+ Załóż konto
Strona główna > Rozrywka > [Recenzja]Shadow of Mordor
ashinek
#ashinek
2014-10-21

Good job

20

[Recenzja]Shadow of Mordor

'...Jeden, by wszystkimi rządzić, Jeden, by wszystkie odnaleźć, Jeden, by wszystkie zgromadzić i w ciemności związać. W Krainie Mordor, gdzie zaległy cienie.'

Władca Pierścieni Drużyna Pierścienia ISBN 83-7319-172-0

Cytat oczywiście znany każdemu fanowi fantastyki, jak i praktycznie każdej osobie na świcie. Czy to za sprawą trylogii książkowej, filmowej, a nawet gry. Cytat o jedynym pierścieniu przeszedł do naszej popkultury i opowieść Tolkiena przeżyła ponownie renesans za pomocą filmu Peter'a Jaksona. Na jej niej i innych książkach spod skrzydeł pana Tolkiena wychowało się wiele pokoleń i już kiedy wydawało nam się, że wiemy praktycznie wszystko i niewiele można dodać do tego świata pojawiła się Wojna na Północy, a w tym roku Shadow of Mordor, Cień Mordoru. Gra budząca wiele kontrowersji, będąca pod ostrzałem wielu internautów, a i również twórców, a zarazem ciekawiąca jednym hasłem wielu graczy. Hasłem tym był system Nemesis, całkowicie nowa sprawa, pozwalająca nam na tworzenie relacji z naszymi przeciwnikami. Każde spotkanie miało wywrzeć wpływ na co ważniejszym przeciwniku, a gra po raz pierwszy miała pozwolić nam na dokładne zwiedzenie jednej z najbardziej znanych i owianych tajemnicą krain Śródziemia, Mordoru.

Oczywiście nie ukrywam, że należałem do grupy napaleńców. Pierwsze Trailery wywoływały we mnie erekcję, a wszelkie szczątkowe informacje o jakby się wydawało innowacyjnym systemie Nemesis doprowadzały do ślinotoku. Wydawało mi się, że to musi się udać i że będzie epicko. Sami pomyślcie! Śródziemie, świat fantasy przepełniony bohaterami i opowieściami o nim. Miejsce gdzie rozgrywały się epickie opowieści i bitwy! Do tego podobieństwa z Assasin Creed, czyli ciche przemykanie się po bazach wroga, magiczne moce i możliwości. No i na końcu system Nemesis, który miał nam nawet dać możliwość napuszczenia na siebie wrogów. To wszystko brzmiało jak bajka, jak sen. To wydawało się wręcz niemożliwe i do tego wspaniała grafika. Podejrzewam, że zbierając informacje o tej grze wyglądałem jak pewien pan siedzący przed komputerem i rozmawiający z 14letnim Jasiem z kampanii społecznej sprzed kilku lat wstecz, naprawdę wiązałem z nią wielkie nadzieje. Jednak tam gdzie wysoka poprzeczka, jest także mocny upadek bardzo często.

Nie chciałbym się rozwodzić tutaj nad grafiką, bo jest świetna. Oczywiście wszystkie możliwości widzimy na najwyższych detalach, ale od nich mój blaszak dostałby drgawek spazmatycznych i pewnie by wybuchł, jednak i na średnich gra wygląda bardzo dobrze. Co warte uwagi to dość dobra optymalizacja tytułu, który podobno wymagał 5 rdzeni na procesorze i bardzo dobrej grafiki, jednak na moim średniej już teraz klasy komputerze śmigał, bez ścinek. Dodatkowo gra ma bardzo mało ekranów ładowania. O ile nie wykorzystujemy szybkich podróży, albo nie przemieszczamy się między dwoma krainami, nie uraczymy żadnego ekranu ładowania. Te jednak nie są specjalnie wielki i z jednego krańca mapy na drugi można przebiec w kilka minut, na wierzchowcu czy też pieszo. Gra nie przytłacza wielkością, jednak ilość rzeczy rozłożonych na lokacjach rekompensuje to w pełni i zachęca do eksploracji. Ponadto otoczenie jest w miarę możliwości zróżnicowane, twierdze mają swoją własną budowę i zawsze są trochę inne, czasem wręcz przypominają orcze miasteczka, jest pełno ruin, wypalone ziemie, a nawet jaskinie, czy jeden malutki port.

