+ Załóż konto
Strona główna > Publicystyka > Belfer Roku - jak co roku...
czeslaw_brudek
#czeslaw_brudek
2015-10-14

Good job

3

Belfer Roku - jak co roku...

Nadszedł kolejny Dzień Nauczyciela. Ogłoszono laureata konkursu "Belfer Roku". Jak go wybrano? Czy faktycznie jest wzorcem nauczyciela dla setek tysięcy innych nauczycieli i dla milionów uczniów odsiadujących swoje lata w naszych szkołach? Te pytania nasunęły wspomnienia związane z moim przeżywaniem udziału w konkursie na "Belfra Roku" w powiecie, gdzie pracowałem i mieszkam. Postanowiłem udostępnić tamten tekst i zapytać o to, co się zmieniło? Zapraszam

Belfer roku, jak co roku...
18 kwietnia 2009
Pragnienie bycia docenionym tkwi głęboko w ludzkiej naturze. Wypowiadając te słowa William James ujął w możliwie najbardziej lapidarny sposób to, co stanowi istotną siłę napędową wszelkich działań ludzkich. Ja też podlegam działaniu tego zjawiska. Zawsze bardzo się starałem o to, aby moje zaangażowanie, jak i moją ciężką pracę ktoś docenił. Nie awansem, podwyżką, premią – chociaż nikt tym nie pogardzi, ale słowem uznania, jakimś wyróżnieniem, czy nagrodą nawet o symbolicznym znaczeniu. Nie jest łatwo o taką gratyfikację, ale tu ja osobiście nie mogę narzekać na los. Miewałem swoje dobre chwile. Niestety – większość z nich spotkała mnie w poprzednich miejscach pracy i był to już raczej odległy czas.
Od ponad 20 lat pracuję w szkole. Tu chyba trudniej niż gdzie indziej przychodzi dopracować się uznania. Wszyscy nauczyciele są podobnie wykształceni, wykonują bardzo podobne zadania i są opłacani według z góry zaplanowanych stawek wynagrodzenia. Każdy z nas – jak sądzę – robi wszystko co może, aby to jego praca była zauważona i doceniona. Otrzymujemy wprawdzie dodatki motywacyjne za jakość pracy, ale są to symboliczne gratyfikacje sięgające średnio 3 proc. płacy zasadniczej. Raz na kilka lat może się przytrafić komuś z nas nagroda dyrektora szkoły – jakieś 3 do 5 setek, rzadko więcej, wręczanych z okazji Dnia Nauczyciela, ale i tu różnie bywa z wartościowaniem pracy, bo bywa, że są równi i równiejsi. Pensja nauczycielska to ciągle spadająca wartość w relacji do średniego wynagrodzenia w przemyśle. Co nam zatem pozostaje? Pozostaje zarobić na uznanie uczniów.
Nie zawsze jest ono werbalnie wyrażane i rzadko od razu – częściej dopiero po latach. Pomiędzy młodymi ludźmi w szkole obowiązuje swoisty uczniowski kodeks honorowy. Nikt nie chce być nazwany lizusem, kujonem czy wazeliniarzem za sam fakt okazania belfrowi słów uznania, czy zwykłej sympatii. Jeśli zdarza się mimo tego usłyszeć jakieś słowa uznania od poszczególnych uczniów to jest to faktyczne wyróżnienie trudne do przecenienia.
   Co robić, aby na to uznanie zapracować? Wszyscy wiemy, jak odmienne bywa podejście nauczyciela i ucznia do swoich obowiązków szkolnych. Nie wszyscy uczniowie chcą do maksimum wykorzystać szanse, jakie daje im szkoła. Nie wszyscy chcą ciężko pracować, a raczej wszyscy chcieliby mieć możliwie najlepsze oceny. Jak zatem uczniowie mogą potraktować nauczyciela, który dużo wymaga od siebie i uważa, że ma również prawo dużo wymagać od uczniów?
Z góry wiadomo, że na jednomyślność w ocenie trudno w tej sytuacji liczyć. Ja podszedłem do tego problemu dość pragmatycznie.W trzecim roku od podjęcia pracy w szkole, w 1992 r., przyszedł mi na myśl pomysł aby zapytać uczniów: - Jaki powinien być nauczyciel? Zapytałem wiec w anonimowej ankiecie wszystkich uczniów klas pierwszych w naszym Ekonomiku

W uzyskanych odpowiedziach zastanowiło mnie to, że idealny nauczyciel powinien być przede wszystkim miły, wesoły, z poczuciem humoru, a jego fachowość i przystępność stosowanych metod przekazywania wiedzy zajęło dopiero 4. lokatę. Jest chyba oczywiste, ze wziąłem pod uwagę wyniki tego sondażu. Po paru latach posunąłem się jeszcze dalej, gdyż zaproponowałem uczniom – zwykle na początku roku, aby oni również oceniali mnie, ale już pod koniec roku.

