+ Załóż konto
Strona główna > Rozrywka > Wielkie Piękno
GlaudeTrelkovsky

Good job

10

Wielkie Piękno

O wielkich działach rozmawiać można całymi godzinami. Jednak te największe nie potrzebuję słów komentarza, a czasem słów dla nich po prostu brakuje. Brakuje mi słów dla allegretto z VII Symfonii Beethovena, brakuje dla mało znanego poloneza b-moll Chopina. I właśnie chyba po tym poznaję, że coś jest dziełem naprawdę niesamowitym. Długo zastanawiałem się, czy nie popełnię zbrodni siląc się na podsumowania czegoś, co sam uznałem za niemalże doskonałe, a które określone zostało już w tytule: Wielkie Piękno... Reżyser – Paolo Sorrentino ukazuje świat, który, jak powiedział Jerzy Stuhr „już nie istnieje". Świata w który blichtr świetności i przepychu, hałas głośnych zabaw kryje ludzi z poczuciem zmarnowanego życia. Istne Danse Macabre. Bohaterem, a raczej przewodnikiem widza jest Jep Gambardella, dziennikarz, autor jednej tylko książki, przedstawiciel Rzymskich wyższych sfer. Z nim podróżujemy po bankietach, w na pierwszy rzut oka niepowiązanych ze sobą scenach poznajemy ludzi jemu podobnych – każdego z osobną historią, każdego pogrążonego w innych troskach i każdego inaczej maskującego swoje zmartwienia przed światem. Ludzi z potencjałem zarówno intelektualnym jak i finansowym, którzy zgubili jednak cel egzystencji i zagubili siebie w grze pozorów. Niektórzy szukają, lecz sami do końca nie wiedzą czego. I taki jest właśnie Jep Gambardella. Tak, można ten film spłycić do analizy współczesnego świata i jego problemów, psychologicznych teorii i banalnych stwierdzeń. Nie po to jednak Sorrentino nie podał w filmie łatwego morału, film jest szansą dla każdego widza do samodzielnej interpretacji i wyciągnięcia własnych wniosków. Własnych, na próżno szukać w Wielkim Pięknie frazesów i gotowych recept.
Znajdziemy tu natomiast niezliczoną ilość dowcipnych dialogów, scen które być może określić da się nawet mianem gagów. Tak, bo Wielkie Piękno to komediodramat oparty na bardzo silnych kontrastach. Powaga, nostalgia, smutek i zaduma przeplatają się ze śmiechem i zabawą. Poczucie humoru jest w Wielkim Pięknie jednak dość subtelne, często ironiczne, raczej wyrafinowane. Być może w jednej czy dwóch scenach zbyt ewidentnie wątek komediowy wychodzi na wierzch, lecz nie trwa to ani długo, ani nie razi. Może zresztą taki był zamysł reżysera, by kontrasty doprowadzić do ostateczności? Poszukać granic?

Osobnym aspektem jest strona techniczna Wielkiego Piękna. Niesamowite, niezwykle przemyślane ujęcia i praca kamer, która od samego początku zniewala widza, reżyser ma go na wyłączność, przenosi do Wiecznego Miasta i stawia w krajobrazie majestatycznej architektury i niemalże bajecznej przyrody. Miejsce akcji jest tutaj niezwykle ważne, miłość reżysera do stolicy Italii po prostu czuć. Czuć też w formie, stylu czy sposobie narracje pewne inspiracje innym wielkim włoskim reżyserem – Federico Fellinim. Odnośnie fabuły większość porównań Wielkiego Piękna dotyczyła zwłaszcza słynnego filmu „Słodkie życie" z 1960 roku. Mi, samym klimatem, kojarzył się z filmem „Roma". Wspominałem już, że Wielkie Piękno to potrawa, która każdemu smakuje inaczej.

Na uwagę zasługuje też gra aktorska. Odtwórca głównej roli – Toni Servillo gra statycznie, ale wyraziście i w sposób który z całą pewnością zostaje w pamięci. Mimika, spojrzenia, każdy ruch, wypowiadane słowo... a do tego świetnie rozpisane dialogi i monologi. Tak, zdecydowanie in plus.