Również udźwiękowienie na tym polu nie wypada gorzej. Wręcz przeciwnie uzupełnia ucztę dla oka, przyjemnymi doznaniami dźwiękowymi. Odgłosy natury, rozmowy żołnierzy i ich angielski akcent, coś pięknego. Gdzieniegdzie przynuci nam muzyka wpasowująca się w klimat rozgrywki i pięknie dubbingowane i animowane przerywniki filmowe. Te jeżeli już występują nie są generowane na silniku gry, jednak i takich nie brakuje.

Emigracja, to nie tylko sposób na zapewnienie dostatku, to
Emigrowałem... Nie , nie będzie tu piosenki Budki Suflera „Jolka, Jolka" chociaż wiele pań dotkniętych emigracją mogło nosić to imię. Tamten facet emigrował codziennie rano, a w nocy znów wracał... Pamiętacie?Jolka, Jolka, pamiętasz lato ze snu,Gdy pisałaś: „tak mi źle,Urwij się choćby zaraz, coś ze mną zrób,Nie zostawiaj tu samej, o nie". Żebrząc wciąż o benzynę, gnałem przez noc,Silnik rzęził ostatkiem sił,Aby być znowu przyTobie, śmiać się i kląć,Wszystko było tak proste w te dni. Teraz jest podobnie, ale ja nie o takich sposobach na życie myślę.Emigracja stała się naszą rzeczywistością. Dwa miliony, ...
4
Devil May Cry 3 Special Edition – ponowne spotkanie z butnym
"Film powinien zaczynać się od trzęsienia ziemi, potem zaś napięcie ma nieprzerwanie rosnąć'(A. Hitchcock), cytat pewnie większości z was cytat znany. Ma on zastosowanie oczywiście w każdym nośniku opowieści, tak samo w książce, filmie jak i grze. Kiedy książka zaczyna się ciekawie i potem zaczyna tylko rozwijać całą koncepcję, czytamy stronę jedna po drugiej nie mogąc się oderwać. Potem okazuje się, że jest 5ta nad ranem, a za dwie godziny idziecie do pracy. Ta sama sytuacja ma się z filmami, oraz przede wszystkim dla mnie w grach. Są produkcje, które rozpoczynają się od mocnego uderzenia. Tak mocnego, że zapamiętujemy ...
0
Wacek!  Nie daruję ci tego.
W pierwszym zamyśle, zamierzałem nakreślić sytuację emerytaw Polsce, no bo tak – czasu ma dużo, więc może jeździć gdziemu się tylko podoba – pod warunkiem, że w granicach administracyjnych miasta – o ile komunikacja miejska jest bezpłatna. Koło wystaw sklepowych przechodzi, dumnie odwracając głowę, bo nie ruszają go te różne piękne rzeczy.Phi, po co będzie patrzył na te wspaniałości, skoro i tak ichnie kupi, bo go na to nie stać. Jednak, ostatnia waloryzacjaw wysokości – około dziesięciu złotych, poważnie podbudujejego budżet, będzie mógł sobie kupić piwo, albo pepsi, musi tylko zdecydować, co kupić, ...
1
O kinie...nieobiektywnie: cz. 93 - Grand Budapest Hotel
93. Grand Budapest Hotel (The Grand Budapest Hotel) – 2014 Gatunek: Dramat, Komedia MOJA OCENA: 8/10 (BARDZO DOBRY)         POLECAM!!!!!!!!!!!!! Dzieło Wesa Andersona aż roi się od znaków rozpoznawczych reżysera. Jest dekoracyjna symetria kadrów, nastrojowa muzyka Alexandre'a Desplata, jest i baśniowość przełamana humorem i groteską. Wydaje się też, że do produkcji Anderson zaangażował wszystkich swoich ulubionych aktorów-przyjaciół (Bill Murray, Edward Norton, Tilda Swinton, Adrien Brody, Willem Dafoe, Owen Wilson), którzy na ekranie stworzyli galerię bogato wystylizowanych epizodycznych postaci. Oglądając Grand Budapest Hotel momentami odnosi się wrażenie, że świat wykreowany przez reżysera jest, wzorem staromodnych zabawek, nakręcany ...
0
Długa przerwa w publikacji
Witam serdecznie   Jestem znów, długo mnie  nie było. Bardzo Was przepraszam. Mam dla was kilka  interesujących propozycji filmowych. Oczywiście moja biblioteka od tamtej pory się znacząco powiększyła. Moja playlista muzyczna też się pojawi, więc radzę poczekać do wieczora.  Wczoraj przygotowałem listę filmów, które posiadam i będę  ją na bieżąco aktualizował. Brakuje jeszcze kilka literek. Udało mi się zdobyć dosyć interesującą lekturę. Jest to naprawdę  gruba książka. 1001 Filmów, które warto zobaczyć. Ma owszem dużo plusów, ale są również minusy. O niej, natomiast będzie osobny tekst. Napiszę jeszcze tylko ostatnie zdanie o niej i chciałbym przejść do następnego punktu. Ta książka pełni ...
0
[recenzja]Puppeteer – podróż do dzieciństwa
Swego czasu słyszałem o premierze tej gry i byłem nią nawet zainteresowany. Jednak w morzu wielu innych produkcji gdzieś mi umknęła i nie mogłem się do niej zabrać. Korzystając jednak z wizyty w sklepie w którym kupuję używane gry wpadła mi ona w ręce w dobrej cenie. Byłem bardzo podekscytowany więc bez zwłoki przysiadłem do ogrywania tytułu i czy to było dobre doświadczenie? No nic przekonajmy się. Już od pierwszych chwil gra urzeka swoją konwencja i kierunkiem artystycznym. Przypomina kukiełkowe teatrzyki. Każda z postaci przedstawionych w grze to właśnie kukiełka, którą na upartego dałoby się stworzyć samodzielnie, cały czas widoczna ...
0
więcej

