+ Załóż konto
Strona główna > Rozrywka > Jadą, jedzie, idą, Ida.
GlaudeTrelkovsky

Good job

18

Jadą, jedzie, idą, Ida.

W tytule zasadniczo streściłem już fabułę, przedwcześnie nieco (przepraszam) nowego dziecka Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej – IDY. Film jaki jest, każdy widzi. Ciekawszy jest odbiór filmu przez widzów i krytyków. I nie jest to nic innego jak triumf pluralizmu w polskim życiu publiczno-kulturalnym. O ironio!
Film podzielił widzów, jak wcześniej Pokłosie w reżyserii Władysława Pasikowskiego. Podzielił zasadniczo na tych, którzy film zobaczyli, tych którzy nie zobaczyli ale wiedzą (!), oraz tych którzy zobaczyli nasłuchawszy się uprzednio peanów ku czci jego. A peanów było bez liku, co od razu nasunęło mi skojarzenia z Gombrowiczowską Ferdydurke, stąd też wiedziałem, że film nie może nie zachwycać mnie, a więc zachwyca. W mig jednak odwołałem się do ciemnej strony swojej natury, jak mantrę powtarzając za Marianem Hemarem „A ja człowiek przekorny, nieszanujący powag, byle wszystkim na przekór, wszyscy tak – to ja owak".
I nie chodzi bynajmniej o ideologiczny wymiar filmu! Opinie Uczonych w Innych Pismach znam, sens potrafię zacytować z pamięci, jako że ogranicza się do słowa „antypolonizm". Jaki zamysł miał Paweł Pawlikowski? Szkalowanie Rodaków? A cholera go wie! I nie obchodzi mnie to nic, w ogóle. W kwestiach relacji polsko-żydowskich wolę czytać prof. Chodakiewicza, niż zdawać się na film i polecam to wszystkim. Film nie musi opierać się na faktach, nie musi ukazywać prawdziwych zdarzeń, a jak patrzyłem nigdzie nie reklamowano Idy jako dokumentu.
Ja wiem – Papa Lenin mawiał, że film najważniejszą ze sztuk, więc służyć musi idei (socjalistycznej, ale pewnie nie tylko). I wiem, że bez wspominania autora tych słów ich sens raczyli zapożyczyć sobie ludzie rozmaici z każdej strony tzw. debaty publicznej. Rzecz w tym, że sztuka niczemu służyć nie musi – ani internacjonalistycznej komunie, ani Ojczyźnie, ani jakiejkolwiek grupie społecznej, wyznaniowej etc. Oczywiście wszystkich koncepcji a propos estetyki nie sposób nawet wymienić, ale pozwolę sobie pozostać przy swojej, opierając ją o „ius naturale" wg to której sztuka z natury swojej powinna być wyrazem artyzmu, nie sponsora czy naczelnego kacyka-ideologa. I niech mi za przykład służy Vincent Van Gogh który umierał w nędzy, mając w alternatywie malarstwo pokojowe, płatne zapewne lepiej niż słoneczniki (wówczas). Więc choć duch Lenina wiecznie żywy, jak wielu mogłoby się zdawać, to Bogu zostawmy co Boskie, a artystom swobodę w działaniu.
Revenons à nos moutons... O czym jest Ida? O tajemnicy, o dylematach, o szukaniu swojej drogi i o wybojach które na tej drodze stawia historia. Czy jest to wiekopomne dzieło? Mnie znudziło, nie ukrywam. Trochę jechali, trochę szli, a potem szła Ida – już sama. Resztę czasu stali lub siedzieli. Statyczność w filmie ma prawo bytu, jeśli potrzebujemy się nad czymś zatrzymać, pochylić, obejrzeć z bliska, podumać. Ja nie musiałem, ale to akurat może być tylko moje osobiste odczucie. I bynajmniej nie jestem fascynatem „szybkiej akcji" jak z najnowszych filmów z agentem 007! Broń Panie Boże, wolę kino czarno-białe, stąd Ida miała ułatwione zadanie jeśli chodzi o trafienie w mój gust. A chybiła.
Przesłanie filmu? Co zostało mi w pamięci? Może jakiś morał?
1. Powojenna Polska była wyjątkowo brzydka architektonicznie;
2. Nie każdy nadaje się do zakonu;
3. No i to chyba najwłaściwsze: Wspólne doświadczenie, prawda wychodząca na światło dzienne upodabnia ludzi do siebie, łączy niewidzialnym węzłem. Rany nie zabliźniają się, lecz w każdym kolejnym pokoleniu otwierają na nowo. Stygmaty. Górnolotne.
Celowo spłycam nieco sens filmu, bo grzechem byłoby odebranie jakiejkolwiek satysfakcji (o ile jej osiągnięcie jest tu możliwe) z obejrzenia Idy, zabranie widzowi możliwości samodzielnej interpretacji. Więc... do kin!

