "zimna wojna" pomiędzy USA a Związkiem Radzieckim. I dlatego amerykańskie kino ...
0
Leksykon filmowy. Film fantastycznonaukowy cz. 1
Historia fantastyki naukowej- tej filmowej oczywiście- rozpoczęła się w 1902 roku od pełnego trików filmu "Podróż na Księżyc", będącego ekranizacją książki Jules'a Verne'a "Z Ziemi na Księżyc". W ciągu stulecia kino fantastycznonaukowe wróciło do swoich korzeni, gdyż znowu stało się przede wszystkim emocjonującym widowiskiem pełnym efektów specjalnych. Fantastyka filmowa zajmowała się także ważnymi problemami, a ulubione motywy- podbój kosmosu i walka z obcymi najeźdźcami- stanowiły nierzadko metaforę wydarzeń rozgrywających się w realnym świecie. Korzenie filmowej fantastyki wyrastają z kontynentu europejskiego. Wspomniana wcześniej "Podróż na Księżyc" to szesnastominutowa opowieść o wyprawie grupy naukowców. Film ten był ...
0
Leksykon filmowy. Film katastroficzny cz. 3
Oddzielne miejsce zajmuje tzw. katastrofizm biologiczny, wykorzystujący motyw zagrożenia człowieka przez inne żywe organizmy. Jednym z pierwszych filmów o tej tematyce był "Wybrani, aby żyć" z 1974 roku- historia ludzi poddanych eksperymentowi i zaatakowanych przez nietoperze. Bardziej przekonująco motyw ataku zwierząt na ludzi wypadł w filmie "Rój", gdzie wściekły po stracie królowej- z powodu działań ludzi- rój pszczół zaatakował miasto . Ten wariant katastrofizmu biologicznego przekonywał, że za agresję zwierząt odpowiada człowiek. Nieco inny punkt widzenia przyjął Steven Spielberg w filmie "Szczęki" z 1975. Tu przebieg akcji każe domyślać się widzom, że rekin ludojad atakuje wczasowiczów ...
0
Leksykon filmowy. Film katastroficzny cz. 2
W latach sześćdziesiątych XX wieku liczba filmów katastroficznych nie przekroczyła 20 tytułów. Wśród nich znalazł się: "The Last Voyage"- opowieść o morskiej podróży liniowcem zakłóconej przez wybuch kotła parowego. W 1969 roku powstał film "Wulkan"- opowiadający autentyczną historię potężnego wybuchu wulkanu Kratakau w 1883 roku. Siłę wybuchu specjaliści określili jako zbliżoną do siły eksplozji bomby atomowej. Ciągle także powracał motyw zagłady nuklearnej. Najlepszym filmem tej dekady opowiadającym o zagładzie atomowej był brytyjski "War Game" z 1965 roku. Ten utrzymany w dokumentalnym stylu obraz opowiadał o świecie po zakończeniu wojny jądrowej. Poważne pytania stawiał także Sidney Lumet ...
0
Leksykon filmowy. Film katastroficzny cz. 1
Jedną z naczelnych zasad dobrych producentów filmowych jest dbanie, aby ich filmy dostarczały widzom silnych emocji. Widz bowiem czuje się usatysfakcjonowany wtedy, gdy przez dwie godziny trwania seansu nie pamięta o realnym świecie i daje się całkowicie wciągnąć w fabułę filmu. Do takiego stanu przyczynia się z całą pewnością film katastroficzny. Początki tego gatunku filmowego sięgają końca lat dwudziestych XX wieku. W 1929 roku reżyser Ewald Andre Dupont nakręcił film "Atlantic", będący ekranizacją dramatu Ernesta Raymonda o zatonięciu luksusowego brytyjskiego parowca "Titanic" w 1912 roku. Zrealizowany w dwóch wersjach językowych- angielskiej i niemieckiej- uznawany jest za ...
0
więcej

Komentarze

Aby dodawać komentarze należy być zalogowanym.
Zaloguj się lub załóż nowe konto
Specjalista od dni specjalnych
Tak się jakoś złożyło, że co jakiś czas sięgam do kalendarza świat nietypowych, aby w sposób typowy dla mnie wyłuskiwać z niego szczególnie smakowite kąski, po to aby je wydobyć z niepamięci i skomentować. Tak było z ostatnim wpisem o Dniu Dobrych Wiadomości. Jakież było moje zdziwienie gdy na stronie: http://perepele.pl/ gdzie również zamieszczam swoje teksty znalazłem bardzo interesujący wpis zaczynający się od słów:"Nasz dyżurny od dni specjalnych pan Czesław uświadomił mi o to, że dzisiaj mamy niejako dzień o podwójnym znaczeniu. Pierwszy to dzień dobrych wiadomości, a drugi to dzień marzeń... Dzięki wpisowi pana Czesława ...
