+ Załóż konto
Strona główna > Rozrywka > [Recenzja]Battle Arena Toshinden 2
ashinek
#ashinek
2015-01-13

Good job

15

[Recenzja]Battle Arena Toshinden 2

W czasach, gdy w domach królowało Playstation 1, a ilość salonów z automatami zwiększały się i rozpowszechniały wszędzie jednym z najpopularniejszych rodzajów rozrywki były bijatyki. Oczywiście te czasy nie wygenerowały patologicznych psychopatów chodzących po mieście i atakujących każdego, a wspierały współzawodnictwo. Wielu młodych ludzi poświęcało swoje pieniądze i czas na doskonalenie umiejętności, tylko po to by ich ksywka znalazła się najwyżej na liście rekordów, oraz współzawodniczyli z kolegami. Dziś niestety ten rodzaj rozgrywki odszedł w zapomnienie, salony zniknęły, a i inne rodzaje gier wiodą prym. Niemniej jednak z pewną dozą sentymentu powracam do starych czasów i wspominam dawno zapomniane tytuły. Jednym z nich za sprawą osoby, która czasami czyta moje teksty jest właśnie Battle Arena Toshinden 2. Z pewną dozą niepewności i strachu postanowiłem powrócić jednak do tego tytułu, bo czasami niestety zestawienie wspomnień z rzeczywistością wypada bardzo źle.

Gra ma oczywiście już swoje lata i trudno obiektywnie ocenić ją pod kątem graficznych odczuć. Gra zestarzała się i to dość brzydko. Najbardziej koją w oczy bardzo puste areny, jednak jestem w stanie to zrozumieć i wiele gier w tych okresach cierpiało właśnie na tę przypadłość. Pomimo, że postacie poruszają się dość sztywno i animacja nie jest wykonana w najlepszy sposób, bardzo cieszą ciekawe kreacje postaci. Pomijam tutaj oczywiście dwóch głównych protagonistów, jednak w wielu grach oni wypadają najbladziej. Reszta gladiatorów wypada naprawdę ciekawie i jest wykonana z pomysłem, to duży plus rekompensujący nieco powolne i toporne animacje, oczywiście ułatwia nam też identyfikowanie się z postaciami. Niestety poważnym minusem w animacji, jest również wykonanie ataków specjalnych, a raczej finisherów postaci. Pamiętam wykonywanie ich w Rival School, co prawda dziś zbliżenia na średniej jakości rendery wywołują lekki uśmiech, jednak migające kolory i próby maskowania niedoskonałości grą świateł nieco maskują niedoskonałości. Tutaj natomiast następuje tylko sekundowe zatrzymanie czasu i wykonanie kilku ataków specjalnych, składających się na większy finisher. Szkoda.
Pod kątem udźwiękowienia gra wypada bardzo poprawnie. Oczywiście pamiętajmy o tym, że w tego typu grach udźwiękowienie nie gra pierwszych skrzypiec, a jest jedynie małym dodatkiem do rozgrywki. W tle gra wzorowana na japońskich folkowych rytmach muzyka, a wojownicy wydają odgłosy podczas walki. Fajnie odwzorowany jest natomiast szczęk stali, co jest fajnym elementem rozgrywki.

Gra jednak zawsze stoi gameplayem. No dobra... gry stały gameplayem i nie inaczej jest tutaj. Mam osobiście mieszane uczucia jeżeli chodzi o BAT2, gra jednakowoż ma u mnie duży plus, bo traktuje o walkach broniami, a to jak wspominałem dość niezwykłe szczególnie gdy spojrzymy na bijatyki 3D, nie wspominając już o tamtej epoce w gamingu. Wspominałem już o dość topornych i powolnych animacjach, to niestety przedkłada się na rozgrywkę. Niestety kombinacji ataków mamy tutaj niewiele, a każda postać jest wyposażona jedynie w kilka ciosów specjalnych i finisherów, które możemy wykonać po zapełnieniu odpowiedniego paska. Jak w przypadku chociażby Street Fightera, na dalszy plan schodzi tutaj wykonywanie kombosów, a raczej precyzyjny atak z odległości i ewentualne zbliżenie się prostą serią do przeciwnika i wykonanie finishera, tak by skrócić pasek zdrowa oponenta do zera. Takie podejście do gry ma swoje wady i zalety. Przede wszystkim musimy dość dobrze poznać mocne i słabe strony naszej postaci, jednak rozgrywka przez to traci na tempie. Niespecjalnie wielka ilość kombinacji jest ukłonem w stronę graczy casualowych, bardzo prosto wprowadzić kogoś w tę grę, szczególnie, że wykonanie finisherów jest przypisane do prostej kombinacji kilku klawiszy, a ataki specjalne robi się w sposób znany od lat w bijatykach.

