+ Załóż konto
Strona główna > Styl życia > "Ojczyzna, to pamięć i groby"
czeslaw_brudek
#czeslaw_brudek
2015-10-31

Good job

3

"Ojczyzna, to pamięć i groby"

Słuchając ulubionej „Jedynki" Polskiego Radia trafiłem na felietonik o zakopiańskim cmentarzu Na Pęksowym Brzyzku. Nad wejściem na ten cmentarz umieszczono ten właśnie napis, jaki umieściłem w tytule. Przemawia on do każdego, jeśli nie przy wejściu, to przy wyjściu z niego. Czy można lepiej ująć temat? Czy to krótkie zdanie nie wystarczy za komentarz do dzisiejszego święta? Do mnie przemówiło.
    Byłem na tym cmentarzu w pacholęcym jeszcze wieku, podczas dwukrotnego dłuższego pobytu w Zakopanem na obozach szkolnych. Wtedy niewiele jeszcze zrozumiałem. Podczas kolejnego pobytu w Zakopanem przed kilku laty, a więc w wieku mocno dojrzałym, zawędrowałem tam podczas samotnego spaceru dość wyludnionymi Krupówkami. Tym razem byłem tą wizytą mocno poruszony i tak relacjonowałem te odwiedziny w liście do mojej córki Małgosi: (...) wyobraź sobie, że podczas samotnego spaceru Krupówkami zawędrowałem do jakiegoś kościoła – wcale nie góralskiego w wystroju, a później idąc w dół miasta trafiłem na niewielki cmentarz, gdzie pochowanych jest wielu sławnych Polaków. Piękne stare groby, rzeźby ludowe i ogólna świadomość przebywania w miejscu pięknym i ważnym. Małgosia przerwała mi niemal. – Wiem, to cmentarz na Pęksowym Brzyzku. Ja tam byłam kilka razy, a ostatnio przed pisaniem pracy magisterskiej poświęconej Stanisławowi Witkiewiczowi, który tam jest pochowany - napisała.
   Dzisiaj odżywają tamte wrażenia i rozmowy. Tak jest w istocie, Ojczyzna, to pamięć! Ja znam smak tęsknoty do miejsc gdzie się wychowywaliśmy i coś nas z nimi połączyło. Znam też smak tęsknoty do bliskich ludzi. Tęskniłem już w szkole średniej za domem – gdy po kilka miesięcy w każdym roku szkolnym mieszkałem w internacie. Tęskniłem i za Bydgoszczą, gdy dwumiesięczne wakacje w domu dłużyły się niemiłosiernie z powodu obciążenia pracą i nudy – typowego przekleństwa młodzieży w takich grajdołach, jak moja ukochana skąd inąd, Bogoria. To jest mój Heimat – jak Niemcy określają krainę ojców w odróżnieniu od Vaterland – Ojczyzny. Tęskniłem i to bardzo za domem i za moją już własną rodziną – żoną i małymi jeszcze córkami w czasie 2 i pół rocznego pobytu „za chlebem" w Chicago. Rozumiem, co trzeba czuć, aby móc pisać o tęsknocie. Wiem też jak takie słowa odbierać. Pamięć ma również inne znaczenie. Pamięć o nas, to co innego niż nasza pamięć o czymkolwiek. Jak długo pamiętamy o czymś, czy o kimś? Co trzeba zrobić, aby zasłużyć sobie na pamięć? Co może zaświadczyć o tym, że byliśmy na tym świecie?

Nazwę tego cmentarza utrwaliło w pamięci ludzkiej na zawsze nazwisko Pęksy – zakopiańskiego górala, który podarował kawał pola na ten historyczny już cmentarz. Grobowce na nim – jak i wszelkie inne grobowce – to właśnie dowód na to, że byliśmy. Czasem to jest jedyny widoczny dowód naszego tu przebywania. No tak, ale bywają przecież groby, które ktoś pieczołowicie odnawia i przebudowuje stosując wieczyście trwały materiał ze szlachetnych skał granitu czy marmurów z całego już niemal świata. Bywają też groby, które porastają chwasty i w końcu giną w zapomnieniu. Tu, jak sądzę, jest ważna jakość naszego życia i świadectwo, jakie po sobie pozostawiamy! Jeżeli żyjąc pozostawiłeś po sobie drzewo i ono przetrwało ciebie, to znaczy, że byłeś- brzmi słynna sentencja. Równie przejmująco brzmią słowa tragicznie zmarłego biskupa Chrapka: Przez życie idź tak, aby ślady twoich stóp przetrwały cię. Czy do każdego jednakowo trafiają te słowa? Jak żyć, aby pozostawić po sobie trwałe świadectwo? Takie pytania stawiają sobie ludzie od wieków i nie zawsze udaje się znaleźć odpowiedź na nie, a jeszcze trudniej ją zmaterializować. Chodzi zarówno o te materialne dzieła w postaci budowli, dzieł sztuki, literatury, osiągnięć naukowych, jak i o te duchowe dzieła poczynione w duszach naszych bliskich i nieco dalszych ludzi, z którymi przychodzi nam żyć w jakichś relacjach wzajemnych zależności.

