+ Załóż konto
parafrazuje
#parafrazuje
2015-10-11

Good job

12

Głód

Czuła już tylko ból. A może zdawało jej się tylko, że bolą ją wszystkie wnętrzności. Wyobrażała sobie, chociaż ze wszystkich sił starała się o tym nie myśleć, że trzewia jej splątane ściskają się wokół kręgosłupa. Nie wiedziała już nawet, czy boli ją pusty żołądek, czy sam ten ucisk jest powodem bólu. Czy może wygłodniałe wnętrzności zaczęły zjadać siebie nawzajem. Nie wiedziała nawet jak temu zaradzić. Znaczy wiedziała. Wystarczyło po prostu zjeść cokolwiek, a już najlepiej coś ciepłego. Niestety, nie było szansy na to, aby na nowo napełnić pusty już od kilkunastu godzin brzuch. Lodówka straszyła pustką. W szafkach nie było nic, co można by ewentualnie zjeść lub coś z czego można byłoby coś przygotować na miarę umiejętności siedmiolatki. Nie pomagała nawet ciepła herbata, oczywiście bez cukru, bo przecież i cukru nie było. Całość dopełniał ziąb, którzy przenikał do szpiku kości i smród, jaki roztaczał się od chrapiącego po upojeniu alkoholowym ojca. Zimy były najgorsze. Dom ogrzewany węglowymi piecami tylko w telewizji był fajny. W rzeczywistości dawał wyłącznie zimne poranki i takież same popołudnia, jeżeli ktoś kto miał je napalić zapomniał o tym, bo wpadł w szpony nałogu. Nawet nie chciało się jej już płakać. Bo ile można płakać? Cieszyła się, że przynajmniej śniadanie zjadła, bo to dawało nadzieję, że wytrzyma do powrotu matki. Gdyby chociaż babcia była. To jakoś przeczekałoby się u niej w cieple i z pełnym brzuchem. A tak, to trzeba czekać, aż wróci mama, chociaż wiedziała, że jej powrót będzie oznaczał kolejną awanturę. Ale dawało to nadzieję, że tak czy inaczej będzie i cieplej, i skończy się ten tępy ból. Tymczasem do powrotu mamy zostało kilka godzin, które trzeba było przetrwać. Lekcje skończyły się wcześnie i nie mając wyboru wróciła do domu. Klucz na jej szyi od momentu skończenia przedszkola był stałym elementem ozdobnym jej szyi. Wolała zresztą wyjść ze szkoły jak najprędzej, bo zapach ze stołówki podwajał ból, który pojawił się już po trzeciej lekcji. A niestety, kanapki do szkoły nie dostała, tak jak to dostawały inne dzieci z jej klasy. Zamiast się przyglądać jak inni jedzą, wolała unikać dzieci w czasie przerw, a po lekcjach szybko wracać do domu, chociaż wiedziała, co ją tam czeka. Ale na to co w domu miała swój sposób. Wiedziała, że jedyny ratunek, to sen. Dawał poczucie, że czas płynie szybciej, ucisk stawał się jakby mniejszy, dawał też nadzieję na ładny sen, o zupełnie innym życiu. Bez pijanego wiecznie ojca, bez niekończących się awantur, bez ciągłych pretensji matki, bez nocny odgłosów sapania ojca, który odbierał od matki to, co było jej obowiązkiem, bez wiecznej biedy, bez głodnych popołudni. Lubiła, gdy śniło jej się, że jest lato. Że w sadzie u dziadków owocują jabłonie. Że babcia woła ich na obiad, na kartofle ze skwarkami do zsiadłego mleka, a ona wraz z innymi wnukami, ze śmiechem boso biegnie za tym ciepłym głosem. Lubiła głos babci. Lubiła spędzać u niej czas. Poza tym, śnić lubiła o tym, że nie ma w jej życiu ani ojca, ani matki. Nie dlatego, że zniknęli, ale dlatego, że po prostu nie byli obecni w jej świecie ze snu. Nawet za nimi nie tęskniła, chociaż na jawie miała poczucie, że nie powinna śnić w ten sposób. Usprawiedliwiała się jednak tym, że to tylko sen i że przecież i tak nic się im nie stanie. Wiedziała też przecież, że gdy obudzi się, wszystko będzie takie samo. Bure i brzydkie. Pijane i śmierdzące. A przede wszystkim głodne. Dlatego wolała spać, chociaż z tym tępym bólem sen przychodził dużo wolniej. Znalazła jednak na to sposób. Wiedziała, że gdy wypije chociażby ciepłej wody i szybko zakopie się pod przynajmniej dwie kołdry i koc, to to ciepło, które na chwilę ją rozgrzeje, przywoła sen. Nie pierwszy raz zresztą tak robiła.

