+ Załóż konto
Dagmi90
#Dagmi90
2015-11-09

Good job

0

JW Agat IV

- Dlaczego nie powiedziałaś mi kim jesteś? – zgłosił pretensję Dawid, gdy po skończonym treningu wracali do swoich kwater. Cały umorusany był od błota.
- A co by to dało? – zapytała z lekkim uśmiechem Marta, patrząc jak próbuje się pozbyć plam błota z munduru.
- Byłbym przygotowany na coś takiego, a tak to o mały włos nie padłem tam na zawał serca.... Przecież ty jesteś postrachem tej jednostki!
- I to jest dziwne, bo nic nikomu nie zrobiłam, a wszyscy się mnie boją. – zauważyła.
- Po dzisiejszym dniu może się to jeszcze wzmóc.
- Bo zarządziłam ten bieg?... Dobrze wam zrobił.
- Przypuszczam, ze nie wszystkim. Większość dziewczyn dostała rozstroju nerwowego z powodu błota, po jakim nas przeczołgałaś.
- A ty?
- Co ja?
- Nie dostałeś takowego? – zapytała.
- A dlaczego miałbym? Jestem facetem, błoto na moim ubraniu czy we włosach nie robi na mnie wrażenia. Nie rozklejam się też przy każdej okazji.
- To dobrze, bo ja nie cierpię miękkich facetów. – wyznała z głębi serca.
- Dlaczego?
- Bo są ciotowaci. – odparła krótko.
- Wiec jakich lubisz?
- Dobrze zbudowanych, kulturalnych, z poczuciem humoru.
- Ja się zaliczam do, któregoś z nich? – zapytał nieśmiało.
- Jesteś uroczy, to na pewno. I wytrwały, bo dzisiejszy trening do łatwych nie należał, i to mi w tobie imponuje, bo masz ducha prawdziwego żołnierza... Jeśli jutro nikt nie wyskoczy z czymś głupim, to damy wam trochę odpocząć.
-A jestem przystojny?
Zaśmiała się, słysząc to ciche pytanie.
- Jesteś przystojny, ale nie licz, że jeszcze ci to powiem, bo nie od tego tu jestem... Skup się na treningu, a nie na tym, co o tobie myślę.
- A co myślisz?
Że mnie wkurzasz i jeśli nie przestaniesz się tak głupio pytać, to zafunduję ci kolejny, tym razem prywatny i dwudziestokilometrowy trening. – warknęła zła. Dawid skrzywił się i mruknąwszy „dobranoc" pomaszerował ku pokojowi, który zajmował wraz z trójką kolegów.

- Jej! Szybko poszło. Udało ci się ją jakoś udobruchać żeby nam jutro trochę odpuściła? – zapytał jeden z chłopaków, gdy tylko Dawid wszedł do środka.
- Nie. – odparł zgodnie z prawdą. – Sama do tego doszła.
- Niezła z niej laska. Chętnie bym ja poobracał.
- Mógłbyś się przymknąć? – warknął chłopak, ściągając swoje brudne rzeczy.
- Co ci się stało? Ty masz na nią chętkę? – zadrwił kolega.
- Stul dziób, dobra?
- Uaa, Dawid zrobił się czepliwy. ..Przyznaj się... zabujałeś się w niej?!
- Kazałem ci się zamknąć! – warknął tamten, coraz bardziej czerwieniejąc na twarzy.
- Daj spokój chłopie. Przecież każdy widzi, ze robisz do niej maślane oczy. Przyznaję, niezła z niej sztuka, ale daruj sobie, bo pobawi się tobą i kopnie cię w dupę, jak rasowa suka.
Po tych słowach akcja gwałtownie się rozwinęła. Dawid niczym rozjuszony byk rzucił się na kolegę, zwalając go z łóżka na podłogę i przyłożył mu w szczękę. Dwóch pozostałych w pokoju chłopaków siedziało na swoich łóżkach i zaśmiewało się z bijatyki kolegów. Wkrótce do gapiów dołączyło kilkunastu innych uczniów, więc harmider jaki od tego wszystkiego powstał, ściągnął im na kark obydwu wychowawców. Ostry gwizdek i zdecydowany rozkaz, natychmiast ustawiły wszystkich do pionu. Z nosa Dawida ściekała krew i trzymał się za lewy bok, a jego kolega miał rozcięty łuk brwiowy i usta pełne krwi, bowiem brakowało mu wyłamanego zęba.
- Co się tutaj do cholery dzieje? – zapytała Marta, patrząc na nich surowym wzrokiem. – Każdy, kto nie uczestniczył w tej bójce i jak podejrzewam przyszedł tutaj w jej trakcie, ma opuścić natychmiast ten pokój.
Powstało małe zamieszanie, gdy uczniowie z ociąganiem wychodzili na korytarz.
- Przepraszam pani kapitan, to już się nie powtórzy.

