+ Załóż konto
Strona główna > Opowiadania > Miłość bywa ślepa, głupia i przychodzi za późno! Cz.1
Dagmi90
#Dagmi90
2015-10-08

Good job

3

Miłość bywa ślepa, głupia i przychodzi za późno! Cz.1

Od dwóch pieprzonych lat byłam sama. Nie mogłam znaleźć sobie żadnego partnera. Zaliczyłam kilka kilkutygodniowych romansów. Nic trwałego. Moi przyjaciele i rodzina z przerażeniem patrzyli w jaką straszną depresję popadam. A dlaczego? Bo sama się w nią wpakowałam! Z własnej głupoty! Byłam i nadal jestem głupia, bo nie potrafię się przyznać sama przed sobą jak bardzo GO kocham. Nie potrafię się zebrać w sobie, lecieć do Stanów, odnaleźć GO i wyznać mu, że tak bardzo wszystkiego żałuję i przede wszystkim jak mocno GO kocham.
A dlaczego GO przy mnie nie ma? Bo sama do tego doprowadziłam!

Od dziecka fascynowało mnie wojsko. Uczyłam się naprawdę dobrze, doskonaliłam się w różnych pierdzielonych kursach, poszłam do szkoły wojskowej, aż wreszcie udało mi się w wieku dwudziestu jeden lat, trafić do Wojska Polskiego. Prawdopodobnie jako jedyna kobieta dostałam się do GROMU! Byłam szczęśliwa. Moi rodzice dumni.
Pół roku później, wraz z oddziałem zostałam wysłana na wspólne szkolenie doskonalące z Navy Seals. I tam go poznałam! Wysoki, przystojny, ze śniadą cerą południowca, czarnymi włosami i zielonymi oczami. Cudnie wyrzeźbione ciało, super żołnierz. W życiu prywatnym dowcipny, oczytany, kulturalny.... Mój chodzący ideał!!! Zakochałam się w nim. Czułam, że jemu też się podobam. Był tylko jeden mały problem. BYŁ MOIM DOWÓDCĄ! Na szczęście, oficjalnie nie należałam do jego jednostki, więc mieliśmy szansę na romans. Ah! To było cudowne! Spędziłam z Sergio cudowny rok. Kiedy wróciłam do kraju, serce omal nie pękło mi z rozpaczy. Tyle dobrze, że istnieje Internet, więc mogliśmy utrzymywać kontakt.
Byłam z nim znów realnie przez dwa tygodnie, gdy wraz z jednostką przyleciał do Polski z oficjalną wizytą.
I wtedy stało się coś dziwnego! Sergio mi się oświadczył! Szok wywołany tą sytuacją spowodował, że odpowiedziałam "Nie" zanim jeszcze zdążyłam pomyśleć. Ujrzałam ból w jego oczach. Skończyło się. Nie miałam siły tego odkręcać.... Rozstaliśmy się jednakowoż nie w gniewie, lecz wielkim smutku.
Parę tygodni później złożyłam w wojsku wymówienie. Odeszłam z ulgą.
Wdałam się w mało szczęśliwy romans z alkoholem. Nie żłopałam oczywiście denaturatu, benzyny czy tanich podrzędnych win! Opamiętałam się dopiero po dwóch miesiącach, gdy zdałam sobie sprawę jak wygląda moje życie. Dzięki silnej woli, udało mi się pozbyć nałogu.

I tak minęły dwa lata. Sergio sporadycznie przysyłał mi wiadomości, z których tchnęła bezgraniczna tęsknota, jednak w większości były to życzenia na święta czy urodziny. Na żadne nie odpisałam.

Aż pewnego sierpniowego dnia zdarzyło się coś co nieomal doprowadziło moje życie do końca. W ogólnopolskich wiadomościach podano wiadomość o napadzie na amerykański patrol w Afganistanie. Ciężko ranny został jego dowódca, członek Navy Seals, major Sergio Ballesseros!!!!! Mój ukochany! O mało nie dostałam zawału serca. Szybko uruchamiając swoje liczne kontakty, dowiedziałam się, w którym szpitalu leży po skomplikowanej operacji. Zawiadomiłam rodziców, że lecę na kilka dni i już siedziałam w samolocie do Afganistanu. Na lotnisku powitał mnie konsul i oddział uzbrojonych żołnierzy, którzy opancerzonymi samochodami odeskortowali mnie do szpitala.

Gdy weszłam do sali, gdzie leżał, nogi ugięły się pode mną.

