+ Załóż konto
Strona główna > Ludzie > Welcome...real life.
SimplyRedGirl
#SimplyRedGirl
2015-08-28

Good job

6

Welcome...real life.

Kiedy jesteśmy dziećmi marzymy o tym, by jak najszybciej dorosnąć, zrobić prawo jazdy, wychodzić wieczorami i szaleć bez ograniczeń...w końcu dorosłemu nikt nie zabroni. Chcemy poczuć wolność każdym porem na naszej skórze. Problem zaczyna się wtedy, kiedy faktycznie dorastamy. Przekraczając "magiczną" cyfrę 18, prócz przysłowiowej "wolności", mamy do czynienia z tak zwanym prawdziwym skurczybykiem - życiem. Proste przyjemności często zastąpione są odpowiedzialnością, rachunkami, studiami, pracą, spotkaniami, konferencjami itp. Czas pędzi jak szalony, a my młodzi dorośli z dziecięcymi perspektywami zaczynamy zmieniać się w identyczne trybiki w tej samej maszynie. Zachowujemy się jak roboty, taśmowo, ospale, rytmicznie, bez emocji. Dlaczego? Gdzie jest ta beztroska, uczucia, śmiech, łzy, radość z deszczu na twarzy? Gdzie są kontakty między ludźmi, te szczere, w cztery oczy. Dzisiaj "poznajemy" ludzi w internecie, bo w realnym świecie żaden facet nie podejdzie do kobiety...no bo jak to tak, na ulicy? W klubie, głupio tak od razu i prosto z mostu...w autobusie, pewnie pisze/rozmawia ze swoim facetem...To w takim razie gdzie? Gdzie mamy szukać brakujących kawałków? Nie wiem, ale może ktoś z was zna odpowiedź...

Państwo-kościół-celebryci
Często w publicznej dyskusji pojawia się temat wzajemnych relacji Państwo-Kościół. To niestety kolejny przykład na to jak płytka i żenująca jest debata publiczna. Każdy widzi w niej tylko własne ego i nic innego. Każdemu nieważne jakiemu problemowi przypisywana jest czy to legitymacja partyjna czy łakta katola oszołoma. Tu przykładem są niestety feministki. Jako facet uważam że są one niezbędne, bo nikt lepiej nie zawalczy o prawa kobiet jak one same. Na naszym rodzimym podwórku wygląda to jednak tak że próbuje się używać manipulacji polegającej np. na tym że kobiety są bite bo religia, jeśli decydują się na urodzenie chorego ...
0
Kaczor-Donald cdn
Ciąg dalszy moich myśli na temat Donalda Tuska, jego roli w Europie po przedłużeniu kadencji prezydenta UE. Roli samej Europy i tego jaka będzie w niej rola Polski , po szczycie Maltańskim, a więc i o tym co na naszym krajowym podwórku. Osobiście nie czuje żadnej euforii po głosowaniu 27-1. Bo mówimy o stanowisku bardziej prestiżowym niż mogącym realnie na coś wpływać. I ta radość ładnie ubranej elity. Szczerze mówiąc nie za bardzo rozumiem z czego ona wynika. Bo nasz piękny kontynent ma duże co najmniej dwa realne problemy. Pierwszy to oczywiście migracja, polityka otwartych ramion w stosunku grupy ...
0
Kaczor-Donald 1-1
Nie sposób nie przejść obok ostatnich wydarzeń politycznych skupiony wokół Donalda Tuska który w dość specyficznych okolicznościach został wybrany na drugą kadencję na Prezydenta Europy. Dziennikarze- politycy prześcigają się w teoriach przewidywaniach jakie będą konsekwencje Maltańskiego szczytu. Dorzucam więc i swoje przemyślenia w temacie. Uważam że wygranymi całej sytuacji są zarówno Tusk jak i prezes Kaczyński. Można obydwu lubić mniej lub bardziej czy odczuwać tak jak ja niechęć ale oddać im należy że są wybitnymi strategami . Pierwszy opuścił kraj w idealnym momencie, spodziewając się że Platforma przegra wybory. Dzięki dobrym układom uzyskał prestiżową dobrze płatną Posadę w UE. ...
