+ Załóż konto
Strona główna > Publicystyka > "Chleba naszego powszedniego...", czyli polska bieda
marlyn7
#marlyn7
2014-11-29

Good job

11

"Chleba naszego powszedniego...", czyli polska bieda

Poniższy mój artykuł nt. polskiej biedy we wrześniu tego roku wywołał ogromną dyskusję na moim blogu, wielu czytelników wprost twierdziło, że w Polsce biedy nie ma...
Po raz kolejny ruszyła akcja zbierania żywności dla najbiedniejszych w naszym kraju. Jest to naprawdę bardzo potrzebne. Dzięki takim akcjom w wielu polskich rodzinach jest co wreszcie jeść podczas Świąt Bożego Narodzenia. Więc naprawdę warto do koszyka wolontariuszy włożyć coś dobrego, coś co sprawi, że biedna polska matka zobaczy błysk radości w oczach swojego dziecka, ze kolacja Wigilijna choć trochę będzie świąteczna. Warto pomagać  :-)

--------------------------------------------------------

Wczoraj widziałam jak starsza pani na skwerze kruszyła chleb i rozsypywała go ptakom. Powiedziałam jej, że lepiej by zrobiła gdyby ten chleb w woreczku foliowym zostawiła gdzieś przy wejściu do klatki swojego bloku, by ktoś głodny, potrzebujący, mógł go sobie wziąć. O tej porze roku ptaki mają dość naturalnego pożywienia i obejdą się bez chleba, a człowiek nie.
Co dzień wieczorem spacerując z psem widzę jak różni ludzie chodzą od bloku do bloku w poszukiwaniu różnych potrzebnych im rzeczy, czy to do jedzenia, ubrania czy też sprzętów do domu. Czasami nie mamy pojęcia, ze rzeczy które wyrzucamy z domu jako stare i niepotrzebne dla innych mogą stanowić prawdziwe skarby. Biednych ludzi w naszym kraju nie ubywa.
Prawie przy każdym kościele w większym mieście działają koła pomocy biednym, które rozdają żywność, ubranie lub pomagają w otrzymaniu niezbędnych, potrzebnych do mieszkania sprzętów czy urządzeń. Wystarczy przeczytać na kościelnej tablicy ogłoszeń co potrzeba. Jedzenie i ubranie zawsze można zanieść do kancelarii parafialnej, nie tylko przy okazji dobrych uczynków przed świętami, a z pewnością trafi to do osób potrzebujących. A jeśli nie chcemy zanosić tego tam, zawsze te rzeczy można zostawić przed klatką naszego bloku czy przed śmietnikiem, które to najczęściej już są zamykane na klucz. Kuriozalnym uczynkiem jest zostawienie chleba wewnątrz śmietnika zamiast na zewnątrz, żeby ktoś inny mógł sobie wziąć to w razie potrzeby.
Jest takie stare powiedzenie, że każdy z nas choć raz w życiu powinien buty podarować innemu człowiekowi, żeby w innym świecie po śmierci łatwiej mu się kroczyło. Używana odzież ale nie zużyta, nie poniżajmy biednych ludzi jeszcze bardziej. Jeśli już coś chcemy dać innym, niech to będą rzeczy czyste, nie podarte. To nie tylko dla ich dobra, ale i o nas będzie dobrze świadczyć.
Zacznie się zaraz rok szkolny, tysiące dzieci w Polsce marzy o pięknych tornistrach, kredkach, zeszytach, na kupno których ich rodziców nie stać. Jeśli możemy i mamy takie rzeczy niepotrzebne zanieśmy to do kościoła lub ośrodka pomocy społecznej, oni tam będą wiedzieli komu to podarować.
Jeśli w naszej parafii działa takie koło pomocy biednym, możemy mieć pewność, że część naszych datków na tzw. tacę na niedzielnych mszach trafia właśnie na potrzeby ich działalności, a nie tak jak jest to w powszechnym mniemaniu na dostatnie życie księży. Wielu ludzi nie stać na comiesięczne zapłacenie rachunków za mieszkanie, za prąd czy za niezbędne leczenie. Wtedy ludzie z takich kółek parafialnych starają się wesprzeć finansowo ich w niedoli, płacąc właśnie choćby częściowo za rachunki, czy kupując lekarstwa.
Victor Hugo powiedział kiedyś piękne słowa :" Kto daje biednym, temu Bóg chętnie pożycza". Pamiętajmy o tym, że każde dobro uczynione drugiemu człowiekowi jest niczym błogosławieństwo dla naszego życia. Los czasami pisze różne scenariusze, gmatwając ścieżki ludzkiego życia. Przecież tak naprawdę nikt z własnego dobrowolnego wyboru nie stał się biedakiem czy bezdomnym. No chyba, że jakiś znudzony życiem, ekscentryczny milioner, ale takich raczej w naszym kraju nie ma.