2
Dlaczego mężczyźni zdradzają, a kobiety po prostu odchodzą
Kto by tego nie wiedział. Toż wiadomo, jaka powinna być kobieta! Wysoka. Szczupła. A jak nie wysoka, to bezwzględnie szczupła. Ale nie patyczakowata! Bo przecież i usiąść na czym mieć powinna i czym oddychać. Przy czym to, co w biodrach i w biuście powinno mieć zbliżone kształty, niekoniecznie obfite na maksa, ale koniecznie rozdzielone talią osy. Sam miód! Jędrny i gładki. No i koniecznie nie może być niskopodwoziowa – czyli na krótkich kaczych nóżkach, lecz na nogach pięknych, zgrabnych i szczupłych, sięgających niemalże do szyi. Bezcelulitowych oczywiście. A od szyi to już tylko bezpodbródkowa szyja, na której osadzone winno ...
0
Bezsenność we wczesnej fazie ciąży. Co począć?
Temat znany wszystkim kobietom, jednak większość z nas poznaje go zazwyczaj w ostatnich miesiącach ciąży. Wtedy to brzuszek jest na tyle duży, że trudno znaleźć wygodna pozycję do spania, a leżenie na boku też się może w końcu po tylu miesiącach znudzić. Co jak dopada nas ten problem wcześniej? Np. już w 3 miesiącu? Kilkanaście nieprzespanych nocy i brak informacji o bezsenności we wczesnym okresie ciąży w Internecie skłoniło mnie do napisania tych kilku prostych porad. Zacznijmy od tego, żeby nie wpadać w panikę. To jest jednak normalna przypadłość, mimo że we wczesnym okresie ciąży. Ma to bardziej psychologiczne i hormonalne podłoże ...
5
Rodzina patchworkowa
„Z elementów jednego rozsypanego związku sklejane są nowe rodziny, często silniejsze od tych pierwszych. Takie połatańce nazywają się rodzinami patchworkowymi i stają się coraz bardziej powszechne”. Rodzina patchworkowa to rodzina, która powstała z połączenia dwojga ludzi mających już za sobą nieudane związki. Ze związków tych mają już dzieci. Jej cechą znamienną jest fakt, że obecni partnerzy żyją w zgodzie ze swoimi byłymi i dbają o to, by dzieci z poprzednich małżeństw traktowały się jak prawdziwe rodzeństwo. Tyle definicja. Ale jak to wygląda w praktyce? W Stanach Zjednoczonych model „posklejanej rodziny” jest dość powszechny. Bywa, że jej członków łączą silne ...
1
Jak traktować skarb
Jestem świeżo po powrocie z odwiedzin u rodziny mojej córki. Kilka wspólnie przeżytych dni każdemu z nas pozostawiło do przemyślenia całkiem inne aspekty wspólnie przeżytych sytuacji, czy różnych skojarzeń, które zupełnie do siebie nie przystają. Jakże często bywa tak, że my coś mówimy dobrej intencji, a ktoś zupełnie inaczej to rozumie. Powstają z tego równie często sytuacje komiczne jak i dramatyczne. Warto więc upewniać się co do właściwego rozumienia naszych słów, czy zachowań. Przykład:Wieczorem, po kolacji siedzimy sobie w kuchni z wnusią i tam odbywają się pogaduchy do poduchy. Pada stwierdzenie babci podkreślające jakim to skarbem dla niej ...
2
Historia filmu w pigułce cz.7
W kinematografii europejskiej w 3 dekadzie XX. wieku nastały trudne czasy. Nadal dominował niemieckie produkcje. Dużą popularnością cieszyły się filmy kostiumowe, które naśladowały monumentalne widowiska powstające we Włoszech przed wybuchem I wojny światowej. Lata 20 to okres rozkwitu ekspresjonizmu niemieckiego, który miał ogromny wpływ na światowe kino. Ekspresjonistyczne filmy kręcone były w warunkach studyjnych, z zastosowaniem efektów, które miały wywoływać nastrój niesamowitości. Były to najczęściej filmy fantastyczne i horrory, których bohaterowie, pozostawieni w obliczu niesamowitych zdarzeń poszukują własnej egzystencji. Do klasyki kina zalicza się takie filmy jak: "Golem" z 1920 roku Paula Wegenera, "Nesferatu" z 1922 roku Friedricha Wilhelma Murnau ...
0
Jestem Wałęsa. Lech Wałęsa.
Postaci tytułowej nie trzeba chyba nikomu przedstawiać. Jednak dla tych, co nie wiedzą. Lech Wałęsa urodził się 29. września w Popowie, niedaleko małej miejscowości Lipno, w której też ukończył szkołę zawodową.  W latach 1990–1995 Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej. Współzałożyciel i pierwszy przewodniczący „Solidarności", opozycjonista w okresie PRL. Laureat Pokojowej Nagrody Nobla (1983), przez tygodnik „Time" uznany za Człowieka Roku (1981) oraz za jednego ze 100 najważniejszych ludzi stulecia (1999). Kolejną ważną osobistością dzisiejszego posta jest Sławomir Cenckiewicz. Skąd się wziął? Kim on w ogóle jest? Urodzony w 1971 roku w Gdańsku Sławek jest wybitnym historykiem czasów najnowszych. Doktor habilitowany nauk humanistycznych, ...
