+ Załóż konto
Strona główna > Styl życia > [Recenzja]Dante's Inferno(+18)
ashinek
#ashinek
2015-03-02

Good job

15

[Recenzja]Dante's Inferno(+18)

Dante's Inferno

Jestem fanem wszelkiego rodzaju slasherów, tak więc nie rzadko podchodzę nawet do tych mniej znanych produkcji z tego gatunku. Zakochany w Devil May Cry i God fo War zostałem przez te serie rozpieszczony i trudno odnaleźć mi coś co podbiłoby znów moje serce. Niemniej jednak do Dante's Inferno podchodziłem jak do jeża. Gra zbierała dość średnie opinie wśród recenzentów, często podkreślano podobieństwo do GoW'a, jednak w gorszym wydaniu. Nie zachęcało mnie to do wydawania pieniędzy, jednak w ostatnim czasie zdarzyło mi się wyłapać produkcję w dobrej cenie i postanowiłem dać jej szanse. Jak wyglądała moja przygoda przekonajcie się sami.

Graficznie gra nie wypada ani źle, ani bardzo dobrze. Bardzo dużą rolę odgrywa tutaj niemniej rola artystów. Pomimo średniej jakości tekstur gra nadrabia tutaj stylizacją. Bardzo mroczną zresztą. Jak sama nazwa wskazuje, gra luźno nawiązuje do Boskiej Komedii Dantego i jest bardzo mroczna, a wręcz momentami odpychająca. Po kolei zwiedzimy wszelkie kręgi piekielne, które są bardzo zróżnicowane. Na każdym z nich spotkamy innych potępieńców, skazanych za swoiste przewinienia. Bossy są wielkie i niewątpliwie stylizowane na te z God of War, ale dużo mroczniejsze i ciekawie wykonane. Niejednokrotnie miałem mieszane uczucia, walcząc chociażby z nieochrzczonymi niemowlętami posiadającymi ostrza zamiast rąk, czy kobietami demonami wypluwającymi macki z swoich pochw. Jak widać gra jest bardzo poważna i raczej przeznaczona dla osób pełnoletnich, niemniej jednak kreacja świata przez twórców okazała się wciągająca i w gruncie rzeczy przyjemnie na to mi się patrzyło.
Gorzej jednak przedstawia się tutaj muzyka. Przynudza i niespecjalnie jest ona godna zapamiętania. Powiem szczerze, że przez większość czasu nawet nie zwracałem na nią uwagi, bo byłem zajęty graniem. Inaczej sprawa wyglądała jednak z grą aktorską. Ta jak najbardziej mi odpowiadała, dodatkowe wrażenie robiły krzyki torturowanych dusz, oraz wypowiadane przez ukryte dusze kwestie, co stanowiło swoistą wskazówkę przy ich odszukiwaniu.

Jeżeli chodzi o gameplay sprawa ma się podobnie. Gra jest fajna, czuć że wzorowano się na postaci Kratosa. Wręcz niektóre kombinacje żywcem z serii o spartiacie wyciągnięto, pomimo że Dante posługuje się zupełnie inną bronią. Posiada on kosę, którą już na początku wyrwał samej śmierci, ta potrafi się nieco wydłużyć i jest orężem o dość sporym doświadczeniu. Nasz krzyżowiec posługuje się nią dość sprawnie i same animacje wyglądają naprawdę dobrze. Kolejnym podobnym do GoW'a elementem są finiszery przeciwników. Mięso armatnie możemy chwycić i zabić od razu, na dwa sposoby, o czym za chwilę, a silniejszych musimy najpierw osłabić, a potem wykonać egzekucję związaną z QTE. Drugim orężem naszego grzesznika jest krzyż, pamiątka po swojej małżonce Beatrice. Ten pełni rolę broni dystansowej i tutaj pojawia się wspomniane dwa rodzaje finiszerów. Kosa odpowiada za złe moce, a krzyż za dobre. Gracze wykonując egzekucję dokonują wyboru czy zabić potwora, czy też rozgrzeszyć go. Podobna sprawa ma się z znajdowanymi grzesznikami, tego typu akcje owocują zwiększaniem się doświadczenia w jednym z dwóch drzewek umiejętności dobra i zła. Zebrane doświadczenie możemy przeznaczyć na zdolności, a te są odblokowywane w miarę z odblokowywaniem kolejnych poziomów w drzewek. To zdefiniuje nasz sposób rozgrywki, podczas jednorazowego podejścia trudno zdobyć pełnie poziomów w obu drzewkach, mi się to nie udało i większość recenzentów wspominało, że jest to niemożliwe. Możemy jednak spokojnie rozwijać oba drzewka jednocześnie i wybierać co ciekawsze zdolności.