,, Herosi kontra przydupasy "
Patrząc na to co dzieje się w Europie a uzmysłowić sobie trzeba że nie dzieje się za dużo dobrego, myślę tu o kolejnych zamachach , ich próbach itd. Reakcji no to wszystko która jest cały czas ta sama a nawet odnoszę wrażenie niekiedy coraz gorsza. Nie zmienia się gra na emocjach szufladkowaniu ludzi ten zły ten dobry. Myślę oczywiście o kryzysie migracyjnym . Dlaczego myślę że jest coraz gorsza ? Bo nie rozumiem uśmiechów radości czczenia podpisania traktatów Rzymskich gdzie parę dni wcześniej giną niewinni ludzie. A co prawda przemilczany ale jednak fakt jest taki ze giną z rąk ...
0
"Cudze jabłka" Agnieszka Krakowiak-Kondracka
Autorką tej książki jest scenarzystka serialu "Na dobre i na złe", którego jestem fanką. Normalna kochająca się rodzina Ewa, Marek i ich córka Pola. Ewa dotychczas nie musiała martwić się pracą. Zajmowała się domem, odwoziła córkę do szkoły i na treningi. Marek prowadzi firmę i dobrze im się wiedzie finansowo. Podczas wyjazdu służbowego Marka do Grecji, do którego dołączyła Ewa i Pola dochodzi do niebywałych zdarzeń. Otóż Ewa dowiaduje się, że firma Marka zbankrutowała, mają oni długi a komornik zabierze ich mieszkanie. Marek nie mówił Ewie o ich problemach ponieważ myślał, że uda mu się wyjść z nich i nie ...
0
Bardzo ważne zwyciestwo
Od falstartu w Kazachstanie zanotowaliśmy cztery kolejne zwycięstwa i zdecydowanie prowadzimy w naszej grupie eliminacyjnej. Trzeba jednak przyznać, że poza meczem z Rumunią każde spotkanie to jedna wielka nerwówka. Szczęście niewątpliwie nam sprzyja i oby nam w dalszym ciągu tak dopisywało. Napewno w każdym rozegranym do tej pory meczu mieliśmy przewagę, którą za każdym razem dokumentowaliśmy strzelonymi bramkami. Niestety po objęciu prowadzenia nigdy nie potrafiliśmy udokumentować tego kolejnymi golami, może poza spotkaniem z Danią. Jednak nawet w tym meczu pozwoliliśmy sobie na strzelenie dwóch goli powodując, że końcówka była bardzo nerwowa. W dzisiejszym meczu dominowaliśmy bezwzględnie. Kontrolowaliśmy ...
2
Rozmowa o pieniądzach nigdy nie jest łatwa
Bardzo mi się podoba eksploatowana ostatnio w TV reklama ING Banku Śląskiego z Markiem Kondratem w roli głównej w czasie której słyszymy znanym chyba każdemu rozmowę: - Tato, a gdybym tak z wiosną odnowiła swoją garderobę – zwraca się do zaczytanego ojca piękna moda kobieta. Ten ledwie odrywając wzrok od gazety wygłasza spokojnie, ale stanowczo swoją kwestię:- Jeśli chodzi o moje aktywa finansowe, to z przykrością informuję, że dokonałem właśnie alokacji moich środków finansowych na subkonto...- Czy ja na pewno jestem twoją córką? – to mów do mnie jak mój tata – po prostu... dopowiada ze zniecierpliwieniem w ...