Belfer Roku - jak co roku...
Nadszedł kolejny Dzień Nauczyciela. Ogłoszono laureata konkursu "Belfer Roku". Jak go wybrano? Czy faktycznie jest wzorcem nauczyciela dla setek tysięcy innych nauczycieli i dla milionów uczniów odsiadujących swoje lata w naszych szkołach? Te pytania nasunęły wspomnienia związane z moim przeżywaniem udziału w konkursie na "Belfra Roku" w powiecie, gdzie pracowałem i mieszkam. Postanowiłem udostępnić tamten tekst i zapytać o to, co się zmieniło? Zapraszam Belfer roku, jak co roku...18 kwietnia 2009Pragnienie bycia docenionym tkwi głęboko w ludzkiej naturze. Wypowiadając te słowa William James ujął w możliwie najbardziej lapidarny sposób to, co stanowi istotną siłę napędową wszelkich działań ludzkich. ...
5
więcej

Komentarze

WidzianezEkwadoru
Czytając oczekiwania od nauczyciela XXI wieku wychodzi mi, że idealny nauczyciel to musowo cudotwórca. W dobie kiedy dzieci są chronione prawnie przed wszystkim i wszystkimi, kiedy dyscyplina jest mylona ze znęcaniem, być nauczycielem to ciężki kawałek chleba.
Wszystkiego najlepszego zatem dla wszystkich obecnych i byłych nauczycieli.
czeslaw_brudek
Przed dwoma laty pisząc na blogu o obchodach święta nauczyciela użyłem terminu "Zryty temat". Były to słowa jednego z rodziców. Czy zechcesz przeczytać?
http://tatulowe.blog.onet.pl/2013/10/14/zryty-temat/
WidzianezEkwadoru
Byłem i komentarz zostawiłem. Zapraszam do mojego bloga. Choć w powijakach to ciekaw jestem twojej opinii.
czeslaw_brudek
Jak mam trafić do Twojego bloga?
WidzianezEkwadoru
Jesli wpiszesz na głównej stronie Onetu lub Google WidzianezEkwadoru to nie powinieneś mieć problemów ze znalezieniem mojego blogu. Podobnie jak twój mój tez jest założony na Onecie. Ciekaw jestem twojego zdania.
Aby dodawać komentarze należy być zalogowanym.
Zaloguj się lub załóż nowe konto
Nudni żałośni przerażający
Powoli już zaczyna mnie nudzić a czasami wręcz denerwować i obrzydzać obserwowanie bieżących Polskich wydarzeń politycznych. Dzieję się tak bo te są nudne przewidywalne a niekiedy też irytujące. Każda dyskusja Polityków obojętnie jakiego problemu by nie dotyczyła wygląda tak samo. Można to śmiało tytułować wasza wina. Rząd zwala wszystko na opozycje opozycja na rząd i tak w kółko. Bez śledzenia mediów można przewidzieć co dany polityk powie i pewnie w 90 % się to sprawdzi. A w tym wszystkim my zwykłe aczkolwiek wyjątkowe szaraki co jedyne co możemy to obserwować dyskutować i raz na cztery lata wydawać wyroki. Wybory ...
0
Polska  schizofrenia
2015.04.14„Pod prąd" - KRÓTKO na TEMAT. Może się mylę, lecz widzę to tak (inaczej) !Polska schizofreniaDzięki przeważającej części cofniętym w rozwoju polskim „politykom" i przedstawicielom polskich mediów, zajmowanie się tematem rajdu rosyjskich motocyklistów spowodowało, że Rosjanie osiągnęli więcej niż chcieli. Przejechaliby przez nasz kraj i nikt by o nich nie wspomniał. A tak mamy co mamy. Jeden z wiodących tematów ostatnich dni. Przypomnę że polscy motocykliści od wielu lat cyklicznie odbywają rajd do Katynia (Rosja), oddając hołd pomordowanym i jednocześnie upamiętniający rosyjski mord na polakach. W Rosji z tego powodów nie ma protestów, przez co prawie ...
0
Jestem niezarejestrowanym animagiem