Wspominałem już, że system walki jest podobny do God of War. Widać do chociażby w sterowaniu, nasza postać może wykonywać atak silny i szybki, podobnie jak w przypadku sterowania Spartiatą po przytrzymaniu silnego ataku wybijemy przeciwnika w powietrze i wyskoczymy za nim.

Devil May Cry 3 Special Edition – ponowne spotkanie z butnym
"Film powinien zaczynać się od trzęsienia ziemi, potem zaś napięcie ma nieprzerwanie rosnąć'(A. Hitchcock), cytat pewnie większości z was cytat znany. Ma on zastosowanie oczywiście w każdym nośniku opowieści, tak samo w książce, filmie jak i grze. Kiedy książka zaczyna się ciekawie i potem zaczyna tylko rozwijać całą koncepcję, czytamy stronę jedna po drugiej nie mogąc się oderwać. Potem okazuje się, że jest 5ta nad ranem, a za dwie godziny idziecie do pracy. Ta sama sytuacja ma się z filmami, oraz przede wszystkim dla mnie w grach. Są produkcje, które rozpoczynają się od mocnego uderzenia. Tak mocnego, że zapamiętujemy ...
0
O kinie...nieobiektywnie: cz. 93 - Grand Budapest Hotel
93. Grand Budapest Hotel (The Grand Budapest Hotel) – 2014 Gatunek: Dramat, Komedia MOJA OCENA: 8/10 (BARDZO DOBRY)         POLECAM!!!!!!!!!!!!! Dzieło Wesa Andersona aż roi się od znaków rozpoznawczych reżysera. Jest dekoracyjna symetria kadrów, nastrojowa muzyka Alexandre'a Desplata, jest i baśniowość przełamana humorem i groteską. Wydaje się też, że do produkcji Anderson zaangażował wszystkich swoich ulubionych aktorów-przyjaciół (Bill Murray, Edward Norton, Tilda Swinton, Adrien Brody, Willem Dafoe, Owen Wilson), którzy na ekranie stworzyli galerię bogato wystylizowanych epizodycznych postaci. Oglądając Grand Budapest Hotel momentami odnosi się wrażenie, że świat wykreowany przez reżysera jest, wzorem staromodnych zabawek, nakręcany ...
0
O kinie...nieobiektywnie: cz. 92 - Zelig
92. Zelig – 1983 Gatunek: Komedia, Dokumentalizowany MOJA OCENA: 7/10 (DOBRY)           POLECAM!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! To jeden z najlepszych filmów Woody Allena. Niby komedia, a nikczemnie przenikliwa, w swojej prostocie na tyle prawdziwa, że aż bolesna. Allen śmieszy, czaruje żartami na absurdalnym poziomie, opowiada historię mało poważną, wypada rzec nawet – fantastyczną.Jednak jego kino ma to do siebie, że pod powłoką humorystyczną kryje się gorzka refleksja, głęboka prawda o istocie ludzkiej, bynajmniej nieśmieszna. Powstały w 1983 roku „Zelig" to, jak się zdaje, zabawa z formą, ot ciekawe ćwiczenie stylistyczne, trochę na modłę tradycyjnych parodii filmowych (tutaj wszelkich ...