Jeśli mnie lenistwo nie zgubi, już niedługo postaram się wytłumaczyć, dlaczego przegraliśmy Kampanię Wrześniową, bo fakt ten pojąłem dzięki Hollywoodzkiej produkcji o której razem następnym.
Pozdrawiam.

.

Adres URL:

Leksykon filmowy. Film animowany cz. 3
Pojawienie się telewizji w latach pięćdziesiątych XX wieku uczyniło z filmów animowanych sztukę powszechnie dostępną. Przyniosło to jednak spadek zainteresowania kreskówkami pełnometrażowymi. Jedynym twórcą, który konsekwentnie wprowadzał do kin kolejne filmy był Walt Disney. W jego wytwórni powstały m.in.: "Kopciuszek" , "Zakochany kundel" czy "Sto jeden dalmatyńczyków". W roku 1954 w Wielkiej Brytanii powstał znakomity film animowany "Folwark zwierzęcy", oparty na powieści George'a Orwella. We Francji w 1967 roku zadebiutował filmem "Asterix Gal" najpopularniejszy bohater komiksów Rene Goscinny'ego i Alberta Uderzo. W 1971 roku powstał film animowany "Kot Fritz"- niezwykły film rysunkowy, który określany jest ...
0
Leksykon filmowy. Film animowany cz. 2
Po I wojnie światowej animowany film trikowy miał już ustalone miejsce wśród gatunków filmowych. Prawdziwa przyszłość animacji należała do kina komercyjnego i kreskówek. Krótkometrażowe filmy animowane były regularnie prezentowane między seansami filmowymi. Szybko pojawiły się dwa wynalazki, które usprawniły technikę filmową. Teraz jednak ustępują pola technikom komputerowym. Autorami pierwszego byli John Randolph Bray i Earl Hurd, którzy wymyślili malowanie postaci i innych ruchomych elementów na przeźroczystych celuloidach. Dzięki ich wynalazkowi udało się przyśpieszyć prace nad filmem i podzielić na kilka osób. Taką techniką wyprodukowaną pierwszą kolorową kreskówkę "Debiut Tomasza Kicia" z 1920 roku. Drugą rewelacyjną ...
0
Leksykon filmowy. Film animowany cz. 1
Animacja filmowa to sztuka kreowania na ekranie światów, które nie istnieją. Choć ich bohaterowie są tworami całkowicie nierzeczywistymi, wielu doczekało się sławy nieustępującej żywym aktorom. Największym mistrzem w tworzeniu animowanego świata ułudy był Amerykanin Walt Disney twórca m.in.: Myszki Miki, Kaczora Donalda i Psa Pluto. Rysunkowa animacja jest starsza niż kino: książeczki, których strony ożywały pod wpływem szybkiego przeglądania, obracające się bębny i papierowe taśmy z rozrysowanymi fazami ruchu ludzi i zwierząt, nabierającymi dynamiki pod wpływem przesuwania dostarczały rozrywki wielu pokoleniom dzieci. Współcześnie animacja kojarzona jest z techniką zdjęć poklatkowych, W filmie z żywymi aktorami ...
0
Leksykon filmowy. Filmy walki cz. 3
Po śmierci Bruce'a Lee kino azjatyckie kontynuowało drogę rozpoczętą przez aktora. Do końca lat siedemdziesiątych XX wieku powstała w Chinach seria filmów o miejscowych bohaterach i o tradycji klasztoru Shaolin, stanowiących mieszankę walk Wschodu, opery i akrobatyki. Rozpoczął ją film "Heroes Two" z 1974 roku. Jedną z ważnych, obecnie już ikon kina sztuk walki, jest bez wątpienia Jackie Chan, którego wielu uważa za następcę Bruce'a Lee. To prawdziwe wcielenie amerykańskiego sukcesu. Wychowany w sierocińcu, sztuki walki, gry aktorskiej i śpiewu uczył się przy operze. Jego pierwsze występy filmowe datuje się właśnie na lata 60. i 70. ...
0
Leksykon filmowy. Filmy walki cz. 2
Lata siedemdziesiąte XX wieku przyniosły temu gatunkowi międzynarodowe sukcesy. Miały na to wpływ działania dużych studiów filmowych takich jak wytwórnia braci Shaw. Nie wahali się oni przed mieszaniem stylów walki w celach komercyjnych. Dotychczas wuxia plan oznaczał filmy, w których walczono bronią białą. W tej dekadzie jednak popularność zdobyło kung-fu, w którym to walczono bez broni używając tylko własnych kończyn. Nowe techniki w filmach walki przyczyniły się do zmiany sposobu przedstawienia głównych bohaterów, którzy mieli bardziej niż dotychczas zindywidualizowane charaktery. Dotyczy do zwłaszcza mężczyzn: kobiety, które odgrywały znaczącą rolę w klasycznych obrazach wuxia plan zostały zepchnięte ...
0
Muzyczny przerywnik
Nie wszystkie filmy z mojej skarbnicy robią na mnie natychmiastowe wrażenie. Przy tej ilości, trudno zresztą aby każdy z nich był tym z najwyższej półki. Zdarza się czasami, że sam film nie jest niczym nadzwyczajnym, jednak ma coś w sobie co trudno początkowo określić. Dopiero po kolejnym oglądnięciu coś tam dociera do widza. Takim właśnie filmem jest "Song to Song", którego akcja rozgrywa się w środowisku muzycznym. Zasadniczo trudno to co się w nim ogląda nazwać akcją i jak już wspomniałem, po pierwszym obejrzeniu tego obrazu ma się ochotę odłożyć go gdzieś na półkę z filmami, do ...
0
więcej

