+ Załóż konto
Strona główna > Horyzonty > Melancholia
FreeWoman
#FreeWoman
2016-04-05

Good job

9

Melancholia

Hm...dawno mnie tutaj nie było. Ktoś tęsknił? Nikt? To dobrze. Tęsknota boli. Prawda? 

Właśnie jestem na etapie takiego...wkraczania w świat dorosły. Powiem jedno. Koszmar. Dlaczego nie mogę wiedzieć co chcę robić w życiu? Właściwie to nie do końca jest tak. Chcę robić wiele rzeczy i nie mam pojęcia w co uderzyć. Iść w lewo, czy w prawo? Rybki, czy akwarium? Całe nasze życie jest pełne różnych sytuacji, w których musimy podjąć jakieś decyzje. Nie możemy mieć wszystkiego. Jest wóz, albo przewóz. Nigdy wygodne autko z pełnym bakiem. 

Dlaczego tak jest? Niekiedy - tak jak teraz - dopadają mnie filozoficzne/depresyjne myśli. Czy to wszystko ma sens? No bo przecież i tak kiedyś wszyscy umrzemy. Więc po co to wszystko? Tyle pytań. Tyle pytań i tak cholernie mało odpowiedzi. 

Więc może na tym powinnam się skupić? Na szukaniu odpowiedzi. Tylko teraz pytanie: gdzie? W książkach zajmujących się psychologią? W Biblii? W czymś innym? 

Nie wiem, nie wiem, nie wiem. 

Sądzę, że tak naprawdę człowiek wie tylko tyle ile sobie na to pozwala. Nie dostrzega szczegółów...wszystkiego. Idzie do pracy, to idzie do pracy. Koniec tematu. Nie rozgląda się na boki, bo i po co. Nie zauważa, że znów przed blokiem, który codziennie mija, stoi kobieta z zawiniątkiem w rękach i patrzy w dal ze smutkiem. Nie widzi, że przebiśniegi wychodzą na świat zwiastując nadchodzącą Pannę Wiosnę. Nie widzą nic. Kompletnie. 

Ja też, oczywiście, tak robię. Jednak niekiedy udaje mi się zobaczyć takie smutne kobiety. Wtedy uśmiecham się do nich, sprawiając, że choć na chwilę ten dzień wydaje się lepszy. Tylko pytanie: komu się ono lepsze wydaje? Chyba obu stroną. Zauważam też te białe kwiatki i czuję pierwsze, nieśmiałe promienia słońca. To dodaje mi sił. 

A potem znowu wszystko szarzeje. Huśtawki nastroju są wkurzające, bo najpierw się uśmiechasz, a później jesteś chmurą gradową. Cóż poradzić, cóż poradzić...

Wiem jedno. Na pewno pomagają lody. Lody są lekarstwem na całe zło. Zimne, waniliowe lody. Mniam. Nie wiem dlaczego to sobie robię. Przecież jest już przed północą. Lodów nie mam, a ochota na nie jak była tak jest nadal. 

Właściwie nie wiem o czym tu napisałam i pewnie usunę ten artykuł. Choć tytuł, zdaję się, być świetny, prawda? 

Pozdrawiam. 

Adres URL:

Melancholia
Hm...dawno mnie tutaj nie było. Ktoś tęsknił? Nikt? To dobrze. Tęsknota boli. Prawda?  Właśnie jestem na etapie takiego...wkraczania w świat dorosły. Powiem jedno. Koszmar. Dlaczego nie mogę wiedzieć co chcę robić w życiu? Właściwie to nie do końca jest tak. Chcę robić wiele rzeczy i nie mam pojęcia w co uderzyć. Iść w lewo, czy w prawo? Rybki, czy akwarium? Całe nasze życie jest pełne różnych sytuacji, w których musimy podjąć jakieś decyzje. Nie możemy mieć wszystkiego. Jest wóz, albo przewóz. Nigdy wygodne autko z pełnym bakiem.  Dlaczego tak jest? Niekiedy - tak jak teraz - dopadają mnie filozoficzne/depresyjne myśli. Czy ...
8
więcej

