+ Załóż konto
Strona główna > Publicystyka > Niepewność
zychu925
#zychu925
2017-05-01

Good job

3

Niepewność

Tytuł tego artykułu to chyba najlepsze słowo na określenie wyników zeszłotygodniowych wyborów we Francji. Wyborów ważnych o tyle, że być może pomogą nam w pewnym stopniu odpowiedzieć na pytanie dotyczące faktycznego kierunku dryfu współczesnej Europy. Wybory te są stosunkowo ciekawe pod kątem socjologicznym, gdyż głos Francuzów jest głosem ważnym w kontekście ostatnich wydarzeń, zwłaszcza Brexitu, niedawnej postawy naszego rządu w Brukseli, oraz rosnących nastrojów eurosceptycznych i antyimigranckich w Europie.

Trudno jest mi obiektywnie ocenić, na ile Le Pen faktycznie wierzy w zagrożenie ze strony islamistów, a na ile jest to zwyczajny cynizm polityczny, wzbudzający w społeczeństwie francuskim poczucie zagrożenia (mniej lub bardziej realnego), dla potrzeb zdobycia władzy. Należy jednak pamiętać, iż kampania wyborcza od zawsze rządzi się swoimi prawami, a retoryka która jest podczas niej prezentowana, z natury rzeczy bywa ostrzejsza od realnych przedsięwzięć i decyzji podejmowanych na konkretnym stanowisku. A zatem, trudno jest mi sobie wyobrazić sytuację, w której Marine Le Pen w dzień po swoim ewentualnym zaprzysiężeniu na urząd prezydenta ogłasza referendum, ba, wydaje dekret dot. Frexitu. Myślę że warto sobie w tym miejscu przypomnieć panikę, jaka powstała (a może raczej została wytworzona) w pewnych środowiskach po wyborze Donalda Trumpa na prezydenta USA. Choć od samego początku oczywistym było że niektóre z jego postulatów były, najdelikatniej mówiąc, kuriozalne, nie przeszkodziło to niektórym publicystom wypisywać bzdur nt. skrajnej ksenofobii, faszyzmu, czy nawet paranoi ww. Faktem jest, że zjawisko populizmu nie jest w polityce żadnym novum. Dlatego tym bardziej smuci mnie fakt, że często w mediach głównego nurtu podnoszone są argumenty w stylu: ''Nie można dopuścić do władzy skrajnych populistów'', ''Chrońmy Europę przed zalewem nacjonalizmu'' itp. Mój postulat będzie w nieco innym tonie: ''Odróżnijmy kiełbasę wyborczą od realnych działań, zwłaszcza że dzisiejsza Europa stoi przed wieloma ważnymi pytaniami i wyzwaniami''.

Nie jestem fanem izolacjonizmu, ani tym bardziej zwolennikiem jakichkolwiek radykalnych działań, w jakiejkolwiek formie. Historia niejednokrotnie pokazała nam, że tam gdzie zaczyna się radykalizm, kończy się możliwość dialogu. A dziś ten dialog jest nam potrzebny jak chyba nigdy wcześniej w najnowszej historii Europy.

Patrząc na wyniki I tury wyborów, trudno jest oprzeć się wrażeniu że Francuzi są nieco zdezorientowani, niepewni. Różnice wyników pomiędzy poszczególnymi kandydatami okazały się bardzo nieznaczne, co daje sporo do myślenia biorąc pod uwagę fakt, iż byli to kandydaci wywodzący się nierzadko z całkowicie skrajnych środowisk. Czy to oznacza, że dialog jest możliwy, a podział nie tak głęboki jak mogłoby się wydawać? Nie wiadomo.

