+ Załóż konto
Strona główna > Rozrywka > [Recenzja]Dead or Alive 5 Ultimate
ashinek
#ashinek
2015-02-23

Good job

15

[Recenzja]Dead or Alive 5 Ultimate

Dead or Alive 5 Ultimate

Cycki rządzą światem. Jak wiemy, kiedy nie ma się za bardzo co sprzedać, sprzedaje się seks. Kobiety sprzedają swoje ciało, filmy epatują seksem, a często proste i mało interesujące gry epatują erotycznymi bohaterkami. Oczywiście każdy szanujący się geek na bitowe wdzięki nie jest głuchy, wszak są z nas szowinistyczne świnie. Twórcy gry Dead or Alive poszli o krok dalej, już od pierwszej części stawiali na bardzo dobrą grafikę, dość ciekawy i niesztampowy gameplay, oraz legendarną już fizykę piersi i ubrań bohaterek. Ileż to nocnych zmaz wywoływał duet Kasumi i Ayane, a przy tym grało się w to naprawdę dobrze. Chociaż gra potrafiła sfrustrować, to system reservali był śweitny, a gracze docenili nietuzinkową rozgrywkę, tworząc wokół gry grupę zatwardziałych fanów.

Również ja jako wielki fan bijatyk nie przeszedłem obok tytułu obojętnie. Pierwszy raz zetknąłem się z grą mając z 13 lat. Zdobyłem demo dostępne z dwoma wojowniczkami i oczywiście hormony zaczęły buzować. Tego samego dnia poszedłem wymienić się z kolegom tytułami i zgadnijcie jaki posiadał? No właśnie, Dead or Alive, co było praktycznie spełnieniem w tym momencie marzeń. Co ważniejsze im bardziej zagłębiałem się w rozgrywkę, przepełnione erotyzmem doznania odchodziły na dalszy plan, a ukazywała się bardzo interesująca rozgrywka. Nie opierała się jak tekken na silnych i długich seriach, a łączyła w sobie wiele elementów. Oczywiście juggling był dalej bardzo skuteczny, walki dużo szybsze, ale co ważniejsze były kontry. Co zwinniejszy gracz, nie znając nawet specjalnie ciosów mógł pokonać każdego, o ile dobrze opanował system kontr. Oczywiście nie zapewniał on pewnego zwycięstwa, jednak dawał sporą przewagę, a co ważniejsze był bardzo naturalnie wykonany. Kopnięcie od boku, kontrowało się inaczej, aniżeli atak pięścią od góry. Wtedy robiło to masakryczne wrażenie na mnie i moich znajomych. Dodatkowo mnóstwo strojów do odblokowania, szczególnie dla pań zachęcało do kolejnego i kolejnego przechodzenia systemu Arcade.

Kolejne części DoA kultywowały ideę. Ma być pięknie, erotycznie i dynamicznie. Dodano ciekawy system tag, który moim skromnym zdaniem działał lepiej niż w Tekken Tag, które i tak pozostawało świetną grą. Postacie ewoluowały, a ciekawy azjatycki klimat wciągał jak bagno. Co ważniejsze gra była dużo szybsza niż tekken i stanowiła przynajmniej dla mnie bardzo miła alternatywę. Moim kumplom też bardzo się podobała, zważając na to, że dostawali w niej dużo mniejsze cięgi, a opanowanie podstaw przychodziło dużo łatwiej niż w wspomnianym turnieju Żelaznej Pięści. Gra co prawda nie stała się dla mnie alternatywą, jednak była niezwykle przyjemnym przerywnikiem. I tak nieprzerwanie w chwale moich wspomnień seria trwała. Nic dziwnego, że prędzej czy później zdecydowałem się na zakup części piątej w wersji Ultimate, jak mi się wydawało najbardziej kompletnej...