Komentarze

Ja uwielbiam klasyki bo generują wspomnienia.
Gość: coolme - Zgłoś nadużycie 1 0
Aby dodawać komentarze należy być zalogowanym.
Zaloguj się lub załóż nowe konto
Łańcuszek na Facebooku - W odpowiedzi na nową politykę FB
Na Facebooku krąży kolejny łańcuszek. Tym razem wklejenie magicznej formułki ma nas uchronić przed przekazaniem praw do tego, co wrzucamy do serwisu. No więc - nie uchroni Po co to wszystko? Rzekomo wklejenie jako statusu tego oświadczenia ma nas zabezpieczyć przed utratą praw autorskich i komercyjnym wykorzystaniem tego wszystkiego, co wrzucamy na Facebooka - naszych zdjęć, rysunków, złotych myśli i informacji prywatnych. Dlaczego mielibyśmy się zabezpieczać? Ponoć wejście Facebooka na giełdę i „rozproszenie własności" firmy ma sprawiać, że prawa do naszych materiałów również się „rozpraszają" po akcjonariuszach.   Przykro mi, ale to wszystko bzdury. Albo, łagodniej ujmując, kolejny krążący po Facebooku łańcuszek. ...
2
Cham, prosty kołek, mizogin i matołek
Kiedy na ekranie telewizora pojawia się np. znana restauratorka w roli szefowej cudzej knajpy albo szefowa jury tegorocznego festiwalu filmowego w Berlinie, zawsze wychodzę z pokoju, żeby nie wyjść na chama. Z tego samego powodu już od bardzo dawna nie wiem, co mówi pani Beata, prawnik.   Więcej tutaj: http://jerzy-kalwak.blog.onet.pl/?p=1229. ...
0
Ołowiany szogun
Patrząc na naszego Szoguna czyli ministra od obronności przypomina mi się piosenka o małym chłopcu co to chciał być żołnierzem. Miał on ołowiane wojsko i wyprawiał z nim co mu się podobało. Nasz Hetman Wielki Koronny tez żyje w jakimś iluzorycznej przestrzeni , z której nawet Król Polski Jarosław Ponury nie może go wydostać sam coraz głębiej zapadając się w owym świecie. A w nim istnieją tylko trzy podmioty poza naszym ukochanym krajem: Królestwo Dobra czyli kraj za wielka wodą, Królestwo Zła czyli stepy na wschodzie i Diabeł Wcielony czyli przewodniczący Rady Europejskiej. Nie pojmuje z jakich ...
4
Dzień wyborów w Stanach
Kto zostanie następnym prezydentem Stanów Zjednoczonych? Wbrew pozorom odpowiedz na to pytanie nie jest prosta. Chociaż przedwyborcze badania opinii publicznej wskazują na zwycięstwo Hilary Clinton to jednak jeśli sobie przypomnimy wybory w Polsce Bronisław Komorowski tez miał wygrać. Wschodnie wybrzeże USA to tradycyjne bastiony demokratów. Byłem zatem bardzo zdziwiony ilością znaków na posesjach prywatnych popierających Donalda Trumpa. Świadczy to, że ludzie mają jednak dość tych samych nazwisk, dość Bushów, dość Clintonów. Gdyby kandydatem republikanów był ktoś bardziej zaufany wsród wyborców to pewnie Hilary by przegrała. Czuć jednak bojaźń przed nieprzewidywalnością Trumpa. Stany się bardzo zmieniły wyciągu ostatnich ...
2
Szczyty szczytami a oni robią swoje