Z rodziną, to najlepiej do fotografa
Z rodziną, to... najlepiej do fotografa...18 kwietnia 2017- Gdzie spędzasz święta? Pytano najczęściej w mediach różnych sławnych ludzi w czasie poprzedzającym święta. Najczęstszą odpowiedzią było stwierdzenie: - U rodziców, u rodziny, chociaż zdarzały się i takie: - My całą rodziną spędzamy święta z dala od domów, suto zastawionych stołów, od rytuałów powtarzanych przez całe wieki... Tak, czy inaczej, to wszyscy w tym szczególnym czasie świąt pragniemy być wśród swoich, lub ze swoimi, chociaż nie zawsze jest to łatwe i możliwe do zrealizowania. Rozsypało nas po świecie, a tego często nie daje się pokonać. Tęsknimy wtedy i to jest ...
2
Królowa Szwecji Sylwia nagradza projekt naszej studentki
W ostatnią niedzielę, w drodze powrotnej z kościoła włączyłem w samochodzie radio, a w nim program I PR nadający od niedawna właśnie w tym czasie sympatyczną audycję, której nazwa określa zarazem jej adresatów: Czas pogody - Piękne, dojrzałe życie. Audycję sympatyczną dla mnie i dla mojej żony – siedemdziesięciolatków, którzy pragniemy doczekania czasu pogody w mocno dojrzałym już okresie życia i wydłużenia jej w maksymalny sposób.Prowadzący audycję redaktor Zbigniew Krajewski jak mało kto potrafi nawiązywać kontakt ze słuchaczami, co sprawia, że mnożą się telefony, wpisy na stronie internetowej Jedynki i atmosfera robi się miła niezależnie od pogody. Gościem ...
4
Rozterki mamy nowoczesnej. Słuchać babci czy Internetu?
Jestem mamą i każdego dnia nurtują mnie pytania o dobro i zdrowie mojego dziecka. Czy mogę mu dać od czasu do czasu coś słodkiego, czy zaczekać? Czy metoda BLW jest dobra dla dziecka, czy jest tylko nowoczesna i modna? Czy karać za złe zachowanie, czy tłumaczyć i liczyć, że kiedyś zrozumie? Pokolenie naszych rodziców miało prościej. Przekazywano im wiedzę z dziada pradziada i stosowano ją automatycznie. Nie było polemiki ani zwątpienia. Jeżeli moja babcia tak wychowała swoje dzieci i wyszli na ludzi to dlaczego miałabym robić inaczej? Nie było Internetu ani tym bardziej nie było telewizji śniadaniowej. Wiedza była ...
5
Syty głodnego nie zrozumie
Syty głodnego nie zrozumie - przysłowie Odkąd istnieje pieniądz, praktycznie wszystko kręci się wokół niego. Nie zawsze jednak ci, którzy mieli - mają - władzę, posiadają pieniądze i odwrotnie. Nie zawsze jednak ci, co pieniądze posiadali - posiadają - są szczęśliwi i odwrotnie. Przed stuleciami pieniądz wyparł barter i stał się podstawą materialnej egzystencji. I tak pozostało do dziś. Im ktoś ma więcej pieniędzy, tym częściej mówi, że nie dają one szczęścia. Im ktoś ma ich mniej, tym bardziej świat jest dla niego wrogi i niedostępny. Są ludzie, którzy słysząc o wysokości najniższej renty czy emerytury, od razu zaczynają dochodzenie skąd człowiek ...
11
Kolejna wizyta
Właśnie dobiegł końca mój pobyt w ojczyźnie. Jak każdego roku spędziłem tutaj trochę czasu poruszając się między domami rodziców i teściowej. Rownież i w tym roku nie zabrakło spotkań ze znajomymi, których kwintesencją były okrągłe urodziny bardzo bliskiego kolegi. Dzięki temu udało nam się spotkać większą paczką a, że przy okazji odbył się mecz Polaków z Duńczykami to i emocje zdecydowanie były większe. Wszyscy znamy się długo albo jeszcze dłużej nie musimy więc niczego udawać, ot jesteśmy tacy jacy jesteśmy ze wszystkimi naszymi plusami i minusami. Chociaż kalendarz pracuje nad nami to jednak kolejne jego kartki traktujemy ...
0
Podróże kształcą
Podróże kształcą - powiedzenieDobrze jest wyjechać z domu. Dobrze zobaczyć inne miasta, innych ludzi. Świat niby jest taki sam, niby wszyscy jesteśmy dziećmi tych samych Prarodziców, a jednak wszędzie jest inaczej. Jadąc autobusem też możemy wiele zobaczyć, wiele usłyszeć. Na łące w okolicach Ostrołęki pasą się krowy. Dostojnie chodzą po trawniku wyjadając resztki letniej trawy. Obok nich na trawie leżą przytulone do siebie czarno-białe cielaczki. Sielanka. W Szczytnie do autobusu wchodzi kontroler biletów. Potężny mężczyzna mówi „Dzień dobry". Po okazaniu biletu – „Dziękuję". „Kanar" może być uprzejmy. Na trasie do Olsztyna ktoś ociepla domek holenderski stojący pod lasem. Połowa już oklejona ...
4
więcej