No właśnie wyjątkowo zaczniemy tutaj od kontentu, a nie od grafiki. Wersja Ultimate miała być najkompletniejszą edycją gry. Oczywiście do momentu ogłoszenia wersji Final Round, miesiąc po moim zakupie. Wersja Ultimate posiadała dodatkowych bohaterów i wydawała się dobrym zakupem i w pewnym sensie nim była. Niestety niesmak ogarnął mnie tuż po uruchomieniu gry. Oczywiście zestaw strojów do zakupu absolutnie mnie nie zdziwił. Jednak kupując wersję Ultimate oczekuję wszystkich zawodników, a tu figa! Od razu rzuciło mi się dwóch wojowników do zakupu po 10zł każdy(za grę zapłaciłem 70zł), po aktualizacji doszło kolejnych dwóch. Gra oferowała spójny tryb Story Mode, jednak przechodząc arcade odblokowywaliśmy tylko i aż dodatkowe stroje dla zawodników. To pozostawia pewien niesmak i traci się zaufanie do wydawcy. Dodatkowo filmiki 'private paradise' przedstawiające zawodniczki podczas zabaw na plaży były płatnym dodatkiem.

Utrwalamy przemijające fakty, nastoje, zdarzenia...
   Na dworze, lub jak kto woli na polu, pogoda taka, że i psa wypędzać nie można. Nie sprzyja to spacerom, wycieczkom, czy wypadom z aparatem fotograficznym za miasto, no chyba że do ciepłych krajów, ale tam jakoś mnie nie ciągnie. Ponieważ mam dużo wolnego czasu, to w tej sytuacji postanowiłem posiedzieć przed komputerem, aby dokonać przeglądu i jakiegoś sensownego pogrupowania zdjęć, które dość długo czekały na taki remanent. A jest tego sporo. Będę miał zatem ciekawe zajęcie przez dłuższy czas. Już ładne kilka lat mija od czasu jak zacząłem na dobre wciągać się w to arcyciekawe zajęcie. Oczywiście zupełnie ...
2
,, KSW " a prawdziwy sport
Już niemal tydzień minął odkąd odbyła się 41 Gala KSW . Gale zapowiadaną jako prezent na święta dla kibiców , galę która o samym MMA jak i o całym pojmowaniu sportu mówi bardzo wiele. Oczywiście pije tu do ,, walki " celebrytów POPEK vs Strachu. Celowo słowo walka ująłem w cudzysłów. Bo nazwanie w ten sposób tego wydarzania moim zdaniem obraża inne prawdziwe świetne walki jakie można było zobaczyć tamtego wieczoru w Katowickim Spodku. Będę w mniejszości i nie rozpłynę się nad ,, charakterem " Tomasza Oświecimskiego . Jego zwycięstwo nad Pawłem Rakiem można porównać do obalenia kłody, bo ...
0
Gotujcie się do pary
  Audycja radiowaGodzina 9.00 rano.Sygnał! Ogromne głośniki radiowęzła,gęsto porozmieszczane na halach fabrycznych,potężnych wówczas Zakładów Metalowych im. H. Cegielski .Zaczynają emitować audycję.   Uwaga! Uwaga!Satyryk zakładowy, pilnie proszony o zgłoszenie się w radiowęźle.(narastający odgłos szybko stawianych kroków) Zadyszany głos – Jestem! - Siadajcie, imię? Z B I G N I E W(słychać stuk pojedynczych uderzeń w klawisze starej maszyny do pisania);Stuk, stuk, stuk, stuk, stuk, stuk, stuk, stuk. - Nazwisko? - Ż O KStuk, stuk, stuk - Lat? ...
0
Już od knezia Ziemowita, przed świętami nikt nie pyta...
W szkołach panuje już atmosfera świąt. Młodzież ćwiczy programy artystyczne, którymi oficjalnie zakończy naukę, połamie się opłatkiem i wróci na rodziny łono aby świętować w węższym gronie. Wszyscy pamiętamy szkolne uroczystości i to nie zawsze tylko z dobrej strony.    Różnie bywa z tymi uroczystościami. Każdy nauczyciel wspomni przeróżne fakty związane z takim klasowym świętem. Ja, przed wielu laty jako wychowawca męskiej klasy zawodówki przeżyłem taką oto przygodę. Studiowałem wtedy na studiach podyplomowych w Krakowie. Dojeżdżałem tam na weekendy autobusem, a po mieście poruszałem się komunikacją miejską. Przyglądałem się kiedyś, jadąc tramwajem, staruszce z pieskiem wielorasowym. Wsiedli, oboje mocno zmoknięci ...
6
Leksykon filmowy. Potwory w filmie cz. 3
"Godzilla" Emmericha przypomniała Amerykanom czasy, gdy filmy o potworach przyciągały do kin tłumy. Tak było w latach pięćdziesiątych, w okresie największych obaw mieszkańców tego kontynentu przed niszczycielską potęgą broni atomowej. Filmowe monstra atakujące ludzkość na skutek testów jądrowych jak np. w filmie "Rozbudzona bestia", albo mutowały z niegroźnych organizmów na skutek radiacji wywołanej wybuchami nuklearnymi "One". Począwszy od "Rozbudzonej bestii", w której obudzony atomowym wybuchem jaszczur z epoki jurajskiej przybywa do Nowego Jorku i sieje ogromne spustoszenie, do końca lat 50. XX wieku niemal co roku na ekrany amerykańskich kin trafiały mrożące krew w żyłach historie ...
0
Leksykon filmowy. Potwory w filmie cz. 2
W latach sześćdziesiątych King Kong był tylko mglistym wspomnieniem. Jego miejsce zajęła Godzilla, która narodziła się 9 lat po zrzuceniu bomb atomowych na Hiroszimę i Nagasaki. W marcu 1954 roku łódź rybacka wyłowiła w tamtejszych wodach niezwykle zdeformowane i poddane mutacji ryby. Pomysł na Godzillę był prosty: w wyniku eksperymentów jądrowych narodził się potwór-mutant, stanowiący zagrożenie dla ludzkości. Nazwa potwora Godzilla wzięła się z połączenia japońskich słów: gorilla- goryl i kujira- wieloryb. Film "Godzilla" odniósł w Japonii oszałamiający sukces. Choć krytyka nie szczędziła reżyserowi Inoshiro Hondzie przytyków do fascynacji popkulturą i łatwą fantastyką, mało kto oparł ...
0
więcej
DOWIEDZ SIE WIĘCEJ