Muzyka w filmie powinna być wsparciem dla zdjęć, ubogacać je, ale nie przysłaniać. I to Lele Marchitellemu się udało, choć w Wielkim Pięknie rola muzyki wcale nie jest mała, a sama ścieżka dźwiękowa należy raczej do charakterystycznych. Nie znajdziemy w niej jednak motywu przewodniego rodem z Hollywoodzkich produkcji.

Wszystkie aspekty filmu, każda jego strona z osobna zasługuje na pochwalę, a całe dzieło słusznie nagrodzone zostało Oscarem dla najlepszego filmu nieanglojęzycznego.

Adres URL:

Gówniarzeria
Trudno moim zdaniem znaleźć inne łagodniejsze określenie niż te w tytule w stosunku do naszej młodzieżowej reprezentacji U- 21 . Ta zakończyła udział w piłkarskich mistrzostwa Europy rozgrywanych w naszym kraju, w tragicznym stylu. Cała otoczka trzech meczy była fatalna zaczynając od tego co nasi prezentowali na boisku i poza nim. Nie można nie przejść obojętnie obok wypowiedzi młodych piłkarzy co jeszcze nic nie osiągnęli oceniających krytykujących trenera. Fatalny styl a raczej jego brak na boisku i poza nim. Większym problemem od dwóch porażek i jednego remisu jest moim zdaniem to że nasze młode ,, orzełki " byli mocni ...
0
Leksykon filmowy. Film szpiegowski cz. 2
Film szpiegowski lat trzydziestych XX wieku nie reprezentował żadnych szkół, kierunków i nurtów. Jedynym konsekwentnym twórcą filmów szpiegowskich był Alfred Hitchcock. Poczynając od "Człowieka, który wiedział za dużo" z 1934 roku zrealizował w Wielkiej Brytanii serię filmów, w których dominowały motywy szpiegostwa lub sabotażu, a bohaterami byli albo zawodowi agenci albo przypadkowi ludzie wmieszani w walkę wywiadów. Stworzył wtedy takie filmy jak: "Trzydzieści dziewięć kroków", "Tajny agent", Dama zniknęła". Po przyjeździe do Hollywood Hitchcock nie porzucił tematyki szpiegowskiej. Wrócił do niej w takich filmach jak: "Osławiona" z 1946 roku, remake' u "Człowieka, który wiedział za dużo" ...
0
"Ufać zbyt mocno" Jadwiga Czajkowska
Książka o kobiecie silnej, niezależnej, odważnej, szczerej do bólu, która potrafi sobie poradzić w każdej sytuacji, bo nie ma innego wyjścia. Blanka, bo o niej mowa, to kobieta, która od zawsze dobijała do celu. Ciężka, stresująca praca w banku. Sama musiała dojść tam gdzie jest po wielu latach nauki, szkoleń, wyrzeczeń. Ku zazdrości innych zajmuje wysokie stanowisku. Ale w pracy uznawana jest za podłą sukę. W życiu osobistym Blance nie wiedzie się zbyt dobrze. Trafia na nie właściwych mężczyzn, którzy zbliżają się do niej omamieni pieniędzmi Blanki i jej stanowiskiem. Z rodziną również na bakier. Matka od zawsze na ...
0
Internet – miejsce, w którym jest mnóstwo ideałów piękna
Często wchodzę na portale plotkarskie. Jednak bardziej niż plotki czy wyrażanie własnych opinii, interesują mnie komentarze innych czytelników. Wówczas widzę fascynujące zjawisko. Okazuje się, że w Polsce mamy mnóstwo piękności, które ukrywają się przed światem. Nie należę do osób, które twierdzą, że Polki są brzydkie. Uważam, że w każdym kraju są kobiety piękne, przeciętne oraz te mniej urodziwe. Jednak czasem, gdy czytam komentarze w internecie to dowiaduję się, że w Polsce mieszka sporo ideałów. Internetowe piękności zazwyczaj mają doskonałą cerę bez żadnych mankamentów i idealne rysy twarzy. Ich usta są pełne, ale takie nie za duże, żeby nie wyglądały zbyt ...
0
"Żądza krwi" VAL McDERMID
Trochę z obawą podchodziłam do tej książki. Nie byłam pewna czy będzie mi się podobać, czy nie będzie tam powiązań politycznych, których nie lubię w powieściach. Moje obawy okazały się bezpodstawne. Książka wpadła w moje gusta. Trzymała w napięciu, akcja była ciekawa i wciągająca. Mocna, momentami brutalna. Jestem pod wrażeniem trzymanego poziomy przez całą powieść. Powieść zaczyna się odkryciem dziewczyny, która została związana i brutalnie zamordowana. Jej śmierć przypomina schemat zabójstw dokonany przez Dereka Tylera. Derek przebywa w zakładzie psychiatrycznym. Przesłuchania go nie przynoszą rezultatu. On sam twierdzi, że zabijał pod namową "Głosu". Dochodzi do kolejnego zabójstwa w podobny sposób. Do ...
0
Poszpitalne refleksje
Niemal tydzień poleżałem sobie w naszym powiatowym szpitalu na oddziale, na którym przebywałem również 10 lat temu. Miałem więc okazję do ciekawych porównań. Z satysfakcję odnotowałem radykalną poprawę warunków pobytu chorych, wyposażenie sal w nowoczesne łóżka i łazienki, a gabinetów w sprzęt diagnostyczny. Kiedyś dla sprawdzenia w jakim stanie jest mój kręgosłup wieziono mnie zdezelowaną karetką do miasta wojewódzkiego, a teraz sprzęt do tomografii i rezonansu mamy na miejscu. Personel lekarski (w większości ten sam) zapewniał mi wszystko co potrzebne aby mi pomóc. Jedzenie wprawdzie dość daleko odbiega od oczekiwań, ale jest na ogół smaczne i uprzejmie podawane chorym ...
2
więcej