Devil May Cry 3 Special Edition – ponowne spotkanie z butnym
"Film powinien zaczynać się od trzęsienia ziemi, potem zaś napięcie ma nieprzerwanie rosnąć'(A. Hitchcock), cytat pewnie większości z was cytat znany. Ma on zastosowanie oczywiście w każdym nośniku opowieści, tak samo w książce, filmie jak i grze. Kiedy książka zaczyna się ciekawie i potem zaczyna tylko rozwijać całą koncepcję, czytamy stronę jedna po drugiej nie mogąc się oderwać. Potem okazuje się, że jest 5ta nad ranem, a za dwie godziny idziecie do pracy. Ta sama sytuacja ma się z filmami, oraz przede wszystkim dla mnie w grach. Są produkcje, które rozpoczynają się od mocnego uderzenia. Tak mocnego, że zapamiętujemy ...
0
[recenzja]Puppeteer – podróż do dzieciństwa
Swego czasu słyszałem o premierze tej gry i byłem nią nawet zainteresowany. Jednak w morzu wielu innych produkcji gdzieś mi umknęła i nie mogłem się do niej zabrać. Korzystając jednak z wizyty w sklepie w którym kupuję używane gry wpadła mi ona w ręce w dobrej cenie. Byłem bardzo podekscytowany więc bez zwłoki przysiadłem do ogrywania tytułu i czy to było dobre doświadczenie? No nic przekonajmy się. Już od pierwszych chwil gra urzeka swoją konwencja i kierunkiem artystycznym. Przypomina kukiełkowe teatrzyki. Każda z postaci przedstawionych w grze to właśnie kukiełka, którą na upartego dałoby się stworzyć samodzielnie, cały czas widoczna ...
0
[Felieton]Nostalgiczna podróż w przeszłość gracza lat 90tych
Polska myśl przedsiębiorcza zawsze mnie zaskakiwała. Spoglądając na najbogatszych ludzi w Polsce, naprawdę zaskakuje mnie, że to się udało. To oczywiście przedsiębiorcy, których podziwiam i bardzo szanuję, jednak za wieloma wręcz kultowymi rzeczami u nas w kraju stoi człowiek i jego historia jest nie rzadko zaskakująca. Pan Marek Jutkiewicz, bo to go można uznać za ojca legendy pegasusa zaczynał jako importer odzieży z Azji. Podczas swojej podróży napotkał on w Tajwanie odpowiednik konsoli NES, a musimy pamiętać, że wtedy Polska była mocno zamkniętym krajem. Gry podłączane pod telewizor zapewniające godziny zabaw były stosunkową nowością. Wraz z pomocą pana Dariusza ...
0
Muzyczna biblioteczka część V
Witam Wszystkich !    Na starcie życzę Wam Wesołych świąt i słonecznej pogody. Życzę wam rodzinnej atmosfery i mnóstwo inspiracji, abym mógł je przeczytać i dowiedzieć się czegoś nowego. Zapraszam do siebie, bo dziś część piąta. Będzie troszkę więcej piosenek. Jak wymienię za dużo to wystarczy, że głośno krzykniecie STOP. Nie zabraknie również teledysku. Tutaj znajdziecie coś przyjemnego dla oka, ucha i zespołu nienasyconego czytelnika. Uwaga ! Ostrzegam przed brakiem chronologii i nie jest alfabetycznie. Poradzicie sobie ? Zaczynamy !   Andrzej Korycki i Dominika Żukowska "Stary bar na Woolwich Road"; - Piękna piosenka i ...
4
[Felieton]Nostalgia graczy
Od dawna wiadomo, że nostalgia ma potężną siłę i wpływ na ludzi. Bardzo często upiększamy to co przeżyliśmy w przeszłości. Kiedyś powietrze było czystsze, a dzisiejsze Frugo smakuje gorzej niż to stare, chociaż tak naprawdę pewnie niczym się nie różni. Nasz umysł wyrzuca po prostu gorsze elementy wspomnień i upiększa przeszłość. To jest potwierdzone naukowo i wielokrotnie udowadniane na przykładzie wielu eksperymentów. Nostalgia pojawia się w wielu elementach naszego życia, nie tylko w grach, ale chciałbym skupić się głównie na tym. Nie jest tajemnicą, że uważam iż moje pokolenie, ludzi urodzonych w latach 90tych jest pokoleniem dwudziestoletnich starców, niestety ...
5
Dragon Ball Xenoverse
Trochę przerwy miałem, ale korzystając z wolnej chwili mogę podzielić się swoimi odczuciami z gry na którą dość długo się czaiłem i chciałem ograć. Uniwersum Dragon Ball dla każdego dzieciaka wychowanego w latach 90tych jest czymś szczególnym i zajmuje specjalne miejsce w sercu. Ze mną nie jest inaczej, a jako fan gier komputerowych nie dziwne było, że chciałem rozegrać epickie bitwy w tym świecie. Bardzo cierpiałem, kiedy okazało się, że PS3 cierpi na brak dobrych tytułów z tego uniwersum. Różne próby pozostawały niedosyt, bo przecież pamiętałem genialny Budokai Tenkaichi 3, niedościgniony ideał niesamowitych pojedynków Goku i ekipy, gra która ...
4
więcej