Adres URL:

Prawo i stróże prawa
Czy pamiętacie jeszcze samochody marki Warszawa z nadrukiem MO? Taki skrót od Milicja Obywatelska, który wraz z pojawieniem się Fiatów zlikwidowano i zastąpiono go prostszym i łatwiejszym do zapamiętania napisem Milicja. Nazwa tej jednostki utrzymała się do odzyskania tak zwanej niepodległości by wraz z upadającym systemem zastąpić ją o wiele dumniejszym i poważniejszym określeniem Policja. Milicja bowiem była zła bo reprezentowała złe prawo, narzucone nam przez sprawujących w owym czasie komunistów. Po transformacji wycięto w pień milicjantów i zaczęto budować nową, lepszą i dobrą Policję. Już sama nazwa zbliżała nas do cywilizowanego zachodu i napawała do dumy, ...
3
Leksykon filmowy. Film historyczny i kostiumowy cz. 1
Film historyczny i kostiumowy nierozerwalnie jest ze sobą związany. W końcu prawie wszystkie filmy historyczne to także filmy kostiumowe. Bo kostiumem może być wszystko: mundur, elegancka suknia, czy zbroja. Dlatego te dwa gatunki omówię razem. Historia dostarcza pomysłów twórcom filmowym od wczesnych lat rozwoju kina. Tematem "Narodzin narodu" z 1915 roku, uznawanego za pierwszy prawdziwy film kinowy, jest epizod z historii Stanów Zjednoczonych. Kontrowersyjna epopeja, nakręcona z punktu widzenia konserwatysty, a nawet rasisty, przyczyniła się do tego, że następni twórcy zaczęli interpretować historię zgodnie z własnymi przekonaniami lub potrzebą chwili. Wydarzenia z przeszłości stanowią doskonały ...
0
"Wybacz mi" Gabriela Gargaś
Idealna powieść na dzień matki. Co prawda był on wczoraj, ale czy nam matką nie należy się odrobiny relaksu przy książce? "Wybacz mi" to piękna powieść o miłości, szczęściu, utraconej miłości, przebaczeniu, życiu w poczuciu winy i błędnych wyborach. Klaudia to matka dwójki dorastających już dzieci Mateusza i Kasi. Dzieci są już samodzielne i Klaudia nie musi już być na każde ich zawołanie. Z mężem Piotrem kiedyś była bardzo szczęśliwa. Wyjechali za granicę za pracą i lepszym życiem. Mimo iż ich sytuacja finansowa byłą dobra to Klaudia tęskniła z Polską i jej ukochaną matką. Piotr również bardzo się zmienił. Całkowicie dominował ...
0
ŻYCIE g..... warte
Pitolenie polityków trwa w najlepsze, wycieranie sobie ryjów zwykłym człowiekiem chora polityczna walka ,a tymczasem zwyrole z Państwa Islamskiego przekraczają kolejną granicę. Ostatni zamach skierowany jest w stronę bezbronnych dzieci , ostatni zamach zniszczył życie rodzinne jak w przypadku Polskiej rodziny mieszkającej na wyspach. A stało się to wszystko po kolejnej odsłonie dyskusji a raczej poleceniu bezwzględnego przyjmowania uchodźców , imigrantów raczej lepiej ująć to w ogólnie przybyszów z Afryki i Bliskiego Wschodu. Niewielki ale jakże niebezpieczny procent z nich mówi głośno i otwarcie po co przybywa na stary kontynent ano po to by zabić, wyrżnąć nas niewiernych krzyżowców ...
0
Celebryta czy prezydent?
Nasz aktualny pierwszy obywatel kraju to w moim przekonaniu najbardziej komiczny prezydent od czasu przywrócenia tej funkcji. Mój stosunek do niego łatwo dostrzec z poprzednich wpisów. Osobiście nie pojmuje potrzeby istnienia prezydentury w polskiej polityce biorąc pod uwagę fakt o praktycznie żadnym jego znaczeniu. Ktoś zapytał panią Mazurek co sądzi o aktualnym mieszkańcu Belwederu. Odpowiedziała, że przecież on wywodzi się z ich środowiska i reprezentuje te same poglądy. Mając to na uwadze jego ocena musi być bezdyskusyjnie pozytywna. Nikt chyba nie ma złudzeń co do jego niezależności przy podejmowaniu decyzji o podpisaniu czy zawetowaniu danej ustawy. Faktem ...
6
Bajka jest dobra na wszystko
W ubiegłą niedzielę słuchałem rankiem w Jedynce Polskiego Radia cyklicznej audycji „Familijna Jedynka". Tematy raczej poważne jak to w katolickiej rozgłośni bywa, aż tu nagle usłyszałem: - A teraz zapraszamy do odbiorników naszych najmłodszych słuchaczy. Wysłuchamy wspólnie bajki o poszukiwaniu szczęścia. Zastanowiło mnie to, że to dzieciom będą czytać, a cóż one wiedzą o szczęściu, czy o jego szukaniu. Chcą mieć wszystko, a gdy to jest spełnione, to czy przyjdzie na myśl przeciętnemu dziecku aby nazwać ten dobrostan szczęściem?Robiąc swoje słuchałem jednak z rosnącym zainteresowaniem:W pewnej krainie żył sobie człowiek, który był wyjątkowym pechowcem – rozpoczął swoją opowieść ...
2
więcej