Komentarze

Co do idy to popieram zdanie. Też gratuluję
Gość: Edek - Zgłoś nadużycie 0 0
Aby dodawać komentarze należy być zalogowanym.
Zaloguj się lub załóż nowe konto
Poranne jabłko
Ostatnio sporo się mówi o jedzeniu jabłek za sprawą Putina i jego zakazów sprzedaży tych owoców na rynku Rosyjskim przez Polaków. Mam kolejny powód dla którego warto jeść jeszcze więcej jabłek i to z samego rana.   Jaki jest Wasz sposób na poranne pobudzenie się? Czy wiecie, że jedzenie jabłka jest bardziej efektywną metodą na poranne pobudzenie od wypicia kawy?   Naturalny cukier zawarty w tym owocu potrafi zdziałać więcej niż kofeina zawarta w kawie. Więc czas by poranną kawkę zamienić na poranne jabłko, a może jedno i drugie? ;) ...
8
Zły dotyk
Chyba spała. Pewnie tak, bo przecież była noc. Nawet nie wiedziała dlaczego obudziła. Po prosu chyba było jej niewygodnie. Poprzedniego dnia tyle było wrażeń. Kolacja przy wigilijnym stole, potem rozpakowywanie paczek, które czekały pod choinką i kusiły od popołudnia, potem rozmowy ze zwierzętami o północy i oczekiwanie aż starszyzna powróci z pasterki. Młodsza „stonka", jak mówił o swoich wnukach dziadek, zapewne popadała wcześniej. W każdym razie pamiętała jeszcze mycie i przebieranie w koszulę nocną, a potem tylko to, że się obudziła... Zegar tykał miarowo. Taki duży ścienny był u dziadków, który co godzinę wybijał kolejne godziny. Słychać było tylko pochrapywanie ...
0
Kobiety częściej myślą o jedzeniu niż o seksie
Tak wynika z badań przeprowadzonych przez firmę Shape Smart, producenta środków odchudzających, na grupie 5000 Brytyjczyków. Ankieta pokazała, że co czwarta kobieta co najmniej raz na pół godziny myśli o jedzeniu. Dla porównania o seksie w tym samym czasie myśli co dziesiąta ankietowana. Większość, bo aż 60 proc. respondentek zadeklarowało, że bardziej zawstydza je posiłek w towarzystwie partnera niż rozbieranie się przy nim. Prawie połowa odpowiadających na pytania przyznała się też do nieustannej diety i do tego, że w towarzystwie znajomych stara się nie spożywać wysokokalorycznych potraw. - Nadwaga jest w naszym społeczeństwie uznawana za powód do wstydu, stąd też wiele ...
0
Zrozumiałem, że wciąż mało rozumiem...
   W niedzielę posłuchałem sobie tego, co mieli do powiedzenia politycy wszystkich stron politycznego tortu w programie „Kawa na ławę" TVN 24. Zaraz po tej bulwersującej audycji wątek był kontynuowany w programie „Loża prasowa", w której prawie te same kwestie oceniali dziennikarze reprezentujący lub tylko sympatyzujący z niemal wszystkimi opcjami politycznymi. Dlatego przyszło mi na myśl to zdanie jakiego użyłem w tytule. Nie pierwszy raz zresztą.Jest to jakiś rodzaj debaty, w której na ogół przestrzega się zasady równego dostępu do mikrofonu. Chociaż z góry wiadomo co kto powie i jakie stanowisko zajmie wobec kwestii zgłoszonych przez prowadzącego lub ...