Komentarze

Lenin ma (miał) zawsze rację ;) zastanawiałem się nad tym filmem i teraz już wiem, że jest nie dla mnie. Recenzja jedna z lepszych które czytałem. Jestem fanem Bonda ;)
Gość: coolme - Zgłoś nadużycie 2 0
drSheldonCooper
świetnie napisane
gratulacje dla twórców idy!!
Gość: fanka - Zgłoś nadużycie 0 0
Aby dodawać komentarze należy być zalogowanym.
Zaloguj się lub załóż nowe konto
O kinie...nieobiektywnie: cz. 10 - Alicja w Krainie Czarów
10. Alicja w Krainie Czarów (Alice In Wonderland) – 2010 Gatunek: Familijny, Fantasy, Przygodowy MOJA OCENA: 6/10 (NIEZŁY) Z ciężkim sercem napiszę teraz o filmie, na który czekałem z wielkim utęsknieniem i...niestety się zawiodłem. Dlaczego to „ciężkie serce" ? Po pierwsze – „Alicja w krainie Czarów" to książka, która fascynowała i fascynuje mnie od lat. Lewis Carroll stworzył dzieło bez precedensu w historii literatury – opowieść będącą jednocześnie doskonałą bajką dla dzieci, jak i książką przeznaczoną jedynie dla dorosłych. Po drugie – Tim Burton – reżyser, który jak nikt inny potrafi tworzyć w swoich filmach tak piękny i magiczny ...
1
O tym czym jest miłość.
Naukowa definicja miłości to – uczucie, typ relacji międzyludzkich, zachowań, postaw. Często jest inspiracją dla dzieł literackich lub malarstwa. Stanowi ważny aspekt psychologii, filozofii i religii, np. w chrześcijaństwie definiowana jest jako "dążenie bytu do dobra" uważana jest za najważniejszą cnotę (1 Kor 13,13) oraz sens życia człowieka.Współcześnie większość ludzi dąży do miłości . Ale co to na prawdę tak jest i jak to się objawia ?. Z chemicznego punktu widzenia miłość przypomina oddłużenie jakimiś środkami. Za to są odpowiedzialne trzy neurotransmitery .Pierwszy to dopamina która pobudza te same części mózgu które są pobudzane przez niektóre narkotyki .Drugą substancją ...
1
Uczymy dzieci asertywności, a kto ich nauczy empatii?
Kilka tygodni przed świętami zdarzyło mi się pomieszać ekonomię z życiem na lekcji podstaw przedsiębiorczości. Omawiałem właśnie problem potrzeb ludzkich, które w piękną piramidę ujął A. Maslow. Podstawę piramidy stanowię potrzeby podstawowe, a wyższe piętra potrzeby wyższego rzędu, które w teorii Maslowa pojawiają się po zaspokojeniu potrzeb podstawowych. Uczniowie łatwo akceptują tę teorię w odniesieniu do potrzeb elementarnych– bo trudno dyskutować z tym, że ktoś głodny i mieszkający pod mostem myśli o samorealizacji, a nie o jedzeniu i dachu nad głową. Potrzeby wyższego rzędu trzeba jednak szerzej objaśniać. Aby to zrealizować posłużyłem się rozmowa z jedną z uczennic. Zacząłem ...
18
filozoficznie
  Jest taki moment w ciągu dnia, kiedy kierowani odwiecznym instynktem odczuwamy wręcz fanatyczną potrzebę pozbycia się z naszego organizmu balastu, który odłożył się w magazynach naszego ciała.      Informacje, którą właśnie otrzymał mózg natychmiast klasyfikuje jako priorytetową, i od tego momentu centrum dowodzenia naszego ciała wysyła nam wiadomość o potrzebie otwarcia magazynów złogowych.   I tak ma każdy z nas. Bez względu na pozycję, płeć, ...