W każdym z nas tkwi zwierzę. I niejednokrotnie pewnie słyszeliście od innych, lub sami zauważyliście u siebie cechy tożsame ze zwierzęcymi. Często też mamy skłonność do utożsamiania się ze zwierzęciem lub też tego czy innego zwierzaka lubimy bardziej od innych. Matka na przykład całe życie swoje najbardziej lubiła koty, zwłaszcza te duże i dzikie, i do takiej kociej natury siebie porównywała. Oczywiście nie we wszystkich aspektach! Najbardziej Matce z kociej natury odpowiadała dzikość, niezależność, odwaga i olewczy stosunek do świata. Ot co! Oczywiście może to mieć związek z tym, że Matka, w zarówno w zodiaku astrologicznym, jak i chińskim, przypisana ...
1
Rak jednym z trzech głównych zabójców...
  W ostatnich latach w naszym kraju nasila się gwałtowny atak chorób nowotworowych. Bez profilaktyki i współpracy pacjentów z lekarzami nie da się zatrzymać rosnącej tendencji czarnej listy zgonów. Według danych GUS, osoby do 65. roku życia najczęściej umierają w Polsce na nowotwory, w tym głównie raka płuca i jelita grubego. Razem z rakiem piersi i żołądka umiera na te cztery nowotwory, ponad 90 tys. kobiet, mężczyzn i dzieci. Rak stał się w kraju przyczyną aż 31 procent wszystkich zgonów. Drugie miejsce w tej smutnej statystyce zajmuje udar mózgu, a pierwsze - choroba niedokrwienna serca. Prezes Polskiego Towarzystwa Onkologicznego profesor Jacek Fijuth ...
2
Trzęsienie ziemi w Ekwadorze
Tego artykułu wolałbym nie pisać. Czuje się jednak coraz bardziej emocjonalnie związany z Ekwadorem zatem pominięcie ciszą tego co się stało w sobotę szesnastego kwietnia tego roku nie byłoby w porządku. Matka natura przypomniała o sobie nawiedzając wybrzeże Ekwadoru potężnym trzęsieniem ziemi. Pomimo, że jego epicentrum było około pięćset kilometrów na północ ode mnie to jednak i w Cuence można było poczuć wstrząs. Ponieważ wszystko to stało się w sobotę późnym wieczorem nikt nie zdawał sobie sprawy z ogromu tragedii aż do niedzielnego ranka. Pierwsze informacje docierające z terenów dotkniętych nie napawały żadnym optymizmem. Około 80% wybrzeża ...
2
Miłość bywa ślepa, głupia i przychodzi za późno! Cz.1
Od dwóch pieprzonych lat byłam sama. Nie mogłam znaleźć sobie żadnego partnera. Zaliczyłam kilka kilkutygodniowych romansów. Nic trwałego. Moi przyjaciele i rodzina z przerażeniem patrzyli w jaką straszną depresję popadam. A dlaczego? Bo sama się w nią wpakowałam! Z własnej głupoty! Byłam i nadal jestem głupia, bo nie potrafię się przyznać sama przed sobą jak bardzo GO kocham. Nie potrafię się zebrać w sobie, lecieć do Stanów, odnaleźć GO i wyznać mu, że tak bardzo wszystkiego żałuję i przede wszystkim jak mocno GO kocham.A dlaczego GO przy mnie nie ma? Bo sama do tego doprowadziłam! Od dziecka fascynowało mnie ...
2
I Love You, Ich Liebe dich, Te quiero, Ti Amo`, Ja lublu
   Czy tego chcemy, czy nie to pochodzące z krajów anglosaskich święto zakochanych zwane Walentynami kroczy triumfalnie przez nasz kraj. Co roku piszę na temat tego sympatycznego święta obserwując młodzież szkolną i środki współczesnej komunikacji z jakich korzystają dla nawiązywania kontaktów i podtrzymania więzi grupowej. W tym roku jestem już poza szkołą wiec pozostają mi wnioski płynące z obserwacji tego drugiego, wirtualnego świata.A tu dzieje się ogromnie dużo. Zdjęcia i filmiki , których treścią często jest MIŁOŚĆ wklejane są w tempie karabinu maszynowego. Teraz mamy w naszym regionie ferie zimowe, więc czasu jest więcej. Podążając za modą, ...
3
O kinie...nieobiektywnie: cz. 77 - Dziecko Rosemary
