+ Załóż konto
Strona główna > Ludzie > Listy do Świętego Mikołaja
parafrazuje
#parafrazuje
2016-12-05

Good job

0

Listy do Świętego Mikołaja

Czas oczekiwania na Świętego Mikołaja dla wszystkich dzieci jest identyczny. Bez względu na to, czy wierzą w jego istnienie, czy już zostały uświadomione. Tak czy inaczej, wierzą czy nie, to i tak po przebudzeniu się zaglądają pod poduszki z nadzieją, że nie zapomniał i był.

Matka-kura, gdy była małą dziewczynką też z drżeniem wieczorem zasypiała, a zaraz po przebudzeniu zaglądała pod poduszkę, by przekonać się, że... znowu go nie było. Niestety. Nie miała mała Matka tego szczęścia i nie przypomina sobie, aby kiedykolwiek pod poduszką wymacała chociażby najmniejszy podarek. A tak bardzo tego pragnęła. Co roku pisała listy i zostawiała na parapecie okna. I tak bardzo wierzyła, że jednak istnieje. Mimo wszystko.

Może nie była zbyt grzeczna na to, aby dostawać prezenty? Tak racjonalizowała sobie rokrocznie brak mikołajowego prezentu. I o ile, nie było małej Matce aż tak bardzo żal, to jednak przykro było nie mieć czym się pochwalić przed innymi dziećmi, które z radością przynosiły do szkoły to, co wygrzebały spod poduszki. A to lalka, a to misio, a to chociażby długopis kolorowy i słodycze. Szczęśliwcy, o których Mikołaj pamiętał zapychali się gumami Donaldówkami, wyrobami czekoladopodobnymi i egzotycznymi owocami. Małej Matce tyko pozostawało ślinę przełykać i robić dobrą minę do złej gry udając, że jest ponad te wszystkie znakomitości. A nie była. Marzyła wręcz, aby chociaż raz i do niej Mikołaj przyszedł. Nie przyszedł nigdy.

Być może dlatego, że nie miała Matka-kura szczęścia być dzieckiem bogatych rodziców. Może nie mieli na znaczki, aby list wysłać do Mikołaja? A może do dzielnicy, w której mieszkała mała Matka Mikołaj nie zaglądał? Może nie wiedział, że i w takiej ponurej kamienicy mogą mieszkać spragnione prezentów dziatki. Tak tłumaczyła sobie brak prezentów mała Matka. I nie miała żalu. I nie nigdy nie przestała wierzyć. I co roku pisała list z nadzieją, że może tego roku się coś zmieni.

I rzeczywiście zmieniło się wszystko odkąd Matka-kura jest mamą. Co roku pisze listy do Świętego Mikołaja, i co roku rano odnajduje ze swoimi Cipciakami wszystkie wymarzone prezenty. Co roku wieczorem przygotowuje do Mikołaja smakołyki i rano odnajduje pusty talerzyk i okruchy po zjedzonym ciastku. Co roku cieszy się z Cipciakami, że po raz kolejny spełniły się wszystkie marzenia i ma nadzieję, że we wszystkich domach wszystkie dzieci cieszą się tak, jak jej Cipciaki.

Bo dlaczego by nie? Dlaczego „zabijać" w dzieciach tę radość i wiarę w Mikołaja? Jaki jest powód, by nie utrzymywać dzieci w przekonaniu, że wszystko co je otacza jest bajkowe i piękne? Tyle wkoło jest rzeczy złych i nieładnych, więc dlaczego nie pozostawić tego, co jest kolorowe i miłe? Matka ma nadzieję, że jej Cipciaki, zwłaszcza Cipciak-Mały, długo jeszcze będzie wierzył w magię mikołajowych prezentów. Właściwie to już rozpoczęło się odliczanie do 6 grudnia i zastanawianie się, czy aby o niczym nie zapomni.

Dziecięca wiara w Świętego Mikołaja jest jedną z najważniejszych i najbardziej rozwojowych potrzeb, zwłaszcza, że legenda związana ze Mikołajem to najpiękniejsza i najbardziej pouczająca historia. Traktuje o dzieleniu się, radości bycia obdarowywanym, a jednocześnie z obdarowywania. Nawet Kurka-Podlotka, powątpiewająca w istnienie Mikołaja, mimo że zaprzecza – wciąż gotowa jest w niego uwierzyć, bo tak jest jej lepiej. Starajmy się więc nie demaskować i podtrzymywać tę magiczną, przedświąteczną atmosferę jak najdłużej się da.