Komentarze

czeslaw_brudek
Wszyscy młodzi przechodzą przez ten okres i to na ogół z dobrym skutkiem, ale i na pewnych warunkach. Trzeba się trochę porozbijać, nabić guzów, wyciągnąć z tego wszystkiego wnioski i wdrożyć je w życie - swoje życie.
Ja zalecam ks. Józefa Tischnera. Na początek mały fragmencik "Filozofii po góralsku".
Tu o tym mówią: http://zadane.pl/zadanie/294822
FreeWoman
Nie lubię tego okresu, bo już sama nieraz nie wiem czego chcę, ale jest coś co pomaga i są to książki. Różne, najróżniejsze.
Dziękuję za link i radę. Na pewno przejrzę :)
Pozdrawiam
#FreeWoman - Zgłoś nadużycie 0 0
Rheagar
Ja tęskniłem. Dawno nic twojego nowego nie przeczytałem. Czekałem i szczerze usychałem z tęsknoty. Nie ma się czym martwić. Każdy przez to przechodzi. Nie będę cię oszukiwać. To nie ostatni raz, no chyba że wybierasz coś spełni twoje oczekiwania i zapragniesz robić to przez całe życie. Czekoladowe są bardziej smaczne i nie zwracaj uwagi na kalorie. Lody wyleczą wszystkie kompleksy. Z czasem też stworzą nowe, żeby każda ludzka duszyczka miała smaczek słodki oraz gorzki.
#Rheagar - Zgłoś nadużycie 0 0
FreeWoman
Ależ się teraz zarumieniłam :)
Zgadzam się. Czekoladowe i waniliowe są u mnie na równi, ale tamtego dnia miałam ochotę na waniliowe i właśnie je później zjadłam :D No i absolutnie nie mam kompleksów na temat swojej wagi :) Jem co lubię, a potem to ewentualnie spalam na bieganiu, czy jeździe na rowerze.
Dziękuję ci za twoje słowa, naprawdę dzięki ;)
Pozdrawiam

