+ Załóż konto
Strona główna > Styl życia > "Niech żyje zabawa i dziewczyna młoda", czyli obraz...
marlyn7
#marlyn7
2014-12-17

Good job

5

"Niech żyje zabawa i dziewczyna młoda", czyli obraz...

"Niech żyje zabawa i dziewczyna młoda", czyli obraz upadającej młodej Polki

 

Już częściowo o tym problemie pisałam w artykule o języku polskim. Ale mowa, sposób wyrażania się to nie wszystko co szokuje, gdy patrzymy na młodych ludzi, gdy patrzymy na młode kobiety, dziewczyny. Właśnie kwestią damską chcę się dziś zająć i zacznę od zdania, że współczesne dziewczyny potrafią być gorsze od chłopaków.
I nie jest to tylko pusto brzmiące zdanie. Co dzień znajduję tego dowody na portalu społecznościowym, a ostatnio także i z doniesień prasowych.
Cała Polska żyje sprawą zabójstwa, którego dokonała para młodych ludzi. Raz po raz ujawniane są fakty z przeszłości młodej dziewczyny. Dziś usłyszeliśmy, że ma na swoim koncie obcowanie płciowe z jakąś nieletnią dziewczyną i podawanie jej marihuany. A stan zwłok zamordowanych wskazuje także na wielką skalę agresji i okrucieństwa tych młodych ludzi, bo tyle naście ran zadali rodzicom chłopaka. I choć to szokujące, mnie wcale nie szokuje...
Co dzień czytam na Fb posty młodych dziewczyn, które groźnie wymachując pięścią każą się innym " nie wpierdalać do ich życia", nazywają siebie "sukami, które tylko Bóg ma prawo osądzić". Jak widać w rzeczywistości też takimi potrafią być. Słownictwo postów młodych dziewczyn jest poniżej krytyki, bo przepełnione wulgaryzmami. Więc nie szokuje mnie, że ktoś taki potem jest w stanie zadać kilkanaście ran drugiemu człowiekowi. Przeraża mnie to, że te dziewczyny takie naprawdę są, że słowa które czytamy w postach, w komentarzach pełnie nienawiści do świata i ludzi odnajdują potem odzwierciedlenie w rzeczywistości.
A przecież, dziewczyna - kobieta powinna być uosobieniem cnót, dobra, miłości. To przecież przyszłe matki będą. I nasuwa się pytanie - jakimi matkami będą, skoro dziś nie ma dla nich żadnych tematów tabu i żadnych ideałów? Czy wzorem innej matki, żeby się pozbyć dziecka upozorują jego śmierć, szukając dookoła winnych, czy też może pozostawią je w pustym mieszkaniu i pójdą sobie na imprezę?
W dziewczynach agresja aż kipi, potrafią nie tylko zniszczyć słownie inną dziewczynę, ale zbić ją tak, że nie "powstydziłby" się tego żaden zawodowy bandyta. A potem jeszcze z rozkoszą wrzucają taki filmik nakręcony telefonem komórkowym do netu i... zbierają lajki od innych takich dziewczyn.
W galeriach handlowych wciąż przybywa młodych prostytutek, które za tzw. prezenty od mężczyzn, na parkingu czy w samochodzie uprawiają z nimi nierząd. Albo przez internet odsprzedają swoje nagie zdjęcia. Przestało się dla nich liczyć - skąd wziąć kasę, ważniejsze jest by ją mieć i potem szpanować nowym gadżetem czy ekstra ciuchem.
W autobusie, tramwaju, siedzą zadowolone na siedzeniu wpatrzone w swoje smartfony, udając że nie widzą stojącej nad nimi staruszki. Albo wcale nie udają, tylko po prostu "wisi" im to i siedzą dalej , wystukując na klawiaturze kolejne wulgarne słowa.
Taki właśnie jest obraz współczesnej dziewczyny. Choć nie do końca, brakuje tu jeszcze litrów piwa i mocniejszych trunków, które to te dziewczyny wypijają przy byle okazji, bo bez alkoholu nie wyobrażają sobie żadnej zabawy, żadnej przyjemności. A potem licytują się na portalach społecznościowych, która więcej wypiła na danej imprezie.
Ale dzięki Bogu są także jeszcze inne dziewczyny, które czytają książki, opiekują się młodszym rodzeństwem, działają w wolontariatach, chodzą na msze do kościoła i z rozpoczęciem współżycia seksualnego czekają na tę prawdziwą wielką miłość, które nie malują się jak przysłowiowe prostytutki, które do matki nie mówią "nie pierdol stara". Przez te pierwsze nazywane są frajerkami, niejednokrotnie przez nie także napiętnowane. Ale to właśnie w tych dziewczynach jest nadzieja, że społeczeństwo polskie nie zejdzie całkowicie na tzw." psy" ( nie obrażając psów, oczywiście), bo wpoją swoim przyszłym dzieciom dobre ideały i zasady normalnego współżycia z ludźmi.