Wiadomo natomiast, że jeden z najważniejszych wniosków, jakie mogą wypływać z powyższej wiedzy brzmi: Francuzi nie okazali się radykałami, lemingowato połykającymi populizm. Bez względu na to, z której strony on nadchodzi. Potrafią odróżniać rzeczywistość od haseł wygłaszanych na potrzeby kampanii. To z jednej strony dobrze, choć z drugiej pokazuje, że społeczeństwo francuskie do końca nie wie w jaki sposób poradzić sobie z rzeczywistością w której przyszło mu dzisiaj żyć. Jedna jego część zagrożenie terrorystyczne (i brak cierpliwości) wciąż ma z tyłu głowy, druga wierzy w bratanie się z Niemcami (choć wynik nadchodzących wyborów nad Renem w żadnym razie nie jest oczywisty), a trzecia szuka trzeciej drogi, zarówno tej gospodarczej jak i politycznej (przedstawiciel skrajnej lewicy Jean - Luc Melenchon osiągnął czwarty wynik, przegrywając z Francois Fillonem, kandydatem wywodzącym się ze środowiska obecnego prezydenta o 0,5%)

W tym miejscu, w kontekście potrzeby alternatywy warto zauważyć błyskotliwość kariery Emmanuela Macrona.

Niepewność
Tytuł tego artykułu to chyba najlepsze słowo na określenie wyników zeszłotygodniowych wyborów we Francji. Wyborów ważnych o tyle, że być może pomogą nam w pewnym stopniu odpowiedzieć na pytanie dotyczące faktycznego kierunku dryfu współczesnej Europy. Wybory te są stosunkowo ciekawe pod kątem socjologicznym, gdyż głos Francuzów jest głosem ważnym w kontekście ostatnich wydarzeń, zwłaszcza Brexitu, niedawnej postawy naszego rządu w Brukseli, oraz rosnących nastrojów eurosceptycznych i antyimigranckich w Europie. Trudno jest mi obiektywnie ocenić, na ile Le Pen faktycznie wierzy w zagrożenie ze strony islamistów, a na ile jest to zwyczajny cynizm polityczny, wzbudzający w społeczeństwie francuskim poczucie zagrożenia (mniej ...
1
więcej