3
Leksykon filmowy. Film noir cz. 1
Film noir jest podgatunkiem omówionego wcześniej przeze mnie filmu gangsterskiego. Filmy z tego gatunku cechowały obrazy ciemnych biur detektywów, ulice pełne śmieci, opuszczone i zakurzone magazyny, bohaterowie o podwójnej moralności. Nie jest to gatunek łatwy w odbiorze i nie należy też do moich ulubionych, ale postaram się przedstawić go jak najdokładniej. Określenie "film noir" ("czarny film") zostało utworzone przez francuskich krytyków w połowie lat czterdziestych XX wieku i nadane amerykańskim filmom o danej atmosferze. Były to historie kryminalno-detektywistyczne, koncentrujące się wokół tematu perwersyjnych namiętności, korupcji, zdrady, cynizmu i rozczarowania. Filmy tego gatunku dały reżyserom okazję do ...
0
"Serce w ogniu" Nicholas Evans
Trójka przyjaciół Ed, Julia i Connor. Wiele razem przeżyli i wiele ich łączy. Ed i Connor są spadochroniarzami, którzy gaszą pożary. Ed i Julia tworzą świetny związek. Piorun, który spowodował pożar stworzył zagrożenie dla życia uczestników obozu dla młodzieży. Tam właśnie przebywa Julia, która pracuje z młodzieżą z problemami. Julia zdaje sobie sprawę jak szybko pożar rozprzestrzenia się w lesie. Jedna z jej podopiecznych zaginęła w lesie. Julia ruszając jej na i poszukiwania sama naraża się na wielkie ryzyko. Z pomocą przybywają jej strażacy Ed i Connor, którzy boją się o życie Juli. Connor ratuję Julię, kobietę którą kocha, ...
0
więcej

Komentarze

Rydwan
Ciekawie opisujesz, tragizm życia tego dziecka. gorzej, że w świecie realnym, takich sytuacji, jest tysiące, ale politycy nie chcą o tym wiedzieć. A tragedie w rodzinach zastępczych, to nierzadko horror. Może to temat dla Ciebie, na ciąg dalszy?
#Rydwan - Zgłoś nadużycie 2 0
czeslaw_brudek
Czy polityków interesuje głód, zwłaszcza dzieci?
Myślę, że bardzo. Wsłuchajmy się w przedwyborczą debatę, zwłaszcza po stronie opozycji wg. której temat dotyczy prawie miliona głodujących dzieci. Koalicja rządząca redukuje tę liczbę o 2/3 i wskazuje na miliardowe nakłady na dożywianie realizowane w szkołach. Prawdę trzeba jak zwykle wyłuskiwać z natłoku sprzecznych informacji.
Dodam jeszcze, że 19 sierpnia najważniejszy polityk złożył wiztytę w Zochcinie, u Siostry Małgorzaty Chmielewskiej szukając informacji o rzeczywistym obrazie polskiej biedy. Ja byłem tą wizytą poruszony i tak to skomentowałem na blogu siostry:
Cieszę się z Wami. To było duże wyzwanie, a daliście sobie radę. Gość nadzwyczajny, to prawda. Tym razem odstąpił od wiecowego charakteru spotkań na rzecz wsłuchiwania się w to, co u Was najważniejsze. Wiem, że sporo skorzystał i jak znam życie, to za gościnę i naukę zapłaci pensjonariuszom waszej fundacji i podobnym im “VIP-om Królestwa Bożego”.
cdn.
czeslaw_brudek
Nie zmieściłem linka do bloga Siostry Małgorzaty. Oto on:
http://siostramalgorzata.chlebzycia.org/Blog/solidarnosc/prezydent-u-vip-owkrolestwa-bozego/
Klara
tylko że to ciągle mało
#Klara - Zgłoś nadużycie 0 0
czeslaw_brudek
"Rzeczpospolita" w 2013 informowała, że ponad 1/3 dzieci przychodzi na świat w rodzinach o dochodach na osobę poniżej progu nędzy.