Po listopadowych zamachach w Paryżu, pisałem o braku działań mocodawców tego świata przeciwko terroryzmowi, bo nie nazwę takimi szereg pustych gestów, które mają swoją wartośćAle jak było widać w nocy z 14 na 15 lipca nie są skuteczne .Chodziło mi o szerokie spektrum od wytępienia bydlaków z ISIS innych organizacji Terrorystycznych pod ludzką postacią po mądrą skuteczną edukację i dbanie o młodych aby CiNie czuli się sfrustrowani . Choć z drugiej strony nie trafia do mnie argument o wkurzonym drugim pokoleniu muzułmańskich imigrantów. Problem frustracji dotyczy ludzi niezależnie od wyznania , więc jakby prosto i brutalnie ...
0
Marynowane społeczeństwo
Witam   Skutki natrętnej, bezmyślnej propagandy, chwilowo spełniającej swoją podstawową rolę ogłupiania ludzi, są wielokrotnie nieoczekiwane. Oto wykorzystywany aż do wymiotów, wszędzie gdzie tylko się dało, w usłużnej kulturze, w pismackich korespondencjach i reportażach obraz pustych półek lat 80 tych w sklepach z octem jako jedynym towarem, zaczyna odbijać się czkawką. Gdy spojrzeć na to z perspektywy lat i prześledzić zachowania zachodnich przyjaciół Polski, to oczywiste by się okazało, że to właśnie oni celowo i z premedytacją do tego doprowadzili nakładając na Polskę embargo na wiele tzw. ongiś  komponentów. A co tym sądzi obecna młodzież ? Oto moja wnuczka przychodzi ze szkoły ...
0
Oj dostaniesz baty: w banku obsłużą cię automaty
  Szerokie spektrum narzędzi do kontaktu z firmą: głos, mail, faks i czat, SMS, media społecznościowe oraz szybki dostęp do wykwalifikowanego konsultanta to tylko część oferty firmy Interactive Intelligence, proponowanej w swoim programie na dziś i jutro. Firmy inwestują niemałe środki w nowe technologie, aby w miejsce ludzi zatrudniać maszyny i tym sposobem m.in. obniżać koszty wytwarzania. W tym celu przygotowuje się aktualnie, pod nadzorem inżynierów informatyki, specjalne aplikacje dla potrzeb obsługi klienta. W opracowaniu jest kilka inteligentnych wersji, w tym: mówienie do ekranu, aplikacje dotykowe, a także samodzielny wybór opcji. Niekompetencja, arogancja, cwaniactwo, niechęć Technologia informatycznej, czyli automatycznej obsługi klienta, wejdzie do ...
0
[Recenzja]Dante
Dante's Inferno Jestem fanem wszelkiego rodzaju slasherów, tak więc nie rzadko podchodzę nawet do tych mniej znanych produkcji z tego gatunku. Zakochany w Devil May Cry i God fo War zostałem przez te serie rozpieszczony i trudno odnaleźć mi coś co podbiłoby znów moje serce. Niemniej jednak do Dante's Inferno podchodziłem jak do jeża. Gra zbierała dość średnie opinie wśród recenzentów, często podkreślano podobieństwo do GoW'a, jednak w gorszym wydaniu. Nie zachęcało mnie to do wydawania pieniędzy, jednak w ostatnim czasie zdarzyło mi się wyłapać produkcję w dobrej cenie i postanowiłem dać jej szanse. Jak wyglądała moja przygoda przekonajcie się ...
0
Samobójczy instynkt