2
Porządki w biblioteczce
Jak zapewne większości z Was, ostatnie dni minęły mi pod znakiem świątecznych porządków. Nie mam nic przeciwko sprzątaniu, lubię, kiedy wszystko staje się jak nowe, nabiera charakterystycznego zapachu czystości, znajduję wiele zagubionych rzeczy. Jednak moim ulubionym punktem w planie porządków jest, jak można się domyślić po tytule, moja obszerna biblioteczka. Jestem pewna, że każdy właściciel dużej kolekcji książek bardzo lubi ją przeglądać. Spędzamy długie godziny na podziwianiu swoich zbiorów, każdy jeden tom bierzemy do ręki z jednakowym szacunkiem. Dobrze się do tego wraca. Dla mnie najlepszym momentem podczas takiego sprzątania jest "odkrywanie" książek, o których się już zapomniało. Zachwyt ze ...
5
Jak dogadać się w Krakowie? ;)
Dziś mam dla Was coś zupełnie nowego ;) Artykuł znalazłam pod linkiem: http://malopolskatogo.pl/artykuly/527/jak-dogadac-sie-w-krakowie (umieszczam go również jako powiązany link). Jego treść (z moimi niewielkimi poprawkami) prezentuje się następująco: Gwara krakowska – tak fachowo nazywa się mowa, którą posługują się mieszkańcy Krakowa i okolic. Nie będziemy analizować fonetyki ani rozpisywać się na temat tylnojęzykowego "n" w wyrazach „panienka" i „okienko". Zamiast tego, prezentujemy przewodnik po krakowskiej mowie, dzięki któremu lepiej dogadasz się z tubylcami, poznasz parę miejscowych zwrotów i może nawet uda Ci się zjeść dokładnie to, co chciałeś zamówić. 1. Wychodź „na pole" Zacznijmy od podstaw. Otóż tak, my w Krakowie wychodzimy „...
1
Złotopióry
Mówili o nim Złotopióry,bo pisał cudnie. I to jak?On jednak na to patrzył z góryi żył właściwie byle jak. Złościli się znawcy kultury.Można zmarnować talent tak?Jaki tam z niego Złotopióry?To raczej już Niebieski Ptak. Mógłby słowem przenosić góry.Odmienić los na jeden znak.Otrzymał w darze od naturycoś, czego dziś w poezji brak. Powoli już odchodził w chmuryna zapomniany bardów szlak.Mówili o nim Złotopióry,lecz w ustach mieli gorzki smak. Zostawił tu, jak mało który,na ziemi odciśnięty znak.Coś jakby łzy, albo pazuryi zniknął gdzieś. Dobrze mu tak. ...
2
Arystokracja i manipulacja
Spotykałem się nie raz z opinią, że prawo głosu i prawo rządzenia powinno przysługiwać jednostkom wybitnie inteligentnym, zweryfikowanym za pomocą testów IQ. To jest taki demokratyczny arystokratyzm: pośród równych są też równiejsi, który wynika z - prawdziwego - przekonania, że ludzie różnią się miedzy sobą, w tym także sprawnością mózgu jako ośrodka, w którym odbywa się myślenie. Kłopot jedynie w tym, że żaden test IQ nie mierzy inteligencji. Mierzy jedynie indywidualną sprawność rozwiązywania danego testu. Nikt do tej pory nie podważył obserwacji Kanta na temat rozumu jako formy przejawiania się inteligencji (zdolność do autoedukacji, zdobywania wiedzy i doświadczenia na podstawie ...