Adres URL:

Moja pierwsza wystawa
    Fotografia już trochę wyblakła ale i czasu od wtedy sporo ubyło. To moja pierwsza zbiorowa prezentacja eksponatów z ślubnej kolekcji. Wystawa przycupnęła w gościnnych progach biblioteki zakładowej w "Cegielskim".   Dawno, dawno temu... Zgromadziła raptem kilkadziesiąt fotografii. Najstarsze egzemplarze znalazły miejsce w ekspozycji za szybką. Witryna biblioteczna, opróżniona na ten czas, wypełniona dekoracyjnie starą firanką i jeszcze starszymi pamiątkami ślubnymi. Miałem przyjemność w ten czas prowadzić radio zakładowe w Zakładach Przemysłu Metalowego H. Cegielski w Poznaniu. Że tak powiem - za pieniądze odczytywałem firmowe komunikaty i narzucone wiadomości zakładowe, a ze skutkiem wielkiej przyjemności prowadziłem ...
0
Już od knezia Ziemowita, przed świętami nikt nie pyta...
W szkołach panuje już atmosfera świąt. Młodzież ćwiczy programy artystyczne, którymi oficjalnie zakończy naukę, połamie się opłatkiem i wróci na rodziny łono aby świętować w węższym gronie. Wszyscy pamiętamy szkolne uroczystości i to nie zawsze tylko z dobrej strony.    Różnie bywa z tymi uroczystościami. Każdy nauczyciel wspomni przeróżne fakty związane z takim klasowym świętem. Ja, przed wielu laty jako wychowawca męskiej klasy zawodówki przeżyłem taką oto przygodę. Studiowałem wtedy na studiach podyplomowych w Krakowie. Dojeżdżałem tam na weekendy autobusem, a po mieście poruszałem się komunikacją miejską. Przyglądałem się kiedyś, jadąc tramwajem, staruszce z pieskiem wielorasowym. Wsiedli, oboje mocno zmoknięci ...
0
Leksykon filmowy. Potwory w filmie cz. 3
"Godzilla" Emmericha przypomniała Amerykanom czasy, gdy filmy o potworach przyciągały do kin tłumy. Tak było w latach pięćdziesiątych, w okresie największych obaw mieszkańców tego kontynentu przed niszczycielską potęgą broni atomowej. Filmowe monstra atakujące ludzkość na skutek testów jądrowych jak np. w filmie "Rozbudzona bestia", albo mutowały z niegroźnych organizmów na skutek radiacji wywołanej wybuchami nuklearnymi "One". Począwszy od "Rozbudzonej bestii", w której obudzony atomowym wybuchem jaszczur z epoki jurajskiej przybywa do Nowego Jorku i sieje ogromne spustoszenie, do końca lat 50. XX wieku niemal co roku na ekrany amerykańskich kin trafiały mrożące krew w żyłach historie ...
0
Wesołych świąt panie prezydencie
Ponieważ bardzo spodobała mi się ta kolęda, postanowiłem się nią podzielić. Jacek Kurski niestety przespał, a szkoda. A może i on się bał niekorzystnej opinii specjalistki od spraw medialnych. ...
6
Mietek - czyli cały ten  CYRK!
                                                                                                                                 Mietek Startował do szkoły cyrkowej w Julinku. Występy na okrągłej „estradzie" były jego wielkim marzeniem. Pragnął uczyć się cyrkowej sztuki . ...
0
Jakie prezenty dla Panów
Utarło się przekonanie, że mężczyźnie znacznie trudniej wybrać prezent niż kobiecie. Szanowne Panie, matki, żony, kochanki czy siostry i koleżanki - nie uszczęśliwiajmy naszych mężczyzn kolejną parą skarpetek, siedemnastym krawatem, czy następną koszulą. Spróbujmy znaleźć inny prezent, niż komplet narzędzi, portfel lub wizytownik. Pomyślmy! Może dawno nie byliśmy na kolacji tylko we dwoje? Może w prezencie można podarować naszemu mężczyźnie zaproszenie na kolację przy świecach, do włoskiej restauracji? A może nasz przyjaciel marzy o masażu tajskim, tylko wstydził się pójść do gabinetu, tak samo jak my boimy się wziąć do ręki wiertarkę, której nie chciałybyśmy dostać w prezencie? A ...
0
więcej
DOWIEDZ SIE WIĘCEJ

Komentarze

czeslaw_brudek
Obiecująco...
Dagmi90
dziękuję :)
#Dagmi90 - Zgłoś nadużycie 0 0
Aby dodawać komentarze należy być zalogowanym.
Zaloguj się lub załóż nowe konto
Napisz artykuł na Perepele już teraz!