Komentarze

WidzianezEkwadoru
Nie wiem czy gdziekolwiek na świecie obchodzi się święto zmarłych z takim pietyzmem jak w Polsce. Napewno nie w Stanach, tam jedynie polskie parafie coś organizują. Tutaj też nie widzę aby przywiązywano większa wagę do niego. Od dzisiaj mamy tutaj dni powstania Cuenki a zatem będzie wiecej zabawy niż zadumy. Wracając do tytułu Twojego wpisu myśle jednak, że pamięć o naszych rodakach pochowanych po całym świecie to chyba ważniejsze niż miejsce gdzie spoczęli.
czeslaw_brudek
Trochę wiem o tych różnicach w traktowaniu pamięci o zmarłych.
Dla mnie jednak ważny jest widomy znak, czyli grób. Po nim widać czy o zmarłym pamiętają
WidzianezEkwadoru
Na dzień dzisiejszy przemawia do mnie idea kremacjii, licząc że jednak pozostanę w pamięci bliskich.
Aby dodawać komentarze należy być zalogowanym.
Zaloguj się lub załóż nowe konto
"Druga diagnoza" Michael Palmer
Michael Palmer to autor thrillerów medycznych. Bardzo lubię ten gatunek i zawsze chętnie po niego sięgam. Zawsze trzyma w napięciu, dotyczy przypadków medycznych i nigdy nie wiadomo jak się skończy. Thea jest córką znanego doktora Petrosa. Tak jak dwoje rodzeństwa również została lekarzem. Jest świetną specjalistką, z perfekcyjną pamięcią fotograficzną. Od dziecka zmaga się z zespołem Aspergera. Ma kłopoty z zawieraniem nowych znajomości i często zawodzi się na swojej naiwności. Ojciec Thei miał wypadek samochodowy a jego stan jest krytyczny. Powiadomiona o tym fakcie wraca z Konga gdzie pełni funkcję Lekarza bez granic. Czuwa przy łóżku ojca, który przebywa w ...
0
Loving Music 11
Kate Bush – „Moving" (1979) LIVE! Żebyście nie myśleli, że Kate Bush nie potrafi koncertować. Oto jedna z piosenek z genialnego występu w londyńskim Hammersmith Odeon z 1979 roku. ...
0
Kobieta Bezlitosna
Kim tak naprawdę jest kobieta bezlitosna?  Kobieta z definicji jest niezwykła. Huśtawki humoru, hormony, fochy, cięty język, piękno wewnętrzne i zewnętrzne... Mogę tak wymieniać i wymieniać, ale tak naprawdę nie da się zdefiniować kobiety. Tym bardziej jeśli jest to kobieta bezlitosna.    Czym się ona wyróżnia?  Często kobieta jest nazywana bezlitosną kiedy po prostu nie daje sobie wchodzić na głowę. Gdy jest szczera najczęściej do bólu. To źle? Moim zdaniem nie. I nazywanie kobiet "zimnymi sukami" nie daje praktycznie nic i w dodatku to nas obraża. Kultury osobistej nigdy za wiele, pamiętajcie o tym panie i ...
3
Nadajemy przedmiotom symboliczne znaczenia
   Kiedy rankiem odpaliłem komputer, to pierwszą informacją jaką dostrzegłem na fejsbuku była fotografia lustra w starej ( a nawet bardzo starej) ramie stojącej wprost na podłodze. W lustrze odbijało się wnętrze jakiegoś pomieszczenia urządzonego w stylu tego lustra. Zdjęcie pochodziło ze strony promującej „piękno czystej formy" zwłaszcza w mieszkaniach i ogrodach. Pomyślałem sobie... Oto widoczek pochodzący wprost z naszego rodzinnego domu. Dopisałem więc pod zdjęciem następujący komentarz: Moja córka wyjeżdżając na obczyznę zabrała ze sobą stare lustro w podobnie starej ramie. "Jak spojrzę w nie, to zobaczę swoich dziadków i wszystkie osoby, które się w nim przeglądały..." - powiedziała....