Komentarze

Kiedyś to grafika wydawała się taka super nowoczesna, robiła wrażenie.
Gość: pikpik - Zgłoś nadużycie 0 0
ashinek
powisem szczerze, że stare gry 3D, szczególnie bijatyki, które miały mocne zbliżenia i stawiano na realizm postaci wyglądały mocno średnio i bardziej jarałem się grami 2D, już wtedy była zwiększona rozdzielczość i większa paleta barw więc wyglądały dużo lepiej aniżeli wcześniejsze gry tego typu. Bardzo dziwił mnie początkowy bum na 3D, jednak jak widać po późniejszych produkcjach miało to głębszy sen
#ashinek - Zgłoś nadużycie 0 0
Aby dodawać komentarze należy być zalogowanym.
Zaloguj się lub załóż nowe konto
Ponadczasowe historie opowiedziane na nowo
"Dwa wielkie, godnością równe rody, W pięknej Weronie, gdzie rzecz ta się dzieje, Stary spór nowej zarzewiem niezgody, Znów krew szlachetną dłoń zacna przeleje." Kto z nas przynajmniej raz w życiu nie czytał tych wersów? Kto z nas nie zna dramatycznych losów Romea i Julii, najsławniejszych kochanków w historii? "Niech się więc stanie! Wszystkie moje siły Nagnę do tego okropnego czynu. Idźmy i szydźmy z świata jasnym czołem. Fałsz serca i fałsz lic muszą iść społem." Kto lepiej potrafi zagrzać się do walki, jak nie słynny Makbet, morderca ...
0
I dary przynieśli
Warto złożyć pewne sumyza Opatrzność Bożą.Może wtedy się rozumyprzy żłobie ukorzą.Nie było takich problemówprzy odnowie Tęczy.Wypada dać także temu,co przy żłobie klęczy.Zwyczaj stary składać daryKrólom nakazuje.Wolałby nakładać karyten, kto protestuje?Pragnie, by złoto do złotaza kadzidłem poszło?Były dymy i sromotai do czego doszło?Czas najwyższy głowy schylić,gdy szlachetna paczka,tak, jak kiedyś to czynilikrezus i prostaczka.A Pan ich pobłogosławii majętność całą.Może lepszy podział sprawitego, co zostało. ...
0
Polskie biurowce straszą pustkami
W warszawskich biurowcach przybywa pustostanów. Eksperci firmy Knight Frank, na badania których powołuje się "Puls Biznesu" szacują, że wskaźnik powierzchni niewynajętej przekroczył już 15 proc., osiągając poziom najwyższy od 10 lat. Jak podaje gazeta, w Warszawie jest już 4,3 mln mkw. nowoczesnych biur, a kolejne 614 tys. mkw. jest w budowie. Cytowani przez gazetę eksperci przewidują, że współczynnik pustostanów będzie coraz większy i w połowie 2016 r. może sięgnąć 19 proc. Problem ten poza stolicą jest nieco mniejszy. Najwięcej biurowców powstaje w Krakowie, Wrocławiu i Trójmieście, jednak wskaźniki powierzchni niewynajętej są tam stabilne. Najniższy poziom pustostanów odnotowano w Krakowie ...
3
Remigiusz Mróz - "Rewizja"
Kolejna książka Mroza za mną. Znowu namieszał w mojej głowie i po raz kolejny przekonuję się, że nie ma równego sobie współczesnego pisarza. Pisarz nie ucieka od trudnych spraw, a każda jego książka to perfekcyjna treść, doskonałe ukazanie świata, jakiego nie znamy - świata prawników i ciemnych interesów . Tym razem zostaną zamordowane dwie kobiety - matka i córka. Wszystkie dowody wskazują na Cygana - męża i ojca ofiar. Tym bardziej, że w grę wchodzi wysokie, milionowe ubezpieczenie. Wszyscy w to wierzą, oprócz Chyłki, która sama zmaga się z chorobą alkoholową, ale jej perfekcjonizm i wyczucie ...