0
Serce i prawda dobro i zło
Pracując od 5 lat z ludźmi, klientami dyrektorami ogólnie mając w moim życiu kontakt niemal z całym przekrojem społeczeństwa , plus to że pracuję dla 3 korporacji zgromadziłem całkiem sporę doświadczenie o dzisiejszym sposobie myślenia drugiego człowieka , jego wychowania i roli w otaczającym świecie itd. Pierwsze myśli na ten temat są negatywne, bo zaczynam zauważać negatywne skutki wmawiania człowiekowi że musi być twardy , myśleć tylko o sobie w myśl zasady ,, jeśli nie chcesz być dymany to sam musisz dymać " . Przejawia się to przez brak kultury wobec siebie. Przykład to szeroka pojęta obsługa klienta, czyli ...
0
Moja ,, partyjna wina "
Obserwując to co wyprawia się przy okazji wypadku Pani Premier Beaty Szydło zaczynam zadawać sobie podstawowe pytania o sprawiedliwość, o to kiedy człowiek jest winny a kiedy nie.Bo to kolejna sytuacja gdzie bez żadnego postępowania sądowego wszelakie ,, tuzy "tegoż świata już wiedzą jak było. A więc PIS wraz z całą swoją otoczką osądził młodego człowieka , plus zapowiedział kolejną reformę tym razem Biura Ochrony Rządu . I tu mój minus bo w zdarzeniu ponad partyjnym wymagam wręcz udoskonalenia procedur tak żeby najważniejsze osoby Państwie niezależnie od legitymacji partyjnej były chronione , tym bardziej że to już kolejna ...
1
Zanim będzie wojna pozabijamy się sami
Do owego tytułu skłoniło mnie to co dzieje się przy okazji wypadku Premier RP pani Beaty Szydło. Słabo to zabrzmi ale samo zdarzenie to coś co w Polsce dzieje się niestety za często, teraz spotkało to jedną z najważniejszych osób w Państwie czyli Prezesa Rady Ministrów więc jak najbardziej zrozumiałe jest poruszenie mediów i innych ważnych osób w Państwie . W końcu przecież każdy obywatel ma prawo wiedzieć w jakim stanie jest osoba odpowiedzialna za kondycję kraju i czy jest ona dobrze i dostatecznie chroniona. Tyle że w naszej kochanej rzeczywistości świętości i zwykłego zdrowego rozsądku po prostu nie ...
1
więcej

Komentarze

czeslaw_brudek
Na sierpniowych pielgrzymkach...
To dobra okazja do poznania innych ludzi bo większość młodych po to właśnie podejmuje pątniczy trud, aby wsłuchać się w siebie i modlić się o swoje intencje.
SimplyRedGirl
Dziękuję za radę, może kiedyś wezmę udział pielgrzymce by znaleźć odpowiedzi. Kto wie, gdzie życie mnie pokieruje i na którą drogę trafię.
Pozdrawiam, SimplyRedGirl.
czeslaw_brudek
Gościłem w tym roku trzy pątniczki na noclegu. Dwie z nich były siostrami z klasy maturalnej i I roku studiów. Śliczne dziewczyny, a miały problemy w nawiązywaniu kontaktów z innymi ludźmi i o to się modliły .
Żegnając ich życzyłem spełnienia się ich pragnień
Klara
masz rację, to bardzo frustrujące, że ludzie nie potrafią już normalnie się poznać i porozmawiać..moja przyjaciółka uparła się, że nie skorzysta z randek internetowych (nota bene bardzo otwarta i komunikatywna osoba), bo chce poznać kogoś in real life...ale takie randki zdarzają się raz na kilka miesięcy...to chyba za mało, ile lat ma potrwać spotkanie odpowiedniej osoby? Wolałabym już raczej 'pocałować' kilka razy żabę z netu i dać sobie szanse poznać kogoś wartościowego..znam wiele świetnych związków i małżeństw poznanych w sieci..co robić?!