#FreeWoman - Zgłoś nadużycie 1 0
Rheagar
Przepraszam, ale czasami moje wyjątkowe poczucie humoru wymyka się spod kontroli. Nie szukam wrogów, ale samotne życie w betonowej dżungli pozbawia pewnych ... - hamulców. W moim przypadku jest to szczerość owinięta w kłębek cynizmu i mocno stępionego żartu. Wybacz, ale nikt nie mówił, że będzie łatwo. Spójrz na serialową Sansę. Wpadała z jednej skrajności w drugą. Z Tyrionem miałaby dużo delikatniejsze życie, ale pozbawione chemii oraz romantyzmu. Mogę cię pocieszyć. Każdy ma w sobie coś więcej niż inni.
#Rheagar - Zgłoś nadużycie 0 0
FreeWoman
Przepraszasz? A za co konkretnie?
Zgadzam się z tym, że każdy ma w sobie coś więcej niż inni. Absolutnie każdy człowiek jest wyjątkowy.
Pozdrawiam.
#FreeWoman - Zgłoś nadużycie 1 1
Rheagar
Za tego minusa pod twoim komentarzem. Korzystam również z przeglądarki w moim telefonie i zdarza się, czasami, że ekran się przesunie i zamiast docenić czyjąś pracę to klikam na negatywną ocenę. Mnie to bardzo denerwuje bo nie mogę cofnąć już. Przepraszam mocno jeszcze raz. Owszem człowiek jest wyjątkowy, ale moim ogromnym marzeniem byłoby spotkanie mnie w alternatywnej rzeczywistości. Byłoby to prawdopodobnie szokujące doświadczenie, ale rozmowa z moim lustrzanym odbiciem uświadomiłaby mnie w jakimś konkretnym kierunku. Niebezpieczne, ale bardzo podniecające jednocześnie.
#Rheagar - Zgłoś nadużycie 0 0
FreeWoman
Oh, nie ma sprawy! Nie mam ci nic za złe. Też korzystam z telefonu i znam ten ból, niestety. :)
Cóż...to by było naprawdę wielkie przeżycie. Zgadzam się też, że byłoby to niebezpieczne, ale zdecydowanie podniecające. Taka mała, słodka tajemnica, bo można sobie wyobrazić, że tylko wybrani mogą tego doświadczyć. Taaak. Podoba mi się taka opcja :)
#FreeWoman - Zgłoś nadużycie 0 0
Aby dodawać komentarze należy być zalogowanym.
Zaloguj się lub załóż nowe konto
"Dzień, który zmienił wszystko" Catherine Ryan Hyde
Nathan i jego żona nie są udanym małżeństwem. Nuda, przywiązanie, brak bliskości to teraz dzieje się między nimi. Nie mają dzieci wiec nie ma w ich codzienności żadnej radości. Nathan bardzo często wychodzi na polowania, na kaczki. Wychodząc z domu nie spodziewał się, że jego polowanie tak się zakończy i zmieni jego życie. Wraz z swoim myśliwskim psem natrafiają w lesie na małego pozostawionego noworodka. Nathan zawozi go do szpitala a dziecku udaje się przeżyć. Nathan uważa, że to znak od Boga. Pragnie adoptować chłopca i wychować go jak swojego syna. Prawo do opieki zostaje przyznane jednak babci chłopca. ...
0
Nordycka historia - rozdział 1.
Wirując w powietrzu niczym bąk, czuł jak opuszczają go wszystkie zdolności. Chwilę później z głuchym tąpnięciem wylądował na twardej ziemi. Lot do Midgardu wydawał mu się trwać wiekami, a w rzeczywistości było to kilka sekund. Gdy tylko wylądował, zamknął swe ciemne oczy. Czarne włosy rozsypały mu się wokół głowy, tworząc mocny kontrast z zalegającym wszędzie śniegiem. Podnosząc się, Loki zadrżał z zimna. No tak! Przecież nie dali mu niczego ciepłego do ubrania! Otrzepał swoje ubranie ze śniegu i rozejrzał się wściekle po otoczeniu. Niestety poza gęstymi krzakami i lasem nie zauważył niczego. Zrezygnowany zaczął się przedzierać przez zarośla, czasami ...
0
Sierpniowe rodzynki czyli moi bohaterowie miesiąca
Szczyt alienacji - Jacek Majchrowski prezydent Krakowa powołał na stanowisko dyrektorskie faceta przeciwko, któremu toczy się 13 postepowań prokuratorskich. Pan prezydent uważał jednak, że należy się czternasta szansa. W tym swoim zacietrzewieniu w sprawie odwołania owego gościa trwał pomimo oburzenia mieszkańców Krakowa. Oburzenie owo miał jednym słowem w dupie. Kiedy jednak ludzie wyszli z inicjatywą referendum w sprawie odwołania pana prezydenta, przekonał się, że w tej swojej alienacji nie może dłużej trwać. Musiał owego podejrzanego o trzynaście przestępstw kolesia odwołać, bo koszula bliższa ciału. Przy okazji, dobra robota panie prezydencie, koleżanka z pańskiej partii pani Kopacz potrzebuje ...
6
Pies ogrodnika
Pies ogrodnika – sam nie zje i drugiemu nie da – Ezop Niosę stare ubrania do pojemnika na taką odzież. Spotykam sąsiadkę. Pyta, czy wiem, że ciuchy z tych pojemników trafiają do sklepów z używaną odzieżą. Wiem. I co, tak ot sobie daję za darmo? Dlaczego pozwalam, żeby jakiś prywaciarz na mnie sobie zarobił? A co mam zrobić z ciuchami? – pytam. Oddać potrzebującym. Kiedyś chciałam. Zaniosłam do kościoła. Pani przyjmująca ubrania westchnęła: „Dziękuję, ale mamy już tyle, że miejsca brakuje....". Zbiórki odzieży w blokowisku odbywają się raz na dwa, trzy miesiące. Mam małe mieszkanie i nie mogę przechowywać zbędnych rzeczy. Można ...
3
Gorące sobotnie serca młodych ludzi
   Ten film oglądałam już chyba sto razy, a może nawet i więcej, "Gorączka sobotniej nocy".W okresie młodości wszyscy podpatrywaliśmy kroki taneczne Johna Travolty, by potem na parkiecie dyskoteki zaistnieć jak on. Ale po raz pierwszy zobaczyłam, że ten roztańczony musical to tak naprawdę wielki dramat. Dramat ludzi z najbliższego otoczenia głównego bohatera. Tony Manero to chłopak z włoskiej rodziny, niezabogatej, niewyróżniającej się niczym poza tym, że jeden z synów przyjął święcenia kapłańskie, co było szczytem dumy dla ich matki. Ale ku jej rozpaczy, wystąpił z kościoła, zrzucając sutannę, którą na pamiątkę zostawił właśnie Tony'emu. Masz ...