Sprostowanie:

Wulgaryzmy w powyższym tekście zostały użyte celowo, bo w prawdziwym życiu nie ma kropek ani sygnałów dźwiękowych, niestety.

Dyrektor Ryanair ma swoją firmę taksówkową
RyanAir to jedna z najpopularniejszych linii lotniczych w Polsce, zwłaszcza wśród osób szukających tanich biletów. Jednak właściciel firmy - Michael O'Leary zainwestował w jeszcze jeden transport. Ma własną, ale bardzo nietypową firmę taksówkową - O'Leary Cabs.  Co jest takiego niezwykłego w firmie O'Leary Cubs? Otóż ma ona w swojej ofercie tylko jedną taksówkę Mercedes-Benz S-Class. Kursuje ona głównie pomiędzy lotniskiem w Dublinie a domem właściciela w Mullingar. Skąd pomysł na takie przedsiębiorstwo? O'Leary chciał w ten sposób uniknąć korków. Właściciel RyanAira kupił prywatny samochód, wyposażył w taksometr i opłacił dla niego licencję. Dzięki temu pojazd może poruszać się po pasach ...
1
Leksykon filmowy. Film animowany cz. 3
Pojawienie się telewizji w latach pięćdziesiątych XX wieku uczyniło z filmów animowanych sztukę powszechnie dostępną. Przyniosło to jednak spadek zainteresowania kreskówkami pełnometrażowymi. Jedynym twórcą, który konsekwentnie wprowadzał do kin kolejne filmy był Walt Disney. W jego wytwórni powstały m.in.: "Kopciuszek" , "Zakochany kundel" czy "Sto jeden dalmatyńczyków". W roku 1954 w Wielkiej Brytanii powstał znakomity film animowany "Folwark zwierzęcy", oparty na powieści George'a Orwella. We Francji w 1967 roku zadebiutował filmem "Asterix Gal" najpopularniejszy bohater komiksów Rene Goscinny'ego i Alberta Uderzo. W 1971 roku powstał film animowany "Kot Fritz"- niezwykły film rysunkowy, który określany jest ...
0
Leksykon filmowy. Film animowany cz. 2
Po I wojnie światowej animowany film trikowy miał już ustalone miejsce wśród gatunków filmowych. Prawdziwa przyszłość animacji należała do kina komercyjnego i kreskówek. Krótkometrażowe filmy animowane były regularnie prezentowane między seansami filmowymi. Szybko pojawiły się dwa wynalazki, które usprawniły technikę filmową. Teraz jednak ustępują pola technikom komputerowym. Autorami pierwszego byli John Randolph Bray i Earl Hurd, którzy wymyślili malowanie postaci i innych ruchomych elementów na przeźroczystych celuloidach. Dzięki ich wynalazkowi udało się przyśpieszyć prace nad filmem i podzielić na kilka osób. Taką techniką wyprodukowaną pierwszą kolorową kreskówkę "Debiut Tomasza Kicia" z 1920 roku. Drugą rewelacyjną ...
0
Na grzyby!!! Czy to słońce, czy to deszcz...
Takiego sezonu na borowika jak w tych dniach to ja nie pamiętam. Co roku chodzę na grzyby i znam ogromne połacie lasu i mam tzw. swoje miejsca, więc wiem co mówię – powiedział mój szwagier przynosząc mi wiadereczko grzybków, czyli borowików. Dla niego inne grzyby jadalne to „betki" więc ich nie zbiera. Ucieszyłem się z takiego nabytku, zwłaszcza że lubię grzyby, a nóżki nie chcą mnie nosić. Facebook jest zagrzybiony ponad wszelkie normy. Już pojawił się mem o treści: Jeszcze ktoś mi tu wklei zdjęcia swoich grzybków, to...(pip). Wczoraj w naszej lokalnej gazecie Echo Dnia pokazano zdjęcie borowika, na którego ...
0
Nastrojowo o byciu tu i teraz
O byciu tu i teraz   Od urodzenia poprzez dzieciństwo i życie dorosłe żyjemy w matrixie zwanym społeczeństwo, rodzina, znajomi, szkoła, telewizja, rząd i można by tu wymieniać bez liku.  W zasadzie wszystko co nas otacza i co ma na nas wpływ to matrix. Czy się mu poddajemy i stajemy się jego ofiarami to już nasza indywidualna sprawa. Możecie powiedzieć, ale jak to? Przecież normalnie żyję, chodzę do pracy, na siłownię, na zakupy do lidla, na ciuchy do galerii, do kina na fajną sensację, w tv oglądam wiadomości i dobry serial. Każdy tak robi, to normalne. Mam wolność i robię co ...
3
Domowe przetwory, to lato zamknięte w słoikach
  Nasze gospodarstwo domowe tradycyjnie już produkuje na własne potrzeby przetwory z owoców i warzyw. Na ile to możliwe sięgamy po własne surowce, które uprawiamy w sposób ekologiczny na własnej działce lub kupujemy u osób, co do których mamy pewność, że mają podobne podejście do zdrowia. Dzięki temu już od lat nie kupujemy soków, dżemów, ogórków kiszonych i konserwowych, przetworów z cukinii , koncentratu pomidorowego, no i wina. Nasza piwniczka służy nie tylko nam i zawsze mamy sporą zakładkę z poprzedniego sezonu. Ten rok był mniej pomyślny, bo wczesna wiosna, duże opady, kwietniowe przymrozki oraz czerwcowo – lipcowa susza sprawiły, ...
6
więcej

