+ Załóż konto
Strona główna > Rozrywka > Leksykon filmowy. Horror cz. 2
Verdis
#Verdis
2016-10-15

Good job

4

Leksykon filmowy. Horror cz. 2

Amerykański horror jako gatunek zaczął rozwijać się później. Wprawdzie na ekranach kin pojawił się film "Dr. Jekyl i Mr. Hyde" z 1920 roku ale on był wyjątkiem.

W okresie kina niemego amerykańskie kino, oparte na schemacie gwiazd doczekało się tylko jednego aktora, który mógł uchodzić za gwiazdę horroru. Mowa oczywiście o Lonie Cheney'u, mistrzu charakteryzacji. To jemu krytycy przypisują zasługę wprowadzenia na stałe filmów grozy do amerykańskich kin. Niezwykła ekspresja gry oraz jedyna w swoim rodzaju umiejętność zmiany wyglądu fizycznego przyciągały tłumy do kin. Arcydziełem gatunku stał się film z 1925 roku "Upiór w operze", czyli historia miłości obłąkanego ukrywającego oszpeconą twarz pod maską geniusza.

Zmiany w formule gatunku i jego rozwój nastąpił wraz z pojawieniem się filmu dźwiękowego jak również przybycia do Stanów Zjednoczonych niemieckich ekspresjonistów.

Zapowiedzią sukcesu amerykańskiego horroru niespodziewanie stał się film "Dracula" z 1931 roku.Rolę wampira zagrał węgierski emigrant Bela Lugosi i momentalnie stał się gwiazdą. jego kreacja była bardzo powściągliwa- twarz niemal bez charakteryzacji i niewinny uśmiech miały zmylić widzów. Popularność filmu zachęciła amerykańskich twórców- co mają w zwyczaju- do nakręcenia kolejnych, ale już nie tak dobrych filmów z tym konkretnym wampirem.

W tym samym roku na ekrany amerykańskich kin trafił film "Frankenstein" z Borisem Karloffem w roli głównej. Jego sukces zaowocował serią filmów powtarzanych we wszelkich możliwych ujęciach historię tego potwora. W 1932 roku aktor ugruntował swoją popularność wcielając się w tytułową rolę w filmie "Mumia".

Najlepszy okres amerykańskiego horroru trwał do połowy lat trzydziestych XX wieku.

Lata 40. XX wieku w kinie amerykańskim to czas eksponowania aż do znudzenia starych pomysłów w nowych coraz bardziej absurdalnych scenariuszach. Powstawały horrory o Draculi, Frankensteinie. Amerykański horror sięgnął dna, gdy te potworne postacie pojawiły się w komediach z popularnymi wtedy komikami Budem Abbottem i Lou Costello.

Pojawiło się jednak kilka filmów, które nie powielały powtarzalnego scenariusza. jednym z takich filmów jest "Wilkołak" z 1941 roku. Mistrzem horroru w tamtych latach był Val Lewton- odkrywca nowych stron grozy. Należał do zespołu kręcącego niskobudżetowe horrory, pokazywane jako uzupełnienie podwójnych seansów. Ale o dziwo to filmy klasy "B" tchnęły powiew świeżości w zatęchły świat filmu grozy. Lewton jako producent stworzył takie filmy jak: "Ludzie-koty", czy "Wędrowałam z zombie".

Dość nieoczekiwanie horror odrodził się w Europie, przede wszystkim w Wielkiej Brytanii. W 1956 roku wyprodukowano "Przekleństwo Frankensteina", własną wersję klasycznej powieści Mary Shelley. Filmy produkowane przez małą wytwórnię Hammer były krwawsze od poprzednich o tej tematyce.

Próbę przeszczepienia na swój grunt filmów grozy podejmowali także inni reżyserzy z krajów europejskich. We Włoszech w 1957 roku powstały "Wampiry", które poniosły kasową klęskę. Natomiast sukces odniósł film "Maski demona" z 1960 roku. We Francji gatunek filmowego horroru rozwinął się na większą skalę pod koniec lat 60. XX wieku, jednak z reguły stanowił okazję do przemycenia treści erotycznych jak np. film "Nagie wampiry".