Najnowsze:

    Fotografia już trochę wyblakła ale i czasu od wtedy sporo ubyło. To moja pierwsza zbiorowa prezentacja eksponatów z ślubnej kolekcji. Wystawa przycupnęła w gościnnych progach biblioteki zakładowej w "Cegielskim".   Dawno, dawno temu... Zgromadziła raptem kilkadziesiąt fotografii. Najstarsze egzemplarze znalazły miejsce w ekspozycji za szybką. Witryna biblioteczna, opróżniona na ten czas, wypełniona dekoracyjnie starą firanką i jeszcze starszymi pamiątkami ślubnymi. Miałem przyjemność w ten czas prowadzić radio zakładowe w Zakładach Przemysłu Metalowego H. Cegielski w Poznaniu. Że tak powiem - za pieniądze odczytywałem firmowe komunikaty i narzucone wiadomości zakładowe, a ze skutkiem wielkiej przyjemności prowadziłem ...
0
W szkołach panuje już atmosfera świąt. Młodzież ćwiczy programy artystyczne, którymi oficjalnie zakończy naukę, połamie się opłatkiem i wróci na rodziny łono aby świętować w węższym gronie. Wszyscy pamiętamy szkolne uroczystości i to nie zawsze tylko z dobrej strony.    Różnie bywa z tymi uroczystościami. Każdy nauczyciel wspomni przeróżne fakty związane z takim klasowym świętem. Ja, przed wielu laty jako wychowawca męskiej klasy zawodówki przeżyłem taką oto przygodę. Studiowałem wtedy na studiach podyplomowych w Krakowie. Dojeżdżałem tam na weekendy autobusem, a po mieście poruszałem się komunikacją miejską. Przyglądałem się kiedyś, jadąc tramwajem, staruszce z pieskiem wielorasowym. Wsiedli, oboje mocno zmoknięci ...
0
"Godzilla" Emmericha przypomniała Amerykanom czasy, gdy filmy o potworach przyciągały do kin tłumy. Tak było w latach pięćdziesiątych, w okresie największych obaw mieszkańców tego kontynentu przed niszczycielską potęgą broni atomowej. Filmowe monstra atakujące ludzkość na skutek testów jądrowych jak np. w filmie "Rozbudzona bestia", albo mutowały z niegroźnych organizmów na skutek radiacji wywołanej wybuchami nuklearnymi "One". Począwszy od "Rozbudzonej bestii", w której obudzony atomowym wybuchem jaszczur z epoki jurajskiej przybywa do Nowego Jorku i sieje ogromne spustoszenie, do końca lat 50. XX wieku niemal co roku na ekrany amerykańskich kin trafiały mrożące krew w żyłach historie ...
0
Ponieważ bardzo spodobała mi się ta kolęda, postanowiłem się nią podzielić. Jacek Kurski niestety przespał, a szkoda. A może i on się bał niekorzystnej opinii specjalistki od spraw medialnych. ...
6
                                                                                                                                 Mietek Startował do szkoły cyrkowej w Julinku. Występy na okrągłej „estradzie" były jego wielkim marzeniem. Pragnął uczyć się cyrkowej sztuki . ...
0
"Oko Ewy" Karin Fossum
Niestety muszę przyznać, że ta książka bardzo mnie rozczarowała. Nie wciągała, nudziła, a fabuła do mnie kompletnie nie trafiła. A o czym była to powieść? Ewa to młoda malarka, która żyje w ciągłym strachu i lęku. Boi się przyszłości, jak sobie poradzi finansowo i utrzyma siebie i swoją córkę. Obawia się życia w samotności, żyje w nędzy i wyznaje dewizę, że jakoś to będzie. Pewnego dnia podczas spaceru z córką napotyka na zwłoki. Nikomu nic nie mówiąc stara się zapomnieć o tym zdarzeniu. Jednak życie zaskoczy ją znowu niebawem. Spotka bowiem dawna przyjaciółkę, która jest jej przeciwieństwem. Otacza się bogactwem, ...
0
Od Teleranka do Zwierzyńca