Komentarze

Aby dodawać komentarze należy być zalogowanym.
Zaloguj się lub załóż nowe konto
"48 Tygodni" Magdalena Kordel
Krótka książeczka o zabawnych perypetiach Nataszy. Natasza to żona Sebastiana i mama Gosi. Na co dzień boryka się z nieprzewidywalnym mężem i fochami swojej córki. Z teściową spotykają ją niełatwe spięcia. Teściowa idealna pani domu nie boi się wytkać Nataszy jej błędów. A Natasza nie może sobie darować uszczypliwych haseł pod jej adresem.Dodatkowo jej mąż często spotka się z byłą dziewczyną, do której porównuje Nataszę. Natasza zamierza powrócić do pracy i na studia. Tylko jak pogodzić studia, pracę, opiekę nad córką i prowadzenie domu? Czasem można zwariować sama ze sobą.Codzienność Nataszy wymaga nie lada gimnastyki. Szalone dni, ...
0
"Dziewczyna w walizce" Raphael Montes
Dawno mnie tak książka nie zszokowała jak właśnie ta. Mimo, że po niej już inne pozycje przeczytałam to ta ciągle siedzi mi jeszcze w głowie. Nie spodziewałam się tego, że takie emocje będą mi towarzyszyć podczas czytania. Szok, strach, zdziwienie, złość. Ciągła bieg akcji i ta ciekawość co się wydarzy dalej. Jakby tego było mało zakończenie, którego w ogóle się nie spodziewałam. Świetnie napisany thriller psychologiczny, od którego nie sposób się oderwać. Teo student medycyny opiekuje się niepełnosprawną matką. Jest typem samotnika i odludka. Nie ma znajomych. Za swoją jedyna przyjaciółkę uważa zwłoki kobiety, na której uczy się medycyny w ...
0
O kinie...nieobiektywnie: cz. 23 - Harry Potter i Zakon...
23. Harry Potter i Zakon Feniksa (Harry Potter and the Order of the Phoenix) – 2007 Gatunek: Fantasy, Przygodowy MOJA OCENA: 8/10 (BARDZO DOBRY) Do ekranizacji piątego tomu zatrudniono kolejnego reżysera – Davida Yates'a. Zostanie on już do końca serii. Podejmując się zrealizowania „Zakonu Feniksa" Yates zdecydował się na nie lada wyczyn. Chcąc, nie chcąc, musiał trzymać się wyznaczonych przez poprzedników ścieżek, jednocześnie starając się rozszerzyć je o nowe płaszczyzny, na których mogłyby się rozgrywać coraz bardziej skomplikowane losy bohaterów. Zadanie to było tym trudniejsze, że w grę zaczęła wchodzić delikatna sfera najintymniejszych uczuć dojrzewających wychowanków Hogwartu. I ...
1
Listopad – na zmiany pora
Wielka władza małych ludzi.Przywitania. Przemówienia.Świat entuzjazmu nie budziu młodego pokolenia. Za to sprzeciw szybko rośnie,jak historii zawłaszczenia.Władza przemawia donośniej,ale w ludziach nie ma chcenia. Zamienili marsze w biegi.Wszędzie są ograniczenia.Mundury. Zwarte szeregi.Zakazy i polecenia. Uśmiechu jest bardzo mało.Widać więcej zamyślenia.Inaczej tu żyć się chciało.Wygasły wielkie marzenia. Liczy się tylko oprawa,transmisja, siła przekazu.Nad wszystkim wisi obawa:Będzie dym? Użyją gazu? Listopad – na zmiany porabarw od bieli do czerwieni.Demokracja ciężko chora.Wszyscy chcieliby kraj zmienić. ...