Listy do Świętego Mikołaja
Czas oczekiwania na Świętego Mikołaja dla wszystkich dzieci jest identyczny. Bez względu na to, czy wierzą w jego istnienie, czy już zostały uświadomione. Tak czy inaczej, wierzą czy nie, to i tak po przebudzeniu się zaglądają pod poduszki z nadzieją, że nie zapomniał i był. Matka-kura, gdy była małą dziewczynką też z drżeniem wieczorem zasypiała, a zaraz po przebudzeniu zaglądała pod poduszkę, by przekonać się, że... znowu go nie było. Niestety. Nie miała mała Matka tego szczęścia i nie przypomina sobie, aby kiedykolwiek pod poduszką wymacała chociażby najmniejszy podarek. A tak bardzo tego pragnęła. Co roku pisała listy i zostawiała ...
0
List do M..., czyli powrót do przeszłości
Gdy byliśmy małymi dziećmi mówiono nam, że prezenty gwiazdkowe przynosi Święty Mikołaj, potem mówiono nam, że on nie istnieje.Dziś widzimy, jak ludzie uznani za zmarłych powracają do życia, więc może i Święty Mikołaj istnieje...Co roku na kilka tygodni przed Świętami Bożego Narodzenia ożywa magia tych Świąt. I choć coraz dalej latamy w kosmos, coraz głębiej przekopujemy naszą ziemię, to wciąż wierzymy w magiczną moc tej grudniowej nocy i z dziecięcą naiwnością czekamy na przyjście siwego brzuchatego pana w czerwonym ubraniu.Dzieci na całym świecie piszą listy do Świętego Mikołaja, dorośli przebierają się z chęcią za niego. Popularnością ...
0
więcej