Adres URL:

Przemoc nie ma płci, ona jest w nas wszystkich
Nie dawno przewaliła się przez Polskę fala oburzenia wywołana wyczynami gimnazjalistek z Gdańska, które zastosowały rozwiązania siłowe we własnych prawdziwych, czy też wyimaginowanych problemach. Napisałem niesiony tą falą wspomnieniowy trochę tekst, któremu dałem tytuł: "Porachunki w świecie dziewczyn bywają coraz bardziej samcze". Nie ja jeden o tym pisałem. Poszerzało to zakres dyskusji o wychowaniu, czy też o jego braku jako jednej z głównych przyczyn przemocy i agresji nie tylko wśród młodych, bo oni przecież dorastają, zakładają rodziny i żyją tak, jak się nauczyli w dzieciństwie. Mamy więc w mediach codzienną porcję okrucieństwa, chamstwa, przemocy, złodziejstwa i czego jeszcze ludzie ...
0
Prawo i stróże prawa
Czy pamiętacie jeszcze samochody marki Warszawa z nadrukiem MO? Taki skrót od Milicja Obywatelska, który wraz z pojawieniem się Fiatów zlikwidowano i zastąpiono go prostszym i łatwiejszym do zapamiętania napisem Milicja. Nazwa tej jednostki utrzymała się do odzyskania tak zwanej niepodległości by wraz z upadającym systemem zastąpić ją o wiele dumniejszym i poważniejszym określeniem Policja. Milicja bowiem była zła bo reprezentowała złe prawo, narzucone nam przez sprawujących w owym czasie komunistów. Po transformacji wycięto w pień milicjantów i zaczęto budować nową, lepszą i dobrą Policję. Już sama nazwa zbliżała nas do cywilizowanego zachodu i napawała do dumy, ...
3
Leksykon filmowy. Film historyczny i kostiumowy cz. 1
Film historyczny i kostiumowy nierozerwalnie jest ze sobą związany. W końcu prawie wszystkie filmy historyczne to także filmy kostiumowe. Bo kostiumem może być wszystko: mundur, elegancka suknia, czy zbroja. Dlatego te dwa gatunki omówię razem. Historia dostarcza pomysłów twórcom filmowym od wczesnych lat rozwoju kina. Tematem "Narodzin narodu" z 1915 roku, uznawanego za pierwszy prawdziwy film kinowy, jest epizod z historii Stanów Zjednoczonych. Kontrowersyjna epopeja, nakręcona z punktu widzenia konserwatysty, a nawet rasisty, przyczyniła się do tego, że następni twórcy zaczęli interpretować historię zgodnie z własnymi przekonaniami lub potrzebą chwili. Wydarzenia z przeszłości stanowią doskonały ...
0
"Wybacz mi" Gabriela Gargaś
Idealna powieść na dzień matki. Co prawda był on wczoraj, ale czy nam matką nie należy się odrobiny relaksu przy książce? "Wybacz mi" to piękna powieść o miłości, szczęściu, utraconej miłości, przebaczeniu, życiu w poczuciu winy i błędnych wyborach. Klaudia to matka dwójki dorastających już dzieci Mateusza i Kasi. Dzieci są już samodzielne i Klaudia nie musi już być na każde ich zawołanie. Z mężem Piotrem kiedyś była bardzo szczęśliwa. Wyjechali za granicę za pracą i lepszym życiem. Mimo iż ich sytuacja finansowa byłą dobra to Klaudia tęskniła z Polską i jej ukochaną matką. Piotr również bardzo się zmienił. Całkowicie dominował ...
0
ŻYCIE g..... warte
Pitolenie polityków trwa w najlepsze, wycieranie sobie ryjów zwykłym człowiekiem chora polityczna walka ,a tymczasem zwyrole z Państwa Islamskiego przekraczają kolejną granicę. Ostatni zamach skierowany jest w stronę bezbronnych dzieci , ostatni zamach zniszczył życie rodzinne jak w przypadku Polskiej rodziny mieszkającej na wyspach. A stało się to wszystko po kolejnej odsłonie dyskusji a raczej poleceniu bezwzględnego przyjmowania uchodźców , imigrantów raczej lepiej ująć to w ogólnie przybyszów z Afryki i Bliskiego Wschodu. Niewielki ale jakże niebezpieczny procent z nich mówi głośno i otwarcie po co przybywa na stary kontynent ano po to by zabić, wyrżnąć nas niewiernych krzyżowców ...
0
Celebryta czy prezydent?
Nasz aktualny pierwszy obywatel kraju to w moim przekonaniu najbardziej komiczny prezydent od czasu przywrócenia tej funkcji. Mój stosunek do niego łatwo dostrzec z poprzednich wpisów. Osobiście nie pojmuje potrzeby istnienia prezydentury w polskiej polityce biorąc pod uwagę fakt o praktycznie żadnym jego znaczeniu. Ktoś zapytał panią Mazurek co sądzi o aktualnym mieszkańcu Belwederu. Odpowiedziała, że przecież on wywodzi się z ich środowiska i reprezentuje te same poglądy. Mając to na uwadze jego ocena musi być bezdyskusyjnie pozytywna. Nikt chyba nie ma złudzeń co do jego niezależności przy podejmowaniu decyzji o podpisaniu czy zawetowaniu danej ustawy. Faktem ...
6
więcej