Komentarze

tatul
Francuzi otrzymali tak dużą dozę sprzecznych koncepcji na temat przyszłości państwa, że są totalnie zdezorientowani. W II turze wybiorą mniejsze zło, czyli bardziej przewidywalnego Macrona.
Dla nas jest to bardzo ważna decyzja od której wiele będzie zależało
#tatul - Zgłoś nadużycie 1 0
Aby dodawać komentarze należy być zalogowanym.
Zaloguj się lub załóż nowe konto
Nawet  ślepej  kurze  trafi  się  ziarno.
2014.09.12„Pod prąd". Może się mylę, lecz widzę to tak (inaczej) !Nawet ślepej kurze trafi się ziarno.Jednym z warunków wolności jest brak długów.Niemiecki budżet państwa bez deficytu w 2015 r..Po raz pierwszy od 45 lat Niemcy zaplanowały wydatki budżetu na poziomie 299,5 mln euro i nie będą wyższe niż przychody.Projekt ustawy budżetowej przewiduje wydatki w roku 2015, na tym samym poziomie co przychody 299,5 mld euro. Największą pozycją są wydatki na emerytury, służbę zdrowia i świadczenia rodzinne - ponad 153 mld euro. Na inwestycje przeznaczono 25,5 mld euro, na oświatę i naukę 21,3 mld ...
0
Jak dbać o zęby wystające z gęby
Zęby, to niewątpliwie wizytówka każdego człowieka. Bo czy to nie miło mieć świadomość, że uśmiechamy się do innych pełnym, niekoniecznie równym, ale przynajmniej zdrowym „garniturem" zębów. Oczywiście najlepiej, aby był równy i śnieżno-biały, jak w reklamach. Matce-kurze wystarczy jednak, aby był to „garnitur" zdrowy. Bo jakoś nieszczególnie lubi Matka wchodzić w rozmowę z kimś, komu po prostu wali z paszczy – że tak to bez ogródek Matka ujmie. Bo nie ma się co czarować, że zapach wydobywający się z ust, gdzie próchnica panoszy się na całego, należy do zapachów przyjemnych. Bo nie należy. A przecież nie jest to coś, ...
0
"Sonata dla Motyla" Magdalena Kubasiewicz
Anna kiedyś była Julią. Nie lubiła swojego imienia. Kiedyś była inna. Teraz radosna, wyzwolona dziewczyna, otoczona gronem znajomych rozpoczęła nowe życie w Warszawie. Wynajmuje małe mieszkanko z kilkoma osobami, ale jest szczęśliwa. Kiedy otrzymuje telefon od przybranej matki Elżbiety z prośbą o jej przyjazd nie jest z tego zadowolona. Uciekła z Bluszczowego Dworku a teraz miała by tam wrócić. Po co? I to w dodatku kiedy miała właśnie wyjechać ze znajomymi na wakacje. Właśnie w tym domu się wychowywała pod opieką rodziny zastępczej i przybranego rodzeństwa. Przyjeżdża do domu licząc, że za kilka dni dołączy do ekipy, która bawi ...
0
Zarządzanie stresem
 SKUTECZNOŚĆ WŁASNEJ ORGANIZACJI W RADZENIU SOBIE ZE STRESEM I KONFLIKTEM W MIEJSCU PRACY Według definicji stres organizacyjny jest spowodowany niedopasowaniem lub niedostosowaniem pomiędzy pracownikami a środowiskiem pracy. W mojej organizacji stres i konflikty wynikają głównie z ilości zadań, nieumiejętnego ich delegowania i przeciążenia obowiązkami. Firma działa od zaledwie roku i w dalszym ciągu znajduje się w fazie start up'u, dlatego nie możemy sobie jeszcze pozwolić na zatrudnienie wielu pracowników. Braki w zasobach ludzkich w organizacji przekładają się na jakość wykonywanej pracy oraz efektywność wykonywanych zadań. Jesteśmy młodym i ambitnym zespołem i zależy nam na osiąganiu wyznaczonych celów strategicznych, które pozwolą ...
0
A cóż to tak zgrzyta?
A cóż to tak zgrzyta?To tną od korytaprzyspawane na stałe pyski.Trudno je oderwać.„Nie mamy z kim przegrać!"Wciąż słychać okrzyki i piski. A cóż to tak warczy?Już czasu nie starczy,więc warczą wzajemnie na siebie.Pękają już zręby.Ktoś zostawi zęby.Jak długo to potrwa nikt nie wie. Cóż to za burczenie?Próbują gryźć ziemię.Nie cofną się do ostatka,lecz szansa niewielka.Została brukselka.Wciąż liczą, że będzie dokładka. A cóż to za stuki?To dwie grubsze sztuki.To one odpadły najpierwsze.Mówią: – To ich wina.Powstała szczelina...a ty to opisać chcesz wierszem? ...
0
Najlepszy seks to krótki seks
Dobry seks trwa z reguły 13 minut albo mniej, nie licząc gry wstępnej. Tak wynika z sondażu przeprowadzonego wśród ekspertów zajmujących się kłopotami łóżkowymi. To dobra wiadomość dla tych, których seksualne wysiłki kończą się przed upływem kwadransa. Naukowcy z uczelni Penn State Erie w Pensylwanii zapytali o zdanie psychologów, lekarzy, pracowników socjalnych, terapeutów ds. rodziny i małżeństwa oraz pielęgniarki, specjalistów, którzy przez lata mieli do czynienia z tysiącami pacjentów.Rezultaty sondażu obaliły mit wielogodzinnego seksu, który jest mocno zakodowany w głowach tych, którzy sądzą, że mają słabsze osiągnięcia. 34 ekspertów zapytano, jaki ich zdaniem jest optymalny czas stosunku. Okazało się, ...