77. Dziecko Rosemary (Rosemary's Baby) – 1968 Gatunek: Horror, Psychologiczny MOJA OCENA: 8/10 (BARDZO DOBRY) „Dziecko Rosemary" – pierwszy amerykański film Romana Polańskiego nie tylko otworzył przed polskim reżyserem hollywoodzkie salony, ale od razu stał się pierwszym obrazem nowego nurtu w kinie grozy, tak zwanego horroru satanicznego lub okultystycznego. Wciąż pozostaje najwybitniejszym przedstawicielem gatunku, który znalazł godne naśladownictwo w takich dziełach, jak „Egzorcysta", „Omen", czy późniejszy „Harry Angel". Roman Polański, w tym czasie 34 letni reżyser, wspiął się na wyżyny swojego talentu tworząc obraz, który od pierwszych kadrów bezceremonialnie przykuwa uwagę widza. Zgodnie ze słowami samego Polańskiego, film rozpoczyna ...
1
Jak się kobiety nie bije, to jej wątroba gnije
Heniek to dobry człowiek jest. Trochę śmierdzi, ale ma złote serce. Lubi zwierzęta, więc zły być nie może. Poza tym przecież opiekuje się czule mężem swojej konkubiny. I telewizję z nim poogląda, i szklankę wody poda. A i czasami pogada z nim jak równy z równym. Czasami. Bo przecież nie byłoby dobrze, aby zanadto się przyzwyczaił i nie daj boże uznał Heńka za bratnią sobie duszę. Ale pozory zachowywać musi, bo przecież emeryturę mąż konkubiny ma sensowną. Więzienną. Bo jednak emerytowani klawisze biedy nie mają. A wie Heniek, że o dojną krowę dbać trzeba. Inaczej mleka dawać nie będzie. ...
0
Tolerancyjni hipokryci
Emocje opadają także i mi po środowym blamażu Legii Warszawa w piłkarskiej Lidze Mistrzów więc czas na spokojne przemyślenia tego co w środowy wieczór wydarzyło się na Łazienkowskiej. Klapa piłkarska nie podlega żadnej dyskusji , brakło wszystkiego a co najgorsze nie było charakteru, jakiejkolwiek chęci podjęcia rywalizacji. Zawodnicy BVB robili na boisku co chcieli i tragiczne to zabrzmi ale 6-0 to najniższy wymiar kary. Moim subiektywnym zdaniem czas obecnego szkoleniowca powinien dobiec końca. Cztery miesiące jego pracy wyraźnie pokazały że nie ma on żadnego skutecznego pomysłu na Legię pod każdym aspektem od sportowego do motywacyjnego. Historia trenerów Legii dobitnie ...
0
Grupa F: Role już dawno rozpisane
Jak to już bywa z podziałem drużyn sportowych na grupy, po losowaniu trafiają się takie gdzie nie sposób przewidzieć zwycięzców, ale również trafiają się przypadki, gdzie tylko kataklizm może zaburzyć harmonię wydarzeń. Przykładem tego drugiego rodzaju jest bez wątpienia grupa F tegorocznej Ligi Mistrzów. Poziom dzielący zespoły zebrane w niej jest tak ogromny, że nie sposób liczyć na niespodzianki. Walka o zwycięstwo grupy będzie się toczyć między FC Barceloną i PSG. Trzecie miejsce wydaje się być zarezerwowane dla Ajaxu Amsterdam, a kopciuszkiem, dla którego każdy punkt będzie sukcesem w tym przypadku jest cypryjski APOEL Nikozja. Nie oznacza to jednak, ...
0
Proca, czyli teatr.
"Proca." Wczorajszego dnia miałam przyjemność być w teatrze im. Adama Mickiewicza w Częstochowie na spektaklu pt. "Proca". Historia przedstawia w bardzo prawdziwy sposób, że życie nie jest bajką, a poszukiwanie własnego "ja" często prowadzi do tego, że ranimy ludzi, którzy nas kochają. Jest to opowieść o szukaniu swojej seksualności. O młodym ruskim, który na początku jest jak anioł - pomaga starszemu kalece, przynosi jedzenie w dodatku ubiera się na biało. Niepełnosprawny z kolei jest tym "złym". Pije, a jego strój jest w ciemnych kolorach.  Sytuacja się zmienia. "Anioł" zakochuje się w kalece i to ze ...
0