Komentarze

Aby dodawać komentarze należy być zalogowanym.
Zaloguj się lub załóż nowe konto
Brońmy własnego domu, by się nie zawalił
W okresie totalitaryzmu, marzyliśmy o samostanowieniu,o wolności. Stało się i miast jak w rodzinie, bo przecież w skali państwa jesteśmy rodziną, tylko większą, bo ojczyzna, to w istocie nasz dom, tylko także większy, ale nie jednakowo ciepły dla wszystkich domowników, więc trzeba ciągle budować. I chociaż zdarzają się zgrzyty, szczególnie przy okazji jakichś spotkań na imieninach itd. gdzie może dojść do kłótni, to jednakwychodząc z takiej imprezy, każdy z uśmiechem kłania się napotkanym sąsiadom, co buduje opinię zgranej, kochającej się rodziny. Wizerunek państwa też wymaga uśmiechu na zewnątrz.A co się dzieje, to wiemy, że miast uśmiechu na ...
1
Ostatnia stacja ,, Legia Mistrz ? "
Dla jednych ostatnia seria gier w piłkarskiej ekstraklasie zapowiada się niezwykle ciekawie bo przecieżCały czas nie znamy najważniejszego rozstrzygnięcia czyli nie wiemy kto będzie nowym mistrzem Polski.Coraz częściej słychać głosy z różnych forów internetowych że tak właśnie miało być, emocjemiały być do ostatniej kolejki i niezaprzeczalnie są. W swoim naiwnym charakterze wierze że toco się dzieje jest swego rodzaju przypadkiem bo nie sądzę że wielkie układy ma Piasta Gliwice,Który już jest vice mistrzem a jeśli Legia w niedziele w meczu z Pogonią zaprezentuje podobną dyspozycje co w środowym meczu w Gdańsku możemy mieć ...
0
Ciekawa historia zamku Boldt
Z zamkiem Boldt wiąże się jedna z najciekawszych, a zaraz najsmutniejszych historii związanych z Parkiem Tysiąca Wysp. Pod koniec XIX wieku multimilioner George C. Boldt, właściciel sławnego nowojorskiego hotelu Waldorf-Astoria, kupił od rodziny Heart wyspę w kształcie serca i rozpoczął budowę zamku, który miał być pomnikiem miłości dla jego ukochanej żony Louise Budowla miała być repliką pruskiego, XVI-wiecznego zamku Rhineland (pamiętacie?), który Boldt pamiętał z dzieciństwa i kraju ojców. Zatrudnił najlepszych architektów i rzemieślników z całego świata, wyładowane po brzegi statki przywoziły z Europy meble, gobeliny, mozaiki i rzeźby. Plan architektoniczny zakładał sześć pięter i 120 pokoi, a w ...
0
Miliony ludzi wokół, a ja biedna, sama jedna...
Miliony ludzi wokół, a ja biedna sama, jedna...Cóż ja z sobą robić mam, gdy wciąż jestem sam?Kto się sam ze sobą nudzi – niech pomyśli kim jest dla innych ludzi... 17 sierpnia, to według kalendarza świat nietypowych Dzień Pozytywnie Zakręconych. Zawsze podobał mi się ten przedział ludzi wyróżniających się czymś od innych , zwłaszcza odkąd usłyszałem w Teleekspresie informację o kimś takim. Jeśli ktoś zdołał zaciekawić lub zaimponować swymi wyczynami Kapitule Wyróżnień, to nagrywano relację z prezentacji jego pasji, a materiał zwykle kończył się komunikatem pana Orłosia, w którym podkreślano, że XYZ został zaliczony w poczet Klubu Osób ...