4
O kinie...nieobiektywnie: cz. 41 - Doktor No
41. Doktor No (Dr. No) – 1962 Gatunek: Sensacyjny MOJA OCENA: 7/10 (DOBRY) Pojawienie się w 1962 roku na ekranach kin pierwszego filmu z serii o Jamesie Bondzie – „Doktor No" stało się (patrząc na to z perspektywy 50 lat) wydarzeniem szczególnie ważnym dla kinematografii. Gdy go realizowano, nikt nie przypuszczał, że stanie się wielkim hitem na całym świecie.Słynny agent 007 jest do dziś jedną z najbardziej znanych postaci filmowych. „Doktor No" jest tak naprawdę wprowadzeniem tego nowego bohatera do świata kina. Film wzbudzał już spore kontrowersje podczas produkcji. Wielu miłośników książek nie rozumiało dlaczego postanowiono zekranizować szóstą ...
1
Minimalista - kto to taki?
Wyrzucić czy zachować? Każdy z nas nie jeden raz stanął przed tym trudnym wyborem. Są i tacy, którzy radzą sobie doskonale z ograniczeniem rzeczy w swoich szafach. Jak efektywnie zabrać się do pozbywania przedmiotów? - pisze dr Marta Cobel-Tokarska - adiunkt w Instytucie Filozogii i Socjologii APS W Polsce hasło "minimalizm" jest widoczne szczególnie w blogosferze. Jego początków można szukać w okolicach roku 2008, kiedy powstawały pierwsze blogi opowiadające o minimalizmie. Dla minimalistów niezwykle ważne jest sprecyzowanie, kim są i co znaczy słowo, którym się określają. Zacytuję tutaj najprostszą i najlepszą definicję, autorstwa jednej z najpopularniejszych autorek Anny Mularczyk-Meyer (prowadzącej blog ...
0
Konstytucja według PiS-u
Od paru już lat jestem zagorzałym czytelnikiem "Angory". Odpowiada mi formuła tego pisma. Będąc zatem w Polsce, jeszcze przed wyjazdem, postanowiłem zostawić sobie parę wydań na czasy późniejsze. Lubię czytać coś na co można spojrzeć z perspektywy czasu bo daje to możliwość porównania prognozy z realiami. I tak oto artykuł z "Angory" wydanej 30 sierpnia ubiegłego roku wzbudził na tyle moje zainteresowanie, że postanowiłem go przedrukować na moim blogu. Autorem artykułu jest Marek Borowski były marszałek sejmu i kandydat na prezydenta. Jak juz wspomniałem pozycja ta ukazała się w "Angorze" z 30 sierpnia 2015 roku i jest ...
5
W tym siermiężnym PeeReLu się coś działo ?
Witam  Bawi mnie bardzo naiwna propaganda rozpowszechniana  przez medialne kundelki III RP,  jakoby w siermiężnym, prymitywnym PRLu nic się działo, oprócz bezwstydnego prześladowania  prawdziwych patriotów. Kościoła,  itp. pierdoły wciskane wszędzie i przy każdej okazji. No i bawi mnie to, ale nie gniewa, bo to przecież tylko polityczna norma. Teraz przyboczne kundelki szczekają na PRL, w PRLu ujadały na przedwojenną sanację, jeszcze wcześniej na sąsiednich zaborców itd.  Zgodnie z tą prawidłowością obecna Najjaśniejsza III RP też będzie obszczekiwana zawzięcie przez swoich następców za poddańczy neokolonializm w pętli zadłużenia. Nic mnie to zresztą nie obchodzi, zupełnie tak samo, jak samochodowy światowy ...