Klara
to przerażające liczby..zaraz święta i wszyscy zaczną robić paczki dla najbiedniejszych..to bardzo zacna inicjatywa, ale co z resztą roku? Państwo powinno dbać o swoich mieszkańców a nie zwykli ludzie czy Owsiak. Dzięki Bogu mamy go, ale nie o to chodzi aby wyręczać złodziei z NFZ
#Klara - Zgłoś nadużycie 0 0
Klara
straszne, że jest tyle głodujących dzieci w Polsce :( i nikt ich nie widzi, bo przecież w szkole nauczyciele powinni zauważyć, że ta dziewczyna nigdy nie dostaje chleba na drugie śniadanie.
#Klara - Zgłoś nadużycie 2 0
Rydwan
Klara,
Słusznie twierdzisz, szkoła powinna obserwować, bo tylko oni mają możliwość tej obserwacji. Nie wiem, czy to obojętność, czy zła organizacja szkolnej opieki.
#Rydwan - Zgłoś nadużycie 0 0
MrsRight
ale w Polsce ponoć głodu nie ma..
#MrsRight - Zgłoś nadużycie 1 0
czeslaw_brudek
Wczoraj obchodzony był Międzynarodowy Dzień Żywności.
Wysłuchałem i zanotowałem:
W Świecie głoduje ok.800 milionów ludzi zamieszkujących głównie tereny wiejskie. W tym sami drobni rolnicy, którzy nie są w stanie sprzedać swoich produktów po cenach oferowanych przez sieci handlowe . Żywności jaka jest produkowana wystarczyłoby dla 12 miliardów ludzi (jest nas na razie ponad 7 mld.) Ogromna ilość żywności jest marnowana. Organizacje światowe walczące ze zjawiskiem głodu skupiają się na skutkach, a nie na przyczynach głodu. Nasza pomoc dla głodujących powinna oscylować wokół 0.33 proc PKB a sięga jednej trzeciej tego wskaźnika.
Co się robi aby takich dzieci jak tu opisane było jak najmniej? Można sie zapoznać z tym:
http://www.infor.pl/prawo/dziecko-i-prawo/dziecko-i-finanse/325461,Program-dozywiania-w-latach-20142020.html
Aby dodawać komentarze należy być zalogowanym.
Zaloguj się lub załóż nowe konto
Zocha i Maruda
Cześć Zocha, cześć Maruda. Zocha, a wiesz,że matma jest królową nauk? Królową nauk, też coś, zresztą skąd Ty możesz o tym wiedzieć. A wiem od tego pana, co przychodzi, jak taty nie ma, to on pomaga mamie zmienić bieliznę - tylko nie wiem, po co zawsze zdejmuje spodnie.Maruda, Ty to nawet jak dorośniesz, to i tak będziesz głupi.A to niby dlaczego, Zocha?A o to, to spytaj tego pana od bielizny. ...
0
Moja, twoja, nasza Niepodległa, czyli świętowanie Polaków
Notkę poniższą napisałam na swoim blogu rok temu. Ale przesłanie moich słów pozostaje wciąż niezmienne. 11 listopada to święto wszystkich Polaków, a nie tylko elit rządzących czy partii politycznych, pamiętajmy o tym.    Kończą powiewać biało-czerwone flagi, choć szkoda że więcej ich widać w oknach podczas meczu międzynarodowego z udziałem naszej drużyny niż w taki dzień jak dziś. Dobiega końca Dzień Niepodległości. Znów zakłócono radosne świętowanie ( bo takie powinno być) rozruchami chuligańskimi na ulicach stolicy. Bo niestety są tacy, którzy nie rozumieją przesłania tego święta. Są też i tacy, którzy nie potrafią dumy narodowej oddzielić od różnic politycznych. To ...