1
Dzień dobry! Cześć i czołem!
Dzień dobry! Cześć i czołem!Pytacie skąd się wziąłem?                     piosenka Wesołego Romka z filmu „Miś" Poszłam na mecz koszykówki. Dawno nie byłam w tej hali i zapomniałam, z którego miejsca jest najlepszy widok na boisko. Usiadłam tu – niedobrze, usiadłam tam – też źle. Wtem zobaczyłam dawno niewidzianych znajomych, obok nich dwa puste miejsca. Jako że znajomi to starzy spece od sportu i przyszli wcześniej ode mnie, pomyślałam, że wybrali całkiem dobre miejsca. Uśmiechnęłam się: „Cześć. Wolne tu?". Skinienie głową na znak, że tak. I na tym nasz dialog się ...
1
"Bez pamięci" Barbara Freethy
Sarah traci pamięć w wyniku wypadku samochodowego. Nie wie kim jest, co się stało i nie pamięta swojego życia. Trafia do szpitala gdzie odnajduje ją mężczyzna Jake, który twierdzi, że prawie osiem miesięcy temu Sarah uciekła od niego z ich córeczką. Sarah nic nie pamięta, nie wie dlaczego uciekła a co najważniejsze nie wie gdzie teraz przebywa jej córka. Przerażona Sarah nie wie komu ufać i w co wierzyć. Jedynie co czuje to, to że grozi jej niebezpieczeństwo. Jake mówi jej o tym, że po jej zniknięciu szukał informacji o niej i wszystko co mówiła mu o swojej przeszłości ...
0
Ranking 10 najbardziej niebezpiecznych zwierząt świata
Świat zwierząt rządzi się swoimi prawami, a człowiek jest w nim intruzem, który niejednokrotnie z myśliwego zamienia się w ofiarę. Jednak nie tylko dzikie zwierzęta niosą ze sobą zagrożenie – nasz ranking 10 najbardziej niebezpiecznych zwierząt świata udowadnia, że największymi zabójcami są najbardziej niewinnie wyglądający przedstawiciele fauny.   1. Komary – 1 000 000 – 3 000 0000 ofiar rocznie Komary to niewątpliwie najbardziej irytujące stworzenia natury, ale to wcale nie z tego powodu znajdują się na pierwszym miejscu rankingu najniebezpieczniejszych zwierząt. Malaria, żółta febra i filalrioza to jedne z najcięższych chorób zakaźnych świata, a za ich rozprzestrzenianie odpowiadają właśnie komary. Mimo ...
0
[Recenzja]Shadow of Mordor
'...Jeden, by wszystkimi rządzić, Jeden, by wszystkie odnaleźć, Jeden, by wszystkie zgromadzić i w ciemności związać. W Krainie Mordor, gdzie zaległy cienie.' Władca Pierścieni Drużyna Pierścienia ISBN 83-7319-172-0 Cytat oczywiście znany każdemu fanowi fantastyki, jak i praktycznie każdej osobie na świcie. Czy to za sprawą trylogii książkowej, filmowej, a nawet gry. Cytat o jedynym pierścieniu przeszedł do naszej popkultury i opowieść Tolkiena przeżyła ponownie renesans za pomocą filmu Peter'a Jaksona. Na jej niej i innych książkach spod skrzydeł pana Tolkiena wychowało się wiele pokoleń i już kiedy wydawało nam się, że wiemy praktycznie wszystko i niewiele można dodać do tego świata ...