0
Przed nami 42 dni hucznego karnawału
  W karnawale nigdy i nigdzie nie było ważniejszej sprawy, jak tylko żarcie, picie i huczne zabawy. A, gdy już po karnawale, czas na gorzkie żale – głosiło polskie przysłowie. Tradycyjnie od wieków, w dniu Trzech Króli (w niektórych krajach już od nowego roku), rusza w Europie i na świecie, czas karnawału – zapustów – zimowych balów, śpiewów, chodzenia przebierańców po wsiach i miastach i tańców przebierańców, barwnych maskarad i zabaw ulicznych oraz wesołych kuligów. Bawią się dorośli i młodzi. W Polsce najbardziej popularne są zapusty na Kaszubach, a także w południowych rejonach kraju, a w Europie – popularny jest Karnawał ...
0
Ameryka nie oddycha, czas na Super Bowl
Futbol amerykański to bezsprzecznie sport numer jeden w Stanach Zjednoczonych. Jego sezon rozpoczyna we wrześniu i trwa cztery miesiące. W tym czasie każda drużyna rozgrywa szesnaście meczów. National Football League czyli w skrócie popularna NFL jest podzielona na dwie konferencje w skład, których wchodzą cztery dywizje. Drużyny z tej samej dywizji rozgrywają miedzy sobą mecz i rewanż. Ponieważ w każdej dywizji jest po cztery zespoły więc żeby dopełnić sezon do szesnastu meczów przed sezonem ustala się która dywizja będzie grać przeciwko której. Każdego roku jednak drużyny z jednej dywizji grają między sobą a mecze miedzy dywizyjne są ...
4
Prawda  o   polskim  systemie  emerytalnym.
2015.09.19„Pod prąd" - KRÓTKO na TEMAT. Może się mylę, lecz widzę to tak (inaczej) !Prawda o polskim systemie emerytalnym.Już w roku 2000-ym (dwutysięcznym roku, ponad piętnaście lat temu), opierając swoje wyliczenia o zasady wprowadzonego w 1999 r. systemu emerytalnego, informowałem każdego kto ze mną rozmawiał na ten temat, że w przypadku spełnienia ustalonych reguł opracowanego systemu emerytalnego-rentowego, przyszłe świadczenie emerytalne najprawdopodobniej wynosić będzie:z I-go filaru około 40 % (+;- 5 %) aktualnego w danym czasie minimalnego wynagrodzenia,z II-go filaru około 25 % maksimum do 30 % aktualnego w danym czasie minimalnego wynagrodzenia,z Iii-go ...
0
Film światowy. Historia filmu skandynawskiego cz. 2
W latach dwudziestych duńscy i szwedzcy operatorzy pierwsi stosowali rozwiązania, które później przyjmowano w całej Europie. Do innowacji tych należała m.in.: podwójna ekspozycja, zdjęcia nakładane, mistrzowskie wykorzystanie światłocienia, retrospekcja- często sygnalizowana na przykład ściemnieniem na twarzy aktora. Pojawiły się przykłady użycia tzw. " subiektywnej kamery", narracji w pierwszej osobie. Ostatnim filmem niemym w duńskim kinie był "Będziesz szanował żonę swoją" z 1925 roku. natomiast wybitnym dziełem kina norweskiego była "Laila" z 1929 roku. Wprowadzenie filmu dźwiękowego w Skandynawii dokonano w sposób dość spokojny, a pierwsze takie filmy realizowane były w latach 1929-1931. Z udziałem szwedzkich ...