2
Gorszy dzień
Dzisiaj nie mam zbyt dobrego humoru. Jestem jakaś zła. Dawno nie czułam zadry, żalu do męża. Tylko zastanawiam się czemu to czuję, z jakiego powodu to uczucie się pojawiło? Więc siedziałam sobie w tym stanie i zrozumiałam, że jestem zła, na to, bo mnie zostawił, czuję się oszukana i tak naprawdę to nie chodzi mi o niego (odszedł trudno) tylko o moje wyobrażenie związku i tego jak wyidealizowałam swojego partnera. Pytam się dlaczego to robimy, czemu nie patrzymy na to co tak naprawdę mamy, a idealizujemy, wybarwiamy, przestajemy widzieć wady, wymazujemy coś co nam od zawsze przeszkadzało, ...
3
Komitet szydzenia z Prezydenta
  Po incydencie, wypadku z udziałem Prezydenta Andrzeja Dudy ( nie oceniam co naprawdę się wydarzyło póki nie będzie wyjaśnień ekspertów  ) przejrzałem natomiast  reakcje w mediach . I kolejny raz ręce opadają. Napisze po raz kolejny. W Polsce mowa nienawiści działa na zasadzie ja mogę pisać o innych wszystko co mi się podoba bo taki jestem, taki mam charakter ale  o mnie nie już nie wolno . Nie przypuszczałem tylko że dojdziemy do takiego punktu, że z sytuacji która dla Prezydenta wybranego w demokratycznych wyborach  mogła skończyć się bardzo źle reakcją  będą drwiny ,żarty a nawet przypadki życzenia śmierci.  Prym wiedzie ...
0
"Wbrew sobie" Katarzyna Kołczewska
Książka bardzo gruba a jej czytanie dużo czasu mi pochłonęło. Warto było jednak i serdecznie polecam.Ewelina długo starała się z mężem o dziecko. Próba in vitro okazała się skuteczna. Ewelina nadal pracuje, ale niebawem zamierza zrobić sobie już przerwę. Podczas wizyty u lekarza okazuje się jednak, że ich dziecko zmarło. Dla Eweliny jest to wiadomość po, której nie może już złożyć swojego życia w całość. Z mężem nie rozmawia już prawie wcale, ma do niego żal, że nie wspierał ja tak po stracie dziecka jak tego oczekiwała. Zapomina, że on też stracił dziecko i radzi sobie z tym ...
0
Los zapisany czekaniem
"Czekanie" to nieodłączny towarzysz życia człowieka. Tyle cennych sekund, minut, godzin, tygodni, miesięcy i lat tracimy w naszym życiu na czekanie. Czekamy z wypiekamy na twarzy, i z niepewnością, czekamy pełni lęku i obaw, ale także i nadziei.My czekamy, a czas mija, zabierając nam z życia kolejne kwadranse.... Ale kiedy czekamy mamy wrażenie jakby wraz z nami czas i świat stanął w miejscu. Każda minuta przemienia się w godzinę, a godzina w dzień lub noc. Wprost proporcjonalnie choć na odwrót do momentów, w których się śpieszymy. I więcej nas kosztuje nerwów, więcej adrenaliny w nas wywołuje czas oczekiwania ...
0
Moja bitwa o Anglie cz2