Minister od okłamywania narodu, czyli MON-u nie przestaje mnie zadziwiać. Powoli traci kontakt z narodem i gdyby nie teczka na prezesa to pewnie mógłby zacząć łowić ryby z pożytkiem dla armii. Gościu jednak nie zamierza się poddawać. Zdał sobie sprawę, że w dorosłej części społeczeństwa stopień zaufania do niego jest bliski zeru więc zdecydował się wystąpić w Teleranku. Radość jaka spłynęła po mnie, że jestem juz dorosły i nie mam małych dzieci jest trudna do opisania. Z drugiej jednak strony szlag mnie trafia bo Teleranek to był kiedyś gwóźdź mojego niedzielnego programu dopóki wrona go nie zdjęła ...
4
Moja ,, partyjna wina "
Obserwując to co wyprawia się przy okazji wypadku Pani Premier Beaty Szydło zaczynam zadawać sobie podstawowe pytania o sprawiedliwość, o to kiedy człowiek jest winny a kiedy nie.Bo to kolejna sytuacja gdzie bez żadnego postępowania sądowego wszelakie ,, tuzy "tegoż świata już wiedzą jak było. A więc PIS wraz z całą swoją otoczką osądził młodego człowieka , plus zapowiedział kolejną reformę tym razem Biura Ochrony Rządu . I tu mój minus bo w zdarzeniu ponad partyjnym wymagam wręcz udoskonalenia procedur tak żeby najważniejsze osoby Państwie niezależnie od legitymacji partyjnej były chronione , tym bardziej że to już kolejna ...
1
"Były sobie świnki trzy " Olga Rudnicka
Książka z dużą dawką humoru. Trzy kobiety zamożnych mężów. Jeden wspólny cel- pozbycie się trzech mężów. Co z tego wyniknie? Na prawdę całkiem wielkie zamieszanie. Jolka Martusia i Kama nie są zadowolone ze swoich mężów. Kiedyś zakochane na zabój wychodząc za mąż nie myślały o tym, żeby nie podpisywać intercyzy przed zawarciem małżeństwa. Wtedy kochały i były kochane. Teraz lata mijają, mąż wiecznie zapracowany nie dostrzega żony i nie docenia jej starań. One same widzą zmarszczki, ale zawsze muszą wyglądać ładnie, żeby nie narobić wstydu bogatemu mężowi. Mają mnóstwo wolnego czasu, pieniądze, ale wszystko to po pewnym czasie wydaje się ...
0
Subiektywnie o najlepszej lidze świata
O polityce, sporcie i mojej, ukochanej Lotto Ekstraklasie staram się pisać obiektywnie. Nie zawsze się da , a to emocje a to co innego. W przypadku najlepszej ligi świata nie ukrywam też że kibicuje Legii Warszawa, która w minioną niedziele obroniła tytuł. Okoliczności : no cóż niedawno stuknęła mi trzydziestka to po dziesięciu minutach oczekiwania na wieści z Białegostoku przybyła mi  się w życiorysie kolejna piątka. Radość była kurz opadł czas na podsumowanie raczej subiektywne okiem kibica tego co wydarzyło się w sezonie 2016/2017 w naszej rodzimych rozgrywkach .Patrząc na całokształt Legia wygrała ligę zasłużenie. Aczkolwiek patrząc na ...
0
O kinie...nieobiektywnie: cz. 89 - Charlie
89. Charlie (The Perks of Being a Wallflower) – 2012 Gatunek: Melodramat MOJA OCENA: 6/10 (NIEZŁY) Z filmami o młodzieży i (niekoniecznie tylko) dla niej bywa czasem bardzo nieznośnie. Nie można, oczywiście, generalizować, że są to jedynie ckliwe romansidła, filmy o wampirach ze Zmierzchem na czele czy komedie imprezowe, ale nie da się ukryć, że wszystko to zmierza w mało ambitnym, czysto rozrywkowym kierunku. Dlatego tak cieszą projekty takie, jak ten. Charlie w reżyserii Stephena Chbobsky'ego, autora książki, na podstawie której powstał film, to świetnie skrojona historia o młodości, próbie odnalezienia siebie i odbicia się od nieszczęść i traum, które ...
0
monidło
  Stare fotografie ślubne zbieram od ładnych paru lat. Gdzie się da, zdobywam stare ramyi ramki dla wykorzystania przy oprawianiu moich ślubnych eksponatów.Przed tygodniem otrzymałem od przyjaciela dwie ramki od obrazu, a właściwie jedną ramkęi jeden obrazek oprawiony w ramkę i szybkę... Dzisiaj w przypływie wolnego czasu zdecydowałem przysposobić mój skarb do potrzeb kolekcji. Zabrałem się za demontaż zdobytego ostatnio obrazka. "Plecy" obrazka wykonane zostały z tapety o wzorze drewnopodobnym.. Całość przyklejona do krawędzi ...