0
Kwieciście – kwietniowo
Kwiecista, kwietniowajest paleta wyborczych zachowańi przeróżne słowarozkwitają z medialnych ust. Rankiem na ekraniepojawiają się przepiękne panie.Każda własne zdaniema już dzisiaj i własny gust. Przy nich już rezydentzszedł z ekranu i zamilkł ze wstydemi żaden incydentnie wydarzy się, gdzie spłuczki spust. Kwieciście, kwietniowowypłukało nam premierową.Wykopać gotowąjeszcze raz śliczną panią z ZUS. Na pniu Komisyjabardzo szybko się teraz rozwija.Aura jej sprzyja.Nawet słupek nam w płocie wzrósł. Afery na świecie.U nas zgoda, pogoda i kwiecień.Kochamy się przecież,aż się trzęsie słynny Bronkobus. ...
0
Czy żałuje i czy coś bym zmienił
Pan Czesław już drugi raz zainspirował mnie do napisania notki. Swoim wpisem na temat nadawania przedmiotom symbolicznego znaczenia spowodował, że gdzieś tam na peryferiach mojego ciała i duszy mojej zakiełkowało pytanie: czy nie żałuje? Pytanie to zawsze przypomina mi pewien epizod, który miał miejsce podczas zjazdu klasowego szkoły podstawowej. Spotkaliśmy się dzięki Naszej Klasie, być może dlatego właśnie mam dla niej o wiele więcej sentymentu niż dla tak zwanego fejsa. Nie widzieliśmy się z góra trzydzieści lat więc było o czym sobie opowiadać. Jedna z koleżanek zaraz po skończeniu podstawówki zaszła w ciąże, co niewątpliwie miało wpływ ...
4
Piłka ręczna - sport wielkich emocji.
            Polskie piłkarki ręczne awansowały wczoraj do ćwierćfinału Mistrzostw Świata które odbywają się w Danii .Pokonały po emocjonującym meczy Węgierki 24-23. Nasze szczypiornistki nie były faworytkami w tym meczy. Węgierki są wyżej notowane w rankingach , nie przegrały meczu z Polkami od 18 lat. A jednak wczoraj nasze dały rady. Od początku meczu widać było ogromną mobilizacje i determinacje w grze zespołu Kima Rasmussena. Po sromotnej porażce z Holenderkami kilka dni wcześniej drużyna podniosła się i to był całkiem inny zespół na parkiecie. Mimo kilku błędów , kilku przestojów , gdy Polki nawet przez 10 ...
4
Sól morska to dzieło marketingowców
Zdrowsza i bardziej naturalna – takimi argumentami od lat przekonuje się do kupowania soli morskiej. Jako produkt droższy od soli kuchennej traktowany jest jako coś bardziej wartościowego.Jednak po badaniach opublikowanych w „Journal of Hypertension”, sugerujących, że obniżenie spożycia soli nie ma jednak wpływu na zmniejszenie ryzyka zawału serca czy udaru mózgu, pojawiły się wątpliwości. Sól szkodzi czy nie szkodzi, lepsza jest kamienna czy morska, jaki udział w tym wszystkim mają dietetycy, a jaki marketingowcy?Zagadnienie poruszył m.in. Mark Kurlansky - autor książki „Dzieje soli”. Znawca tematu upatruje w popularności soli morskiej działań marketingowców. Obie sole są ...
2
Człowiek nigdzie naprawdę nie był, póki nie wróci do domu
Człowiek nigdzie naprawdę nie był, póki nie wróci do domu.                                                                                     Terry Pratchett Mój dom to już tylko kamienica w szeregu innych. Stary poniemiecki budynek, odnawiany przez obecnych lokatorów... Wielkie podwórko w miejscu, gdzie kiedyś były starannie pielęgnowane ogródki... Dziś już nikt nie podlewa grządek z marchewką. Ktoś chce tu od lat urządzić parking, bo samochodów przybywa. Obecnie stoją w miejscu, ...
4
Niesamowity taniec, to po prostu trzeba zobaczyć!