Komentarze

dobrze, że ktoś pisze o biedzie w Polsce. trzeba się dzielić i pomagać
Gość: gość - Zgłoś nadużycie 1 0
Aby dodawać komentarze należy być zalogowanym.
Zaloguj się lub załóż nowe konto
"Były sobie świnki trzy " Olga Rudnicka
Książka z dużą dawką humoru. Trzy kobiety zamożnych mężów. Jeden wspólny cel- pozbycie się trzech mężów. Co z tego wyniknie? Na prawdę całkiem wielkie zamieszanie. Jolka Martusia i Kama nie są zadowolone ze swoich mężów. Kiedyś zakochane na zabój wychodząc za mąż nie myślały o tym, żeby nie podpisywać intercyzy przed zawarciem małżeństwa. Wtedy kochały i były kochane. Teraz lata mijają, mąż wiecznie zapracowany nie dostrzega żony i nie docenia jej starań. One same widzą zmarszczki, ale zawsze muszą wyglądać ładnie, żeby nie narobić wstydu bogatemu mężowi. Mają mnóstwo wolnego czasu, pieniądze, ale wszystko to po pewnym czasie wydaje się ...
0
Brama weselna w górach
Pisałem już kiedyś o starym zwyczaju organizowania nowożeńcom w drodze do kościoła tzw. bramy. Nie wszyscy to akceptują, ale zwyczaj wciąż trwa, a organizatorzy jednak zabierają ze sobą butelki wódki aby wykupić się z kłopotu. Wspominam tamtą opowieść dlatego, że przed paroma dniami uczestniczyłem w takim wydarzeniu. Było to w górach, w okolicy Zakopanego. Jechałem autobusem, który przewoził zespół młodych tancerzy z Fundacji Kultury Tatrzańskiej w Chicago, odbywających podróż szlakiem swoich góralskich przodków w Polsce. Odwiedzą także „Łukiem Karpat" podążając – rejony o podobnej kulturze w Rumunii i Ukrainie. W pewnej chwili na podjeździe pod stromą górkę pojawił się ...
0
Takie będą Rzeczypospolite....
Takie będą Rzeczypospolite jakie ich młodzieży chowanie – Jan Zamoyski Stara jestem. Bardzo stara. Czytam, że dziecko musi jak najwcześniej iść do przedszkola, żeby nadążyć za światem, żeby właściwie rozwijać się intelektualnie. Czytam, że zbyt długi pobyt w domu, pod opieką matki sprawi, iż dziecko nie odnajdzie się we współczesnym świecie. Nie będzie umiało pracować zespołowo. Nie nawiąże kontaktu z rówieśnikami. Nie rozumiem.Na skwerze dosiadam się do rówieśniczki, obserwującej trzyletnie dziecko. Mówię, pytam. Kobieta uśmiecha się, wyjaśnia.„Bo kiedyś proszę panią, dziecko było inaczej wychowywane. Teraz izoluje się je od świata z powodu wirusów, infekcji, pedofilów i psów. Dziecko ...
0
Zdrajcy bez honoru.
Chciałbym powiedzieć o tym, czego o czasach stanu wojennego się nie mówi. bo co powodowało, że stan wojenny miał taką moc niszczącą. Jaruzelski – Gomółka to dwie bestie usiłujące zniszczyć Polskę. Pomimo, że agentów sowieckich mieli, jako swoje wsparcie, i tolicznych, nie zdołali by dokonać tak ogromnych zniszczeń, gdyby nie judasze polskiego pokroju, którzy dla zysku, dla władzy zdradzili swój kraj, swoją ojczyznę, dobrowolnie służąc sowietom.W swojej działalności przeciw Polakom byli niezwykle aktywni, bezwzględni, i na takich właśnie osobnikach opierali się kaci Polski. Historia lubi się powtarzać! Obecnie mamy podobną sytuację, znówosoby wrogie Polsce, usiłują zakłócić, a nawet, czego ...