0
O kinie...nieobiektywnie: cz. 88 - Poradnik pozytywnego myśl
88. Poradnik pozytywnego myślenia (Silver Linings Playbook) – 2012 Gatunek: Dramat, Komedia MOJA OCENA: 6/10 (NIEZŁY) Poradnik pozytywnego to nieźle zrealizowany obraz opowiadający o dysfunkcyjnych bohaterach szukających po prostu swojego miejsca w świecie. Z niebywałą zręcznością reżyser David O.Russell nakreśla skrajności, jakim poddawany jest człowiek zakochany. Grane przez Bradleya Coopera i Jennifer Lawrence postacie muszą zmierzyć się z obsesją sabotującą próby powrotu do rzeczywistości oraz depresją wywołaną niespodziewaną utratą ukochanych osób. Łaskawy los krzyżuje ich ścieżki, by mogli sobie pomóc zapomnieć i wybaczyć. Widzowie natomiast tym kontaktom się przyglądają i czerpią uciechę. Trzeba wykazać dużo złej woli, żeby ...
1
[recenzja]Puppeteer – podróż do dzieciństwa
Swego czasu słyszałem o premierze tej gry i byłem nią nawet zainteresowany. Jednak w morzu wielu innych produkcji gdzieś mi umknęła i nie mogłem się do niej zabrać. Korzystając jednak z wizyty w sklepie w którym kupuję używane gry wpadła mi ona w ręce w dobrej cenie. Byłem bardzo podekscytowany więc bez zwłoki przysiadłem do ogrywania tytułu i czy to było dobre doświadczenie? No nic przekonajmy się. Już od pierwszych chwil gra urzeka swoją konwencja i kierunkiem artystycznym. Przypomina kukiełkowe teatrzyki. Każda z postaci przedstawionych w grze to właśnie kukiełka, którą na upartego dałoby się stworzyć samodzielnie, cały czas widoczna ...
0
Gry weszły do popkultury, czas strat i dziwnych decyzji.
Od dłuższego czasu gry stały się zabawą wsiąkniętą głęboko w popkulturę. Obraz gracza mocno się zmienił, wyszedł on z jaskini, a i persony związane z grami stały się celebrytami. Powstały nawet postawy typu gamergirl, gdzie młode dziewczyny kreują się na dziewczyny które grają pozują z padami i w ogóle. Graczy też nie kojarzy się tylko z spasionymi facetami, którzy wpieprzają masę chipsów i napojów gazowanych podczas zarywania nocy. Coraz mniej ludzi dziwi się słysząc, że 20paro czy nawet starszy człowiek mówi, że gra w gry. I to być może są pozytywy, zwiększenie popularności czegoś sprawia, że powstaje o tym ...
0
więcej