0
Opowieści z Caldarii cz.2
Popatrzyli na mnie złowrogo. W moim oddziale byli dopiero od trzech tygodni i nie przywykli jeszcze do zasad jakie ustanowiłam.- Zdaje mi się, że nie usłyszeliście rozkazu. – mruknęłam. Kiwnęłam głową na Williama. Podjechał do nich na swoim brązowym konisku i spojrzał na nich groźnie z góry. Złożyli broń. Odwróciłam się w stronę czekających na rozkaz żołnierzy. Nieopodal płonął potężny stos ciał zabitych wrogów.- Formować oddział! Szyk ubezpieczający. Pełna gotowość bojowa. – powiedziałam. - Jeden z was do powożenia karocą. JAZDA!- Mia, a co z dziewczyną? – zapytał mój zastępca. Spojrzałam na zalęknioną dziewczynę.- Jake!... ...
0
Polska  w  ruinie - SUSZA.
2015.08.18„Pod prąd". Może się mylę, lecz widzę to tak (inaczej) !Polska w ruinie - SUSZA.Zderzenie dwóch opinii.Nie negując rozwoju i pozytywnych przemian, które miały i mają miejsce. Na dowód odmiennych odczuć, będę przytaczał sytuacje (zdarzenia), które celowo są pomijane by stworzyć zafałszowany obraz otaczającego nas świata.Wszyscy, bez względu na poglądy (barwy), w mniejszym lub większym stopniu przez ponad 25-ęć lat przyczynili się do tej sytuacji.To, że Polska od ponad ćwierć wieku znajduje się w jednym z najlepszych okresów w swojej historii, nie zmienia otaczającej nas rzeczywistości. Od lat, nie ma dnia w mediach, ...
0
"Słupsk jak Polska stawia na polityków progresywnych
  Nigdy nie byłem od łatwych zadań a to misja specjalna. Słupsk - podobnie jak Polska - jest gotowy stawiać na polityków progresywnych, otwartych. Rola prezydenta miasta to bardzo trudne wyzwanie. W niedawnych wyborach samorządowych szczególnym zainteresowaniem stał się Słupsk, w którym mieszkańcy postanowili przy urnach, że prezydentem miasta zostanie Robert Biedroń. I został. To było wydarzenie na skalę Polski i Europy. Prasa niemiecka na drugi dzień po wyborach napisała: Biedroń robi zamieszenie w konserwatywnej Polsce. Gratulowali mu znajomi, przyjaciele i przeciwnicy, a jako pierwszy złożył gratulacje rywal, Zbigniew Konwiński. - Na pewno te gratulacje były szczere i bardzo to doceniam ...
0
Dzielimy się pozytywną energią
Dzielimy się pozytywną energią – napis na gdyńskich trolejbusach Nadszedł czas prezentów, uczt, spotkań i życzeń. Prezenty są różne, bogate i skromne, kupione i wykonane własnoręcznie, spełniające życzenia obdarowanego i niespodzianki. Udane, mniej udane i zupełnie do niczego. Uczty z reguły nie powielają żadnego schematu. Z wyjątkiem tej jednej – wigilijnej kolacji. Tu praktycznie u każdego ten sam przebieg uroczystości, podobnie wyglądające stoły, te same smaki, tylko grzyby z innych lasów. Spotkania bywają ciekawe i nieciekawe. Niektóre nazywają się „opłatkowymi". Są popularne w zakładach pracy. Przychodzi kapłan, modli się, następuje dzielenie się opłatkiem, a potem uczta – przy wspólnym stole albo na stojąco ...