Każdy, kto oglądał "Mordercze lato" Spike'a Lee wie, że psychopatyczny morderca David Berkowitz rozkazy do zabijania otrzymywał od swojego... psa. Tak przynajmniej twierdził w swojej autobiografii, którą napisał w więzieniu. Zwierzętom zdarza się brać udział w wysyłaniu na tamten świat swoich właścicieli lub osób postronnych. Można na przykład zginąć, jak jedna z postaci z książki o Adrianie Mole'u, zostając przygwożdżonym spadającym z okna jamniczkiem. Albo zostać ukąszonym przez odcięty łeb kobry, jak to spotkało pewnego kucharza. Ja sama omal nie straciłam życia z łapy mojego kota, który pewnego ranka o brzasku odkręcił wszystkie kurki od gazu. Na szczęście nie ...
0
O kinie...nieobiektywnie: cz. 57 - GoldenEye
57. GoldenEye – 1995 Gatunek: Sensacyjny MOJA OCENA: 7/10 (DOBRY) Po dwóch filmach z Timothym Daltonem, odchodzących znacznie od utartej konwencji i zabierających 007 w mroczniejsze klimaty (nadal jednak stylowe i rozrywkowe) cykl utknął w stagnacji. Zainteresowanie super-agentem spadło i potrzeba było naprawdę wybitnego pospolitego ruszenia, aby seria znowu była na topie. Niespodziewanym wizjonerem okazał się mało wtedy rozpoznawalny Martin Campbell, który miał naprawdę prosty sposób na sukces – zebrać najbardziej znane chwyty związane z konwencją i zaprezentować je bez przekraczania cienkich granic parodii, dobrać świetnie współpracującą obsadę i wszystko zalać wysokooktanowym paliwem.Wynik przeszedł wszelkie oczekiwania i po rekordowej sześcioletniej ...
0
Ach ten Pyrkon 2016
Między stoiskami fantasy      W piątek miałem okazję pojechać do Poznania, aby pierwszy raz wziąć udział w imprezie o tematyce fantasy. Pyrkon tam znajdziecie wszystko. Fantastyka, książki, komiksy, mangi, cosplayerów i mnóstwo innych atrakcji. Zachęcam wszystkich. Ludzie przybywali z daleka i razem staliśmy w długiej kolejce. Przypuszczałem, że wiele stracę i nic nie zobaczę. Jednak to co widziałem to przekonało mnie, że muszę tam wrócić za rok i chciałbym was tam zobaczyć. Bałem się, że trzech Jezusów wywoła woje religijną, ale na szczęście nikt nikogo nie zamierzał krzyżować.     Impreza była wielka i rozpoczynała się od godziny ...
0
10 faktów na temat Stephen
Co wiecie na temat Stephen'a Hawking'a? Oto 10 faktów, które warto poznać na temat tego brytyjskiego astrofizyka!1. Urodził się w Oxfordzie, 8 stycznia 1942 roku - 300 dni po śmierci znanego astronoma Galileusza. Dorastał w Hertfordshire. Po zdiagnozowaniu u Profesora Hawkinga rzadkiej postaci choroby neuronu ruchowego - stwardnienia zanikowego bocznego (ALS) - w wieku 22 lat, lekarze dawali mu zaledwie kilka lat życia.2. Profesor Hawking jest równie dobrze celebrytą, tak jak naukowcem. Pojawił się w Simpsonsach, Star Treku, a także użyczył swojego głosu do narracji brytyjskiej reklamy, która później została użyta w albumie Pink Floydów ...
2