2
Znajdę słowa
Znajdę słowa do Sezamu,który spełni twe marzenia.Wśród dziejowych huraganówspytam Ducha, który zmieniał,czy to wszystko być musiało,skoro dawno było znane?Czy ten obraz to za mało:Ludzkie głowy obcinanei toczące się po piachunaszego zobojętnienia?Agresywny, groźny Zachódi Wschód wyzuty z sumienia?Znajdę słowa w szumie modlitw,w młynkach i szarfach na wietrze.W myślach, które knują podlizatruwając nam powietrze.Poszukam ich w przepowiedniach,w kalendarzach, zwojach, księgach.W szarym dniu, który spowszedniał.Zajrzę tam, gdzie wzrok nie sięga.Jeno zabierz sprzed mych oczukłamstwo codziennie szargane.Spraw, żebym gniewu nie poczuł...
2
"Krok do szczęścia" Anna Ficner-Ogonowska
Druga już część powieści tej autorki, równie cudowna jak pierwsza. Pochłonęła mnie bez reszty. Przeżywałam razem z bohaterami, płakałam i śmiałam się. Uwielbiam, uwielbiam, uwielbiam :) Dalsze losy Hanki i Mikołaja, które również jak w poprzedniej książce przechodzą wiele zawirowań.Trwają przygotowania do ślubu Dominiki i Przemka. Hania i Mikołaj mają być na nim świadkami. Mikołaj bardzo pragnie, aby Hania została jego żoną. Zazdrości Przemkowi jego sytuacji. Hania cieszy się szczęściem Dominiki, ale są to dla niej również trudne chwile, gdyż wspomnienia z jej ślubu wracają. Znowu zamyka się w sobie i na Mikołaja. Walczy sama ze sobą w swojej ...
0
 Rzepliński-sekretarz PZPR,członek SOLIDARNOŚCI i PO...?
BEZ EMOCJI Pan profesor Andrzej Rzepliński z PO startował na stanowisko rzecznika praw obywatelskich ,oraz dwukrotnie na sędziego trybunału konstytucyjnego / TK /.Od 03.grudnia 2010 roku jest w TK.   Tłumaczy to jego bezkompromisowe ,a krytyczne zachowania w stosunku do sposobów stanowienia władzy przez obecny rząd prawa i sprawiedliwości / PiS /.  To on jest ewidentnie spiritus movens - głównym inspiratorem całej tej  manipulacji medialno-politycznej na nivie  parlamentu  Europejskiego.   To p.sędzia Rzepliński jest pierwszoplanowym aktorem tej burzy krytyki Polskiego Rządu na trybunach Strasburga.    Prawdopodobnie pod dużym naciskiem inspirowanym także przez opozycję ,lub ...
1
"Gosposia prawie do wszystkiego" Monika Szwaja
Maria chce zmienić swoje życie. Mąż okazuje się być damskim bokserem. Do tego wykorzystują ją do urządzania przyjęć, sprzątania i gotowania. Nie pozwala jej robić tego na co ma ochotę, nie może też wrócić do pracy. Traktuje ja jak swoja własność. Maria wyprowadza się do innego miasta, zmienia numer telefonu i chce rozwodu. Na odchodne wypłaca sobie pieniądze z ich wspólnego konta za wszystkie lata pracy, które wykonywała dla męża. Zamierza pracować jako gosposia w domach. Ustala sobie swoje własne reguły. Pracuje tylko miesiąc u jednym domu, potem odchodzi. Pracuje 8 godzin dziennie za 1, 200 zł tygodniowo. Weekendy ...
2