0
Nieprzekupny Kaczyński
Ostatnio natrafiłam na ciekawą i, według mnie, boleśnie trafną wypowiedź pewnego internauta. Pozwolę sobie przytoczyć ją w całości: "Europa ma w 2016 jeden PROBLEM, ten problem to NIEPRZEKUPNY Kaczyński! Jaki jest Kaczyński? Każdy widzi, pieniacz, zamordysta, radykał. Zgoda. Tyle że po wielu latach sprawowania funkcji w znaczącej partii, po latach bycia na szczycie - ten człowiek nie zgromadził żadnych dóbr materialnych. I to jest największy problem Zachodu. Jak przekonać człowieka, którego nie można kupić? Kaczor nie zostanie "królem Europy", Kaczor nie wciśnie dziecka do AmberGold, żeby się ustawiło do końca życia. Kaczor nie opłaci specjalistów zza granicy żeby prowadzili bloga ...
2
Sentencja jest dobra na wszystko...
 Już kilka razy oglądałem materiał TV z jakichś wystąpień prof. Tadeusza Iwińskiego (polityk, który deklaruje znajomość 10 języków obcych m.in. portugalskiego, hiszpańskiego, włoskiego, niemieckiego, angielskiego, francuskiego, rumuńskiego, arabskiego, japońskiego, esperanta i łaciny, a więc znający zapewne również kulturę i dorobek filozoficzny narodów posługujących się tymi językami). Profesor jest znany z tego, że szeroko stosuje sentencje, aforyzmy, czy też jakieś anegdotki z życia różnych osobistości dla ubarwienia i wzbogacenia swoich wypowiedzi. Oglądając takie migawki wydaje mi się jednak, że jedynym celem prezentacji wypowiedzi profesora jest ośmieszenie go, jako jednego z tych, którzy nadużywają cudzych wypowiedzi zamiast posługiwać się swoimi przemyśleniami, ...
3
Moszna, czy nie moszna.
Witajcie!  Dzisiaj miałam przyjemność zwiedzić Zamek w Mosznej. Obiekt znajduje się parę kilometrów za Opolem. Ktoś kojarzy? A może ktoś był?                   Jedno jest pewne. Cała jego architektura i wystrój zrobił na mnie ogromne wrażenie. (Najbardziej chyba piękne zdobienia na sufitach). Okolica łąk, lasów, no i parku sprawia, że człowiek odcina się od miastowego zgiełku. Ale oczywiście trzeba umieć się wczuć, ponieważ kręci się tam dość dużo turystów.  Całe szczęście ja sama nie miałam z tym ...
4
Program BOCIAN
W trosce o środowisko naturalne Unia Europejska postanowiła przeznaczyć budżet w wysokości 420 milionów złotych na "BOCIANA". Jest to program, którego głównym celem, wbrew pozorom nie jest pomoc zwierzętom, którym grozi wyginięcie, lecz ograniczenie emisji dwutlenku węgla oraz innych zanieczyszczeń poprzez wykorzystanie odnawialnych źródeł energii. O dotację mogą starać się przedsiębiorcy, którzy realizują rozbudowę struktur OZE, czyli decydują się na budowę między innymi elektrowni wiatrowych, systemów fotowoltaicznych to znaczy takich, które przekształcają promienie słoneczne na energię, a także małych elektrowni wodnych oraz instalacji do wytwarzania biogazu rolniczego. Najwyższa kwota dofinansowania, o którą będzie można się ubiegać to aż 40 milionów złotych. Będzie ...