0
Krew  czy Psychiatryk ?
Patrząc z wielkim zażenowaniem na naszą scenę polityczną i niestety coraz częściej dziennikarską bardziej niż zwykle rzuca mi się w oczy przekaz jednych i drugich. Przez uderzający w emocje, lęku ,strachu . Przekaz gdzie osoba np. z innego kraju niezainteresowana tematem pomyślała by sobie że w Polsce trwa 8 wojna światowa . A niskiego wzrostu człowiek bez numeru konta w banku to krwiożerczy dyktator. Obie strony sporu niespecjalnie się od siebie różnią, czyniąc zarzuty o chamstwo i podział . Gołym okiem jednak widać że w stosunku do drugich robią dokładnie to samo co zarzucają przeciwnikom. Na myśl przychodzi mi ...
0
Najwięcej witaminy mają Polskie dziewczyny
Niedziele godzina 21.30 powrót po ciężkim dniu pracy . Szybkie wieczorne czynności po których udaję się na odpoczynek . W planach jeszcze obejrzenie pierwszego w nowym sezonie Gran Derby . Wydawałoby się więc  że czeka mnie zwykły wieczór, na szczęście wydawało, bo kolejny wieczór dzięki wspaniałym Polskim biegaczkom okazał się niezwykle wyjątkowy i szczęśliwy. W oczekiwaniu na mecz włączyłem program pierwszy a tam finałowy bieg 4x400 metrów w którym objawiła się legendarna Polska kobieca siła, pasja charakter walka do końca I tak na koniec Mistrzostw Świata w lekkiej atletyce mamy wielką niespodziankę jakim był brązowy medal.Paniom dziękuje tym bardziej ...
0
Leksykon filmowy. Western cz. 2
Wprowadzenie dźwięku w kinie postawiło pod znakiem zapytania przyszłość westernu. Rejestrowanie dialogów i efektów dźwiękowych w naturalnych plenerach było przy ówczesnym poziomie technicznym bardzo skomplikowane. Na dodatek ujawniły się aktorskie braki wśród gwiazd. Mimo tych kłopotów publiczność pierwszych westernów dźwiękowych m. in.: "In Old Arizona" i "The Virginian" przyszła do kin, aby usłyszeć prawdziwy gwizd lokomotywy, skrzypienie podłogi w saloonie i dialogi prowadzone przez kowbojów w języku prawdziwego Dzikiego Zachodu. W roku 1931 na ekrany kin wszedł nagrodzony 2 Oscarami- za najlepszy film i scenariusz adaptowany- film "Cimmaron". Był on wyjątkiem w zalewie niskobudżetowych filmów klasy ...
0
Celebryta czy prezydent?
Nasz aktualny pierwszy obywatel kraju to w moim przekonaniu najbardziej komiczny prezydent od czasu przywrócenia tej funkcji. Mój stosunek do niego łatwo dostrzec z poprzednich wpisów. Osobiście nie pojmuje potrzeby istnienia prezydentury w polskiej polityce biorąc pod uwagę fakt o praktycznie żadnym jego znaczeniu. Ktoś zapytał panią Mazurek co sądzi o aktualnym mieszkańcu Belwederu. Odpowiedziała, że przecież on wywodzi się z ich środowiska i reprezentuje te same poglądy. Mając to na uwadze jego ocena musi być bezdyskusyjnie pozytywna. Nikt chyba nie ma złudzeń co do jego niezależności przy podejmowaniu decyzji o podpisaniu czy zawetowaniu danej ustawy. Faktem ...
6
Niekonwencjonalne metody leczenia - bioenergioterapia
Czy ktoś jeszcze pamięta Stanisława Nardellego? W swoich rozważaniach nad zdrowiem, dbaniem o niego i leczeniem nie sposób pominąć człowieka, którego pewnie należy uznać za ojca polskiej bioenergoterapii. W swoim krótkim bo tylko piecdziesieciosiedmioletnim życiu zapisał się złotymi zgłoskami w dziedzinie popularyzacji tej metody leczenia. W dobie coraz to większej ilości wynalazków w dziedzinie medycyny konwencjonalnej oraz coraz większej ilości niekonwencjonalnych metod leczenia, bioenergoterapia została niemal zapomniana. Wynika to do pewnego stopnia z tempa i czasów w jakich żyjemy. Ponieważ żyjemy coraz szybciej mając coraz mniej czasu dla siebie więc to co oferuje konwencjonalna medycyna wkomponowuje się ...
0