Komentarze

Aby dodawać komentarze należy być zalogowanym.
Zaloguj się lub załóż nowe konto
O kinie...nieobiektywnie: cz. 33 - Blues Brothers
33. Blues Brothers (The Blues Brothers) – 1980 Gatunek: Musical, Komedia MOJA OCENA: 8/10 (BARDZO DOBRY) Klasyka. W pełni zasłużenie. Świetny rozrywkowy film, kino dające odprężenie, pozwalające się pośmiać, okraszone fantastyczną muzyką. Cóż chcieć więcej. Ścieżka dźwiękowa jest największym atutem tego filmu. Epizody z takimi legendami muzyki jak Aretha Franklin, James Brown i genialny Ray Charles są prawdziwymi perełkami filmu. Doskonała muzyka to naturalnie nie jedyna zaleta obrazu. Dan Aykroyd oraz John Belushi stworzyli rewelacyjny duet na ekranie. Stworzone przez nich charakterystyczne postacie w ciemnych okularach przeszły na zawsze do historii kina. Kolejnym mocnym punktem „The Blues Brothers" ...
1
Grecka kolebka kultury i wspaniały turystyczny cel 2014
Grecja to róż­no­rod­ny, na­sy­co­ny pięk­ną przy­ro­dą, sta­ro­żyt­ny­mi za­byt­ka­mi i cu­dow­nym kli­ma­tem kraj, do­kład­ne po­zna­nie jej za­ję­ło­by całe życie. Dlaczego nie zacząć od razu?! W 2013 r. Gre­cję od­wie­dzi­ło ok. 350 tys. tu­ry­stów z Pol­ski, a licz­ba ta wzro­sła w ciągu roku o 100 ty­się­cy. Gre­cja była lideremwśród kra­jów, do któ­rych Po­la­cy jeż­dżą na wy­ciecz­ki z biu­ra­mi po­dró­ży. Dzięki temu tutejsza gospodarka zarobiła w 2013 r. aż dwanaście miliardów euro. To najlepszy zarobek greckiej branży turystycznej od pięciu lat. To ko­leb­ka kul­tu­ry z naj­waż­niej­szy­mi sta­ro­żyt­ny­mi za­byt­ka­mi i raj dla he­do­ni­stów oraz im­pre­zo­wi­czów. Można tu znaleźć wszystko, od wyspy wszystkich ...
1
W Trzech Króli minister rozmawia z lekarzami
 Minister zdrowia zaprosił lekarzy z Porozumienia Zielonogórskiego na rozmowy. Jak zaznaczył, są oni w święto w domu, a pacjenci nie są dziś zakładnikami. Zaświtała nadzieja na rozplątanie gordyjskiego węzła konfliktu lekarzy z Porozumienia Zielonogórskiego z ministerstwem zdrowia. Dzisiaj, przy święcie Trzech Króli, minister zaprosił zbuntowanych lekarz z PZ na rozmowy. Pośrednikiem w sprawie stał się zacny marszałek Sejmu (1995-1997) i długoletni poseł Józef Zych z PSL, przewodniczący lubuskiego zespołu parlamentarnego. Jak przyznał IAR, „uchyliłem drzwi do spotkania przedstawicieli Porozumienia Zielonogórskiego, z ministrem Bartoszem Arłukowiczem". Jego zdaniem, została wybrana najgorsza forma protestu, na którą się nie zgadzam – wyjaśnił Józef Zych. Gra ...
0
Pora na Robocopa
Możemy na puszczy wołać,a czy chcemy, czy nie chcemy,rosną wszędzie dookołaRobocopy i Golemy. Myśli Gladio w Europiejak obudzić znów Brygady.Potem złapie i dokopie.Z Putina bierze przykłady. Prowokacja – cud lewicy.Wykorzystać łatwo młodych.Myślą o tym politycy.Muszą przecież być powody! Ameryka celnie strzela.Musi strzelać Europa.Naciska się! Nie wybiera!Nadchodzi czas Robocopa. Ludzie muszą poczuć władzę.Na Porządek już czas Nowy!Wszystkich metod wam nie zdradzę.Myślą nad tym mądre głowy. Powolutku ostre prawowprowadzają wszystkie krajei ustawa za ustawąRobocopom carte blanche daje! Po horrorze spać nie możestraszydełko Charlie Boy.Idzie Golem. Będzie gorzej!...
0
O kinie...nieobiektywnie: Harry Potter – Wstęp
Harry Potter – Wstęp Nie będzie mi łatwo napisać o Harrym Potterze. To książki i filmy, które są dla mnie magiczne, bo...są o magii, ale są też magiczne z innego powodu. Ten drugi zachowam jednak tylko dla siebie... Jak zabrać się za ten wyjątkowy dla mnie temat ? Zdecydowałem, że najpierw napiszę o całości tego niezwykłego fenomenu, następnie o każdym filmie z osobna. To będą takie moje luźne refleksje, spostrzeżenia. Książek jest siedem, filmów osiem. Ostatni tom został na ekranie przedstawiony w dwóch częściach. Książki, od pierwszej do ostatniej są wspaniałe. Nawet nie będę próbował oceniać ...
1
Poradnik Toksyczy związek - zakończ to!
Jesteś nieszczęśliwa, niespełniona, sfrustrowana, a na samą myśl o tym, że kolejne lata będą wyglądały tak samo, masz dość? A jednocześnie tłumaczysz sobie, że przecież powinnaś być szczęśliwa, bo nie jesteś sama, masz partnera, że wszystko się jakoś ułoży? Niekoniecznie. Być może tkwisz w toksycznym związku i wcale nie zdajesz sobie z tego sprawy. Jeśli tak, czas na działanie. Nie każdy toksyczny związek musiał być taki od początku. Co więcej, zwykle początki bywają... piękne. Dorota miała 20 lat, kiedy spotkała miłość swojego życia. Przystojny, szarmancki, z poczuciem humoru, wykształcony. Ideał. Zakochała się do szaleństwa. Po dwóch latach wzięli ślub. Po ...