Komentarze

Aby dodawać komentarze należy być zalogowanym.
Zaloguj się lub załóż nowe konto
Napisz artykuł na Perepele już teraz!

Najnowsze:

Jeszcze jakiś czas temu roboty na wzór człowieka wydawały nam się czystą fikcją. Co prawda, już od dawna powstawały filmy oraz książki, w których władze nad światem przejmowały inteligentne maszyny. Większości z nich dochodziło do tego właśnie w XXI wieku. Jednak ludzie myśleli, że to niemożliwe. Tymczasem roboty może władzy nad światem nie przejmują, ale stają się coraz bardziej popularne! Wszystko zaczęło się w Azji. W Japonii roboty na wzór kobiety są spotykane od wielu lat. Tamtejsi mężczyźni często zamiast szukać żony, kupują lub sami tworzą robota, który spełni wszystkie ich potrzeby. Wygląda jak prawdziwa kobieta, ale ma nad nią ...
0
Większość znanych i osób nie wyobraża sobie życia bez kochanego chlebka. Cieszą się, że nie są uczuleni i wcinają go bezkarnie. Nie jest jednak tak kolorowo. Gluten szkodzi generalnie wszystkim. The New England Journal of Medicine opublikował pracę naukową, która wymienia aż 55 chorób, do których może przyczynić się spożywanie glutenu: Między innymi należą do nich: osteoporoza, podrażnienia jelit, zapalenie jelit, anemia, nowotwory, przewlekłe stany zmęczenia, owrzodzenia, reumatoidalne zapalenie stawów, toczeń, stwardnienie rozsiane i niemal wszystkie inne choroby autoimmunologiczne. Gluten jest również związany z wieloma chorobami psychicznymi i neurologicznymi, w tym schizofrenią, stanami lękowymi, depresją, demencją, epilepsją i neuropatią. Wykryto też ...
0
Nasze dzieci na studniówki wyprawiamy, no a sami co wspominać mamy? Swój pierwszy bal.. Młodzież, która już rozpoczęła bale studniówkowe nie zna Kaliny Jędrusik ani śpiewanej przez nią piosenki „Mój pierwszy bal". Przypomnę więc pierwszą zwrotkę i refren. To wystarczy nam do wprowadzenia się w atmosferę naszego pierwszego balu: Mój pierwszy bal Ze szkolnego mundurka, z pokoiku na piętrze,z fotografii z warkoczem, ze spacerów na wietrze,coraz mniej dziś pamiętam, coraz rzadziej się śmieję,pozostało mi jedno wspomnienie: Mój pierwszy bal,te walczyki leciutkie jak świerszcze,pierwszy bal,czyjeś oczy wesołe, na szczęście. Pierwszy bal.Bal z myszką, bal z łezką, bal ...
0
Do czasu pojawienia się filmu "Ojciec chrzestny" Francisa Forda Coppolli w 1972 roku próby kontynuacji losów bohaterów w kolejnych filmach prowadziły zwykle do powstania dzieł o zdecydowanie niższej wartości. Monumentalna saga, stworzona przez Coppollę przy współpracy autora książki "Ojciec chrzestny" Maria Puzo, dzięki znakomitym kreacjom aktorskim nie miała sobie równych w dotychczasowej historii kina. Włosko-amerykański ruch na rzecz praw człowieka próbował nie dopuścić do realizacji filmu o włoskiej mafii w Ameryce. Pojawiły się nawet groźby zamachów bombowych, a ze scenariusza trzeba było wykreślić słowa "Mafia" i "Cosa Nostra". Premiera filmu "Ojciec chrzestny" przyniosła twórcom wielkie uznanie ...
0