Adres URL:

Leksykon filmowy. Komedia cz. 3
Lata sześćdziesiąte XX wieku niewiele zmieniły w amerykańskiej komedii. Nadal największą popularnością cieszyła się komedia sytuacyjna, której bohaterem był najczęściej samotny mężczyzna czuły na wdzięki kobiet. Takie role grali Frank Sinatra, Dean Martin, Tony Curtis, Jack Lemmon i Rock Hudson. Ten ostatni stworzył z Doris Day popularny duet komediowy. Słynną komedią z tej dekady jest "Śniadanie u Tiffany'ego" z pamiętną Audrey Hepburn w roli głównej. W latach siedemdziesiątych i osiemdziesiątych ubiegłego wieku w amerykańskim kinie zadebiutowała nowa generacja reżyserów komediowych. Na początku swojej kariery Woody Allen zajął się przede wszystkim satyrycznym filmem komediowych tworząc m.in: "Zagraj ...
0
Leksykon filmowy. Komedia cz. 2
Filmy komediowe w coraz większym stopniu zaczęły opierać się na humorze słownym i zabawnych dialogach. Mistrzami tej nowej formy- określanej jako "wyrafinowana komedia obyczajowa"- stali się Ernst Lubitsch: " Złote siodła", "Sztuka życia" i George Cukor: "Obiad o ósmej". Charakterystycznym zjawiskiem dla kina amerykańskiego połowy lat trzydziestych XX wieku stała się tak zwana screwball comedy- rodzaj wesołej farsy, mającej za zadanie rozśmieszanie ludzi w trudnych czasach kryzysu. Te zwariowane komedie pokazywały najczęściej temat miłości osób pochodzących z różnych klas społecznych. Mistrzem tej nowej komedii był Frank Capra: "Ich noce", "Pan z milionami". Specyficzną odmianę komedii stworzyli ...
0
Leksykon filmowy. Komedia cz. 1
Komicy towarzyszyli filmowi od samego początku- od narodzin kina. Niektórzy nawet uważają, że komedia jest najstarszym gatunkiem filmu. Pierwsze pokazy filmowe składały się ze scenek rodzajowych, które miały dostarczać widzom wielu wrażeń. Krótkie filmy komiczne, z reguły wykorzystujące niewybredny komizm sytuacyjny, znakomicie nadawały się na materiał filmowy. Jedną z najwcześniejszych form komedii jest slapstick- burleska, posługujący się dowcipem wizualnym, eksploatujący temat nieszczęśliwych przypadków oraz nieporozumień, kończących się najczęściej rzucaniem obelg, bijatyką czy pościgami. Burleskę jako podgatunek komedii opiszę osobno. Początkowe lata rozwoju komedii filmowej zdominowali twórcy europejscy. Pochodzili oni z małych z małych kabaretów lub ...
0
Leksykon filmowy. Film szpiegowski cz. 3
W 1957 roku Francuz Henri Georges Clouzot nakręcił "Szpiegów"- film oparty na prozie czeskiego pisarza Egona Hostovsky'ego, gdzie reżyser wykorzystał wątek szpiegowski do przedstawienia studium strachu. W koprodukcji francusko-włoskiej powstał film "Kim pan jest, doktorze Sorge?" z 1960 roku- opowieść i radzieckim szpiegu w Japonii. Filmy krajów socjalistycznych bezpośrednio po II wojnie światowej, a także w pierwszej połowie lat 50 XX wieku kontynuowały atrakcyjny dla widzów model opowieści o tajemniczym szpiegu, który przenika do obcego kraju. Liczy przy tym na pomoc miejscowej ludności, ale się zawodzi, nie wykonuje zadania i zostaje złapany przez służbę bezpieczeństwa. Także ...
0
Leksykon filmowy. Film szpiegowski cz. 2
Film szpiegowski lat trzydziestych XX wieku nie reprezentował żadnych szkół, kierunków i nurtów. Jedynym konsekwentnym twórcą filmów szpiegowskich był Alfred Hitchcock. Poczynając od "Człowieka, który wiedział za dużo" z 1934 roku zrealizował w Wielkiej Brytanii serię filmów, w których dominowały motywy szpiegostwa lub sabotażu, a bohaterami byli albo zawodowi agenci albo przypadkowi ludzie wmieszani w walkę wywiadów. Stworzył wtedy takie filmy jak: "Trzydzieści dziewięć kroków", "Tajny agent", Dama zniknęła". Po przyjeździe do Hollywood Hitchcock nie porzucił tematyki szpiegowskiej. Wrócił do niej w takich filmach jak: "Osławiona" z 1946 roku, remake' u "Człowieka, który wiedział za dużo" ...
0
Leksykon filmowy. Film szpiegowski cz. 1
Film szpiegowski nie jest gatunkiem typowo filmowym, bo jego korzenie tkwią w literaturze. Eksplozja popularności książek szpiegowskich przypada na przełom XIX i XX wieku oraz na okres po II wojnie światowej. Niemniej jednak wciąż cieszą się się one zainteresowaniem miłośników literatury sensacyjnej. Podobnie jest zresztą z filmami o tej tematyce, które często są ekranizacjami popularnych powieści. Charakterystyczną cechą filmów szpiegowskich jest silny związek z geopolityką. Ich atrakcyjna fabuła i sensacyjna struktura znakomicie nadają się do przekazywania treści propagandowych i indoktrynowania społeczeństwa. Nie dziwi więc fakt, że zainteresowanie kinematografii tematyką szpiegowską wzrosło w okresie napięcia stosunków międzynarodowych, ...
0
więcej