0
" Pogromca lwów" Camilla  Läckberg
Camilla Läckberg to autorka sagi kryminalnej. Ta powieść bardzo mi się podobała. Miała w sobie dużo okrucieństwa, lecz fabuła układała się w doskonałą całość. Znowu pojawią się bohaterowie z poprzednich części. Patrik, który prowadzi śledztwo i jego żona Erika autorka książek kryminalnych. Pewnego zimowego dnia z lasu wybiega dziewczyna. Wpada pod koła samochodu i umiera. Okazuje się, że jest to Victoria zaginiona dziewczynka z szkoły jeździeckiej. Jej obrażenia wskazują na to,że była okrutnie torturowana. Pozbawiono ją oczu i obcięto język. Patrik prowadzi śledztwo w tej sprawie. Jego żona Erika zajmuje się sprawą więźniarki, która odsiaduje wyrok za zabójstwo męża. Zbiera ...
0
Marynowane społeczeństwo
Witam   Skutki natrętnej, bezmyślnej propagandy, chwilowo spełniającej swoją podstawową rolę ogłupiania ludzi, są wielokrotnie nieoczekiwane. Oto wykorzystywany aż do wymiotów, wszędzie gdzie tylko się dało, w usłużnej kulturze, w pismackich korespondencjach i reportażach obraz pustych półek lat 80 tych w sklepach z octem jako jedynym towarem, zaczyna odbijać się czkawką. Gdy spojrzeć na to z perspektywy lat i prześledzić zachowania zachodnich przyjaciół Polski, to oczywiste by się okazało, że to właśnie oni celowo i z premedytacją do tego doprowadzili nakładając na Polskę embargo na wiele tzw. ongiś  komponentów. A co tym sądzi obecna młodzież ? Oto moja wnuczka przychodzi ze szkoły ...
0
Leksykon filmowy. Film wojenny cz. 1
Film wojenny to jeden z najstarszych gatunków filmowych, sprawia on jednak krytykom wiele problemów interpretacyjnych. Bo tak naprawdę to jakie filmy można zaliczyć do tego gatunku? Czy do tego gatunku należy każdy obraz opowiadający o wydarzeniach rozgrywających się w latach konfliktów zbrojnych- na polach bitew, w obozie koncentracyjnym czy w mieście pod okupacją? Najczęściej przyjmuje się, że film wojenny musi spełniać trzy podstawowe warunki. Po pierwsze, zdarzenia rozgrywają się w XX wieku co eliminuje filmy ukazujące konflikty militarne z przeszłości i przyszłości. Po drugie, ukazane są działania wojenne jednostek wojskowych lub partyzanckich oraz życia jeńców wojennych. ...
0
Wesoła bajka "WIELKA HECA W PEWNEJ KUCHNI" oraz bonusy
  WIELKA HECA W PEWNEJ KUCHNI (bajka)      Dawno, dawno temu, a może zupełnie niedawno, na brązowej kuchence, stał sobie stary, zaśniedziały czajnik. Ciężki, osmolony z drewnianą, wytartą rączką. Miał on swoje wady, ale także i zalety. Największą z jego zalet, było to, iż potrafił, jak nikt inny na świecie wspaniale gotować wodę. Kiedy tak gotował i szumiał i puszczał kłęby pary, można było posłuchać ciekawych historii, które akurat w tym czasie chętnie opowiadał.     W pewien jesienny, chłodny wieczór, usiadłem sobie razem z moją kilkuletnią córeczką cichutko, przy małym stoliczku  w kuchennym kąciku i ...
0
Inteligencja to jest takie cóś ...
    Na podstawie informacji płynących z rynku produktów należących do sfery nauki, kultury i sztuki oraz opinii płynących z samego wnętrza środowisk zaangażowanych w jej tworzenie od pisarzy, literatów, reżyserów filmowych, krytyków, wydawców po ludzi z szeroko rozumianego kolportażu można nabrać przekonania, że ciężko im dzisiaj związać koniec z końcem. Można nawet nabrać przekonania, że dar posiadania jakiegoś talentu, to swego rodzaju kara. Potrafi taki ktoś barwnie pisać, rysować, malować, rzeźbić komponować, śpiewać i marzy mu się zaraz kariera pisarza, malarza, kompozytora, muzyka. Nic bardziej błędnego! Zgodnie z biblijną przypowieścią o talentach bierze się taki za rozwój swojego ...
4
Zaginiona - IV część serii Kuzynki Kruszewskie
  Autor – Andrzej Pilipiuk Tytuł – Zaginiona Seria – Kuzynki Kruszewskie Wydawnictwo Fabryka Słów Na aukcji dzieł sztuki i starodruków spotykają się trzy niezwykłe kobiety, a każda z nich pragnie tylko jednego – kreślonej na pergaminie XIX wiecznej kopii starej mapy północnego Atlantyku. Do czego może prowadzić znajdujący się na koziej skórze plan Friesland? Nikt tak naprawdę nie wie, czy wyśniona wyspa istnieje, a jeśli tak – jakie kryje w sobie niebezpieczeństwo. Przekonają się o tym alchemiczka Stanisława, jej kuzynka Katarzyna i tajemnicza studentka Anna, droga do prawdy będzie jednak prawdziwym wyzwaniem. Zaginiona, to czwarta część serii przygodowej Kuzynki Kruszewskie, po Kuzynkach, Księżniczce i ...
0
Lecznicze przepychanki
Jerzy Zięba to nazwisko, które niespodziewanie wkradło się w ciszę i spokój mojego gospodarstwa domowego. Oboje z Alicją jesteśmy zwolennikami wyboru metod i sposobu leczenia przez chorego. Nie kwestionujemy dokonań współczesnej medycyny ale ona jak wszystko w życiu ma swoje blaski i cienie. Pan Zięba otwarcie mówi o sprawach, które powodują niechęć do niego środowiska lekarskiego. Nie dziwi mnie zbytnio bo owe środowisko to poligon doświadczalny wielkich firm farmaceutycznych. Dzisiejszy lekarz to bardziej farmakolog niż wszechstronnie przygotowany do wykonywania zawodu doktor Judym. Liczą się pieniądze a tych przemysł farmaceutyczny ma pod dostatkiem. Połykamy więc te tabletki bez ...
8