#Klara - Zgłoś nadużycie 1 0
SimplyRedGirl
Wiele osób nie che mieć styczności z portalami randkowymi, bo tak jak i Twoja przyjaciółka po prostu mają inne co do nich przekonania. Ja oparłam się na stwierdzeniu "spróbować trzeba wszystkiego" (oczywiście bez przesady). Dlatego też stworzyłam sobie profile na kilku tego typu stronach, rozmawiałam z kilkoma osobami, nawet z niektórymi się spotkałam. I powiem szczerze, że mimo iż słyszę (tak jak Ty) o wielu związkach poznanych w sieci, to sama jakoś nie bardzo w to wierzę. Może to przez to, że mnie się akurat nie udało. Prawdopodobnie tak. Ale istotne jest by próbować, nawet jeśli się nie uda będziemy wiedzieli, że zrobiliśmy wszystko co w naszej mocy.
Aby dodawać komentarze należy być zalogowanym.
Zaloguj się lub załóż nowe konto
Szczęście jak magnes
Im jesteś szczęśliwszy, tym chętniej używasz serwisów mikroblogowych, takich jak np. Twitter. A także, jak wskazują badania uczonych z University of Indiana - szukasz internautów o podobnym stanie ducha.Zespół naukowców z University of Indiana (USA) pod kierownictwem dra Johana Bollena postanowił zweryfikować powszechnie panujący wśród psychologów pogląd, że internauci w sieciach społecznościowych dobierają się pod kątem podobnych zainteresowań, poglądów, wieku, edukacji oraz pochodzenia, a czasem także narodowości. Badania polegały na półrocznym obserwowaniu aktywności 102 000 użytkowników najpopularniejszego mikroblogowego serwisu społecznościowego - Twittera - analizując ich krótkie 140 znakowe wiadomości (tweety). Szczególnie interesował ich stan emocjonalny wyrażany w wiadomościach, odbijający ...
2
Koty i karpie czy kiedy pojawi się dziecko oddać zwierza?
Nasza 3 osobowa rodzinka w zasadzie jest nieco większa. Gdyby policzyć wszystkie istnienia byłoby nas co najmniej kilkanaście. Liczebny prym wiodą rybki- przekleństwo me. Zupełnie inne podejście mam do dwójki pozostałych lokatorów. 11 kg szczęścia pokrytego rudo-białą sierścią, czyli nasze dwa koty. Haszysz, bo tak na imię większemu ze zwierzaków, to stwór pozbawiony zarówno kocich odruchów, jak i agresji.Za to ma nadwagę i pysk tęskniący za rozumem. Często trajektoria jego lotu nie jest zgodna z założeniami i zamiast wylądować na stole trafia obok. Spadanie na 4 łapy też nie jest jego najmocniejszą stroną. ...
0
Homoseksualiści tak, Polska Walcząca nie - czyli Facebook...
Za nami kolejna rocznica Powstania Warszawskiego, oddając cześć i chwałę Bohaterom o godzinie 17:00 przeszło mi przez myśl, że to już nie tylko nasz rocznica, tylko coś więcej, coś co warto upamiętniać i pokazywać światu, podobnie jak znak Polski Walczącej, bo to przecież my dawaliśmy sygnały, że można stawić opór, podobnie pewnie myśleli piłkarze Lechii Gdańsk, którzy założyli koszulki ze znakiem PW przed meczem i opublikowali to na oficjalnym fan pag'u na Facebooku. Jak się jednak okazuje tolerancyjny Facebook, uznał to za naruszenie zasad i zdjęcie usunął. Na język ciśnie się tylko pytanie cóż w tym znaku ...