Komentarze

Aby dodawać komentarze należy być zalogowanym.
Zaloguj się lub załóż nowe konto
Głupie chwyty dozwolone
W pewien poranek udając się do swojego miejsca pracy miałem przyjemność posłuchać w radiu niezłego kabaretu o nazwie poranna rozmowa pana Redaktora. Głównym bohaterem był przewodniczący PO Grzegorz Schetyna, tematem była wielka odezwa do narodu o wypowiedzeniu posłuszeństwa władzy 13 grudnia i wyjściu na ulice.Nazwałem to wszystko kabaretem choć z drugiej strony powinno się to nazywać jednym wielkim dramatem . Dociskany polityk ciągle przekonywał że chodzi o godne uczczenie tej ważnej daty pomimo że własnym nazwiskiem podpisał się pod listem z którego treści wynika że chodzi o protest przeciwko obecnie rządzącym . Tłumaczenia że jest inaczej podobne ...
0
O kinie...nieobiektywnie: cz. 45 - Żyje się tylko dwa razy
45. Żyje się tylko dwa razy (You Only Live Twice) – 1967 Gatunek: Sensacyjny MOJA OCENA: 8/10 (BARDZO DOBRY) Piąty film opowiadający o nieśmiertelnym agencie Jamesie Bondzie. Postarzał się już nieco Sean Connery, jednak fizycznie cały czas w dobrej formie. Nie mam żadnych wątpliwości, że Szkot zagrał po raz kolejny genialnie... Znowu pokazał, co jest również zasługą świetnego scenariusza, zarówno humorystyczne wstawki (tych, którzy widzieli tylko filmy z Craigiem informuję, że kiedyś było tego sporo, co dodawało smaczku serii), jak i poważne wątki.Długo mógłbym się rozpływać w tych wiwatach dla Seana, ale nie będę was tym zamęczał. Znów muszę ...
0
ekstremalnie-obsesyjny,a permanentny atak P.O. i Nowoczesnej
BEZ EMOCJI   Od czasu przegrania wyborów przez platformę - Społeczeństwo obserwuje ciągłe skandale polityczne .,sztucznie,a bezzasadnie i bezmyślnie powtarzane przez P.O. z pomocą Nowoczesnej-/debiutantów parlamentarnych/. Ich bezkompromisowe ekstremalne ,a permanentnie obsesyjne wręcz ataki obserwuje zniesmaczony NARÓD.   Wygląda to bardzo niestosownie,a nawet nieetycznie.  Taką formę egocentrycznej hipokryzji nie wnoszącej NICZEGO twórczego do Sejmu RP - tylko sianie zamętu MY Polacy określamy  mianem OSZOŁOMÓW.     Tak więc platforma z nowoczesną stracili dystans do merytorycznej rzeczywistości i rozdmuchują retoryczne dywagacje. A dziś głównie na temat trybunału konstytucyjnego / którego nie udało się platformie wcześniej ...
6
Niebieska dioda na Nobel
Tegoroczną Nagrodę Nobla w dziedzinie fizyki otrzymali trzej twórcy niebieskiej diody LED – Japończycy Isamu Akasaki i Hiroshi Amano oraz Shuji Nakamura z USA, dzięki którym energooszczędne i trwałe świecące diody zastępują żarówki i świetlówki. Nazwiska laureatów ogłoszono we wtorek w Sztokholmie. Zgodnie z decyzją Komitetu Noblowskiego naukowcy podzielą się po równo kwotą 8 mln koron szwedzkich (ok. 3,6 mln zł). Komitet docenił - jak napisano w uzasadnieniu - wynalezienie przez naukowców "wydajnych diod emitujących światło niebieskie, które pozwoliły na stworzenie jasnych i energooszczędnych źródeł światła białego". "Ich wynalazki były rewolucyjne. Żarówki oświetlały wiek XX; wiek XXI oświetlą diody LED" ...