Rekonstrukcja i po rekonstrukcji , kilku miesięczny Polski serial polityczny dobiegł końca. Jakie wnioski ? Co wiemy a czego nie ? Oto moje przemyślenia dotyczące wydarzeń ostatnich tygodni w naszej Polityce. Wszystko co się wydarzyło po raz kolejny pokazało to że jedną z głównych sił obecnego rządu jest opozycja. Ta nie tylko już nie ma żadnej konkretnej alternatywy dla PISu co już nawet gubi się w ciągłej monotonnej krytyce władzy. Podczas gdy jak mantrę powtarzano zarzuty o łamaniu prawa konstytucji i wszystkiego co można tylko złamać Jarosław Kaczyński dokonał przegrupowania szeregów. I wbrew opiniom wielu o upokorzeniu tego czy tamtego ...
0
Polityczny wiatr kontra piękne majowe słońce
Wiatr wieje, woda w rzekach płynie a nasze polityczne orły cały czas zaskakują in minus. Tym razem na pierwszy plan wysunęła się Platforma, która niczym chorągiewka w zależności od sondaży raz otwiera ramiona na uchodźców a raz twardo broni Polaków przed złymi islamistami.Najśmieszniejsze w tym wszystkim jest to że uparcie twierdzi że jej przekaz w tym temacie jest jasny i spójny.Tak na poczekaniu wymyśliłem kawał czy też suchar ,, przychodzi Polski polityk na wywiad i mówi jasno spójnie i konkretnie " Sam temat uchodźców rozgrzał na nowo. Nasz szef Europy pogroził palcem swoim oponentom politycznym że ...
0
I po co to pani było?
Premierowa rządu zdaje się przeżywać ciężkie chwile. Poniewierana przez prezesa, zdradzona przez prezydenta znalazła się w ślepej uliczce. Zanim do tego doszło nie była szczególnie znana poza swoim środowiskiem, w którym zdobyła uznanie jako działaczka terenowa. Stanowiska lokalne widać nie zaspokajały jej ambicji. Oryginalnie chciała zasilić szeregi platformersów ale nie przypadła im do gustu. Poglądy można zmienić, co uczyniła zgłaszając akces do prawych i sprawiedliwych, tylko z nazwy. Nic nie wróżyło jej wielkiej kariery i pewnie by takiej nie było gdyby, Bronisław Komorowski nie zapadł w niedźwiedzi zimowy sen podczas prezydenckich wyborów dwa lata temu. Kompletnie nieprzygotowany ...
2
Przypowieść o żaglowcu Zbawicielu i ziemi obiecanej
Jundzy Wielkiego Światła — córki i synowie Boga, Napełnijcie żagiel pomyślnym wiatrem — I życie przeżyjcie na grzebiecie fali! Nie zboczcie z Prostego Kursu, który wskaże Bóg! Znajdźcie Jego Dom — Jaśniejący Wieczny Pałac! (Z dziennika jungi Kler) Miękko wzbijają się i opadają fale oceanu... Żaglowiec o nazwie Zbawiciel płynie przez bezkresne przestworza. Żagle, napełnione pomyślnym wiatrem, jak białe skrzydła, niosą go na pomoc potrzebującym. Dziewczyna z rozwianymi na wietrze włosami biegnie drogą opadającą ku morzu. Jest prześladowana. W oddali widać już kłęby pyłu wzbitego przez oddział uzbrojonych jeźdźców. Dziewczyna ma na imię Kler. Kler rozumie, że ratunek znikąd nie przybędzie. Prześladowcy dogonią ją, złapią i wówczas pewnikiem będzie ...
0
"Już mnie nie oszukasz" Harlan Coben