0
Droga donikąd
Obecna sytuacja pokazuje nam bardzo mocno, co władza, pieniądzemogą zrobić z człowiekiem. Pomimo totalnej wpadki, tak Kijowski, jaki Petru idą w zaparte, twierdząc, że to tylko niezręczność!Obydwaj przedstawiają się jako ludzie honoru, czyżby honor zmienił definicję? Do tych ludzi pseudo honoru dołączył lider największej partii opozycyjnej, czyli Schetyna, który twierdzi, że nie był tam gdzie był pomimo zdjęć, świadków idzie też w zaparte, jak małe dziecko, którezasłaniając oczy twierdzi, nie widać mnie.Opozycja niejednokrotnie twierdziła, że zdobywanie władzy po tzw. „trupach" jest niegodne, niedopuszczalne w państwach demokratycznych. Obecnie, jest akceptowane, jeśli nie ma ...
1
Pierwsza miłość
Nigdy nie kochałam tak bardzo, jak ma to miejsce dzisiaj. Ale może od początku. Krystiana poznałam przez mojego kuzyna. Wtedy był jeszcze młody i taki dorosły, tak mi się wydawało. Ja młodsza, zresztą znacznie. Ciągle zajęta nauką. Ale były wakacje, więc w końcu musiałam ruszyć się z domu i gdzieś wyjechać. Zawsze miałam przezwisko rozpieszczonej kujonki, postanowiłam więc zaszaleć. Mój kuzyn, choć niechętnie, zabrał mnie na spacer, wtedy właśnie poznałam Krystiana. Zwyczajny chłopak, ale negatywnie nastawiony do alkoholu i innych używek. Bardzo przywiązany do Kościoła. Poczułam do niego ogromną sympatie, ale nic poza tym. U kuzyna była dwa tygodnie, przez ...
0
O kinie...nieobiektywnie: cz. 81 - Nietykalni
81. Nietykalni (Intouchables) – 2011 Gatunek: Biograficzny, Dramat, Komedia MOJA OCENA: 7/10 (DOBRY) To film, po którego obejrzeniu pozostaje w nas uczucie ciepła, rozlewającego się na duszę, i uśmiech na twarzy na samo wspomnienie dialogów, gestów, spojrzeń, uśmiechu, scen. Nietykalni – francuski komediodramat, przy którym wszystko staje się jakby trochę lepsze. Philippe (François Cluzet) jest sparaliżowany. Ciężar codziennej egzystencji pomaga mu dźwigać liczna służba, w skład której wchodzi m.in. osobisty pielęgniarz i towarzysz w jednym. Ale o dobrego pracownika ciężko – średnio co dwa tygodnie w willi Philippe odbywa się casting. Kandydaci dwoją się i troją, by przekonać ...
1
Kiedy zabijano muzy
Kiedy zabijano muzy,nikt nie płakał na Parnasie.Klasykę zmieniono w gruzy.Ostrzegano o tym czasie,że nadejdzie i zrujnuje,że ośmieszy i obrzydzii nikt nawet nie odczuje,gdy opłacą straty żydzi. Kiedy prostak gwałcił sztukęi w Sztokholmie i w Koloniiznaleziono w prawie lukę.Wciąż znikali niewygodnii przymykano powiekina odgłosy gilotyny.Nie palono biblioteki,lecz w niej syczał wciąż lont drwiny. Laur zmieniono w łapówkę.Druk w brukowce. Noble w śmieszność.Zamknięto miłość w probówkę.Wykreślono słowo „wieczność".Nowe posągi bez głowyprzypomnieć miały Brukseli,że nastał porządek nowy,a ten dawny diabli wzięli. Tylko gdzieś na ...
2
By  przypomnieć
2014.12.03„Pod prąd". Może się mylę, lecz widzę to tak (inaczej) !Od wielu lat mamy do czynienia z tym samym zjawiskiem, mianowicie: Ostatni kwartał każdego roku, a w szczególności miesiąc grudzień ujawnia brak pieniędzy w systemie lecznictwa. Dotyczy to większości placówek medycznych bez względu na ich status prawny. Co w efekcie przekłada się na znacznie utrudniony dostęp do opieki zdrowotnej w czasie wzmagania się zachorowań związanych z okresem jesienno-zimowym.Po raz kolejny, by przypomnieć Państwu komu tak naprawdę zawdzięczamy ten stan rzeczy, przypomnę post wyjaśniający tą sytuację.A  zatem:W  Niemczech  w  kraju  o  ugruntowanej  i  niepodważalnej  wiedzy ...
0