1
Dragon Ball Xenoverse
Trochę przerwy miałem, ale korzystając z wolnej chwili mogę podzielić się swoimi odczuciami z gry na którą dość długo się czaiłem i chciałem ograć. Uniwersum Dragon Ball dla każdego dzieciaka wychowanego w latach 90tych jest czymś szczególnym i zajmuje specjalne miejsce w sercu. Ze mną nie jest inaczej, a jako fan gier komputerowych nie dziwne było, że chciałem rozegrać epickie bitwy w tym świecie. Bardzo cierpiałem, kiedy okazało się, że PS3 cierpi na brak dobrych tytułów z tego uniwersum. Różne próby pozostawały niedosyt, bo przecież pamiętałem genialny Budokai Tenkaichi 3, niedościgniony ideał niesamowitych pojedynków Goku i ekipy, gra która ...
4
Jestem liściem
Jak ten żółty liść na słońcu jeszcze się w słoneczku grzeję, ale chłody przyjdą w końcu. Spadną deszcze. Wiatr zawieje. Jeszcze ciepło, jeszcze w złocie kołyszę się między swymi, ale już nie słucham pociech z myślami tańcząc chmurnymi. Jeszcze się gałęzi trzymam. Dumnie patrzę w konar drzewa. Tak być musi. Przyjdzie zima i zabierze mnie do nieba. Jak ten liść złoty na wietrze, jeszcze błyszczę, jeszcze zdobię i jesiennym szumię wierszem, a potem pofrunę sobie. Nie będę już uwiązany, przyrośnięty, przytwierdzony. Ulecę pod nieboskłony. Na ziemię ...
0
O kinie...nieobiektywnie: cz. 54 - Zabójczy widok
54. Zabójczy widok (A View to a Kill) – 1985 Gatunek: Sensacyjny MOJA OCENA: 5/10 (ŚREDNI) "Zabójczy widok" to ostatni film z Rogerem Moorem. W chwili kręcenia tego obrazu miał już 57 lat i, niestety, bardzo to widać. Nadal wygląda korzystnie i przystojnie. Nie da się jednak ukryć, że jego bondowska kariera dobiega końca. W tym epizodzie scenariusz nie uwzględnił już zbyt wielu gagów komediowych. Miało to być typowe kino akcji. Jakoś ten film mnie nie przekonuje. Roger Moore – wydaje się, że w nieco bardziej komediowej konwencji radził sobie lepiej. Ciekawe, że w jednym ze słabszych Bondów ...
0
Sobota -szaro, buro i ponuro
Sobota, chociaż jest ciepło, to jednak dzień ponury, mglisty ico chwilę mżawka uprzykrza spacer. Parasola nie wziąłem, aże czapki nie lubię nosić, to już kropelki wody spływają mi po nosie. Wprawdzie nabrzeże Wisły puste, ludzi nie ma, więc mogę powiedzieć, że jest moje, to jak w tym kawale -kupiłem globus, teraz świat, należy do mnie. Polityczna plucha atakuje ze wszystkich stron, a Petru opowiada dowcipy – obniżę Vat, to będziecie mieli okazjepłacić za żywność zdecydowanie drożej. No to i ja postanowiłem, dla rozjaśnienia tej szarej pogody, zaproponować parę dowcipów, a politycznych. ...
0
Parkowy heppening czyli mamy nowego prezydenta
Wczoraj Andrzej Duda został oficjalnie zaprzysiężony jako szósty prezydent od czasów zapanowania w Polsce tzw. demokracji. Pan Andrzej plany ma bogate a co z tego wyjdzie czas pokaże. Nie ulega wątpliwości, że wiele zależeć będzie od jesiennych wyborów parlamentarnych. Jesli partia, która go rekomendowała na prezydenta je wygra, na co wiele wskazuje, to wtedy jego program napewno będzie miał większe szanse realizacji. Wschodnia część Polski to właśnie ta część kraju, która przyczyniła się w dużej mierze do zwycięstwa pana Dudy w wyborach prezydenckich. Ta część naszego kraju od dawna uważana była za słabiej rozwiniętą i niejako zapomnianą ...