1
Hejterka
Kolejny przykład z życia wzięty,ilu jest ludzi,którzy czasem sobię myślą,jacy to oni nie są,a tak naprawdę to przegrzał im się procesor,kwintesencja głupoty na klawiaturę się ciśnie,jaki jestem ogarnięty,niekiedy inteligencją jeden z drugim zabłyśnie. Tak chojraczył całe życie,czego to nie dokonał,a i tak bez rozumny w samotności skonał,taka nie dola ludzka,nawet największego twardziela choroba pokona. Jakim być?O to jest pytanie,jest i odpowiedź,kiedy będziesz za dobry,zapamiętaj to przesłanie,ludzie zjedzą Cię żywcem, nic po Tobie nie zostanie. Jeżeli jednak zechcesz być tym złym,przemyśl sobie jedno,oscylowanie między dramatem a komedią ,dramat to życie,a komedia to człowiek,węwnętrzny głos,lepiej idź się powieś,spróbuj a wtedy się dowiesz.To nie ja ...
0
Kto żałuje czego w seksie?
Każdy z nas popełnia błędy. Czasami zapominamy się w seksie, robimy (lub nie robimy) rzeczy, których później żałujemy. Ale – w zależności od płci – żałujemy różnych rzeczy. Jak się okazuje, mężczyźni żałują tego, czego w seksie nie przyszło im doświadczyć, szans, które przegapili, romansów, których nie doświadczyli. Kobiety żałują, że dały się ponieść chwili, że zaangażowały się w jednorazową przygodę seksualną. Autorzy badań znają powody takich wyników. Twierdzą, że całość leży w ewolucji. „Stracona szansa na seks równa się straconej szansie na potencjalną reprodukcję, czyli naturalną rzecz w ewolucji" wyjaśnia szefowa badań Martie Haselton z Uniwersytetu w Kaliforni. „Dla kobiety ...
0
Inteligentne chamstwo ?
Witam  Okres III RP to oszałamiający rozrost dziadowskiej, bo dziadowskiej, motoryzacji opartej głównie na imporcie zachodnich złomów i  połamańców, na które tam pies z kulawą nogą by nie spojrzał, a u nas odbudowane grają za cacy, jak nowe. No i trudno, tak krawiec kraje -  itd. wygłodzenie za PRLu było wielkie, a nieszczęśliwa miłość do zachodnich dobroczyńców zubożyła prawie całe społeczeństwo do reszty. Ale nie miało być o tym. Nareszcie nasze drogi i ulice zapełniły się wymarzoną motoryzacją. Dobrze. Popatrzmy tylko kto siedzi w tych autach. Bezrobotni, systemowo utrzymywani w 15 % ? Nie. Pracujacy na umowach śmieciowych ? ...
0
Rak jednym z trzech głównych zabójców...
  W ostatnich latach w naszym kraju nasila się gwałtowny atak chorób nowotworowych. Bez profilaktyki i współpracy pacjentów z lekarzami nie da się zatrzymać rosnącej tendencji czarnej listy zgonów. Według danych GUS, osoby do 65. roku życia najczęściej umierają w Polsce na nowotwory, w tym głównie raka płuca i jelita grubego. Razem z rakiem piersi i żołądka umiera na te cztery nowotwory, ponad 90 tys. kobiet, mężczyzn i dzieci. Rak stał się w kraju przyczyną aż 31 procent wszystkich zgonów. Drugie miejsce w tej smutnej statystyce zajmuje udar mózgu, a pierwsze - choroba niedokrwienna serca. Prezes Polskiego Towarzystwa Onkologicznego profesor Jacek Fijuth ...
2