0
O historycznym triumfie, czyli jak Niemcy wreszcie przegrali
Nie mieliśmy prawa tego meczu wygrać, a jednak - stało się. Oni tacy słabi czy Polacy dobrzy tacy? W historii naszej publicystyki sportowej chyba nie było wydarzenia, które zyskałoby aż tak wielki oddźwięk w komentarzach prasowych. Teraz mamy jeszcze internet, więc analizami można wręcz oddychać... ... warto jednak kilka chwil poświęcić na głębsze spojrzenie, bo ten historyczny mecz jest zadziwiającym splotem różnych zdarzeń i okoliczności, które następując, dały sensacyjny wynik. Po pierwsze, forma i stan personalny drużyny niemieckiej. Spójrzmy: w ich składzie grało zaledwie czterech (Neuer, Hummels, Boateng i Mueller) graczy podstawowego składu drużyny mistrzowskiej z Brazylii. I trzech rezerwowych (Podolski, ...
2
Jakie egzorcyzmy wyleczą szatańsko opętaną opozycję..?
BEZ EMOCJI No właśnie ...oto jest pytanie.    Czy znajdzie się egzorcysta,który wyleczy Polską opozycję z pandemii szatańskiego OPĘTANIA...?  Cóż jeszcze wymyśli  Platforma Obywatelska  / PO /wraz ze swymi kolaborantami Nowoczesną ,przy pomocy protestującego na zlecenie stworu  pod tytułem :    K.O.D.-jako siłą wykonawczą opozycji..? Są totalną bezmyślną  opozycją wszelkiej  .,merytorycznej ,a konstruktywnej inicjatywy  obecnego Rządu RP .     Parlament w większości z partii   Prawa i Sprawiedliwości / PiS /już od samego początku jest ciągle i permanentnie strofowany zupełnie NIEUZASADNIONYMI merytorycznie sprzeciwami opozycji.    Dla Narodu Polskiego jest  to ..: 1.Ewidentnym działaniem opozycji na szkodę Ustroju Polaków w Europie.  2.Jedna wielka ,bezproduktywna banda oszołomów dążąca już ...
4
Pierwsza kadrowa pisowska ze stalinowskim nalotem
PiS likwiduje konkursy na stanowiska w służbie cywilnej, czyli na te, które z powodów merytorycznych zwykle były nienaruszalne po kolejnych wyborach, bo ktoś musiał znać się na rzeczy, żeby rządzić krajem i nie narażać się za każdym razem na śmieszność albo stertę odwołań z „terenu". Cywilizacyjny krok wstecz, w stronę nomenklatury. Ale równocześnie praktyczne i rewolucyjne zarazem rozwiązanie, które zatwierdza stan faktyczny i likwiduje fikcję konkursów. Większość konkursów w Polsce, od gmin po ministerstwa, zawsze była robiona na pokaz. Z punktu widzenia administracji rządowej może zawalić się system, w którym realna władza i realna wiedza spoczywała w rękach średniego ...
1
Krajobraz po bitwie
Udał się ten spektakl politycznej sitwie.Na wyborczej scenie stoczyła potyczkę.Oglądamy teraz krajobraz po bitwie.Cieszyć się sukcesem, czy zamartwiać prztyczkiem? Nic się nie zmieniło. Władza w światłach rampy.Zrobiliśmy swoje – teraz wasz jest ruch!Poznikały z oczu różne Forest Gumpyi jest tak, jak było – przeciwników dwóch! Ponury listopad. Gorące granice.Policyjna przemoc i zwarte oddziały.Stany nadzwyczajne, służby, tajemnice.Ministerstwo groźby i aparat cały. Urządzono spektakl. Cały kraj się bawił.Urosły emocje i były zakłady.Jednak spodziewany problem się pojawił:Jak oszukać ludzi? Nie oddać Warszawy. Jak nakazać wszystkim, by siedzieli w domach?O Niepodległości pozapominali.Demonstracja siły ...