Nagranie robi furorę w Internecie i nic dziwnego, bo występ tej dwójki to coś fantastycznego. Podobno żeby świetnie tańczyć należy czuć muzykę całym ciałem. Udowadnia ta para, która swoim niesamowitym tańcem zachwyci każdego, kto zobaczy ich w akcji. Valmir i Juzinha, wzięli udział w Forro de Domingo Festival 2014. Kiedy zaczeli tańczyć, nikt nie spodziewał sie tego co zobaczy na parkiecie. Tancerze wywołali gigantyczne emocje, pokazali ruch ciał w brazylijskich rytmach, pasje i żywioł, sprawili, że zostaną zapamiętani na długo. Brakuje słów, żeby opisać ich popis, to po prostu trzeba zobaczyć!         Filmik poniżej:   ...
0
Czasami warto widzieć więcej, niż tylko na pierwszy rzut oka
Jesień. Bywają dni, że ziąb jest taki, że nosa za drzwi nie chce się wystawiać. Przenikliwy do szpiku kości wiatr dmie bez pamięci. Przy dłuższym pobycie na dworze, ciało natychmiast się wychładza i popada w stan odrętwienia. Do tego ta przeklęta mżawka. Niby nic z nieba nie leci, a jednak wszystko momentalnie staje się tak wilgotne, że aż lepkie. Niebo zasnuły ciemne chmury, co dodatkowo sprawia, że krajobraz jest przygnębiający i mało zachęcający na spacery.Niestety, są na tym świecie istoty, które mimo pragnienia ciepła stawiać muszą czoła warunkom, jakie im z niebios zsyła ...
0
Wielki czas na zmiany emerytalne.
Emerytury, to drzazga w dużych mięśniach ekipy rządzącej, bo trudno znaleźć taką decyzję, która daje szansę obu stronom.To karkołomne zadanie zdaje się być niewykonalne, ale tylko pozornie. Bo moim zdaniem, rozwiązanie jest, tylko trzeba odwagi w podjęciudecyzji. Zaczynając od określenia lat – mężczyźni 65, a kobiety 62 lata.A na ewentualne zrównanie wieku emerytalnego kobiet i mężczyzn, zostawić sobie czas, bo taki nagły skok rodzi tylko poczucie krzywdy. Wprowadzić emeryturę państwową, równą dla wszystkich, a uzależnionąod wieku, a nie od stażu. Znikną problemy z pytaniem komu przyznać wcześniejszą emeryturę, jak i to jakimi. kryteriami się kierować.Była by ...
2
Znowu w życiu mi nie wyszło...
Znowu w życiu mi nie wyszło... Budka Suflera „Sen o dolinie" „Wiesz, nie ma o czym gadać, nie wyszło mi w życiu, sama jestem..." – to stary tekst bardzo często wypowiadany podczas spotkań po latach... Nie wyszło, bo jestem sam -a, nie mam żony, nie mam męża... Gdyby był ktoś taki, to życie by mi wyszło, a samotność jest wyrokiem skazującym, przekleństwem... Pokolenie moich rodziców tak uważało. Moja, licząca ponad 90 lat ciocia, do dziś użala się nade mną, bo jestem sama. Nadal twierdzi, że powinnam wyjść za mąż, bo tak być powinno. Małżeństwo było świętością. Człowiek zakładał rodzinę i żył ...
9
Niemęskie wzruszenia
   Zapisałem sobie kiedyś na karteluszku, jak to coraz częściej mi się zdarza, słowa piosenki, które przypadkowo usłyszane jakoś szczególnie wpadły mi w ucho. Urzekły mnie swoją prostotą więc pomyślałem o wykorzystaniu ich przy okazji pisania czegoś, a propos. Dzisiaj szukając w „mojej kancelarii"- jak nazywam mój podręczny zbiór karteluszek – jakiejś wolnej karteczki natrafiłem na tamtą notatkę. Czytam: Kocham i tęsknię Chociaż to takie niemęskie.Wiecznie się wzruszam i mięknęChociaż to takie dziewczęce...Dość dużo czasu upłynęło od sporządzenia tej notatki. Wiele razy, gdy wpadała mi w ręce, to zawsze myślałem ciepło o autorze, który tak pięknie ...
3