0
Konflikty w pracy przyczyną błędów
Brak uprzejmości w pracy nie tylko burzy harmonijną atmosferę, ale także przyczynia się do częstszego popełniania przez pracowników pomyłek. Jest to szczególnie niebezpieczne jeśli miejscem pracy jest sala operacyjna - czytamy w "British Medical Journal".Nie musimy sami doświadczać nieuprzejmości innej osoby, wystarczy, że jesteśmy świadkami konfliktu innych współpracowników - twierdzi Rhona Flin, profesor psychologii na Uniwersytecie Aberdeen. Z jej badań wynika, że nieuprzejmość może stwarzać poważne zagrożenie, jeśli zespół pracuje w zamkniętym pomieszczeniu, takim jak sala operacyjna. Tam każdy błąd może narażać zdrowie i życie pacjenta. Podczas ankiety przeprowadzonej wśród 391 członków personelu medycznego biorącego udział w operacjach 66 proc. ...
0
Ja, Obywatel
W obliczu eskalującego konfliktu politycznego zdecydowałem się na napisanie poniższego tekstu w akcie trudnym, jeszcze nie desperackim, ale niewątpliwie koniecznym w obecnej sytuacji politycznej w naszym kraju. Choć mam zaledwie 24 lata, a polityką interesuję się aktywnie i świadomie mniej więcej od 2005 roku, odnoszę nieodparte wrażenie, iż mamy obecnie do czynienia z jednym z najgłębszych kryzysów politycznych w naszej ojczyźnie po 1989 roku. Jednak to, co w tym kryzysie przeraża mnie najbardziej, to paradoksalnie nie jego skala, ani nawet nie konsekwencje jakie może on nieść za sobą w przyszłości. W mojej ocenie, na obecną chwilę kwestią dużo bardziej niebezpieczną jest ...
0
Osiągnąć każdy obrany cel.
Ten artykuł inspirowany jest pewną lekcją, którą ostatnio mieliśmy w szkole. Oglądaliśmy film na temat realizacji obranych celów. Myślę, że jest to bardzo przydatne w każdym wieku, a wskazówki, które opiszę na podstawie opisanego materiału, warto wykorzystywać. Są naprawdę praktyczne. Podczas wyznaczania celów można kierować się precyzyjnymi wytycznymi, które przedstawia zasada SMART (ang. bystry, inteligentny): S - Sprecyzowany M - Mierzalny A - Ambitny R - Realistyczny T -  Terminowy (Po angielsku brzmi to nieco jaśniej, ale twórcom zależało na tym, żeby pierwsze litery również po polsku tworzyły hasło SMART.) Sprecyzowany – formułując cel, ...
2
Kino czy film online, czyli z dawnej świetności pozostał...
Kino czy film online, czyli z dawnej świetności pozostał tylko czerwony dywan   Wraz z upływem czasu wszystko się zmienia, nasze zwyczaje także. Jedne rzeczy tracą na znaczeniu, inne zyskują.    Wyjście do kina kiedyś to były mecyje. Najpierw trzeba było odstać w kolejce do kasy biletowej, a niejednokrotnie kupować bilety u tzw. "koników", gdy film był zagraniczną superprodukcją. Potem szykowanie się do kina, odpowiednie ciuchy, fryzury, żeby zrobić na innych jak najlepsze wrażenie. Kiedyś nikt w kinie nie jadł, nie mlaskał, nie siorpał, było cicho i kulturalnie. A nawet często zdarzały się uwagi, gdy ktoś coś głośniej powiedział, lub ...
0