0
Leksykon filmowy. Film szpiegowski cz. 2
Film szpiegowski lat trzydziestych XX wieku nie reprezentował żadnych szkół, kierunków i nurtów. Jedynym konsekwentnym twórcą filmów szpiegowskich był Alfred Hitchcock. Poczynając od "Człowieka, który wiedział za dużo" z 1934 roku zrealizował w Wielkiej Brytanii serię filmów, w których dominowały motywy szpiegostwa lub sabotażu, a bohaterami byli albo zawodowi agenci albo przypadkowi ludzie wmieszani w walkę wywiadów. Stworzył wtedy takie filmy jak: "Trzydzieści dziewięć kroków", "Tajny agent", Dama zniknęła". Po przyjeździe do Hollywood Hitchcock nie porzucił tematyki szpiegowskiej. Wrócił do niej w takich filmach jak: "Osławiona" z 1946 roku, remake' u "Człowieka, który wiedział za dużo" ...
0
Banios, slońce i grill
Nieopodal Cuenki, około pół godziny jazdy autobusem miejskim z centrum miasta, znajduje się miasteczko zwane Baños. Zasadniczo w Ekwadorze istnieją dwa miasta o tej samej nazwie i oba nazywają się tak a nie inaczej z tego samego powodu. Samo słowo baños oznacza tyle co łaźnia w tym konkretnym przypadku gorąca łaźnia. Bardziej znane jest Baños położone nieopodal Quito, jednak to koło Cuenki, chociaż mniejsze i mniej znane, posiada te same walory a cieki wód wulkanicznych są nawet podobno bogatsze w minerały. Właśnie te wody stały się wielkim magnesem dla wielu turystów pragnących trochę się zrelaksować. W ostatnim ...
0
Rób to, co kochasz i za co ludzie zechcą ci zapłacić
   Rankiem 1 Maja, a więc w Dniu Święta Pracy usłyszałem w Jedynce Polskiego radia zapowiedź audycji poświęconej pracy. Pani redaktor zapowiedziała to następująco: Dla jednych jest sensem życia, dla innych koniecznością, nielubianym zajęciem. PRACA. Czy nawet z takiej, która nie jest szczytem marzeń, da się czerpać przyjemność i satysfakcję? O tym w „4 Porach Roku" po 9.00 porozmawiamy z psychologiem biznesu, dr Pawłem Pawłowskim. Czy inni doceniają Państwa pracę? Po wysłuchaniu tych słów postanowiłem włączyć się w rozmowę i zadałem pytanie:- „Jeśli kochasz to, co robisz, to nie pracujesz" . Tak myślał Konfucjusz. Czy dzisiaj nadal się to ...
4
Zapięte wszystko... i git!
Wilgoć zawisła w powietrzu i warcie chłodno na deszczu. Nie leje jeszcze, lecz siąpi. Kierowca cicho zatrąbił. Wóz wtoczył się pod samo wejście. Skład cały przyjechał. Nareszcie. Szybciutko przemknęli do środka. Za chwilę zaszczyt ich spotka.   Prezydent ma czasu mało. Do późna wczoraj się grało, a jeszcze były wiwaty. Dziś odlatuje poza tym.   Do Ameryki - na szczyt. Ze składką na klimat... i git! Tak drogo kosztują wojny, a datek jest dobrowolny.   Ciężko zwisają łańcuchy. Za stołki dziękują i fuchy. Uściski. Uśmiech. Ukłony. Mżaweczka ...
0
Radzenie z lękiem.
Jak reagujecie na stres, na obawy? Czy staracie się uspokoić? Czy się wam udaje? Jeśli nie udaje się wam uspokoić, być może wychodzi wam to na dobre. Gdy obawiamy się publicznego wystąpienia, lepiej powiedzieć sobie "to ekscytujące" niż "uspokój się" - przekonują harwardzcy naukowcy na łamach "Journal of Experimental Psychology", wydawanego przez Amerykańskie Towarzystwo Psychologiczne. "Intuicja często podpowiada nam, że aby poradzić sobie z lękiem, powinniśmy się uspokoić. Może to okazać się jednak trudne i nieskuteczne. Gdy czujemy lęk i usiłujemy zachować spokój, wciąż myślimy o tym, co może pójść źle. Gdy jesteśmy podekscytowani, myślimy raczej o tym, co może ułożyć ...
0
Mój studyjny cyrograf
ZANIM PODPISZESZ PRZECZYTAJ !   Życie studenta – to pomysł na encyklopedię ?    Zastanawia mnie fakt, owszem jestem wiecznym studentem. Mam licencjat i kończę w tym roku pracę dyplomową. Mam wielu znajomych, którzy pracują i studiują, lub tylko studiują. Wiadomo co roku zaczyna się ta sama przygoda od nowa. Sprawdzanie obecności i aktywności. Pisanie wejściówek oraz dłuższych wypowiedzi na zupełnie obcy studentowi temat. Klęczenie nad mądrymi książkami i zarywanie kolejnej z rzędu nocy. Następnego ranka przeciętny student się budzi i widzi w lustrze obraz żywo zaczerpnięty z najstraszniejszego koszmaru. Ten zły sen nazywa się SESJA.    ...
0