Pierwszy raz w historii mojego czytania Cobena zakończenia książki spodziewałam się już na początku. Czy była to już dla mnie stracona książka? Otóż wcale nie. Świetnie napisana, mistrzowska akcja i ciekawa fabuła. Maya Stern jest silną, odważną kobietą, która wie czego chce. Po śmierci swojej ukochanej siostry spotkał ją następny cios. Jej mąż Joe na jej oczach został zamordowany. Po jego śmierci stara się zajmować swoją córeczką, bo tylko ona jej została. Maya miewa częste koszmary powiązane ze swoją pracą i zmarłym mężem. Opiekunka Lily zawsze wzbudzała jej zaufanie i świetnie zajmowała się dzieckiem. Po namowach przyjaciółki Maya instaluje kamerę ukrytą ...
0
Soda oczyszczona jest zdrowa, tania i eko!
Dzisiaj chciałabym podzielić się z Wami informacjami na temat sody oczyszczonej. Przypuszczam, że jej podstawowe zastosowanie znane jest wszystkim, ale jak się okazuje i o czym warto wspomnieć – soda oczyszczona przydaje się zarówno w kuchni jak i w łazience, a jeżeli chodzi o domowej roboty kosmetyki jest składnikiem prawie wszystkich.   Co istotne, soda jest nie tylko skuteczna ale i bardzo na czasie, bo jest eko! Jest biodegradowalna, ponieważ rozkłada się już w temperaturze powyżej 60 stopni Celsjusza i co ważne – nie jest dla nas szkodliwa.Teraz soda wraca do łask! Jeśli chcesz żyć zdrowiej, taniej i bardziej świadomie na ...
2
Moc błogosławieństwa
Błogosławieństwo jest codzienną praktyką. Błogosławić można wszystko: wiatr, wodę, słońce, ziemię, budowle, ludzi, ich pozytywne cechy, piękno, zdrowie, pieniądze etc. Błogosław to, czego sobie życzysz pamiętając, żeby życzenia nikogo nie krzywdziły. Poprzez błogosławieństwo wzmacniasz pozytywne siły, co pomaga ci w dojściu do pożądanych celów. Wszystko, co robisz, czego życzysz otaczającemu ciebie światu, pewnego dnia wróci do ciebie. Błogosławieństwo to "z wdzięcznością uznawać i doceniać". Błogosławić można w myślach, słowami, trzymając nad czymś ręce. Przykłady błogosławieństw: - błogosławię szczęście, gdziekolwiek je znajduję; niech spotyka ono każdego człowieka i pozostanie przy nim - błogosławię ciszę, spokój i pokój; niech docierają do mojego serca, ducha i mi ...
0
"Czas pokaże" Anna Ficner- Ogonowska
Książka bardzo gruba, ale wciągająca i nawet szybo mi poszło jej przeczytanie. Równie sympatyczna i optymistyczna jak poprzednie książki tej autorki. Ma w sobie coś co pozwala choć na chwile zapomnieć o tym co się dzieje wokół nas. Julka jest dobrą studentką, wolontariuszką w szpitalu na oddziale dziecięcym i oddaną przyjaciółką Neli. Razem z Nelą dorabiają sobie sprzątaniem po domach bogatych ludzi. Julka lubi swoje spokojne życie. Mieszka z mamą, która jest bardzo ostra, wymagająca i lubi decydować i kierować córką. Do tej pory Julka starała się wykonywać wszystkie polecenia matki choć nie raz musiała powstrzymać się, żeby nie wygarnąć ...
0
Leksykon filmowy. Filmy monumentalne cz. 2
W pierwszych latach rewolucji dźwiękowej czołową postacią w epickiej kinematografii był Cecil Blount De Mille, który w latach trzydziestych XX wieku nakręcił kolejne wysokobudżetowe obrazy. Film "W cieniu krzyża" z 1932 roku zawierał efektowne sceny rzymskich orgii oraz rzeź chrześcijańskich niewolników na arenie amfiteatru. Jeszcze większe wrażenie zrobiła na widzach "Kleopatra" z 1934 roku. Do końca tej dekady De Mille zrealizował jeszcze "Wyprawy krzyżowe" i Union Pacific"- nie będący jak pozostałe opowieścią o starożytności, ale westernem. Nie był to pierwszy reżyser, który tematem filmowej epopei uczynił Dziki Zachód. Walki kowbojów z Indianami, ciągnący zewsząd osadnicy, pęd bydła ...