4
Zagadkowa etymologia
- Mamo, kupisz mi POPROCH? –zapytała Zosia, gdy wracałyśmy z przedszkola. „POPROCH? Kurcze, co to jest POPROCH" – pomyślałam w panice, ale odpowiedzieć musiałam natychmiast bez względu na to, czy wiem o co chodzi, czy nie, i czy nie obiecam czegoś, czego potem będę żałowała: - Oczywiście Zosiu! A gdzie taki POPROCH się kupuje? - Tam. – Wskazała ręką w kierunku straganów rozstawionych na okoliczność odpustu. Miałyśmy to niebywałe szczęście, że mieszkałyśmy w samiutkim centrum tej okolicznościowej imprezy. No tak, ale i owo wskazanie niekoniecznie mi mówiło, czym rzesz jest owy POPROCH. - Dobrze, kochanie. Pójdziemy i kupisz sobie POPROCH. Mamusia da ...
0
Nadzieja rozkwita wiosną
Po wyjściu z kina jeszcze wspominaszto wszystko co oglądałeś,ale dostrzegać także zaczynasz,że życie nie jest wspaniałe. Ekran ci tylko czas pozabierałi miejsca miałeś dalekie.Pora byś jakoś już się pozbierał,bo przecież jesteś człowiekiem. Oglądasz jeszcze się na plakaty,na to co wkrótce pokażą,ale przed tobą rachunki, ratyi inne sprawy wyłażą. Bilety będą na pewno droższe.Zamieszkać w kinie się nie da.Życie się stale zmienia na gorsze.Mistrzostwa, a po nich bieda. Za oknem wiosna. Myśl wielkopostnakładzie się już na półmiskach.Wczorajszy zapał przed sejmem został,a spowiedź jest bardzo bliska. Podnieś wzrok wyżej. Schowane krzyże...
1
„Pokój dla artysty” Maria Ulatowska i Jacek Skowroński
Pierwszy raz czytałam panią Ulatowską w takim klimacie. Pan Skowroński słynie z kryminałów i sensacji. Połączenie tych dwóch autorów wyszło według mnie bardzo dobrze. Miłość, morderstwa, tajemnica, zagadki, mroczność, troska i opieka. Takie połączenie przyciągnęło uwagę. Dwoje przyjaciół Marta i Jasza postanawiają kupić stary dom, wyremontować go i stworzyć w nim Dom Pracy Twórczej. Ich sytuacja materialna daleka jest od kosztów kupna i remontu. Poszukują sposobu na zdobycie pieniędzy, na pokrycie rat kredytu. Tymczasem inna para Ewa i Piotr spotykają się w sanatorium. Ich uczucie dopiero rozkwita, lecz nie narzekają na nudę. Ewa otrzymuje spadek po ojcu i poznaje przyrodniego brata. ...
0
Preria jest jak morze....
Preria jest jak morze: nie oddaje nikogo, kto ją poznał i polubił. -                             Karol May, „Winnetou" tom I, rozdz. III, przekład anonimowy z 1910 Właśnie wytarłam kurze w biblioteczce, delikatnie, starannie, by nie uszkodzić bezcennych egzemplarzy książek z dzieciństwa... Dotknęłam ostrożnie trzy egzemplarze opowieści o wodzu Apaczów Winnetou i jego białym bracie krwi Old Shatterhand'dzie. Nie, nie przetrwały z dzieciństwa... wtedy były nie do zdobycia w księgarniach. W naszej dzielnicowej bibliotece czekało się na egzemplarze w kolejce. Kiedy wreszcie udawało się je dostać, wracaliśmy do domu ...
4