0
Czarna  lista.
2015.06.02„Pod prąd" - KRÓTKO na TEMAT. Może się mylę, lecz widzę to tak (inaczej) !Czarna lista.Federacja Rosyjska przekazała listę 89-ciu obywateli Unii Europejskiej objętych zakazem wjazdu do ich kraju. Na liście znalazło się między innymi 18-tu separatystów intelektualnych, pomazańców narodu, próżniaczej klasy, polskich {[(„polityków")]}.Rozpacz i oburzenie, którą przy tej okazji serwują nam polscy {[(„politycy")]} i polskie media jest niebywała.Jeszcze raz, dla tego kto nie słyszał.Te tuzy intelektu, polscy {[(„politycy")]} i {[(„dziennikarze")]} są oburzeni, że nie będą mogli pojechać sobie do Rosji.P.S.To kolejny przejaw niespotykanej w świecie głupoty. Prigol Link do strony:http://komentarz-spraw-aktualnych.webnode.com//http://inaczej-pl.webnode.com//...
0
Nordycka historia - prolog
Potężny pałac Walhalla w Gladsheim*, siedziba bogów z dynastii Azów, walkirii i Einherjer**.- Ojcze mój, potężny Odynie, cóż mamy uczynić ze zdrajcą Lokim? – drżącym od gniewu głosem zapytał bóg piorunów, Thor. Jednooki Áss spojrzał smutno na swego syna. Potężny bóg zasiadał we władczej pozie na swym tronie Hliðskjálf, z którego widział wszystko, co dzieje się w dziewięciu światach.- Synu, Loki stanowi dla nas zbyt duże niebezpieczeństwo, byśmy pozwolili mu pozostać wśród nas. Dlatego też zdecydowałem, że wyślę go do Midgardu. Pozostanie tam, aż nie okaże skruchy, a i wtedy pozostali bogowie będą musieli orzec, czy będą ...
0
Muzyczna biblioteczka część V
Witam Wszystkich !    Na starcie życzę Wam Wesołych świąt i słonecznej pogody. Życzę wam rodzinnej atmosfery i mnóstwo inspiracji, abym mógł je przeczytać i dowiedzieć się czegoś nowego. Zapraszam do siebie, bo dziś część piąta. Będzie troszkę więcej piosenek. Jak wymienię za dużo to wystarczy, że głośno krzykniecie STOP. Nie zabraknie również teledysku. Tutaj znajdziecie coś przyjemnego dla oka, ucha i zespołu nienasyconego czytelnika. Uwaga ! Ostrzegam przed brakiem chronologii i nie jest alfabetycznie. Poradzicie sobie ? Zaczynamy !   Andrzej Korycki i Dominika Żukowska "Stary bar na Woolwich Road"; - Piękna piosenka i ...
4
Norwegia. Kraj z portami na północy wolnymi od lodu
  Zima w tym kraju – jako najdłuższa pora roku - trwa od listopada do kwietnia. Zawsze mroźna i śnieżna, daje ogromną radość miłośnikom narciarstwa i różnych sportów zimowych. Podczas, gdy teraz w Polsce środek zimy, choć jakby przedwiośnie, na dalekiej północy Norwegii, prawdziwa zima. Zdarza się, że przychodzi tam już pod koniec września, lub w połowie października. Nagle po ciepłym lecie, w rejonach koła podbiegunowego Tromsø i Finnmark w północnej Norwegii, zaczyna niespodziewanie padać śnieg i zaczyna się nagła zima. I to tak silna, że nawierzchnie dróg są zasypane i śliskie, komunikacja autobusowa opóźniona, a samoloty koniecznie trzeba odmrażać. Tak też ...
0