 Wioletka przyjechala po nas z dwoma miesniakami, ktorzy bez przerwy pili Red Bulla, na ich szyjach blyszczaly grube lancuchy, a zel z ich krociotkich wloskow az kapal na podloge. Przerazony przelknalem sline I spojrzalem na Kazika. On jednak niczego podejrzanego nie zauwazyl w ich zachowaniu. Zawiezli nas rozklekotanym Roverem do jakiejs przeludnionej I smierdzacej meliny, wczesniej pytajac o paszporty. Gdy uslyszalem to pytanie, to juz bylem pewien, ze nowo poznani rodacy zgotuja nam tu niezle atrakcje turystyczne. Nie chcialem wchodzic do tego domu, jednak nie mielismy wyjscia. Wycieczka, a wlasciwie pusty autobus, wrocil wlasnie do Polski, w kieszeniach zaledwie kilkadziesiat funtow, ...
0
O utopii, czyli jak zjednoczyć polską prawicę
"W Polsce typowy dla państw anglosaskich mariaż liberalizmu gospodarczego i konserwatyzmu kulturowego (...), jest utopią" - mówi politolog Rafał Chwedoruk w ciekawym wywiadzie, udzielonym "Rzeczpospolitej" (nr 192, 20.08.2014). Rozmowa dotyka spraw bliskich wyborcom prawej strony sceny politycznej nad Wisłą, a tezą główną rozważań jest publiczny pieniądz. A raczej stosunek poszczególnych ugrupowań w Polsce, nazywających siebie prawicowymi, do gospodarki. I temat ekonomicznej zgody, jaka powinna-by zapanować między bliskimi sobie ideologicznie partiami, jeśli te chciałyby wspólnie pójść po władzę. Cytowana teza Chwedoruka bez wątpienia potwierdza to, o czym dawno wiedzą zwolennicy wolnościowej szkoły ekonomicznej, wyprowadzonej z teorii Misesa i Von Hayek'a, rozwiniętej ...
0
Kolejny fenomen.
2015.06.14„Pod prąd". Może się mylę, lecz widzę to tak (inaczej) !Kolejny fenomen.Nie dość, że nie mają rozumu, to na dodatek nie mają wstydu (mowa o większości polskich {[(„politykach")]}, {[(„dziennikarzach")]} i EKUNOMACH oraz wszelkiej maści specjalistach medialnych).Jak podaje GUS (Główny Urząd Statystyczny) polska fala ubóstwa osiągnęła (objęła) już 7-em milionów naszych obywateli. To jest około 20-tu % Polaków.Jak trzeba być głupim i bezwolnym propagatorem fałszywych tez, by prezentować poglądy o fenomenalnym rozwoju naszego kraju, celowo pomijając tego typu prawdziwe dane, które stanowią nierozłączny element gospodarki i oddają prawdziwy obraz całości. Posługiwanie się tylko wybranymi dobrymi ...
0
Odrzućmy cynizm i kochajmy się.
Patrząc szerzej na życie, to mam wrażenie, że człowiek traci piękno istoty kierującej się rozumem i sercem. Miejsce logiki zajmuje cynizm w towarzystwie pychy. Skąd taki wniosek? Ze zwykłej obserwacji. Przecież naiwnością by było sądzić, że ludzie nie zdają sobie sprawy ze swojej marności. Otaczając się dużą ilością drogich rzeczy (najczęściej zbędnych) nie stajemy się, ani mądrzejsi, ani młodsi, czy też zdrowsi? Po co nam zatem ten blirt?Niewątpliwie, do pobudzenia niskich uczuć, swojej rzekomej ważności.Coś takiego jak partnerstwo, mimo różnic majątkowych, nie znajduje zrozumienia.A przecież to los kręci karuzelą życia, i sprawia, że co rusz ...
2