Komentarze

Aby dodawać komentarze należy być zalogowanym.
Zaloguj się lub załóż nowe konto
Sezon na karpia czyli ryby i dzieci głosu nie mają
Sezon na karpia czyli ryby i dzieci głosu nie mają opublikowano 19 grudnia 2013 r. na www. angelinaisone.blog.pl   Pamiętam z dzieciństwa karpia pływającego w dużej misie albo wannie. Jego duże oczy i poruszające się skrzela. Zawsze było mi go żal, więc zanosiłam mu okruszki chleba do wody. Pamiętam jak potem zabijano go młotkiem... ale najbardziej utrwalił mi się w pamięci widok, gdy po odkrojeniu głowy ryba jeszcze podskakiwała. Potem przyszły czasy gotowych filetów rybnych i już nikt w domu nie zabijał karpia.Dorosłam, sama zaczęłam prowadzić dom, ale nigdy na Wigilię nie ma na moim stole karpia. I nie wiem czy ...
0
Przykra  wiadomość.
2016.12.06Przykra wiadomość.To WASZA WINA !!! Prigol Link do strony:http://komentarz-spraw-aktualnych.webnode.com//http://inaczej-pl.webnode.com//http://antymedia-pl.webnode.com//http://teoria-chaosu.webnode.com//http://prigol.piszecomysle.pl//https://plus.google.com/u/0/100624218056367361709/posts facebook: komentarz.opinia ...
1
Poddziałanie 1.1.1, czyli szansa dla małych przedsiębiorstw
Na lata 2014-2020 Unia Europejska przeznaczyła ogromny kapitał, który ma na celu zwiększenie nowatorstwa naszego kraju.Bezpośrednio wpłynęły na to ostatnie badania odnośnie poziomu innowacyjności poszczególnych państw Unii Europejskiej, które wykazały że w tej kwestii Polski rozwój pozostawia wiele do życzenia.Aby umożliwić jej odpowiednią integrację z pozostałymi krajami członkowskimi, opracowane zostało między innymi Poddziałanie 1.1.1, mające na celu pobudzenie innowacyjności polskich przedsiębiorstw poprzez wykorzystywanie wyników badań z sektora R+B.Beneficjentami powyższej inicjatywy są podmioty, spełniające kryteria mikro, małego bądź średniego przedsiębiorcy. Mogą oni starać się o uzyskanie dofinansowanie na projekty, które swoim zasięgiem obejmują prace rozwojowe i badania ...
0
Leksykon filmowy. Melodramat cz. 1
Wielkie namiętności, emocje, śmiech i łzy, cierpiące bohaterki i niewierni mężowie- to cechy charakteryzujące melodramat. Choć jest to gatunek, który pojawił się na ekranach kin prawie natychmiast po narodzinach kina, to nadal jest chętnie oglądamy, bo widzowie- szczególnie kobiety- lubią oglądać filmy o miłości. Ja nie należę do zwolenników tego gatunku, ale postaram się jak najlepiej go omówić. Konwencje tego gatunku są jednolite. Melodramaty opowiadają o miłości dwojga ludzi, którzy przypadkowo zakochują się w sobie- często od pierwszego wejrzenia- jednak na ich drodze do szczęścia piętrzą się trudności. I od tego momentu akcja rozwija się w ...
0
Czy to droga ku zagładzie?!
Coraz częściej dochodzą nas słuchy o zdarzeniach, które wywołują lęk i osłupienie. Przecieki, podsłuchy stały się jakby normą. Obecny rozwój intelektualny narodów, wskazywał by na to, że zrozumienie świata jest coraz większe, bardziej dogłębne. Jednak nic bardziej złudnego: parę dni temu rosyjska TV w programie głównych wiadomości nadała nagranie podsłuchanej rozmowy Johna Kerry z główną figurą terrorystów islamskich w Syrii! Czy todwulicowość, czy norma? Nie jest tajemnicą, że na styku Rosja – Stany Zjednoczone, dochodzido eskalacji tarć, skutkiem czego Putin demonstracyjnie wyszedłz dwustronnej umowy dotyczącej utylizacji materiałów radioaktywnychz których to jest produkowana broń nuklearna, i to po każdej ...
3
Jestem liściem
Jak ten żółty liść na słońcu jeszcze się w słoneczku grzeję, ale chłody przyjdą w końcu. Spadną deszcze. Wiatr zawieje. Jeszcze ciepło, jeszcze w złocie kołyszę się między swymi, ale już nie słucham pociech z myślami tańcząc chmurnymi. Jeszcze się gałęzi trzymam. Dumnie patrzę w konar drzewa. Tak być musi. Przyjdzie zima i zabierze mnie do nieba. Jak ten liść złoty na wietrze, jeszcze błyszczę, jeszcze zdobię i jesiennym szumię wierszem, a potem pofrunę sobie. Nie będę już uwiązany, przyrośnięty, przytwierdzony. Ulecę pod nieboskłony. Na ziemię ...