0
Kobiety to gaduły - prawda czy fałsz?
Przekonanie, że kobiety mówią co najmniej trzy razy tyle co mężczyźni, jest niezgodnym z prawdą stereotypem - wynika z najnowszych amerykańskich badań. Artykuł na ten temat zamieszcza najnowsze wydanie tygodnika "Science". Przekonanie o tym, że płeć piękna jest znacznie bardziej rozmowna od płci męskiej to niemal "dogmat", z którym stykamy się od momentu, w którym zaczynamy w ogóle dostrzegać różnice między płciami. Stereotyp na temat kobiecej gadatliwości jest utrwalany w mediach, programach rozrywkowych, jest przedmiotem dowcipów, a nawet publikacji, zwłaszcza popularnonaukowych. Na przykład amerykańska neuropsycholog Louranne Brizendine w książce wydanej w Polsce w 2006 roku pt. "Mózg kobiety", przedstawiła wyniki badań, ...
2
Dla potrzebujących motywacji do czegokolwiek.
Ile razy mimo, że chcieliście coś zrobić odkładaliście to na później?   Moja rada, odszukajcie w pamięci najmniejszą sytuację, kiedy pokonaliście własny lęk a potem z dumą pomyśleliście- "Dlaczego nie zrobiłem/łam tego wcześniej?". Afirmacja- to nie pusta teoria, jeżeli potrafimy uwierzyć w to co wmawiają nam inni- dlaczego nie uwierzyć w to co sami sobie będziemy powtarzać.   Potrafię- nic nie jest problemem. To zadanie do wykonania.   ...
0
Wszystko ci wybaczę, tylko wróć...
Podczas śniadania, z naszego radyjka dobiegała miła dla ucha piosenka śpiewana przez wczesną Edytę Górniak. Początek – jakby na rozkręcenie się brzmiał dość łagodnie, aby po chwili, jak to u Edyty nabrać siły niemal krzyku : Nie proszę o więcej niż możesz mi dać...Żona zareagowała nerwowo dysponując..:- Czego ona się tak wydziera, głowa mi zaraz pęknie. Wyłącz to zaraz, albo włącz coś spokojniejszego...Wyłączyłem, bo wiem co to znaczy ból głowy, ale zacząłem się przekomarzać:- Pomyśl tylko – mówię , jak ona biedna ma przemówić do niego jeśli nie krzykiem? Przecież tak niewiele chce. On może to ...
5
Blondynkom powodzi sie lepiej
Dość powszechnia opinia, że "blondynkom lepiej powodzi się w życiu niż innym kobietom", znalazła dość nieoczekiwane potwierdzenie naukowców.Jak pisze londyński dziennik "Daily Telegraph", socjologowie australijskiego Uniwersytetu Queensland ustalili, że blondynki otrzymują za analogiczną pracę wyższe o 7 proc. wynagrodzenie, niż brunetki, rude czy szatynki. Co więcej okazało się, że blondynki znajdują sobie także bogatszych mężów. "Nie ma przy tym żadnej różnicy, czy jest to blondynka naturalna, czy też farbuje sobie włosy" - podkreślają australijscy naukowcy. Z wnioskami tymi - zaznacza "Daily Telegraph" - zgadza się też przewodnicząca Międzynarodowego Stowarzyszenia Blondynek Olga Uskowa. Uważa ona ponadto, że blondynkom znacznie częściej i ...
1