0
Trzech Króli było, na Czterech się skończyło...
Tak się jakoś porobiło, że na blogach, tak samo jak w czasie rozmów przy stolach nie powinno się rozmawiać o religii, ani o polityce. Zbyt wiele można stracić, a ewentualne zyski raczej się nie liczą.Zaryzykuję jednak uwagą nasuwającą się po obejrzeniu niemal całodziennej transmisji z obchodów święta Trzech Króli w Polsce. Dziesiąty zaledwie pochód, a odnotowujemy niesamowity progres. Tylko w porównaniu do roku ubiegłego przybyło nam 100 miast gdzie organizowano te „Żywe Jasełka" jak to określano wczoraj. Z tego co pokazano w telewizji oraz na fotoreportażach zamieszczanych na Facebooku wszędzie była zgoda międzypokoleniowa, międzyrasowa, między wyznaniowa. Wszyscy ...
0
"Nawiedzony" James Herbert
Na okładce książki widnieje napis powieść grozy. Po przeczytaniu mogę potwierdzić, że jest to prawda. Momentami była dla mnie przerażająca i odrażająca. Nie bardzo lubię temat duchów w lekturze, ale raz na jakiś czas mogę się pokusić. David Ash to człowiek który nie boi się wyzwań. Od lat zajmuje się sprawami, które są nie codzienne i wymagają zaangażowania różnych zmysłów, talentu i inteligencji. Są to sprawy trudne, które nie mają normalnego wytłumaczenia zazwyczaj zjawiska nadprzyrodzone. Tym razem Ash otrzymuje list o starszej pani, która twierdzi, że jej dom jest nawiedzony przez duchy. Prosi go o pomoc a Ash przyjmuje wyzwanie. ...
0
"Niewinny" Harlan Coben
Matt dziesięć lat temu nieumyślnie zabił człowieka. Ta myśl nieustannie siedzi w jego głowie mimo upływu lat. Rozpoczął nowe życie w nowym miejscu. Ma ukochaną żonę, z którą spodziewa się dziecka. Praca prawnika również rozwija się w dobrym kierunku. Wygląda na to, że wszystko układa się po jego myśli a życie spokojnie toczy się swoim biegiem. Pewnego dnia żona Matta wyjeżdża służbowo a Matt otrzymuje wstrząsające zdjęcie na komórkę. Jego żona przebrana w perukę zabawia się w pokoju hotelowym z jakimś mężczyzną. Matt nie może uwierzyć w to co widzi. Wydawało mu się, że jego zona kocha go i ...
0
Wielki Lao Tzu – mędrzec Wschodu, raczej nie podbije Zachodu
Pod wieczór, gdy już wyłaczalem komputer ktoś dodał sentencję Lao Tzu (Laozi);Jeśli czujesz przygnębienie, to dlatego, że żyjesz w przeszłości. Jeśli czujesz niepokój, to dlatego, że żyjesz w przyszłości. Jeśli czujesz spokój, to dlatego, że żyjesz w teraźniejszości.  Można by to samo napisać wprost pomyślałem. Na przykład tak:: Nie wspominaj przeszłości, nie dręcz się przyszłością, a żyj tym co tu i teraz, a wtedy ogarnie cię błogi spokój...Nie trafiło do mnie to wyznanie Wielkiego Mistrza i dlatego licząc na dyskusję udostępniłem je ponownie, ale z własnym dopiskiem: Ja żyję polską teraźniejszością i wcale nie jestem spokojny!      Rankiem gdy ...
4