0
niedokończona
to kolejny kawałek o prawdzie,mądry,do szpiku przesiąknięty szczerością,elo,elo,lece w tle z naleciałością,pozdrawiam tych wszystkich co zmagają się z losu przeciwnością.Nawet nie wiesz czasami że nie jesteś sam,i tak naprawdę udają tym kim nie są, de facto.Między prawdą,a kłamstwem jest cienka linia,z tak zwaną stagnacją.. nie wiem co mam zrobić,kiedy mocniej bije mi serce,tak sie zastanawiam czy to mój czas i moje miejsce. Zdrada to nie tylko współczynnik fizyczny żeński z męskim,tylko całokształt doznań związanych we wspólnym kontakcie obydwojga płci.Zastanówmy się wspólnie czy obcowanie samo w sobie jest tylko aktem,aczkolwiek wszystko zaczyna się wcześniej. Pielęgnacja myśli o danej osobie, fantazje seksualne,sprawiają w ...
0
Ja nie mam nic, ty nie masz nic, on nie ma nic ...
„(...) ja nie mam nic, ty nie masz nic, on nie ma nic (...) To razem właśnie mamy tyle, w sam raz tyle, żeby założyć wielką fabrykę..." – Reymont „Ziemia obiecana" Kiedyś uczyłam w bardzo specyficznej klasie dawnej szkoły podstawowej. Powstała w wyniku eksperymentu szkolnego. Z najlepszych uczniów utworzono najlepszą klasę, najgorsi trafili do najgorszej. Pierwsi stali się bardzo zarozumiali, z drugimi nie dało się normalnie pracować. Nauczyciele przedmiotów zmieniali się praktycznie po każdym półroczu. Wreszcie trafiło na mnie.Przepracowałam z tymi ludźmi trzy lata.Część z nich miała kuratora, część wywodziła się z patologicznych rodzin, części w orzeczeniu psychologa ...
3
Cieszmy się z małych rzeczy...
"Cieszmy się z małych rzeczy, bowzór na szczęście w nich zapisany jest!" – Sylwia Grzeszczak, Liber Niedawno miałam wielką okazję cieszyć się z małych rzeczy, małych spraw. Niedawno miałam okazję być wyjątkowo szczęśliwa, bo coś zasmakowało, coś się wydarzyło.... Szpital. Blokada dróg żółciowych. Od tygodnia nie mogę jeść. Wszystko boli. Trzeba wykonać ERCP... takie badanie? zabieg? łączące endoskopię i rentgena. Przed ERCP dzień bez jedzenia, po nim kolejny dzień głodówki. Można ostrożnie łyk wody.. i wreszcie radosny ranek w szpitalnej sali. Najpierw szybki prysznic, potem herbata! Zaparzona świeżo herbata! Taka zwykła herbata! W zwykłej szklance! Siedzimy we trzy na krzesełkach ...
4
"Pozytywka" Agnieszka Lis
Nadchodzi oczekiwany dzień ślubu Moniki. Nie wygląda to tak jakby tego pragnęła Monika, ale nie miała ona tyle odwagi, żeby wyrazić swoje zdanie. Za wesele płacili jej rodzice i wszystko musiało być według ich uznania. Wystrojony Kościół, sukienka zbyt falbaniasta, wesele wystawne i huczne. Przecież Monika ich jedyna córka ze wsi przenosiła się do Warszawy. Mąż Robert bogaty, przystojny z pozycja społeczną jednak nie okazuje się tym jednym i wymarzonym. Tuż po ślubie zdradza Monikę z innymi kobietami. Na weekendy wyjeżdża służbowo, ale z praca nie maję te wyjazdy nic wspólnego. Monika całe dnie siedzi sama w czterech ścianach i ...
0
Pancerni kontra piechota
Witam  Stary nudziarz ze mnie, bez wątpienia.  Uczepiłem się, jak rak torby, tematu bezpieczeństwa na ulicach. Jakby nie było o czym innym pisać.  O gotowaniu - nie, bo nie umiem. O polityce - nie, bo apolityczny ze mnie typ był zawsze, do partii nie należałem i partyjniactwo mi śmierdzi fałszem. O rękodziele, kulturze, robieniu filmów i na inne obce inteligencji tematy mogę pisać, ile wlezie, ale nie tu. A o bezpieczeństwie na ulicach trzeba nie tylko mówić wiele, ale wręcz trąbić rozgłośnie.  KAŻDY może być rozjechany na pasach, nawet ten, który dopiero co wysiadł z auta i automatycznie zaliczył ...
0