1
Mama - domowy menadżer
   W moim kalendarzu, na kartce z datą 26 maja zamieszczono sentencję Margaret Thatcher: „Atmosferę w rodzinie wciąż jeszcze tworzy matka.To ona jest w domu menadżerem". Po raz kolejny przyjdzie nam przeżyć ważne święto – Dzień Matki. Ja w swojej rodzinie już raz przeżywałem ten dzień, gdyż Dzień Matki w USA obchodzony był w tym roku w dniu 8 maja. Nasza Małgosia uczciła swoją mamę telefonując kilka razy z życzeniami i przesyłając paczuszkę z upominkami, do której włożyła to, co najważniejsze w takich razach, czyli kartkę z życzeniami. Kartkę o tak dobranych słowach, że nawet gdy mi tłumaczyła jej ...
4
Dzień wyborów w Stanach
Kto zostanie następnym prezydentem Stanów Zjednoczonych? Wbrew pozorom odpowiedz na to pytanie nie jest prosta. Chociaż przedwyborcze badania opinii publicznej wskazują na zwycięstwo Hilary Clinton to jednak jeśli sobie przypomnimy wybory w Polsce Bronisław Komorowski tez miał wygrać. Wschodnie wybrzeże USA to tradycyjne bastiony demokratów. Byłem zatem bardzo zdziwiony ilością znaków na posesjach prywatnych popierających Donalda Trumpa. Świadczy to, że ludzie mają jednak dość tych samych nazwisk, dość Bushów, dość Clintonów. Gdyby kandydatem republikanów był ktoś bardziej zaufany wsród wyborców to pewnie Hilary by przegrała. Czuć jednak bojaźń przed nieprzewidywalnością Trumpa. Stany się bardzo zmieniły wyciągu ostatnich ...
2
Niemal wszyscy kierowcy czują się lepsi od innych kierowców
Wszyscy kierowcy, niezależnie od wieku i płci uważają, że potrafią prowadzić lepiej od pozostałych kierowców. Pokazały to badania kanadyjskich naukowców z Uniwersytetu w Ottawie.Badacze przeprowadzili ankietę wśród 400 kierowców. Zapytali ich, jak oceniają swoje umiejętności w porównaniu z innymi kierowcami tej samej płci. Praktycznie wszyscy ankietowani dali sobie wysokie oceny. Twierdzili też, że jeżdżą pewniej i bezpieczniej oraz, że w rozmaitych trudnych sytuacjach poradziliby sobie lepiej niż "przeciętny kierowca". Jak zauważają naukowcy, nie jest możliwe, by wszyscy kierowcy byli lepsi od innych. Takie przekonanie na temat własnych umiejętności może jednak sprawiać, że osoby siadające za kierownicą zachowują się nieostrożnie. To ...
0
Ciekawa historia zamku Boldt
Z zamkiem Boldt wiąże się jedna z najciekawszych, a zaraz najsmutniejszych historii związanych z Parkiem Tysiąca Wysp. Pod koniec XIX wieku multimilioner George C. Boldt, właściciel sławnego nowojorskiego hotelu Waldorf-Astoria, kupił od rodziny Heart wyspę w kształcie serca i rozpoczął budowę zamku, który miał być pomnikiem miłości dla jego ukochanej żony Louise Budowla miała być repliką pruskiego, XVI-wiecznego zamku Rhineland (pamiętacie?), który Boldt pamiętał z dzieciństwa i kraju ojców. Zatrudnił najlepszych architektów i rzemieślników z całego świata, wyładowane po brzegi statki przywoziły z Europy meble, gobeliny, mozaiki i rzeźby. Plan architektoniczny zakładał sześć pięter i 120 pokoi, a w ...
0