2
Spotkania mostowe i wspomnienia z przeszłości
Podczas jednej z naszych wizyt w Ekwadorze poznaliśmy Milana prawdziwego Słowaka ze Słowacji nie mylić z Czechosłowacją. Utrzymywaliśmy ze sobą kontakt e-mailowy bo i on myślał o przeprowadzce do Ekwadoru. Jakoś rok temu na wiosnę odwiedził nas i zakochał się w okolicy. Tak się tez złożyło, że sąsiadki kuzyn mieszkający w okolicy musiał się przeprowadzić na drugi koniec Ekwadoru. To spowodowało konieczność sprzedaży domu. Milan skorzystał z okazji i wkrótce transakcja doszła do skutku. Mamy zatem w naszej enklawie jeszcze jednego obcokrajowca. Milan ma specyficzne podejście do rzeczywistości i na swoje potrzeby za wszystko co się dzieje ...
0
Ołowiany szogun
Patrząc na naszego Szoguna czyli ministra od obronności przypomina mi się piosenka o małym chłopcu co to chciał być żołnierzem. Miał on ołowiane wojsko i wyprawiał z nim co mu się podobało. Nasz Hetman Wielki Koronny tez żyje w jakimś iluzorycznej przestrzeni , z której nawet Król Polski Jarosław Ponury nie może go wydostać sam coraz głębiej zapadając się w owym świecie. A w nim istnieją tylko trzy podmioty poza naszym ukochanym krajem: Królestwo Dobra czyli kraj za wielka wodą, Królestwo Zła czyli stepy na wschodzie i Diabeł Wcielony czyli przewodniczący Rady Europejskiej. Nie pojmuje z jakich ...
4
Nic się nie stało!
Nic się nie stało, obywatele!Nic się nie stało!Się zobaczyło.Się przeczytało.Się obejrzało.Od dawna przecieżwszyscy z nas wiedząjaka to władza.Że w internecieagenci siedzą –to nie przeszkadza. Nic się nie stałopanie, panowie!Takie jest prawo!Jeden zawinił – drugi odpowie.Skończmy z tą wrzawą.Od dawna przecieżtrolle wciąż śledząco piszczy w trawiei w interneciewszystko już wiedząo wszystkich prawie. ...
0
Idzie wiosna, a to zwieksza aktywność seksualną.
Nadejście wiosny ewidentnie zwiększa naszą aktywność seksualną. Nie jest to jednak tylko kwestia biologii, ale także naszego samopoczucia - powiedział znany polski seksuolog, prof. Zbigniew Izdebski. Według podchwyconych przez media doniesień biologów z Uniwersytetu w Gainesville w USA, na czwartek 17 marca przypaść miał "światowy szczyt seksualny". Jak tłumaczyli Amerykanie, 17 marca aktywność plemników u mężczyzn i płodność u kobiet jest największa. "Nie znam tego raportu. Gratuluję naukowcom, że udało im się dokonać tak precyzyjnych obliczeń i podać konkretny dzień seksualnego szczytu - powiedział Izdebski. - Sądzę jednak, że dlawielu osób doniesienia prasowe na temat szczytu będą motywacją do podjęcia ...
0
Nie lubię żółtych żonkili
To był dramat. Miał mnóstwo obrazów.Jednoznacznych i przeciwstawnych.Pełnych grozy, rozpaczy, urazówi nie brakło zwyczajnych, zabawnych. Mimo wszystko to jednak był dramat.Było dobro i zło. Była zdrada.Nie da dziś się wszystkiego zakłamać,ale śmiać się też nie wypada. Jest w recenzjach zwyczajna sieczkaoburzenia i zamyślenia.To nie była do nieba wycieczka.To był dramat ludzkiego sumienia. Można z niego powycinać scenyi przedstawiać je całkiem inaczej.Nawet jeśli je przeżyjemy,nie szukajmy w nich innych znaczeń. To był dramat wachlarza zachowań,jaki zdarza się na progu piekła,a dziś stał się przedmiotem rokowań.Część widowni na inną się ...
0
Mroczny Świat Nieludzi cz. 4
Nina wygodnie ułożyła się na brzuchu na łóżku, przyciągając do siebie wielką księgę w ciemnoczerwonej skórze, na okładce której pięknym pismem ziały szczerozłote litery, układające się w napis „Historia rodu wampirów." Nigdy jeszcze nie czytała jej, chociaż wielokrotnie widziała ja w bibliotece ojca. W swej ignorancji sądziła, że wie wszystko o wampirach. Bawiąc się teraz naszyjnikiem z wisiorem z kwarcu różowego, z przyjemnością gładziła smukłymi palcami starą księgę. Przez okno do komnaty wpadały promienie słońca, ale pomimo męczącej, nieprzespanej nocy, Nina nie czuła jeszcze potrzeby snu. Kształtnym paznokciem wodziła po wygrawerowanych literach, by po chwili otworzyć wreszcie księgę. Szybko ...
0