0
"Matylda" Lucyna Olejniczak
Taka oto jedna cześć z sagi mi się przytrafiła. Jest to trzecia część, ale może uda mi się jeszcze przeczytać pozostałe trzy. Lekka, szybko się czyta, dotyczy lat 30 dwudziestego wieku. Główna bohaterka to Matylda. Zawsze pragnęła zostać aktorką mimo usilnych namów jej rodziców co do podtrzymywania tradycji prowadzenia apteki. W końcu trafia jej się całkiem dobra rola w przestawieniu w teatrze. Czeka z niecierpliwością na obecność swoich rodziców, ci jednak nie zjawiają się. Rozżalona dowiaduje się, że jej matka w wyniku wypadku przebywa w szpitalu w ciężkim stanie. W tym tragicznym momencie ojciec wyznaje jej, że nie jest jej biologicznym ...
0
Efekt deja vu
Zjawisko deja vu stanowi kłopotliwy temat dla naukowców. Doktorant ze Szkoły Wyższej Psychologii Społecznej postanowił więc zbadać to zjawisko, potocznie określane jako dowód na drugie życie lub telepatię. Wyniki badania Marcina Małeckiego, doktoranta psychologii ze Szkoły Wyższej Psychologii Społecznej dowiodły, że jeden znany element może przenosić wrażenie znajomości na całą sytuację. Wtedy powstaje poczucie, że całe zdarzenie jest znajome, mimo że jawi się jako obiektywnie nowe. Takim elementem może być np. lampa po babci czy znajomy kubek do kawy, który zarazi nasz umysł i wywoła deja vu.– Jeśli polecisz na fascynującą wycieczkę ...
1
List do M..., czyli powrót do przeszłości
Gdy byliśmy małymi dziećmi mówiono nam, że prezenty gwiazdkowe przynosi Święty Mikołaj, potem mówiono nam, że on nie istnieje.Dziś widzimy, jak ludzie uznani za zmarłych powracają do życia, więc może i Święty Mikołaj istnieje...Co roku na kilka tygodni przed Świętami Bożego Narodzenia ożywa magia tych Świąt. I choć coraz dalej latamy w kosmos, coraz głębiej przekopujemy naszą ziemię, to wciąż wierzymy w magiczną moc tej grudniowej nocy i z dziecięcą naiwnością czekamy na przyjście siwego brzuchatego pana w czerwonym ubraniu.Dzieci na całym świecie piszą listy do Świętego Mikołaja, dorośli przebierają się z chęcią za niego. Popularnością ...
0
Kobiety częściej myślą o jedzeniu niż o seksie
Tak wynika z badań przeprowadzonych przez firmę Shape Smart, producenta środków odchudzających, na grupie 5000 Brytyjczyków. Ankieta pokazała, że co czwarta kobieta co najmniej raz na pół godziny myśli o jedzeniu. Dla porównania o seksie w tym samym czasie myśli co dziesiąta ankietowana. Większość, bo aż 60 proc. respondentek zadeklarowało, że bardziej zawstydza je posiłek w towarzystwie partnera niż rozbieranie się przy nim. Prawie połowa odpowiadających na pytania przyznała się też do nieustannej diety i do tego, że w towarzystwie znajomych stara się nie spożywać wysokokalorycznych potraw. - Nadwaga jest w naszym społeczeństwie uznawana za powód do wstydu, stąd też wiele ...
0